a74-7 21.08.19, 09:51 Chlopcy z Puebla wyjezdzajo......chyba siem rozplacze....bon voyage..mata ne.... PAMELO ŻEGNAJ - TERCET EGZOTYCZNY.avi Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
a74-7 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 11:13 staropolskie pozegnanie ,jak mniemam Odpowiedz Link
m.maska Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 14:15 a74-7 napisał: > staropolskie pozegnanie ,jak mniemam Oczywiscie.... Komu w droge temu czas... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 19:06 m.maska napisała: > a74-7 napisał: > > > staropolskie pozegnanie ,jak mniemam > > Oczywiscie.... Komu w droge temu czas... Jak staropolskie, to koniecznie prowiant pokaźny trzeba przygotować... bo to w drodze strasznie się jeść chce - jaja gotowane na twardo, kanapki z kiełbachą, jakieś szneki z serem, pomidory... Odpowiedz Link
m.maska Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 19:08 al-szamanka napisała: > m.maska napisała: > > > a74-7 napisał: > > > > > staropolskie pozegnanie ,jak mniemam > > > > Oczywiscie.... Komu w droge temu czas... > > > Jak staropolskie, to koniecznie prowiant pokaźny trzeba przygotować... bo to w > drodze strasznie się jeść chce - jaja gotowane na twardo, kanapki z kiełbachą, > jakieś szneki z serem, pomidory... > Oszalalas? orzeszki wystarcza Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 19:15 Kiedyś hitem podróżno -wałówkowym był schaboszczak opakowany w dwie pajdy chleba... nigdy tego nie jadłam, ale wyobrażam sobie, że i dzisiaj ma swoje poczesne miejsce w menu turysty Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 22.08.19, 15:30 Ja na podróż tylko batonik Lion i mała butelkę mineralnej. Nie mam zwyczaju jeść w podrózy. Ale czasem obserwuję ile ludzie potrafią zjeść Odpowiedz Link
a74-7 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 20:24 oj, zamarzy sie w tem wielkim swiecie za pajda chlebka na zakwasie nadziana kotlecikiem pachnacym ,oj zamarzy , jajko na twardo tez ... Nie ma to jak w tem niedobrem polskim swiecie ... wszak PIS jeszcze zarcia nie zepsul...nie zakazal wyjazdow ,paszportow nie zabral..... A u dzaps zarelko sztuczne, z automatow, a surowa ryba nie dla kazdego rarytasem. To tak od kuchni;D Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 20:28 a74-7 napisał: > oj, zamarzy sie w tem wielkim swiecie za pajda chlebka na zakwasie nadziana k > otlecikiem pachnacym ,oj zamarzy , jajko na twardo tez ... Ja to na drogę latem, jeżeli już, to uważałam tylko papierówki... często nadziewane robakiem , bo przecież wtedy nikt nie pryskał w ogrodach. Odpowiedz Link
m.maska Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 23:24 Nic nie bralam na droge - orzeszki i jakas wode... a teraz Pamelo Witaj... przyjechalam: z domu, do domu Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 22.08.19, 09:56 A ja myślałam, że Ci chociaż kawałek schaboszczaka z drogi zostało... na obiad. I jak widzę, w ogóle nie skorzystałaś z porad wałówkowych... eeeech. Odpowiedz Link
a74-7 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 22.08.19, 15:49 well, jesli podroz samochodem , na stacjach benzynowych w services sa rozne restauracyjki,zawsze mozna kawe i kanapke , ew cos na cieplo, jesli samolotem - troche bardziej skomplikowana sprawa- jesli w nocy musze na lotnisko wyjechac kilka godzin przed lotem - rowniez posilek wczesno poranny na lotnisku ,ktory wystarczy na polowe dnia.Zarelko w liniach lotniczych zwlaszcza na krotkich trasach turystycznych na dzien dzisiejszy to kompletna porazka. Odpowiedz Link
m.maska Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 22.08.19, 16:54 Z tym podroznym jedzeniem to roznie u nas bywa nie wszystkie hotele oferuja sniadanko - ale czesto zdarza sie tez tak, ze kiedy goscie zasiadaja do tego w cenie noclegu sniadanka, my mamy juz przejechane sto albo i wiecej km i sniadanko z marszu po drodze. Obiadowanie zdarza nam sie w porze lunchu wylacznie wtedy jesli nam w tym czasie wszystko pozamykaja - a tak wypadaja wylacznie wieczorne nasiadowki - wtedy mozemy siedziec i dziubac dlugo i dlubac - ja rozne skorupiaki a AL jakies swoje grilowane jarzynki... bo u nas jesli juz w podrozy to caly czas. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 22.08.19, 23:21 m.maska napisała: > Z tym podroznym jedzeniem to roznie u nas bywa nie wszystkie hotele oferuja > sniadanko - ale czesto zdarza sie tez tak, ze kiedy goscie zasiadaja do tego w > cenie noclegu sniadanka, my mamy juz przejechane sto albo i wiecej km i sniadan > ko z marszu po drodze. Obiadowanie zdarza nam sie w porze lunchu wylacznie wted > y jesli nam w tym czasie wszystko pozamykaja - a tak wypadaja wylacznie wieczor > ne nasiadowki - wtedy mozemy siedziec i dziubac dlugo i dlubac - ja rozne skoru > piaki a AL jakies swoje grilowane jarzynki... bo u nas jesli juz w podrozy to c > aly czas. > Hehe, czasami rzucam na 2 godziny weganstwo i decyduje sie na wegetarianska pizze - no ale to tylko w podrozy. Odpowiedz Link
a74-7 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 27.08.19, 13:19 jak ten czas szybko leci... za chwile bedzie :"moje pierwsze spotkanie z gejsza" "gdzie sie podzialy moje sandaly?" "pani w kimono" "jak parzyc kierbatke" i na koniec "demonstracja seppuku", a to wszystko okraszone wonsem... niecierpliwa jestem Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 27.08.19, 14:05 a74-7 napisał: > jak ten czas szybko leci... > za chwile bedzie :"moje pierwsze spotkanie z gejsza" > "gdzie sie podzialy moje sandaly?" > "pani w kimono" "jak parzyc kierbatke" i na koniec "demonstracja seppuku", a t > o wszystko okraszone wonsem... > niecierpliwa jestem Widze ze liczysz minuty i sekundy Ja niestety nie widze przez tego ignora, wiec nic nie wiem o okrasie z wonsa. I zupelnie mi tego nie brakuje. Odpowiedz Link