m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 16.06.18, 22:48 Podczas naszej podróży odwiedziłyśmy cztery regiony Hiszpanii: Pierwszym region była Aragonia - Aragón Kolejnym regionem była La Rioja Następnie pojechałyśmy do regionu Kastylia i León - Castilla y León Naszą podróż zakończyłyśmy na regionie Kastylia-La Mancha - Castilla-La Mancha Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 16.06.18, 22:50 Te herby były wszędobylskie, a herby miast nawet na śmietnikach Odpowiedz Link
m.maska Guadalajara - 18.05. 16.06.18, 23:46 Wprost z lotniska ruszyłyśmy do Guadalajary - to nie jest jednak ta sławna meksykańska Guadalajara znana z piosenki Mariachi, ale miasto, które dało swoje imię miastom na kontynencie amerykańskim. Odpowiedz Link
m.maska Sigüenza - 18.05. 16.06.18, 23:54 Tego dnia naszym miastem docelowym była Sigüenza Odpowiedz Link
m.maska Zaragoza - 19.05. 17.06.18, 11:17 Następnego ranka pojechałyśmy do Saragossy... Odpowiedz Link
m.maska Logroño - 19.05. 17.06.18, 11:22 Z Saragossy pojechałyśmy do Logroño i tam już spędziłyśmy nocleg... Odpowiedz Link
m.maska Burgos - 20.05. 17.06.18, 11:27 Kolejnym miastem na naszej trasie było Burgos. Odpowiedz Link
m.maska Ponferrada - 20.05. 17.06.18, 11:38 Z Burgos pojechalysmy do Ponferrada - to był najdłuższy odcinek drogi, który musiałyśmy pokonać - znajdowałyśmy się na Camino de Santiago, na każdym kroku spotykałyśmy pątników zmierzających do Santiago de Compostela. Odpowiedz Link
m.maska Astorga - 21.05. 17.06.18, 18:08 Kolejnego dnia wciąż byłyśmy na Camino de Santiago... Astorga Odpowiedz Link
m.maska León - 21.05. 17.06.18, 18:12 No tak, skoro nazwa miasta jest León, to lwy są po prostu wszechobecne, nawet na latarniach. Odpowiedz Link
m.maska Medina del Campo - 22.05. 17.06.18, 18:14 Tego dnia, zanim pojechałyśmy dalej, zahaczyłyśmy jeszcze o Medina del Campo Odpowiedz Link
m.maska Valladolid - 22.05. 17.06.18, 18:22 Medina del Campo była tylko krótkim preludium tego dnia - naszym celem było Valladolid. Odpowiedz Link
m.maska Ávila - 24.05. 17.06.18, 18:33 Trochę może zygzakiem po mapie, ale inaczej się nie dało, tak więc następnym naszym celem była Ávila. AL samotnie na punkcie widokowym, na który jeszcze nie dojechały autobusowe wycieczki i turyści nie deptali sobie po piętach. Odpowiedz Link
m.maska Segovia - 24.05. 17.06.18, 18:37 Kolejnym punktem na mapie naszej podróży była Segovia. Ha... schodziłyśmy w stronę akweduktu a nad nami zbierały się ciężkie chmury, które nie zapowiadały niczego dobrego - mimo to ptaki radośnie szybowały wysoko nad akweduktem. Odpowiedz Link
m.maska La Granja de San Ildefonso - 25.05. 17.06.18, 19:57 A skoro Segovia, to obowiązkowo położony zaledwie kilkanaście kilometrów od Segovii, Real Sitio de San Ildefonso - królewska siedziba San Ildefonso w La Granja de San Ildefonso - niestety pogoda nie dopisała i to co najbardziej interesujące, a mianowicie ogrody, musiałyśmy sobie darować. Odpowiedz Link
m.maska Valle de los Caídos - 25.05. 17.06.18, 20:09 Dolina Poleglych tak mozna przetlumaczyc Valle de los Caídos, ale pelna nazwa tego miejsca brzmi Monumento Nacional de Santa Cruz del Valle de los Caídos czyli Narodowy Pomnik Świętego Krzyża w Dolinie Poległych Odpowiedz Link
m.maska Toledo - 25.05. 17.06.18, 20:19 Na trasie naszej samochodowej wycieczki, Toledo było ostatnim miastem, do którego żeśmy zajechały a jego zwiedzanie rozłożyłyśmy sobie na dwa dni. Odpowiedz Link
m.maska Toledo - 26.05. 18.06.18, 01:08 W niewielu miejscach spotyka się takie nagromadzenie turystów... ale tam zapewne cały dzień stoją kolejki - Iglesia de Santo Tomé i obraz El Greco "Pogrzeb hrabiego Orgaza" Odpowiedz Link
m.maska Madrid - 27.05. 19.06.18, 00:53 Nasz pierwszy dzień w Madrycie - Madryt jest najwyżej położoną stolicą w Europie i... najbardziej zieloną. Odpowiedz Link
m.maska Madrid - 28.05. 20.06.18, 01:00 Tego dnia już rano wysiadłyśmy z metra na Estación del Arte - po prostu Przystanek - Sztuka - czyli Atocha. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Madrid - 28.05. 20.06.18, 06:00 Ha, i na tym przystanku miałyśmy już przedsmak tego, co chciałyśmy zobaczyć Odpowiedz Link
m.maska El Escorial - 29.05. 20.06.18, 20:04 Po dwóch dniach w Madrycie znowu opuściłyśmy miasto i już pociągiem pojechałyśmy do Real Monasterio de San Lorenzo de El Escorial. Tam nasz rodzimy Petru miałby szansę odnaleźć poszukiwanych "sześciu królów". Odpowiedz Link
al-szamanka Re: El Escorial - 29.05. 20.06.18, 21:53 m.maska napisała: > Po dwóch dniach w Madrycie znowu opuściłyśmy miasto i już pociągiem pojechałyśm > y do Real Monasterio de San Lorenzo de El Escorial. > Tam nasz rodzimy Petru miałby szansę odnaleźć poszukiwanych "sześciu królów". > > Ale zapewne by się dziwił, że wspięli się na takie wysokości Odpowiedz Link
m.maska Madrid - 29.05. 21.06.18, 01:30 Po powrocie z El Escorial miałyśmy jeszcze wiele czasu żeby zobaczyć to co umknęło nam w niedzielę w Madrycie i na spacer po najbardziej uczęszczanych miejscach miasta. Odpowiedz Link
m.maska Re: Madrid - 30.05. 23.06.18, 17:26 al-szamanka napisała: > Niedźwiedzia ja pierwsza dostrzegłam > A w tle na budynku, stary znajomy z Jerez de la Fronteira - Tio Pepe... Niedźwiedź na tle tego zawieszonego burymi chmurami nieba, był prawie niewidoczny... Odpowiedz Link
m.maska Alcalá de Henares - 31.05. 23.06.18, 23:25 Następnego dnia znowu opuściłyśmy Madryt, tym razem pojechałyśmy do rodzinnego miasta Cervantesa... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Alcalá de Henares - 31.05. 24.06.18, 08:05 m.maska napisała: > Następnego dnia znowu opuściłyśmy Madryt, tym razem pojechałyśmy do rodzinnego > miasta Cervantesa... > > Piękne miasto, to ono właśnie natchnęło mnie do napisania wiersza: Alcalá od dawna brakuje aniołów więc to bociany chronią skrzydłami krzyże dumnych świątyń półcienie zapowiadają sjestę mój przewodnik ma na imię ciekawość albo - wchłonąć jak najwięcej w krętych uliczkach znajduję ślady kocie łby tknięte stopą Cervantesa gorąco wiatraków chyba tu nigdy nie było Odpowiedz Link
m.maska Torrejón de Ardoz - 31.05. 24.06.18, 14:27 W drodze powrotnej do Madrytu wstąpiłyśmy jeszcze do Parque Europa w Torrejón de Ardoz Odpowiedz Link
m.maska Madrid - 31.05. 24.06.18, 22:19 Tego dnia po powrocie do Madrytu jeszcze kilka obiektów żeśmy obejrzały... Odpowiedz Link
m.maska Aranjuez - 02.06. 03.07.18, 00:37 To już był ostatni dzień naszej wycieczki, pojechałyśmy do Aranjuez... starym pociągiem o drewnianych ławkach. Odpowiedz Link
m.maska Madrid - Frankfurt - 02.06. 03.07.18, 01:14 I tak kończyła się nasza kolejna hiszpańska przygoda... ¡Hasta luego España! Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Madrid - Frankfurt - 02.06. 03.07.18, 10:12 m.maska napisała: > I tak kończyła się nasza kolejna hiszpańska przygoda... > > ¡Hasta luego España! > > Hoho, miałam podobną trasę, a nad Pirenejami porządnie samolotem rzucało. Odpowiedz Link
m.maska Re: Madrid - Frankfurt - 02.06. 03.07.18, 10:21 Miałaś inną trasę, ja już się przyzwyczaiłam, że do Lizbony, czy do Jerez, czy jak w tym przypadku do Madrytu korytarz powietrzny prowadzi nad Zatoką Biskajską i nad Paryżem, potem skręt na Luksemburg i Frankfurt, żadne Pireneje... Odpowiedz Link
a74-7 Re: Madrid - Frankfurt - 02.06. 03.07.18, 10:43 Przy pogodnym niebie w czasie lotu widac wspaniale ,abstrakcyjne obrazy jakie tworza hiszpanskie pola. Odpowiedz Link
m.maska Re: Madrid - Frankfurt - 02.06. 03.07.18, 10:49 Jechałyśmy przez region La Rioja - czerwona... to było niesamowite, otaczały nas czerwone piaskowce - niestety fot nie ma, nie wiem nawet czy byłoby się gdzie zatrzymać - ale widziałam tę "czerwoną" ziemię z samolotu.... zapewne stąd nazwa regionu. Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 10:15 Samochód, tym razem był to Opel Mokka... miał nawigację i Bogu dzięki - ja przywiozłam swoje dwie i żadna z nich nie chciała działać... Tutaj w Sigüenza... Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 10:26 O! a tutaj w drodze do Logroño... nie zwykłam fotografować przypadkowych samochodów na parkingach i podczepiać się, że to nasz - ten też nie nasz, tylko wypożyczony Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 10:53 a74-7 napisał: > Trafne! > Tu się też załapał... w Astorga... Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 10:55 W Medina del Campo także był... Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 11:01 Tutaj AL usiłowała zmyć z przedniej szyby cmentarzysko much, muszek i różnych żyjątek, które w zderzeniu z szybą pozostawiły swój ostatni ślad... z takim sobie skutkiem - dopiero siarczysta ulewa w Segovii umyła samochód dokładnie. Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 11:14 Przygód z samochodem miałyśmy kilka... Pierwszego poranka w Sigüenza wpadłyśmy w popłoch stwierdzając, że bagażnik był całą noc otwarty i żadne zdalne zamykanie nic nie pomagało. No po prostu super... nie miałyśmy czasu żeby nad tym debatować - postanowiłyśmy po przyjeździe do Saragossy skontaktować się z wypożyczalnia - żeby coś z tym zrobili. W parkhausie w Saragossie sprawdziłyśmy - otwarty i już - tzn. domknięty, ale za pociśnięciem można go było otworzyć. Poszłam do pana na parkingu z prośbą żeby zadzwonił do Hertza. A AL krzyczy: nie mogę otworzyć, więc wracam do samochodu, sprawdzam - otwiera się... Znowu wracam do faceta... AL krzyczy: nie mogę otworzyć - wracam - otwieram... i tak w kółko. W końcu facet pogadał z kimś tam, przyszedł zabrał nam klucz, poszedł za winkiel i powiedział żebyśmy spróbowały otworzyć - uffff.... dopóki klucz był w zasięgu kontaktu z samochodem - bagażnik bul otwarty. I kto to wymyślił? Jeśli samochód stoi pod domem i ma kontakt z kluczem to bagażnik jest otwarty - idiotyczne. Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 11:16 Najlepsza przygodę przeżyłyśmy w Salamance, kiedy wjechałyśmy samochodem do windy i ani w te ani we wte... drzwi się zamknęły ani się cofnąć, ani wysiąść i nacisnąć jakiś alarm bo przyciski pozostały za nami.... klaustrofobii można się nabawić... Odpowiedz Link
m.maska Wsciekniety przyglupie... 07.07.18, 17:26 Wlasnie czekalam na twoje kretynskie wywody, debilu kwadratowy... jakiz ty jestes durnowaty i jaki prowincjonalny... jak myslisz dlaczego ja to napisalam w takiej a nie innej formie durnowaty likozu? gdybys mial chociaz odrobine oleju w tym lysym lebku to bys nie dal sie na to zlapac - a tak niestety.... przyznaje ci uroczyscie odznake najwiekszego durnia forumowego.... Ale kombinuj dalej - ja ci na razie tego nie ulatwie... prezentuj swoja umyslowa ciasnote, bluzgaj, obrazaj wszystkich naokolo, kloaczny medrcu... Odpowiedz Link
m.maska Wscieklyuklad - swiatowiec z prowincji... 07.07.18, 17:54 hehehe.... no nie mogę się przestać śmiać z tych jego idiotyzmów... Jak już pisałam, podróżowałyśmy Oplem Mokka... oto wymiary tego samochodu: napisałam dla ludzi myślących, że drzwi się za nami zamknęły, człowiek myślący zastanowiłby się, jak to możliwe - samochód ma długość prawie 4,3m.... niejeden pokój mieszkalny nie ma takiej długości a możne pacanie ta winda była przeznaczona dla samochodów... puknij się w swój pusty czerep zanim znowu coś bezmyślnie palniesz przemądry lekarzu z Monte Vecchio. Odpowiedz Link
m.maska Re: Wscieklyuklad - swiatowiec z prowincji... 07.07.18, 18:04 "probe poruszania się autem za pomocą windy" - no przemądry lekarzu teraz kombinuj, bo już durnia z siebie zrobiłeś... a skąd durniu wziąłeś te windę, nie przeczytałeś przypadkiem? ja tylko czekałam kiedy z tym wystrzelisz - od miesięcy nie interesuje się twoją kloaką a tz nieustannie wycieczki w naszym kierunku - ot tak? no nie, właśnie dlatego, że pilnie czytacie, zapamiętujecie, kopiujecie, przerabiacie - nie możecie bez nas po prostu żyć... Odpowiedz Link
m.maska Re: Wscieklyuklad - swiatowiec z prowincji... 07.07.18, 18:10 Zauważ o panie najmądrzejszy wśród mądrych, że ja sobie nawet zostawiłam miejsce, żeby moc pisać bezpośrednio pod postem o windzie - bo wiedziałam, że się przyda i żeby odpowiedzi wpadały tam gdzie trzeba... hahaha.... światowiec a jednak są rzeczy między niebem a ziemią, które się światowcowi nie śniły... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Wscieklyuklad - swiatowiec z prowincji... 07.07.18, 19:00 Hehe, no i zobacz jak się sorelcia raptem zdenerwowała, widząc "szczyty mundrości" swojego przybocznego słupka, i aby ratować sytuację zaczęła błagać o przerwanie dyskusji przez płot Odpowiedz Link
m.maska Re: Wscieklyuklad - swiatowiec z prowincji... 07.07.18, 19:02 A kto te "dyskusje" rozpoczal? czy to nie przypadkiem oni znowu przypieprzyli sie do tego co bylo tutaj pisane, plus obrazanie i oblewanie starczymi wydzielinami A74? Odpowiedz Link
m.maska Re: Wscieklyuklad - swiatowiec z prowincji... 07.07.18, 19:04 Nikt gowna nie rusza, bo to obrzydzenie bierze nawet pomyslec, i co lepsze, nie czytaja ale komentuja i kopiuja... tak bezmyslnie jak z ta winda? ot po prostu? a kopiuja skad? co ten wscieknietyuklad chce komu wcisnac? sama winda mu zjechala - chyba na ten "madry" leb... Odpowiedz Link
m.maska Re: Wscieklyuklad - swiatowiec z prowincji... 07.07.18, 21:27 Jedno jest pewne, ze żeby doczytać się krótkiej wzmianki o windzie trzeba czytać sumiennie każdy post jaki ukazuje się na naszym forum... gratuluje wu... Odpowiedz Link
m.maska Re: Wsciekniety przyglupie... 07.07.18, 19:59 Jeszcze ci malo kompromitacji? lepiej bys zrobil jakbys umilkl... z glupim sie spotkales? niby jakie zdjecia? czego? samochodu w windzie? hehehe... Odpowiedz Link
m.maska Re: Wsciekniety przyglupie... 07.07.18, 20:04 Ale masz walniety-wsciekniety - ja fot nie robilam, ale hotel prezentuje swoje... chyba jednak trzeba ci to wylozyc, bo "wyzsza" inteligencja niestety nie pojmuje takich prostych rzeczy... Po lewej wejscie do hotelu, po prawej wjazd do WINDY, ktora zjezdza do garazu znajdujacego sie pod hotelem.... hehehe Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Wsciekniety przyglupie... 07.07.18, 20:08 Taaa, patrz i się ucz, słupku, i nie pomyl windy ze schodami ruchomymi, jak to było z monte, ponte i Adygą. Odpowiedz Link
m.maska Re: Wsciekniety przyglupie... 07.07.18, 20:11 Obawiam sie, ze to jest jednak za duzo na jego mozliwosci - jedno jest pewne, ta winda nie byla przeznaczona na autobusy, ktorymi zwykle podrozuje zapewne stad taki brak wyobrazni. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Wsciekniety przyglupie... 07.07.18, 20:13 A żebyś dobrze wiedział, słupeczku, to masz obrazek... tak to wygląda. Odpowiedz Link
m.maska Re: Wsciekniety przyglupie... 07.07.18, 20:17 al-szamanka napisała: > A żebyś dobrze wiedział, słupeczku, to masz obrazek... tak to wygląda. > > > ] > > Patrz pani, to tam z tylu by sie jeszcze jakis motorek w poprzek nawet zmiescil... ja tam nie wiem co by sie zmiescilo za nami bo nie widzialam, ale sensory milczaly, wiec miejsca bylo dosyc. Odpowiedz Link
m.maska Re: Wsciekniety przyglupie... 07.07.18, 20:53 al-szamanka napisała: > A żebyś dobrze wiedział, słupeczku, to masz obrazek... tak to wygląda. > > > ] > > Napisał jak zwykle wykład długi i nudny, tylko po to żeby pogłębić wrażenie, ze jednak nic nie przebije się do słupkowego rozumku... a wystarczy se poguglac i nie pieprzyc głupot... www.pol-dzwig.pl/?page_id=27 Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Wsciekniety przyglupie... 07.07.18, 20:55 m.maska napisała: > al-szamanka napisała: > > > A żebyś dobrze wiedział, słupeczku, to masz obrazek... tak to wygląda. > > > > > > ] > > > > > > Napisał jak zwykle wykład długi i nudny, tylko po to żeby pogłębić wrażenie, ze > jednak nic nie przebije się do słupkowego rozumku... a wystarczy se poguglac i > nie pieprzyc głupot... > > www.pol-dzwig.pl/?page_id=27 Dobrze, że link po polsku, jest nadzieja, że co nieco zrozumie. Odpowiedz Link
m.maska Re: Wsciekniety przyglupie... 07.07.18, 21:04 O i znalazlam w guglach te "winde towarowa" przy hotelu... taaa... jak nie kijem go to pala - zeby zawsze wyszlo na jego nawet jesli Monte to nie Ponte to jednak i tak Monte a Adyga plynie przez Florencje wg najmadrzejszego z madrych zmieni swoj bieg zeby nie wyszedl na durnia... No wiec to wlasnie ta winda i nie towarowa a samochodowa, poniewaz prowadzi wylacznie do garazu... hehehe Se poszukaj Hotel Estrella Albatros - Salamanca Odpowiedz Link
m.maska Re: Wsciekniety przyglupie... 08.07.18, 02:48 hahaha.... zrobiony w balona... napisz jeszcze kilka ekranów to może ci trochę ulży... Wpuszczony w maliny jak twoj koles z "Burgaria, Rumunia i Wegrami"... a ma sie za inteligenta... Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 11:23 W Segovii miałyśmy nawet z garażu widok na Alcázar de Segovia, tylko pogoda była wredna... Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 11:27 w Valle de los Caídos stal sobie samotnie - bo nie na tym parkingu co trzeba, na początek zajechałyśmy z drugiej strony... taki parking uradował by wielu Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 11:36 I to chyba wszystkie foty samochodu, nie przywiązuje się do samochodu, który bierzemy wyłącznie na czas podróży... Kiedy oddawałyśmy samochód w Madrycie na lotnisku okazało się, że miał nieźle nadszarpnięta oponę po stronie pasażera - wyglądało to jakbym wjechała na coś i przy feldze odstawał kawałek gumy - czy było to działanie celowe, czy może rzeczywiście najechałam na jakąś drogową zawadę - tego nie wiem - w każdym razie, samochód był dobry i system nawigacyjny i wifi dobrze spełniły swoją rolę. W domu okazało się, że z dwóch moich systemów nawigacyjnych, rzeczywiście jeden padł - na gwarancji, ale drugi zbiesił się wyłącznie chwilowo - bo nadal dobrze sobie radzi. Odpowiedz Link
m.maska Re: Krótka kronika naszej wycieczki po... 03.07.18, 11:40 A z nawigacja, którą miał samochód też miałyśmy początkowo kłopoty - gadała po hiszpańsku i trzeba ją było przestawić na niemiecki... wyjechałyśmy z lotniska jadąc wyłącznie wg drogowskazów - na... Saragossę. Odpowiedz Link
m.maska Nasza trasa... na mapie 07.07.18, 21:21 Pierwszy etap, to była podróż najpierw na wschód a potem na zachód - w północnej części Hiszpanii Odpowiedz Link
m.maska Re: Nasza trasa... na mapie 07.07.18, 21:25 i już ostatni odcinek trasy na mapie: Odpowiedz Link