Dodaj do ulubionych

śniadanie (nie na trawie) w ogrodzie

21.09.20, 17:56
Podczas tego urlopu nadrabiam zaległości. Spotkania. Dzisiaj śniadanko w ogrodzie koleżanki z pracy.


https://s12.directupload.net/images/200921/353yqebo.jpg


https://s12.directupload.net/images/200921/ikczifi3.jpg


https://s12.directupload.net/images/200921/ogehd5zw.jpg
Obserwuj wątek
    • a74-7 Re: śniadanie (nie na trawie) w ogrodzie 21.09.20, 20:59
      Przygladam sie architekturze i jakze ona inna od tej ,do ktorej tu juz przywyklam ...
      Ciekawy dom , interesujace to polaczenie drewna ze szklem chyba (?);
      z miejsca zatrudnila bym ogrodnika , bo sama w zyciu ...;D,
      widze tam jakies dorodne owoce na galeziach ,ploty zdecydowanie inne niz u nas smile
      Sniadanie w pieknych okolicznosciach przyrody - to sama przyjemnosc smile
      • al-szamanka Re: śniadanie (nie na trawie) w ogrodzie 28.09.20, 20:53
        a74-7 napisał:

        > Przygladam sie architekturze i jakze ona inna od tej ,do ktorej tu juz przywykl
        > am ...
        > Ciekawy dom , interesujace to polaczenie drewna ze szklem chyba (?);
        > z miejsca zatrudnila bym ogrodnika , bo sama w zyciu ...;D,
        > widze tam jakies dorodne owoce na galeziach ,ploty zdecydowanie inne niz u nas
        > smile
        > Sniadanie w pieknych okolicznosciach przyrody - to sama przyjemnosc smile

        Mąż koleżanki jest architektem.
    • a74-7 Re: śniadanie (nie na trawie) w ogrodzie 27.09.20, 16:28
      A tu przylapalam - nasz znajomy Foksiu wlasnie urzadzil sobie sniadanie na trawie.(podrzucal jakas mysz...)
      Przepraszam za jakosc foci, ale robilam je z jednym okiem otwartym o 5.30 rano....
      Liski maja sie dobrze i sa juz ladnie "odrosniete" tudziez przysposabiaja sie do polowania solo i poszukiwania nowych terenow.
      https://s12.directupload.net/images/200927/7rqwgb6v.jpg
      • al-szamanka Re: śniadanie (nie na trawie) w ogrodzie 28.09.20, 20:55
        a74-7 napisał:

        > A tu przylapalam - nasz znajomy Foksiu wlasnie urzadzil sobie sniadanie na tra
        > wie.(podrzucal jakas mysz...)
        > Przepraszam za jakosc foci, ale robilam je z jednym okiem otwartym o 5.30 rano.
        > ...
        > Liski maja sie dobrze i sa juz ladnie "odrosniete" tudziez przysposabiaja sie d
        > o polowania solo i poszukiwania nowych terenow.
        > https://s12.directupload.net/images/200927/7rqwgb6v.jpg

        Jeżeli podrzuca i się nie boi, to uważa Twój ogród za swój teren big_grin
        • a74-7 Re: śniadanie (nie na trawie) w ogrodzie 29.09.20, 15:12
          To jest w sumie ich teren , lisy sa tu od poczatku powstania naszej ulicy , mieszkaja i rodza sie w pasie zieleni ( dosyc dzikiej ) po naszej stronie rzeki.Teren nalezy do lokalnego ksiecia , wiec ogrodzony i no trespassing prawo obowiazuje....
          Male liski sa tlusciutkie, wiec widac lokalni dokarmiaja big_grin
          Niczego nie boja sie (przez to duzo z nich ginie pod kolami na ulicach )Bawia sie jak dzieci,sa szybkie i niezmordowane big_grinbig_grin
          Do czasu,kiedy nie rozejda sie kazdy szukajac swojego terytorium -lokalne kotki ograniczone sa do wycieraczki big_grin
      • rena-ta49 Re: śniadanie (nie na trawie) w ogrodzie 29.09.20, 19:17
        a74-7 napisał:

        > A tu przylapalam - nasz znajomy Foksiu wlasnie urzadzil sobie sniadanie na tra
        > wie.(podrzucal jakas mysz...)
        > Przepraszam za jakosc foci, ale robilam je z jednym okiem otwartym o 5.30 rano.
        > ...
        > Liski maja sie dobrze i sa juz ladnie "odrosniete" tudziez przysposabiaja sie d
        > o polowania solo i poszukiwania nowych terenow.
        > https://s12.directupload.net/images/200927/7rqwgb6v.jpg


        Ludzie zawłaszczają ich tereny,dlatego coraz częściej dzikie zwierzęta podchodzą do domostw.
        Fajne odwiedziny nad ranemsmilesmile
        • a74-7 Re: śniadanie (nie na trawie) w ogrodzie 29.09.20, 20:23
          To raczej lisy przylaza za zarciem do miasta , podane na tacy jedzenie rozleniwia bardzo big_grin
          Tak milo wygladaja , wiec ludzie wyrzucaja im resztki, nie lada gratka ,inaczej musza przemierzac sika kilometrow kazdej nocy ,myszki tez sie dobrze chowaja big_grin
          Na poczatku tez dokarmialismy , ale jak wixen (lisica) zaczela nam prezentowac co roku kolejne pokolenie - ktore wysiadywalo przed oknem non stop-przestalismy. Koty tez maja prawo do wlasnego ogrodka ;-D
          Koty zyja tu z lisami w dyskretnej tolerancji, problem ,kiedy male liski ,ktore nie znaja niebezpieczenstwa zaczynaja wisiec wszystkie naraz na kocim ogonie....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka