m.maska
01.10.19, 16:48
Między Morawieckim a Stuhrem, czyli co Polacy wybiorą 13 października. Pierwszy w przeciwnikach widział Polaków, drugi widzi "chłopów folwarcznych"
W marcu Kornel Morawiecki został odznaczony wysokim odznaczeniem węgierskim - osobiście przez premiera Wiktora Orbana. Założyciel Solidarności Walczącej został wówczas zapytany przez reportera portalu wPolityce.pl o to, jak ocenia sytuację w Polsce. Odpowiedział tak:
Te wybory za siedem, osiem miesięcy, będą strasznie ważne. Wybory europejskie nie są jednak kluczowe, one nie zmienią całej topografii politycznej. Ale wybory jesienne, do parlamentu polskiego już tak. Chciałbym, by zasadniczy kurs nie uległ zmianie, by ta zmiana, która polega na większej solidarności, na większej wrażliwości społecznej, utrzymała się. Ta zmiana jest dla mnie bardzo ważna.
Zapytany, czy obecny rząd realizuje testament „Solidarności”, stwierdził:
W dużym stopniu to jest właśnie duch „Solidarności”. To jest pierwszy po okrągłym stole rząd, który próbuje włączyć do obiegu wykluczone masy ludzkie. Chce im dać więcej wolności, więcej podmiotowości społecznej. To jest bardzo ważny kierunek. Jednego, czego mi tu brakuje, to pewnego rodzaju wymagania od ludzi. Bo nie powinno się tylko dawać, ale powinno się także czegoś chcieć. Rząd nie jest od dawania, rząd jest od organizowania aktywności ludzkiej.
Do tego dodajmy scenkę zarejestrowaną przez reportera telewizji wPolsce.pl, pochodzącą z okresu zmagań o reformę sprawiedliwości. Grupka zwolenników Komitetu Obrony Demokracji zaatakowała wówczas marszałka seniora, blokując drogę i skandując głośno: „będziesz siedział”,”bandyta”, „łajdak”. Zapytany, czy nie jest mu przykro, Morawiecki odpowiedział spokojnie, z dużą pewnością siebie: „Jestem zmartwiony tym, że między nami Polakami dochodzi do takich sytuacji, kiedy chcę wyjść z Sejmu, to nie mogę normalnie wyjść.” Aktywiści KOD - zapowiadający, że pójdzie do więzienia - byli dla niego przede wszystkim Polakami.
I teraz zestawmy postawę tej postaci - tak celebrowanej przez własny obóz polityczny - z najnowszym dialogiem między Tomaszem Lisem a Jerzym Stuhrem, postaciami również bardzo cenionymi przez zwolenników opozycji. Dla nich ci, którzy głosują na PiS, to potomkowie chłopów folwarcznych, którzy odreagowują wieki uciemiężenia.
Nic więcej nie trzeba dodawać. To jest istota - nie jedyna, ale szczególnie ważna - decyzji, którą Polacy podejmą 13 października.