Palenie książek....

02.04.19, 13:35
Raz prozą, raz rymem - walczymy z propagandowym reżimem

Palenie książek Trumpa - YEAH, demokracja, bejbe!

Publiczne nawoływanie do wylewania piwa Ciechan ze względu na poglądy właściciela browaru - YEAH, tak z nimi trzeba!

Publiczne palenie książek przez księdza - AAAAAAAA! SKANDAL! ALE WIOCHA! CIEMNOGRÓD!!! ZABOBON!!!!

Ja wszystkie takie akcje oceniam jako pół na pół - w połowie śmieszne, a w połowie tragiczne. I nie gwałcę logiki jak lewactwo, które jedne takie akcje gani i ośmiesza, a inne wychwala pod niebiosa.
    • rena-ta49 Re: Palenie książek.... 02.04.19, 14:10
      Kiedy Nergal publicznie palił Biblię,to czerwone zombie siedzieli cicho?
      • m.maska Re: Palenie książek.... 02.04.19, 14:24
        No wiec o to wlasnie chodzi, ze sa tak denni w tej swojej hipokryzji, ze nawet nie warto sie nimi zajmowac. Po jednej i po drugiej stronie pelno jest idiotow - a juz szczegolnie tych, ktorzy nie widzac tego co robia "swoi" ale i sami osobiscie zajmuja sie krytyka drugiej strony - zalosni sa w tym zacietrzewieniu. Im sie wydaje nawet, ze ich ktos nienawidzi a oni sa tymczasem tylko godni pogardy - nienawisc to zbyt wielkie emocje, zeby tracic je na plankton...
        • czarek_sz Re: Palenie książek.... 02.04.19, 14:32
          A ja w 80 tych rozprowadzałem bibułę która jak się okazuje była nie teges ? czy to znaczy że jednak Jaruzelski i Kiszczak byli patriotami ? bo gubię się.
        • al-szamanka Re: Palenie książek.... 02.04.19, 17:55
          m.maska napisała:

          > No wiec o to wlasnie chodzi, ze sa tak denni w tej swojej hipokryzji, ze nawet
          > nie warto sie nimi zajmowac. Po jednej i po drugiej stronie pelno jest idiotow
          > - a juz szczegolnie tych, ktorzy nie widzac tego co robia "swoi" ale i sami oso
          > biscie zajmuja sie krytyka drugiej strony - zalosni sa w tym zacietrzewieniu. I
          > m sie wydaje nawet, ze ich ktos nienawidzi a oni sa tymczasem tylko godni pogar
          > dy - nienawisc to zbyt wielkie emocje, zeby tracic je na plankton...
          >

          Jak napisałaś, po jednej i po drugiej stronie pełno jest idiotów. Samo palenie książek mnie nie rusza, gdyż tysiące dziennie palone jest w zakładach przetwórstwa śmieci, albo przerabiane na papier toaletowy. Rusza natomiast powód, dokładnie tak samo jak jeżdżenie hulajnogą po Pomniku Smoleńskim, co jak wiemy, dla lewicy było wielce zabawnym wydarzeniem.
          • al-szamanka Re: Palenie książek.... 02.04.19, 18:09
            Tak a propos Harry Pottera. Nigdy nie przeczytałam ani jednej książki z tej serii, nie obejrzałam też żadnego filmu.
            Bardzo dawno temu próbowałam, ale nie mogłam przebrnąć poza czwartą stronę - wyjątkowo nie podobał mi się styl pisania, tematyka też nie. Nic na siłę, jest tyle innych pięknych książek... chociażby moje ukochane "Sto lat samotności", albo "Wahadło Faucaulta"
          • rena-ta49 Re: Palenie książek.... 03.04.19, 08:57
            Większą szkodą dla Polski było palenie akt Ubeków i ESbeków, niż palenie książek Harrego Pottera.
      • a74-7 Re: Palenie książek.... 02.04.19, 14:37
        Przeciez historie Harry Potter'a zawsze byly kontrowersyjne i zwalczane przez wiele krajow jako satanistyczne czy zajmujace sie okultyzmem
        Dziwie sie ,ze KK w Polsce zaprotestowal tak pozno smile
        en.wikipedia.org/wiki/Religious_debates_over_the_Harry_Potter_series
    • a74-7 Re: Palenie książek.... 02.04.19, 15:03
      No i JK Rowling confirms that Harry Potter is bisexual w nastepnych tomach big_grin ;-D
      • a74-7 Re: Palenie książek.... 02.04.19, 15:30
        Tak samo jest kontrowersyjna historia za charakterem Hello Kitty ,a obecnie Momo.
    • a74-7 Re: Palenie książek.... 02.04.19, 18:21
      www.telegraph.co.uk/news/uknews/1575618/JK-Rowlings-Harry-Potter-condemned-in-Vatican-newspaper.html
      Watykan potepil tez pewnie bez czytania, czubus jak zwykle mundrzejszy od wszystkich...ach te trzygwi(a)zdkowe gwiazdory ....poetyckie...
    • m.maska Re: Palenie książek.... 03.04.19, 12:57
      Sztuki palenia książek nauczył się ksiądz na festynie Owsiaka, czy na koncercie Nergala?

      Kwiecień 03, 2019 10:12 /Matka Kurka

      Czekałem z ugryzieniem tego tematu do czasu, gdy opadnie kurz i wybrzmią wszystkie idiotyzmy porównujące wygłup księdza z Gdańska do akcji NSDAP z 1933 roku. Jak się można było spodziewać pierwsze do uderzania się w cudze piersi, zwłaszcza, że to były piersi „pedofila w sukience”, zgłosiły się dyżurne autorytety. Nie będę przytaczał nazwisk, redakcji, szyldów partyjnych i ostatnich ról w komediach romantycznych, ale kto ten rytualny obłęd choćby pobieżnie obserwował, ten bez trudu rozpozna groteskowe postaci. Smutną tradycją stało się też, że część prawicowych gwiazd powtarza bezrefleksyjnie te same bzdety, posługując się tymi samymi odruchami bezwarunkowymi.

      Naturalnie w takiej atmosferze nikomu specjalnie się nie chce sprawdzać najbardziej podstawowych faktów i okoliczności. Jest okazja, żeby zabłysnąć płomienną głupotą, no to się rozświetlają wszystkie monitory komputerów, w miastach, miasteczkach i wsiach. Niezmiernie frapujące w stadnych odruchach jest to, że stada potępiały spalenie „Harry Pottera”, część pamiętała o „Zmierzchu”, ale o reszcie się milczy. Ksiądz prócz książek spalił: parasolkę z napisem „My Little Pony”, etniczną maskę afrykańską, figurkę słonia, sowy i hinduskiego bóstwa. O tym można się dowiedzieć wyłącznie z ostatnich stron Internetu, na które nikt nie zagląda.

      Nie umiem odpowiedzieć na pytanie dlaczego palenie książek jest postrzegane jako największa zbrodnia, większa od spalenia psa na przykład, co się zwykło nazywać bestialstwem, ale raczej masowo nie porównuje się do niemieckiej zbrodni ludobójstwa. Jedyna odpowiedź, jaka przychodzi mi do głowy, to Hitler. Za wszystko odpowiada Hitler, gdyby wódz „nieśmiertelnej” IV Rzeszy kazał spalić figurkę słonia, sowy, hinduskiego bóstwa lub Pinokia, to dziś autorytety mówiłyby o „holokauście Pinokia”. Ponieważ Hitler palił książki, to zbrodnią jest palenie książek, a palenie symboli popkultury w postaci „My Little Pony”, czy dziedzictwa kulturowego Czarnego Lądu, już zbrodnią nie jest.
      Tak oto pojawiała się idealna okazja, aby szerzej przyjrzeć się zbrodni na książce, bo okazuje się, że i palenie książek nie zawsze jest zbrodnicze, niekiedy bywa sztuką. Pewien, pożal się Boże, artysta Nergal, swego czasu w małej sali koncertowej spalił „Biblię”, z pogardą dla przepisów przeciwpożarowych. Co bardziej rozgarnięte autorytety przyznają na pewno, że bez względu na wyznanie lub brak wiary, księgi opisującej historię tysiącleci z literatury wymazać się nie da. Byłaby to zbrodnia, no ale… Po pierwsze Hitler nie palił „Biblii” i co za tym idzie, o zbrodni możemy zapomnieć. Po drugie Nergal przed sądami wszystkich instancji udowodnił, że to była sztuka, nie zbrodnia, która się zresztą się przedawniła. Po trzecie książki i tak się składa, że również „Biblię”, palono na „najpiękniejszym festiwalu świata”, który to spęd organizuje pogańskie bóstwo Jerzy Owsiak.

      Klamrą spinającą historię księdza Jana Kucharskiego z Gdańska z historią gorliwych oburzeń autorytetów na palenie książek, jest właśnie boski Jerzy Owsiak i jego festiwalowe „dzieci”. Nim usłyszę, że wszystko mi się, jak kasjerowi, z dupą kojarzy, proszę o chwilę uwagi. Ksiądz Jan Kucharski jest niemal stałym gościem „Przystanku Jezus”, imprezy cyklicznej odbywającej się w ramach festynu Owsiaka. W tytule dodałem znak zapytania, ponieważ nie wiem, czy akurat w 2017 roku ksiądz Kucharski był na spędzie Owsiaka, a jest to o tyle istotne, że właśnie w tym roku „Przystanek Woodstock” zasłynął profanacją i paleniem „Biblii”. Grupa anarchosatanistów, cokolwiek to znaczy, spaliła „Biblię” pod samym nosem Owsiaka. Sprawa trafiła do prokuratury, jednak nigdzie nie można się doszukać informacji, co ostatecznie ustalono, czy to była sztuka, czy Hitler.

      Wiadomo za to, ponad wszelką wątpliwość, że „artyści” z teatru anarchosatanistycznego pochwalili się swoim wyczynem na Facebooku i sprawa trafiła do statystyk łamania prawa na imprezie podwyższonego ryzyka. Statystyki z popełnionych przestępstw i wykroczeń zawsze są dostarczane organizatorowi w różnej formie i różnymi kanałami. Mimo wszystko Owsiak nie zauważył dymu na własnym podwórku, nie skojarzył też księdza z „Przystankiem Jezus”, ale w swoim stylu odbierając jakąś „konewkię”, jak nazwał nagrodę TOK FM, wygłosił płomienne przemówienie z użyciem wszelkich wyrazów.
      Dowiedzieliśmy się, że na Czerniakowie za palenie książek ksiądz dostałby w ryja, poza tym jakiś sukinsyn wyrzucił pluszowego misia na śmietnik i proszę mnie nie pytać, o co chodzi, przypuszczam, że Owsiak też nie wie, co chciał przez to powiedzieć. Nie dowiedzieliśmy się natomiast dlaczego Owsiak w Kostrzynie nie dał w ryja anarchoanarchistom i ze sceny nie wygłosił żarliwej mowy z wyrazami, chociaż potrafi jedno i drugie, co potwierdzają liczne postępowania sądowe, prokuratorskie i policyjne. Pozostaje mi na koniec ponowić pytanie. Sztuki palenia książek nauczył się ksiądz Kucharski na festiwalu Owsiaka, czy na koncercie Nergala? Halo! Autorytety mnie słyszą?!
      • m.maska Re: Palenie książek.... 03.04.19, 13:00
        No i od razu samozwanczy literaci rozpisali sie - zapewne kilka ekranow polecialo, w koncu nowy temat dla tej "płomiennej głupoty" ktory moze walkowac przez kolejnych kilka dni.
        • czarek_sz Re: Palenie książek.... 03.04.19, 13:12
          O ile dobrze pamiętam Nergal został uniewinniony. Gdyby spalił Koran bądź Torę to wiadomo co by było. Zostałby zlinczowany. Wiedział jednak że za niszczenie i profanację symboli katolickich nadzwyczajna czerwona kasta go uniewinni.
        • rena-ta49 Re: Palenie książek.... 04.04.19, 12:11
          Co ciekawe przerażeni w większości nie widzą problemu w paleniu zwłok ludzi i z niczym im się to nie kojarzy. A palenie starych książek im się kojarzy?
          • al-szamanka Re: Palenie książek.... 04.04.19, 13:16
            rena-ta49 napisała:

            > Co ciekawe przerażeni w większości nie widzą problemu w paleniu zwłok ludzi i z
            > niczym im się to nie kojarzy. A palenie starych książek im się kojarzy?


            Z tego wniosek, ze palenie czekogokolwiek kojarzy sie wyklacznie z czyms, co w danym momencie pasuje.
    • m.maska Re: Palenie książek.... 03.04.19, 13:08
      Uuuuuups.... a w EUUUUUUUUUUUUUUUUropie!

      Szwedzka biblioteka pali książki o Pippi Långstrumpf. Powód – „Król Murzynów”

      www.tvp.info/33204072/szwedzka-biblioteka-pali-ksiazki-o-pippi-lngstrumpf-powod-krol-murzynow?fbclid=IwAR022NtfYGMYWqQ2WHq7nzqLxIv1-UFfoTwHW2QNQSyGC7AZq_HgZ2dduQc
      • m.maska Re: Palenie książek.... 03.04.19, 13:10
        W Holandii, jeszcze nie pala, ale juz "chowaja"

        Islamizacja Holandii! Chrześcijańskie obrazy Caravaggia i uczniów nie będą promować wystawy
        • m.maska Re: Palenie książek.... 03.04.19, 13:15
          Z ta swoja "tolerancja" dostali malpiego rozumu...
          Mentalnosc idiotow wymusza na nich te komentarze no i dla obserwatorow jest niezla zabawa - obserwowanie kilkudniowego podskakiwania wokol tego "ogniska" jest calkiem niezlym kabaretem.
          • czarek_sz Re: Palenie książek.... 03.04.19, 21:44
            Nie wiem gdzie wkleiłem pierwsze ale właśnie pokazały się kolejne zdjęcia. - www.facebook.com/OsrodekKARTA/photos/a.2338423102846352/2338424272846235/?type=3&theater
            • a74-7 Re: Palenie książek.... 03.04.19, 23:31
              Czarus, jest super .
              Ludzie zasluzeni, na poziomie,
              i tak trzymac !
              • al-szamanka Re: Palenie książek.... 04.04.19, 07:04
                a74-7 napisał:

                > Czarus, jest super .
                > Ludzie zasluzeni, na poziomie,
                > i tak trzymac !


                O właśnie, zasłużeni smile
Pełna wersja