Dodaj do ulubionych

Otwarta Rzeczpospolita a książka Ziemkiewicza

30.05.20, 12:19
Otwarta Rzeczpospolita interweniuje w sprawie książki Ziemkiewicza

Stowarzyszenie składa zawiadomienie do prokuratury na Rafała Ziemkiewicza w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa



Otwarta Rzeczpospolita w sprawie najnowszej książki Rafała Ziemkiewicza

Kilka dni temu Rafał Ziemkiewicz zapowiedział premierę swojej najnowszej książki „Cham niezbuntowany”. Publikowane w internecie fragmenty nie pozostawiają wątpliwości, że w książce głoszone są poglądy o charakterze antysemickim, mające wywołać nienawiść do Żydów, a także podać w wątpliwość historyczne fakty dotyczące Zagłady Żydów podczas II wojny światowej.

Autor, którego książka jest promowana przez publiczne media publikujące jej fragmenty, pisze m.in.: „syjonizm pod wpływem Holokaustu, a raczej mitu Holokaustu, który sam zbudował, nabrał szczególnego okrucieństwa. Shoah dowiódł, twierdzą dziś jego prominentni przedstawiciele, że Żydzi muszą być bezwzględni”. Fragment ten, obok wątpliwości natury prawnej – mówienie o „micie Holokaustu” nosi znamiona penalizowanego kłamstwa oświęcimskiego – budzi najgorsze skojarzenia z językiem propagandy z Marca 1968 roku, kiedy używano określenia „syjoniści” bez jakiegokolwiek związku z rzeczywistym znaczeniem tego słowa, jako inwektywy skierowanej przeciwko Żydom w ogóle.

Nasz zdecydowany sprzeciw budzi również rozpowszechniany w podobny sposób fragment, w którym Ziemkiewicz nazywa młodych Izraelczyków „maszynami do zabijania”, pisząc: „Kolejne pokolenia Żydów, szczególnie młodych mieszkańców Izraela, wychowywane są od małego w paranoicznym poczuciu osaczenia. Trzeba formowanym na maszyny do zabijania dzieciakom wtłoczyć do głów, że są przedstawicielami rasy szczególnej, rasy, którą wszyscy zawsze prześladowali i nadal wszyscy dyszą chęcią, by ją do reszty wymordować. Wszystko, cokolwiek każą wam zrobić dowódcy, jest tylko obroną – atakiem uprzedzającym, aby nie powtórzyły się potworności Holokaustu. Jeśli twój wróg knuje przeciwko tobie, wstań i zabij go pierwszy, powtarzają syjoniści”.

Protestujemy przeciwko promowaniu w mediach społecznościowych i publicznych tego rodzaju siejących nienawiść i szerzących kłamstwa opinii. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych oraz publicznego znieważenia grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej (art. 256 pt. 2 i art. 257 kk) złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury. Jednocześnie apelujemy do dystrybutorów książki, księgarzy i sprzedawców, o jej niepromowanie, a jeśli to możliwe – wycofanie jej ze sprzedaży.
Obserwuj wątek
      • m.maska Re: Otwarta Rzeczpospolita a książka Ziemkiewicza 30.05.20, 12:26
        Fakt, ze komentarze pod postem to po prostu cymesik...

        Emil xxx... ale całej książki oczywiście nie przeczytali, fragmenty im wystarczą

        Emil xxx... zresztą po co było czytać fragmenty, przecież jeden z rozdziałów ma tytuł "Antysemityzm z którego powinniśmy być dumni", to już chyba wystarczy żeby książki zakazać wink

        Jacek xxx.... Mistrz to ma jednak szczęście! Taka reklama i to zupełnie za darmo! Proszę robić szybko dodruk książki. Takie wycie lewaków to dla nas jak śpiew słowika w pogodny, ciepły, letni wieczór - gdzie jest ta książka?! 😀
        • rena-ta49 Re: Otwarta Rzeczpospolita a książka Ziemkiewicza 04.06.20, 12:16
          al-szamanka napisała:

          > rena-ta49 napisała:
          >
          > > Ziemkiewicz chyba ostro ich wk… burząc szereg mitów na temat "narodu w
          > ybranego
          "
          > > Muszę koniecznie kupić i przeczytać.
          >
          >
          > Tak prawdę mówiąc wszyscy o tym wiedzą, ale mało kto jest na tyle odważny, aby
          > to napisać, czy głośno powiedzieć.
          >


          GEW-no prawda właczyła się w promocje ksiązki Ziemkiewicza.Lepszej rekomendacji nie ma.Książkę zamówiłamsmile
          • m.maska Re: Otwarta Rzeczpospolita a książka Ziemkiewicza 04.06.20, 13:49
            A ja wlasnie dostalam - ladnie wydana w twardej oprawie... i pomyslec, ze ta ksiazka, to efekt pandemii - jednym slowem same plusy wink a jaki polot, ze samoizolacja przez dwa miesiace wydala takie owoce. A w koncu przeciez niemal codziennie autor byl oprocz tego "W tyle wizji" - to sie nazywa pisarski talent. I bestseller gotowy smile
    • m.maska Re: Otwarta Rzeczpospolita a książka Ziemkiewicza 04.06.20, 10:06
      Rafał Ziemkiewicz
      29 Min ·

      Dwie dobre informacje.

      Pierwsza - "Cham niezbuntowany" wdarł się na listę TOP 100 Empiku, dziś jest na pozycji 6. a jeśli liczyć tylko książki - na 5.

      Druga - ponieważ wielu już zdążyło przeczytać, zapraszam na poświęcony książce czat. Tu, jutro, o 13.00, tak jak na grafice, którą proszę podawać dalej.

      Jeszcze jedna dobra wiadomość - starania zawodowych "łowców antysemitów" by zakazać rozpowszechniania ksiązki jak na razie pozostają daremne. Ale warto się spieszyć z zakupem, bo stopień deprawacji środowisk sędziowskich każe się liczyć z najgorszymi scenariuszami.

      ***

      Czyzby kolejny bestseller na lata? "Polactwo" wydane w 2004 roku (posiadam wlasnie to pierwsze wydanie) jest nieustannie dodrukowywane - to sie nazywa trafic w gusta.
      No coz jak podaje moja skrzynka mailowa, ja otrzymam "Chlopa...." dzisiaj. To i tak uwazam, ze szybko bo premiera bylo w ub. piatek.
      Wypada pogratulowac autorowi - zreszta Ziemkiewicza swietnie sie czyta... dostalam tez e-booka, ktory byl tylko bonusem w przedsprzedazy - ten juz przeczytalam.
      • al-szamanka Re: Otwarta Rzeczpospolita a książka Ziemkiewicza 04.06.20, 21:15
        m.maska napisała:


        > Wypada pogratulowac autorowi - zreszta Ziemkiewicza swietnie sie czyta... dosta
        > lam tez e-booka, ktory byl tylko bonusem w przedsprzedazy - ten juz przeczytala
        > m.
        >

        Nie tylko świetnie się czyta, ale i słucha. Facet jest niesamowicie rzutki, bardzo inteligentny i po prostu sympatyczny.
    • m.maska Re: Otwarta Rzeczpospolita a książka Ziemkiewicza 12.06.20, 17:05
      "Cham niezbuntowany" Ziemkiewicza - wiwisekcja polskiego "mentalu"

      Autor: Paweł Jędrzejewski



      Rafał Ziemkiewicz jest bardzo rozrzutny. W wielki tekst "Cham niezbuntowany" włożył tyle, że wystarczyłyby na co najmniej trzy książki. Ale lepiej, że jest jedna, bo mamy dzięki temu "magnum opus". Informuje, prowokuje, zaskakuje, poraża logiką i uwodzi odwagą skojarzeń oraz pomysłów. I to wszystko na temat nas samych, bo tym tytułowym "chamem niezbuntowanym" to my jesteśmy (a co najmniej większość z nas). "Mówiąc krótko - nasz awans społeczny dokonał się w taki sposób, że warstwy niższe zostały wytresowane we wstydzie za to, kim są i jakie są, w wypieraniu się siebie samych i usilnym małpowaniu panów. Panowie się zmienili, odruch pozostał. Wiek XIX stworzył podwaliny pod dzisiejsze społeczeństwo "chamów" okładających się nawzajem obelgą "ty chamie" i dających się wodzić za nos każdemu, kto umiejętnie się do ich chamskich kompleksów i frustracji odwoła" - pisze autor.

      Warto dowiedzieć się, kim są ci nowi "panowie". Warto dowiedzieć się, dlaczego i czego według nowych "panów" ma wstydzić się dzisiejszy "cham". Rzadko się zdarza, żeby ktoś pisał o historii Polski - od pierwszych Piastów do nadchodzących wyborów prezydenckich podczas pandemii koronawirusa 2020 roku - w taki sposób, że robi się z tego prawie thriller. Takie można tu odnaleźć emocje.

      To nie jest praca naukowa z historii, ani rozprawa socjologiczna, ani analiza kulturoznawcza - to jest coś znacznie więcej: znakomity esej! Czyli błyskotliwość pomysłów się liczy, przenikliwość (której Ziemkiewiczowi nigdy nie daje się odmówić), twórczy subiektywizm (jest tu siłą a nie słabością). No i - rzecz jasna - erudycja na usługach tego subiektywizmu. Tej ostatniej jest mnóstwo i w dobrym gatunku. Im dalej jesteśmy od konwencjonalnego myślenia o historii - tym lepiej. To jest twórcza "wolna amerykanka". Niektórych może zmrozić; mi się podoba. Ta saga o przemianach narodowej tożsamości i konsekwencjach tych przemian jest opowiedziana tak, że gdy się ją pozna, już nie da się zapomnieć. Po prostu robi wrażenie, które jest trwałe. Ziemkiewicz sprawdza się jako gawędziarz-analityk wędrujący po stuleciach, dokonujący wiwisekcji polskiego "mentalu" (nośne określenie!) - różnych warstw społecznych i w różnych epokach. Także jako odbywający podróże i po I Rzeczypospolitej i po współczesnej Europie, analizujący polskie triumfy i porażki międzywojnia, zaglądający do klasycznych dzieł polskiej literatury, oceniający przemiany po roku 1989. A wszystko po to, żeby cząstkowe pomysły logicznie połączyły się w ostatecznej, nadrzędnej diagnozie, która odpowiada na najważniejsze pytania, przed jakimi uciekamy w życiu, ale w książce nie uciekniemy: dlaczego jest tak jak jest - dziś w roku 2020? No i co z tym zrobić?

      Bo "Cham niezbuntowany" to "ogólna teoria wszystkiego" co istotne w historii polskiej świadomości i co potrzebne, aby zrozumieć współczesność. Jednocześnie to "silva rerum", czyli "las rzeczy". Czasami ma się nawet wrażenie, że autor zatraca się w swojej wędrówce i dociera w rejony tego lasu, które go samego zaskakują.

      Jest w tej książce zdecydowany rozmach, jest głębia, a zarazem eseistyczna swoboda i lekkość. Nawet nonszalancja. Jest też humor.

      Skoro porównałem "Chama niezbuntowanego" do dobrego thrillera, to nie zdradzam żadnych tropów ani rozwiązań. Żadnych spoilerów! Nie napiszę więc ani o tym, co Rafał Ziemkiewicz ma do powiedzenia na temat wmawiania Polakom przez unijnych Europejczyków nieistniejących win, ani czym jest "liberalistokracja" i co ma ona wspólnego ze "sprawą Dreyfusa" i francuską arystokracją, ani jakie szlachecko-inteligenckie upiory rządzą mentalnością polskiej polityki. Nie zdradzę też, o co chodzi w jednym z kluczowych dla konstrukcji myślowej całej książki podrozdziale "Cywilizowanie chama batem".

      Konkluzja, oczywiście, jest taka, że konieczne, aby ten cham wreszcie, po wiekach, zbuntował się, zerwał z wmawianym mu wstydem, poczuciem nieistniejących win i nieuzasadnionej niższości - zapomniał o kompleksach i frustracjach. I przede wszystkim nie pochylał się w pokornym, niezdarnym, chłopskim ukłonie przed rodzimą elitą i idealizowanym Zachodem.

      I nie jest ważne, czy - po przeczytaniu - z tym się zgodzicie.

      Ta książka nie jest napisana po to, żeby się z nią zgadzać, ale po to, żeby nie można było się od niej oderwać. Ani o niej zapomnieć.

      P.S.

      1. Rafał Ziemkiewicz jest przebiegłym autorem. W sieciowych zapowiedziach "Chama niezbuntowanego" najwyraźniej celowo podał cytaty, które miały spowodować reakcję Otwartej Rzeczpospolitej - organizacji, dla której Rafał Ziemkiewicz jest zapewne ucieleśnieniem zła. Tak też się stało i Otwarta Rzeczpospolita ogłosiła, że w "Chamie niezbuntowanym" są antysemickie stwierdzenia. Gazeta Wyborcza - tuż przed premierą książki - poinformowała, że organizacja skierowała sprawę do prokuratury. Książka dostała więc publicity bez wydatków na reklamę, według starej zasady Antoniego Słonimskiego "Nieważne, czy dobrze czy źle, byle głośno i publicznie" (inna wersja: "Nieważne, czy dobrze czy źle, byle nazwiska nie przekręcili").

      2. Kilka dni później Allegro odmówiło sprzedaży książki Ziemkiewicza. Argument ten sam: antysemityzm. Zajrzałem na Allegro i zobaczyłem, że ci odważni i bezkompromisowi ludzie pozwalają na sprzedawanie u siebie "Protokołów mędrców Syjonu" (za złotych 22.90, w miękkiej okładce). Widać, że ta słynna, carska, antyżydowska fałszywka, przez której kłamstwa wymordowano wielu ludzi, firmie Allegro nie przeszkadza. Ale to nie koniec: na Allegro można też kupić "Mein Kampf" Hitlera. Jest nawet w dziale "oferty promowane", ale z dostawą za aż 107 złotych. Też w miękkiej okładce.

      3. Czy w książce Ziemkiewicza jest antysemityzm? Jak na mój gust, Ziemkiewicz miejscami wypowiada się o Żydach i Izraelu niesprawiedliwie. Niekiedy daje ponosić się niedobrym emocjom. Bywa ponad własną miarę złośliwy, gdy pisze o Żydach. Żydzi go zdecydowanie denerwują. Jednak od razu powiem: nie dajmy się zwariować - wolno mu. Powinno mu być wolno, a nawet musi mu być wolno.

      Parafrazując stare żydowskie porzekadło o słowach: "oskarżenia o antysemityzm trzeba ważyć, a nie liczyć".
        • al-szamanka Re: Otwarta Rzeczpospolita a książka Ziemkiewicza 12.06.20, 21:39
          "Konkluzja, oczywiście, jest taka, że konieczne, aby ten cham wreszcie, po wiekach, zbuntował się, zerwał z wmawianym mu wstydem, poczuciem nieistniejących win i nieuzasadnionej niższości - zapomniał o kompleksach i frustracjach. I przede wszystkim nie pochylał się w pokornym, niezdarnym, chłopskim ukłonie przed rodzimą elitą i idealizowanym Zachodem. "

          Nie da rady moim zdaniem. Cham ma swoje chamstwo wrośnięte głęboko w mózg, i aby je usunąć, należy odciąć łeb... bo to chamstwo idzie w parze z głupotą, nienawiścią, brakiem człowieczeństwa, prymitywizmem. I dlatego nikt inny jak cham, który ukradł, będzie wołał łapać złodzieja!
    • m.maska Jastrzębowski: Ziemkiewicz do szkoły! 19.06.20, 18:28
      SŁAWOMIR JASTRZĘBOWSKI | Poniżej kilka słów o najnowszej książce Ziemkiewicza „Cham niezbuntowany”. Kreślę je nie w celu promocji, bo o tę skutecznie zadbało jakieś nadęte stowarzyszenie wrzeszcząc do ucha prokuratora: „Antysemityzm, antysemityzm” oraz postacie takie jak niecały główek Tomasz Piątek (znany jako człowiek strzałka) wykrzykując to samo.

      Do tej promocji przez cenzurę przyłączyło się nawet na jakiś czas Allegro w całej swojej bezmyślności blokując sprzedaż na platformie, co spowodowało wyczerpanie nakładu. Co ciekawe, Ziemkiewicz w książce dość dokładnie opisuje mechanizmy, które właśnie zadziałały. Z antysemityzmem autor nie ma oczywiście nic wspólnego, ale próbuje mu się go przypisać, ponieważ bezlitośnie psuje interesy części środowisk żydowskich jasno pokazując arsenał sztuczek, które zawsze mają na podorędziu. Do repertuaru tych wygibasów należy między innymi właśnie histeria i zawrzaskiwanie oponenta. Przy ich akompaniamencie, których wyrywa się część wypowiedzi antagonisty z kontekstu, wypacza ją w tak obrzydliwy sposób, żeby można było wrzasnąć „antysemityzm” i tym przyklejeniem łatki załatwić kogoś psującego niemoralny acz tłusty geszeft. Tym razem to etyczne błoto zadziałało prosprzedażowo.

      Skomplikowane stosunki polsko-żydowskie to tylko część najnowszej publikacji Ziemkiewicza, ważna, ale wcale nie najważniejsza. Najważniejsze to to, że Ziemkiewicz w „Chamie niezbuntowanym” formułuje tezę, która obraża mnie osobiście, choć po części się z nią zgadzam. Otóż według niego nam Polakom brak godności. Nooo. Ja rozumiem potęgę prowokacji, ale wyjeżdżać mi tu z brakiem godności? Mnie? Polakowi? Adrenalina strzela i wypraszam sobie! Ta teza jest rozwijana w charakterystyczny dla Ziemkiewicza sposób. Czasem myślę, że jego książki, to właściwie jedna publikacja (abstrahując od beletrystyki). Siedzi Ziemkiewicz w fotelu i mówi o tym, co sam nazywa „chorowaniem na Polskę”. Ponieważ ma przeczytane, przemyślane i popoglądowane to mówi ciekawie. Można się zgadzać albo nie, ale trzeba się zetrzeć z argumentami, które przywołuje, a są warte poznania. Obserwacja jest tutaj prosta i celna: część naszych elit, czy raczej srelit (przepraszam, ale odpowiednie dać rzeczy słowo) po 1989 roku tak zachłysnęła się Zachodem, że w nim całkowicie, w kopiowaniu nie tylko modelu dobrobytu, ale i bezkrytycznym kopiowaniu ich mentalności widziała przyszłość Polski. Fatalny błąd. Po pierwsze to właśnie jest utrata godności poprzez tracenie tożsamości, a po drugie zaproszenie Zachodu do bezwstydu „wykorzystajcie nas sobie jak chcecie”. Tymczasem Polacy mają tożsamość, wartość (mental – pisze Ziemkiewicz) i to jaką! Jesteśmy ze swoją historią, otwartością unikalni i dziś. Na przykład próby implementowania nam kolorowego objazdowego cyrku LGBT są u nas trudne, bo u nas nie ma w zasadzie problemu nietolerancji.

      Na poparcie naszej genetycznej akceptacji dla tych inności przebiegły Ziemkiewicz przywołuje badania z drugiej strony barykady, czyli „Krytyki Politycznej” wykonane przez lewicowego naukowca i polityka Macieja Gdulę. Otóż badał profesor Gdula tę część polskiego społeczeństwa, którą nazwał „klasą ludową” i jej stosunek do homoseksualistów. I co ten tępy polski lud? Że „nic nie mamy do tych ludzi, w każdym trzeba widzieć człowieka, jak jest im dobrze, to niech sobie żyją”. Jak to ma się do wciskanego nam przez srelity (przepraszam) poglądu, że podobno jesteśmy tacy nietolerancyjni? Nijak. W Polsce w odróżnieniu od światłego Zachodu homoseksualizm nigdy nie był przestępstwem. To się ładnie nazywa „wmawiać komuś dziecko w brzuch”, czyli przypisywać nieprawdziwe zachowania i intencje. Po co nam to robią? Bo jak się komuś wmówi, że jest winny, to łatwo nim sterować, kazać przepraszać, albo i nawet płacić. Proste. Identyczny mechanizm dotyczy przypisywania nam Polakom antysemityzmu machając najczęściej endecją czy Dmowskim. Tymczasem, jak pokazuje Ziemkiewicz, Dmowski odrzucał antysemityzm jako postawę irracjonalną, bo sam był do bólu praktyczny. Czemu ma służyć przypisywanie Polakom antysemityzmu i zbrodni? Napisałem już wyżej: sterowaniu, zmuszaniu do kajania się i w efekcie do wyciągania portfela.

      Nie będę tu streszczać książki, która uważam powinna trafić do szkół. Naprawdę. Uważam, że powinna być częścią wychowania nowoczesnego Polaka. Ziemkiewicz powinien być lekturą, choćby po to, żeby pobudzać do dyskusji czym w ogóle jest dziś Polska, czym jest bycie Polakiem, co znaczy i dlaczego nie powinniśmy samobójczo roztapiać się, rozpuszczać w Europie, bo po prostu nas szkoda. Ta książka to też wskazanie, że godność zachować łatwo, jeśli będziemy wiedzieć, gdzie są elity, a gdzie srelity (przepraszam). Po prostu.
      • al-szamanka Re: Jastrzębowski: Ziemkiewicz do szkoły! 19.06.20, 18:35
        m.maska napisała:

        "
        SŁAWOMIR JASTRZĘBOWSKI | Poniżej kilka słów o najnowszej książce Ziemkiewicza
        > „Cham niezbuntowany”.
        > Nie będę tu streszczać książki, która uważam powinna trafić do szkół. Naprawdę.
        > Uważam, że powinna być częścią wychowania nowoczesnego Polaka. Ziemkiewicz pow
        > inien być lekturą, choćby po to, żeby pobudzać do dyskusji czym w ogóle jest dz
        > iś Polska, czym jest bycie Polakiem, co znaczy i dlaczego nie powinniśmy samobó
        > jczo roztapiać się, rozpuszczać w Europie, bo po prostu nas szkoda. Ta książka
        > to też wskazanie, że godność zachować łatwo, jeśli będziemy wiedzieć, gdzie są
        > elity, a gdzie srelity (przepraszam). Po prostu."

        Doskonała recenzja.
        Dla mnie niejako dopełnienie do książki.
        Jastrzębowski napisał jak jest!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka