m.maska 4.09. - Memmingen 16.09.19, 11:44 Dla mnie nasza podróż rozpoczęła się 4.09. kiedy odebrałam samochód i ruszyłam w drogę... pierwszy przystanek zrobiłam w Memmingen... Odpowiedz Link
m.maska 5.09. - Tarvisio 16.09.19, 12:19 Następnego dnia spotkałyśmy się z AL i ruszyłyśmy do Włoch... Pierwszym naszym celem było małe górskie miasteczko Tarvisio. Odpowiedz Link
m.maska 6.09. - Udine 16.09.19, 13:09 Tarvisio leży w regionie Friuli, natomiast Udine, jest drugim pod względem wielkości miastem tego regionu, to właśnie w Udine można odnaleźć najwięcej śladów Giovanni Battista Tiepolo. Odpowiedz Link
m.maska 7.09. - Treviso 16.09.19, 13:24 Kolejnym miastem, które odwiedziłyśmy, było Treviso - to taka mała Wenecja, choć zdecydowanie mniej niż Wenecja najeżdżana przez turystów, jednak Lew Świętego Marka jest wszechobecny. Odpowiedz Link
m.maska 7/8.09. - Vicenza 16.09.19, 13:33 Vicenza jest miastem wyjątkowym, to tam swoje piętno odcisnął Andrea Palladio. Odpowiedz Link
m.maska 8.09. - Mantova 16.09.19, 15:22 Mantova - po polsku Mantua - była kolejnym miastem, które odwiedziłyśmy w niedzielę... tłumy ludzi na ulicach i placach. Odpowiedz Link
m.maska Re: 8.09. - Mantova 16.09.19, 17:16 Jadąc do Mantui, zahaczyłyśmy o Lombardię... Odpowiedz Link
m.maska 8/9.09. - Carpi 16.09.19, 18:00 Droga z Mantui do Carpi do przyjemnych nie należała - burza ciągnęła się na całej szerokości autostrady i błyskawice co jakiś czas przecinały niebo a grzmoty wydawało się waliły wokół nas - za to przyjecie w pensjonacie było iście arystokratyczne, jak na prawdziwego włoskiego arystokratę przystało. Pan markiz opowiedział nam, że pustka w posiadłości na stare lata zmobilizowała jego i jego żonę do spróbowania czegoś nowego i ten zaledwie od kilku miesięcy prowadzony przez nich pensjonat jest całkowicie obłożony. Pan markiz pełni tam role organizacyjną i towarzyską - toteż kiedy dopadł AL, nie mogłyśmy się stamtąd wyrwać i to nie było ostatni raz podczas tej podróży. Odpowiedz Link
m.maska 9.09. - Carpi 16.09.19, 18:18 Jadąc do Carpi, opuściłyśmy Lombardię i znalazłyśmy się w regionie Emilia Romagna... o Carpi, z powodu tego placu: Piazza dei Martiri mówi się, że cierpiała na manię wielkości. Odpowiedz Link
m.maska 9.09. - Colorno 16.09.19, 18:43 Był poniedziałek, wiele obiektów było zamkniętych - tak więc nasz wybór padł na Reggia di Colorno - podobno włoski Wersal - ale do Wersalu ma się nijak. Odpowiedz Link
rena-ta49 Re: 9.09. - Colorno 16.09.19, 19:25 m.maska napisała: > Był poniedziałek, wiele obiektów było zamkniętych - tak więc nasz wybór padł na > Reggia di Colorno - podobno włoski Wersal - ale do Wersalu ma się nijak > . > > Marto,Ty się zabierz za wydawanie przewodników.Robisz piękne fotki i ciekawie je opisujesz. Myslę ,że Twoje przewodniki cieszyłyby się powodzeniem wsrod turystów. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 8/9.09. - Carpi 16.09.19, 19:32 m.maska napisała: > Droga z Mantui do Carpi do przyjemnych nie należała - burza ciągnęła się > na całej szerokości autostrady i błyskawice co jakiś czas przecinały niebo a g > rzmoty wydawało się waliły wokół nas - za to przyjecie w pensjonacie było iście > arystokratyczne, jak na prawdziwego włoskiego arystokratę przystało. Pan marki > z opowiedział nam, że pustka w posiadłości na stare lata zmobilizowała jego i j > ego żonę do spróbowania czegoś nowego i ten zaledwie od kilku miesięcy prowadzo > ny przez nich pensjonat jest całkowicie obłożony. Pan markiz pełni tam role org > anizacyjną i towarzyską - toteż kiedy dopadł AL, nie mogłyśmy się stamtąd wyrwa > ć i to nie było ostatni raz podczas tej podróży. > > Z samego rana pan markiz miał na sobie nieskazitelnie wyprasowaną i perfekcyjnie skrojoną białą koszulę i świetnie mówił po francusku. Pensjonat to zaledwie jego hobby, przede wszystkim pracuje w haute couture. Odpowiedz Link
m.maska Re: 8/9.09. - Carpi 16.09.19, 20:05 I to sie nazywa "kontakt z tubylcami" a nie fotografowanie sie z nieletnimi tancerkami flamenco. Odpowiedz Link
m.maska 9/10.09 - Parma 16.09.19, 20:14 Ponieważ Parma wypadła nam na poniedziałek i to co w Parmie należy zobaczyć koniecznie było zamknięte - musiałyśmy tam pozostać jeszcze na drugi dzień... Odpowiedz Link
m.maska 10.09 - Fontanellato 16.09.19, 20:24 Fontanellato było już na mojej liście kiedy kilka lat temu jechałyśmy z Bolonii, jednak wtedy zdecydowałyśmy się na Certosa di Pavia i Lago Maggiore - tym razem udało nam się tam dojechać... warto było. Odpowiedz Link
m.maska 10.09 - Piacenza 16.09.19, 20:39 Kolejnym przystankiem na naszej trasie była Piacenza Odpowiedz Link
m.maska 11.09 - Tortona 16.09.19, 20:57 W drodze wstąpiłyśmy jeszcze do miasteczka Tortona... Odpowiedz Link
m.maska 11.09 - Asti 16.09.19, 21:19 Kolejnym przystankiem na naszej trasie było Asti - bardziej znane jako asti spumante czy asti prosecco, ale to miasto z tradycjami - to tam obok Sieny odbywa się rokrocznie Il Palio di Asti - gonitwa koni podczas której, jeźdźcy dosiadają koni bez siodła. Il Palio di Asti 2019 odbyło się 1 września, toteż na ulicach miasta na każdym kroku widoczne były proporce. Odpowiedz Link
m.maska 12.09 - Tigliole 16.09.19, 21:33 Tigliole było wyłącznie przystankiem na nocleg - położone kilkanaście kilometrów od Asti - właściwie nie na naszej trasie, ale skusiły mnie recenzje tego miejsca... Już wieczorem widać było, że położenie jest niezwykłe - za to wschód słońca był spektakularny. Odpowiedz Link
m.maska 12.09 - Torino 17.09.19, 10:09 Torino - Turyn, jeśli kojarzy się z przemysłem samochodowym, to dobrze się kojarzy - ale Turyn jest przede wszystkim miastem włoskim i aż eksploduje zabytkami i muzeami... Odpowiedz Link
m.maska 13.09 - Aosta 17.09.19, 10:30 Opuściłyśmy region Piemontu i pojechałyśmy do Aosty. Region Doliny Aosty kojarzy się ze sportami zimowymi, ale... spójrzcie sami - w tle Monte Bianco, czyli Mont Blanc. Odpowiedz Link
m.maska 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 10:54 Miałyśmy do wyboru, przejechać za 26,90€ przez betonowy tunel o długości 5798m, albo za darmo karkołomną drogą pojechać na Colle del Gran San Bernardo (Wielka Przełęcz Świętego Bernarda) na wysokość 2472m - wybrałyśmy oczywiście drugą wersję - widoki i wrażenia - niezapomniane. I AL, na postoju w drodze na Przełęcz Świętego Bernarda. Odpowiedz Link
m.maska 14.09 - Lucerna 17.09.19, 11:10 Lucerna - Lozärn, tak będzie poprawnie w gwarze schwyzertüütsch - to bardzo interesujące miasto... Odpowiedz Link
m.maska 15.09 - Insel Mainau 17.09.19, 11:20 Po tak wyczerpujących dniach pełnych wrażeń, uznałyśmy, że ostatni dzień spędzimy na łonie natury, włócząc się po Mainau, bez planu... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 15.09 - Insel Mainau 17.09.19, 14:30 m.maska napisała: > Po tak wyczerpujących dniach pełnych wrażeń, uznałyśmy, że ostatni dzień spędzi > my na łonie natury, włócząc się po Mainau, bez planu... > > ... a dywany przecudownych dalii urzekały nas bezgranicznie. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 14:29 m.maska napisała: > Miałyśmy do wyboru, przejechać za 26,90€ przez betonowy tunel o długości 5798m, > albo za darmo karkołomną drogą pojechać na Colle del Gran San Bernardo > (Wielka Przełęcz Świętego Bernarda) na wysokość 2472m - wybrałyśmy oczywiście d > rugą wersję - widoki i wrażenia - niezapomniane. I AL, na postoju w drodze na P > rzełęcz Świętego Bernarda. > > Bardzo wiało i zimno było, a my z krótkimi rękawkami, jak dziewuszki Odpowiedz Link
m.maska Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 14:35 al-szamanka napisała: > m.maska napisała: > > > Miałyśmy do wyboru, przejechać za 26,90€ przez betonowy tunel o długości > 5798m, > > albo za darmo karkołomną drogą pojechać na Colle del Gran San Bernard > o > > (Wielka Przełęcz Świętego Bernarda) na wysokość 2472m - wybrałyśmy oczywi > ście d > > rugą wersję - widoki i wrażenia - niezapomniane. I AL, na postoju w drodz > e na P > > rzełęcz Świętego Bernarda. > > > > > > Bardzo wiało i zimno było, a my z krótkimi rękawkami, jak dziewuszki > > Bo w Aosta bylo 32°... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 14:43 m.maska napisała: > Miałyśmy do wyboru, przejechać za 26,90€ przez betonowy tunel o długości 5798m, > albo za darmo karkołomną drogą pojechać na Colle del Gran San Bernardo > (Wielka Przełęcz Świętego Bernarda) na wysokość 2472m - wybrałyśmy oczywiście d > rugą wersję - widoki i wrażenia - niezapomniane. I AL, na postoju w drodze na P > rzełęcz Świętego Bernarda. > > Noooo, miałyśmy tez możliwość innego wyboru, jechać przez Frejus, ale że nam się ta nazwa paskudnie kojarzy, to wolałyśmy piękno Przełęczy Świętego Bernarda. Odpowiedz Link
m.maska Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 16:04 Tunel Fréjus prowadzi z Włoch do Francji - przejazd jest jeszcze droższy, ale jest też możliwość objazdu... Z zasady nie lubię tuneli, nie lubię jeździć wśród betonowych ścian, a już nie daj Boże jechać, tak jak miałyśmy pecha, z harleyowcami - łomot w takim tunelu jest taki, jakby ktoś przyłożył do samochodu młot pneumatyczny. Odpowiedz Link
a74-7 Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 16:13 Alescie pojechaly ! Ilez miejsc , podziwiam kondycje szanownych stopek To wlasnie nazywa sie poznawanie kraju, ludzi ,zwyczajow , mentalnosci; Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 13.09 - Colle del Gran San Bernardo 17.09.19, 21:48 a74-7 napisał: > Alescie pojechaly ! Ilez miejsc , podziwiam kondycje szanownych stopek > To wlasnie nazywa sie poznawanie kraju, ludzi ,zwyczajow , mentalnosci; Szanowne stopki cierpia, ale sa niezlomne… gorzej z niedoborem snu. Odbilam sobie minionej nocy spiac 11 godzin, a i to ziewam, i nie wiem czy po dzisiejszym nocnym dyzurze bede jutro w ogole potrafila myslec Odpowiedz Link
m.maska Pogoda... 18.09.19, 09:48 Pogoda właściwie nam dopisywała - jedynie w Vicenzy w niedzielę rano lało tak bardzo, że byłyśmy zmuszone przesiedzieć w kościele około 40 minut - burza, która towarzyszyła nam podczas jazdy z Mantui do Carpi, na szczęście skończyła się zanim dojechałyśmy na miejsce. Odpowiedz Link
m.maska Re: Pogoda... 18.09.19, 10:15 Temperatury oscylowały w granicach 27-28°, w Aosta wystrzeliły nawet do 32° - oczywiście poranki i wieczory były już chłodne. Odpowiedz Link
m.maska Samochod... 23.09.19, 00:57 I to mnie troche przeroslo... kiedy troche przed ustalonym czasem zglosilam sie po samochod - oczekiwal na mnie Volvo xc60 - no juz rozne byly i duze, ale ten przerosl moje oczekiwania - byl stanowczo za duzy, szczegolnie kiedy sobie przypomnialam o tym co pisali w recenzjach nt. wjazdu do ogrodu na parking w Piacenzy ci, ktorzy juz to przerobili. Grzecznie podziekowalam i powiedzialam, ze zamawialam Volvo xc40 albo cos w tych gabarytach. Nastapila konsternacja, proponowano mi za te sama cene, duzo wiekszy samochod, a ja nie chcialam - w tej sytuacji zaczeto sie rozgladac za tym co stalo w tym momencie na placu i nie bylo jeszcze przydzielone, Peugeot 308, albo Opel Zafira, ale ta musialaby jeszcze byc posprzatana. Kazalam sobie pokazac bagaznik Peugeota i stwierdzilam, ze zmiescimy sie, nie mialam czasu na czekanie na sprzatanie... no i jeszcze do tego oszczednosc, bo w tej sytuacji wyszlo taniej niz pierwotnie obliczono. Bo to dziala tak: zamawiam samochod okreslonej klasy, za okreslona kwote - jesli dadza mi lepszy, ich strata - ja place tylko tyle na ile bylismy umowieni - ale, jesli biore samochod slabszej klasy, wtedy musza to uwzglednic. Odpowiedz Link
m.maska Re: Samochod... 23.09.19, 00:59 W sumie nie ma co marudzic, samochod dobrze sie sprawowal, mial na liczniku ok. 15 tys. przejechanych km - wbudowany system navi - w kazdym razie byl ok. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Samochod... 23.09.19, 13:57 m.maska napisała: > W sumie nie ma co marudzic, samochod dobrze sie sprawowal, mial na liczniku ok. > 15 tys. przejechanych km - wbudowany system navi - w kazdym razie byl ok. > Ha, zapomnialas o kamerze i o tym, ze pipsal jak byl na styku z przeszkoda. Odpowiedz Link
m.maska Re: Samochod... 23.09.19, 14:06 al-szamanka napisała: > m.maska napisała: > > > W sumie nie ma co marudzic, samochod dobrze sie sprawowal, mial na liczni > ku ok. > > 15 tys. przejechanych km - wbudowany system navi - w kazdym razie byl ok > . > > > > Ha, zapomnialas o kamerze i o tym, ze pipsal jak byl na styku z przeszkoda. > > Ta kamera i sensory to juz obecnie standard... Ale przy wjezdzie przez brame do ogrodu w Piacenzy, mimo, ze swietnie dal sie wykierowac z jednokierunkowej waskiej uliczki to jednak i tak trzeba bylo skladac lusterka, bo bylo na styku - nie wyobrazam sobie tam tego ogromnego Volvo. Odpowiedz Link
m.maska Podsumowując... 18.09.19, 10:26 Nigdy więcej do Włoch samochodem. Włosi zwariowali i robią wszystko żeby odstraszyć turystów zmotoryzowanych od odwiedzania ich kraju. Nawet w najmniejszych miasteczkach wprowadzili zakazy wjazdu do centrum - oznakowanie jest takie, że bardzo łatwo można wjechać do tzw. ZTL - Zone Traffico Limitato i wpaść w pułapkę kamer. Kiepsko wygląda to także dla autobusów wycieczkowych - bo te w żaden sposób nie dostaną się do centrum. W Turynie jest wprawdzie metro, ale jest tego jedna nitka i przebiega z daleka od starego miasta. Oczywiście mając kwaterę w centrum miasta, można tam wjechać, ale łączy się to ze spisywaniem numerów i całym korowodem wypełniania formularzy - ponieważ złapane kamerą numery rejestracyjne muszą być zgłoszone do rejestru samochodów, które posiadają pozwolenie na wjazd - przez co obsługujący parkingi mają dodatkowe zajęcie. Odpowiedz Link
m.maska Re: Podsumowując... 18.09.19, 17:51 m.maska napisała: > Nigdy więcej do Włoch samochodem. > Włosi zwariowali i robią wszystko żeby odstraszyć turystów zmotoryzowanych od o > dwiedzania ich kraju. > Nawet w najmniejszych miasteczkach wprowadzili zakazy wjazdu do centrum - oznak > owanie jest takie, że bardzo łatwo można wjechać do tzw. ZTL - Zone Traffico Li > mitato i wpaść w pułapkę kamer. > Kiepsko wygląda to także dla autobusów wycieczkowych - bo te w żaden sposób nie > dostaną się do centrum. > W Turynie jest wprawdzie metro, ale jest tego jedna nitka i przebiega z daleka > od starego miasta. > Oczywiście mając kwaterę w centrum miasta, można tam wjechać, ale łączy się to > ze spisywaniem numerów i całym korowodem wypełniania formularzy - ponieważ złap > ane kamerą numery rejestracyjne muszą być zgłoszone do rejestru samochodów, któ > re posiadają pozwolenie na wjazd - przez co obsługujący parkingi mają dodatkowe > zajęcie. > poprawka: ZTL - Zona Traffico Limitato Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Podsumowując... 21.09.19, 20:42 Haha, ciekawa jestem kiedy dostaniemy mandat, bo zdaje mi się, że przynajmniej raz niechcący o taką zonę zahaczyłyśmy. Odpowiedz Link
m.maska Re: Podsumowując... 22.09.19, 10:27 ZTL to jest problem, a drugi problem we Wloszech to gniazdka elektryczne. O ile wsrod wielu gniazdek w hotelowych pokojach uda sie zwykle znalezc takie w ktorym mozna zaladowac telefon komorkowy, czy nawet ladowarke akku do aparatu fotograficznego, o tyle podlaczenie tradycyjnej wtyczki do laptopa (z bolcem) bywa problematyczne. W Szwajcarii byl ten sam problem: albo rozstaw nie ten, albo grubosc bolcow wtyczki przerastal otwory. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Podsumowując... 22.09.19, 11:34 m.maska napisała: > ZTL to jest problem, a drugi problem we Wloszech to gniazdka elektryczne. O ile > wsrod wielu gniazdek w hotelowych pokojach uda sie zwykle znalezc takie w ktor > ym mozna zaladowac telefon komorkowy, czy nawet ladowarke akku do aparatu fotog > raficznego, o tyle podlaczenie tradycyjnej wtyczki do laptopa (z bolcem) bywa p > roblematyczne. W Szwajcarii byl ten sam problem: albo rozstaw nie ten, albo gru > bosc bolcow wtyczki przerastal otwory. Szwajcaria to Szwajcaria, ale Italia nalezy do UE, wiec w koncu powinna sie ujednolicic... dziwie sie, ze do tej pory nie zostala za to ukarana na mocy jakiegos wyjatkowo madrego unijnego paragrafu Odpowiedz Link
m.maska Re: Podsumowując... 23.09.19, 01:14 al-szamanka napisała: > > Szwajcaria to Szwajcaria, ale Italia nalezy do UE, wiec w koncu powinna sie uje > dnolicic... dziwie sie, ze do tej pory nie zostala za to ukarana na mocy jakieg > os wyjatkowo madrego unijnego paragrafu > To troche dziwne, bo wlasciwie nie mialysmy tego problemu podczas naszej pierwszej podrozy do Wloch - ani w Mediolanie ani we Florencji, pojawilo sie dopiero w Viareggio i dotyczylo to wylacznie wtyczki do laptopa. Podobnie bylo podczas kolejnej podrozy, ani w Bergamo, Venecji, Bolognii, dopiero w Stresie - ale tam kiedy zeszlam do recepcji, facet wyciagnal adapter i mi podal. Lata temu podczas mojego pobytu na Malcie, w apartamencie byl adapter - a i tak przywiozlam sobie swoj, wiec moglam korzystac z dwoch jednoczesnie i do ladowania kamery i do komorki. Odpowiedz Link
m.maska Re: Podsumowując... 23.09.19, 15:07 A dla tych, ktorzy wpieprzaja sie w kazdy temat, ktory ich nie dotyczy, ktorych musza wozic autobusy, bo wlasnej inwencji starcza na podroze po Lodzi i nigdy nie odwazyli sie ruszyc samochodem poza granice Polski ale na wszystkim znaja sie najlepiej i wiedze maja nieograniczona - tylko jakos swiat sie na nich nie poznal i siedza w tym swoim glebokim zascianku, ruszajac tylek co najwyzej jak im wszystko ktos madrzejszy od A do Z zaplanuje i zagwarantuje, ze nie bedzie ukrytych kosztow - zdjelam na chwile ignora zeby dowiedziec sie tych bredni - bo nawet gniazdek elektrycznych musialo sie czepic. Nie czytam, nie komentuje mam gdzies co bredzi - ale toto nie wytrzymuje, z braku lepszego tematu, teraz zna sie na elektryce w roznych krajach. G.... wiesz i z ta niewiedza w temacie wloskich gniazdek elektrycznych juz pozostaniesz. Wracasz na ignora - bo tak jest najbardziej komfortowo, kiedy sie tych wypocin nie widzi. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Podsumowując... 23.09.19, 19:49 m.maska napisała: > A dla tych, ktorzy wpieprzaja sie w kazdy temat, ktory ich nie dotyczy, ktorych > musza wozic autobusy, bo wlasnej inwencji starcza na podroze po Lodzi i nigdy > nie odwazyli sie ruszyc samochodem poza granice Polski ale na wszystkim znaja s > ie najlepiej i wiedze maja nieograniczona - tylko jakos swiat sie na nich nie p > oznal i siedza w tym swoim glebokim zascianku, ruszajac tylek co najwyzej jak i > m wszystko ktos madrzejszy od A do Z zaplanuje i zagwarantuje, ze nie bedzie uk > rytych kosztow - zdjelam na chwile ignora zeby dowiedziec sie tych bredni - bo > nawet gniazdek elektrycznych musialo sie czepic. Nie czytam, nie komentuje mam > gdzies co bredzi - ale toto nie wytrzymuje, z braku lepszego tematu, teraz zna > sie na elektryce w roznych krajach. G.... wiesz i z ta niewiedza w temacie wlos > kich gniazdek elektrycznych juz pozostaniesz. Wracasz na ignora - bo tak jest n > ajbardziej komfortowo, kiedy sie tych wypocin nie widzi. > > Wnioskuję, że zdjęłaś ignora z bidnego znachora. No, no, zachłyśnie się z zachwytu, że przeczytałaś jakieś jego brednie, taki zaszczyt dla niego. Ja nie zdejmuję, mam spokój, nie czytając obszczymurków. Odpowiedz Link
m.maska Re: Podsumowując... 23.09.19, 19:53 al-szamanka napisała: > > Wnioskuję, że zdjęłaś ignora z bidnego znachora. No, no, zachłyśnie się z zachw > ytu, że przeczytałaś jakieś jego brednie, taki zaszczyt dla niego. > Ja nie zdejmuję, mam spokój, nie czytając obszczymurków. > > Na chwile tylko, na chwile, bo dostalam cynk, ze to to znowu bidne nie ma czym zyc i znowu zeruje na tym co pisze sie na Kalejdoskopie - nedza jedna... znawca wszystkiego... szczegolnie jak sie siedzi w zascianku z ktorego biuro turystyczne zabiera w wielki swiat i wydaje sie temu, ze ten wielki swiat widzial. On mi bedzie o Malcie pisal... ja tam bylam kiedy on jeszcze o Malcie nie slyszal. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Podsumowując... 23.09.19, 20:18 m.maska napisała: > Na chwile tylko, na chwile, bo dostalam cynk, ze to to znowu bidne nie ma czym > zyc i znowu zeruje na tym co pisze sie na Kalejdoskopie - nedza jedna... Eeeetam, zawsze szukał natchnienia u nas, to nic nowego. A przecież mógłby zająć się żoną... Odpowiedz Link