Dodaj do ulubionych

Zawierzenie Bogu...

27.03.20, 18:35
https://s19.directupload.net/images/user/200327/nmprinjg.jpg

Prezydent Andrzej Duda przyjechał w czwartek wieczorem do Częstochowy. Na Jasnej Górze modlił się o oddalenie pandemii koronawirusa.

O wizycie prezydenta poinformowano na profilu Sanktuarium Matki Bożej Jasnogórskiej w mediach społecznościowych.

"Wobec wciąż «szalejącej» pandemii koronawirusa z modlitwą za Ojczyznę i rodaków rozsianych na świecie na Jasną Górę przybył prezydent RP Andrzej Duda. Uczestniczy w wieczornej modlitwie Polaków. Apel Jasnogórski w kaplicy Matki Bożej, podczas którego śpiewne są też Suplikacje" – napisano na Twitterze.

https://s19.directupload.net/images/user/200327/q442o7bz.jpg


--
http://fs1.directupload.net/images/user/150112/w8kfc76t.gif
www.youtube.com/watch?v=wccL2xJ78sU
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Zawierzenie Bogu... 27.03.20, 18:54
      ” Söder beendete seine Ansprache mit den Worten: „Gott schütze unsere Heimat. Und bleiben Sie gesund.”

      Söder Ministerpresident Bawarii: Boze chron nasza ojczyzne...

      --
      http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-ly-288c.gif
      www.youtube.com/watch?v=wccL2xJ78sU
      • m.maska Re: Zawierzenie Bogu... 27.03.20, 18:58
        W tych trudnych chwilach kazdy wierzacy szuka wiary i nadziei u Boga...
        Dzisiaj dostalam takie pismo skierowane przez burmistrza naszego miasteczkach do mieszkancow.
        Pismo konczy sie takim oto zdaniem:
        wenn sich jeder an die Spielregeln hält, werden wir diese Situation gemeinsam mit Besonnenheit, Solidarität, Geduld und auch dem notwendigen Gottvertrauen meistern. Da bin ich mir ganz sicher!
        tlum.
        Jesli kazdy bedzie sie trzymal regul, ze spokojem, solidarnoscia, cierpliwoscia i rowniez niezbednym zaufaniem do Boga uda nam sie te sytuacje opanowac. Tego jestem pewien!

        https://s19.directupload.net/images/user/200327/gqu797n6.jpg

        https://s19.directupload.net/images/user/200327/5ojlx9yt.jpg

        --
        http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-o3-3d8e.gif
        www.youtube.com/watch?v=wccL2xJ78sU
        • al-szamanka Re: Zawierzenie Bogu... 27.03.20, 19:25
          Moja przyjaciółka mieszkająca w Paryżu od 39 lat napisała mi, że Francuzi modlą się jak nigdy dotąd, przypomnieli sobie różaniec. W telewizji dużo się mówi o modlitwach intencyjnych w domach, ludzie umawiają się na nie przez internet, aby robić to o tej samej porze.

          --
          AL

          Bóg śpi w skałach, śni w kwiatach...
          • al-szamanka Re: Zawierzenie Bogu... 28.03.20, 15:27
            W wolny dzień po ośmiu spędzonych w pracy zrobiłam sobie porządny marsz. W Austrii często spotyka się przydrożne kapliczki. Dzisiaj przed nimi palące się świeczki, świeże kwiaty i modlący się ludzie, oczywiście w przepisowych odległościach od siebie - czegoś takiego jeszcze nie widziałam.

            --
            AL

            Bóg śpi w skałach, śni w kwiatach...
            • rena-ta49 Re: Zawierzenie Bogu... 28.03.20, 17:24
              Ktoś z Was wczoraj modlił się moze z Papieżem Franciszkiem?
              Sam, na pustym placu Świetego Piotra, w deszczu modlił się za świat,o odwagę, wiarę i siłę do pokonania pandemii.
              {img]https://pbs.twimg.com/media/EUIaTnXWAAEOHQj.jpg[/img]
              • rena-ta49 Re: Zawierzenie Bogu... 28.03.20, 17:26
                rena-ta49 napisała:

                > Ktoś z Was wczoraj modlił się moze z Papieżem Franciszkiem?
                > Sam, na pustym placu Świetego Piotra, w deszczu modlił się za świat,o odwagę, w
                > iarę i siłę do pokonania pandemii.
                > {img]https://pbs.twimg.com/media/EUIaTnXWAAEOHQj.jpg[/img]
                https://pbs.twimg.com/media/EUHQ57dXkAELDAW.jpg
                https://pbs.twimg.com/media/EUIaTnXWAAEOHQj.jpg
              • al-szamanka Re: Zawierzenie Bogu... 28.03.20, 18:53
                rena-ta49 napisała:

                > Ktoś z Was wczoraj modlił się moze z Papieżem Franciszkiem?
                > Sam, na pustym placu Świetego Piotra, w deszczu modlił się za świat,o odwagę, w
                > iarę i siłę do pokonania pandemii.
                > {img]https://pbs.twimg.com/media/EUIaTnXWAAEOHQj.jpg[/img]


                Nie, bo nie wiedziałam. Gdybym wiedziała, że o 18-ej, na pewno bym się wraz z nim modliła

                --
                AL

                Bóg śpi w skałach, śni w kwiatach...
      • rena-ta49 Re: Zawierzenie Bogu... 29.03.20, 09:56
        https://pbs.twimg.com/media/EToXKU6XQAAkWo9.jpg
        Komuniści zazwyczaj na łozu śmierci prosili o ksiedza,by pojednnać się z Bogiem,
        w epidemii koronawirusa nawet na łożu śmierci nie jest to możliwe.
        Ludzie umierają samotnie,bez rodziny,bez Boga.

    • m.maska Re: Zawierzenie Bogu... 28.03.20, 18:07
      Ameryka Łacińska zawierzona Matce Bożej z Guadalupe

      Mieszkańcy Boliwii całą swą nadzieję pokładają w Matce Bożej w Guadalupe. Wiedzą, że ich kraj jest bezbronny w obliczu zagrożenia koronawirusem. Jeśli epidemia się rozwinie, jej skutki mogą być katastrofalne. Zwraca na to uwagę dyrektor boliwijskiej Caritas bp Eugenio Coter.



      Tytułem przykładu wskazuje on, że jego miasto jest pod względem wielkości porównywalne do Bergamo, które nie może sobie poradzić mając do dyspozycji 1300 respiratorów. U nas w Riberalta respiratorów jest zaledwie 10 - mówi bp Coter.

      Zaznacza on, że Kościół dobrze się odnajduje w stanie nałożonej przez państwo kwarantanny. Istnieje tu bowiem szeroko rozwinięty system duszpasterstwa drogą radiową, stworzony z myślą o wspólnotach oddalonych od głównych aglomeracji. Zagrożenie epidemią spowodowało ożywione zainteresowanie wiarą. Bardzo głęboko przeżywali też Boliwijczycy zawierzenie kraju Matce Bożej z Guadalupe.

      „Boliwia i wszystkie kraje Ameryki Łacińskiej wczoraj w południe zjednoczyły się najpierw na modlitwie Anioł Pański, a następnie dokonały aktu poświęcenia Matce Bożej z Guadalupe, prosząc Ją o opiekę - powiedział Radiu Watykańskiemu bp Coter. - Jest to naturalna odpowiedź na treść objawień w Guadalupe, gdzie Maryja powiedziała św. Juanowi Diego: jestem waszą Matką, jestem tu, aby was chronić, szukajcie Mnie, a Ja wam pomogę. Objawienia w Guadalupe to te proste słowa. Dlatego dokonaliśmy tego aktu poświęcenia. W tej sytuacji ludzie przeżyli to bardzo głęboko”.


      --
      http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-o3-3d8e.gif
      www.youtube.com/watch?v=wccL2xJ78sU
    • a74-7 Re: Zawierzenie Bogu... 03.04.20, 22:46
      interesujacy felieton:

      "Powietrze”, głód i wojna

      „Magna Polonia” (www.magnapolonia.org) • 3 kwietnia 2020

      W kościołach śpiewane są, a właściwie śpiewane były – bo teraz nie bardzo jest komu śpiewać - Suplikacje, w których ludzie prosili Boga, by wybawił ich „od powietrza, głodu, ognia i wojny”. Od „powietrza”, czyli zarazy. Budzi to ironiczne, a właściwie nawet nie ironiczne, tylko nienawistne komentarze ze strony mądrali, co to pokończyli akademie pierwszomajowe, albo są magistrami z dyplomami Wyższych Szkół Gotowania Na Gazie, gdzie inni mądrale wbiły im do głowy, że głód wypędza wilka z lasu, a wszystkie 77 dotychczas zidentyfikowanych płci jest determinowanych kulturowo. Ktoś wyposażony w taką wiedzę ma skłonność do pogardzania wszystkimi, którzy takiego magisterium nie mają tym bardziej, że „żyjemy w XXI wieku”, co oznacza, że jesteśmy mądrzejsi od tych, którzy żyli, dajmy na to, w wieku XVIII, nie mówiąc już o tych, którym przyszło żyć w koszmarnych czasach starożytnych. Inna sprawa, że kiedy porównamy dokonania współczesnych filozofów w rodzaju pana prof. Jana Hartmana, z dokonaniami filozofów XVIII-wiecznych, nie mówiąc już o starożytnych, to żadnego powodu do takiego poczucia intelektualnej wyższości znaleźć nie można nawet ze świecą, ale z drugiej strony – czy taki na przykład Demokryt, albo Arystoteles mieli habilitację, a przynajmniej doktorat? Żaden nic takiego nie miał, więc przynajmniej pod tym względem współcześni filozofowie mają przewagę nad dawnymi, a już specjalnie – nad Sokratesem, co to twierdził, że wie, iż nic nie wie. Z wyżyn takiej wieży z kości słoniowej nie tylko filozofowie, ale również ich uczniowie, do Suplikacji odnoszą się z nienawiścią, o której natężeniu możemy przekonać się choćby z lektury komentarzy pod publikacjami „Gazety Wyborczej”, kiedy to „z obfitości serca usta mówią”. Skąd takie natężenie tych negatywnych emocji – doprawdy trudno zgadnąć, chyba, żeby dopuścić możliwość, że ci mądrale wcale nie są swojej mądrości pewni, podobnie jak tuż po wojnie nowi dygnitarze państwowi nie byli pewni, z której strony kładzie się nóż, a z której – widelec. Ten brak pewności najwyraźniej silnie ich frustruje, więc próbują na własną rękę sztukować sobie dowartościowanie w formie nienawistnej pogardy wobec tych, którzy nie tylko nie mają magisterium, ale w dodatku hołdują „przesądom” niegodnym „człowieka XXI wieku”, który przecież hołdować powinien całkiem innym przesądom.

      Tymczasem trochę skromności by się naszym mądralom przydało, bo przecież „powietrze” nie tylko już mamy, ale w dodatku „człowieki XXI wieku” sprawiają wobec niego wrażenie tak samo bezsilnych, jak dawniej. Co więcej – wiele wskazuje na to, że sposoby walki z „powietrzem”, mogą w perspektywie okazać się jeszcze groźniejsze od niego samego i w rezultacie świat dotknie kolejna klęska, nie tyle może w postaci „głodu”, chociaż i jego przecież wykluczyć nie można – co przynajmniej dotkliwego niedostatku. Co gorsza, o ile „powietrze” możemy uznać za dopust Boży, chociaż nie można też wykluczyć wypadku przy pracy w jakimś wojskowym laboratorium pracującym nad bronią biologiczną, to klęskę „głodu” będziemy mogli jeśli nie w całości, to w znacznym stopniu przypisać działaniom rządów, w znacznej mierze popartych przecież przez opinię publiczną, pracowicie urabianą przez niezależne media głównego nurtu, które również do „powietrza” podchodzą w sposób sobie właściwy, czyli – jak do teleturnieju z nagrodami. Zatem nie tylko „powietrze”, ale i „głód” może zajrzeć nam w oczy. Czy jednak na tym wyczerpią się plagi, o których mowa w Suplikacjach?

      To nie jest takie pewne, między innymi ze względu na ustawę, która pod osłoną jazgotu spowodowanego walką z koronawirusem, została w dniach ostatnich przyjęta w Stanach Zjednoczonych. Chodzi o ustawę o wzmacnianiu pozycji międzynarodowej Tajwanu. Z próbami wzmacniania pozycji międzynarodowej Tajwanu zetknąłem się jeszcze w 2008 roku, kiedy to na lotnisku im. Kennedy’ego w Nowym Jorku zobaczyłem ogromny bilboard z zagadkowym napisem, że „nie wolno izolować demokratycznych narodów”. Wyjaśniono mi, że chodzi o to, by Tajwan przyjąć do ONZ, jako niepodległe państwo. Ponieważ Stanami Zjednoczonymi wstrząsał wtedy kryzys finansowy, doszedłem do wniosku, że ktoś w Ameryce kombinuje, co by się bardziej opłacało: czy wykupywanie od Chińczyków amerykańskich obligacji rządowych, ze sprzedaży których USA finansowały operację pokojową i misję stabilizacyjną w Iraku i Afganistanie na 300 mln dolarów dziennie, czy też sprowokowanie małej, zwycięskiej wojny o Tajwan. Rzecz w tym, że zarówno Chiny, jak i Tajwan, uważają się za „Chiny”, to znaczy – rząd w Pekinie uważa Tajwan za prowincję, która się zbuntowała, podczas gdy Tajwan uważa, że „Chiny” są obecnie na Tajwanie, bo Pekinem włada banda komunistycznych uzurpatorów. Tak czy owak, jedni i drudzy stoją na nieubłaganym gruncie integralności terytorium chińskiego. Gdyby jednak Tajwan ogłosił niepodległość i w charakterze niepodległego, odrębnego od Chin państwa, został przyjęty do ONZ, to sytuacja zmieniłaby się zasadniczo. Okazałoby się bowiem, że można od terytorium chińskiego oderwać prowincję i nie odebrać kary. To byłoby wystarczające dla Chin, jako casus belli, no a wtedy wybuchłaby „mała zwycięska wojna”, zakończona oczywiście wiktorią amerykańską, po której nie tylko nie trzeba by wykupywać żadnych obligacji, ale w dodatku można by nałożyć na Chinoli kontrybucję i wyssać z nich to, co sobie pracowicie uzbierali. Tak sobie ktoś w Ameryce najwyraźniej kombinował, bo wtedy USA miały budżet wojskowy na poziomie 620 mld dolarów, co było równe połączonym budżetom wojskowym następnych 17 państw świata. Okazało się jednak, że ten bilboard, podobnie jak cała inicjatywa wzmacniania międzynarodowej pozycji Tajwanu ma charakter prywatny, toteż do żadnej „małej zwycięskiej wojny” wtedy nie doszło. Po 10 latach sytuacja wyglądała już nieco inaczej. USA miały budżet wojskowy trochę nawet większy, bo około 700 mld dolarów – ale była to kwota równa sumie połączonych budżetów wojskowych już tylko 8 następnych państw świata. Przewaga USA w ciągu tych 10 lat stopniała zatem o połowę i to bynajmniej nie na rzecz Rosji, której budżet wojskowy nie przekraczał wtedy 80 mld dolarów, tylko właśnie na rzecz Chin, które miały wydatki wojskowe na poziomie 250 mld dolarów. Czyżby w tej sytuacji ówczesna prywatna inicjatywa wzmacniania międzynarodowej pozycji Tajwanu zmartwychwstała w postaci przyjętej niedawno ustawy?

      Tak najwyraźniej uważa chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które mimo zaabsorbowania zbrodniczym koronawirusem jednak ją zauważyło i pryncypialnie skrytykowało. Z drugiej strony trzeba zrozumieć również Amerykę, że skoro nawet my wiemy, że jej przewaga topnieje, to przecież oni wiedzą to tym bardziej. Zatem mogli dojść do wniosku, że to jest właściwy moment by sytuację wyjaśnić na swoją korzyść, bo potem będzie coraz trudniej, a być może okaże się to nawet niemożliwe. W takim razie zbliżamy się do momentu, kiedy obok występującego już „powietrza” i „głodu”, którego z narastającym niepokojem się spodziewamy, może pojawić się kolejna plaga w postaci „wojny”, której z pewnością będzie towarzyszył „ogień” i to na wielką skalę. Czy w tej sytuacji wypada jeszcze naigrawać się ze śpiewanych po kościołach Suplikacji?

      Stanisław Michalkiewicz
      • al-szamanka Re: Zawierzenie Bogu... 04.04.20, 07:04
        Michalkiewicz to bystry facet i świetnie pisze, a w tym felietonie dodał do ogólnej sytuacji - do powietrza, głodu, ognia i wojny - jeszcze ten podskórny, obezwładniający niepokój typu " w każdej sekundzie może się coś strasznego stać"

        --
        AL

        Bóg śpi w skałach, śni w kwiatach...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka