Po raz kolejny Pamelo zegnaj....

    • a74-7 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 10:59
      and remember
      https://www.flipkey.com/blog/wp-content/uploads/00000006708.jpg
      • m.maska Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 11:06
        Komu w d.... temu c...
        • a74-7 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 11:13
          staropolskie pozegnanie ,jak mniemam wink
          • m.maska Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 14:15
            a74-7 napisał:

            > staropolskie pozegnanie ,jak mniemam wink

            Oczywiscie.... Komu w droge temu czas...
            • al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 19:06
              m.maska napisała:

              > a74-7 napisał:
              >
              > > staropolskie pozegnanie ,jak mniemam wink
              >
              > Oczywiscie.... Komu w droge temu czas...


              Jak staropolskie, to koniecznie prowiant pokaźny trzeba przygotować... bo to w drodze strasznie się jeść chce - jaja gotowane na twardo, kanapki z kiełbachą, jakieś szneki z serem, pomidory...
              • m.maska Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 19:08
                al-szamanka napisała:

                > m.maska napisała:
                >
                > > a74-7 napisał:
                > >
                > > > staropolskie pozegnanie ,jak mniemam wink
                > >
                > > Oczywiscie.... Komu w droge temu czas...
                >
                >
                > Jak staropolskie, to koniecznie prowiant pokaźny trzeba przygotować... bo to w
                > drodze strasznie się jeść chce - jaja gotowane na twardo, kanapki z kiełbachą,
                > jakieś szneki z serem, pomidory...
                >

                Oszalalas? orzeszki wystarcza wink
                • al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 19:15
                  Kiedyś hitem podróżno -wałówkowym był schaboszczak opakowany w dwie pajdy chleba... nigdy tego nie jadłam, ale wyobrażam sobie, że i dzisiaj ma swoje poczesne miejsce w menu turysty
                • rena-ta49 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 22.08.19, 15:30
                  Ja na podróż tylko batonik Lion i mała butelkę mineralnej.
                  Nie mam zwyczaju jeść w podrózy. Ale czasem obserwuję ile ludzie potrafią zjeśćsmilesmile
            • m.maska Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 19:06
              Wciaz jeszcze w drodzesmile
              • a74-7 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 20:24
                oj, zamarzy sie w tem wielkim swiecie za pajda chlebka na zakwasie nadziana kotlecikiem pachnacym ,oj zamarzy , jajko na twardo tez ...
                Nie ma to jak w tem niedobrem polskim swiecie ... wszak PIS jeszcze zarcia nie zepsul...nie zakazal wyjazdow ,paszportow nie zabral.....
                A u dzaps zarelko sztuczne, z automatow, a surowa ryba nie dla kazdego rarytasem. To tak od kuchni;D
                • al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 20:28
                  a74-7 napisał:

                  > oj, zamarzy sie w tem wielkim swiecie za pajda chlebka na zakwasie nadziana k
                  > otlecikiem pachnacym ,oj zamarzy , jajko na twardo tez ...

                  Ja to na drogę latem, jeżeli już, to uważałam tylko papierówki... często nadziewane robakiem big_grin, bo przecież wtedy nikt nie pryskał w ogrodach.
                  • m.maska Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 21.08.19, 23:24
                    Nic nie bralam na droge - orzeszki i jakas wode... a teraz Pamelo Witaj... przyjechalam: z domu, do domu smile
                    • al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 22.08.19, 09:56

                      A ja myślałam, że Ci chociaż kawałek schaboszczaka z drogi zostało... na obiad.
                      I jak widzę, w ogóle nie skorzystałaś z porad wałówkowych... eeeech.
    • a74-7 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 22.08.19, 15:49
      well, jesli podroz samochodem , na stacjach benzynowych w services sa rozne restauracyjki,zawsze mozna kawe i kanapke , ew cos na cieplo,
      jesli samolotem - troche bardziej skomplikowana sprawa- jesli w nocy musze na lotnisko wyjechac kilka godzin przed lotem - rowniez posilek wczesno poranny na lotnisku ,ktory wystarczy na polowe dnia.Zarelko w liniach lotniczych zwlaszcza na krotkich trasach turystycznych na dzien dzisiejszy to kompletna porazka.
      • m.maska Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 22.08.19, 16:54
        Z tym podroznym jedzeniem to roznie u nas bywa wink nie wszystkie hotele oferuja sniadanko - ale czesto zdarza sie tez tak, ze kiedy goscie zasiadaja do tego w cenie noclegu sniadanka, my mamy juz przejechane sto albo i wiecej km i sniadanko z marszu po drodze. Obiadowanie zdarza nam sie w porze lunchu wylacznie wtedy jesli nam w tym czasie wszystko pozamykaja - a tak wypadaja wylacznie wieczorne nasiadowki - wtedy mozemy siedziec i dziubac dlugo i dlubac - ja rozne skorupiaki a AL jakies swoje grilowane jarzynki... bo u nas jesli juz w podrozy to caly czas.
        • al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 22.08.19, 23:21
          m.maska napisała:

          > Z tym podroznym jedzeniem to roznie u nas bywa wink nie wszystkie hotele oferuja
          > sniadanko - ale czesto zdarza sie tez tak, ze kiedy goscie zasiadaja do tego w
          > cenie noclegu sniadanka, my mamy juz przejechane sto albo i wiecej km i sniadan
          > ko z marszu po drodze. Obiadowanie zdarza nam sie w porze lunchu wylacznie wted
          > y jesli nam w tym czasie wszystko pozamykaja - a tak wypadaja wylacznie wieczor
          > ne nasiadowki - wtedy mozemy siedziec i dziubac dlugo i dlubac - ja rozne skoru
          > piaki a AL jakies swoje grilowane jarzynki... bo u nas jesli juz w podrozy to c
          > aly czas.
          >

          Hehe, czasami rzucam na 2 godziny weganstwo i decyduje sie na wegetarianska pizze - no ale to tylko w podrozy.
    • a74-7 Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 27.08.19, 13:19
      jak ten czas szybko leci...wink
      za chwile bedzie :"moje pierwsze spotkanie z gejsza"
      "gdzie sie podzialy moje sandaly?"
      "pani w kimono" "jak parzyc kierbatke" i na koniec "demonstracja seppuku", a to wszystko okraszone wonsem...
      niecierpliwa jestem
      • al-szamanka Re: Po raz kolejny Pamelo zegnaj.... 27.08.19, 14:05
        a74-7 napisał:

        > jak ten czas szybko leci...wink
        > za chwile bedzie :"moje pierwsze spotkanie z gejsza"
        > "gdzie sie podzialy moje sandaly?"
        > "pani w kimono" "jak parzyc kierbatke" i na koniec "demonstracja seppuku", a t
        > o wszystko okraszone wonsem...
        > niecierpliwa jestem

        Widze ze liczysz minuty i sekundy big_grin
        Ja niestety nie widze przez tego ignora, wiec nic nie wiem o okrasie z wonsa.
        I zupelnie mi tego nie brakuje.
Pełna wersja