Dodaj do ulubionych

austriacki bałagan covidowy

20.11.20, 19:15
Normalnie nie mogę w to uwierzyć.
Jako, że dostaliśmy do pracy zawiadomienie, że konsekwencją ewentualnych zakupów w niemieckim Freilassingu (6 km w prostej linii ode mnie) jest dwutygodniowa kwarantanna, nawet nie myślałam, aby tam pojechać, zresztą jak wszyscy mieszkańcy mojego miasta.
Ale... w wiadomościach, jakaś pani z Salzburga pojechała na niemiecka stronę i mówiła, że miasteczko puste, jakby wymarłe.
Pomyślałam... jeżeli ona mogła i nic o kwarantannie nie mówiła, to muszę się konkretnie dowiedzieć.

Najpierw zadzwoniłam do urzędu celnego. Nic nie wiedzieli, poradzili zadzwonić na policję.

Zadzwoniłam na policję. Nic nie wiedzieli, poradzili zadzwonić do urzędu zdrowia.

Zadzwoniłam do urzędu zdrowia. Nic nie wiedzieli, poradzili dowiedzieć się bezpośrednio u policji granicznej, lub zadzwonić do ministerstwa.

Policja graniczna też nic nie wiedziała, ale ostrzegła, że jeżeli wylegitymują mnie we Freilassingu to mogę zapłacić karę. Za co, też nie wiedzieli.
Do ministerstwa jeszcze nie dzwoniłam, bo piątek i już za późno było.

Ręce można załamać. NIKT NIC NIE WIE !
.
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: austriacki bałagan covidowy 21.11.20, 00:40
      Dzwon do ministerstwa... hahaha... a to dobre, policja celna - ale o karach do placenia pierwszy raz slysze - rozumiem, ze moga nakazac kwarantanne i za jej nie trzymanie mandacik, ale tylko za to, ze sobie pojechalas... ano tak, bo u Was jest calkowity lockdown od wtorku - to co sie wloczysz po obcych landach? siedz na miejscu a skoro mussisz cos kupic, to w najblizszym sklepie. No wiesz w Polsce zakazali chodzenia do lasu i byl rwetes a Was tam zamkneli pod kluczem na amen a klucz wyrzucili.
        • m.maska Re: austriacki bałagan covidowy 21.11.20, 18:38
          al-szamanka napisała:

          > m.maska napisała:
          >
          > > Dzwon do ministerstwa... hahaha...
          > >
          >
          > W poniedziałek zadzwonię i do ministerstwa, i do magistratu... zrobię raban!
          >
          >

          Nie masz co robic rabanu - lockdown, czyli najkrotsza droga do sklepu, apteki, drogerii - nawet gdybys miala blizej przez granice - to sie nie liczy. Basta...
      • al-szamanka Re: austriacki bałagan covidowy 21.11.20, 19:10
        m.maska napisała:

        > Dzwon do ministerstwa... hahaha... a to dobre, policja celna - ale o karach do
        > placenia pierwszy raz slysze - rozumiem, ze moga nakazac kwarantanne i za jej n
        > ie trzymanie mandacik, ale tylko za to, ze sobie pojechalas... ano tak, bo u Wa
        > s jest calkowity lockdown od wtorku - to co sie wloczysz po obcych landach? sie
        > dz na miejscu a skoro mussisz cos kupic, to w najblizszym sklepie. No wiesz w P
        > olsce zakazali chodzenia do lasu i byl rwetes a Was tam zamkneli pod kluczem na
        > amen a klucz wyrzucili.
        >

        Ale... spotkałam dzisiaj znajomą i ta oświadczyła, że można jechać na zakupy do Niemiec pod warunkiem, że nie trwa to dłużej niż 24 godziny big_grin Ponoć ruch przygraniczny był wczoraj taki, jak zwykle.
        Dzwonie w poniedziałek i już... szczególnie te niemieckie kary finansowe mnie ciekawią, tym bardziej, że przez te wszystkie lata nigdy nie widziałam w tym miasteczku policjanta.
      • al-szamanka Re: austriacki bałagan covidowy 21.11.20, 17:49
        rena-ta49 napisała:

        > Dobrze ,że nie jesteście zamknięci jak Chińczycysmilesmile
        > Drzwi wam jeszcze nie zaspawano?


        Noooo, w tym przypadku to ja nic nie wiem, chociaż wyjść dzisiaj mogłam i nawet jakieś tam zakupy zrobiłam - hummus i algi mi się skończyły, musiałam uzupełnić.
        • al-szamanka Re: austriacki bałagan covidowy 22.11.20, 20:18
          No i patrzcie państwo.
          W dzisiejszych wiadomościach programu regionalnego, wesolutki pan redaktor oznajmił, że wczoraj na granicy przez dwie godziny policja austriacka sprawdzała powrotowiczów z Freilassingu. Jednych pouczała, że bez ważnego powodu nie powinni przekraczać granicy, innych natomiast zakablowała do urzędu zdrowia.
          A w urzędzie zdrowia, jak już pisałam w piątek, o niczym nie wiedzą.
          • al-szamanka Re: austriacki bałagan covidowy 24.11.20, 19:59
            No to Wam teraz opowiem jak było wczoraj z ciągiem dalszym dzwonienia po urzędach, aby to opisać byłam wczoraj zbyt zmęczona.
            Otóż jak zapowiadałam najpierw zadzwoniłam do magistratu - oczywiście też tam nic nie wiedzieli i poradzili skontaktować się z ministerstwem w Wiedniu.
            Niespodzianka! Tam też niezorientowani. Po wymianie zdań pani uradowała się, gdy wspomniałam o ewentualnych karach we Freilassingu. Wreszcie miała punkt zaczepienia i ogłosiła eurekę swoich przemyśleń... "niech pani zadzwoni do burmistrza tego miasteczka"
            Hmm, zadzwoniłam, bo co mi pozostało, chociaż dziwne, że burmistrz jakiejś przygranicznej pipidówy miałby mieć więcej do powiedzenia niż ministerstwo.
            Pan burmistrz był bardzo grzeczny, pogadaliśmy sobie sympatycznie, ale i on nie był w stanie wyłuszczyć mi sedna sprawy. Jedyne co, to chciał mi uświadomić, że zakupy w jego mieście powinny mieć twarde uzasadnienie, jeżeli nie, to może grozić kara... ale niekoniecznie. Podał nawet przykład - jeżeli mieszkam raczej w centrum, to nie jest to argument, ale jeżeli w dzielnicy kilometr dalej, to już tak.
            W związku z tym, po zasięgnięciu wiadomości najwyższych urzędów obu krajów nadal nie wiem, co mnie czeka w razie czego.
            Co za potworna nieudolność władz, gorzej niż najbardziej denny kabaret.
            • al-szamanka Re: austriacki bałagan covidowy 24.11.20, 20:10
              Jedyne co pozytywne, to centrala wymieniła nam dzisiaj cały ładunek maseczek KN95 na PPF2.
              Ponoć te pierwsze były felerne i zamiast chronić w 95% robiły to tylko w 87%... no i przy noszeniu tych nowych nie bolą tak bardzo uszy i nos.
              • a74-7 Re: austriacki bałagan covidowy 24.11.20, 21:13
                Jakby tu powiedziec ; te wszystkie obwarowania to sa rzadowe" zalecenia i nakazy" prawdopodobnie ( tak jest u nas),ktore nie sa zatwierdzone przez Parliament jako obowiazujace law (prawo) za ktore mozna kary ludziom wlepiac . Stad ta ogolna niepewnosc ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka