Dodaj do ulubionych

Ja piorkuje ...jest ich wiecej ...

23.04.21, 16:23
nooo, po prostu wspanialy kraj ....

Lekarz miał nazwać roczne dziecko "małym skur*****em z mutacją". Już poniósł konsekwencje

Beata Mańkowska

Do skandalicznej sytuacji miało dojść w słupskim szpitalu 14 marca. W placówce zjawiła się matka z rocznym dzieckiem. Gdy pielęgniarka weszła do gabinetu i zapytała lekarza, czy może wpuścić ich do poczekalni, ten miał odpowiedzieć: "wypierd... za szklane drzwi z tym małym skur...nem z mutacją…". Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Pacjenta. Szpital ma listownie przeprosić kobietę, a także zorganizować szkolenie dla pracowników, z zakresu praw pacjenta do godności.
Kobieta 14 marca przyjechała do szpitala w Słupsku ze swoim rocznym synem. Gdy pielęgniarka zapytała lekarza, czy mogą wejść do poczekalni, z gabinetu matka miała usłyszeć takie słowa:

"Wypierd... za szklane drzwi z tym małym skur...nem z mutacją… Ty myślisz, że szczepionka mnie uchroni? Takie małe skur…syny są najgorsze"

- czytamy w informacji na stronie RPP.

Sprawę nagłośnił "Głos Pomorza". Po publikacji Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Słupsku zawiesił lekarza. Zerwano również współpracę z firmą, przez którą medyk był zatrudniony. Interwencję podjął również Rzecznik Praw Pacjenta.


Po przeanalizowaniu sprawy, Rzecznik Praw Pacjenta stwierdził, że bezdyskusyjnie prawo pacjenta zostało naruszone, w dniu 19 kwietnia 2021 r. wydał stwierdzenie naruszenia prawa pacjenta do godności małoletniego Kevina przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku

- napisano w komunikacie RPP.

Jak dodano, na obecnym etapie Rzecznik Praw Pacjenta wnosi o pisemne przeprosiny dla matki chłopca i przeprowadzenie szkolenia podległego personelu z zakresu praw pacjenta do godności."

Tylko zawieszony ? Chyba ze za jaja ,dla pelnej satysfakcji.
Obserwuj wątek
      • m.maska Re: Ja piorkuje ...jest ich wiecej ... 23.04.21, 18:28
        m.maska napisała:

        > hmmm... zanmy slownictwo "medyczne" z forum - no sa tacy, niestety... wpuscili
        > holote na uniwersytety.
        >

        Jak twierdzi ich kolejna aktywistka Lumpart, oni takim jezykiem mowia w domu... na ich tle Kijowski to jednak byl Wersal.
      • m.maska Re: Ja piorkuje ...jest ich wiecej ... 24.04.21, 12:37
        a74-7 napisał:

        > to jest znamienne :" Ty myślisz, że szczepionka mnie uchroni? ....
        > Tchorz ,pomylil sie z powolaniem.

        Ale do tego nie jest potrzebna pandemia, albo sie jest chamem albo sie nim nie jest...a to, ze ma sie dyplom lekarski tego nie zmieni.
        Kilka lat temu kiedy jeszcze nikt nie slyszal o pandemii a koronawirusy z nazwy nie byly znane przecietnemu Kowalskiemu; bliska mi osoba bedac w Polsce rozchorowala sie, konieczna byla pomoc lekarska. Ubezpieczenie niemieckie, wiec nie tam jakies ze koszyk uslug ze NFZ - wiadomo, ze niemiecka kasa chorych pokryje koszty. Zaczelo sie od tego, ze pacjent wezwal karetke pogotowia i lekarz w klinice go opieprzpyl, ze karetka to nie taksowka. Potem kiedy zobaczyl wyniki i zorientowal sie co sie dzieje, potrafil przynajmniej przeprosic.
        W koncu ten sam lekarz wezwal karetke i kazal pacjenta przewiezc do szpitala i tam dopiero zaczela sie jazda. Sanitariusze, ktorzy go przywiezli zostali przez "panow doktorow" opier..... i kazali im sie zabierac, a pacjenta zostawic w poczekalni, na kilka dlugich godzin. W koncu zrobili mu badania, te same, ktore zostaly juz zrobione w klinice. Po kilku godzinach przyszla nocna zmiana i pojawil sie lekarz, ktory pochwalil sie nawet, ze praktykowal w Niemczech - powiedzial pacjentowi, ze konieczna jest hospitalizacja, porozumial sie z ordynatorem a ten nie wyrazil zgody, wiec lekarz powiadomil pacjenta, zeby dowiadywal sie za trzy tygodnie czy jest wolne miejsce i odeslal go o 2 w nocy do domu, czyli z rogatek Wroclawia na... ulice.
        Poniewaz jak sie okazalo w prywatnej klinice wroclawskiej leczenie tez nie bylo mozliwe, pacjent wrocil do Niemiec a jego lekarz domowy tego samego dnia widzac wyniki z Polski skierowal go NATYCHMIAST do szpitala - w Niemczech lekarze widzac te wyniki tylko pokrecili glowami i jeszcze dopytali, czy rzeczywiscie z tymi wynikami pacjenta wyslano na ulice?
        Tu juz nawet nie chodzi o zwykly ludzki odruch wspolczucia, ze bole, ze niebezpieczenstwo zatrucia organizmu, ale tez instynkt samozachowawczy, ze w razie czego grozil by im proces sadowy, za nieudzielenie pomocy - w d.... to maja tacy pseudomedycy. Zeby chociaz ten konowal, ktory szczycil sie tym, ze praktykowal w Niemczech raczyl pacjentowi powiedziec: wie pan co, my tutaj mamy to gdzies, nie bedziemy sie panem zajmowac, pakuj sie pan i wracaj do Niemiec, ale nie - kazali mu sie dowiadywac za trzy tygodnie.
        Lekarza w Niemczech stwierdzili, ze bardzo watpliwe byloby, zeby te trzy tygodnie przezyl, bo interewncja byla konieczna natychmiast.


        http://www.bilder-hochladen.net/files/itqm-ly-288c.gif
        www.youtube.com/watch?v=wccL2xJ78sU

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka