m.maska 21.11.19, 13:56 Do Madrytu przyjechałyśmy z Toledo, opis w poniższym linku Hola España 😄 26.05 - Toledo(2) (link) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
m.maska Re: Hola España 😄 26.05. - Madrid 21.11.19, 14:17 W drodze z Toledo do Madrytu zrobiłyśmy jeszcze krótki przystanek, żeby przepakować to co wszystko co luzem fruwało po bagażniku. Jechałyśmy wprost na lotnisko Barajas w Madrycie, żeby oddać samochód i głupio byłoby robić to na parkingu przy lotnisku. Z lotniska wzięłyśmy taksówkę do naszej kwatery - na pewno byłoby dużo taniej pojechać metrem, ale nie każda stacja metra ma ruchome schody, czy windy a noszenie bagaży po schodach odpadało... ta najbliższa naszej kwatery stacja metra, takich "dogodności" nie miała. W Madrycie taksówka z lotniska do centrum miasta, obojętnie do której części miasta, ma jedną cenę - opłatę zryczałtowano i wynosiła ona w maju 2018, 30€. To niegłupie jest, sprawia, że taksówkarz jedzie szybko i najkrótszą trasą, bo i tak dostanie swoje, zamiast wozić turystów po okolicy, żeby nabić sobie kilometry. Odpowiedz Link
m.maska Re: Hola España 😄 26.05. - Madrid 21.11.19, 14:44 Zainstalowałyśmy się w nowym miejscu, apartament był duży i wygodny a przede wszystkim znajdował się tuż przy Plaza de Triso de Molina, czyli niemal w centrum Madrytu i kilka kroków od stacji metra, które mogło nas dowieźć w dowolne miejsce w mieście... Oczywiście natychmiast ruszyłyśmy na poszukiwanie czegoś do zjedzenia. Nasz wybór padł na restauracją hinduską - nie chciało nam się zbyt daleko szukać. Była sobota wieczór i restauracje były wypełnione ludźmi. Odpowiedz Link
m.maska Re: Hola España 😄 26.05. - Madrid 21.11.19, 16:59 a74-7 napisał: > Wyglada smacznie I było smaczne Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Hola España 😄 26.05. - Madrid 21.11.19, 18:48 m.maska napisała: > a74-7 napisał: > > > Wyglada smacznie > > I było smaczne > Ale deseru z mango nie ma jeszcze na stole Odpowiedz Link
m.maska Re: Hola España 😄 26.05. - Madrid 21.11.19, 17:12 Każdego dnia od tej pory, nasze wycieczki rozpoczynały się w tym właśnie miejscu, Metro: Tirso de Molina - nawet jeśli nie korzystałyśmy akurat z metra i tak musiałyśmy tę stację minąć. Przed nami było jeszcze siedem dni - siedem dni nowych wrażeń, nowych spotkań. A przecież miałyśmy już za sobą tych dni dziewięć... Ale, teraz to ja już miałam przynajmniej dostęp do swojej walizki. Podczas tych dziewięciu pierwszych dni, nie wyjmowałam jej z bagażnika. Po prostu otwierałam ją, wyjmowałam tylko to co mi się ewentualnie przyda i do hotelu zabierałam wyłącznie bagaż podręczny - teraz nawet zaczęłyśmy korzystać z szafy. Odpowiedz Link
m.maska Hola España 😄 27.05.18 - Madrid(2) 22.11.19, 12:33 Po linkiem, kolejny wątek z opisem naszej wycieczki: Hola España 😄 27.05.18 - Madrid(2) (link) Odpowiedz Link