Dodaj do ulubionych

Ahoj przygodo...

11.05.22, 21:09
Dwa lata czekałyśmy i tak rozpoczęłyśmy naszą wycieczkę...

https://abload.de/img/280057882_3198100801313kt7.jpg

https://abload.de/img/280108565_74368670033r8koc.jpg

https://abload.de/img/280120562_25086538426qujsw.jpg
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Ahoj przygodo... 22.05.22, 21:10
      Dzisiaj zakończyłyśmy naszą wycieczkę i to co nas spotkało nadaje się raczej na wątek o tzw. wspaniałości Niemiec...
      Zresztą podobnie ta wycieczka się zaczęła, co AL lepiej opisze, bo ona to przeżyła jadąc do Mannheim, ale już początek jej podróży powrotnej przeżyłyśmy wszystkie trzy...
      Myślę, że najlepiej zilustruje tzw. deutsche Ordnung fotografia, z faktami się nie dyskutuje i to z faktami, które świadczą o tym jak Niemcy schodzą na psy i jakie to dziadostwo.

      Potrzebne tłumaczenie? proszę bardzo... pociąg miał wg informacji opóźnienie 80 minut, w rezultacie odjechał 90 minut później, dla niemieckich fanów pomoc - 1,5 godziny i nie tylko ten jeden ale praktycznie wszystkie, niektóre wypadły z rozkładu jazdy albo jadące do Monachium kończyły trasę w Stuttgarcie a ty durny niemiaszku rób sobie co chcesz, bilet żeśmy sprzedali i nam kasa się zgadza - nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?

      https://abload.de/img/dsc_0438r3j0a.jpg

      https://abload.de/img/dsc_0438-001kqjxh.jpg
      • al-szamanka Re: Ahoj przygodo... 23.05.22, 09:05
        m.maska napisała:

        > Dzisiaj zakończyłyśmy naszą wycieczkę i to co nas spotkało nadaje się raczej na
        > wątek o tzw. wspaniałości Niemiec...
        > Zresztą podobnie ta wycieczka się zaczęła, co AL lepiej opisze, bo ona to przeż
        > yła jadąc do Mannheim, ale już początek jej podróży powrotnej przeżyłyśmy wszys
        > tkie trzy...
        > Myślę, że najlepiej zilustruje tzw. deutsche Ordnung fotografia, z faktami się
        > nie dyskutuje i to z faktami, które świadczą o tym jak Niemcy schodzą na psy i
        > jakie to dziadostwo.
        >
        > Potrzebne tłumaczenie? proszę bardzo... pociąg miał wg informacji opóźnienie 80
        > minut, w rezultacie odjechał 90 minut później, dla niemieckich fanów pomoc - 1
        > ,5 godziny i nie tylko ten jeden ale praktycznie wszystkie, niektóre wypadły z
        > rozkładu jazdy albo jadące do Monachium kończyły trasę w Stuttgarcie a ty durny
        > niemiaszku rób sobie co chcesz, bilet żeśmy sprzedali i nam kasa się zgadza -
        > nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?
        >
        > https://abload.de/img/dsc_0438r3j0a.jpg
        >
        > https://abload.de/img/dsc_0438-001kqjxh.jpg
        >

        I to jeszcze nie wszystko. Na koniec spoznienie wynosilo 1 godz. i 59min... dokladnie 59! Na pewno bylo wiecej, bo spoznilam sie na nastepny pociag i znowu godzina czekania. No ale od pelnych dwoch godzin musieliby mi zwrocic koszty podrozy, wiec oglosili minute mniej. W szczerym polu stalismy 15 min. drzwi pozamykane, a ci mowia, ze wlasnie po odbytych cwiczeniach pomyslnie zakonczyli przeladunek pasazerow... no kurcze jak kiedys wiezniow w bydlecych wagonach. A chwile potem oglosili, ze bar zamkniety, bo nie maja nic do jedzenia i picia... i to w pospiesznym pociagu dalekobieznym. Z rozmow innych pasazerow wywnioskowalam, ze to dzieje sie na terenie calych Niemiec juz od paru tygodni: pociagi sa odwolywane bez podania powodow zaledwie pare minut przed startem, co rusz jakis jest uszkodzony, albo nie dociera do celu, chaos straszny, ludzie tratuja sie przy wejsciach do wagonow, stoja w przejsciach miedzy siedzeniami (co sama widzialam) - przypomnialy mi sie czasy PRLu, jeszcze tylko wciskania sie przez okna brakuje
        • m.maska Re: Ahoj przygodo... 23.05.22, 12:28
          Przeciez nikt wielbiacy Niemcy w to nie uwierzy, nie uwierzy tez w to co przezylysmy juz pierwszego dnia w Mannheim, zwlaszcza jesli nie jezdzi pociagami.
          AL sygnalizowala nam telefonicznie, ze pociagu na ktory miala polaczenie ze Stuttgartu nie zlapala, bo... ten ktorym jechala stanal w szczerym polu i stal, przy czym bezczelnie poinformowano pasazerow, ze pociag jadacy ze Stuttgartu do Hamburga przez Mannheim nie bedzie czekal - ot taki drobiazg, musialby zaczekac kilka minut, bo kiedy dobiegla do peronu jeszcze stal, tyle, ze drzwi juz nie otwieral. Wspaniale Niemcy... ciag dalszy naszych wrazen z pierwszego dnia. Bliziutko od dworca mialysmy do "nationaltheater" - wow pokazywalo na 1300 wolnych miejsc na parkingu podziemnym - nie bedzie przynajmniej problemu z parkowaniem - akurat, miejsc bylo tyle, bo wjazd do parkingu byl zamkniety, chociaz ktos zapomnial o tym by to oznakowac w jakikolwiek sposob, podjezdzalo sie do wjazdu na domniemany parking i trzeba bylo sie jakos wycofac. Spektakl Shen Yun rozpoczynal sie o godzinie 14, w srode - czyli w samym srodku miasta, nie wiadomo bylo gdzie parkowac, trzeba bylo objezdzac, zawracac podczas gdy normalny ruch w miescie sie odbywal. Sam teatr tez dosyc obskurny, krzesla, bo nawet nie fotele jak w podrzednych kinach PRL-u, parkiet na estradzie tez jakby wyjety z czasow PRL-u, no ale moze gdyby nie byl popekany, to artysci mieliby zbyt gladko, Sam spektakl super, no ale to juz nie dzieki Niemcom.
          • al-szamanka Re: Ahoj przygodo... 23.05.22, 20:45
            m.maska napisała:

            > Przeciez nikt wielbiacy Niemcy w to nie uwierzy, nie uwierzy tez w to co przezy
            > lysmy juz pierwszego dnia w Mannheim, zwlaszcza jesli nie jezdzi pociagami.
            > AL sygnalizowala nam telefonicznie, ze pociagu na ktory miala polaczenie ze Stu
            > ttgartu nie zlapala, bo... ten ktorym jechala stanal w szczerym polu i stal, pr
            > zy czym bezczelnie poinformowano pasazerow, ze pociag jadacy ze Stuttgartu do H
            > amburga przez Mannheim nie bedzie czekal - ot taki drobiazg, musialby zaczekac
            > kilka minut, bo kiedy dobiegla do peronu jeszcze stal, tyle, ze drzwi juz nie o
            > twieral. Wspaniale Niemcy... ciag dalszy naszych wrazen z pierwszego dnia. Bliz
            > iutko od dworca mialysmy do "nationaltheater" - wow pokazywalo na 1300 wolnych
            > miejsc na parkingu podziemnym - nie bedzie przynajmniej problemu z parkowaniem
            > - akurat, miejsc bylo tyle, bo wjazd do parkingu byl zamkniety

            >
            Zamniety???!!!
            Byl wrecz zabity dechami i to wyraznie od dluzszego juz czasu.
            A dzisiaj kolega z pracy chcial jechac pociagiem do Monachium, ale sprawe przemyslal i jednak wsiadl w samochod, bo po mojej relacji z podrozy spojrzal w net i dowiedzial sie, ze juz 3 pociagi odwolano.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka