Drzewko granatu...

12.07.18, 10:29
Moja historia z drzewkiem granatu zaczęła się pod koniec września 2014 roku kiedy to podczas podróży po Włoszech, w Weronie dostrzegłam takie owocujące drzewko w wielkiej donicy w ogrodzie przez znajdującym się przed wejściem do niewielkiego starego kościoła.

https://picload.org/image/dlrcddri/dscn0346.jpg
    • super.halusia Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 11:05
      Również piękne kwiaty ma.
      https://www.biostasis.de/e/granatapfel-02.jpg
      • super.halusia Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 11:07
        Chętnie widziałabym go,u siebie w domu.
        https://static.framar.bg/thumbs/6/saveti/kak-po-nai-lesniq-nachin-da-si-otgledame-nar-v-domashni-usloviq.jpg
        • m.maska Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 11:35
          super.halusia napisała:

          > Chętnie widziałabym go,u siebie w domu.
          > https://static.framar.bg/thumbs/6/saveti/kak-po-nai-lesniq-nachin-da-si-ot
> gledame-nar-v-domashni-usloviq.jpg

          No więc ja też chciałabym coś takiego u siebie zobaczyć, tym bardziej, że jestem amatorką świeżo wyciskanego soku z granatu... wink
          • a74-7 Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 11:41
            No iiiiii?
            • m.maska Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 12:00
              a74-7 napisał:

              > No iiiiii?

              Spokojnie... wink się dowiesz w swoim czasie big_grin
              • a74-7 Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 18:59
                zwroc uwage, ze nie napisalam "no ...jiii...," jak to sie popularnie w Poolandii wymawia ;-D big_grin
    • m.maska Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 11:39
      Jeżeli się na czymś zafiksujemy, a ja rzeczywiście zapałałam wielką miłością do Punica granatum, to odnajdujemy je wszędzie... i tak pojawiło się w Herkulaneum i zostało przeze mnie oczywiście natychmiast zauważone - nie drzewko a krzewy tym razem - był początek maja i były już obsypane kwieciem.

      https://picload.org/image/dlrcdcol/herkulaneum.jpg
      • m.maska Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 11:46
        Kilka miesięcy później, w październiku w Sevilli - kwitły tym razem jako żywopłot...

        https://picload.org/image/dlrcdcpa/granada.jpg
        • m.maska Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 11:54
          Trzy dni później w Alhambrze w Granadzie - było to już całkiem niezłych rozmiarów drzewo.

          https://picload.org/image/dlrcdiar/granada1.jpg
          • m.maska Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 11:59
            w Rondzie rosło dokładnie takie jakie chciałabym mieć - Granat-Bonsai...

            https://picload.org/image/dlrcdilr/ronda.jpg
            • m.maska Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 13:28
              Za to to co zobaczyłam w Aranjuez, to były "granatowe" fajerwerki... i one sobie tam tak stoją, rosną, kwitną i owocują i nikt o nie się specjalnie nie troszczy - a ja? chodziłam dopieszczałam i dopiero kiedy odwróciłam się na pięcie i powiedziałam: chcesz to se rośnij a jak nie to wyrzucę - opamiętało się.

              https://picload.org/image/dlrcaria/aranjuez-2.06.jpg
              • m.maska Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 13:29
                A tutaj dalej Aranjuez, nie mogłam nasycić oczu tym widokiem - stąd tyle fot... smile

                https://picload.org/image/dlrcaril/aranjuez-2.061.jpg
                • m.maska Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 13:30
                  A za chwilę z tego wyrosną owoce...

                  https://picload.org/image/dlrcarii/aranjuez-2.062.jpg
            • al-szamanka Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 17:40
              m.maska napisała:

              > w Rondzie rosło dokładnie takie jakie chciałabym mieć - Granat-Bonsai...
              >
              > https://picload.org/image/dlrcdilr/ronda.jpg


              Taki też by mi się podobał w domu... latem na balkonie. Kolor kwiatów jest niesamowity.
              • a74-7 Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 19:03
                A to drzewko w Rondzie to nie byla miniaturowa odmiana przez przypadek?
                Bo sa i takie.
                • al-szamanka Re: Drzewko granatu... 12.07.18, 19:23
                  a74-7 napisał:

                  > A to drzewko w Rondzie to nie byla miniaturowa odmiana przez przypadek?
                  > Bo sa i takie.


                  A wiesz, że nie mamy pojęcia, stało sobie w ogrodzie i było po prostu piękne.
    • m.maska Moje drzewko granatu... 12.07.18, 12:32
      A moje drzewko zdychało...
      Nie wiem jak w krajach południowych, ale wyczytałam, że u mnie to to co traktowałam jako krzaczek granatu zrzuca na zimę liście - i rzeczywiście, stał sobie taki suchy wiecheć.
      W styczniu AL pochwaliła się, że podcięła gałązki i natychmiast wypuściły liście - to ja oczywiście też... i też wypuściły liście.
      Cóż z tego, skoro po kilku tygodniach znowu zrzucił - przesadziłam do jakiejś taniej donicy coby się nie wykosztowywać bez sensu, powiedziałam sobie, niech się dzieje wola nieba i wystawiłam na zewnątrz.
      W przeddzień wylotu do Hiszpanii spojrzałam na te suche badyle i zastanawiałam się czy je już wyrzucić czy dopiero po powrocie - zostawiłam. Chociaż wyglądał jak sucha miotła która miała kilka listków.
      Po powrocie stwierdziłam, że jeszcze jakoś tam żyje i się wysila.
      I znowu pojechałam do Wrocławia na dwa tygodnie - w tym czasie pogoda była tutaj upalna a podlewany był ot tak...
      Jednak nie zbiesił się tak do końca, chociaż trochę wstyd wobec sąsiadów, bo taki suchy wiecheć jednak powoduje pytania: a tak właściwie to co ty tutaj hodujesz?
      • m.maska Re: Moje drzewko granatu... 12.07.18, 16:20
        Nie powiem żeby dzisiaj był to jakiś specjalnie kwitnący krzew, ale i to oko cieszy, że jednak się rzeczywiście pozbierał i jest szansa, że może jednak jeszcze coś z niego będzie...
        Mimo wszystko, od momentu kiedy zaledwie przed ośmioma tygodniami stały w tym miejscu jeszcze suche badyle - to jednak jego obecny wygląd oko raduje - może go jednak dopieszczę jakąś ładną donicą.

        https://picload.org/image/dlrcodwr/moje.jpg
        • m.maska Re: Moje drzewko granatu... 16.07.18, 12:18
          Moze ono nie jest zbyt bujne, ale teraz naprawde zdrowo wyglada - liscie blyszcza prawdziwie nasycona zielenia - moze, moze... zeby nie zapeszyc - ale moze uda sie jeszcze w tym sezonie doczekac jakiegos kfiotka.
        • rena-ta49 Re: Moje drzewko granatu... 16.07.18, 13:50
          niepodlewam.pl/granat-uprawa-rozmnazanie-ciecie/
          Spróbuję ,może sie udasmilesmile
          • m.maska Re: Moje drzewko granatu... 16.07.18, 14:42
            Ha dzięki za linka - sama już zauważyłam, ze kiedy zostawiłam go na żywioł - to się jednak pozbierał...
            Czytałam już wcześniej, ze jest w zasadzie łatwy w hodowli - tylko, ze już w pierwszym roku, go niestety przelałam i to się zemściło w ubiegłym roku ale w końcu jednak zdecydował się, ze będzie "żył" smile
            • a74-7 Re: Moje drzewko granatu... 16.07.18, 14:52
              dobrze ,ze obeszlo sie bez dohtora ;-D
          • m.maska Re: Moje drzewko granatu... 30.09.18, 21:05
            rena-ta49 napisała:

            > niepodlewam.pl/granat-uprawa-rozmnazanie-ciecie/
            > Spróbuję ,może sie udasmilesmile

            Podciagam ten watek - bo lada moment moj granat straci juz wszystkie listki i trzeba go bedzie przygotowac na zime - a w tym linku jest "receptura" - co i jak smile
    • m.maska Moje orchidee... 30.09.18, 21:03
      Taki czas - moje orchidee chyba zwariowały... nawet nie chcialo mi sie wszystkich fotografowac - a jeszcze jest jedna, ktora dopiero wypuszcza pedy. Tak mi sie rozmnozyly, ze opanowaly caly parapet okienny.

      https://fs5.directupload.net/images/user/180930/9dhu4n52.jpg
      • rena-ta49 Re: Moje orchidee... 01.10.18, 07:29
        Pięknie kwitną,umilają jesieńsmile
    • a74-7 Re: Drzewko granatu... 30.09.18, 21:13
      Sliczne sa smile
      To chyba zasluga wyjatkowo cieplego lata; w sasiedztwie yukki tez juz kwitna , zazwyczaj w grudniu /styczniu.
      • al-szamanka Re: Drzewko granatu... 30.09.18, 21:41
        A moje wszystkie przekwitły, latem też szalały.
        • rena-ta49 Re: Drzewko granatu... 01.10.18, 07:30
          al-szamanka napisała:

          > A moje wszystkie przekwitły, latem też szalały.
          >
          >

          Moje tez odpoczywają.
      • m.maska Re: Drzewko granatu... 30.09.18, 21:50
        a74-7 napisał:

        > Sliczne sa smile
        > To chyba zasluga wyjatkowo cieplego lata; w sasiedztwie yukki tez juz kwitna ,
        > zazwyczaj w grudniu /styczniu.

        Moze cieplego lata a moze tego, ze sa pozostawione samym sobie i nikt im tam nie przeszkadza. Wcale nie maja za duzo slonca, bo stoja od wschodu ale wyraznie jest im tam dobrze.
Pełna wersja