Viva l'Italia 2019 - krótka kronika

16.09.19, 11:31

    • m.maska 4.09. - Memmingen 16.09.19, 11:44
      Dla mnie nasza podróż rozpoczęła się 4.09. kiedy odebrałam samochód i ruszyłam w drogę... pierwszy przystanek zrobiłam w Memmingen...

      https://s17.directupload.net/images/user/190916/abryuy4n.jpg
      • m.maska 5.09. - Tarvisio 16.09.19, 12:19
        Następnego dnia spotkałyśmy się z AL i ruszyłyśmy do Włoch...
        Pierwszym naszym celem było małe górskie miasteczko Tarvisio.

        https://s17.directupload.net/images/user/190916/6xzzf39b.jpg
        • m.maska 6.09. - Udine 16.09.19, 13:09
          Tarvisio leży w regionie Friuli, natomiast Udine, jest drugim pod względem wielkości miastem tego regionu, to właśnie w Udine można odnaleźć najwięcej śladów Giovanni Battista Tiepolo.

          https://s17.directupload.net/images/user/190916/mb33tq92.jpg
          • m.maska 7.09. - Treviso 16.09.19, 13:24
            Kolejnym miastem, które odwiedziłyśmy, było Treviso - to taka mała Wenecja, choć zdecydowanie mniej niż Wenecja najeżdżana przez turystów, jednak Lew Świętego Marka jest wszechobecny.

            https://s17.directupload.net/images/user/190916/5us79ruf.jpg
            • m.maska 7/8.09. - Vicenza 16.09.19, 13:33
              Vicenza jest miastem wyjątkowym, to tam swoje piętno odcisnął Andrea Palladio.

              https://s17.directupload.net/images/user/190916/udg6bdwy.jpg
              • m.maska 8.09. - Mantova 16.09.19, 15:22
                Mantova - po polsku Mantua - była kolejnym miastem, które odwiedziłyśmy w niedzielę... tłumy ludzi na ulicach i placach.

                https://s17.directupload.net/images/user/190916/nlu7ht5b.jpg
                • m.maska Re: 8.09. - Mantova 16.09.19, 17:16
                  Jadąc do Mantui, zahaczyłyśmy o Lombardię...

                  https://s17.directupload.net/images/user/190916/hhvutxit.jpg
                  • m.maska 8/9.09. - Carpi 16.09.19, 18:00
                    Droga z Mantui do Carpi do przyjemnych nie należała - burza ciągnęła się na całej szerokości autostrady i błyskawice co jakiś czas przecinały niebo a grzmoty wydawało się waliły wokół nas - za to przyjecie w pensjonacie było iście arystokratyczne, jak na prawdziwego włoskiego arystokratę przystało. Pan markiz opowiedział nam, że pustka w posiadłości na stare lata zmobilizowała jego i jego żonę do spróbowania czegoś nowego i ten zaledwie od kilku miesięcy prowadzony przez nich pensjonat jest całkowicie obłożony. Pan markiz pełni tam role organizacyjną i towarzyską - toteż kiedy dopadł AL, nie mogłyśmy się stamtąd wyrwać i to nie było ostatni raz podczas tej podróży.

                    https://s17.directupload.net/images/user/190916/ygxzk69r.jpg
                    • m.maska 9.09. - Carpi 16.09.19, 18:18
                      Jadąc do Carpi, opuściłyśmy Lombardię i znalazłyśmy się w regionie Emilia Romagna...
                      o Carpi, z powodu tego placu: Piazza dei Martiri mówi się, że cierpiała na manię wielkości.

                      https://s17.directupload.net/images/user/190916/iimzluat.jpg
                      • m.maska 9.09. - Modena 16.09.19, 18:27
                        To już Modena... i akcent polski

                        https://s17.directupload.net/images/user/190916/kxmw9xnd.jpg
                        • m.maska 9.09. - Colorno 16.09.19, 18:43
                          Był poniedziałek, wiele obiektów było zamkniętych - tak więc nasz wybór padł na Reggia di Colorno - podobno włoski Wersal - ale do Wersalu ma się nijak.

                          https://s17.directupload.net/images/user/190916/guumxtu4.jpg
                          • rena-ta49 Re: 9.09. - Colorno 16.09.19, 19:25
                            m.maska napisała:

                            > Był poniedziałek, wiele obiektów było zamkniętych - tak więc nasz wybór padł na
                            > Reggia di Colorno - podobno włoski Wersal - ale do Wersalu ma się nijak
                            > .
                            >
                            > https://s17.directupload.net/images/user/190916/guumxtu4.jpg


                            Marto,Ty się zabierz za wydawanie przewodników.Robisz piękne fotki i ciekawie je opisujesz.
                            Myslę ,że Twoje przewodniki cieszyłyby się powodzeniem wsrod turystów.
                    • al-szamanka Re: 8/9.09. - Carpi 16.09.19, 19:32
                      m.maska napisała:

                      > Droga z Mantui do Carpi do przyjemnych nie należała - burza ciągnęła się
                      > na całej szerokości autostrady i błyskawice co jakiś czas przecinały niebo a g
                      > rzmoty wydawało się waliły wokół nas - za to przyjecie w pensjonacie było iście
                      > arystokratyczne, jak na prawdziwego włoskiego arystokratę przystało. Pan marki
                      > z opowiedział nam, że pustka w posiadłości na stare lata zmobilizowała jego i j
                      > ego żonę do spróbowania czegoś nowego i ten zaledwie od kilku miesięcy prowadzo
                      > ny przez nich pensjonat jest całkowicie obłożony. Pan markiz pełni tam role org
                      > anizacyjną i towarzyską - toteż kiedy dopadł AL, nie mogłyśmy się stamtąd wyrwa
                      > ć i to nie było ostatni raz podczas tej podróży.
                      >
                      > https://s17.directupload.net/images/user/190916/ygxzk69r.jpg

                      Z samego rana pan markiz miał na sobie nieskazitelnie wyprasowaną i perfekcyjnie skrojoną białą koszulę i świetnie mówił po francusku. Pensjonat to zaledwie jego hobby, przede wszystkim pracuje w haute couture.
                      • m.maska Re: 8/9.09. - Carpi 16.09.19, 20:05
                        I to sie nazywa "kontakt z tubylcami" a nie fotografowanie sie z nieletnimi tancerkami flamenco.
    • m.maska 9/10.09 - Parma 16.09.19, 20:14
      Ponieważ Parma wypadła nam na poniedziałek i to co w Parmie należy zobaczyć koniecznie było zamknięte - musiałyśmy tam pozostać jeszcze na drugi dzień...

      https://s17.directupload.net/images/user/190916/pwmumfam.jpg
      • m.maska 10.09 - Fontanellato 16.09.19, 20:24
        Fontanellato było już na mojej liście kiedy kilka lat temu jechałyśmy z Bolonii, jednak wtedy zdecydowałyśmy się na Certosa di Pavia i Lago Maggiore - tym razem udało nam się tam dojechać... warto było.

        https://s17.directupload.net/images/user/190916/njn773ak.jpg
        • m.maska 10.09 - Piacenza 16.09.19, 20:39
          Kolejnym przystankiem na naszej trasie była Piacenza

          https://s17.directupload.net/images/user/190916/9tteuyv4.jpg
          • m.maska 11.09 - Tortona 16.09.19, 20:57
            W drodze wstąpiłyśmy jeszcze do miasteczka Tortona...

            https://s17.directupload.net/images/user/190916/vmtagde5.jpg
            • m.maska 11.09 - Asti 16.09.19, 21:19
              Kolejnym przystankiem na naszej trasie było Asti - bardziej znane jako asti spumante czy asti prosecco, ale to miasto z tradycjami - to tam obok Sieny odbywa się rokrocznie Il Palio di Asti - gonitwa koni podczas której, jeźdźcy dosiadają koni bez siodła. Il Palio di Asti 2019 odbyło się 1 września, toteż na ulicach miasta na każdym kroku widoczne były proporce.

              https://s17.directupload.net/images/user/190916/g2awiqe9.jpg
              • m.maska 12.09 - Tigliole 16.09.19, 21:33
                Tigliole było wyłącznie przystankiem na nocleg - położone kilkanaście kilometrów od Asti - właściwie nie na naszej trasie, ale skusiły mnie recenzje tego miejsca...
                Już wieczorem widać było, że położenie jest niezwykłe - za to wschód słońca był spektakularny.

                https://s17.directupload.net/images/user/190916/ye63o2f8.jpg
                • m.maska 12.09 - Torino 17.09.19, 10:09
                  Torino - Turyn, jeśli kojarzy się z przemysłem samochodowym, to dobrze się kojarzy - ale Turyn jest przede wszystkim miastem włoskim i aż eksploduje zabytkami i muzeami...

                  https://s17.directupload.net/images/user/190917/5zk4wa43.jpg
                  • m.maska 13.09 - Aosta 17.09.19, 10:30
                    Opuściłyśmy region Piemontu i pojechałyśmy do Aosty. Region Doliny Aosty kojarzy się ze sportami zimowymi, ale... spójrzcie sami - w tle Monte Bianco, czyli Mont Blanc.

                    https://s17.directupload.net/images/user/190917/ovq4cv83.jpg
                    • m.maska 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 10:54
                      Miałyśmy do wyboru, przejechać za 26,90€ przez betonowy tunel o długości 5798m, albo za darmo karkołomną drogą pojechać na Colle del Gran San Bernardo (Wielka Przełęcz Świętego Bernarda) na wysokość 2472m - wybrałyśmy oczywiście drugą wersję - widoki i wrażenia - niezapomniane. I AL, na postoju w drodze na Przełęcz Świętego Bernarda.

                      https://s17.directupload.net/images/user/190917/3e4528ep.jpg
                      • m.maska 14.09 - Lucerna 17.09.19, 11:10
                        Lucerna - Lozärn, tak będzie poprawnie w gwarze schwyzertüütsch - to bardzo interesujące miasto...

                        https://s17.directupload.net/images/user/190917/wwepal5f.jpg
                        • m.maska 15.09 - Insel Mainau 17.09.19, 11:20
                          Po tak wyczerpujących dniach pełnych wrażeń, uznałyśmy, że ostatni dzień spędzimy na łonie natury, włócząc się po Mainau, bez planu...

                          https://s17.directupload.net/images/user/190917/n3ucjtb5.jpg
                          • al-szamanka Re: 15.09 - Insel Mainau 17.09.19, 14:30
                            m.maska napisała:

                            > Po tak wyczerpujących dniach pełnych wrażeń, uznałyśmy, że ostatni dzień spędzi
                            > my na łonie natury, włócząc się po Mainau, bez planu...
                            >
                            > https://s17.directupload.net/images/user/190917/n3ucjtb5.jpg


                            ... a dywany przecudownych dalii urzekały nas bezgranicznie.
                      • al-szamanka Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 14:29
                        m.maska napisała:

                        > Miałyśmy do wyboru, przejechać za 26,90€ przez betonowy tunel o długości 5798m,
                        > albo za darmo karkołomną drogą pojechać na Colle del Gran San Bernardo
                        > (Wielka Przełęcz Świętego Bernarda) na wysokość 2472m - wybrałyśmy oczywiście d
                        > rugą wersję - widoki i wrażenia - niezapomniane. I AL, na postoju w drodze na P
                        > rzełęcz Świętego Bernarda.
                        >
                        > https://s17.directupload.net/images/user/190917/3e4528ep.jpg

                        Bardzo wiało i zimno było, a my z krótkimi rękawkami, jak dziewuszki smile
                        • m.maska Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 14:35
                          al-szamanka napisała:

                          > m.maska napisała:
                          >
                          > > Miałyśmy do wyboru, przejechać za 26,90€ przez betonowy tunel o długości
                          > 5798m,
                          > > albo za darmo karkołomną drogą pojechać na Colle del Gran San Bernard
                          > o

                          > > (Wielka Przełęcz Świętego Bernarda) na wysokość 2472m - wybrałyśmy oczywi
                          > ście d
                          > > rugą wersję - widoki i wrażenia - niezapomniane. I AL, na postoju w drodz
                          > e na P
                          > > rzełęcz Świętego Bernarda.
                          > >
                          > > https://s17.directupload.net/images/user/190917/3e4528ep.jpg
                          >
                          > Bardzo wiało i zimno było, a my z krótkimi rękawkami, jak dziewuszki smile
                          >
                          >

                          Bo w Aosta bylo 32°...
                      • al-szamanka Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 14:43
                        m.maska napisała:

                        > Miałyśmy do wyboru, przejechać za 26,90€ przez betonowy tunel o długości 5798m,
                        > albo za darmo karkołomną drogą pojechać na Colle del Gran San Bernardo
                        > (Wielka Przełęcz Świętego Bernarda) na wysokość 2472m - wybrałyśmy oczywiście d
                        > rugą wersję - widoki i wrażenia - niezapomniane. I AL, na postoju w drodze na P
                        > rzełęcz Świętego Bernarda.
                        >
                        > https://s17.directupload.net/images/user/190917/3e4528ep.jpg


                        Noooo, miałyśmy tez możliwość innego wyboru, jechać przez Frejus, ale że nam się ta nazwa paskudnie kojarzy, to wolałyśmy piękno Przełęczy Świętego Bernarda.
                        • m.maska Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 16:04
                          Tunel Fréjus prowadzi z Włoch do Francji - przejazd jest jeszcze droższy, ale jest też możliwość objazdu... Z zasady nie lubię tuneli, nie lubię jeździć wśród betonowych ścian, a już nie daj Boże jechać, tak jak miałyśmy pecha, z harleyowcami - łomot w takim tunelu jest taki, jakby ktoś przyłożył do samochodu młot pneumatyczny.
                          • a74-7 Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 16:13
                            Alescie pojechaly ! Ilez miejsc , podziwiam kondycje szanownych stopek big_grin
                            To wlasnie nazywa sie poznawanie kraju, ludzi ,zwyczajow , mentalnosci;
                            • al-szamanka Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 21:48
                              a74-7 napisał:

                              > Alescie pojechaly ! Ilez miejsc , podziwiam kondycje szanownych stopek big_grin
                              > To wlasnie nazywa sie poznawanie kraju, ludzi ,zwyczajow , mentalnosci;

                              Szanowne stopki cierpia, ale sa niezlomne… gorzej z niedoborem snu. Odbilam sobie minionej nocy spiac 11 godzin, a i to ziewam, i nie wiem czy po dzisiejszym nocnym dyzurze bede jutro w ogole potrafila myslec big_grin
    • m.maska Pogoda... 18.09.19, 09:48
      Pogoda właściwie nam dopisywała - jedynie w Vicenzy w niedzielę rano lało tak bardzo, że byłyśmy zmuszone przesiedzieć w kościele około 40 minut - burza, która towarzyszyła nam podczas jazdy z Mantui do Carpi, na szczęście skończyła się zanim dojechałyśmy na miejsce.
      • m.maska Re: Pogoda... 18.09.19, 10:15
        Temperatury oscylowały w granicach 27-28°, w Aosta wystrzeliły nawet do 32° - oczywiście poranki i wieczory były już chłodne.
      • m.maska Samochod... 23.09.19, 00:57
        I to mnie troche przeroslo... kiedy troche przed ustalonym czasem zglosilam sie po samochod - oczekiwal na mnie Volvo xc60 - no juz rozne byly i duze, ale ten przerosl moje oczekiwania - byl stanowczo za duzy, szczegolnie kiedy sobie przypomnialam o tym co pisali w recenzjach nt. wjazdu do ogrodu na parking w Piacenzy ci, ktorzy juz to przerobili. Grzecznie podziekowalam i powiedzialam, ze zamawialam Volvo xc40 albo cos w tych gabarytach.
        Nastapila konsternacja, proponowano mi za te sama cene, duzo wiekszy samochod, a ja nie chcialam - w tej sytuacji zaczeto sie rozgladac za tym co stalo w tym momencie na placu i nie bylo jeszcze przydzielone, Peugeot 308, albo Opel Zafira, ale ta musialaby jeszcze byc posprzatana. Kazalam sobie pokazac bagaznik Peugeota i stwierdzilam, ze zmiescimy sie, nie mialam czasu na czekanie na sprzatanie... no i jeszcze do tego oszczednosc, bo w tej sytuacji wyszlo taniej niz pierwotnie obliczono.
        Bo to dziala tak: zamawiam samochod okreslonej klasy, za okreslona kwote - jesli dadza mi lepszy, ich strata - ja place tylko tyle na ile bylismy umowieni - ale, jesli biore samochod slabszej klasy, wtedy musza to uwzglednic.
        • m.maska Re: Samochod... 23.09.19, 00:59
          W sumie nie ma co marudzic, samochod dobrze sie sprawowal, mial na liczniku ok. 15 tys. przejechanych km - wbudowany system navi - w kazdym razie byl ok.
          • al-szamanka Re: Samochod... 23.09.19, 13:57
            m.maska napisała:

            > W sumie nie ma co marudzic, samochod dobrze sie sprawowal, mial na liczniku ok.
            > 15 tys. przejechanych km - wbudowany system navi - w kazdym razie byl ok.
            >

            Ha, zapomnialas o kamerze i o tym, ze pipsal jak byl na styku z przeszkoda.
            • m.maska Re: Samochod... 23.09.19, 14:06
              al-szamanka napisała:

              > m.maska napisała:
              >
              > > W sumie nie ma co marudzic, samochod dobrze sie sprawowal, mial na liczni
              > ku ok.
              > > 15 tys. przejechanych km - wbudowany system navi - w kazdym razie byl ok
              > .
              > >
              >
              > Ha, zapomnialas o kamerze i o tym, ze pipsal jak byl na styku z przeszkoda.
              >
              >

              Ta kamera i sensory to juz obecnie standard...
              Ale przy wjezdzie przez brame do ogrodu w Piacenzy, mimo, ze swietnie dal sie wykierowac z jednokierunkowej waskiej uliczki to jednak i tak trzeba bylo skladac lusterka, bo bylo na styku - nie wyobrazam sobie tam tego ogromnego Volvo.
    • m.maska Podsumowując... 18.09.19, 10:26
      Nigdy więcej do Włoch samochodem.
      Włosi zwariowali i robią wszystko żeby odstraszyć turystów zmotoryzowanych od odwiedzania ich kraju.
      Nawet w najmniejszych miasteczkach wprowadzili zakazy wjazdu do centrum - oznakowanie jest takie, że bardzo łatwo można wjechać do tzw. ZTL - Zone Traffico Limitato i wpaść w pułapkę kamer.
      Kiepsko wygląda to także dla autobusów wycieczkowych - bo te w żaden sposób nie dostaną się do centrum.
      W Turynie jest wprawdzie metro, ale jest tego jedna nitka i przebiega z daleka od starego miasta.
      Oczywiście mając kwaterę w centrum miasta, można tam wjechać, ale łączy się to ze spisywaniem numerów i całym korowodem wypełniania formularzy - ponieważ złapane kamerą numery rejestracyjne muszą być zgłoszone do rejestru samochodów, które posiadają pozwolenie na wjazd - przez co obsługujący parkingi mają dodatkowe zajęcie.
      • m.maska Re: Podsumowując... 18.09.19, 17:51
        m.maska napisała:

        > Nigdy więcej do Włoch samochodem.
        > Włosi zwariowali i robią wszystko żeby odstraszyć turystów zmotoryzowanych od o
        > dwiedzania ich kraju.
        > Nawet w najmniejszych miasteczkach wprowadzili zakazy wjazdu do centrum - oznak
        > owanie jest takie, że bardzo łatwo można wjechać do tzw. ZTL - Zone Traffico Li
        > mitato
        i wpaść w pułapkę kamer.
        > Kiepsko wygląda to także dla autobusów wycieczkowych - bo te w żaden sposób nie
        > dostaną się do centrum.
        > W Turynie jest wprawdzie metro, ale jest tego jedna nitka i przebiega z daleka
        > od starego miasta.
        > Oczywiście mając kwaterę w centrum miasta, można tam wjechać, ale łączy się to
        > ze spisywaniem numerów i całym korowodem wypełniania formularzy - ponieważ złap
        > ane kamerą numery rejestracyjne muszą być zgłoszone do rejestru samochodów, któ
        > re posiadają pozwolenie na wjazd - przez co obsługujący parkingi mają dodatkowe
        > zajęcie.
        >

        poprawka: ZTL - Zona Traffico Limitato
        • al-szamanka Re: Podsumowując... 21.09.19, 20:42
          Haha, ciekawa jestem kiedy dostaniemy mandat, bo zdaje mi się, że przynajmniej raz niechcący o taką zonę zahaczyłyśmy.
          • m.maska Re: Podsumowując... 22.09.19, 10:27
            ZTL to jest problem, a drugi problem we Wloszech to gniazdka elektryczne. O ile wsrod wielu gniazdek w hotelowych pokojach uda sie zwykle znalezc takie w ktorym mozna zaladowac telefon komorkowy, czy nawet ladowarke akku do aparatu fotograficznego, o tyle podlaczenie tradycyjnej wtyczki do laptopa (z bolcem) bywa problematyczne. W Szwajcarii byl ten sam problem: albo rozstaw nie ten, albo grubosc bolcow wtyczki przerastal otwory.
            • al-szamanka Re: Podsumowując... 22.09.19, 11:34
              m.maska napisała:

              > ZTL to jest problem, a drugi problem we Wloszech to gniazdka elektryczne. O ile
              > wsrod wielu gniazdek w hotelowych pokojach uda sie zwykle znalezc takie w ktor
              > ym mozna zaladowac telefon komorkowy, czy nawet ladowarke akku do aparatu fotog
              > raficznego, o tyle podlaczenie tradycyjnej wtyczki do laptopa (z bolcem) bywa p
              > roblematyczne. W Szwajcarii byl ten sam problem: albo rozstaw nie ten, albo gru
              > bosc bolcow wtyczki przerastal otwory.

              Szwajcaria to Szwajcaria, ale Italia nalezy do UE, wiec w koncu powinna sie ujednolicic... dziwie sie, ze do tej pory nie zostala za to ukarana na mocy jakiegos wyjatkowo madrego unijnego paragrafu wink
              • m.maska Re: Podsumowując... 23.09.19, 01:14
                al-szamanka napisała:

                >
                > Szwajcaria to Szwajcaria, ale Italia nalezy do UE, wiec w koncu powinna sie uje
                > dnolicic... dziwie sie, ze do tej pory nie zostala za to ukarana na mocy jakieg
                > os wyjatkowo madrego unijnego paragrafu wink
                >

                To troche dziwne, bo wlasciwie nie mialysmy tego problemu podczas naszej pierwszej podrozy do Wloch - ani w Mediolanie ani we Florencji, pojawilo sie dopiero w Viareggio i dotyczylo to wylacznie wtyczki do laptopa. Podobnie bylo podczas kolejnej podrozy, ani w Bergamo, Venecji, Bolognii, dopiero w Stresie - ale tam kiedy zeszlam do recepcji, facet wyciagnal adapter i mi podal.
                Lata temu podczas mojego pobytu na Malcie, w apartamencie byl adapter - a i tak przywiozlam sobie swoj, wiec moglam korzystac z dwoch jednoczesnie i do ladowania kamery i do komorki.
                • m.maska Re: Podsumowując... 23.09.19, 15:07
                  A dla tych, ktorzy wpieprzaja sie w kazdy temat, ktory ich nie dotyczy, ktorych musza wozic autobusy, bo wlasnej inwencji starcza na podroze po Lodzi i nigdy nie odwazyli sie ruszyc samochodem poza granice Polski ale na wszystkim znaja sie najlepiej i wiedze maja nieograniczona - tylko jakos swiat sie na nich nie poznal i siedza w tym swoim glebokim zascianku, ruszajac tylek co najwyzej jak im wszystko ktos madrzejszy od A do Z zaplanuje i zagwarantuje, ze nie bedzie ukrytych kosztow - zdjelam na chwile ignora zeby dowiedziec sie tych bredni - bo nawet gniazdek elektrycznych musialo sie czepic. Nie czytam, nie komentuje mam gdzies co bredzi - ale toto nie wytrzymuje, z braku lepszego tematu, teraz zna sie na elektryce w roznych krajach. G.... wiesz i z ta niewiedza w temacie wloskich gniazdek elektrycznych juz pozostaniesz. Wracasz na ignora - bo tak jest najbardziej komfortowo, kiedy sie tych wypocin nie widzi.
                  • al-szamanka Re: Podsumowując... 23.09.19, 19:49
                    m.maska napisała:

                    > A dla tych, ktorzy wpieprzaja sie w kazdy temat, ktory ich nie dotyczy, ktorych
                    > musza wozic autobusy, bo wlasnej inwencji starcza na podroze po Lodzi i nigdy
                    > nie odwazyli sie ruszyc samochodem poza granice Polski ale na wszystkim znaja s
                    > ie najlepiej i wiedze maja nieograniczona - tylko jakos swiat sie na nich nie p
                    > oznal i siedza w tym swoim glebokim zascianku, ruszajac tylek co najwyzej jak i
                    > m wszystko ktos madrzejszy od A do Z zaplanuje i zagwarantuje, ze nie bedzie uk
                    > rytych kosztow - zdjelam na chwile ignora zeby dowiedziec sie tych bredni - bo
                    > nawet gniazdek elektrycznych musialo sie czepic. Nie czytam, nie komentuje mam
                    > gdzies co bredzi - ale toto nie wytrzymuje, z braku lepszego tematu, teraz zna
                    > sie na elektryce w roznych krajach. G.... wiesz i z ta niewiedza w temacie wlos
                    > kich gniazdek elektrycznych juz pozostaniesz. Wracasz na ignora - bo tak jest n
                    > ajbardziej komfortowo, kiedy sie tych wypocin nie widzi.
                    >
                    >

                    Wnioskuję, że zdjęłaś ignora z bidnego znachora. No, no, zachłyśnie się z zachwytu, że przeczytałaś jakieś jego brednie, taki zaszczyt dla niego.
                    Ja nie zdejmuję, mam spokój, nie czytając obszczymurków.
                    • m.maska Re: Podsumowując... 23.09.19, 19:53
                      al-szamanka napisała:

                      >
                      > Wnioskuję, że zdjęłaś ignora z bidnego znachora. No, no, zachłyśnie się z zachw
                      > ytu, że przeczytałaś jakieś jego brednie, taki zaszczyt dla niego.
                      > Ja nie zdejmuję, mam spokój, nie czytając obszczymurków.
                      >
                      >
                      Na chwile tylko, na chwile, bo dostalam cynk, ze to to znowu bidne nie ma czym zyc i znowu zeruje na tym co pisze sie na Kalejdoskopie - nedza jedna... znawca wszystkiego... szczegolnie jak sie siedzi w zascianku z ktorego biuro turystyczne zabiera w wielki swiat i wydaje sie temu, ze ten wielki swiat widzial. On mi bedzie o Malcie pisal... ja tam bylam kiedy on jeszcze o Malcie nie slyszal.
                      • al-szamanka Re: Podsumowując... 23.09.19, 20:18
                        m.maska napisała:

                        > Na chwile tylko, na chwile, bo dostalam cynk, ze to to znowu bidne nie ma czym
                        > zyc i znowu zeruje na tym co pisze sie na Kalejdoskopie - nedza jedna...

                        Eeeetam, zawsze szukał natchnienia u nas, to nic nowego.
                        A przecież mógłby zająć się żoną...
Pełna wersja