wsciekniety plagiatorze

22.12.18, 19:14
nie bede sobie watku o Astordze brudzila twoim szambem... ale powiem ci jedno, akurat ty zlodzieju cudzej tworczosci, powinienes siedziec cicho... tak skopiowales cudza tworczosc, ze wyszlo ze sęp siedzial pod drzewem, palil i plakal... i co ci z tego przyszlo zlodzieju? no coz, wystawiles to kradzione do nagrody i.... nawet te nagrode dostales - to trzeba miec parcie na .... sukces, ukrasc i poleciec po nagrode za kradzione... kazdy przyzwoity czlowiek ze wstydu by sie spalil i nigdy wiecej nie pojawil na zadnym forum pod tym spalonym nickiem - ale nie ty - nie dosc ze zlodziej to sie jeszcze czepiasz innych - spojrz w lustro i niech twoja sorelina tez spojrzy... wiesz jaki wyrok zapadl? no wlasnie, ona mogla byc nastepna - wasze szczescie, ze zalozyciel nie jest az tak durny i zrozumial na czas, ze to on ponosi odpowiedzialnosc za to co w tym jego szambie robicie.
"Nie smucmy sie przeedwczesnie" napisala sorelina - hahahaha.... nie smuccie sie, jeszcze bedziesie miec duzo czasu na smutek... i jakos juz nie podskakujesz ze swoimi prognozami, kto poniesie konsekwencje - gdyby ci sie kiedys zdarzylo uruchomic rozumek, to bedziesz wiedzial kto - ale na razie mozg zalany zolcia, to raczej bez szans.
    • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 19:33
      hahaha.... wścieknięty, wiedziałam że wystarczy pstryknąć palcami i podskoczysz i wywalisz kolejny post na dwa ekrany... nie schlebiaj sobie, ja tego co ty przepisujesz z Wikipedii i z różnych blogów nie czytam - obejrzałam sobie foty i ciekawa byłam co wymyśliłeś odnosząc się do tej jakże charakterystycznej statuy na wieży katedry w Astordze - przy czym oglądając rzekome zdjęcia z katedry zauważyłam, że są marnej jakości i że są ściągnięte z netu - tak więc skoro fot nie ma, niczego nie widziałeś i pod żadną kolumną sorelina się nie upozowała - akurat z tej katedry wklejać marnej jakości stalle to jakieś nieporozumienie jest - oczywiście, skoro nie byleś w środku i nie zainteresowałeś się nawet jak ta katedra, zresztą bardzo piękna, wygląda - to nie dziwi. Przepisuj dalej Biblię, Wikipedię i inne bzdety... aha i ani mnie ani AL nikt i nic nie szepcze do ucha - pudło hahaha...
      Gdybyś przynajmniej przepisując różne informacje z Wiki przy tym trochę się uczył, nie byłoby takich kwiatków jak Monte Vecchio, Florencja nad Adygą, czy "skrzypka na dachu" na wiezy katedry w Astordze.
    • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 19:43
      Oj, wścieknięty znachorze, tym razem przeholowałeś z lewatywą, więc daj se na wstrzymanie i nie zaśmiecaj netu swoją zdegenerowaną pisaniną, bo jeszcze przygodni czytacze ocenią cię poniżej szkoły specjalnej. Idź lepiej pomagać swojej większej połowie kręcić żółtka na sernik, aby miała wystarczająco żarełka, bo jej BMI spadnie.
      • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 19:55
        Ojejej, ukarany znachorek-plagiatorek straszy jakimiś procesami big_grin
        No to co, plagiatorku, kiedy wreszcie ruszy proces, którym grozisz mi już od chyba siedmiu lat, bo wg ciebie właśnie wtedy wniosłeś oskarżenie, a nawet dałeś do tłumaczenia moje posty na niemiecki big_grin No pospiesz się, żeby nie uległo przedawnieniu big_grin
        A do tej pory jeszcze cię adwokat nie poinformował, że oskarżenie przeciwko mnie musisz wnieść w Austrii, w miejscu mojego zamieszkania i przy pomocy adwokata austriackiego?
        Hehehe big_grin
        • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 19:59
          Bidne to takie, pojecie o prawie zadne - podskakuje jak to slupek, probuje doskoczyc... przesmieszny jest w tych swoich zapedach i parciem na sukces za wszelka cene... duzo zapedu nic talentu... big_grin
          • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 20:17
            m.maska napisała:

            > Bidne to takie, pojecie o prawie zadne - podskakuje jak to slupek, probuje dosk
            > oczyc... przesmieszny jest w tych swoich zapedach i parciem na sukces za wszelk
            > a cene... duzo zapedu nic talentu... big_grin

            Parcie na sukces i karierę big_grin
            Patrząc na to jego pisanie, to nie tylko sęp ale i zajączek wielkanocny zapłacze big_grin
            • czarek_sz Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 20:50
              Takie złodziejstwo w pewnym kręgach nazywane jest qrestwem najniższego lotu. Inaczej mówiąc plagiator to ścierwojad który w klasyfikacji stworzeń stoi niżej niż robak.
              • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 21:05
                czarek_sz napisał:

                > Takie złodziejstwo w pewnym kręgach nazywane jest qrestwem najniższego lotu. In
                > aczej mówiąc plagiator to ścierwojad który w klasyfikacji stworzeń stoi niżej n
                > iż robak.

                nic dodać, nic ująć
                • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 21:10
                  al-szamanka napisała:

                  > czarek_sz napisał:
                  >
                  > > Takie złodziejstwo w pewnym kręgach nazywane jest qrestwem najniższego lo
                  > tu. In
                  > > aczej mówiąc plagiator to ścierwojad który w klasyfikacji stworzeń stoi n
                  > iżej n
                  > > iż robak.
                  >
                  > nic dodać, nic ująć
                  >
                  >

                  Oczywiscie, ze celnie i wlasciwie - bo to parcie na sukces mo, tylko talentu ni mo, no to kradnie cudza tworczosc intelektualna i oddaje jako swoja - nad kims takim nawet sie pochylic nie mozna - Czarek trafnie podsumowal, zreszta gremium konkursu postapilo identycznie, przywlaszczona nagrode odebrano i ogloszono publicznie jego hanbe...
                  • czarek_sz Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 21:34
                    Tak na marginesie to można sobie wyobrazić co czują Ci którzy w latach 80 tych naprawdę walczyli z komuną narażając siebie i swoje rodziny a nie daj Boże ginęli jak śp ks Jerzy Grzegorz Przemyk górnicy z Wujka i wielu innych. Jak Oni się czują widząc jak już nie plagiatorzy ale ohydne zdradzieckie kreatury /zdradzieckie mordy/ kradną cudzą walkę i zwycięstwo m.in jak Wałęsa czy Frasyniuk którzy robili 'łaskę' komunistom.
        • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 09:50
          al-szamanka napisała:

          > Ojejej, ukarany znachorek-plagiatorek straszy jakimiś procesami big_grin
          > No to co, plagiatorku, kiedy wreszcie ruszy proces, którym grozisz mi już od ch
          > yba siedmiu lat, bo wg ciebie właśnie wtedy wniosłeś oskarżenie, a nawet dałeś
          > do tłumaczenia moje posty na niemiecki big_grin No pospiesz się, żeby nie uległo prze
          > dawnieniu big_grin
          > A do tej pory jeszcze cię adwokat nie poinformował, że oskarżenie przeciwko mni
          > e musisz wnieść w Austrii, w miejscu mojego zamieszkania i przy pomocy adwokata
          > austriackiego?
          > Hehehe big_grin

          PLAGIATORKU!!! Oj tak, oj tak... skorzystaj z rady AŁTORYTETU , no skorzystaj w końcu!!! big_grin big_grin big_grin
          • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 10:01
            Aaaa, i jeszcze raz przypominam, gdybyś czasami zapomniał, jak obrażałam niejakiego wscieklyuklad używając nieparlamentarnych słów, a mianowicie: plagiatorek, złodziej cudzych tekstów, słupek, znachor big_grin
            Gdybyś miał dodatkowe luki pamięciowe, to oczywiście pomogę w zbieraniu dowodów big_grin
            • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 10:15
              Wow, jakie perspektywy się przed nami otwierają, plagiatorku. Proponowałam kiedyś sorelci spotkanie, bo wybierałam się do Łodzi, mogłybyśmy obgadać to i owo, ale nie zareagowała. A teraz moglibyśmy spotkać się w Salzburgu - czyż to nie piękne?!
              DZIAŁAJ!
              Adresy masz, wszystko więc doskonale przygotowane, podane pod nos.
              Ach, jakże jestem podekscytowana!
              • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 10:19
                No nie mogę się uspokoić, tak wizja spotkania napawa mnie radością.
                Ach! I wiesz, w końcu będziemy mogli sprawdzić, czy rzeczywiście jesteś równy słupkowi. Aż mi dech zapiera na tę myśl. No i oprowadzę was po Salzburgu - obiecuję!
                • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 10:33
                  Plagiatorku, nawet urlop wezmę, aby być waszym przewodnikiem, do moich ulubionych Chińczyków zaproszę, a na deser do Cafe Bazar, wejdziemy na Festung i do katedry (zapewniam, nie jest w renowacji), zwiedzimy też galerie prawdziwego malarstwa. Widzisz jakie cudowne rzeczy planuję... tylko skorzystaj ze wspaniałych rad ałtorytetu!
                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 12:22
                    al-szamanka napisała:

                    > Plagiatorku, nawet urlop wezmę, aby być waszym przewodnikiem, do moich ulubiony
                    > ch Chińczyków zaproszę, a na deser do Cafe Bazar, wejdziemy na Festung i do kat
                    > edry (zapewniam, nie jest w renowacji), zwiedzimy też galerie prawdziwego malar
                    > stwa. Widzisz jakie cudowne rzeczy planuję... tylko skorzystaj ze wspaniałych r
                    > ad ałtorytetu!
                    >
                    >

                    big_grinbig_grinbig_grin i to tak wszystko za frico? big_grinbig_grinbig_grin
                    • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 12:39
                      No bardzo to jest zabawne - bo ja ponoc przewodniki przepisuje i wsciekniety ma juz namierzone nawet ktore - to niech i mnie oskarzy o hahaha plagiat smile Ja chetnie poczytam te przewodniki, bo jakos nawet po niemiecku nie moglam namierzyc przyzwoitego przewodnika po Kastylii - ale miszcz w wyszukiwaniu fot w necie i wklejania za swoje i tekstow do plagiatowania, byc moze cos znalazl big_grinbig_grinbig_grin
                      Ty wiesz AL jakie tam musi byc cisnienie niesamowite? big_grin

                      Plagiat: Plagiat (łac. plagium, kradzież) – pojęcie z zakresu prawa autorskiego oznaczające skopiowanie cudzego utworu (lub jego części) wraz z przypisaniem sobie prawa do autorstwa poprzez ukrycie pochodzenia splagiatowanego utworu.
                      Odpowiedzialność karna
                      Każdy, kto dopuszcza się przywłaszczenia sobie utworu albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, zgodnie z art. 115 Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2017 r., poz. 880) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
                      • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 12:55
                        Oczami wyobrazni widze te rozmowe z adwokatem:
                        wu: chce tu oskarzyc niejaka AL-szamanke, o to, ze nazwala mnie publicznie zlodziejem
                        adwokat: a ukradl pan?
                        wu: nie
                        adw: to dlaczego ona tak pana nazwala? co bylo przyczyna?
                        wu: bo ja bardzo chcialem wygrac nagrode na konkursie "Przychodzi wena do lekarza", a ze talentu ni mo to se znalazlem tekst w necie i oddalem za swoj.
                        adw: no i co? wygral pan?
                        wu: owszem, ale potem sie komisja skapnela, ze rabnalem ten tekst a wlasciwie to dwa teksty, posklejalem - ale i tak komisja odebrala mi nagrode
                        adw: a czego pan chce ode mnie?
                        wu: no zeby pan oskarzyl AL-szamanke, bo pisze o mnie zem zlodziej cudzych tekstow
                        adw: ale pan popelnil kradziez... 300zl za porade(nie wiem ile to by bylo w Austrii)... ale to w Polsce - zegnam pana

                        https://s15.directupload.net/images/user/181223/isr7fue8.jpg
                        • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 13:02
                          m.maska napisała:

                          > Oczami wyobrazni widze te rozmowe z adwokatem:
                          > wu: chce tu oskarzyc niejaka AL-szamanke, o to, ze nazwala mnie publicznie zlod
                          > ziejem
                          > adwokat: a ukradl pan?
                          > wu: nie
                          > adw: to dlaczego ona tak pana nazwala? co bylo przyczyna?
                          > wu: bo ja bardzo chcialem wygrac nagrode na konkursie "Przychodzi wena do lekar
                          > za", a ze talentu ni mo to se znalazlem tekst w necie i oddalem za swoj.
                          > adw: no i co? wygral pan?
                          > wu: owszem, ale potem sie komisja skapnela, ze rabnalem ten tekst a wlasciwie t
                          > o dwa teksty, posklejalem - ale i tak komisja odebrala mi nagrode
                          > adw: a czego pan chce ode mnie?
                          > wu: no zeby pan oskarzyl AL-szamanke, bo pisze o mnie zem zlodziej cudzych teks
                          > tow
                          > adw: ale pan popelnil kradziez... 300zl za porade(nie wiem ile to by bylo w Aus
                          > trii)... ale to w Polsce - zegnam pana
                          >
                          > https://s15.directupload.net/images/user/181223/isr7fue8.jpg

                          Hehe, to nie koniec...
                          wu: ale, ale, ta osoba mówi, że jestem mniejszy od słupka
                          adw: a skąd ona to wie?
                          wu: a bo ja pokazałem zdjęcie, na którym do takiego jednego słupka się przymierzałem
                          adw: i był pan mniejszy?
                          wu: no tak...
                          adw: czyli stwierdziła tylko prawdę, którą sam pan pokazał
                          • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 13:26
                            al-szamanka napisała:

                            > m.maska napisała:
                            >
                            > > Oczami wyobrazni widze te rozmowe z adwokatem:
                            > > wu: chce tu oskarzyc niejaka AL-szamanke, o to, ze nazwala mnie publiczni
                            > e zlod
                            > > ziejem
                            > > adwokat: a ukradl pan?
                            > > wu: nie
                            > > adw: to dlaczego ona tak pana nazwala? co bylo przyczyna?
                            > > wu: bo ja bardzo chcialem wygrac nagrode na konkursie "Przychodzi wena do
                            > lekar
                            > > za", a ze talentu ni mo to se znalazlem tekst w necie i oddalem za swoj.
                            > > adw: no i co? wygral pan?
                            > > wu: owszem, ale potem sie komisja skapnela, ze rabnalem ten tekst a wlasc
                            > iwie t
                            > > o dwa teksty, posklejalem - ale i tak komisja odebrala mi nagrode
                            > > adw: a czego pan chce ode mnie?
                            > > wu: no zeby pan oskarzyl AL-szamanke, bo pisze o mnie zem zlodziej cudzyc
                            > h teks
                            > > tow
                            > > adw: ale pan popelnil kradziez...


                            wu: ale tłumaczy mnie to, że byłem wtedy w ciężkim stanie psychicznym
                            adw: ale ponoć chwalił się pan po otrzymaniu nagrody za przywłaszczony, cudzy tekst, że ma pan receptę na sukces? Czyli w owym momencie ciężki stan psychiczny już zelżał?
                            wu: ulgę miałem tylko momentami, byłem ciągle pod opieką rąk, które leczą
                            adw: ahaaaaaaa
                            wu: taaaak (tu chlipnięcie) a ona nawet z tego się śmiała
                            adw: niech pan przestanie z tym szlochaniem, słyszałem, że w pańskim plagiatorskim tekście sęp też płacze, a nawet pali papierosa
                            wu: (ze smętnie zwieszoną głową) sam pan widzi, co ciężki stan psychiczny ze mną zrobił
                            • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 13:56
                              wu: a gdybym napisal do Ministerstwa Sprawiedliwosci w Wiedniu?
                              adw: pan moze napisac nawet do Zarzadu Drog i Mostow albo do Centrum Badań Kosmicznych
                              wu: aha, dziekuje za porade, na pewno to zrobie.
                              • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 14:17
                                m.maska napisała:

                                > wu: a gdybym napisal do Ministerstwa Sprawiedliwosci w Wiedniu?
                                > adw: pan moze napisac nawet do Zarzadu Drog i Mostow albo do Centrum Bad
                                > ań Kosmicznych
                                > wu: aha, dziekuje za porade, na pewno to zrobie.

                                adw: (załamując ręce) panie, ja tylko tak zażartowałem. Kto mnie panu polecił?
                                wu: a taki jeden ałtorytet, słucham go, bo jest o sto razy mądrzejszy ode mnie
                                adw: daje mi pan do zrozumienia, że skończył szkołę podstawową?
                                • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 14:32
                                  wu: ale mowi pan, ze Centrum Badan Kosmicznych tez zajmuje sie tymi sprawami?
                                  adw: alez oczywiscie jak najbardziej bylaby to odpowiednia placowka, do ktorej powinien pan skierowac swoje oskarzenia, bo domyslam sie, ze ta pani AL-szamanka na pewno ma wplyw na burze magnetyczne na Sloncu - w kazdym razie z tego co pan tutaj opowiada mozna wysnuc takie wnioski.
                                  wu: hmmm... musze to przemyslec
                                  adw: koniecznie - ale jesli chodzi o brak talentu w powodu ktorego ukradl pan cudza tworczosc, to niestety, ale ja tutaj nie jestem odpowiednia osoba
                                  wu: ale ja chce miec sukces, pacjentow traktuje jak zwierzeta, to przynajmnieej moglbym im pokazac, ze jestem KTOS w literaturze
                                  adw: na parcie na sukces to ja tu jestem nieodpowiednia osoba
                                  wu: to gdzie mam isc?
                                  adw: niech pan idzie na spacer albo do zony - ta moze panu urodzic nowa Ebolanke i juz sie pan dowartosciuje.
                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 14:42
                                    wu: eeeee, o Ebolance to ja już nie chcę, jeżeli już, to coś o kokluszu, śwince, albo cudownych uzdrowieniach Zespołu Downa przez ręce co leczą
                                    adw: cudowne uzdrowienia? Jest pan może świadkiem?
                                    wu: tak, tak, świadczyłem ile wlezie, aż mnie cudotwórca do telewizji zaprosił, gdzie tak pięknie przemawiałem, że widownia prawie się rozpłakała z podziwu
                                    adw: (z trudem hamując śmiech)no to gratulacje, hmm, yhm
                                    • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 14:50
                                      adw: no ale taki wystep w telewizji powinien byl juz pana jakos dowartosciowac, to musial pan jeszcze krasc cudza tworczosc?
                                      wu: eeee bo to w telewizji to juz dawno bylo, a ja chcialem znowu zaistniec - no i nawet sflimowali rozdawanie nagrod i na you tubie bylem(dumnie)
                                      adw: no ale potem panu te nagrode odebrali
                                      wu: ale tego to juz nikt nie widzial...
                                      adw: aha....
                                      • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 17:28
                                        m.maska napisała:

                                        > adw: no ale taki wystep w telewizji powinien byl juz pana jakos dowartosciowac,
                                        > to musial pan jeszcze krasc cudza tworczosc?
                                        > wu: eeee bo to w telewizji to juz dawno bylo, a ja chcialem znowu zaistniec - n
                                        > o i nawet sflimowali rozdawanie nagrod i na you tubie bylem(dumnie)
                                        > adw: no ale potem panu te nagrode odebrali
                                        > wu: ale tego to juz nikt nie widzial...
                                        > adw: aha....

                                        wu: ale te dwie niedobre popełniły przestępstwo i wyszperały ogłoszenie o odebraniu mi tej nagrody
                                        adw: czyli ogłoszenie nie było tajne. Gdzie je zamieszczono?
                                        wu: w tygodniku medycznym, bardzo złośliwie, specjalnie, bo mi tej nagrody zazdroszczono
                                        adw: ale przecież, popełniając kradzież utworu, nie zasługiwał pan na nagrodę
                                        wu: niby nie, ale tak się zżyłem z tym tekstem, że był już jakby mój
                                        • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 19:01
                                          adw: no ale tak konkretnie, w czym panu ta al-szamanka uwłaczyła?
                                          wu: ona od zawsze mi uwłacza. Jak pisałem o Sonieczce, to oczywiście mi nie uwierzyła.
                                          adw: a musiała uwierzyć?
                                          wu: jak najbardziej, przecież po to pisałem, aby wszyscy mi uwierzyli.
                                          adw: czyli Sonieczka to postać zmyślona
                                          wu: no tak, ale powstała w celach wyższych, chciałem pokazać jak pięknie potrafię pisać o Bogu, śmiertelnej chorobie i człowieczeństwie
                                          adw: i wygląda na to, że co do pańskiego człowieczeństwa są poważne zastrzeżenia
                                          wu: dlatego jestem u pana, aby niewierne za to przestępstwo ukarać
                                          • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 19:12
                                            adw: ja naprawde nie jestem odpowiednia osoba zeby uleczyc panskie kompleksy
                                            wu: alez ja nie mam kompleksow, ja jestem wybitny
                                            adw: no moze nie kompleksy, ale manie wielkosci. Pan naprawde zle trafil.
                                            wu: ale ja chce oskarzyc AL-szamanke, bo ona wlasnie nie uznaje mojej wielkosci.
                                            adw: a musi?
                                            wu: oczywiscie, ze musi - jestem piekny, madry, wysoki, szczuply, zgrabny, inteligentny, mam piekne wąsy, po prostu jestem wybitny...
                                            adw: moze jednak poszuka sobie pan innego adwokata, chociaz naprawde wydaje mi sie, ze nie znajdzie pan wsrod prawnikow nikogo, kto moglby sie zajac panska sprawa...
                                            • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 19:26
                                              wu: jednak chciałbym pozostać przy panu, tak dobrze nam się rozmawia
                                              adw:nie jestem psychoterapeutą
                                              wu: wiem, wiem, ale tyle już panu opowiedziałem o tej złej osobie, nie będę tego powtarzał przed innym adwokatem
                                              adw: ok, to niech pan wyliczy jej przestępcze czyny
                                              wu: pisze, że jestem łysy...
                                              adw: bo jest pan łysy
                                              wu: ale ona nie powinna tego widzieć. Poza tym twierdzi, że noszę porcięta jak ze starszego o 10 lat brata
                                              adw: też to już zauważyłem
                                            • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 19:54
                                              adw: a pan sie przypadkiem nie zakochal w tej AL-szamance`?
                                              wu: alez skad, ja jej nienawidze
                                              adw: no ale skoro pan jej tak nienawidzi, to dlaczego pan sie nia tyle zajmuje? nie moglby pan jej nie zauwazac?
                                              wu: no nie, nie moglbym, bo ona mi sie po nocach sni...
                                              adw: no to jest pan w niej zakochany jednak - skoro tyle pan na jej temat napisal i powiedzial, pan probuje zyc jej zyciem do ktorego nie ma pan dostepu
                                              wu: ja ja nienawidze
                                              adw: taaaa to typowy objaw Hassliebe - zostal pan przez nia odrzucony i takie sa skutki. Nie moglby pan swojej uwagi skoncentrowac na zonie?
                                              wu: no zona, to jest zona - ona nie jest zadnym wyzwaniem, ona zauwaza moja wybitnosc
                                              adw: no ja rozumiem, i fakt, ze ta AL-szamanka nie chce uznac panskiej wybitnosci, spedza panu sen z oczu?
                                              wu: no tak, to mi sie sni po nocach, budze sie spocony, siadam wtedy do komputera i pisze, pisze, pisze, pisze - wyzywam sie w pisaniu - o AL-szamance.
                                              adw: i od kiedy pan tak ma?
                                              wu: o to juz wiele lat jest
                                              adw: pan jestes przypadek nieuleczalny
                                              • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 20:13
                                                wu: i co ja teraz mam zrobić?
                                                adw: może nich jej pan to powie
                                                wu: już raz napisałem do niej publicznie parę zdań z podtekstem, ale wyśmiała mnie
                                                adw: może nie jest pan w jej typie
                                                wu: i tego nie rozumiem. Kobiety za mną szaleją. Jeszcze na Misogino damy z różnych stolic jak i pewna Hrabina Bałkańska pisały mi same komplementy, a ta zimna jak kamień. Nie pomogły wierszyki o Julence, nic.
                                                adw: wygląda na to, że starał się pan o jej przychylność
                                                wu: bardzo, nawet pognałem za nią na pewien portal i udawałem tam dużego księcia, ale ona zamiast się zachwycać tym, co piszę nasłała na mnie moderatorkę, która posiekała małego księcia na strzępy
                                                adw: hmm, widzę, że ciężko się panu zdecydować, czy jest pan mały czy duży
                                                • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 21:05
                                                  wu: już sam nie wiem. Zawsze staram się porównywać z różnymi słupkami, a że one są różnych wielkości, to straciłem miarę
                                                  adw: rozumiem
                                                  wu: wie pan co, najbardziej mnie wkurza, gdy ona twierdzi, że jest patriotką
                                                  adw: to źle?
                                                  wu: no tak, bo ja nienawidzę Polaków... i tych zwierząt w poczekalni. Żałuję, że nie urodziłem się w Moskwie
                                                  adw: wtedy by nie siedział pan tu u mnie
                                                  wu: tak, ale tam wystarczyłoby szepnąć komuś odpowiedniemu słowo i załatwiłbym ją bez sądu
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 24.12.18, 22:07
                                                    al-szamanka napisała:

                                                    > wu: już sam nie wiem. Zawsze staram się porównywać z różnymi słupkami, a
                                                    > że one są różnych wielkości, to straciłem miarę
                                                    > adw: rozumiem
                                                    > wu: wie pan co, najbardziej mnie wkurza, gdy ona twierdzi, że jest patri
                                                    > otką
                                                    > adw: to źle?
                                                    > wu: no tak, bo ja nienawidzę Polaków... i tych zwierząt w poczekalni. Ża
                                                    > łuję, że nie urodziłem się w Moskwie
                                                    > adw: wtedy by nie siedział pan tu u mnie
                                                    > wu: tak, ale tam wystarczyłoby szepnąć komuś odpowiedniemu słowo i załat
                                                    > wiłbym ją bez sądu

                                                    adw: mieszkamy w kraju cywilizowanym
                                                    wu: szkoda
                                                    adw: taaa, widzę, że chciałby pan tę panią karać za to, że jest
                                                    wu: nie za to, że jest, ale jaka jest
                                                    adw: to znaczy...
                                                    wu: nie ma dla mnie ani odrobiny szacunku, a przecież jestem takim wartościowym człowiekiem. Ciągle radzi mi stosować lewatywę...
                                                    adw: No właśnie kiedy ją sobie pan ostatnio aplikował... powietrze jakioś ciężkie się zrobiło
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 24.12.18, 23:13
                                                    adw: wie pan co, przeczytalem ten watek:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,129162,163328077,163328077,Sep.html
                                                    i wyglada na to jakby pan odlatywal, nie mozna sie dziwic, ze ta pani nie ma szacunku do takiego pawiego ogona...
                                                    wu: no jak to? ale moj pawi ogon jest przeciez piekny, rozkladam go i wachluje nim we wszystkich kierunkach
                                                    adw: to fakt, ale byc moze robi to pan zbyt nachalnie
                                                    wu: a jak mam robic, skoro ona udaje, ze go nie widzi
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 25.12.18, 11:41
                                                    adw: może być tak, że w pana pawim ogonie tkwią nieodpowiednie, zbyt krzykliwe pióra
                                                    wu: nie sądzę, wszystkie moje pióra są wybitne, szczególnie to pisarskie, nikt takiego nie posiada
                                                    adw: ach tak?
                                                    wu: na forach jestem znany jako człowiek renesansu, zdobyłem wiele wyróżnień i nagród na konkursach
                                                    adw: al-szamanka twierdzi, że sam z siebie nic pan nie napisał, tylko podczepiał się a to pod Calineczkę, a to pod Sienkiewicza, czy Mickiewicza
                                                    wu: to taki mój nieopatentowany zabieg artystyczny
                                                    adw: hmm, mam dziwne skojarzenia z plagiatowaiem
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 25.12.18, 14:26
                                                    wu: mój talent pisarski może pan sprawdzić na forum podwyrko
                                                    adw: dziwna nazwa
                                                    wu: o przepraszam, chciałem powiedzieć podwórko. Mniejsza z tym, na moim forum wszyscy są utalentowani, co prawda nie tak jak ja, ale jednak.
                                                    adw: ooooo, doborowe towarzystwo
                                                    wu: o tak. Jeden para się obrazkami, które na razie lądują w kibelkach, ale nie wiadomo jak to będzie dalej. Pani, zwana przez niektórych dozorczynią, parokrotnie została pochwalona za fotografie kwiatków przez jakiegoś Araba. Jest taki co pisze fraszki o Syberii, inny z kolei napisał kiedyś wiersz, który potem śpiewał Grechuta
                                                    adw: oooo, gdziekolwiek on mieszka chciałbym go poznać
                                                    wu: o to, to, tytuł piosenki "Gdziekolwiek"
                                                    adw: no nie, z tego co wiem, ten poeta nie żyje
                                                    wu: o rany, to dlatego nie złożył życzeń świątecznych!
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 25.12.18, 17:27
                                                    adw: wie pan co? My tu gadu gadu, a ja dalej nie wiem, o co ją oskarżać
                                                    wu: no przecież już powiedziałem, o plagiat
                                                    adw: który pan popełnił
                                                    wu: nooo, ale ona nie powinna mi o tym tak często przypominać. Wie dokładnie, że wtedy się we mnie wszystko zapycha i muszę sobie zrobić przynajmniej dwie lewatywy - w tym zresztą jestem wybitnym specjalistą
                                                    adw: nie wątpię, na pewno jest to pana wielkim sukcesem, nagrody jakieś były?
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 25.12.18, 18:09
                                                    al-szamanka napisała:

                                                    > adw: wie pan co? My tu gadu gadu, a ja dalej nie wiem, o co ją oskarżać
                                                    > wu: no przecież już powiedziałem, o plagiat
                                                    > adw: który pan popełnił
                                                    > wu: nooo, ale ona nie powinna mi o tym tak często przypominać. Wie dokła
                                                    > dnie, że wtedy się we mnie wszystko zapycha i muszę sobie zrobić przynajmniej d
                                                    > wie lewatywy
                                                    - w tym zresztą jestem wybitnym specjalistą
                                                    > adw: nie wątpię, na pewno jest to pana wielkim sukcesem, nagrody jakieś
                                                    > były?
                                                    >
                                                    >

                                                    adw: ja bym panu jednak te lewatywy odradzal
                                                    wu: a dlaczego?
                                                    adw: przegladajac pana teksty, odnosze wrazenie, ze pan raczej cierpi na biegunki
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 25.12.18, 18:24
                                                    wu: to wszystko przez nią. Czasami zapominam policzyć i robię sobie cztery
                                                    adw: wygląda na to, że gdy widzi pan jej nick nie potrafi pan wziąć się w garść
                                                    wu: (ciężko wzdychając) racja, dostaję deprechę, ale wtedy staram się odreagować na różne sprawdzone sposoby
                                                    adw: jakie sposoby
                                                    wu: pytam ludzi na forum czy się cieszą, że mnie widzą, wyzywam PiS, albo wklejam zdjęcia cierpiących dzieci
                                                    adw: ... i dobry humor wraca
                                                    wu: natychmiast
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 25.12.18, 19:43
                                                    adw: widzę, że przypisuje pan al-szamance niekorzystne dla pana wpisy na znanym lekarzu
                                                    wu: jestem przekonany, że to ona tam napisała, że zamiast wysłuchiwać skarg pacjentów czytam coś na monitorze komputera i się śmieję
                                                    adw: dowody
                                                    wu: nie mam, ale wiem
                                                    adw: hmm, al-szamanka natomiast twierdzi, że odpowiada pan pacjentowi jako pacjent samego siebie, że uratował pan sobie życie interweniując osobiście w szpitalu, gdzie założono panu stenty
                                                    wu: dowody
                                                    adw: pana imię i nazwisko
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 25.12.18, 19:59
                                                    wu: no tak, tak wyszlo, bo jak przeczytalem te niepochlebna opinie, to tak mnie naszlo, ze od razu temu Renoirowi chcialem odpisac- - taki sie jeszcze podpisuje za malarza - a ja tak sie wkurzylem ze zapomnialem sie przelogowac...
                                                    adw: rozumiem(usilujac powstrzymac smiech)
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 25.12.18, 20:36
                                                    wu: musiałem mu napisać, że u mnie na ścianie wisi Dyplom
                                                    adw: widzę, że dyplomy i nagrody, także takie, powiedzmy łagodnie, za zapożyczone teksty, jest dla pana niezwykle ważna
                                                    wu: a niech wiedzą, że z nie byle kim mają do czynienia
                                                    adw: z tego, co pisze al-szamanka nagrody, tytuły i dyplomy nie robią na niej wrażenia, a tym co ważne jest człowieczeństwo, empatia, umiejętność wzruszeń i dobroć
                                                    wu: widzi pan jaka prostaczka
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 25.12.18, 21:06
                                                    wu: no ale ja sie staram, znajduje memy, pokazuje kotki i pieski, niech wie jaki jestem uczuciowy
                                                    adw: no ale to obrazki, ktore sa dobre dla dzieci. Przeciez wiadomo, ze to nie pan jest ich autorem
                                                    wu: no tak, ale jaki efekt
                                                    adw: jaki efekt?
                                                    wu: no nie wiem, wydaje mi sie, ze powinna mnie przytulic, skoro pokazuje sie jako mily kotek
                                                    adw: czy to nie jest troche dziecinne
                                                    wu: alez skad, to ma jej pokazac, ze jestem taki milusi i bezbronny i potrzebuje opieki
                                                    adw: ale bluzgi jakie pan za chwile wsadza przecza temu co pan chce w ten sposob osiagnac
                                                    wu: bo jak ona nie zauwaza, ze zebram wrecz o jej uwage, to sie wkurzam
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 25.12.18, 21:23
                                                    adw: i z tego wkurzania chce ją pan oskarżyć o gnębienie
                                                    wu: a co mi innego pozostało. Gdyby doszło do rozprawy przynajmniej mógłbym ją chociaż raz zobaczyć
                                                    adw: ponoć była w Łodzi i chciała się spotkać z pańską żoną
                                                    wu: no właśnie, z żoną, o mnie nawet nie wspomniała
                                                    adw: czyli jednak kotki i pieski nie pomogły
                                                    wu: (płaczliwie) nie
                                                    adw: pewnie nie lubi mięczaków
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 26.12.18, 21:45
                                                    wu: nie jestem mięczakiem
                                                    adw: kotki, pieski, rączyny i nożyny... hmm, to takie niemęskie. Poza tym słyszałem, że siedem lat temu oskarżył pan al-szamankę o nie wiadomo co, ale jak do tej pory sprawa w sądzie nie ruszyła. Panie wu, siedem lat! Przecież wszyscy widzą, że pan kłamał, a już śmiechu warte jest pańskie twierdzenie, że zrezygnował pan ze skarżenia niejakiego J.L. bo się ukorzył i przeprosił
                                                    wu: bo to prawda, ukorzył się, skamlał o przebaczenie
                                                    adw: wierzę, że skamlał, tacy ludzie mają to we krwi, ale nie o to chodzi. Przecież wiemy, że żadnych papierów w żadnym sądzie nie było. Jak chce pan uchodzić za poważnego człowieka, grożąc takimi bajkami?
                                                    wu: to co miałem zrobić, żeby mi uwierzyła?
                                                    adw: może powiedzieć prawdę...
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 27.12.18, 09:17
                                                    adw: a teraz pytanie - dlaczego chce pan al-szamankę skarżyć, a z tym skamlącym osobnikiem utrzymuje nadal kontakty?
                                                    wu: jakie kontakty? Pozwalam mu jedynie pisać, aby aktywność na forum była podtrzymywana
                                                    adw: czyli nie łączy was żadna przyjaźń, żadna sympatia
                                                    wu: gdzie tam, to użyteczny błazen, który biegnie i wyje tam, gdzie mu każę
                                                    adw: ciekawe
                                                    wu: hehe, aportuje każdy ochłap. Można go okładać kijem, a ten nadal będzie lizał nogi... i nie tylko
                                                    adw: i on tego nie widzi, nie wie, że ma go pan za kretyna?
                                                    wu: no nie, do tego imponuje mu znajomość ze mną... w końcu jestem nagradzany
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 27.12.18, 15:26
                                                    adw: taaaa, nagradzany, nie za swoje teksty
                                                    wu: powiedziałem już, że jakby moje
                                                    adw: ach tak, to dlaczego zaczął się pan nagle tak wiercić? Siedzenie uciska?
                                                    wu: no wie pan, lewatywy dzisiaj sobie nie robiłem
                                                    adw: aha, ma pan tę wstydliwą przypadłość
                                                    wu: ja niczego się nie wstydzę
                                                    adw: aha, czyli lubi pan swoje owsiki
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 27.12.18, 17:11
                                                    wu: jak pan śmie, ja nikogo nie lubię!
                                                    adw: niech się pan tak nie wydziera, tu nie pana gabinet
                                                    wu: dobrze, ale przyrzekam, jeżeli będzie pan kiedykolwiek potrzebował mojej pomocy medycznej, to nawet aspiryny nie przepiszę
                                                    adw: no tak, mściwy też pan jest. Ale powróćmy do naszej sprawy, przez siedem lat nie udało się panu oskarżyć al-szamanki, a teraz próbuje pan ponownie. Kto panu poddał tak durnowaty pomysł?
                                                    wu: noooo... ten użyteczny błazen
                                                    adw: a pan akurat błazna posłuchał. Widziałem jak on pisze: jażyny, rządny władzy, ujżał, obżerze... przecież widać, że to najniższa nizina i wstyd dawać takiemu nogi do lizania
                                                    wu: (płaczliwie) ale ja go potrzebuję
                                                    adw: do czego?
                                                    wu: podtrzymuje mnie na duchu, bo gdy widzę jaki jest tępy wtedy wiem, że jestem lepszy od niego
                                                  • a74-7 Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 27.12.18, 17:54
                                                    "Widac,ze to najniższa nizina i wstyd dawać takiemu nogi do lizania "
                                                    nogi jak, nogi....big_grin big_grin
                                                    (przypisek czytelnika wink
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 27.12.18, 19:02
                                                    adw: (z wyraźnym grymasem obrzydzenia na twarzy) pozwoli pan, że szybko wyskoczę na papierosa, muszę się pozbierać
                                                    na korytarzu - rozmowa z kolegą po fachu
                                                    adw: wiesz, siedzi taki idiota u mnie, chciałbym się go pozbyć
                                                    kol. po fachu: czego chce?
                                                    adw: chce procesu karnego, gdzie oskarżoną ma być osoba podpisująca się na forum al-szamanka. Facet dokładnie zbzikował na jej punkcie, okropnie patologiczna miłość, twierdzi, że ona go obraża, ponieważ nie wierzy w bzdury, które on wypisuje i mówi, że on jest mniejszy od słupka, z którym zresztą się mierzył i pokazywał zdjęcie.
                                                    kol. po fachu: jakiś niespełna rozumu
                                                    adw: nie tylko. Nieprawdopodobnie zakompleksiony, ale mężczyźni mikrego wzrostu często tak mają
                                                    kol. po fachu: nie zazdroszczę ci klienta
                                                    adw: na samą myśl, że będę z nim jeszcze gadał, mam odruch wymiotny
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 27.12.18, 20:15
                                                    adwokat wraca, nieco rozluzniony...
                                                    wu: dobrze, ze pan juz jestem, jakos niepewnie sie tutaj czuje
                                                    adw: a to dlaczego?
                                                    wu: nie wiem... wie pan ja jestem przyzwyczajony do uwielbienia a pna mnie jakos tak traktuje, jak ja moich pacjentow
                                                    adw: a jak pan traktuje swoich pacjentow?
                                                    wu: no jak to jak? jak zwierzeta
                                                    adw: ach tak? to pan jest weterynarzem? myslalem, ze lekarzem rodzinnym
                                                    wu: no bo jestem lekarzem rodzinnym, a co to przeszkadza zeby traktowac pacjentow jak zwierzeta?
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 27.12.18, 20:20
                                                    wu: wracajac do al-szamanki, ja nie moge tego zrozumiec, jak to mozliwe, ze ona mnie nie podziwia
                                                    adw: a wlasciwie dlaczego mialaby pana podziwiac?
                                                    wu: no chociazby za te wszystkie nagrody literackie, ktore dostaje
                                                    adw: a skad ona ma o tych nagrodach wiedziec?
                                                    wu: no bo za kazdym razem wszyscy mi gratuluja, a ona sie nasmiewa
                                                    adw: a skad oni wiedza o tych nagrodach, pan to oglasza?
                                                    wu: nie, no taki to ja nie jestem, mam taka pomagierke, ktora robi to dla mnie, zeby sie wszyscy dowiedzieli i zeby przyszli mnie podziwiac i gratulowac no i zeby wyszlo, ze jestem skromny
                                                    adw: ale pan nie jest skromny
                                                    wu: no ale przeciez nie moge tego pokazac, dlatego mireczka bierze to na siebie...
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 28.12.18, 05:01
                                                    adw: czyli ma pan taką osobę do przynieś, podaj, pozamiataj
                                                    wu: o tak, jest bardzo dumna z tego, że może mi usługiwać i mnie podziwiać, bo wie pan, ona prosta kobiecina, a ja lekarz - to dla niej zaszczyt
                                                    adw: ale prosta kobiecina panu nie wystarcza, najbardziej chciałby pan podziwu al-szamanki
                                                    wu: (szlochając) taaaaaaak
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 28.12.18, 12:12
                                                    adw: my tu sobie gadu gadu ale mam wrazenie, ze ktos nas podsluchuje
                                                    wu: aaaaa to normalne,
                                                    adw: no ale jesli podsluchuja nas, to tylko wyrywkowo chyba, mam wrazenie,ze nie bardzo rozumieja panskich wywodow a mimo to je komentuja
                                                    wu: to fakt, nie wszyscy rozumieja, staram sie mowic jezykiem prostym i nie uzywac zbyt gormolotnych slow poniewaz doskonale o tym wiem
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 28.12.18, 18:03
                                                    adw: to fakt, używa pan prostego słownictwa, niekiedy powtarzając pewne słowa wielokrotnie i nie wiadomo po co, ale jednocześnie wykręca pan sporo wyrazów tak, że brzmią wyjątkowo debilnie
                                                    wu: o nie, w żadnym wypadku debilnie, to taki zabieg artystyczny, bardzo ceniony przez moich kolegów na podwórku
                                                    adw: ceniony? Jak się dowiedziałem, nikt na podwórku nie czyta pańskich tekstów, co najwyżej po łebkach jeżeli są to maksymalnie cztery zdania
                                                    wu: to nieprawda! Czytają! W końcu to dla nich się produkuję
                                                    adw: panie wu, przyznaję, sam chciałem zobaczyć o czym się pan tak rozpisuje i niestety, już po przeczytaniu pierwszego zdania traciłem chęć i zerkałem na końcówkę, która też nic nie wnosiła
                                                    wu: bo nie zna się pan na tekstach wybitnych i podszytych geniuszem. Czy wie pan, że niejaki Krzyś ex fabula twierdził, że powinienem dostać Nobla z literatury?
                                                    adw: a kto to taki? Krytyk literacki, członek komisji przyznającej tę nagrodę?
                                                    wu: policjant
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 28.12.18, 20:15
                                                    adw: no to fajnie, ma pan za literacki autorytet kogoś, kto wypisuje mandaty
                                                    wu: ale on jest policjantem poetą, zrewanżowałem się i powiedziałem, że i on zasługuje na Nobla
                                                    adw: czyli tak sobie pochlebiacie
                                                    wu: to nie tak, my zawsze szczerze
                                                    adw: szczerze? Z tego co wiem krytykowaliście w sposób poniżej pasa wytwory wspomnianego już J.L, ośmieszaliście, wyzywając od kabotyna, a gdy zmienił fronty, zaczęliście te same wytwory chwalić. Czy to szczere?
                                                    wu: no tak, upodobania nam się zmieniły
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 28.12.18, 20:53
                                                    adw: no widzę, że upodobania ma pan raczej stałe
                                                    wu: no jakie, jakie
                                                    adw: a chociażby jeśli chodzi o sposób ubierania się
                                                    wu: co niby nie tak
                                                    adw: no niech pan spojrzy na siebie, rzeczywiście spodnie zawsze przydługie, a te sweterki...
                                                    wu: co w nich nie tak?
                                                    adw: wyglądają jakby je pan nosił po Kononowiczu... czyżby przygotowywał się pan do kandydowania na stolec prezydenta?
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 29.12.18, 00:37
                                                    al-szamanka napisała:

                                                    > adw: no widzę, że upodobania ma pan raczej stałe
                                                    > wu: no jakie, jakie
                                                    > adw: a chociażby jeśli chodzi o sposób ubierania się
                                                    > wu: co niby nie tak
                                                    > adw: no niech pan spojrzy na siebie, rzeczywiście spodnie zawsze przydłu
                                                    > gie, a te sweterki...
                                                    > wu: co w nich nie tak?
                                                    > adw: wyglądają jakby je pan nosił po Kononowiczu... czyżby przygotowywał
                                                    > się pan do kandydowania na stolec prezydenta?
                                                    >
                                                    >

                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 29.12.18, 09:17
                                                    wu: Kononowicz to przecież taki plebs, kiczowaty półgłupek-pośmiewisko
                                                    adw: no właśnie
                                                    wu: nie będę prezydentem
                                                    adw: (parskając śmiechem) i to się panu chwali
                                                    wu: ale chcę ukarania al-szamanki
                                                    adw: ale konkretnie za co
                                                    wu: nie wielbi mnie jak Mireczka, nic jej nie rusza, nawet jak na nią bluzgam w najgorszy sposób
                                                    adw: pisała, że byle kto nigdy nie będzie w stanie jej obrazić... i ma rację
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 29.12.18, 18:44
                                                    adw: panie wu, pan chce jej uznania i szacunku ale zachowuje sie pan w stosunku do niej i nie tylko, tak, ze sam pan to uniemozliwia
                                                    wu: niby jak?
                                                    adw: ja panu powiem, czlowiek, ktory sie nie kontroluje staje sie dla innych zwyczajnie godny pozalownia i pogardy. Jesli podczas dyskusji ktos zaczyna krzyczec, tzn. ze nie ma juz innych argumentow i juz przegral - kolejnym krokiem moga byc juz wylacznie rekoczyny.
                                                    wu: a co ja takiego robie, przeciez nie krzycze i nikogo nie bije?
                                                    adw: pan nie krzyczy i nie oosuwa sie do rekoczynow, bo nie ma pan takich mozliwosci, na forum moze pan krzyczec wylacznie slownictwem jakiego pan uzywa - a to pozostawia wiele do zyczenia - maluje pan obraz siebie jako kogos kto wyszedl z najgorszej meliny. Czy mysli pan, ze jesli naubliza komus to mu pan zaszkodzi? nie, to szkodzi pan tylko sobie - to sobie wystawia pan swiadectwo, mozna zaczac sie zastanawiac w jak straszliwych warunkach pan sie wychowywal, gdzie nie nauczono pana nawet odrobiny przyzwoitosci
                                                    wu: no to jak mam pisac?
                                                    adw: skoro pan inaczej nie potrafi, to moze w ogole przestac pisac, albo niech pan przepisuje Biblie ale ze zrozumieniem.
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 29.12.18, 19:02
                                                    wu: pokazalem jej wczoraj swoje zdjecie, niech wie jaki jestem piekny
                                                    adw: widzialem, nie uwaza pan, ze lepiej bylo tego zdjecia jednak nie pokazywac
                                                    wu: a dlaczego nie? dumny jestem z siebie
                                                    adw: no wie pan, adonisem to pan akurat nie jest
                                                    wu: no jak nie, jak TAK
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 29.12.18, 19:29
                                                    adw: jest pan narcyzem
                                                    wu: nie, nie, to al-szamanka jest narcyzką, uważa, że jest najpiękniejsza
                                                    adw: pisze o sobie, i to wielokrotnie, wiem, bo czytałem, że jest zupełnie przeciętna
                                                    wu: specjalnie tak pisze, ale ja wiem zupełnie coś innego, i za to jaka jest powinna siedzieć w więzieniu
                                                    adw: ale jaka ona jest, to tylko i wyłącznie pana wyobrażenia
                                                    wu: ale ona do tych wyobrażeń mnie zmusza
                                                    adw: zdecydowanie za dużo pan o niej myśli
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 30.12.18, 11:01
                                                    wu: bo ona jest taka nachalna, na siłę zawłaszcza moje myśli
                                                    adw: na siłę? Zmusza pana?
                                                    wu: no tak jakby, bo widzę, że jest
                                                    adw: i od kiedy to tak?
                                                    wu: od samego początku, gdy tylko przeczytałem parę zdań, które napisała
                                                    adw: tylko tyle?
                                                    wu: sam nie wiem, coś mnie ruszyło i zacząłem sobie wyobrażać jak wygląda
                                                    adw: i wtedy ją pan znienawidził
                                                    wu: nie, nie, dużo później. Nawet napisałem na forum, że ją sobie wyobrażam i moje początkowo erotyczne myśli zamieniły się w zwykły, ludzki szacunek
                                                    adw: czyli właściwie cenił ją pan. I dlatego nie rozumiem, jak rozwinęła się w panu aż taka nienawiść.
                                                    wu: bo po jakimś czasie wyszło, że na pewne sprawy ma zupełnie inne zdanie niż ja i nie dałem rady jej przekonać. Kobieta powinna być uległa
                                                    adw: z tego co wiem, udowodniono panu kłamstwa
                                                    wu: obojętnie, porządna kobieta powinna wierzyć nawet wtedy, gdy kłamię i za tę niewiarę powinna al-szamanka skończyć w wiezieniu
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 30.12.18, 18:57
                                                    adw: widzę jednak, że al-szamanka to pana największa obsesja, a przecież tak naprawdę to wcale jej pan nie zna
                                                    wu: wystarczy co pisze. Ona i ta druga. Panie adw., widział pan ich zdjęcia? Widział pan jak się ubierają? Jakieś kolorowe łaszki, obcisłe spodenki, mokasynki, balerinki, jak jakieś nastolatki, i jeżdżą tak po Europie... przecież to człowieka po prostu wkurza
                                                    adw: mnie nie wkurza. Poczytałem trochę o tych podróżach, bardzo ciekawe. A co do strojów, hmm, dlaczego to pana drażni?
                                                    wu: przecież tak nie wypada, ktoś może się nabrać i pomyśleć, że są o wiele młodsze
                                                    adw: i chyba tak się po prostu czują
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 30.12.18, 19:15
                                                    wu: no ale wezmy np. moja zone, sorellina ubiera sie odpowiednio do swojego wieku, jak zalozy jakas lejbe to od razu widac, ze nie jest podlotkiem
                                                    adw: no ale potrafi sobie pan swoja zone wyobrazic w obcislych spodniach?
                                                    wu: no nie
                                                    adw: kiedys zdaje sie zalozyla jakies legginsy i widzial pan jak wygladala?
                                                    wu: ehhh to nie jest wazne jak wyglada sorellina, wazne, ze one ubieraja sie jak jakies podfruwajki
                                                    adw: no ale poniewaz przyjechal pan az tutaj do mnie zeby wytoczyc proces al-szamance, to niech pan skorzysta z okazji i pochodzi po miescie i zobaczy jak ubieraja sie kobiety tutaj. Ja nie widze zadnej roznicy miedzy tym jak one sie ubieraja a tym jak tutaj kobiety sie nosza.
                                                    wu: ale one tak nie powinny, no i pokazuja nieustannie zdjecia na ktorych ich nie widac
                                                    adw: no bo moze im na tym nie zalezy zeby ustawiac sie do fotografii
                                                    wu: ale sorellina to zawsze sie ustawia zeby wszyscy widzieli, ze tam byla
                                                    adw: no coz, nie kazdy ma przeciez takie parcie jak pan czy panska zona - to o to ma pan tez pretensje?
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 30.12.18, 20:10
                                                    wu: no tak, ale mogłyby chociaż raz z bliska się pokazać
                                                    adw: panie wu, myślę, że nie zależy im w ogóle, aby się pokazywać. Praktycznie są to zdjęcia niezamierzone, gdzieś z daleka, z boku, od tyłu, albo kawałek ręki. Myślę, że te panie nikomu nie chcą udowadniać, że tam były, wystarczy, że one o tym wiedzą
                                                    wu: (z krzywym uśmieszkiem) ale nawet te zdjęcia z daleka poprawiają w fotoshopie
                                                    adw: a skąd pan to wie
                                                    wu: tak podejrzewam. Zresztą muszą, bo bez fotoshopa wyglądałyby o wiele gorzej
                                                    adw: wygląda to raczej na pańskie pobożne życzenie... a tak prawdę mówiąc, w ten sposob, nie zdając sobie sprawy, powiedział pan tym paniom komplement
                                                  • rena-ta49 Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 30.12.18, 21:28
                                                    Dziewczyny zrobiłyście mi wieczórhttps://www.beruska8.cz/smajlici/smajlici2/70.gif
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 30.12.18, 22:29
                                                    wu: komplement? Co pan gada?
                                                    adw: tak to niestety wygląda
                                                    wu: ale one naprawdę fałszują te zdjęcia. To było bardzo wyraźne, gdy pokazały porównanie - zdjęcie nogi mojej żony i nogi al-szamanki
                                                    adw: myślę, że różnica była kolosalna
                                                    wu: no tak, bo odchudziły się fotoshopem
                                                    adw: przepraszam, ale równie dobrze można powiedzieć, że pana żona fotoshopem się utuczyła
                                                    wu: nie, nie, podwójnym obiadem i potrójną kolacją
                                                    adw: cóż za imponująca ładowność
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 31.12.18, 12:25
                                                    wu: no tak, zjeść to ona potrafi, jak jakaś rekordzistka
                                                    adw: widzę, że podziwia pan za to swoją żonę. I gdyby na tym pozostało, nie potrzebowałby pan się zajmować al-szamanką
                                                    wu: ale ja już inaczej nie potrafię. No i co się chcę odzwyczaić, to użyteczny pajac przynosi w zębach jakiś jej skopiowany komentarz i wszystko na nic. Opieprzyłem go już za to kilka razy, bo po co ludzie mają czytać o mnie prawdę i na moim forum, pajac obraża się na dwa dni, a potem przylatuje znowu się podlizywać
                                                    adw: z tego wynika, że ma w d... pańskie uwagi. Zresztą to zrozumiałe, gdy przypomnimy z jaką pogardą kiedyś pana traktował, wypisując obrzydliwe epitety. A pan, no cóż, poniżył się i przyjął do grupy, nic dziwnego, że ma pana za nic
                                                    wu: ale, czasami jest przydatny, poprze co piszę, pochwali...
                                                    adw: hmm, jeżeli pochwały pajaca dobrze panu robią...
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 01.01.19, 18:41
                                                    wu: ale nie tylko on mnie chwali
                                                    adw: oooooo, inni też to robią?
                                                    wu: (głosem pełnym dumy) oczywiście
                                                    adw: rozumiem, pana zwolennicy, jacy?
                                                    wu: ludzie, którzy oprócz mnie i użytecznego pajaca piszą na moim forum
                                                    adw: i za co tak pana chwalą?
                                                    wu: jak pan wie jestem wyjątkowo uzdolniony literacko, zawsze staram się napisać coś ciekawego, najczęściej są to wiersze okolicznościowe
                                                    adw: rozumiem, że dużo pan ćwiczył, pisząc jako dziecko wierszyki pierwszomajowe i z okazji rewolucji październikowej
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 01.01.19, 20:13
                                                    wu: zawsze sie wyroznialem
                                                    adw: jest pan tego pewien? moze tylko probowal sie pan wyrozniac?
                                                    wu: nieeeee ja zawsze bylem wybitny
                                                    adw: probowal pan nadrabiac swoj nikczemny wzrost?
                                                    wu: no wlasnie i wie pan co, sorelina to sie chyba wstydzi tego mojego wzrostu i dlatego zapewne kupuje mi zawsze za dlugie spodnie
                                                    adw: no to moglby je pan oddac do skrocenia
                                                    wu: no to znowu musialaby to sorelina zalatwic a ona udaje ze ja jestem wiekszy, do zdjec kaze mi stawac obok siebie na jakims podwyzszeniu
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 02.01.19, 22:44
                                                    m.maska napisała:

                                                    > wu: zawsze sie wyroznialem
                                                    > adw: jest pan tego pewien? moze tylko probowal sie pan wyrozniac?
                                                    > wu: nieeeee ja zawsze bylem wybitny
                                                    > adw: probowal pan nadrabiac swoj nikczemny wzrost?
                                                    > wu: no wlasnie i wie pan co, sorelina to sie chyba wstydzi tego mojego w
                                                    > zrostu i dlatego zapewne kupuje mi zawsze za dlugie spodnie
                                                    > adw: no to moglby je pan oddac do skrocenia
                                                    > wu: no to znowu musialaby to sorelina zalatwic a ona udaje ze ja jestem
                                                    > wiekszy, do zdjec kaze mi stawac obok siebie na jakims podwyzszeniu

                                                    adw: o tak, zauważyłem, do tego staje na przykurczonej nodze i z przechyloną głową, aby wydawać się mniejsza
                                                    wu: w tych pozach jest rzeczywiście mistrzynią. Niech pan sobie wyobrazi, że raz szła ze mną na dwunastocentymetrowym obcasie, a i tak była ode mnie o pół głowy niższa
                                                    adw: hmmm, taaaa, godne podziwu
                                                    wu: bo to moja pierwsza westalka
                                                    adw: czytałem, że miał pan wiele westalek, ale al-szamanka nigdy nią być nie zamierzała
                                                    wu: i to jest też jeden z jej grzechów głównych
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 04.01.19, 19:35
                                                    adw: no a ta westalka Mireczka, rzadko się pojawia, czy ona nie popełniła względem pana żadnych grzechów?
                                                    wu: o nie, to oddana służka, tak samo użyteczna jak błazen. Posyłam jej wiadomość o jakimś wyróżnieniu dla mnie, a ona natychmiast spieszy, aby ogłosić to na forum i pogratulować
                                                    adw: podejrzewam, że wtedy i inni panu gratulują, bo przecież nie wypada inaczej
                                                    wu: oczywiście. W ten sposób dowiadują się ciągle od nowa, jakiego geniusza mają wśród siebie
                                                    adw: czytam jednak, że macie też wśród siebie wizjonera
                                                    wu: niech pan mnie nie rozśmiesza, to tylko ten użyteczny pajac
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 07.01.19, 08:59
                                                    adw: rozumiem, że przy pomocy Mireczki i użytecznego pajaca wyrobił pan sobie pewną pozycję na forum
                                                    wu: o tak, tym bardziej, że założyciel poczuł się przytłoczony moim talentem i elokwencją i zjawia się bardzo rzadko, najczęściej, aby bąknąć coś bezsensownego
                                                    adw: pan oczywiście bąka z sensem
                                                    wu: jak najbardziej, nikt temu nie zaprzeczy
                                                    adw: hmm, poczytałem trochę. Od lat wypisuje pan na dwie kobiety ciągle to samo, przy czym są to ewidentne nieprawdy, wyraźne dla każdego, kto tylko rzuci na to okiem
                                                    wu: nie dla każdego, ci, którzy mnie podziwiają i szanują, wierzą mi
                                                    adw: są tacy?
                                                  • a74-7 Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 07.01.19, 09:37
                                                    przypisy czytelnika re: "pan oczywiscie baka z sensem "
                                                    oj tak, puszcza "sensowne" bąki .
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 07.01.19, 12:47
                                                    a74-7 napisał:

                                                    > przypisy czytelnika re: "pan oczywiscie baka z sensem "
                                                    > oj tak, puszcza "sensowne" bąki .

                                                    big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 08.01.19, 18:51
                                                    adw: a ilu tych ludzi na forach jest, co tak panu z czystej przynależności grupowej szanują... dwóch, trzech? W tym żona
                                                    wu: jestem przekonany, że wszyscy, którzy mnie czytają
                                                    adw: jak pan to udowodni, na tamtym forum jest chociażby licznik, który pokazuje ilu ludzi zagląda i z tego co wiem, otwarć jest tam bardzo dużo
                                                    wu: ja nie potrzebuję niczego udowadniać, mnie się po prostu wierzy
                                                    adw: nie uważa pan, że przywłaszczenie cudzego tekstu zniszczyło szacunek, o ile on kiedykolwiek był
                                                    wu: mam to gdzieś, jestem lekarzem, bardzo ważną osobą, nawet gdy ogłoszę, że 2 plus 3 jest 10, powinni mi wierzyć bez dowodów
                                                    adw: przepraszam za wyrażenie, ale... tak na mordę?
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 13.01.19, 18:34
                                                    wu: brzydko się pan wysławia
                                                    adw: czyżby? A jak pan się wysławia?
                                                    wu: zawsze na poziomie, w końcu jestem lekarzem, cokolwiek nie powiem uznane będzie za pierwszorzędne. Natomiast te dwie z innego forum wyrażają się w sposób uwłaczający człowiekowi
                                                    adw: to znaczy, że nie zgadzają się z tym, co pan mówi
                                                    wu: zupełnie się nie zgadzają, do tego uważają mnie za zero
                                                    adw: no wie pan, jeśli uważają, że aby coś napisać musi pan kraść cudzy tekst, to się nie dziwię, do tego...
                                                    wu: co do tego?
                                                    adw: czytałem co nieco z pana twórczości, ot takie coś mocno podszyte myśleniem życzeniowym: "To bydlę będzie kiedyś zdychało w cierpieniach". Nie widzi pan w tym nic niestosownego, nie odkrywa pan w takiej wypowiedzi swojej prawdziwej twarzy?
                                                    wu: a czego życzyć bydlakowi, który myśli inaczej niż ja?
                                                    adw: Hmm, a wie pan, że ostatnio bardzo źle pan wygląda, jakoś tak niezdrowo...
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 13.01.19, 18:59
                                                    wu: (niepewnie) taaaaak?
                                                    adw: no tak
                                                    wu: co się panu rzuciło w oczy?
                                                    adw: widzę wielką różnicę między pana zdjęciami sprzed pół roku, a ostatnimi, robionymi w gronie rodzinnym podczas świąt
                                                    wu: (kasłając nerwowo) aha, yhm
                                                    adw: wyraźnie pan schudł, skóra na twarzy zwiotczała, sztuczny uśmiech, cała postać jakaś zdziadziała, postarzała o lata, a to tylko parę miesięcy minęło. Choruje pan na coś?
                                                    wu: A pan co? Jak ta al-szamanka, która twierdzi, że rozpoznaje samopoczucie swoich klientów po ruchu jednej rzęsy
                                                    adw: Ooo, właśnie ona zwróciła mi na to uwagę...
                                                  • a74-7 Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 13.01.19, 19:54
                                                    przypisy czytelnika:
                                                    tez zauwazylam, ze glacate jakby wychudlo,sczernialo....
                                                    Byc moze probuje przeskoczyc siebie samego ,a wena cus wolno nadchodzi, powod do wlasnej zgryzoty i zgryzliwosci wobec innych...
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 13.01.19, 21:10
                                                    a74-7 napisał:

                                                    > przypisy czytelnika:
                                                    > tez zauwazylam, ze glacate jakby wychudlo,sczernialo....
                                                    > Byc moze probuje przeskoczyc siebie samego ,a wena cus wolno nadchodzi, powod
                                                    > do wlasnej zgryzoty i zgryzliwosci wobec innych...

                                                    Prawda? moze to karma powraca - tyle zlych emocji, tyle podlych zyczen wobec innych wyrazanych z gleboka wiara, ze sie spelnia - ktos kto otacza sie taka aura, zyje tez w tej aurze, dlatego mnie to nie dziwi.
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 13.01.19, 21:23
                                                    m.maska napisała:

                                                    > a74-7 napisał:
                                                    >
                                                    > > przypisy czytelnika:
                                                    > > tez zauwazylam, ze glacate jakby wychudlo,sczernialo....
                                                    > > Byc moze probuje przeskoczyc siebie samego ,a wena cus wolno nadchodzi,
                                                    > powod
                                                    > > do wlasnej zgryzoty i zgryzliwosci wobec innych...
                                                    >
                                                    > Prawda? moze to karma powraca - tyle zlych emocji, tyle podlych zyczen wobec in
                                                    > nych wyrazanych z gleboka wiara, ze sie spelnia - ktos kto otacza sie taka aura
                                                    > , zyje tez w tej aurze, dlatego mnie to nie dziwi.

                                                    Po donosie artisty do mnie do pracy życzył mi zwolnienia, nędzy i żebractwa na rogu ulicy... innym zdychania w cierpieniach. Co za niebotyczne szczyty etyki.
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 14.01.19, 18:10
                                                    Spodobało mi się, ponieważ też tak myślę.

                                                    https://scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/44516889_2057643447694471_1443602722241642496_n.jpg?_nc_cat=111&_nc_ht=scontent-vie1-1.xx&oh=693b1104c719b49ac122f568f44798e1&oe=5CB338B2

                                                    (tłumaczenie) Nikomu nie życzę niczego złego, życzę tylko niektórym ludziom, aby raz spotkali samych siebie.
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 14.01.19, 18:38
                                                    tak jak ty spotkasz siebie zgodnie z twoimi etycznymi życzeniami, aby inni "zdychali w cierpieniach"
                                                  • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 14.01.19, 18:45
                                                    al-szamanka napisała:

                                                    > tak jak ty spotkasz siebie zgodnie z twoimi etycznymi życzeniami, aby inni "zdy
                                                    > chali w cierpieniach"
                                                    >
                                                    >

                                                    ... to nie bedzie przyjemne spotkanie... uncertain
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 17.01.19, 17:57
                                                    wu: widzę, że doniosła do pana na mnie
                                                    adw: z tego, co wiem, to pan i użyteczny pajac na nią donosiliście, marząc, że straci pracę i zostanie żebraczką. Nie, ta pani nie donosi
                                                    wu: ale używa mowy nienawiść, a przez to giną ludzie
                                                    adw: panie wu, poczytałem ich i pańskie forum, taką mowę nienawiści i pogardy jaka jest u was rzadko się spotyka, mam wrażenie, że im więcej używacie słów typu bydło, skurwiel i podobne, tym szczęśliwsi się czujecie
                                                    wu: panie adw, nająłem pana aby pan mnie reprezentował i ją oskarżał, a pan tu jej broni
                                                    adw: stwierdzam tylko fakty
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 11.02.19, 19:55
                                                    al-szamanka napisała:

                                                    > wu: (niepewnie) taaaaak?
                                                    > adw: no tak
                                                    > wu: co się panu rzuciło w oczy?
                                                    > adw: widzę wielką różnicę między pana zdjęciami sprzed pół roku, a ostat
                                                    > nimi, robionymi w gronie rodzinnym podczas świąt
                                                    > wu: (kasłając nerwowo) aha, yhm
                                                    > adw: wyraźnie pan schudł, skóra na twarzy zwiotczała, sztuczny uśmiech,
                                                    > cała postać jakaś zdziadziała, postarzała o lata, a to tylko parę miesięcy minę
                                                    > ło. Choruje pan na coś?
                                                    > wu: A pan co? Jak ta al-szamanka, która twierdzi, że rozpoznaje samopocz
                                                    > ucie swoich klientów po ruchu jednej rzęsy
                                                    > adw: Ooo, właśnie ona zwróciła mi na to uwagę...


                                                    wu: Jestem w najlepszej formie od lat
                                                    adw: Zauważyłem, wkleja pan tyle memów jak nigdy dotąd. Powiedziałbym... kaskadowo
                                                    wu: (z dumą)Nie tylko w memach mam formę, prowadzę też urozmaicone dyskusje na forum
                                                    adw: O tak, widzę, że udziela pan również porad prawnych
                                                    wu: Bo ta al-szamanka, widział pan, adw.? Ona wkleja linki!
                                                    adw: Jeżeli linki, to znaczy, że są one ogólnie dostępne w necie
                                                    wu: No wie pan, niektórzy mogą wklejać, ale ona nie ma prawa
                                                    adw: Jest jakieś szczególne rozporządzenie, że właśnie ona nie może?
                                                    wu: No nie, ale użyteczny pajac tego nie chce
                                                    adw: A ja nie chcę, żeby na Antarktydzie padał śnieg
                                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 08.03.19, 13:59
                                                    wu: Ona nie ma w sobie ani odrobiny pokory i podziwu dla zasłużonych mężczyzn
                                                    adw: Zna pan takich osobiście?
                                                    wu: No tak, chociażby na moim forum. Wszyscy tam jesteśmy w jakiś sposób bardzo zasłużeni... i nagrodzeni
                                                    adw: Ach tak? Jakieś szczegóły
                                                    wu: Hmm, rozpisuje się o nas Wikipedia
                                                    adw: O wszystkich?
                                                    wu: (z błyskiem rozmarzenia w oku) Jeszcze nie, ale kto wie, kto wie
                                                    adw: Wnioskuję, że oprócz ogłoszenia pańskiego plagiatu w miesięczniku medycznym nic sensacyjnego o panu już nie ma
                                                    wu: Ale o kolegach piszą i ich medalami nagradzają, ich sława pada na mnie jak promienie słońca
                                                    adw: Hmm, szkopuł w tym, że nikt ich nie zna
                                                    wu: Wystarczy, że ja ich znam, moja żona i zuzanna
                                                    adw: Ta trzecia kobiecina to ktoś ważny?
                                                    wu: Oj tak, bardzo wierna, zawsze sumiennie się zjawia, gdy trzeba pogratulować, albo złożyć życzenia
                                                    adw: Pożyteczna
                                                    wu: I niech pan sobie wyobrazi, wszytko to za to, że kiedyś podesłałem jej książkę. Nie pomogłem jej w niczym, nie dałem pieniędzy, ona tak po prostu odwdzięcza się za książkę
                                                    adw: Noooo, takich dobrych, bezinteresownych i usłużnych ludzi życzyłbym każdemu
                                                    wu: Hehe, i co najciekawsze ta kobiecina nie chciała mieć nic wspólnego z al-szamanką, gdyż bardzo szybko rozpoznała, że od niej nie dostanie nawet najtańszej książki, bo to taka nieempatyczna sknera
                                                    adw: Hmm, o sknerstwie al-szamanki mam zupełnie inne informacje
                    • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 12:51
                      m.maska napisała:

                      > al-szamanka napisała:
                      >
                      > > Plagiatorku, nawet urlop wezmę, aby być waszym przewodnikiem, do moich ul
                      > ubiony
                      > > ch Chińczyków zaproszę, a na deser do Cafe Bazar, wejdziemy na Festung i
                      > do kat
                      > > edry (zapewniam, nie jest w renowacji), zwiedzimy też galerie prawdziwego
                      > malar
                      > > stwa. Widzisz jakie cudowne rzeczy planuję... tylko skorzystaj ze wspania
                      > łych r
                      > > ad ałtorytetu!
                      > >
                      > >
                      >
                      > big_grinbig_grinbig_grin i to tak wszystko za frico? big_grinbig_grinbig_grin

                      Ach, tak po starej znajomości zafunduję. Co prawda marzył głośno na podwyrku, że po donosie pacykarza do mojej pracy będę bezrobotna i nie pozostanie mi nic innego jak w łachmanach żebrać na rogu ulicy, to jednak, jako że nie jestem pamiętliwa, postaram się uprzyjemnić mu pobyt w Salzburgu.
                      • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 12:59
                        al-szamanka napisała:

                        > m.maska napisała:

                        > > big_grinbig_grinbig_grin i to tak wszystko za frico? big_grinbig_grinbig_grin
                        >
                        > Ach, tak po starej znajomości zafunduję. Co prawda marzył głośno na podwyrku, ż
                        > e po donosie pacykarza do mojej pracy będę bezrobotna i nie pozostanie mi nic i
                        > nnego jak w łachmanach żebrać na rogu ulicy, to jednak, jako że nie jestem pami
                        > ętliwa, postaram się uprzyjemnić mu pobyt w Salzburgu.
                        >
                        >
                        >

                        Ale ja nie mowie o kosztach za zaproszenie na kawe... ja mowie o kosztach tej wizyty w kancelarii adwokackiej... hahaha.... Cennik w Salzburgu na pewno wyglada ciekawie big_grin
                        • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 13:07
                          m.maska napisała:

                          > Ale ja nie mowie o kosztach za zaproszenie na kawe... ja mowie o kosztach tej w
                          > izyty w kancelarii adwokackiej... hahaha.... Cennik w Salzburgu na pewno wyglad
                          > a ciekawie
                          big_grin

                          Co tam, zanim dojdzie do rozprawy będzie musiał wykładać z własnej kieszeni... stać go na to.
                          Tak, cenniki są raczej wyższe niż w Niemczech.
                          • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 16:23
                            al-szamanka napisała:

                            > m.maska napisała:
                            >
                            > > Ale ja nie mowie o kosztach za zaproszenie na kawe... ja mowie o koszt
                            > ach tej w
                            > > izyty w kancelarii adwokackiej... hahaha.... Cennik w Salzburgu na pewno
                            > wyglad
                            > > a ciekawie
                            big_grin
                            >
                            > Co tam, zanim dojdzie do rozprawy będzie musiał wykładać z własnej kieszeni...
                            > stać go na to.
                            > Tak, cenniki są raczej wyższe niż w Niemczech.
                            >
                            >
                            >
                            >

                            Po raz dwutysieczny piecset dziewiecdziesiaty osmy dowiedzialam sie, ze ponoc bedzie w twojej kieszeni pusto.... hahaha czyzby ktos wpuscil Ciebie w jakas sprawe karna i zapadl juz wyrok jakis? nooooooooooooo to moglabys sie odwolac.... i powiem za sorelina "nie smucmy sie przedwczesnie" smile to taka pociecha przedswiateczna na zasadzie: co sie odwlecze to nie uciecze a niekiedy wroci z podwojna sila smile
                          • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 16:24
                            al-szamanka napisała:

                            > m.maska napisała:
                            >
                            > > Ale ja nie mowie o kosztach za zaproszenie na kawe... ja mowie o koszt
                            > ach tej w
                            > > izyty w kancelarii adwokackiej... hahaha.... Cennik w Salzburgu na pewno
                            > wyglad
                            > > a ciekawie
                            big_grin
                            >
                            > Co tam, zanim dojdzie do rozprawy będzie musiał wykładać z własnej kieszeni...
                            > stać go na to.
                            > Tak, cenniki są raczej wyższe niż w Niemczech.
                            >
                            >
                            >
                            >

                            Ze nie wspomne, ze rachunki ida tutaj w tysiace... EURO smile
                            • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 16:35
                              A teraz Wsciekly Ukladzie czekamy na kilka ekranow twoich wypocin jako reakcje - no chyba, ze ksiazki czytasz - bo zwykle tak ciebie nachodzi, kiedy wylazi na wierzch kim naprawde jestes... smile
                              Aha... prawo autorskie a wiec i plagiat to nie jest zwykle zzynanie, wiec mozesz sobie do upojenia przepisywac rozne blogi na forum - prawo autorskie wkracza wtedy jesli ktos przez zzynanie czytaj plagiat czerpie z tego korzysci - tak jak ty - chciales zablysnac no i z literackiej komety wyszedl kapiszon.
                              • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 17:14
                                m.maska napisała:

                                > A teraz Wsciekly Ukladzie czekamy na kilka ekranow twoich wypocin jako reakcje

                                Ja przede wszystkim czekam, że ogłosi, iż zastosuje się do porad znakomitego ałtorytetu, wybitnego donosiciela i tfuuu-rcy badziewia zamykanego w kibelkach.
                                Napisze, z którego linka onego znafcy skorzysta, oraz wyrazi nadzieję, że tym razem on sam pośle mnie z torbami, jak to już zresztą siedem lat temu obiecywał.
                                Czekam więc na rekordową, dziesięcioekranową epistołę - będę się nią napawać i napawać, a może nawet przeczytam na głos i nagram dyktafonem... ku pamięci.
                                • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 17:24
                                  A ja coby nie zniknelo w otmetach internetu przypomne watek o "Sępie" autorstwa Kura... coby sobie kazdy mogl stworzyc wlasny obraz...

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,129162,163328077,163328077,Sep.html
                                  • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 18:32
                                    m.maska napisała:

                                    > A ja coby nie zniknelo w otmetach internetu przypomne watek o "Sępie" autorstwa
                                    > Kura... coby sobie kazdy mogl stworzyc wlasny obraz...
                                    >
                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,129162,163328077,163328077,Sep.html

                                    "Bez wątpienia to ważny konkurs w mojej karierze, a to ze względu na fakt, iż po raz trzeci z rzędu jurorzy o wysokim prestiżu w świecie artystycznym (tacy, jak Adam Zagajewski czy Michał Rusinek) dostrzegli moje prace.
                                    Obiecuję podzielić się moją receptą na sukces"

                                    Czytam to już któryś raz z kolei. Porażające jak mu lekko przychodzi pisać o skradzionym tekście moje prace
                                    • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze... do roboty 23.12.18, 18:34
                                      Ciekawa jestem jak obroni karlutka takie zlodziejstwo.
    • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 19:56
      No i te kradzione zdjecia pod ktorymi sie podpisujesz, ze jakoby Twoje - oj cos okularki chyba nawalaja... pedeka.pl - jeden z blogow z ktorego przepisujesz te swoje wypociny... ty cus namierzyles? hehehe.... no to juz - masz pole do popisu tumanku, bo pojecie o prawie autorskim masz marniutkie smile

      https://s15.directupload.net/images/user/181222/dojc4j9h.jpg

      https://s15.directupload.net/images/user/181222/f9qk7ayc.jpg

      https://s15.directupload.net/images/user/181222/68vvf36x.jpg

      tu kradles zlodzieju i twierdziles, ze to twoje... nawiasem mowiac mam lepsze foty, i osobiscie je zrobilam...

      pedeka.pl/2016/06/09/zwiedzanie-astorgi/
      • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 20:00
        m.maska napisała:

        > No i te kradzione zdjecia pod ktorymi sie podpisujesz, ze jakoby Twoje - oj cos
        > okularki chyba nawalaja... pedeka.pl - jeden z blogow z ktorego przepisujesz t
        > e swoje wypociny... ty cus namierzyles? hehehe.... no to juz - masz pole do pop
        > isu tumanku, bo pojecie o prawie autorskim masz marniutkie smile
        >
        > https://s15.directupload.net/images/user/181222/dojc4j9h.jpg
        >
        > https://s15.directupload.net/images/user/181222/f9qk7ayc.jpg
        >
        > https://s15.directupload.net/images/user/181222/68vvf36x.jpg
        >
        > tu kradles zlodzieju i twierdziles, ze to twoje... nawiasem mowiac mam lepsze f
        > oty, i osobiscie je zrobilam...
        >
        > pedeka.pl/2016/06/09/zwiedzanie-astorgi/


        Nic nowego, zawsze zrzynał i przywłaszczał cudzą własność, dlatego głośno... i z satysfakcją o tym pisano w znachorskiej gazetce.
        • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 20:13

          Śmiało, wścieknięty, pokaż te namierzone przewodniki.
          • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 21:05
            al-szamanka napisała:

            >
            > Śmiało, wścieknięty, pokaż te namierzone przewodniki.
            >

            Sama chetnie poczytam... big_grin
    • a74-7 Re: wsciekniety plagiatorze 22.12.18, 22:00
      hi,hi,hi,
      zapomnialyscie dodac, w czyj tlusty zadek uno czyli 'Pan' ma sobie klapsnac !big_grin big_grin big_grin big_grin
      • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 23.12.18, 10:04
        a74-7 napisał:

        > hi,hi,hi,
        > zapomnialyscie dodac, w czyj tlusty zadek uno czyli 'Pan' ma sobie klapsnac !:-
        > D big_grin big_grin big_grin

        Przecież wiadomo w czyj big_grin... w ten pod ręką big_grin
    • a74-7 Re: wsciekniety plagiatorze 24.12.18, 00:20
      Na' slupka' zawsze mozna wskoczyc i patrzec z perspektywy, jak zwierze gada ludzkim glosem wink big_grin
      " Moze jakis chetny zapuka?"
      Obsesja czy stalker ? sad
      • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze 24.12.18, 00:36
        I na to szambo wchodzi agfa, kolejny, ktory nie czyta w jakich pomyjach umieszcza swoje pseudopoetyckie Bozonarodzeniowe Zyczenia - niesamowite - jak bardzo slepym i zaklamanym byc mozna.
        Zenada....
        • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 24.12.18, 07:46
          m.maska napisała:

          > I na to szambo wchodzi agfa, kolejny, ktory nie czyta w jakich pomyjach umieszc
          > za swoje pseudopoetyckie Bozonarodzeniowe Zyczenia - niesamowite - jak bardzo s
          > lepym i zaklamanym byc mozna.
          > Zenada....

          Kiedyś mówiłam, że na tym człowieku najbardziej się zawiodłam, dzisiaj jestem tylko na siebie wkurzona, że dałam się nabrać na jego "poetyckie" pisanie... bo przecież zawsze był takim jakim jest.
          • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze 24.12.18, 09:37
            Nadety bufon... odpowiednie miejsce sobie znalazl na te zyczenia.
      • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 24.12.18, 07:42
        a74-7 napisał:

        > Na' slupka' zawsze mozna wskoczyc i patrzec z perspektywy, jak zwierze gada lu
        > dzkim glosem wink big_grin
        > " Moze jakis chetny zapuka?"
        > Obsesja czy stalker ? sad

        po prostu idiota
        • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 24.12.18, 08:21
          A teraz papatki... tego dnia zawsze zgłaszam się na ochotnika i pracuję, gdyż chcę, aby moi Klienci mieli piękne święta i Wigilię jak należy. Radość w ich oczach jest dla mnie wspaniałym przeżyciem i najlepszym prezentem pod choinkę smile
          • al-szamanka Stiwi w pustej chałupie... 26.12.18, 20:41
            ... taki biedny w czterech pustych ścianach, samotny, tak samotny, że aż do ludzi zaczął się garnąć i do kościołka pocwałował... może nawet do komunii przystąpił, hipokryta.
    • a74-7 Re: wsciekniety plagiatorze 14.02.19, 23:05
      https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/51777820_1000595776790438_6744792233339256832_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=1843162f6ba3971b7b27c745586fcde8&oe=5CEF5BB5
      glacate, ja wprost kocham twoja samokrytyke big_grin big_grin
      • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 14.02.19, 23:45
        a74-7 napisał:

        > https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/51777820_1000595776790438_
6744792233339256832_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_ht=scontent.fwaw3-1.fna&oh=1843162f6b
a3971b7b27c745586fcde8&oe=5CEF5BB5
        > glacate, ja wprost kocham twoja samokrytyke big_grin big_grin


        Zapewniam Cie, ze to tylko podswiadomosc splatala mu takiego figla big_grin
        • al-szamanka Re: wsciekniety plagiatorze 15.02.19, 01:35

          A w sumie dziwie sie, ze to jakies dziwne ptaszyska zamiast sępów palacych papierosy
          • a74-7 Re: wsciekniety plagiatorze 15.02.19, 09:57
            wypisz wymaluj une ze swojom sowom .wink
      • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze 15.02.19, 11:28
        A ja nie moge sie nadziwic jak to to dba o wizerunek kraju, ale juz o wlasny nie - a to od siebie nalezy zaczynac...
    • armatat Re: wsciekniety plagiatorze 07.05.19, 09:52
      czesc wam
    • triumpherr Re: wsciekniety plagiatorze 07.05.19, 09:53
      siema wam wszystkim
      • a74-7 Re: wsciekniety plagiatorze 07.05.19, 10:07
        a jak sie nie ma ?
        herr triump sie dwoi i troi .
        Bez jaj.
        • m.maska Re: wsciekniety plagiatorze 07.05.19, 14:19
          No to akurat wiemy, ze to bez honoru, bez kregoslupa, tylko splunac w nalany pysk - troll sie nudzi...
Pełna wersja