Dodaj do ulubionych

List otwarty...

05.02.18, 00:07
List otwarty – Podziękowanie dla Pani Ambasador Izraela

...za to, coście uczynili temu Narodowi....

...za to, coście uczynili temu Narodowi, który was przygarnął, nie macie prawa choćby śnić – o przebaczeniu... (Jacek Kaczmarski, polski Żyd)

Szanowna Pani, Ekscelencjo

Trudno znaleźć właściwe słowa nie popadając przy tym w retoryczną przesadę, by oddać wdzięczność za wygłoszone przez Panią i Pana premiera Izraela Beniamina Netanjahu przed kilku dniami słowa pod adresem Polski, polskiego Rządu, polskich Obywateli.

Więc powiem tylko: dziękuję, po stokroć dziękuję. Pani i Panu Premierowi.

Swoimi wystąpieniami pchnęliście Państwo stosunki polsko-izraelskie na zupełnie nową ścieżkę – sądzę, że nową również jakościowo. Przypuszczam, że uczyniliście to Państwo mimowolnie, niechcący – ale to w niczym nie umniejsza wagi wydarzenia i jego oddziaływania na przyszłość.

Dokonaliście Państwo czegoś, co polski Żyd Czesław Bielecki określił mianem: HUCPA. Ordynarna publiczna połajanka, pełna arogancji i nie skrywanej, wręcz ostentacyjnie zademonstrowanej pogardy i nienawiści dla Państwa Polskiego i Narodu Polskiego – rozciągnięta następnie na środowiska międzynarodowe w tym Departament Stanu USA - poskutkowała tak, jak należało się tego spodziewać.

Należę do niezbyt licznej ale dość jednak licznej grupy polskich blogerów, publicystów, komentatorów życia politycznego od lat apelujących o rozwagę i powstrzymywanie się od infantylnej euforii w opisie i ocenie bieżących, ale i historycznych stosunków polsko-żydowskich. Nawołujemy do nie ulegania pozorom, oficjalnym narracjom, do uważnego przyglądania się skrywanym, przemilczanym przez kolejne władze elementom tych stosunków – takim jak kwestia podwójnego obywatelstwa, migracji Żydów do Polski, artykułowanych pod adresem Państwa Polskiego absurdalnych i obraźliwych roszczeń majątkowych, systematycznego instytucjonalnego szkalowania imienia Polski za granicami.

Widzimy to wszystko, zwracamy na to uwagę – niestety z uwagi na całkowitą blokadę informacyjną we wszystkich mediach, jest to działanie nieskuteczne lub bardzo mało skuteczne – przekaz nie przebija się do ogółu obywateli.

Tymczasem - i tu wracamy do poprzedniego akapitu – Państwa ostentacyjna demonstracja buty i arogancji spowodowała rzecz niesłychaną: oto w Polsce spadły z oczy klapki – z hukiem – nawet najbardziej zatwardziałym użytecznym idiotom do tej pory bezustannie wznoszącym tu nad Wisłą niemilknącą pieśń na chwałę Izraela. Świat im się zawalił, niektórzy – jak ten redaktor, co twierdził, że nie polezie orzeł w g..., aż zamilkli. Inni, jak choćby redaktor Ziemkiewicz, z nagła zaczęli mówić ludzkim głosem...nie wiemy rzecz jasna, na jak długo, to się dopiero okaże...

Cała Polska zobaczyła prawdę – o przyjaźni, o sojuszu, o świetnych stosunkach, o strategicznym partnerstwie z USA – wszystkie te narracje runęły jak domek z kart – i została naga prawda: chamskie ostentacyjne połajanki wsparte groźbami. To bezcenna dla nas wiedza.

Z tego wysoce niesmacznego i jako się rzekło – ORDYNARNEGO - zdarzenia płynie jednak pewna nadzieja dla przyszłości stosunków polsko-żydowskich.

Bo przecież, Szanowna Pani Ambasador, możemy sobie wyobrazić sytuację, że definitywnie zakończony zostanie proceder bezustannego zmuszania Polski do samobiczowania się za czyny popełnione i – głównie – niepopełnione. Za Jedwabne, w którym jak wiadomo każdy Polak miał niemiecką broń maszynową....i pełną szafę amunicji.

c.d.n.
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: List otwarty... 05.02.18, 00:08
      Za pogrom kielecki – organizowany przez zdominowaną przez jaką grupę etniczną? służbę komunistycznego państwa.... Za liczne urojenia literackie pismaków i niedorobionych historyków – opowiadających dla pieniędzy i zaistnienia w przestrzeni publicznej niestworzone historie nie mające wiele, a czasem nic wspólnego z prawdą historyczną...

      My się już dość – jako wyżej wykazano, słusznie lub niesłusznie – biliśmy we własne piersi.

      W ramach nowego otwarcia byłoby słuszne i sprawiedliwe, by i Żydzi uderzyli się we WŁASNE piersi. Zaczęli mówić i pisać prawdę: o kolaboracji z najeźdźcami Polski w 39roku, o kwietnych bramach, o wydawaniu Polaków w ręce NKWD, o grabieżczej partyzantce żydowskiej działającej wspólnie z judeobolszewią. O udziale w eliminacji polskich elit intelektualnych. O sprowokowaniu przez żydobolszewicki przecież rząd ZSRR Powstania Warszawskiego – do którego rozpoczęcia najpierw usilnie zachęcano, a następnie spokojnie czekano, aż Niemcy zrobią, to czego się spodziewano – dokonają kolejnej fazy eliminacji polskich elit.

      Również o posiadających żydowski rodowód prowokacjach około wielkich polskich powstań narodowych: Listopadowego i Styczniowego – i wynikających z nich zsyłkach, prześladowaniach, eksterminacjach polskich patriotów przez zaborcę. I apanażach, nagrodach, tytułach, orderach dla Żydów – Kronnenberg się kłania zza grobu.

      O fałszowaniu ważnych dokumetów państwowych, królewskich...

      Także o nieustającej od końca IIwojny światowej istotnej, choć skrytej aktywności w życiu politycznym i gospodarczym Polski tak Ludowej, jak i tej po 89roku. O menorach na stołach w Magdalence. O menorze w 2010 roku na Pałacu Kultury i Nauki... Wiele jest tematów.

      O tym wszystkim jest okazja wreszcie zacząć mówić – nie po cichu w gabinetach polityków i historyków – tylko w prime time – tak, by wszyscy chętni i zgłodniali tej wiedzy, mogli się z nią zapoznać.

      Na takim nowym otwarciu można by oprzeć odnowienie i oczyszczenie stosunków polsko-żydowskich. Czy to się zdarzy, nie wiem, życzyłbym sobie, Polsce i Izraelowi – ale szczerze mówiąc, wątpię.

      Jednak już można mówić o szeregu plusów – oprócz uzdrowienia wielu użytecznych idiotów w Polsce, nastąpiło też coś na kształt ujawnienia hordy ludzi sprawiających wrażenie izraelskich agentów wpływu działających w Polsce pod polskimi nazwiskami. Cała chmara tych indywiduów zameldowała się jak jeden mąż w mediach głównego nurtu, by biczować z zapamiętaniem Polskę i głosić chwałę Izraela.... to było bardzo żenujące ale i bardzo pouczające widowisko. Wystarczy ich starannie zapamiętać.

      Świetnym przykładem jest tu przywołany wcześniej polski Żyd, Czesław Bielecki, który stanął w obronie decyzji ustawowej Polski, dosadnie określił zachowanie pana Netanjahu, wskazał też min. na liczne – i powszechnie znane - przykłady wojennego prześladowania Żydów przez Żydów... tymczasem jego interlokutorem było jakieś polskie indywiduum, którego nazwiska nawet nie pamiętam – typek ów robił i mówił wszystko by wykazać, że winna całej awanturze jest Polska – taki polski kocioł...

      Wygląda więc na to, że plan „Judeopolonia” przynajmniej w wersji wprowadzenia oszustwem podstępem i metodą faktów dokonanych spalił na panewce – jeżeli zdecydujecie się by jednak ów projekt definitywnie wdrożyć, to chyba będzie to możliwe jedynie przy pomocy Merkav i Abramsów (samymi Merkavami moglibyście nie podołać...) Dzięki Wam, Naród otworzył oczy i nawet chyba zrozumiał to, co zobaczył. Piszę „chyba” bo niestety, nie jest to oczywiste – stulecia wybijania elit nie pozostały bez wpływu.

      Jest też jeszcze jeden wypływający z awantury, którą wywołaliście, bonus, wartość dodana dla Polski: oto dowiedzieliśmy się – z ust samych członków rządu – że są oni „najbardziej proizraelskim rządem w Europie. Wielu z nas, w tym niżej podpisany, dowiedziało się tego ze sporym osłupieniem. Będzie więc pora i okazja na zadanie pytań naszemu rządowi, głównie takiego: Z CZYJEGO UPOWAŻNIENIA prowadzicie najbardziej proizraelską politykę w Europie? Kiedy uzgodniliście to z Suwerenem? Na czym dokładnie ona, ta najbardziej proizraelska polityka, polega?

      I szereg dalszych pytań wynikających z tych kilku zarysowanych. Bardzo jestem ciekaw odpowiedzi.

      c.d.n.
      • m.maska Re: List otwarty... 05.02.18, 00:09
        Kończąc już, Pani Ambasador, bo pora późna, a droga daleka – jest taki zwyczaj, znany jak się wydaje wszystkim, nawet niewyrafinowanym niedyplomatom, że gdy się idzie do kogoś w gości, to w którymś momencie trzeba podziękować za gościnę, wstać, ubrać się i wrócić do siebie. Jeżeli się tego nie zrobi w porę, to z miłego gościa, staje się intruzem, natrętem, impertynentem, wreszcie okupantem. Po prostu trzeba wiedzieć, kiedy wyjść, żeby jeszcze było miło – lub by przynajmniej nie zaczynało być wyraźnie niemiło.

        Niestety nie jest argumentem wystarczającym dla pozostawania w gościnie ponad przyzwoitość to, że tam skąd przybywamy (przybywacie) , atmosfera jest aż gęsta. Od nienawiści do nas (was). Ta atmosfera sama z siebie taka się nie zrobiła, usilnie pracowaliście by taką się stała. I ciekawa rzecz – tam gdzie ta atmosfera tak gęsta od nienawiści i antysemityzmu – nie ma największych antysemitów (tak przecie twierdzicie) świata. TAM NIE MA POLAKÓW!!!

        To kto was tam niepokoi? Czemu boicie się wracać? Skoro nie ma tam tych paskudnych Polaków?

        A może problem w tym, że to WY SAMI jesteście źródłem i zarzewiem antysemityzmu? Wasze postępowanie generuje i nakręca spiralę nienawiści?

        Zaś to, że tam NIE MA POLAKÓW, daje wam stuprocentową gwarancję tylko co do jednego: że nie znajdzie się tam – skoro nie ma tam Polaków – nikt, kto choć kiwnąłby palcem w bucie, by uratować jakiegoś Żyda....

        Pozostając z (należnym) szacunkiem, załączam (stosowne) wyrazy

        Andrzej Tokarski

        bloger

        publicysta

        komentator polityczny

        Polak (herbowy, jakby się kto pytał)
        • al-szamanka i jeszcze coś o ekshumacji 05.02.18, 10:35
          Knesset, żydowski parlament w Izraelu – nieczuły na głoszone przez polskich polityków dyrdymały na temat zakazu ekshumacji żydowskich szczątków – debatuje właśnie nad ekshumacjami dzieci zmarłych w latach 1948-1970. 6 sierpnia 2017 roku w izraelskim Knessecie zakończyło się drugie posiedzenie Specjalnej Komisji do spraw ekshumacji zaginionych w latach 1948-1970 dzieci. Reprezentujący Ministerstwo Zdrowia Izraela adwokat Meir Broder zaznaczył, że obecnie zgoda na ekshumacje jest przyznawana tylko w przypadku spraw kryminalnych. Opublikowany dokument głosi, że celem Komisji jest umożliwienie rodzinom ekshumacji, która „pozwoli dojść do prawdy na temat śmierci i pochówku dzieci”. Przewodnicząca Komitetu MK Koren oświadczyła: „Komitet będzie głosował za ustawą podczas następnego posiedzenia. Nie poddamy się. Prawo będzie musiało być ustanowione. Groby będą otwarte. Jest już najwyższy czas aby dać rodzinom spokój ducha”. [Wszystkie dokumenty zostały opublikowane na stronie: www.Jedwabne-ekshumacja.org]

          Można pozazdrościć Żydom w Izraelu. Gdy potrzebne jest przeprowadzenie ekshumacji nie mieszczącej się w zakresie obowiązującego prawa karnego, w Izraelu powołuje się specjalną komisję i uchwala w parlamencie ustawę, a gdy ekshumacja wynika z prawa karnego i dotyczy spraw kryminalnych, zgodę na ekshumację wydaje zwykły sąd.

          Oczywiście Żydzi natychmiast krzyczą o zakazach, gdy wyniki ekshumacji nie pasują do ich kłamstw.
          • a74-7 Re: i jeszcze coś o ekshumacji 05.02.18, 11:56
            juz to wsciekle napisalo niechcacy , ekshumacje odbywaja sie kiedy jest taka potrzeba big_grin
            wiec prawo mozna sobie miedzy bajki wsadzic. Prawo zydowskie w Izraelu jak najbardziej , w Polsce polskie prawko obowiazuje ; nie maja jeszcze autonomi, czy moze juz jakis polski Birobidzan im przyznali,cos przegapilam???
    • a74-7 Re: List otwarty... 05.02.18, 11:52
      tekst Tokarskiego 10/10 potwierdza smutna prawde.
      Jest polskie powiedzenie o wychowaniu zmiji na wlasnej piersi -smile
      Okazuje sie teraz ,ze mamy zmijowisko,ktore rozpelza sie .
      Zydzi juz byli pewni, ze maja fingers in all pies, ze czas upomniec sie o wlasne 'autonomie' w kazdym kraju.....
      chelpliwie popelnili blad, ktory znowu bedzie ich wiele kosztowal,
      cos wymknelo sie spod kontroli ... to cos-greed -sie nazywa
      Juz pisalam wczesniej - self inflicted ( na wlasne zyczenie)!
      • a74-7 Re: List otwarty... 05.02.18, 11:59
        Polska to jedyny chyba kraj ,w ktorym gdy ktos powie jestem Zydem, czy jestem pochodzenia zydowskiego- to brzmi dumnie;
        natomiast gry Polak powie: jestes Zydem , to z miejsca antysemityzm.
        Czas z tym skonczyc .
    • m.maska Re: List otwarty... 05.02.18, 12:39
      "Obwinianie Polski o Holokaust jest niesprawiedliwe. Jest zasadnicza różnica między Polską a innymi europejskimi narodami pod niemiecką okupacją" - pisze na łamach izraelskiego dziennika "Haaretz" Moshe Arens, były minister obrony i były szef izraelskiej dyplomacji.

      Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-mocny-glos-z-izraela-obwinianie-polski-jest-niesprawiedliwe,nId,2518166#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

      I to jest najlepszynm swiadectwem tego kim jest uli i jego szambo... sraja we wlasne gniazdo nawet bez podcierania sobie dup, zwieracze juz puscily i popuszczaja nieustannie...
      • a74-7 Re: List otwarty... 05.02.18, 13:19
        Musze przyznac ci racje, masko.
        Pamietacie przemowienie Trumpa w Warszawie ?
        edition.cnn.com/2017/07/06/politics/trump-speech-poland-transcript/index.html
        Pod polskim symbolem , nie pod pomnikiem getta.
        Nie odwiedzil Oswiecimia, za co natato mu uszy smile
        Biedna Ivanka ( kilka tygodni po porodzie ) zostala pognana do ogladania Sttuthof czy jak to sie pisze )
        Wracajac do przemowienia Trumpa; ogladal je Polak z gosciem z Ameryki.
        Po skonczonej mowie Amerykanin bil brawo Prezydentowi Trumpowi .
        Polak zdziwiony ,pyta: Dlaczego bijesz brawo, przeciez mowiles ze nie lubisz Trumpa.?
        Na co Amerykanin odparl: Nie glosowalem na Trumpa, to prawda.
        Ale tu reprezentuje on moj kraj ,ktory kocham i z ktorego jestem dumny.
        Rozmowa byla zaraz po wizycie DT w Warszawie na ktoryms kanale polskiej TV.
        • m.maska Re: List otwarty... 05.02.18, 13:34
          Ale wsrod gorszego sortu roi sie od takich, ktorzy bija brawo wylacznie wtedy kiedy Polska jest poniewierana, kiedy ich(?) ojczyzne wszyscy probuja deptac i oblewac najgorszymi pomyjami tacy "polacy" chetnie doleja jeszcze od siebie... niech sie potem nie zdziwia jesli poza granicami Polski beda oni i ich pomioty traktowani jako zlodzieje i potomkowie zwyrodnialcow i mordercow - to moze sie przykleic na pokolenia do naszego kraju - nic to, kodomitom chodzi w koncu o to zeby szkodzic Polsce i Polakom... czy ktos jeszcze pamieta jak to sralina wypisywala brednie o patriotyzmie, jak teraz pieknie obsrywa swoja ojczyzne, jeszcze niech w to gowno wsadzi polska flage jak ich idol Wojewodzki to robil.
            • al-szamanka straszliwy obókoncentracyjny w Zbąszyniu 05.02.18, 15:42

              Stacja Zbąszyń

              Była dżdżysta noc 28 października 1938 r., kiedy na małą stację graniczną w Zbąszyniu wjechał pociąg pełen Żydów pochodzenia polskiego. Rozdzwoniły się telefony wojskowe i kolejowe.
              - Widzę tysiące ludzi, poganianych bagnetami przez niemieckich żołnierzy - takie meldunki powtarzały się co chwilę.
              Jednostki Korpusu Ochrony Pogranicza były zdezorientowane. W pierwszych godzinach polscy pogranicznicy nie wpuszczali fali uchodźców m.in. z Berlina, Hamburga i Lipska. Sytuację zmieniła dopiero decyzja ministra spraw zagranicznych Józefa Becka. Mieszkańcy byli zszokowani postępowaniem hitlerowców. Pamiętali przecież zupełnie innych, kaiserowskich Niemców.

              W tę jedną noc ludność niewielkiego, sześciotysięcznego miasteczka podwoiła się ( przez stację Zbąszyń przewinęła się jedna trzecia z 17 tys. wypędzonych ). Starosta powiatu wezwał mieszkańców do pomocy uchodźcom.
              Niemal natychmiast zorganizowano dwa ambulatoria, szpital, polowe kuchnie i stołówki. Ciężej chorych przewieziono do okolicznych szpitali. Żydów kwaterowano gdzie tylko się dało. Część z nich przejęła gmina żydowska. Kilkadziesiąt osób zamieszkało w młynie braci Grzybowskich, zbąszyńskich Żydów, a kilkuset tłoczyło się w koszarach Pułku Strzelców Wielkopolskich.

              Wkrótce w Zbąszyniu powstał obóz przejściowy dla uchodńców. Krewni i znajomi z całej Polski przyjeżdżali odbierać swoich bliskich. W Warszawie powstał komitet pomocy uchodźcom, którego ekspozytura działała w Zbąszyniu. Kwitło obozowe życie. Założono nawet żydowski klub Maccabi, który rozegrał mecz piłki nożnej z drużyną Obra Zbąszyń.

              Hmm, chyba nauczyciele zapomnieli, że w dobie komputeryzacji uczniowie nie wszystko przyjmują na wiarę i chętnie szukają innych, rzetelnych informacji.
              • al-szamanka Re: straszliwy obókoncentracyjny w Zbąszyniu 05.02.18, 15:46
                Znamienne, że w tym straszliwym obozie nie było krematoriów, nikt nie topił Żydów w szambie, nikt nie rozstrzeliwał.
                Ale polscy nauczycie (super, że tylko nieliczni popaprańcy) muszą siać prymitywną propagandę, chociaż myślę, że swoje infos. wysysają z byle czego i są porostu niedouczeni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka