Wielki Otua...

06.12.18, 16:51
https://s15.directupload.net/images/user/181206/3m7ar7gt.jpg
    • al-szamanka Re: Wielki Otua... 06.12.18, 17:05
      Poszperałam trochę i znalazłam tłumaczenie z zapomnianego języka plemienia Czarnych Stóp, a konkretnie z jednego z ich żargonów.
      Otóż Wielki Otua, to imię nadawane niegdyś osobnikom nieruchliwym i cechującym się wyjątkowym apetytem na sadło wszelakiej zwierzyny od jaszczurek i żab począwszy, aż po kojoty i stare bizony. Imię to oznacza nic innego jak Wielki Zadek... z tym że w oryginale zadek brzmi o wiele bardziej konkretnie i zaczyna się na literę d.
      • m.maska Re: Wielki Otua... 06.12.18, 17:13
        al-szamanka napisała:

        > Poszperałam trochę i znalazłam tłumaczenie z zapomnianego języka plemienia Czar
        > nych Stóp, a konkretnie z jednego z ich żargonów.
        > Otóż Wielki Otua, to imię nadawane niegdyś osobnikom nieruchliwym i cechującym
        > się wyjątkowym apetytem na sadło wszelakiej zwierzyny od jaszczurek i żab począ
        > wszy, aż po kojoty i stare bizony. Imię to oznacza nic innego jak Wielki Zadek.
        > .. z tym że w oryginale zadek brzmi o wiele bardziej konkretnie i zaczyna się n
        > a literę d.

        O! jakie to ladne wyjasnienie smile
        >
        >
    • a74-7 Re: Wielki Otua... 06.12.18, 18:44
      co bardzo ciekawe, ten wielki ałtorytet ,w przeciwienstwie do autorytetusmile,
      laureat POKOJOWEJ Nagrody Nobla bez przewy siedzi w sadzie procesujac sie z ludzmi ,hehe
      Taka osobliwosc , bo nie osobowosc.
      "Czarnych stop " powiadasz ?
      Pewnie znowu bedzie cus szmuglowal z tej Hamericzki w brudnych gaciach i skarpetach, tylko wstyd prezydentowi Dudzie przyniesie...
        • m.maska Re: z(o)błąkany Otua na pogrzebie 06.12.18, 20:25
          hahahaha.... piecset lat... Booooooosz, no to niech ujawni najlepiej kim byl ten przed nim w historii...
          • al-szamanka Re: z(o)błąkany Otua na pogrzebie 06.12.18, 20:39

            Straszliwy bełkot kompletnego pomyleńca... i taki ma równych sobie zwolenników, w tym ludzi ponoć kształconych.
            • czarek_sz Re: z(o)błąkany Otua na pogrzebie 06.12.18, 21:44
              I ten człowiek twierdzi że obalił komunę. No jaja jakieś. Nie chcę się nad nim znęcać ale dobrze byłoby gdyby Bolec został zamknięty w jakimś psychiatryku i trzymany tam bezterminowo. Bo co wywinie na kolejnych ważnych uroczystościach ? przyjdzie w kalesonach i papierową torbą na łbie z napisem otua ?
    • m.maska Wielki Otua... obciachowy elropejczyk 06.12.18, 21:57
      rena-ta49 06.12.18, 12:40
      A nie mówiłem!”Dziadek w golfie z Matką Boską w klapie marynarki na pogrzebie George’a Busha – Nikt nie zamawiał błazna” – amerykański portal informacyjny.
      ”Noblista OSZALAŁ. Ubrał się jak na ryby” – Kanadyjskie media.
      ”POLSKA ŻENUJE na pogrzebie Busha” – francuski publicysta."
      twitter.com/WosztylArtur/status/1070615018188746754
    • m.maska Re: Wielki Otua... 06.12.18, 22:11
      Wczoraj Ameryka na moment zawiesiła wojenki. Wprawdzie media podniecają się faktem, że Trump i Clintonowie nie przywitali się, ale za to Trump przyjaźnie się przywitał z ,,oboma Obamami", a jego żona przywitała się z Clintonami, wszystko w towarzystwie uprzejmych uśmiechów. To, że siedzący najdalej od siebie Trump i Clintonowie nie podali sobie dłoni można albo zwalić na karb wrogości między nimi, albo na fakt, że z racji miejsca (waszyngtońska katedra) i okoliczności (pogrzeb prezydenta) uznali, że to nie moment na wylewne powitania. A prawda jest w tym przypadku pewnie gdzieś pośrodku.

      Tak czy siak, zasiedli wszyscy w jednej ławie, jedno obok drugiego, solidarnie. Zakopali topory wojenne i wspólnie oddali hołd zmarłemu Bushowi. Wcale nie wysłali światu sygnału: ,,patrzcie, śmierć Busha nas zjednoczyła, teraz będziemy żyć w zgodzie i harmonii". Wysłali za to inny sygnał: ,,Uważamy się za ludzi na poziomie, szanujemy postać zmarłego prezydenta i rangę wydarzenia, i uznajemy, że dzisiaj ważniejsze jest coś innego niż głębokie podziały między nami. Dziś one tracą na znaczeniu. Dziś nie przyszliśmy tu by robić politykę i zdobywać punkty, tylko pokazać naszą jedność w obliczu śmierci zasłużonej dla kraju postaci."

      I nagle z buta w tę amerykańską solidarność ponad podziałami wchodzi jakiś zagraniczny wieśniak w koszulce ,,OTUA" (co po wygooglowaniu okazuje się skrótem od Ośrodka Terapii Uzależnień Alkoholowych), szuka atencji i wykorzystuje śmierć prezydenta USA do prowadzenia swoich własnych brudnych, śmierdzących gierek politycznych. Za głupi by zrozumieć, że polską konstytucję i nasze wojenki Amerykanie mają tego dnia w dupie JESZCZE GŁĘBIEJ niż zwykle.

      Na miejscu Busha juniora kazałbym takiego politycznego menela wyprosić z uroczystości. Przysięgam, że moja reakcja byłaby równie ostra, gdyby taką wiochę odstawił nie esbecki agent Bolek tylko prezydent Duda. I gdyby pojawił się tam w koszulce z napisem ,,DEKOMUNIZACJA", albo ,,TVN KŁAMIE". Tyle że to akurat science fiction, bo Dudzie - cokolwiek o nim nie mówić - do takiego prostactwa akurat bardzo daleko i nigdy by tak Polski na arenie międzynarodowej nie skompromitował.

      Wyobraźcie sobie pogrzeb swoje bliskiej osoby. Wszyscy pogrążeni w żałobie, odświętnie ubrani. Nagle do kościoła wparowuje dawna sąsiadka zmarłego, w koszulce z napisem: ,,Kozłowska Zofia zamieszkała w Bytomiu, Mickiewicza 12 mieszkania 5, pożyczyła ode mnie młynek do kawy i NIE ODDAŁA. Oddawaj suko mój młynek". I przeparadowała w tej koszulce przez cały kościół, dumna, że wszyscy widzą, i że publicznie udało jej się opluć Kozłowską. Choć wszystkich gówno obchodziła ta baba, jej młynek do kawy i Kozłowska.

      Tak mniej więcej musiała czuć się rodzina Busha, widząc w katedrze tego polskiego klauna.
      • al-szamanka Re: Wielki Otua... 06.12.18, 22:16
        A ja sądzę, że rodzina Bushów w ogóle O-tumana nie zauważyła.
        • czarek_sz Re: Wielki Otua... 06.12.18, 22:23
          Zauważyli ale znając jego przeszłość wstydzą się dzisiaj tak samo że mieli kiedyś tego menela za kogoś podobnie jak miliony Polaków. Nie takich Bolec wykiwał. Poza komuną oczywiście.
    • a74-7 Re: Wielki Otua... 06.12.18, 22:30
      No coz, moze w Poolandii by ta podkoszulka na uroczystym pogrzebie przeszla ,
      ale" zagramanica" na kazdej uroczystosci obowiazuje odpowiedni dress code
      stad Busz odwazyl sie jedynie na malo widoczne skarpetki .
      A ten i.... idiota pozostanie.
      • m.maska Re: Wielki Otua... 06.12.18, 22:50
        Lekcewazenie protokolu jest lekcewazeniem tej uroczystosci - ale czego mozna oczekiwac po kims takim jak ten glupek? od miesiecy mamy z niego beke, bo prezentuje sie jako pajac tych "chcielibysmy" europejczykow. Teraz to rzeczywiscie wstyd i obciach.
        Kilka lat temu podczas rozmowy z profesorem Zybertowiczem wymachiwal mu paluchem pod nosem wolajac: Panie Zybertowicz pan jestes profesor, ja jestem dziesiec razy profesor - no comment...
        • m.maska Re: Wielki Otua... 06.12.18, 22:51
          "On nie reprezentował tylko siebie, ale cały ruch „Solidarności”. Przykre, bolesne i zasmucające. Trudno się nad tym znęcać, bo dalsza rozmowa jest już znęcaniem się… (…) To nie była impreza, to nie była prywatka, to był pogrzeb 41. prezydenta USA"
        • al-szamanka Re: Wielki Otua... 06.12.18, 23:07
          m.maska napisała:

          > Lekcewazenie protokolu jest lekcewazeniem tej uroczystosci - ale czego mozna oc
          > zekiwac po kims takim jak ten glupek? od miesiecy mamy z niego beke, bo prezent
          > uje sie jako pajac tych "chcielibysmy" europejczykow. Teraz to rzeczywiscie wst
          > yd i obciach.
          > Kilka lat temu podczas rozmowy z profesorem Zybertowiczem wymachiwal mu paluche
          > m pod nosem wolajac: Panie Zybertowicz pan jestes profesor, ja jestem dziesiec
          > razy profesor
          - no comment...

          big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin Nooooo, z takimi osiągnięciami naukowymi musi być dziesięciokrotnym big_grin Wygląda na to, że ten matoł wierzy świecie, że JEST profesorem. Szkoda, że kiedyś, gdy po paru odsiadkach w podstawówce skierowano go do zawodówki specjalnej nie zrobiono mu testu na inteligencję.
          Chociaż i bez testu, słuchając tylko jego bełkotu "wyceniam" go na maksymalnie np. w skali Bineta na IQ 63
Pełna wersja