Dodaj do ulubionych

Moja przygoda z hcg II

19.11.12, 07:38
Dziewczynki postanowiłam rozpocząć II część. Pierwszy wątek trochę długi się zrobił :-). Dziś pierwszy z trzech dni bez hcg na 500 kal. Na wadze żadnych ruchów. Miłego ranka, dnia, tygodnia ..... :-*:-*
Obserwuj wątek
    • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 07:43
      Dis mi smutno , autentycznie dostaje doła...

      28 dzień +0,80( 8,8)
      27 dzień-0,7(9,4) dzień bez HCG
      26 dzień+0,2(8,9)dzień Jabłkowy
      25dzień -0,0(9,1) : (((
      24 dzień –0,6(9,1)
      23 dzień-0,0(8,5) dzień jablkowy
      22 dzień -0,2(8,5)
      21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG
      20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy
      19 dzień -0,2( 7,5)
      18 dzień -0,6(7,2) : ))
      17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu
      16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę
      15 dzień-0,30(6.70)
      14 dzień -0,7 (6.40) : ))
      13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG
      12 dzień-0,0 (5.1): (
      11 dzień 0.3 (5,1)
      10 dzień -1.00kg (4.8 )
      9dzien +0.2 ( 3.8) : (
      8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG
      7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam
      6 dzień -0.6 (3.3)
      5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg
      4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej

      • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 08:45
        Rosemelko Ty odpuść sobie. Bardzo szybko waga Ci spada i organizm się broni. Daj sobie czas! Nie rób dni jabłkowych. U mnie prawie 9 dni waga podskakiwała o 0,6 i spadała i tak w kółko. Kaludyna też pisała o zastojach które po prostu trzeba przeczekać.
        • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 08:54
          wiem wiem, rozsadek wskazuje odpuścić i tak zamierzałam , dziś już normalnie wg zasad jeść... mam świadomość ze zbyt ostre podejście tez nie ma sensu. Rozważałam tylko opcje aby skończyć ta turę.. wcześniej... aby się nie potrzebnie frustrować w czasie świąt, bo przy dłuższej 40 dniowej kuracji niestety okres stabilizacji zahaczył by o święta..... a w styczniu dalej.. Wstałam z bóle w sumie bez powodu.. Może po prostu dlatego ze mam po weekendzie wolne , A jak wolne to dla pracusiów zawsze sie coś dzieje;)...
    • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 08:41
      Dzis dostałam dola, wstalam z bolem glowy, glodna, i zupelnie nie w sosie do tego zamiast minus albo chociaz zero plus.. ech...normalna chandra...

      28 dzień +0,80(8,8)
      27dzień-0,7(9,4) dzień bez HCG
      26 dzień+0,2(8,9)dzień Jabłkowy
      25dzień -0,0(9,1) : (((
      24 dzień –0,6(9,1)
      23 dzień-0,0(8,5) dzień jablkowy
      22 dzień -0,2(8,5)
      21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG
      20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy
      19 dzień -0,2( 7,5)
      18 dzień -0,6(7,2) : ))
      17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu
      16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę
      15 dzień-0,30(6.70)
      14 dzień -0,7 (6.40) : ))
      13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG
      12 dzień-0,0 (5.1): (
      11 dzień 0.3 (5,1)
      10 dzień -1.00kg (4.8 )
      9dzien +0.2 ( 3.8) : (
      8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG
      7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam
      6 dzień -0.6 (3.3)
      5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg
      4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej

    • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 17:14
      Witam sie Dziewczyny! alescie tu duzo napisaly przez weekend, wlasnie naganiam zaleglosci i odpowiadam na pytania w miare moich mozliwosci :)

      Ale najpierw gratulacje dla Niebieskiej ukonczonej rundy!! :D 9,2 to jest dobry wynik, naprawde :) i teraz powodzenia na utrwalaniu! to jest bardzo ekscytujacy moment, te pierwsze dni po diecie, choc nerwowy to okres tez. Pierwsze dni to przede wszystkim bialko i tluszcze, zwlaszcza tych nie mozna sobie zalowac. I warzywka w kazdej postaci, duszone na patelni, z maselkiem, mniam :)
      Nie wprowadzac za duzo nowinek na poczatku, stopniowo nabial i orzechy wszelakie i z owocami na pewno trzeba uwazac na poczatku. Gdy sie wprowadza nowe produkty tak ostroznie (jeden co 2 dni) a waga gwaltownie podskoczy to wtedy oznacza, ze dany produkt wywolal w organizmie stan zapalny i wiadomo z czego zrezygnowac na razie, odczekac az stan zapalny sie uspokoi, a waga spadnie i wprowadzac tymczasem inne rzeczy. Tak wiec to jest dobry okres na rozpoznanie co nam sluzy, a co nie, tak swoja droga, bo mozemy cale zycie jesc np. jogurty nie wiedzac o tym, ze nasz organizm ich nie lubi, teraz to wszystko wyjdzie.

      Rosemelia pytala co ja jem w fazie utrwalania, ja jem wszystko co tylko dusza zapragnie, no prawie ;) podstawa, by nie bylo w tym maki ani cukru, a tak to wszystko co chcesz, tylko oczywiscie nie przejadajac sie. Ja przede wszystkim moge jesc wieczorami bo waga mi rosnie natychmiast. Na cieplo z obiadowych dan to lubie wtedy np. leczo, bigos, chili con carne (tylko bez fasoli), zupa pomidorowa, rosol z rozbeltanym jajkiem. Sniadania to glownie sa jajka w kazdej postaci, boczek, ja kocham awocado wiec jem jedno dziennie, dodaje do salatek (takich zielonych z winegrettem, ja uwielbiam), albo w guacamole, albo czesto to nawet samo tak w plasterki, sol, pieprz, do tego pare plasterkow sera zoltego, szynki lub pasztet domowy (bez dodatku bulki), pomidorek czy inne warzywako i posilek gotowy :)

      Gdy chcemy zjesc niedzielny obiad z rodzina to w sumie wszelakie miesa juz dozwolone sa, kurczak czy indyka z piekarnika z chrupiaca skorka, kotlety mielone bez bulki, a nawet schabowe mozna zrobic fajne obtaczajac je zamiast w bulce to w startym na tarce serem twardym typu parmezan, duzo go nie potrzeba, smakuje wysmienicie, ja czesto rodzinie robie normalne kotlety, a sobie takie, nawet poza dieta, bo je lubie. Czasem jako panierke uzywam otreby ale tylko pszenne, tez fajne wychodza, bardzo chrupiace, ale to raczej nie w pierwszych 3 tygodniach utrwalania, jak juz to pod sam koniec tego okresu.

      Juanita: "czy w okresie po stabilizacji nie ma już absolutnie żadnych ograniczeń? Nie pytam o "wielkie obżarstwo", ale czy w święta można pokosztować wszystkiego? wypieki też? " wszystko zalezy od tego kiedy - przez pierwsze trzy tygodnie utrwalania - odradzam, za duze ryzyko, ale po tym czasie, gdy waga nam sie juz ustabilizowala i powoli wlaczamy wszystko, wtedy juz mozna posmakowac tego i owego :)

      Aha, jeszcze informacja, ktora ucieszy uzytkowniczki homeopatycznego hcg - ze wzgledu na duzo nizsze stezenie hcg w organizmie, pod koniec diety robi sie tylko 2 bez hcg/ 500 kal., nie 3 dni jak w przypadku gdy sie stosuje pregnyl.
      • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 18:07
        Kaludyna a pestki słonecznik, dynia można? A gotowe wędliny? - no konkretnie to mi chodzi o suchą kiełbasę i jeszcze ryby teraz to już chyba wszystkie można te tłuściejsze też?
        Rosemelia głowa mnie też do padła.
        • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 18:21
          Niebieska, mnie cały czas coś chodzi po głowie, Wzięłam aspirynę, i na szczęście ból się nie rozwinął . Ja podjęłam decyzje ze dziś kończę HCG, Czyli 28 dni do tego zrobię 3 dni diety bez HCG. Zdarzę przed świętami ustabilizować wagę... Może jeszcze ciut spadnie przez te trzy dni, Wiec kończę praktycznie Jak i TY;)
          Dzięki Kaludyna za cenne rady.
          Marze o porannej jajecznicy w piątek:)
          • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 18:41
            Tak sobie myślałam,żeby do Ciebie napisać właśnie o tym abyś przerwała. Tylko wiesz co Kaludyna mi kiedyś pisała ,żeby pociągnąć chociaż 30 dni bo łatwiej i lepiej się utrwala po takim czasie. To może jeszcze te 2 dni wytrzymaj. Utrwalanie skończymy kawałek przed świętami i od połowy stycznia od nowa Polska Ludowa ;-). Przynajmniej u mnie.
            • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 18:48
              Ja porostu jakoś nie dopatrzyłam ze 40 dni wymagają 7 tygodni utrwalania, myślałam ze trzy dlatego planowałam ze zdarzę... Myślę ze w styczniu już będzie łatwiej, Wiemy o co chodzi.. Mam nadziej ze mój organizm nie zbuntuje się i również zadziała ta dieta HCG. Jest tak cwany , ze często drugi raz blokuje taka samą dietę... Wierze ogromnie ze to jednak reset nastapiłi i będzie dalej kontynuacja. Dotąd wszystko się z książki sprawdza
    • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 22:17
      Rosemelia ja miałam również wątpliwości w związku z tą nieszczęsną tabelką bo nijak się ona do innych inf. z książki - m.in. do 6 tygodniowej przerwy między cyklami. Wg mnie jest tam jakiś błąd i tak samo uważa Klaudyna / konsultowałam z nią ten temat /. Ona sama szukała w swoich źródłach i na forum anglo i wszędzie jest mowa o 3 tygodniach. Tak samo w oryginale dr A.T.W. Simeonsa "Funty i cale" popatrz str. 183 rozdział "Plan normalnego cyklu terapii" - pisze tam o protokole max 40-sto dniowym i o 3 tygodniach stabilizacji. Nic o wydłużeniu tego okresu. I to ma sens jeśli mówimy o 6 tygodniach przerwy. Bo w innym przypadku sama stabilizacja byłaby dłuższa niż przerwa pomiędzy I i II kuracją.
      • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 19.11.12, 23:07
        Mnie to tez dziwiło. Poza tym , w przepisach tez widzę nie koniecznie dobre połączenia do niektórych bym miała uwagi, Dla mnie wykładnikiem jest książka Ale widać ze najistotniejsza jest cześć przede wszystkim autora całej kuracji. Fajnie ze możemy to pomiędzy sobą skonsultować:)
        • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 20.11.12, 01:14
          Dokładnie, najważniejsze co pisze dr. Simeons, tego sie należy trzymać, nie żadnych luznycj interpretacji.

          Tak wiec sa 3 tygodnie utrwalania (bez wzgledu na dlugosc cyklu). Po tym czasie kolejne 3 gdy juz włączamy powoooli i cukier i make i cala reszte i zaczynamy jeść normalnie (bez objaśnia rzecz jasna) i nadal sie bacznie obserwujemy.
          Rosemelia może pociagnij jeszcze te dwa dni jak dasz rade? Bo po cyklu 30-40 dniowym faktycznie waga sie znacznie lepiej utrwala, nie trzeba tak walczyć.

          Niebieska, tak pestki można, podciaga sie je pod grupe orzechow więc sprobuj ale jednoczesnie obserwując siebie. Ja sie zajadalam na obydwu fazach pestkami słonecznika - białko i tłuszcz maja jak należy i sa zdrowe :)

    • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 20.11.12, 07:57
      Oczywiście ,ze pociągnę dalej, dopóki mi starczy kropelek. Wczoraj miałam jakiś trudniejszy dzień, włącznie z głodem... Zmniejszę jeszcze bardziej dziś ilość HCG , który biorę. Może pomoże abym nie czuła aż tak głodu. Chyba ze organizm już się uodpornił na HCG. W każdym razie nadal trzymam się i spróbuje dalej. Po prostu obawiałam się , co z tymi świętami, jak będzie sami wiecie jak trudno i z rodzina i nawet z sobą. W sumie to będzie świetny sprawdzian , jak działa reset oczywiście bez szaleństw. Marzy mi sie zjeść normalne 3 posiłki dziennie , bez wyrzutów sumienia..
      Dzięki Niebieska , Dzięki Kaludynko:)))
      • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 20.11.12, 07:58
        29 dzień -0,4 (9,2)
        28 dzień +0,80(8,8)
        27dzień-0,7(9,4) dzień bez HCG
        26 dzień+0,2(8,9)dzień Jabłkowy
        25dzień -0,0(9,1) : (((
        24 dzień –0,6(9,1)
        23 dzień-0,0(8,5) dzień jabłkowy
        22 dzień -0,2(8,5)
        21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG
        20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy
        19 dzień -0,2( 7,5)
        18 dzień -0,6(7,2) : ))
        17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu
        16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę
        15 dzień-0,30(6.70)
        14 dzień -0,7 (6.40) : ))
        13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG
        12 dzień-0,0 (5.1): (
        11 dzień 0.3 (5,1)
        10 dzień -1.00kg (4.8 )
        9dzien +0.2 ( 3.8) : (
        8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG
        7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam
        6 dzień -0.6 (3.3)
        5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg
        4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej
    • koberka75 Re: Moja przygoda z hcg II 20.11.12, 18:18
      Melduję się i ja:)
      Ja tak jak Niebieskaa4 2 dzień bez hcg - dzisiaj spadło mi 0,3 - głodu nie czuję.
      Dzięki Klaudyna za podpowiedź o tym homeo hcg i 2 dniach na 500 ale ja chyba profilaktycznie zrobię 3 dni:) Tym bardziej, że już mam menu na jutro gotowe:)

      Mąż od czwartku już na utrwalaniu - morduje się strasznie żeby wyrobić normę ponad 1500kal.
      Waga na razie nie idzie mu w górę.
      • juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 07:52
        Witajcie,
        Ruszyło w dół i tak:

        17 dzień -0,7 [-4,7]
        16 dzień +0,1[-4,0]
        15 dzień -0,6 [-4,1]

        i kolejne 2 cm w pasie (razem gdzieś z -6)
        Trzymajcie się i piszcie co u Was. Wszystkim życzę udanego dnia :-)

        p.s Koberka, to ile Tobie zeszło po hcg łącznie?

        To naprawdę trzeba się umordować, żeby zrobić 1500kal, jak nie wolno węgli ani skrobii. Ja sobie nie wyobrażam, chyba tylko tłuszczem trzeba będzie te kalorie uzbierać, bo nawet jak się podwoi białko to będzie dopiero ok 500kal z białka. No ale dla mnie to odległa wciąż przyszłość ;-)
    • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 08:22
      Sama jestem w szoku, Dziewczynki bez dogryzek :P


      30 dzień-1.0(10,2)
      29 dzień -0,4 (9,2)męczy lekki głodek
      28 dzień +0,80(8,8)
      27dzień-0,7(9,4) dzień bez HCG
      26 dzień+0,2(8,9)dzień Jabłkowy
      25dzień -0,0(9,1) : (((
      24 dzień –0,6(9,1)
      23 dzień-0,0(8,5) dzień jabłkowy
      22 dzień -0,2(8,5)
      21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG
      20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy
      19 dzień -0,2( 7,5)
      18 dzień -0,6(7,2) : ))
      17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu
      16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę
      15 dzień-0,30(6.70)
      14 dzień -0,7 (6.40) : ))
      13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG
      12 dzień-0,0 (5.1): (
      11 dzień 0.3 (5,1)
      10 dzień -1.00kg (4.8 )
      9dzien +0.2 ( 3.8) : (
      8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG
      7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam
      6 dzień -0.6 (3.3)
      5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg
      4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej

        • juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 13:25
          Spróbuj prześledzić jadłospis. Ja przestałam łączyć ze sobą warzywa. Jem do posiłku tylko jedno warzywo np. sałatę, abo pomidora, albo inne, ale nie robię już sałatek warzywnych, no i pilnuję, aby były 2 różne rodzaje mięs, przeważnie kurczak(lub indyk) na zmianę z wołowiną (lub cielęciną) Cebulę jem tylko z rybą (wszystko razem duszę lub piekę), kapustę kiszoną jem w ogóle osobno, podobnie z grejfrutem.
          Czy pijesz wystarczająco dużo płynów?
          Zauważyłam, że u mnie jest w "miarę" jak dużo piję.
          Poza tym chudnięcie to bardzo indywidualna sprawa, jeszcze masz kilka dni, na pewno jeszcze zejdzie
      • koberka75 Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 18:18
        To ja się pochwalę, że zakupiłam dzisiaj swojską kiełbaskę i polędwicę - i już mi ślinka leci:)
        W garnku gotuję barszcz biały...
        w weekend pewnie ugotuję bigosik no i muszę wypróbować kotlety w parmezanie bo mi Klaudyna smaku narobiła:)

        Szukałam ketchupu bez cukru ale nie znalazłam:( widziałyście może takowy?
        • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 18:31
          Mówisz i masz ;-*

          allegro.pl/listing.php/search?string=dukan+ketchup&requestCategory=74016
          Hainza na pewno spotkasz w marketach i w sklepach ze zdrową żywnością , te Niemieckie bywają w Lidlu i sklepach z chemią Niemiecką.

          Musztarda bez cukru to dijon w wersji krajowej z Kamisu.
        • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 18:37
          Super, smacznego :)
          tylko ten bialy barszcz to zeby byl bez maki, jesli jest domowo ukiszony to sie da, sama wode z gory mozna dodac, ona smaku nada, a bez tej maki na dnie naczynia. ja pamietam, ze kiedys kisilam nawet na otrebach zytnio-pszennych i wyszedl super :)

          Niebieska, przepraszam bo pytalas przedtem, a ja Ci nie odpowiedzialam, tak kielbase jak najabrdziej tylko dobra, taka bez wypelniaczy, bo te to maja pelno wegli. ALe kielbasa sucha powinna by ok, tam jest samo mieso i tluszczu troche, tluszcz to akurat zadna przeszkoda. Swojska kielbasa tez w sam raz.

          a z parmezanu to jeszcze ja smaze na patelni takie chrupki - na sucha patelnie sypie dosc cienka warstwa i podgrzewam, ostroznie zeby sie nie spalilo, potem odwracam placek na druga strone i jak ostygnie to gotowe, pycha, ja to uwielbiam, mozna polamac i dodac do salatki z winegretem, albo samo - tak chrupac wieczorkem przy filmie, pasuje do bialego wina :)
          • koberka75 Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 18:43
            Oooo super jutro kupuję parmezan!
            Ketupu szukałam z kauflandzie ale nie znalazałm:( W ostateczności zamówię przez internet ...
            Na zakwasie to ja robię żurek - natomiast barszcz biały u mnie to zupa ugotowana na kiełbasce białej surowej z warzywkami i majerankiem no i zabielona kremnówką.
            Jest jeszcze barszcz chrzanowy gotowany na wędzonych żeberkach - też mam w planach:)
    • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 18:47
      Dzięki Kaludyna. To do pracy zabiorę sobie kiełbachę i pomidory może mały jogurt grecki / wolę duży ale ....../. Na obiad może jajka sadzone z boczkiem mam z dziś pomidorową na rosole więc na popitkę w sam raz . Na bigos też mam smaka ale to robota na weekend pasztet to też robota na weekend coś pracowicie się zapowiada bo i o sałatce warzywnej myślałam.
      • koberka75 Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 19:01
        To tak jak moje menu też myślałam o tardycyjnej słatce warzywnej:) tylko chyba bez groszku i kukurydzy?
        A sałatkę gyros z kurczaka znasz - też fajna i też może być na utrwalanie....

        To już podstawę mamy a teraz poproszę o jakiś pomysł na deser:) ew coś do porannej kawki w sobotę - może jakiś sernik na zimno z kremówki i żelatyny?
        • juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 19:56
          Fajnie się czyta o tych wszystkich pysznościach :-)

          Niektórzy z nas jeszcze na hcg... im też cieknie ślinka, hahaha. Ale piszcie, piszcie, w końcu i ja się doczołgam do tego dnia, kiedy skończę 500, a wtedy będę miała gotowca ;-)
          • hejkins Re: Moja przygoda z hcg II 21.11.12, 20:16
            Oj na szczęście już blisko.
            Juanita nie mieszam warzyw, mięsa też staram się jeść różne. Np. dziś w pracy kurczak z selerem naciowym a na obiad ryba na parze i pomidor. Na jutro robię wołowinę w pomidorach do pracy a na obiad znowu rybka.

            Jutro niestety w pracy mam "służbowy obiad" nie wiem jak się wykręcę, trochę lipa siedzieć przy stole i nic nie jeść..... szkoda mi każdego straconego grama.

            Pytacie czy mam dużo do stracenia? Może nie jest najgorzej , przy wzroście 158 cm startowałam z 66,6 (diabelska waga). Teraz jest 63,00. Marzyłam w tej turze o 61 kg a do celowo 58 kg. Myślę , że bez szału, a napewno chudziną nie jestem :):):) hahahahaha
    • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 22.11.12, 08:05
      Hej Laseczki :-*
      Pierwszy dzień 1500. Na wadze -0,4 kg czyli waga popołudniowa zrównała się z poranną. Co fajnego w związku z 1500 ano wysmarowałam się kremem na maxa :-). A jeśli chodzi o jedzenie to dziewczynki będące na hcg macie łatwiej bo konkretnie wiadomo czego ile można a na 1500 to mnie łatwołatwo nie będzie bo liczenie kalorii ....... ech. Ale jakoś trzeba sobie radzić .
      • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 22.11.12, 08:08

        Miłego dzionka wszystkim

        31dzień-0,0(10.2)
        30 dzień-1,0(10,2)
        29 dzień -0,4 (9,2)
        28 dzień +0,80(8,8)
        27dzień-0,7(9,4) dzień bez HCG
        26 dzień+0,2(8,9)dzień Jabłkowy
        25dzień -0,0(9,1) : (((
        24 dzień –0,6(9,1)
        23 dzień-0,0(8,5) dzień jabłkowy
        22 dzień -0,2(8,5)
        21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG
        20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy
        19 dzień -0,2( 7,5)
        18 dzień -0,6(7,2) : ))
        17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu
        16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę
        15 dzień-0,30(6.70)
        14 dzień -0,7 (6.40) : ))
        13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG
        12 dzień-0,0 (5.1): (
        11 dzień 0.3 (5,1)
        10 dzień -1.00kg (4.8 )
        9dzien +0.2 ( 3.8) : (
        8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG
        7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam
        6 dzień -0.6 (3.3)
        5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg
        4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej
        • juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg II 23.11.12, 07:58
          Jak mi się trafia zły dzień, to wierzę, że ten następny mi to wynagrodzi... i kiedy budzę się rano (tego następnego dnia) to uśmiecham się do siebie i zadaję sobie pytanie: Jakież to miełe niespodzianki szykuje mi dzisiejszy dzień?
          Dziś -0,3 [-4,9] dzień 19
          Mnie to naprawdę będzie trudno dobić do -8, ale ciągnę w nadziei, że to wciąż jest możliwe ;-)

          Miłego dnia dla Was wszystkich
    • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 23.11.12, 10:36
      Dzisiejszy dzień lepszy niestety nie jest. Brzuch dalej boli - podejrzenie padło na cebulę w jajeczny. W pracy przez cały dzień jestem bez prądu. Siedzę w półmroku, herbata z termosu ... Waga taka jak wczoraj. Macie jakieś fajne sposoby na zliczanie tych 1500 kalorii?
      • hejkins Re: Moja przygoda z hcg II 23.11.12, 20:29
        Witajcie
        Wczoraj - 0,1 czyli wyrównało się to co przybyło dnia poprzedniego.
        Dzisiaj -0,2 , czyli waga 62,8 kg
        Za dwa dni wychodzę z hcg.... no chyba żeby zaczęło nagle spadać. W sumie schudłam zaledwie 3,8 kg
        Jutro się odezwę.
    • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 24.11.12, 09:31
      Hej Dziewczynki.
      Dopiero się zwlekłam . Dla mnie to nietypowa pora. Ale ostatnie dni dały mi w kość i chyba dlatego tak pospałam . Brzuch po południu już nie bolał więc jadłam normalnie. Dodałam olej kokosowy ,jogurt grecki :-P i spróbowałam sera korycińskiego . Waga ani drgnie . Nie wiem ile to ma kalorii bo liczyć a przede wszystkim szukać mi się nie chciało. Ale myślę że całość 1500 uzbierała .
      • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 24.11.12, 09:59
        Witaj Niebieska i dziewczyny,
        ten brzuszek to myślisz ze coś ci zaszkodziło , czy może przestawienie się na większe trawienie?
        Mam nadziej ze już będzie ci dobrze.
        U mnie chyba kropelek zostało na dzień max dwa. wiec tez już odliczam czas.
        pozdrawiam wszystkie i milego dnia
        34 dzień –1,4(11,1)wstałam z bólem głowy, za mało picia, 2 szklanki wody i przechodzi
        33 dzień +0,5(9,7) dzień jabłkowy
        32 dzień-0,0(10.2)
        31dzień-0,0(10.2)
        30 dzień-1,0(10,2)
        29 dzień -0,4 (9,2)
        28 dzień +0,80(8,8)
        27dzień-0,7(9,4) dzień bez HCG
        26 dzień+0,2(8,9)dzień Jabłkowy
        25dzień -0,0(9,1) : (((
        24 dzień –0,6(9,1)
        23 dzień-0,0(8,5) dzień jabłkowy
        22 dzień -0,2(8,5)
        21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG
        20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy
        19 dzień -0,2( 7,5)
        18 dzień -0,6(7,2) : ))
        17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu
        16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę
        15 dzień-0,30(6.70)
        14 dzień -0,7 (6.40) : ))
        13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG
        12 dzień-0,0 (5.1): (
        11 dzień 0.3 (5,1)
        10 dzień -1.00kg (4.8 )
        9dzien +0.2 ( 3.8) : (
        8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG
        7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam
        6 dzień -0.6 (3.3)
        5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg
        4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej

      • juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg II 25.11.12, 08:08
        Witajcie,

        Dzień 21 -0,5 [-5,4]
        już mi się dłuży... Podziwiam Te, które tak ciągnęły do 40 dni, w ogóle powyżej 30 to mi się wydaje wieczność.
        Nie wiem, czy moje krople mi się nie zdeaktywowały, co prawda głodu nie czuję, ale jestem strasznie zmęczona i senna. Brak mi energii.
        Jak u Was na utrwaleniu?
        Rosemelia, Ty już dziś kończysz?
        Hejkins - ciągniesz jeszcze te dwa dni, czy też kończysz?
        Wygląda na to, że na finiszu zostanę sama na placu boju...

        Miłego dnia i odzywajcie się
        • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 25.11.12, 08:24
          Witam, ja dziś ostatni dzień HCG. Następne 3 dni z dieta , ale bez kropli, od Czwartku utrwalanie. Juanita dociągnij chociaż do 23 dni z hcg plus 3 dni diety, to już tylko ten tydzień. Abyś zdarzyła przed świętami spokojnie utrwalić. Z tego co widać na utrwalaniu tez jednak nie jest łatwo;). Dasz rade, a to podobnież bardzo ważne, chociaż minimum. Pozdrówka dla wszystkich

          35 dzień-0,0(11.1) ostatni dzień z HCG
          34 dzień –1,4(11,1)wstałam z bólem głowy, za mało picia, 2 szklanki wody i przechodzi
          33 dzień +0,5(9,7) dzień jabłkowy
          32 dzień-0,0(10.2)
          31dzień-0,0(10.2)
          30 dzień-1,0(10,2)
          29 dzień -0,4 (9,2)
          28 dzień +0,80(8,8)
          27dzień-0,7(9,4) dzień bez HCG
          26 dzień+0,2(8,9)dzień Jabłkowy
          25dzień -0,0(9,1) : (((
          24 dzień –0,6(9,1)
          23 dzień-0,0(8,5) dzień jabłkowy
          22 dzień -0,2(8,5)
          21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG
          20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy
          19 dzień -0,2( 7,5)
          18 dzień -0,6(7,2) : ))
          17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu
          16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę
          15 dzień-0,30(6.70)
          14 dzień -0,7 (6.40) : ))
          13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG
          12 dzień-0,0 (5.1): (
          11 dzień 0.3 (5,1)
          10 dzień -1.00kg (4.8 )
          9dzien +0.2 ( 3.8) : (
          8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG
          7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam
          6 dzień -0.6 (3.3)
          5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg
          4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej

    • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 25.11.12, 08:31
      U mnie dziś waga na plusie +0,3!!!! Myślę że to wynik tego iż mało mięcha zjadlam. Ale teraz jak jakiś wybór jest to mięso mnie odrzuca. Ale na dziś zrobiłam galaretkę z indyka, na obiad roladki wołowe czy mam zdradzić deser ??? :-P:-P:-P:-P:-P . Nie powiem bo będzie Wam przykro :-*:-*. Coś Kaludynka nam ostatnio znika :'(.
      • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 25.11.12, 08:42
        Zapomniałam napisać ale Rosemelka tym " nie jest łatwo" mi przypomniała u mnie problem główny to to to,że generalnie jeść mi się nie chce. Ale jak mnie dopadnie to bym konia..... Więc aby do tego nie dopuścić to się przymuszam . No i włączyło mi się parcie na słodkie. Ja władzę herbatę ja słodzę ......
            • hejkins Re: Moja przygoda z hcg II 25.11.12, 14:20
              aha, czyli jakby nie patrzeć jeszcze dwa dni powinnam pociągnąć do 23 dni bo dziś mam 21 dzień.
              Dobrze no to ciągnę dalej. Dzięki, jakoś mi się te 21 utrwaliło.
              Dziewczyny jesteście na kroplach zwykłych czy homeopatycznych. Ja jestem na homeo.
              • juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg II 25.11.12, 14:45
                Ja jestem na homeo.
                Ale Hejkins, Ty już masz 23 dzień hcg, więc na dobrą sprawę, to mogłabyć już dziś skończyć. Rosemelka teraz zrobi 3 dni 500 bez hcg, bo ma hormon, a Tobie wystarczy 2 dni 500 bez hcg. Kaludyna o tym pisała, że te, co realizują homeo, mają potem 2 dni 500
                • hejkins Re: Moja przygoda z hcg II 25.11.12, 16:01
                  ja miałam 3 i 4 listopad dwa dni obżarstwa
                  od 5 listopada zaczęłam dietę
                  czyli jak 23 dzień????????????

                  a dzisiaj jestem cały czas tak okropnie głodna, w pracy lepiej się trzymam bo mam zajęcie,
                  w domu dziś dziecko śpi, mąż w pracy a mnie skręca, wypiłam sobie kisielek błonnik zdrovitu ananasowy, to mi trochę lżej :) ale ogólnie lipa.

                  • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 25.11.12, 16:38
                    Dziewczynki, witam sie, wyjechałam na kilka dni ale juz jestem.
                    Hejkins - to w takim razie 23 dni mijają dzisiaj, możesz juz kończyć jeśli czujesz sie złe i do tego jestes taka głodna, całkiem możliwe ze krople straciły moc, a wtedy nie ma co diety ciagnac bo bez hcg to zwykla glowka.
                    Jutro i po jutrze byś miała 500 kal i potem utrwalanie.

                    Niebieska, idzie Ci swietnie! a te 30 dkg na plusie to nic, ja mam zwykle wieksze wahania wagi.
                    Nie jedz jednak na sile, nie przymuszaj sie do jedzenia, a jak jestes głodna to jedz aby sie najesc, sluchaj swojego organizmu po prostu, a bez liczenia kalorii.
                    • hejkins Re: Moja przygoda z hcg II 25.11.12, 18:27
                      Sorki Dziewczyny, to krople mogą stracić moc?????
                      Mi zostało jeszcze pół buteleczki, czyli one nie będą się już nadawały np w marcu, żeby jeszcze raz zrobić dietę???? Moje są homeopatyczne.
                      • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 25.11.12, 19:17
                        Tak, mogą sie dezaktywowac tak homeopatyczne jak i naturalne, ale to sie nie dzieje jednak zbyt często. Głód świadczy w każdym razie o tym, ze coś jest nie tak, albo z kroplami, albo dawka nie taka, co jest chyba bardziej prawdopodobne, bo zapotrzebowanie na hcg może sie zmieniać w trakcie diety, ja czesto musze dawke regulować. Możesz więc spróbować nieco zmodyfikowac dawkę i ciągnąć dalej, albo mozesz tez zakończyć diete, to zależy o Ciebie.
                        • juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 07:41
                          Witajcie,

                          Dziś -0,0 [-5,4] dzień 22
                          Idzie jak po gruzie ;-)

                          Kaludynka, pytanie do Ciebie odnośnie ewentualnej dezaktywacji kropelek. Ja, jak wspomniałam głodu w ogóle nie odczuwam, nawet mi ciężko owoca wrzucić, żeby dobić do 500, ale mam inny problem. Zaczęłam być bardzo zmęczona, wczoraj nawet musiałam się na godzinkę polożyć w ciągu dnia. Brakuje mi energii, nie miałam tak wcześniej, czy mogło się coś stać z kroplami, czy to raczej te jesienne dni szarówy?
                          Pytam, bo jeszcze chcę dociągnąć do 27 -28 dni i potem 2 na 500 bez hcg.
                          • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 14:47
                            Nie jestes glodna, znaczy krople dzialaja jak potrzeba z cala pewnoscia, brak glodu jest tego wyznacznikiem. Co do zmeczenia, to mam dwa pytania:
                            - czy nie pijesz za duzo wody? bo nadmiar jest tak samo zly jak niedobor, nadmiar moze zaburzyc gospadarke elektrolitow, stad zmeczenie.
                            - i dwa -czy bierzesz jakies suplementy witaminowe, mineraly? przede wszystkim nr 1 pod wzgledem waznosci jest potas, koniecznie sobie kup i bierz! powinno Cie postawic na nogi szybko :*
                            • juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 17:11
                              piję dużo zielonej herbaty. Masz rację, może to potas. Uzupełniam dietę o spirulinę (dużo witamin z grupy B) oraz vitC, ale potasu nie dostarczam poza rybą i warzywami, a to może być za mało.
      • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 09:01
        Niebieska Słonko,spokojnie, , może po prostu dużo wody Ci sie zatrzymało ,albo jesteś przed miesiączką . Myślę , ze zrobisz dziś dzień z ogromnym stekiem, i jutro już będzie lepiej, tak jest w przepisie. Głowa do góry, wszak było jasne ze utrwalanie nie jest aż tak do końca również łatwe. Czuje nie pokój co ze mną będzie,,,, za 3 dni, ale jesteśmy razem i zapewne będziemy się tu wspierać... Ja myślę ze więcej miecha słonko, może za mało po prostu jesz tzn za mało treściwie.. Ściskam Cie mocno i głowa do góry będzie wszystko dobrze... daj sobie parę dni... i wszystko się ułoży. Może Nasza Kaludynka Ci podda jakąś dobra myśl ze swojego doświadczenia.. Po tu jesteśmy dla siebie:). Milego słonecznego dnia.. W Warszawie piękne słonce..

        36 dzień-0,8(11,9) I dzień bez HCG
        35 dzień-0,0(11.1) ostatni dzień z HCG/ nie zjadłam drugiej porcji mięsa i warzyw, byłam po za domen, wróciłam późno
        34 dzień –1,4(11,1)wstałam z bólem głowy, za mało picia, 2 szklanki wody i przechodzi
        33 dzień +0,5(9,7) dzień jabłkowy
        32 dzień-0,0(10.2)
        31dzień-0,0(10.2)
        30 dzień-1,0(10,2)
        29 dzień -0,4 (9,2)
        28 dzień +0,80(8,8)
        27dzień-0,7(9,4) dzień bez HCG
        26 dzień+0,2(8,9)dzień Jabłkowy
        25dzień -0,0(9,1) : (((
        24 dzień –0,6(9,1)
        23 dzień-0,0(8,5) dzień jabłkowy
        22 dzień -0,2(8,5)
        21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG
        20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy
        19 dzień -0,2( 7,5)
        18 dzień -0,6(7,2) : ))
        17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu
        16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę
        15 dzień-0,30(6.70)
        14 dzień -0,7 (6.40) : ))
        13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG
        12 dzień-0,0 (5.1): (
        11 dzień 0.3 (5,1)
        10 dzień -1.00kg (4.8 )
        9dzien +0.2 ( 3.8) : (
        8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG
        7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam
        6 dzień -0.6 (3.3)
        5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg
        4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej

      • koberka75 Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 10:05
        Hej, głowa do góry!
        U mnie przez 2 pierwsze dni waga tez skoczyła do 1kg - dalam sobie 1 dzien i miałam robić dzień steka ale w niedziele waga pokazała tyle co ostatniego dnia diety 500kal więc odpuściałam. Dzisiaj znowu dla odmiany +0,4kg...
        Mąż, który już ponad tydzień utrwala też tak ma, że waga skacze to w jedną to w drugą...
        Może tak ma być?

        Aha dziewczyny ja wyczytałam w książce, że utrwalanie ma trwać 3 tygodnie ale dla wersji 23 dni natomiast dla dłuższych wersji - dłużej.

        Klaudyny kotlety obtoczone w jajaku i parmezanie - rewelacja - na stałe wpisuję do menu:)
        • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 14:53
          Kurna ja tez własnie byłam przekonana ze dłużej, ale podobnież na angielskich stronach nic na ten temat nie piszą, ze zawsze 3 tygodnie...tak pisała Kaludynka
          podaj ta stronę ksiazki i tekst w którym miejscu to znalazłaś...
          • koberka75 Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 15:18
            Nr strony niestety nie podam bo książkę pożyczyłam koledze.
            Wchodząc w faze utrwalania - tzn tam gdzie w książce zaczyna się opis tej fazy jest napisane trwa 3tygodnie dla cyklu 23 dni. Moim zdaniem w poprzednich rozdzialach tam gdzie są podane cykle w dniach 23 (40) - tak samo podane sa tygodnie utrwalania - jeśli się mylę to sprostujcie.
            • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 15:23
              ja podobnie to zinterpretowałam, ale Kaludyna sprawdzała na angielskich stronach i podobnież wystarczy 3 tygodnie.. z reszto nic nie szkodzi uważać bardziej jak sie wprowadza pojedynczo skrobiowe rzeczy i słodkie i co sie dzieje... ale rzeczywiście to jest jedyny taki tekst na ten temat.
      • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 14:33
        Niebieska, Kochana wahania sa zupelnie normalne, pisalam przeciez juz o tym :) ja na utrwalaniu miewam wlasnie takie i 1 kilogramowe wahania. To JEST woda, na 100% procent, nie utylas tyle, to niemozliwe :*
        Spokojnie, trzymaj sie zasad, jedz "czysto", zadnych zakazanych produktow no i ja bym od razu odstawila na jakies 2-3 dni nabial orzechy i pestki, owoce tak samo. I generalnie im wieksze urozmaicienie w diecie w poczatkowych dniach tym gorzej dla wagi, tak wiec wprowadz proste dania - mieso, warzywa, tluszcz - jego sie sie nie boj, naprawde, to podstawa, bardziej nawet niz mieso, tluszczu trzeba jesc duzo teraz, mozesz pare lyzek dziennie tluszczu kokosowego ot tak zjesc, lyzka nawet, syci i bardzo zdrowe, pomaga tez organizmowi i skorze sie zregenerowac po diecie.
      • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 14:43
        Kochanie, Ciesze sie ze czujesz , ze nie jesteśmy same..., a Nasz Kaludyna jest nieoceniona. Podziwiam ze jej stoicyzm wiedzę i wsparcie, ale takie jakieś szczególne. ' I ciesze się ze miałam podobne wnioski jak Kaludynka napisała. :)
        • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 15:04
          Dziewczyny :* ciesze sie, ze moge pomoc, naprawde, ja tez pomocy potrzebowalam bardzo, szukalam jej i ja otrzymalam na angielskojezycznych forach, o ktorych wspominalam. A, ze po polsku nie ma prawie nic, to czuje, ze teraz to moja misja aby sie dzielic nabyta wiedza i doswiadczeniem :)

          aha, oczywiscie Rosemelia mialas calkowita racje, ze dzien ze stekiem jest dobrym pomyslem gdy przekraczamy nasza bezpieczna strefe (byle nie za czesto!). Tak wiec Niebieska moglas go dzis jak najbardziej przeprowadzic, ewenetulanie jesc czysto jak sugerowalam, bo to zwykle tez pomaga. Ale nie czekaj za dlugo, jesli do jutra nie spadnie chociaz czesc wagi, to bym radzila ten dzien ze stekiem zrobic.
          • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 16:36
            - mieso - juz samo w sobie ma tluszcz, zwlaszcza tlustsze, a do tego mozna na smalcu smazyc, nie zalowac go. kurczaja jesc ze skorka, jak pieczen to oblozyc plasterkami boczku.
            - majonez, sos tatarski do jajek, miesa, ryby
            - jajka smazyc na masle i potem tym co zostanie na patelni polac jajka na talerzu.
            - tak samo warzywa na patelnie - na masle albo oleju kokosowym udusic, nie zalowac go tez.
            - olej kokosowy jak wspominalam mozna zupelnie normalnie lyzeczka, ja tak lubie.
            - awocado - samo zdrowie, a to prawie czysty tluszcz, ja jem jedno codziennie i teraz po diecie nawet, ale ja uwielbiam.
            - oliwka z oliwek - robie vinaigrette i polewam salate, za jednym posiedzeniem latwo wchdoza 3 lyzki oliwy.

            - a teraz cos co Was zszokuje ;) ale maslo mozna dodawac do kawy, zamiast smietany (gdy ograniczamy nabial), kawa smakuje prawie tak jak ze smietanka, z ta roznica, ze kawa jest nie zabielona, nadal czarna, ale smak jak ze smietanka. Do tego lyzka masla zaliczona a dodatkowo kawa syci :)

            i tak sie zbiera w ciagu dnia :)
              • juanita_1 Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 17:22
                Jutro dzień próby, wyjeżdżam w nocy i wracam też w nocy. Mam przygotowane wszystkie posiłki i biorę je ze sobą.
                Obym nie uległa przy kawie i ciastkach ;-)

                Niebieska, nie ma możliwości na tym Twoim jedzeniu przytyć, w dodatku w 2 dni, to jest niemożliwe! Każdy dietetyk to powie. To woda (a tej możemy zebrać nawet do 3 kilo)
                • hejkins Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 17:30
                  Juanita wytrzymasz, ja w tamtym tygodniu siedziałam przy kawie, kiedy wszyscy wcinali schabowego z ziemniaczkami.
                  To co piszecie o fazie wyjścia jest niesamowite, pojadłabym już majonezu i marzy mi się jajko smażone, zjem też obsuszaną kiełbaskę i baleron :):):) hahahhaah
                  Jutro mam ostatni dzień z hcg i później dwa dni wyjścia bo z homeopatycznych i w piątek juz zjem coś fajnego.
                  • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 18:02
                    > To co piszecie o fazie wyjścia jest niesamowite, pojadłabym już majonezu i mar
                    > zy mi się jajko smażone, zjem też obsuszaną kiełbaskę i baleron :):):) hahahhaa
                    > h

                    wiem jak to jest marzyc o jajku smazonym, czy z majonezem, nie mowiac juz o takich luksusach jak kiełbasa :D
    • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 17:38
      No właśnie obawiałam się tej łyżki do tłuszczu ;-). A skojarzyło mi się to z moją chudą siostrą , która jako totalny niejadek została kiedyś przyłapana na jedzeniu smalcu ze skwarkami prosto z garnka łyżką!!!!!!!! I wreszcie się wyjaśniło dlaczego smalec tak szybko się kończy. Mnie oczywiście na ten widok zemdliło i cdn....... No to trudne dla mnie będzie bo ja beztłuszczowa jestem. Generalnie smażenie beztłuszczowe a jak masło czy smalec domowy to tylko z ciepłym chlebkiem. A co robisz z avocado?
      • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 26.11.12, 17:56
        no to nie ma wyjscia, musisz sie przelamac i przekonac do tluszczu. Tluszcz jest zdrowy, dobry dla nas, nie tyje sie od niego, tylko od weglowodanow.
        widzisz, chuda siostra je skwarki lyzkami, a nadal chuda :)
        ja uwielbiam smalec ze skwarkami, tylko niestety do chleba on badzo mi pasuje ;)

        awocado jem w kazdej postaci, dodaje do salatek z winegret wlasnie, robie tez guacamole, (awocado tu sie pieknie komponuje z pomidorami i kolendra, cebulka, limonka), albo plasterki rzucam na mieso, dodaje do kanapek jak mozna juz jesc znow chleb. a nawet lubie jesc lyzeczka takie przekrojone i tylko posolone, albo z kilkoma kroplami tabasco.
        bardzo dobrze sie tez laczy z jajkiem, na taka pasta - awocado + 2 jajka, musztarda, cytryny troche, pieprz, sol, szyczpiorek.
        albo zrob co Ci do glowy przyjdzie :)
      • niebieskaa4 Re: Moja przygoda z hcg II 27.11.12, 08:43
        Szczerze to odstawiłam nabiał a reszta to taka sobie. Zjadłam poj. pierś kurczaka, małą bitkę z wołowiny, 1 suchą myśliwską, pomidora , 2 średnie jabłka, wieczorem trochę suszonych jabłek i parę orzechów. No i łyknęłam trochę " kokosa ". Dziś rano też łyżeczkę kokosa bleee.
        • rosemelia Re: Moja przygoda z hcg II 28.11.12, 09:39
          Mam taki nie pokoj, czy cos zle nie zrobie.. wczesniej byl przepis i nalezalo sie go trzymac..., A teraz, z lekka sie czuje jak dziecko we mgle.. Na szczescie kaludynka tu troszke napisała , wszytsko pokopiowałam, i bede w tym kierunku działac... ale czuje lekki nie pokoj...Ja naprawde traktuje to jako ostanio deske ratunku.. schudłam 12 kg i oby to utrzymac , bo daje szanse na nastepny etap.. Taki ze mnie nie dowiarek;) jak nie psrawdze trudno wierzyc;)

          38 dzień +0.4(12.00) III bez HCG rano mija 72 godziny od ostatnich kropelek, wiec zaczynam utrwalanie
          37 dzień -0,5 (12,4 ) II dzień bez HCG
          36 dzień-0,8(11,9) I dzień bez HCG
          35 dzień-0,0(11.1) ostatni dzień z HCG/ nie zjadłam drugiej porcji mięsa i warzyw, byłam po za domen, wróciłam późno
          34 dzień –1,4(11,1)wstałam z bólem głowy, za mało picia, 2 szklanki wody i przechodzi
          33 dzień +0,5(9,7) dzień jabłkowy
          32 dzień-0,0(10.2)
          31dzień-0,0(10.2)
          30 dzień-1,0(10,2)
          29 dzień -0,4 (9,2)
          28 dzień +0,80(8,8)
          27dzień-0,7(9,4) dzień bez HCG
          26 dzień+0,2(8,9)dzień Jabłkowy
          25dzień -0,0(9,1) : (((
          24 dzień –0,6(9,1)
          23 dzień-0,0(8,5) dzień jabłkowy
          22 dzień -0,2(8,5)
          21dzień- 0,7 (8,2) dzień bez HCG
          20 dzień 0,0 (7,5) dzień jabłkowy
          19 dzień -0,2( 7,5)
          18 dzień -0,6(7,2) : ))
          17 dzień -0,3 (6,6) zmniejszenie dawki zdecydowanie pomogło, nie odczuwałam już głodu
          16 dzień +0,4 (6,30) : ( Dzień mocnego głodu, Zmniejszyłam dawkę
          15 dzień-0,30(6.70)
          14 dzień -0,7 (6.40) : ))
          13 dzień-0.6 (5,7) dzień bez HCG
          12 dzień-0,0 (5.1): (
          11 dzień 0.3 (5,1)
          10 dzień -1.00kg (4.8 )
          9dzien +0.2 ( 3.8) : (
          8 dzień -0.5 (4kg) dzień bez HCG
          7 dzień -0.2 (3.5) troszkę chyba za mało piłam
          6 dzień -0.6 (3.3)
          5 dzień -0.8 mniej razem 2.7 kg
          4 dzień- mniej1.5 kg od wagi początkowej


          • hejkins Re: Moja przygoda z hcg II 28.11.12, 12:54
            witajcie
            tak jak sie spodziewałam dostałam miesiączki, chociaż wcześniej niż zwykle....
            dzisiaj waga spadła mi o 0,4 kg czyli ważę 62,1 kg.
            dzisiaj pierwszy dzień bez hcg
            aż mi szkoda wychodzić z diety, bo chciałam jeszcze ciut zrzucić, ale nie zdążę wyjść z diety przed świętami.
            W sumie spadło mi 4,5 kg
            oporna jestem....
            • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 28.11.12, 17:25
              Rosemalia, no spadek piekny! Teraz trzymaj sie wytycznych i bedzie wszystko dobrze.

              Hejkins, no widzisz spadlo i to od razu pol kilo prawie, super! przy Twojej niskiej wadze wyjsciowej to te 4,5 kg i tak jest super, niektorzy z wyzsza waga tyle traca, bo chudna powoli po prostu, wiec ciesz sie tym co masz :)

              Niebieska, +30 dkg to nic, oby sie tak utrzymalo, to bedzie swietnie. A szansa jest, skoro po pierwszym tygodniu ciagle tak masz.
      • skarbus71 Re: Moja przygoda z hcg II 02.01.13, 23:16
        Cześć Dziewczyny,

        Po cichu podczytuję Was i motywuję się pozytywnie do rozpoczęcia swojej przygody z HGC.

        Przeczytałam już prawie całą książkę HCG + 500.
        Zrobiłam listę "what to do & buy" i powiem, że tanio nie jest:
        - waga kuchenna
        - waga łazienkowa z analizą składu ciała
        - krople 60 ml
        - stewia
        - suplementy: wit,z tym B12 + sole mineralne
        - probiotyki
        - kosmetyki beztłuszczowe (Eucerin + Ziaja)
        - karnet na 3 zabiegi hydrokolonoterapii (dziś był pierwszy, powtórka w piątek i w poniedziałek - czy któraś z Was robiła?)

        RAZEM: 1301 zł.

        Dokupić muszę:
        - niemiętową pastę do zębów (co polecacie? może być np taka z sodą zamiast owocowej dla dzieci?)
        - dobrą zieloną herbatę
        - żarcie :) - czy kupujecie tzw ekologiczne czy też to co macie w swoich lokalnych sklepach?

        Jeśli jutro przyjdą krople, startuję od piątku 4.01.2013 z 24 kg nadwagą.
        Mam zamiar sprawdzić, czy wydolę więcej niż 23 dni (dokładnie po 24 dniach od rozpoczęcia diety przylatuje do mnie mój facet z USA) i trochę mnie to martwi, bo nie będzie łatwo nie napić się wina czy gotować razem, no ale za to jaka niespodzianka na lotnisku ;)

        Tak więc dołączam do forum i najuprzejmiej w świecie proszę o doping, gdyż albowiem jest to dla mnie dieta nr 999 999... ;) Wiem, tak samo jak dla większości z Was :)
        Ale Wasze osiągnięcia są bardzo budujące, więc jest nadzieja, że moje będą co najmniej podobne.

        Witam zatem Was wszystkie i z góry dziękuję za przyjęcie do grupy.

        ps. a w mojej tv właśnie kanał Kuchnia+ i piękna szczupła Włoszka obżerająca się własnoręcznie zrobionymi pączkami...
        • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 10.01.13, 14:27
          Skarbusiu, no i jak tam u Ciebie? zaczelas?? widze, ze przygotowalas sie bojowo, wszystko gotowe widze bylo juz wczesniej :) paste do zebow dziecieca z soda spokojnie mozna, a nawet ponoc mozna myc zeby sama woda z soda, jesli komus nie przeszkadza, bo dosc ziarniste to.
          Z suplementow ja bym jeszcze dodala koniecznie magnez, wzmacnia.
      • kaludyna Re: Moja przygoda z hcg II 27.11.12, 15:30
        Tak, tak, absoultnie to woda! W trakcie diety przed miesiaczka to ja sie ciesze jak mi waga nie rosnie, a stoi w miejscu ;)

        Niebieska, no pieknie, widzisz jak Ci ladnie spadlo! Widze, ze sobie radzisz sama, odjelas nabial, reszty nie a i tak spadlo, o to wlasnie chodzi, aby sie wsluchac w siebie, wyczuc swoj wlasny organizm, co wolno, co nie. Bedzie dobrze :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka