postanowiłam przytyć

29.11.19, 15:44
Dlatego, wracając z mojego marszu kupiłam trzy słoiczki masła orzechowego.
Mam więc 1,5 kg do podjadania.
Ostatnio nie było mojego ulubionego 100%-ego i przez miesiąc nie kupowałam - no i spadły mi 3kg, teraz muszę to nadrobić.
    • al-szamanka Re: postanowiłam przytyć 29.11.19, 15:49
      Jak wiadomo weganom ciężko jest przytyć, do tego bardzo rzadko jem pieczywo i ziemniaki, a makaron to już prawie nigdy.
      Ratuję się gorzką czekoladą, ale ileż można.
    • rena-ta49 Re: postanowiłam przytyć 29.11.19, 18:14
      Moi znajomi dziwia sie ,kiedy widza ,że potrafię zjeść każdą ilość tiramisu i nie tyję.
      • al-szamanka Re: postanowiłam przytyć 29.11.19, 19:18
        rena-ta49 napisała:

        > Moi znajomi dziwia sie ,kiedy widza ,że potrafię zjeść każdą ilość tiramisu i n
        > ie tyję.

        Kiedyś mi jedna osoba powiedziała, że gdyby jadła takie ilości jak ja, to po tygodniu nie mogłaby przejść przez drzwi.
        • rena-ta49 Re: postanowiłam przytyć 30.11.19, 10:41
          Lubię jeść ,ale nie obżeram się.
          Nigdy nie lubiłam chleba i ziemniaków,ale mięsko ,kiełbasy i słodycze owszemsmilesmile
          Większość swojego życia była wręcz chuda,(wstydziłam się swojej szczupłości)Teraz utrzymuje stała wagę na 62 kg przy wzroście 165cm.

    • a74-7 Re: postanowiłam przytyć 29.11.19, 20:48
      Al, ostroznie; zebys nie wygladala jak forumowa foczka ;-D big_grin
      To znasz :
      -Nie moge zrzucic wagi po ciazy.
      -Tak sobie tlumacz.Kasia ma juz 35 lat ....
      • al-szamanka Re: postanowiłam przytyć 29.11.19, 20:55
        hehe, dobre, ale mnie to nie dotyczy
        • a74-7 Re: postanowiłam przytyć 29.11.19, 22:23
          fakt,. nie kazdy ma 'boskie cialo '. wink
          • m.maska Re: postanowiłam przytyć 30.11.19, 03:14
            Jasne, niektorzy tyja od "samego" spogladania na "zarcie", ktore oczywiscie nie tylko ogladaja ale tez pochlaniaja.
            • al-szamanka Re: postanowiłam przytyć 30.11.19, 07:38
              m.maska napisała:

              > Jasne, niektorzy tyja od "samego" spogladania na "zarcie", ktore oczywiscie nie
              > tylko ogladaja ale tez pochlaniaja.
              >

              big_grinbig_grinbig_grin
              Niektórzy lubią też pochłaniać nie swoje... bo duuuuuuuuuuuuuuużo musi być.
            • rena-ta49 Re: postanowiłam przytyć 30.11.19, 10:46
              m.maska napisała:

              > Jasne, niektorzy tyja od "samego" spogladania na "zarcie", ktore oczywiscie nie
              > tylko ogladaja ale tez pochlaniaja.
              >

              Dla tych ludzi najlepsza dieta MŻ – czyli MNIEJ ŻREĆ!
          • al-szamanka Re: postanowiłam przytyć 30.11.19, 08:36
            a74-7 napisał:

            > fakt,. nie kazdy ma 'boskie cialo '. wink

            Hehe, ale o mojej nieprzeciętnej urodzie już nie wspomniałaś sad
            Swojego czasu glacate tak często o niej pisało, że sama w to uwierzyłam big_grin
            • a74-7 Re: postanowiłam przytyć 30.11.19, 16:49
              wystarczy, ze MORON z miasta Uc wierzylo /wyobrazalo sobie _mloda _fajna_seksowna _laseczke,
              I tak trzymaj bos bardzo atrakcyjna babka smile
              Kosciotrupi interlokutor z pastowana szczotka tez doopy nie urywa ....sad
    • al.1 Re: postanowiłam przytyć 10.12.19, 15:16
      al-szamanka napisała:

      > Dlatego, wracając z mojego marszu kupiłam trzy słoiczki masła orzechowego.
      > Mam więc 1,5 kg do podjadania.
      > Ostatnio nie było mojego ulubionego 100%-ego i przez miesiąc nie kupowałam - no
      > i spadły mi 3kg, teraz muszę to nadrobić.

      Al-szamanko, wybralas zla metode big_grin big_grin
      Po pierwsze, od tluszczu sie nie tyje. Mozesz jesc maslo, smalec, tahini, tluszcz kokosowy i nie przytyjesz. Tluszcz palmowy (ten rafinowany, który dodaja do wszystkiego) jest rakotwórczy, w masle orzechowym sa tylko weglowodany powodujace tycie, ale nie jest ich duzo, tluszcze trans (margoski) sa szkodliwe. Reasumujac, od tluszczu sie nie tyje, bo organizm go nie przyjmie wiecej niz mu potrzeba. Nadwyzke wyrzuci góra, albo dolem. Nawiasem mówiac, tluszcze sa bardzo potrzebne do prawidlowego funkcjonowania organizmu.

      Od bialek (proteiny) tez sie nie tyje, tylko organizm sie napracuje by sie pozbyc nadwyzki.

      Tyje sie od cukrów i wszelkich weglowodanów! Kazda bowiem ich ilosc przyjeta do organizmu, musi byc zagospodarowana. Jezeli sie je jada zbyt duzo (a sa praktycznie we wszystkim - nawet dodawane tam gdzie nie powinny sie znalezc - czyli np. do wedlin), to recepta na tycie gotowa.

      To sa podstawowe wiadomosci wlasciwego odzywiania sie. Zobaczcie np. film z wykladem prof. Uffe Ravnskova (swiatowy autorytet) o cholesterolu. Jego ksiazke spalono w Finlandii, a w Stanach tak szybko sie rozeszla, ze w internecie placili za nia prawie 1000 dolarów. W PL mozna ja kupic przetlumaczona na polski ukryteterapie.pl/kategoria/ksiazki/cholesterol-naukowe-klamstwo-uffe-ravnskov
      Zaznaczam, ze nie mam zadnego interesu, podajac ta informacje.

      --
      Gdzie interes do zrobienia, zdrowie ludzkie bez znaczenia
      Where the business is to be found, human health is of no account
      • al-szamanka Re: postanowiłam przytyć 10.12.19, 16:10
        al.1 napisał:


        > Al-szamanko, wybralas zla metode big_grin big_grin
        > Po pierwsze, od tluszczu sie nie tyje. Mozesz jesc maslo, smalec, tahini, tlusz
        > cz kokosowy i nie przytyjesz. Tluszcz palmowy (ten rafinowany, który dodaja do
        > wszystkiego) jest rakotwórczy, w masle orzechowym sa tylko weglowodany powoduja
        > ce tycie, ale nie jest ich duzo, tluszcze trans (margoski) sa szkodliwe. Reasum
        > ujac, od tluszczu sie nie tyje, bo organizm go nie przyjmie wiecej niz mu potrz
        > eba. Nadwyzke wyrzuci góra, albo dolem. Nawiasem mówiac, tluszcze sa bardzo pot
        > rzebne do prawidlowego funkcjonowania organizmu.
        >
        > Od bialek (proteiny) tez sie nie tyje, tylko organizm sie napracuje by sie pozb
        > yc nadwyzki.
        >
        > Tyje sie od cukrów i wszelkich weglowodanów! Kazda bowiem ich ilosc przyjeta do
        > organizmu, musi byc zagospodarowana. Jezeli sie je jada zbyt duzo (a sa prakt
        > ycznie we wszystkim - nawet dodawane tam gdzie nie powinny sie znalezc - czyli
        > np. do wedlin), to recepta na tycie gotowa.
        >
        > To sa podstawowe wiadomosci wlasciwego odzywiania sie. Zobaczcie np. film z wykladem prof. Uffe Ravnskova (swiatowy autorytet) o cholesterolu. Jego ksiazke spalono w Finlandii, a w Stanach tak szybko sie rozeszla, ze w internecie placili za nia prawie 1000 dolarów. W PL mozna ja kupic przetlumaczona na polski ukryteterapie.pl/kategoria/ksiazki/cholesterol-naukowe-klamstwo-uffe-ravnskov
        > Zaznaczam, ze nie mam zadnego interesu, podajac ta informacje.
        >
        > --
        > Gdzie interes do zrobienia, zdrowie ludzkie bez znaczenia
        > Where the business is to be found, human health is of no account


        Masz rację, objadałam się masłem orzechowym, a ciuchy znowu luźniejsze.
        Zasady zdrowego odżywiania (które opisałeś) znam, z węglowodanami raczej nie przesadzam, bo jak wspomniałam, rzadko kiedy jem pieczywo, makarony (nie lubię) i ziemniaki... ale czasami nadrabiam to sporą ilością gorzkiej czekolady.
        • czarek_sz Re: postanowiłam przytyć 10.12.19, 16:55
          Znam ludzi którzy 'cienko' jedzą a i tak mają sporą nadwagę której nijak nie mogą się pozbyć. Podobno sprawa tycia to też sprawa genów czyli jak wyżej, że można stosować niskokaloryczną dietę a i tak się odkłada tu i ówdzie smile
Pełna wersja