niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 15.11.12, 07:34 Hej Gratuluje! Za to u mnie -0,1 :-(. Chyba dychy nie będzie . Odpowiedz Link
juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg 15.11.12, 11:39 Kto to wie? Póki dieta trwa, wszystko może się zdarzyć i życzę Ci tej dychy ;-) Odpowiedz Link
rosemelia Re: Moja przygoda z hcg 15.11.12, 08:02 Dzień jabłkowy zawsze daje efekt:) 24 dzień –0,6(9,1) 23 dzień-0,0(8,5) dzień jabłkowy 22 dzień -0,2(8,5) 21 dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG 20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy 19 dzień -0,2( 7,5) 18 dzień -0,6(7,2) : )) 17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu 16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę 15 dzień-0,30(6.70) 14 dzień -0,7 (6.40) : )) 13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG 12 dzień-0,0 (5.1): ( 11 dzień 0.3 (5,1) 10 dzień -1.00kg (4.8 ) 9dzien +0.2 ( 3.8) : ( 8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG 7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam 6 dzień -0.6 (3.3) 5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg 4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 15.11.12, 12:25 U mnie dzień jabłkowy nic nie zdziałał . Dieta to naprawdę bardzo indywidualna sprawa. Ale Tobie gratuluje oczywiście :-P:-P:-P Odpowiedz Link
rosemelia Re: Moja przygoda z hcg 15.11.12, 13:01 Aż mi głupio:(, bo ja naprawdę wiem ile Nas wszystkie wysiłku i samozaparcia kosztuje. Z jednej strony oczywiście się ciesze, ale i trochę martwię, czy aby to nie wróciło, ale wierze w głęboko w ten reset podwzgórza.... Ja zawsze jak jestem na nowej diecie to zlatuje szybko, a później wraca, i wierz mi nie koniecznie z przejadania. Tak było z Dukanem, pierwszy raz schudłam 18 kg ale musiałam przerwać.. Jak podeszłam drugi raz waga ani drgnęła i to na protalu przez 3 tygodnie a może i cztery... Może nie będę pisała aby Was nie drażnić:( Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 15.11.12, 15:20 Coś jakbyś o mnie pisała. Dokładnie tak miałam tylko że i na Dukanie wolno mi szło. Pomimo stosowania się do zasad waga mi zaczęła wracać a drugie podejście okazało się stratą czasu. Przez wakacje jeździłam po 40 km na rowerze i waga nawet nie drgnęła. Więc to że ta dieta nas przeprogramuje to moje marzenie. Odpowiedz Link
kaludyna Re: Moja przygoda z hcg 15.11.12, 15:45 ja Dukana probowalam ale nie dalam rady, wolalam inne low carb, gdzie sie je bialko ale i tluszcze tez. Ale tez nie chudlam tak super. Rosemelia ale czemu Ci glupio, no co Ty, super, ze Ci tak spada, ciesz sie! Kazdy z nas ma swoje indywidualne tempo i chocby nie wiem co robil to nie bedzie inne, trzeba sie z tym pogodzic, wtedy jeste latwiej :) Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 15.11.12, 15:57 Kaludynko a Ty już po utrwalaniu ? Został Ci ten kilogram? Odpowiedz Link
kaludyna Re: Moja przygoda z hcg 15.11.12, 16:04 tak, zostal, nawet poltora, ale pogodzilam sie z tym. W wymiarach roznicy nie ma. Odpowiedz Link
juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg 16.11.12, 07:53 Witajcie, 12 dzień -0,3 [-2,9] 11 dzień -0,4 [-2,6] 10 dzień -0,1 [-2,2] 9 dzień -0,1 [-2,1] 8 dzień -0,4 [-2,0] 7 dzień -0 [-1,6] 6 dzień -0,4 [-1,6] 5 dzień -1,4 [-1,2] 4 dzień -0,8 [+0,2] 3 dzień +1,0 [łącznie +1,0] pierwszy 500 2 dzień bez zmian 1 dzień bez zmian Czyli coś tam schodzi :-) Ostatecznie, jakby spojrzeć na to z boku, to 3 kilo w 12 dni, to jest niezły wynik, nie ma co myśleć, że to mało. To mało na hcg, ale ogólnie jest ok. Poza tym moja waga dziś mi pierwszy raz pokazała poziom tłuszczu poniżej 30%, jeszcze trochę do górnej granicy normy, ale zawsze to coś :-) W obwodach na razie nie czuję większej różnicy, ale to przyjdzie w tym nadchodzącym tygodniu (bo tak mi wynika z analiz innych osób na hcg) Ogólnie kierunek jest dobry. Powodzenia i bogatego w spadki dnia:-) (oczywiście tylko waga ma spadać, poziom zadowolenia ma wzrastać :-)) Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 16.11.12, 08:13 A u mnie ZERO !!!!!! :'(:'(:'(:'(:'( . Wczoraj -0,1 czyli końcówka taka sama jak i środek. Ale tak samo jak Anita patrząc z boku to nie jest źle. Odpowiedz Link
kaludyna Re: Moja przygoda z hcg 16.11.12, 13:50 Niebieska, Kochanie, no bardzo szkoda i przykro mi, ze jednak nie leci wiecej... ale ciesz sie tym co masz, przeciez tez niemalo Ci juz spadlo i na pweno po ubraniach juz wszedzie czuc luz :* :* Odpowiedz Link
rosemelia Re: Moja przygoda z hcg 16.11.12, 09:49 25 dzień -0,0(9,1) : ((( 24 dzień –0,6(9,1) 23 dzień-0,0(8,5) dzień jabłkowy 22 dzień -0,2(8,5) 21 dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG 20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy 19 dzień -0,2( 7,5) 18 dzień -0,6(7,2) : )) 17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu 16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę 15 dzień-0,30(6.70) 14 dzień -0,7 (6.40) : )) 13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG 12 dzień-0,0 (5.1): ( 11 dzień 0.3 (5,1) 10 dzień -1.00kg (4.8 ) 9dzien +0.2 ( 3.8) : ( 8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG 7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam 6 dzień -0.6 (3.3) 5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg 4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej Odpowiedz Link
anaanda Re: Moja przygoda z hcg 16.11.12, 13:22 Proszę Cię, rosemelia, skąd taki smutek. Schudłaś 9 kilo. To naprawdę powód do dumy, a nie smutku. W styczniu spotkamy się na kolejnej turze. I spadnie kolejne 9. Ja schudłam tylko 6 i jestem bardzo zadowolona. Wprawdzie będę jeszcze potrzebowała kilku podejść, ale sądzę, że 23 to dla mnie idealny protokół. Teraz kiedy już wiem, że się da po prostu będę cierpliwa. Gratuluję spadków i trzymam kciuki :) Odpowiedz Link
rosemelia Re: Moja przygoda z hcg 16.11.12, 17:25 no cóz, kazde zero powduje ze japka smutnieje;).. Oczywiscie na chwile. Ja mam jeszcze czas , przeprowadzam kuracje 40 dniowa.. wiec napewno jeszcze poleci... . w Syczniu oczywiscie jestem z wami:) Odpowiedz Link
juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg 17.11.12, 08:21 Tak, tak... mi też było smutno, jak mi schodziło po 0,1 Ale teraz się dziewczyny rozkręcam ;-) 13 dzień -0,4 [-3,3] 12 dzień -0,3 [-2,9] 11 dzień -0,4 [-2,6] 10 dzień -0,1 [-2,2] 9 dzień -0,1 [-2,1] 8 dzień -0,4 [-2,0] 7 dzień -0 [-1,6] 6 dzień -0,4 [-1,6] 5 dzień -1,4 [-1,2] 4 dzień -0,8 [+0,2] 3 dzień +1,0 [łącznie +1,0] pierwszy 500 2 dzień bez zmian 1 dzień bez zmian Szeroko idę!!! ;-) Żarty żartami, ale zwróćcie uwagę jak działa psychika. Jak są spadki 0,3-0,7 to jest ok i uważamy to za standard. Jak stanie na kilka dni, smutniejemy, frustrujemy się i chodzimy wkurzone. Ledwo ruszy, tak powiedzmy o 0,2 -0,3 - jesteśmy zadowolone. Dobre są te przestoje, potrafimy cieszyć się czymś, co uznawałyśmy za standard. A jeszcze większy dystans złapiemy, gdy zdamy sobie sprawę, że stracenie od 6 do 10, czy więcej kilo w tak krótkim czasie, to naprawdę jest bardzo dużo. Gratulujmy sobie, bo to naprawdę coś :-) Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 16.11.12, 15:54 Ciężki dzień w pracy miałam . 0,7 Jacka - by mi się przydało Odpowiedz Link
rosemelia Re: Moja przygoda z hcg 16.11.12, 17:27 Niebieska.. pije z Tobą wirtualnie;) Pomyśl muszą być i te gorsze dni, aby docenić te dobre;) Odpowiedz Link
juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg 16.11.12, 19:34 A ja z Wami ;-) Ja to bym się wina napiła, dziś też miałam ciężki dzień... No ale wino to dopiero na tuż przed świętami będę mogła Odpowiedz Link
kaludyna Re: Moja przygoda z hcg 16.11.12, 20:32 Ja tez juz tego wina sie doczekac nie moglam, więc teraz sie nim racze z wielka przyjemnoscia, mała lampke prawie co wieczór :) Odpowiedz Link
hejkins Re: Moja przygoda z hcg 17.11.12, 10:58 jak dziewczyny dzisiaj ?? ja mam na minusie 0,2 kg, czyli niewiele.... nie ma mojego wczorajszego postu.... Odpowiedz Link
juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg 17.11.12, 13:47 Hej Hejkins, Twój post jest, tylko wyżej, ja Ci na niego odpisywałam Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 17.11.12, 11:26 Jak napiszesz posta i środek klikniesz wyślij to poczekaj moment i sprawdź czy się wysłał. Czasem jak kilka osób równocześnie wysyła to tak się zdarza. Kaludynko nu nu ślinotoku przez Ciebie dostałam chociaż wino to ja bardzo rzadko piję . Boli mnie głowa po winie ewentualnie wytrawne . U mnie -0,3. Jutro ostatni dzień Hcg a dziś urodziny przyjaciółki. Znamy się od nocnika ;-). Zrobiłam jej bombę kurosawy. Cały wieczór i ranek zszedł mi na tej robocie ale jestem zadowolona. Miłego dnia i trzymajcie kciuki żebym u niej nie poległa :-P:-P:-P:-P:-P Odpowiedz Link
rosemelia Re: Moja przygoda z hcg 17.11.12, 12:45 Witam , cóż jak widać... Pozdrowionka 26 dzień+0,2(8,9) dzień jabłkowy 25dzień -0,0(9,1) : ((( 24 dzień –0,6(9,1) 23 dzień-0,0(8,5) dzień jablkowy 22 dzień -0,2(8,5) 21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG 20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy 19 dzień -0,2( 7,5) 18 dzień -0,6(7,2) : )) 17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu 16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę 15 dzień-0,30(6.70) 14 dzień -0,7 (6.40) : )) 13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG 12 dzień-0,0 (5.1): ( 11 dzień 0.3 (5,1) 10 dzień -1.00kg (4.8 ) 9dzien +0.2 ( 3.8) : ( 8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG 7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam 6 dzień -0.6 (3.3) 5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg 4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej Odpowiedz Link
juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg 17.11.12, 13:53 Hej Rosemelka, jak Ci już napisałam wyżej, bywają dni bez spadków, ale przed Tobą jeszcze chyba ok 2 tygodni, tak? To jeszcze spoko zleci... Ja przez ostatnie 3 dni ładnie się rozkręciłam i mam nadzieję takie spadki utrzymywać, a jak będzie, czas pokaże. Niebieska, trzymaj się na imprezie! Pomyśl, że jesteś na finiszu i szkoda byłoby tego czasu oraz tej włożonej pracy dla chwili przyjemności;-) Ja sobie kupiłam 2 butelki Beaujolais Nouveau, ale można je otworzyć do lutego, więc święto wina przesunie mi się o miesiąć :-) Odpowiedz Link
kaludyna Re: Moja przygoda z hcg 17.11.12, 14:25 Rosemelia, nie przejmuj sie i tak idzie Ci swietnie! Niebieska, jak wino to tylko wytrawne, ja lubię białe :) Miłego weekendu wszystkim! Odpowiedz Link
rosemelia Re: Moja przygoda z hcg 17.11.12, 15:08 wiem , wiem, łudziłam się ze będzie cały czas tak szlo;P Zostało mi 13 dni, na pewno jeszcze coś poleci, zobaczymy jak tym razem zadziała dzień jabłkowy;) Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 09:15 No to tak: dziś -0,2. Wczoraj umoczyłam dziób w winie i zjadłam kawałek kurczaka z piekarnika więc jak na takie odstępstwa to waga kulturalnie się zachowała. Ogólnie -9,2 i dwa dni 500 kal . Zobaczymy jak mi pójdzie utrwalanie. Oby nic nie wróciło. Odpowiedz Link
rosemelia Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 09:48 Poszło świetnie, umoczenie bez przesady tyle co polizanie;) Kurczak z piersi nawet z piekarnika nie przesiąknie tłuszczem. I tak byłaś dzielna;). Czyli zaczynasz utrwalanie... Ja się go troszkę obawiam. Mało w książce piszą na ten temat tylko ogólnie. Może nasza Kochana Kaludyna, Nasz nie oceniona skabrnica wiedzy poda nam więcej przykładów. I tak jej wypowiedzi w tym względzie sobie skopiowałam.. Ja mam protokół 40 dniowy , ale będę robić dopóki mi starczy kropelek.. pozdrawiam Odpowiedz Link
rosemelia Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 10:22 Dzień jabłkowy u mnie zawsze działa:) 27 dzień-0,7(9,4) dzień bez HCG 26 dzień+0,2(8,9)dzień Jabłkowy 25 dzień -0,0(9,1) : ((( 24 dzień –0,6(9,1) 23 dzień-0,0(8,5) dzień jablkowy 22 dzień -0,2(8,5) 21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG 20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy 19 dzień -0,2( 7,5) 18 dzień -0,6(7,2) : )) 17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu 16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę 15 dzień-0,30(6.70) 14 dzień -0,7 (6.40) : )) 13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG 12 dzień-0,0 (5.1): ( 11 dzień 0.3 (5,1) 10 dzień -1.00kg (4.8 ) 9dzien +0.2 ( 3.8) : ( 8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG 7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam 6 dzień -0.6 (3.3) 5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg 4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 10:55 No i popatrz Rosemelko Ty po 27 dniach masz więcej na minusie niż ja po 40. Więc proszę mi tu nie biadolić bo pięknie Ci idzie. Na Kaludynę ja również liczę że dalej będzie służyła radą i jakoś damy radę się utrwalić aby w styczniu ponownie ruszyć do boju. Myślę że ten drugi raz jest o tyle łatwiejszy bo wiemy z czym to się je ;-) :-P Odpowiedz Link
juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 11:49 Hej dziewczyny :-) Pięknie Wam schodzi, Rosemelka wymiata i postawiła wysoko poprzeczkę , hahaha Niebieska 2 na 500 bez Hcg + utrwalenie mogą Ci pomóc dojść do tej dychy. Większość pisze, że na utrwaleniu jeszcze ciut schodzi... A u mnie tak: 14 dzień -0,2 [-3,5] 13 dzień -0,4 [-3,3] 12 dzień -0,3 [-2,9] 11 dzień -0,4 [-2,6] 10 dzień -0,1 [-2,2] 9 dzień -0,1 [-2,1] 8 dzień -0,4 [-2,0] 7 dzień -0 [-1,6] 6 dzień -0,4 [-1,6] 5 dzień -1,4 [-1,2] 4 dzień -0,8 [+0,2] 3 dzień +1,0 [łącznie +1,0] pierwszy 500 2 dzień bez zmian 1 dzień bez zmian Słuchajcie, nie poznikajcie z tego forum po utrwaleniu, piszcie stale o efektach, to bardzo pomaga innym. Szczególne podziękowania dla Kaludyny... Ana pisz, jak u Ciebie ... Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 12:08 Mowy nie ma o znikaniu . Wszak to forum to takie nasze wspólne dziecko. Okres niemowlęcy mamy za ale do dojrzałości ooooo ....... Ojciec założyciel jak to facet zrobił co swoje i tyle go widzieli ;-). Ale mimo że go nie ma ziarenko zostało i za to Wielkie Dzięki Ojcze Założycielu . No i milion buziaków dla Kaludynę ja:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-* Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 12:10 Mowy nie ma o znikaniu . Wszak to forum to takie nasze wspólne dziecko. Okres niemowlęcy mamy za ale do dojrzałości ooooo ....... Ojciec założyciel jak to facet zrobił co swoje i tyle go widzieli ;-). Ale mimo że go nie ma ziarenko zostało i za to Wielkie Dzięki Ojcze Założycielu . No i milion buziaków dla Kaludyny :-*:-*:-*:-*:-*:-*:-*:-* Odpowiedz Link
rosemelia Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 12:31 Witajcie dziewczyny, przy okazji dzięki za uhonorowanie moich skromnych sukcesów:)))))). Mnie oczywiście daje zaparcie aby dalej to ciągnąc. Jestem bardzo zdeterminowana. Czekaj mnie dalsze etapy z tego co wyliczyłam to nawet może pięć.... Jeśli tak dalej będzie szło, to może nawet 4 wystarczy... Ja tak jak wcześniej pisałam liczę jak cholera na ten reset... Kaludyno Wielka Siostro Naszego, wsparcia., napisz co jadasz w tych czasach utrwalania Ściskam wszystkie babeczki i życzę aby wszystkich aby tłuszczyk spalał sie rewelacyjnie i trwale:) Mój przepis na zupkę którą bardzo lubię ok 2-cm, świeżego imbiru 2 łodygi selera naciowego 1-2 lub więcej do 1 łyżeczki curry sol , pieprz 100 g filetu z piersi kurczaka Gotuje wodę około litra sole wrzucam curry gotuje chwilkę, wrzucam pokrojony imbir w paseczki i na cienkie plasterki łodygę selera( ja mam taka szatkownice trwa to błyskawicznie) Chwile pogotuje wrzucam kurczaka pokrojonego w tak cieniutkie paseczki jak makaron. Dosłownie tyle gotuje aby sie mięsko ścięło. dorzucam świeżo pokrojona nać pietruszki ( sporo). SMACZNEGO:) Działa sycąco i bardzo rozgrzewająco.. Odpowiedz Link
koberka75 Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 13:41 No u mnie w książce jest napisane , że 3 dni bez hcg na diecie 500kal, strona 55. Zupkę wypróbuję napewno. Odpowiedz Link
hejkins Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 14:58 Witajcie u mnie dzisiaj -0,3 czyli w sumie -3,1 kg. (16 dzień) No ale dzisiaj mam mały grzech, byłam z córką na urodzinach jej koleżanki i musiałam chociaż spróbować od solenizantki gryzka mufinka :(, zobaczymy czym to jutro zaowocuje :( Na obiad dzisiaj miałam wołowinę mieloną, duszoną w przecierze pomidorowym z ziołami, taka zupka, bardzo dobre to - polecam. W sumie spadek wagi u mnie w porównaniu do was jest niewielki. Odpowiedz Link
juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 16:33 Ja mam podobny spadek wagi ;-) Już wiem, że pociągnę na kropelkach aż się skończą, czyli co najmniej do początku grudnia. Zupkę wypróbuję i mieloną wołowinę w pomidorach też, bo ja to się bardzo monotonnie żywię. Niebieska, ja też w glowie już sobie poukładałam, że są 2 dni a nie 3. Strasznie mnie to rozwala psychicznie ;-) Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 18.11.12, 15:24 Masz rację 3 dni na koniec. To z przodu są 2 . A Ja już sobie życie ułożyłam po te 2 dni ;-). Odpowiedz Link
juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg 19.11.12, 08:06 Hej dziewczyny, Dziś w nocy mi zeszło sporo jak na moje spadki. Ale to musiała być woda, bo często byłam w toalecie. I tak to wygląda na 15 dzień: 15 dzień -0,6 [-4,1] 14 dzień -0,2 [-3,5] 13 dzień -0,4 [-3,3] 12 dzień -0,3 [-2,9] 11 dzień -0,4 [-2,6] 10 dzień -0,1 [-2,2] 9 dzień -0,1 [-2,1] 8 dzień -0,4 [-2,0] 7 dzień -0 [-1,6] 6 dzień -0,4 [-1,6] 5 dzień -1,4 [-1,2] 4 dzień -0,8 [+0,2] 3 dzień +1,0 [łącznie +1,0] pierwszy 500 2 dzień bez zmian 1 dzień bez zmian Oraz jestem węższa w talii o 4 centymetry (to niewiele, ale wystarczy jeszcze 2 razy tyle, a to już będzie zauważalne ;-)) Jak tam u Was spadki? Hejkins, Koberka? Rosemelia znów nas zagoni w kąt i napisze - 20 kilo ;-) Niebieska, jak bez hcg, nadal brak uczucia głodu? Anaanda - co u Ciebie, jak stabilizacja? Pytanie do Kaludynki, czy w okresie po stabilizacji nie ma już absolutnie żadnych ograniczeń? Nie pytam o "wielkie obżarstwo", ale czy w święta można pokosztować wszystkiego? wypieki też? Odpowiedz Link
koberka75 Re: Moja przygoda z hcg 19.11.12, 10:53 U mnie dzisiaj +0,2 ale wiem dlaczego:) kawaleczek łososia z thermomixu spróbowalam :) no i dzbanek soku z pietruszki i cytryny wypilam:) Dzisiaj 1 dzień bez kropelek ale nie czuję róznicy póki co:) Odpowiedz Link
niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg 19.11.12, 13:24 Dziewczynki rozpoczęłam II wątek :-* . Odpowiedz Link