Alcobaça - 8.06.2017

05.08.17, 15:22
Do Alcobaçy przyjechałyśmy z Mafry, poniżej link na opis:

Mafra - 8.06.2017 (link)
    • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 05.08.17, 18:19
      I to był właśnie ten dzień, kiedy to jechałyśmy najpierw na północ, mijałyśmy Óbidos, po to żeby potem wrócić i właśnie tam przenocować - inaczej się nie dało - trochę zygzakiem, ale tylko tak można było zrealizować to co zaplanowałyśmy zyskując na czasie kolejnego dnia.

      https://fs5.directupload.net/images/user/170805/9fgw9voi.jpg
      • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 07.08.17, 02:01
        Alcobaça

        Niewielka Alcobaça istnieje w cieniu jednego zabytku - wspaniałego opactwa cystersów z 1153 r., umieszczonego przez UNESCO na Liście Światowego Dziedzictwa. Kompleks słynie z nastrojowych wnętrz, przenoszących w czasy średniowiecza.

        https://fs5.directupload.net/images/user/170807/h8ljtgq2.jpg
        • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 07.08.17, 17:33
          Mosteiro de Santa Maria de Alcobaça to kompleks o surowym, ale nastrojowym obliczu, wycyzelowany do najdrobniejszych szczegółów.
          Miejsce, które absolutnie trzeba zobaczyć. Wzorowany na francuskim Clairvaux szybko awansował do grona najbardziej wpływowych opactw cysterskich. Cystersi w milczeniu oddawali się pracy i modlitwie, stosując się do reguły św.Bernarda, nakazującej odrzucenie zbytku, przywilejów i ostentacji.
          Alcobaça, ukończona w połowie XIII w., rozkwitała przez sześć stuleci. Opaci zdobyli władzę nad całym regionem, w dodatku poza królewskim zwierzchnictwo. Poczynając od schyłku XVI w., mnisi zwrócili się ku sztuce i literaturze. Zaowocowało to powstaniem wspaniałych rzeźb i zgromadzeniem jednego z najwspanialszych księgozbiorów w całej Portugalii. Podobno w szczycie rozwoju klasztor zamieszkiwało 999 mnichów; zobligowani do codziennej posługi, odprawiali msze grupami.
          Później zakonne szeregi się przerzedziły, zdziesiątkowane przez zarazę. Z czasem życie klasztorne się odrodziło, kolejny okres prosperity przypadł na schyłek XVIII wieku. Rozwijała się działalność rolnicza, a świeżo rozbudowane kuchnie przygotowywały niezwykle wystawne posiłki - skromne życie poszło w zapomnienie.
          W 1810 r. opactwo złupili Francuzi. Po zarządzonej przez władze portugalskie w 1834 r. kasacie zakonów, Alcobaçę opuszczono.

          Główna fasada kościoła

          Gotycka brama główna zachowała się do dnia dzisiejszego, po obu jej stronach stoją marmurowe figury św. Benedykta i św. Bernarda, ponad nimi alegorie czterech cnót: odwagi, mądrości, sprawiedliwości i umiaru. W niszy środkowego zwieńczenia ponad rozetą stoi statua Matki Boskiej Wniebowziętej. Monumentalny klasycystyczny charakter ozdobnej fasady został zmieniony na barokowy podczas renowacji w XVIII wieku.

          https://fs5.directupload.net/images/user/170807/ufixa6t8.jpg
          • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 07.08.17, 18:02
            Kupiłyśmy bilety – dlaczego o tym wspominam? Bo były to bilety łączone, zabytki pod patronatem UNESCO połączone w jedno – bilet ważny na tydzień, ponieważ każdy z tych obiektów znajduje się w innym mieście: Alcobaça, Batalha i Tomar. Tego dnia byłyśmy w Alcobaça, następnego miałyśmy być w Batalha a do Tomar miałyśmy zajechać dopiero za cztery dni. Nasz bilet, który był i tak dla dwóch osób, na końcu byl ostemplowany ze wszystkich stron.
            Przy wejściu usłyszałyśmy znowu język polski – matka tłumaczyła córeczce, że podróże kształcą. Dziecko miało nie więcej niż 8 lat – zatrzymałyśmy się, zamieniłyśmy kilka słów. Dowiedziałyśmy się, że spędzali urlop w Aveiro i przyjechali specjalnie do Alcobaçy, mała była zachwycona tym co widziała, ona już złapała bakcyla przygody i ciekawości – tak to jest ludzie podróżują nawet z małymi dziećmi i oglądają to co chcą zobaczyć – no ale to młodzi ludzie, mają energię, pomysły i chęć poznawania świata – ta reszta wsiada w autobus, który zatrzymuje się po drodze żeby mogli sobie zrobić zdjęcie i powiedzieć: byłem/byłam.

            https://fs5.directupload.net/images/user/170807/uk3v5dpr.jpg
            • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 01:27
              Mosteiro de Santa Maria de Alcobaça

              Dwanaście lat wcześniej byłam już w Alcobaça, byłam teę w Batalha – to było w drodze do Fatimy i nie było czasu na oglądanie krużganków, tego co najciekawsze i najpiękniejsze. Wtedy plac przed kościołem, dzisiaj tworzący wspaniałą oprawę dla fasady Mosteiro de Santa Maria de Alcobaça, całkowicie rozryty był jedną wielką budową.

              Nie udostępniono całego opactwa, ale to, co się widzi i tak zapiera dech w piersiach. Główne wejście prowadzi przez gotycki portal do trójnawowego kościoła. Wnętrze, przekryte wysokim sklepieniem, ma 109 m długości. To największa świątynia w Portugalii. Króluje w niej prostota i czystość formy - na głównym ołtarzu jest zaledwie jeden krucyfiks i posąg Chrystusa. W południowej części transeptu widnieje XVII-wieczny terakotowy relief, przedstawiający żywot św. Bernarda.

              Założenie opactwa w 1153 roku jest związane z przybyciem do Portugalii w 1138 roku zakonu cystersów.
              W marcu 1147 roku król Alfonso Henriques zdobył mauretańską twierdzę Santarém. Upamiętniając to zwycięstwo, król wypełnił ślub, jaki złożył przed bitwą, że wzniesie potężny kościół dla cystersów. Ogromne przedsięwzięcie zostało ukończone w 1223 roku.

              Mosteiro de Santa Maria de Alcobaça albo Real Abadia de Alcobaça(królewskie opactwo Alcobaça) już pod koniec XIII w. zyskało ogromne wpływy, stając się najpotężniejszym w kraju.
              Szczególną pozycję zapewniało mu dogodne położenie wśród uprawnych pól, winnic i sadów, a sprawowana nad dwunastoma miastami i trzema portami morskimi jurysdykcja przynosiła mnichom ogromne zyski. Imponujące gmachy kościoła i klasztoru w Alcobaça, obok zespołów klasztornych w Belem i Batalha, do dziś uchodzą za najpiękniejsze, najważniejsze i najbardziej typowe zabytki gotyckiej architektury w Portugalii.
              Kolejni monarchowie również przyczyniali się do rozbudowy klasztoru. Król Dionizy, na przykład, wzniósł główne krużganki.

              Mosteiro de Santa Maria de Alcobaça, niezamieszkany od czasu kasaty zakonu w 1834 r., wciąż zdaje się emanować silą, bogactwem i przepychem. Nietrudno sobie wyobrazić, jak wyglądało to miejsce w czasach, gdy przebywało w nim ok. 1000 zakonników. Ich ekstrawaganckie i wystawne życie, a także panująca w zakonie atmosfera upadku i zepsucia stały się tematem niezwykłych anegdot opowiadanych przez XVIII-wiecznych podróżników.
              Wybujała swawola i przesadne bogactwo nie przeszkadzały jednak cieszyć się mnichom opinią gościnnych, hojnych i miłosiernych. Poza tym zakonnicy świetnie znali się na uprawie roli, dzięki czemu okolice klasztoru do dziś są najlepiej zagospodarowanymi gruntami w Portugalii.

              Kościół opactwa to największa sakralna budowla w Portugalii jest główną świątynią całego kompleksu, wzorowana na słynnym kościele w opactwie cystersów w Cîteaux we Francji. Gotycka fasada świątyni została zasłonięta barokowymi elementami XVII i XVIII-wiecznej architektury, na szczęście z wnętrza usunięto wszystkie późniejsze dekoracje, przywracając w ten sposób wąskim, strzelistym nawom ich pierwotną prostotę.

              https://fs5.directupload.net/images/user/170808/dskhrfyu.jpg
              • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 11:57
                Na pierwszy rzut oka wnętrze świątyni jest powalające, surowe smukłe kolumny, żadnych ozdób, przejście na wprost główną nawą jest udostępnione dla wszystkich, tam idą wszystkie wycieczki, które mają zbyt mało czasu żeby zagłębić się w „szczegóły” – w przylegające do kościoła krużganki i otaczające je zakrystie, refektarz czy klasztorną kuchnię.
                Tuż za głównym portalem po lewej stronie znajduje się wejście Sala dos Reis (Sala Królów), której nazwa nawiązuje do zgromadzonych tam posagów wszystkich portugalskich władców aż do Józefa I, który zmarł w 1777 r. Niebieskie, XVIII-wieczne azulejos przedstawiają oblężenie Santarém. Ślubowanie króla Alfonsa I Zdobywcy oraz założenie klasztoru. W sali można też obejrzeć jeden z łupów wojennych - ogromny, metalowy kocioł(caldeira), w którym gotowano zupę dla armii hiszpańskiej przed bitwą pod Aljubarrota w 1385 r.

                https://fs5.directupload.net/images/user/170808/xezuoxvr.jpg
                • czarek_sz Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 12:13
                  Wiesz tam świat się zatrzymał. Ja gdy chcę takie rzeczy oglądać to jadę / jedziemy z Janeczką na warszawską Starówkę. Tam jest podobnie, tam widzę AKowców walczących z Niemcami tam widzę przekupki które karmią gołębie i przekomarzają się. A wszystko kilkaset lat temu. A jakby przed chwilą.
                  • a74-7 Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 13:19
                    A dla mnie Starowka to piekny kawalek wspomnien z randek w mlodosci, pewnego klubu studenckiego, kilku knajpek
                    no i pieknej architektury .
                    Dopiero jak sie nosek wychyli za domowe pielesza okazuje sie ,ze wszedzie maja takie pieknosci ,o ile nie piekniejsze smile
                    A wiesz masko, tak sobie mysle ,ze z tymi pieknymi azulejo to wspanialy pomysl, sa niepowtarzalne i latwe w konserwacji smile I chlodza mile....
                    • czarek_sz Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 13:23
                      O jakiej Starówce mówisz A ? sorki za pytanie.
                      • a74-7 Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 14:09
                        O naszej,Warszawskiejsmile
                        Lazilismy weekendowo potanczyc do piwnicy ,na prawym rogu strony Barssabig_grin
                        A randkowo do kameralnej restauracyjki przy Piwnej,Le Petit Trianon smile
                        Do innych tez, ale te najcieplej przechowuje w pamieci ;-D
                        Pozdrawiam i juz nie zasmiecam watku maski smile
                        • czarek_sz Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 14:21
                          Nie zaśmiecasz nawet tak nie myśl. Maska jest bardzo tolerancyjna. Żebyś wiedziała ile moich fochów i nie tylko fochów zniosła. Za to bardzo Jej dziękuję i kolejny raz Ją przepraszam smile Co do Wawy. Kameralnych było kilka. Najsłynniejsza to ta w Kongresowej ale ja mieszkając na Mokotowie znałem Kameralną przy więzieniu. Winkiel Rakowieckiej i Alej Niepodległości. To była podła knajpa ale nie droga. Zachodziłem nieraz do niej po robocie z kolegą na małego pod zimne nogi albo śledzika. Teraz jest tam jakiś bank. Przejeżdżam nie raz i wspominam. Z żalem sad
                    • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 13:41
                      a74-7 napisał:

                      > A wiesz masko, tak sobie mysle ,ze z tymi pieknymi azulejo to wspanialy pomysl,
                      > sa niepowtarzalne i latwe w konserwacji smile I chlodza mile....

                      To namiastka portugalskich azulejos - one zadziwiają, zachwycają ale te najpiękniejsze dopiero pokażę - w Coimbrze, w Porto, w Lizbonie...
                      • czarek_sz Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 13:55
                        Masko a w Porto też będziesz ? wiesz , bo tam piłka rządzi. Porto to wielokrotny mistrz Portugalii. Benfica Lizbona też się stara i tak się okładają. Ale walczą honorowo.
                • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 14:19
                  Z Sala dos Reis przechodzi się do krużganków króla Dionizego, Claustro do Silencio(krużganki ciszy) o kamiennych oknach z maswerkami.
                  Centrum średniowiecznego klasztoru było metaforą niebiańskiego raju. Claustro do Silencio, ponieważ mnisi byli zobowiązani w tym miejscu do zachowania milczenia, zostały dostosowane do obowiązujących w XIII wieku struktur.
                  Wybudowane na początku XIV w. za panowania "króla-poety" Dionizego, który zapoczątkował w opactwie kultywowane przez wiele lat tradycje literackie i artystyczne,
                  W XVI w. dobudowano górną część krętych kolumn, manuelińskie sklepienie łukowe, w północnym narożniku kryją niezwykły, ośmioboczny lawaterz czyli piękną, ośmiokątną umywalnię, tradycyjnie umieszczoną naprzeciwko refektarza, będącą jednym z niewielu dzieł z okresu renesansu.
                  Eleganckie arkady otaczają dziedziniec z drzewkami pomarańczowymi i przystrzyżonymi żywopłotami.

                  https://fs5.directupload.net/images/user/170808/i6nrhlyy.jpg
                  • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 08.08.17, 23:56
                    Z krużganków przechodzi się do kapitularza (z nadnaturalnej wielkości posągami), potem do skrzydła północnego, dormitorium, kuchni i refektarza. W amfiteatralnym dormitorium, wykorzystano naturalne nachylenie terenu. Harmonie wnętrza zburzyło jednak dobudowanie schodów podczas renowacji w latach 40-ych XXw.

                    Kuchnia, to mroczne, olbrzymie pomieszczenie zbudowane w rogu krużganków klasztornych, powstało chyba z myślą o gigantach, jest ono niewątpliwie jedną z największych atrakcji klasztoru.
                    Całkowicie wyłożone kaflami, dwa potężne ruszty, na których jednocześnie można było upiec nawet całego wołu. Za kamiennymi stołami umieszczono rząd zbiorników zasilanych wodą z rzeki Alcôa, której bieg specjalnie zmieniono, by dostarczała do klasztoru bieżącą wodę.
                    Wśród barokowych akcentów uwagę zwracają kurki w formie medalionów.

                    Widok kuchni z piwnicami i olbrzymim, stożkowatym kominem, podpartym ośmioma żelaznymi słupami, a także z ogromnym drewnianym stołem, daje wyobrażenie o tym, jak bardzo wystawne życie wiedli bracia zakonni. Wszystko wygląda jak przed laty, nawet strumień z pobliskiej rzeki Alcôa nadal przepływa przez środek pomieszczenia. Pomysłowi mnisi mogli dzięki temu swobodnie używać wody do gotowania i mycia, a także łowić świeże ryby wprost do kamiennych mis!
                    Zakonnicy ucztowali z wielkim upodobaniem, zajadając przeróżne smakołyki i delikatesy, takie jak konserwowane minogi morskie, jadalne gniazda ptaków oraz płetwy rekinów. Oprowadzający po klasztorze przewodnicy opowiadają, że wąskie drzwi z kuchni do refektarza były dla mnichów praktycznym testem na nadwagę i wszyscy ci, którym nie udało się przez nie przecisnąć, podejmowali przymusowy post.

                    https://fs5.directupload.net/images/user/170808/a829e7fa.jpg
                    • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 09.08.17, 02:44
                      Z krużganków powróciłyśmy do kościoła...

                      https://fs5.directupload.net/images/user/170809/4dltggha.jpg
                      • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 09.08.17, 03:09
                        W surowej, gotyckiej świątyni uwagę zwraca ozdobne wejście do zakrystii, inkrustowane ornamentami korali i wodorostów o dziwacznych, spiralnych kształtach, Te charakterystyczne dla sztuki manuelińskiej elementy pojawiają się także w zespołach klasztornych w Tomar i Batalha.
                        Poniżej sarkofag króla Pedro I - ale o tym w następnym poście.

                        https://fs5.directupload.net/images/user/170809/vpoz6jpt.jpg
                        • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 09.08.17, 16:19
                          Zwłoki na tronie

                          Racje stanu zmusiły Piotra I, syna i dziedzica Alfonsa IV do ślubu z Constanzą, infantką kastylijską, mimo iż był szaleńczo zakochany w damie jej dworu, lnês de Castro. Po śmierci Constanzy Piotr zamieszkał z Inês w Coimbrze.
                          Ojciec Piotra, Alfons IV, nie chciał dopuścić do ślubu syna z córką galicyjskiego szlachcica Inês w obawie przed komplikacjami dynastycznymi, ponieważ wiele wskazywało na to, że ojciec i bracia Hiszpanki zechcą w przyszłości wywierać wpływ na rządy w Portugalii. Legenda głosi, że mimo to potajemny ślub odbył się w Bragança, w odległym regionie Trás-os-Montes. Za namową swych doradców Alfons IV, przekonany, że rodzina de Castro stanowi zagrożenie, polecił zamordować Inês 7 stycznia 1355 roku. Gdy w 1357r. Piotr zasiadł na tronie, postawił morderców przed sądem i osobiście wyrwał każdemu z nich serce(tu pojawiają się różne wersje, m.in. że polecił wyrwać im serca), mszcząc się w ten okrutny sposób za podły spisek. Nie mniej wstrząsającym wydarzeniem była ekshumacja, a następnie koronacja zwłok ukochanej. Apogeum owej okropnej ceremonii stanowił moment, kiedy nakazał dworzanom klękać przed Inês i całować jej rozkładającą się dłoń.
                          Romantyczne uczucie Piotra I i Inês, tak okrutnie zniweczone przez wielką politykę, przez wieki było ulubionym tematem portugalskiej poezji epickiej.

                          Najsłynniejszym zabytkiem Mosteiro de Alcobaça, uważanym za pierwszorzędny przykład średniowiecznej rzeźby portugalskiej, są dwa XIV-wieczne sarkofagi pokrzywdzonej przez los pary królewskich kochanków: Inês de Castro i Piotra I. Wykute w wapieniu nagrobki, umieszczone po przeciwnych stronach transeptu, to mistrzowska symfonia rzeźb i fryzów, dobranych odpowiednio do tragicznego love story.

                          Spośród wszystkich zgromadzonych w kościele zabytków najcenniejszymi są właśnie te XIV-wieczne grobowce króla Piotra I i Inês de Castro, w oddzielnych transeptach. Figury pary królewskiej, podobnie jak zdobiące boki sarkofagów płaskorzeźby, wykonano z niesłychaną dbałością o szczegóły.
                          Wyrzeźbione postaci ludzi i zwierząt, emblematy heraldyczne oraz sceny biblijne pokrywają wszystkie miniaturowe kapliczki, sklepienia, baldachimy i wieżyczki grobowca. U czoła sarkofagu Inês uwagę zwraca symbolizujący piekło smok, w którego przepastnej gardzieli znikają skazani na wieczne potępienie. Na pamiątkę niegasnącej miłości, jaka połączyła kochanków, na obu grobowcach wyryto napis „Até ao Fim do Mundo" („do końca świata"],
                          Grobowiec Piotra w otoczeniu aniołów znajduje się naprzeciw grobowca Inês.
                          Podtrzymujące sarkofag Inês rzeźby mają twarze jej morderców.
                          Król obstawał przy tym, aby leżeli zwróceni do siebie twarzami, tak by w dzień Sądu Ostatecznego mógł jako pierwszą zobaczyć swą ukochaną.

                          https://fs5.directupload.net/images/user/170809/ttptzbwj.jpg
                          • m.maska Re: Alcobaça - 8.06.2017 09.08.17, 16:26
                            Zwykle wycieczki zbiorowe ograniczają się do obejrzenia właśnie tych dwóch sarkofagów, pomijają krużganki - my zakończyłyśmy zwiedzanie Mosteiro de Santa Maria de Alcobaça właśnie w tym miejscu.

                            Oczywiście nie cały klasztor jest udostępniony do zwiedzania, pozostała część klasztoru, w tym cztery inne krużganki, siedem sal sypialnych i niekończące się korytarze, jest zamknięta dla zwiedzających, a kolejną część budowli zajmuje obecnie dom spokojnej starości.

                            Nawa główna
                            Sklepienie oraz wysokie filary nawy głównej stwarzają wrażenie harmonii i niezwykłej prostoty.

                            https://fs5.directupload.net/images/user/170809/jg36tam8.jpg
    • m.maska Óbidos - 8.06.2017 09.08.17, 20:15
      Z Alcobaça ruszyłyśmy do Óbidos, które tego dnia było naszym punktem docelowym - a była to jazda trochę na północ, trochę z powrotem na południe, ale właśnie tak wynikało z naszych planów, była to czysta kalkulacja czasowa, tutaj link na opis Óbidos:

      Óbidos (link)
Pełna wersja