m.maska
14.08.18, 17:39
znalezione w necie:
Raport ze zniewolonego dyktaturą tenkraju.
Wchodzisz do kiosku, a tam na ladzie wyłożonych kilkanaście gazet krytykujących rząd. Właścicielami tych gazet są w większości Niemcy, bo dyktatura ich tak tępi, że mają pół rynku medialnego.
Wchodzisz na największe portale, a tam powszechna krytyka rządu, nawet fejki i teksty ocierające się o hejt. Dyktatura nie ściga za kłamstwa, o hejcie nie mówiąc.
Wchodzisz na fejsa, a tam masa hejterskich profili, tysiące nienawistnych komentarzy pod nieprawdziwymi niusami, niejednokrotnie wpisy nawołujące do przestępstw, a nawet zabójstw polityków rządowych.
Wchodzisz na Twittera, a tam dziesiątki dziennikarzy ostro wypowiada się o rządzie, często przekraczając granice dobrego smaku, a nawet chamstwa. Oczywiście fejki również są powszechne.
Włączasz tv, a tam uciemiężeni sędziowie opowiadają bez przeszkód o tym, jak są prześladowani.
Włączasz cokolwiek, a tam setki celebrytów bez ceregieli atakuje rząd w swoich tyradach składających się z samych wyzwisk, bez grama argumentu.
Włączasz cokolwiek, a tam dziesiątki polityków opozycji robi w zasadzie wszystko na co ma ochotę, łącznie z łamaniem prawa i nawoływaniem do działania niezgodnego z Konstytucją. Obowiązkowo w koszulkach z napisem „Konstytucja”.
Wychodzisz na ulice, a tam demonstranci atakują policję słowem i czynem, za co spotyka ich co najwyżej mandat lub zatrzymanie na czas przesłuchania.
Idziesz dalej ulicą, a tam spokojnie manifestuje każdy kto chce. Od obcokrajowców, przez homoseksualistów, feministki, aż po komunistów. Wszyscy krzyczą, że dyktatura im nie pozwala swobodnie manifestować.
Idziesz dalej a tam aktywiści międzynarodowych organizacji pozarządowych proszą o podpis pod jakąś petycją, bo w Polsce nie wolno im swobodnie działać i łamane są wszelkie prawa. Hmmm... tylko że właśnie jesteś w Polsce na ulicy.
Idziesz na koncert, a tam bez żadnych problemów padają antyrządowe hasła, włącznie z nazywaniem polityków „neonazistami”, co w Polsce jest karalne.
Idziesz na festiwal muzyczny, a tam politycy, celebryci, opozycjoniści, nawet sędziowie utyskują jak to im się odbiera wolność, z tej wolności w pełni korzystając.
Idziesz dalej i dochodzisz do wniosku, że mieszkasz w kraju, w którym panuje najbardziej pierdołowata dyktatura w historii ludzkości.