Dodaj do ulubionych

Niemiecka wredota ciag dalszy :

30.12.20, 11:32

Nie tylko w sporcie smile
wpolityce.pl/swiat/532885-niemiecki-ekspert-przyznaje-polacy-zostali-rozjechani
Polak wszystko kupi smile
Co za szczerość! Niemiecki ekspert: Zbudowaliśmy Polskę jako kraj taniej siły roboczej. Polsce było trudno pozbyć się tego wizerunku

Reinhard Petzold, który od 30 lat zajmuje się wprowadzaniem firm niemieckich na polski rynek, w jednej ze swoich wypowiedzi dla portalu kurt.digital powiedział, że „Niemcy zbudowały Polskę jako kraj taniej siły roboczej”. W rozmowie z PAP mówił też, że niemieccy dystrybutorzy wykorzystują popyt Polaków na niemieckie towary i podnoszą ich ceny.

Petzold, który jest szefem Niemiecko-Polskiego Towarzystwa na Rzecz Współpracy Gospodarczej (DePoWi) powiedział dla niemieckiego portalu kurt.digital, że „Polacy zostali rozjechani przez kapitalizm. Również przez nas. Niemcy bardzo mocno przyczynili się do zmian w Polsce, tak by były one dla nas korzystne”.

Zbudowaliśmy Polskę jako kraj taniej siły roboczej. Polsce było bardzo trudno pozbyć się tego wizerunku

—kontynuował Petzold.

Niemiecki ekspert w rozmowie z PAP zwrócił uwagę na problem wyższych cen tych samych produktów w Polsce w porównaniu z Niemcami. Jak czytamy w raporcie Brandenburskiej Centrali Konsumenckiej (Verbraucherzentrale Brandenburg) chemia gospodarcza, słodycze i kosmetyki są o ponad 20 proc. tańsze u naszych sąsiadów zza Odry. VZB zajmuje się głównie doradztwem transgranicznym w zakresie praw konsumentów.


Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem Petzolda, niemieccy dystrybutorzy zorientowali się, że po stronie polskiej istnieje duży popyt na niemieckie towary.

Postanowili to dodatkowo wykorzystać podnosząc ceny. Nie każdy Polak może sobie pozwolić na podróż do Niemiec. Z naszych badań wynika, że niemieckie sieci handlowe sprzedają w Polsce te produkty, które Polacy chętnie kupują w Niemczech

—tłumaczył Petzold.

Nie ma żadnego ekonomicznego powodu, żeby taka sama czekolada - o tym samym składzie, masie i tego samego producenta - była w polskim Lidlu droższa, niż w Niemczech. To samo dotyczy środków do prania. Najczęstszy argument przedstawicieli niemieckich sieci handlowych, że ceny w Polsce muszą być wyższe, bo zawierają koszty transportu jest niedorzeczny. Odległość między Frankfurtem nad Odrą a Słubicami jest żadna, a mimo to ceny niektórych artykułów w drogerii pewnej sieci po stronie niemieckiej są wyraźnie niższe

—mówił Petzold.

Pytany, dlaczego Polacy są gotowi płacić wyższą cenę za niemieckie artykuły szef DePoWi odpowiedział krótko: wpływ reklamy.

Państwa dawnego bloku socjalistycznego po przełomie demokratycznym zostały zalane towarami z Zachodu. Wraz z tym pojawiły się reklamy, które obiecywały niestworzone rzeczy. Ludzie byli olśnieni i zaczęli kojarzyć m.in. niemieckie rzeczy z lepszą jakością

—wyjaśnia.

Wspomina, że analogiczny proces miał miejsce w landach dawnej NRD. „konsekwencją było to, że zainteresowanie produktami z np. Brandenburgii całkowicie się załamało. Były sprzedawane za bezcen, mimo że były lepsze: miały lepszy skład i smak, niż te zachodnie. Trwało to 8-9 lat, aż ludzie zaczęli dopuszczać do świadomości myśl, że nie da się zjeść atrakcyjnego opakowania i że ich lokalne rzeczy smakują lepiej. Myślę, że część ludzi w Polsce wciąż jeszcze musi dojść do tej konstatacji” - mówił Petzold.
A teraz prosze spojrzec na prezenty z Anglii : czegoz my tam nie mamy i lawendka i kierbatka ,placi sie znowu za opakowanie, tak,tak smileWiem,wiem to sa skarby od corci , od serca.
Ale takie mamy w Poolandii, lawenda pieknie pachnaca -swojska , ba, mydelko, pachnidelko nawet miod lawendowy pewnie maja big_grin
podrozowisko.pl/europa/polska/gdzie-rosnie-lawenda-w-polsce/
Ale zagramaniczne zawsze lepsze , co nie?big_grin
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Niemiecka wredota ciag dalszy : 30.12.20, 13:13
      Bezczelnosc tzw. Zachodu nie znala i nie zna granic.
      Pamietam jak wiele lat temu kupowalam tutaj przed wyjazdem do Polski perfumy - cene mialam swiezo w pamieci - to byl jeszcze czas marki niemieckiej. We Wroclawiu wlasnie otwarli salon Guerlain'a, weszlam tam i zapytalam o cene - byla o 1/3 wyzsza niz tutaj.
      Problem nie polega wcale na kosztach transportu, gdyby je wliczac, nalezaloby podwyzszyc ceny po tej stronie - bo niejednokrotnie produkcja odbywa sie wlasnie w Polsce i trzeba to przywiezc na ten Zachod. Wredota polega na tym, ze produkuje sie to samo przy uzyciu innych skladnikow to co przeznaczone na Zachod jest lepsze i tutaj tansze - tylko opakowanie pozostej takie samo.
      O to toczyla sie juz debata w UE, ale polska opozycja to uwalila, oni uwazaja, ze przecietny obywatel Europy Wschodniej i Srodkowej nie zasluguje na lepsza jakosc, gdyby taka jakosc rzucili tutaj na rynek, siedzieliby na tych produktach.
      Mam ja tutaj sklep sieci Edeka, dojrzalam tam kiedys salatke z patisona - produkt polski 1,79€ za sloiczek - nieduzo, a salatka jak znalazl w roznych awaryjnych sytuacjach, idealna pod rybke. Pewnego razu wstapilam do sklepu sieci Mix - takie tam produkty pochodzenia wschodniego, Rosja, Ukraina, Czechy, Serbia i wlasnie polskie. Ta sama salatka 1,29€ - na tej cenie przebicie niesamowite.
      • rena-ta49 Re: Niemiecka wredota ciag dalszy : 30.12.20, 13:27
        Interes Niemiec najwyższym celem UE...
        A nasi volksdeutsche robią co mogą, żeby Niemcom się tu udawało.
        Szkoda tylko że ciasne zdradzieckie mózgi oPOzycji starają się usilnie temu zaprzeczać , i robią co mogą by niemieccy chlebodawcy byli zadowoleni

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka