a74-7
17.02.19, 20:05
Malo wartosciowy byl moj spacerek , bo nie tupalam z haslem anty rzadowym na kiju , ani innym przeklenstwem na ustach za Sore.assowe pieniadze z powodu brexitu ;-D .
Natomiast dolaczylismy do setek londynczykow szukajacych tego samego co my - relaxu, pierwszych promieni slonca, obcowania z przyroda ,wreszcie wspolnego posilku w jakiejs spokojnej knajpce...
W drodze do autobusu( bo jechanie tam autem dzis graniczylo by z szalenstwem ...)
Richmond, tu wlasnie na rownoleglej do High Street uliczce ,w ogrodeczku wielkosci sredniej kuchni rosnie drzewo z granatami

A to juz Kingston nad rzeka ...