m.maska
31.08.19, 11:16
Pożegnanie skarżypyty
Z uwagą obejrzałem w #tvn24
pożegnanie #Tuska D.
z Polską i polityką.
Były premier, były przywódca #PO,
były kandydat na prezydenta,
a już za chwilę - były kierownik #RE,
zmęczony fizycznie,
przygnębiony psychicznie,
niemrawy intelektualnie,
powiedział to czego się spodziewałem.
#PiS to samo zło
a on /klimaty "wałęsowskie"/,
tak wiele uczynił dobrego dla Polski.
Donald naskarżył dziennikarzowi #TVN
na niedobrych kolegów z innej klasy.
Kredę obgryzają, tablicy nie wycierają,
palą papierosy w ubikacji, kanapki kradną
z tornistra, worek z kapciami chowają
w szatni, palcem pokazują.
To on nie przyjedzie na obchody
80. rocznicy wybuchu II wojny światowej.
Niewiele w niebieskim garniturku
pozostało z rezolutnego pyszałka,
doskonałego piłkarza,
niezastąpionego premiera,
bywalca salonów,
przyjaciela milionów, etc.
Zmęczony życiem
w ułudzie i fałszu #Tusk D.,
ani razu nie spojrzał prosto
w obiektyw kamery.
Prosto w oczy.
Wie, ze to już nie działa.
W jego oczach dostrzegłem
dopalające się resztki mokrych
od łez węglików.
Wie, że przyjaciele
z boiska go opuścili
i nawet osła nie przyprowadzą
zamiast białego konia,
na którym miał powrócić do żłobu.
Dobrze, że pożegnalny wywiad
nie trwał zbyt długo.
Gość #Faktypofaktach i ja
mieliśmy szanse przeżyć tych
kilkadziesiąt minut zakłamania.
Za to jestem wdzięczny.
Wraz z Donaldem T. odchodzi
z polskiej polityki naiwna wiara,
że z ludzi można w nieskończoność
robić idiotów.
Żegnaj oszuście.
Niech wyroki sądów będą surowe.
Tych ziemskich i ostatecznego.
Na takie zasłużyłeś przez lata.
Niewątpliwie, od chwili "liczenia głosów"
przy obalaniu rządu Jana Olszewskiego.
Odejdź w spokoju
i nie rób z siebie
politycznego błazna,
jak #Wałęsa L.
Zdzislaw Ryszard Mc Mac