Utrwalalanie i nie tylko ;-)

    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 26.04.13, 20:16
      Tak się dzisiaj na tym obiedzie zastanawiałam na jakie próby codzienność nas wystawia, ile człowiek jest w stanie znieść itp. Cóż widok pater z ciastami / serniczek, makowiec, szarlotka/ z owocami , sałatki śledziowe i inne ............. długo by trzeba wymieniać. Zupę normalnie odmówiłam za drugie kluski śląskie z sosem i kotlet surówki do wyboru. Zjadłam kotleta i surówkę z kapusty. Na deser podali ciacho czekoladowe z migdałami, wiśniami i bitą śmietaną. No i to mnie dobiło!!!! Żeby nie gapić się i nie łykać śliny wzięłam kawałek rolady szpinakowo-łososiowej. Mam nadzieję,że się to nie odbije na wadze bo za postawę to na medal zasłużyłam. I żeby nie było piłam mineralną i bllllllllllllleeeeeee czarną kawę - mamuniu już tydzień się trzymam.

      Mizia jak Ty to robisz grzesznico jedna!!!!! Wszystko płazem Ci uchodzi :-*:-*
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 26.04.13, 21:10
        Niebieska :***
        Nie wiesz co by Ci uszło bo nie grzeszysz ;)
        Dziś grzecznie do wieczora, samo mięcho, ale podjadałam je co chwilę, po prostu jabłko mnie kusiło jak wąż Ewę ;)
        Qrcze jestem już na półmetku ale sił coraz mniej :)
        • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 26.04.13, 23:08
          Niebieska tak to opisalas, ze nawet mi sie zachcialo tych dobroci a na diecie nie jestem ;)
          Ale należy Ci sie najwyzszy order panstowy za walecznosc, możesz być z siebie dumna!!
          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.04.13, 09:35
            Cześć porannie.

            Myślę, że gdyby mnie posadzić za tym stołem to bym uległa :/
            Wystarczyło że dzieciom loda kupiłam i popłynęłam...
            Dlatego też przez następne 2 tyg ( a na utrwalaniu to też- chyba że będę sobie reglamentować ;)
            muszę unikać głównej ulicy w mojej wsi bo tam już otwarto okienko z lodami włoskimi .... o mamma mia...
            • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.04.13, 09:41
              Zapomniałam napisać że u mnie Ok.
              nadal spada, głównie "wyjadane" są okolice brzucha i ud.
              Ramiona by mogły zostać wzięte pod uwagę bo nadal mam "motyle" ;)
              Podsumowując jest dobrze... nawet na tyle że muszę mieć nową kieckę na 2 imprezy komunijne bo moja nówka z ubiegłego roku też jest za duża :)

              Dziś już zaliczyłam jabłko i doznania podczas konsumpcji były zbliżone do orgazmu ;)
              Qrcze, ciężko mi ale nie z głodu tylko smaczków...
              • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.04.13, 19:26
                I w związku ze smaczkami zrobiłam sobie 11 galaretek :D z kurczaka :D pyszne, zjadłam właśnie jeszcze trzęsącą się ;)
                I słodką galaretkę też zrobiłam.... z herbaty malinowej ...

                A z grzechów to zjadłam 2 plasterki kiełbasy indyczej z biedry. Cieniutkie plasterki były to i grzech się chyba nie liczy :)
            • pozytywnie78 mizia 01.05.13, 22:05
              Czy ty ważysz 53kg? To chyba nie masz się z czego odchudzać, nawet jakbyś miała 1,5 wzrostu:)
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 28.04.13, 08:49
      Mizia dobry pomysł z tymi galaretkami. Chyba nie mam żelatyny :-( kurcze! Chodzi za mną słodkie no najlepsza to by była śmietana :-). Ale z braku laku taka galaretka ....... Ten tydzień mam stracony po sobotnim ataku głodu i niedzielnej zwyżce dopiero w piątek waga się wyrównała i bilans za ten tydzień to -0,3. Czasami ręce już mi opadają na to wszystko. Innym z taką łatwością / szybkością/ dieta idzie a u mnie jak po grudzie. Liczyła ,że leki pomogą ale jak na razie żadnych pozytywnych zmian nie widzę.
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 28.04.13, 09:34
        Qrcze Niebieska nie wiem co powiedzieć :*
        faktycznie szału nie ma :/
        mnie nieźle szło na pregnylu ale na granulkach to lecę jak burza.
        może spróbuj homeopatii.

        Co do galaretek to użyłam 50 gr. żelatyny(185 kcal i 44 gr białka) + 500 gr mięsa kurzego cycka ( 500 kcal) Kcal).Zrobiłam 13 kubeczków , w tym 11 z mięskiem a 2 z samą galaretką.
        Wartość kaloryczna kubeczka z mięskiem 62 kcal a kubeczka z galaretką rosołową 14 kcal.
        Następnym razem zrobię tez więcej tych rosołkowych.

        Galaretkę owocową zrobiłam w kubku +- 300 ml , z 3 herbat dodałam 3 pastylki stewii ( nie mniej bo po ostudzeniu traci się słodycz) i w tym rozpuściłam 4 łyżeczki galaretki.

        W sumie żelatyna fajnie nam wzmocni paznokcie i włosy -dodatkowy bonus ;)
        • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 28.04.13, 14:27
          Ja owocowe mocno "cukruje" i dodaję kwasku cytrynowego bo on jakby wyciąga smak. No teraz to już musztarda po obiedzie jeśli chodzi o homeo. Ale na zaś to się zaopatrzę właśnie w nie. A Ty już kupiłaś ? Konkretnie która flaszka?
          U mnie deszczowo i boli mnie głowa. Na obiad wcięłam pierś nadziewaną duszoną pieczarką. Bardzo mi smakowało Mam nadzieję,że pieczarka jest ok. Chłopaki dostali schab nadziewany.
          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 28.04.13, 18:48
            Uzywam granulek , tych co Kaludyna
            www.intermountainhcg.com/hcg-pellets.html
            • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.04.13, 13:26
              Bry poniedziłkowo :)
              Waga lekko up .
              Coś za dużo rosołku w formie galaretki :D
              I woda się zebrała.
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.04.13, 21:09
      Cały dzień boli mnie głowa. Dobrze ,że wzięłam sobie w czwartek urlop to trochę odpocznę bo chyba zmęczenie na maxa mnie dopada.
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.04.13, 21:20
        :*

        Mnie wczoraj bolała i to była wina pogody- ciepło-zimno.
        Qrcze, wypatruję już końca jak kania ddżu :D
        Jakoś mi lżej szło w I turz... Mogłam się ochlać białą kawą ...
        A teraz posucha :D
        • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.04.13, 21:47
          Mizia ale Ty masz doping w postaci spadków a ja??????????? Żeby siebie jakoś dowartościować to ostatnio się zmierzyłam od połowy października w pasie -13 cm w udzie -5cm. Nadgarstek bez zmian. Więc obwody trochę się zmniejszyły.
          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.04.13, 21:59
            Zmniejszyły się :)
            Ale fakt masz cholernie pod górkę :/
            Pas mówi o 13 kg i to jest super wynik, co by nie gadać :*
            A ja... fakt spadki ładne, ale przez własną guuupotę jestem znów w tym samym miejscu co 2 ms temu ;)
            Ale dobrze,że się udało tu ponownie dotrzeć :)

            Z miłych akcentów to nabyłam dziś drogą kupna ;) w Lidlu truskawki :)
            Cholera wie skąd ale dobre były ... i zżarłam te całe pudełeczko przegryzając galaretką z herbaty.... A galaretka podrasowana zgodnie z twoimi wytycznymi.... dosłodzona i zcytrynkowana :)

            Jutro rano idę zrobić badania hormonków, bo coś rano dziwnie się czuję, za bardzo pobudzona jestem i nie wiem czy za dużo prochów czy za mało sobie serwuję :D
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 30.04.13, 18:35
      Jak tam Laseczki już weekend?? Ja dopiero wróciłam do domu - wcinam herbacianą galaretkę i piszę równocześnie. Dziś samopoczucie senne , waga troszkę w dół. Planowane menu : tatar, galaretka z kurczaka, biust kurzy. Kupiłam też ser piórko nisko-tłuszczowy dozwolony na Dukanie. Myślę,że nadaje się w zastępstwie mięcha. Może Kaludynka się wypowie :-*:-*

      www.tabele-kalorii.pl/kalorie,Ser-Pi%C3%B3rko-niskot%C5%82uszczowy-Ceko.html
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 30.04.13, 20:41
        Mam już urlop od wczoraj :)

        Zrobiłam rano badania no i wynika z nich że biorę zbyt wiele T4 .
        Cóż dawka ta sama a waga dużo niższa więc mam nadwyżkę hormonów :)
        Od jutra korekta dawki i powinno być lepiej :)

        A mnie dziś koszmarnie nosi ...
        Galaretki załatwiłam obie ( jedna miała być na jutro) ...a w dużych kubkach zrobiłam ;)
        Wrąbałam resztę truskawek... i zjadłam małżonkowi memu 1/2 zgrilowanej kiełbasy....
        Podarowałam sobie kolację za to ;)

        A waga stoi :)
        Osiągnęłam najniższą poprzednią i chyba trzeba poczekać na zmianę :)

        Ser Piórko no nie wiem... ( i to pisze ta co kiełbachę tłustą pożarła ;)
        W moich materiałach, które dostałam z granulkami piszą o zastępnikach ale minimum 20 gr białka, nie więcej niż 110 kcal,maxymalnie 2gr tłuszczu i 2 gr węgli -tych założeń ser nie spełnia :/
        Poza tym żółty ser to duzo soli i na 100% spowoduje zastój .
        Prędzej jakiś chudy twaróg, jakiś President 0% tylko nie wiem czy białkowo wyrobi.
        • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 30.04.13, 20:51
          Mizia białe sery to ja swoje robię / no jem :p /. A piórko to jak nie ja to są inni chętni. Zresztą on się super topi więc i do pizzy ,zupy czy bułek z serową posypką się nada . Ale wolałabym żeby mnie się nadał :p.
          Jeśli chodzi o skrajną wagę to zwykle jest uparta i nie chce puścić. Trzeba ją przetrzymać grzesznico ;-).
          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 01.05.13, 10:22
            Witam drogie koleżanki :) Majowo :)
            Muszę się pochwalić :D
            Spadło, przebiło nieprzebijalne ;)
            mam 53 z przodu :) Yupiiiiii !!!!!!
            Wobec tego będę grzeczną dziewczynką do końca protokołu .
            Może zobaczę 52 ....

            Obcinam owocki, tzn. dzielę jabłko na pół.
            Dziś na śniadanie połowa startego jabłka wymieszana z galaretką herbacianą .
            Obiad galaretki z kuraka , zapijane gorącym rosołem ;)
            kolacja gulasz indyczy z ogórcem zielonym.

            Howgh.
            • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 01.05.13, 11:45
              Gratuluję Miziaczku <3 <3 <3
              • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 01.05.13, 14:28
                I ja gratuluję, super! :)
                Niebieska ser żółty nawet taki niskotluszczowy ciagle zawiera sporo tłuszczu, no i soli tez, biały lepszy na pewno, wiec ja bym raczej uwazala i chyba go nie jadla no ale jak masz wielka chęć to spróbuj troche, moze jednorozowo nie zabije ;)
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 02.05.13, 09:27
      Mizia odchudza się z kości na ości ;-). Ale tak na serio waga rzadko jest wyznacznikiem naszego wyglądu i samopoczucia. Mnie nikt by nie dał mojej wagi . Jestem grubej kości , ubita i równomiernie się u mnie wszystko układa. Figurę też mam kobiecą spory biust i biodra w tali wcięcie. Ale nadwaga spora. Mizia kurczaczek ale buch wymagał korekty. Dlatego też u Mizi efekty bardziej widoczne od razu bo z jednego miejsca sporo ubywa a to widać. U mnie idzie równomiernie bardzo wolno ale po całości więc nie jest to widoczne dla ty co widzą mnie na co dzień.

      Waga delikatnie w dół. Pogoda i biorytmy paskudne. Kręci mi się w głowie.
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 02.05.13, 12:06
        Bry deszczowo-majowo :)

        Niebieska, święta racja co do wagi i i wyglądu.
        Nie zgadzam się tylko z " ośćmi " ;)
        A u mnie faktycznie leci z brzucha i ud .
        I spodnie testowe to potwierdziły .... dzisiaj :)
        bo waga lekko w dół.

        Rano galaretka herbaciana ( Zimowy grzaniec :D ) do tego 1/2 startego jabłka.
        Obecnie kubek rosołku z lubczykiem i pieprzem :)
        • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 02.05.13, 19:25
          Dziś po raz pierwszy od dawna podliczyłam kalorie więc
          kolacji już nie jem :D
          Smaki mam i kiepski nastrój :/
          Marzą mi się jeszcze 2 kg spadku
          a pozostało 8 dni ...
          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 03.05.13, 12:35
            Bry deszczowo :/ fuj co za pogoda .

            dziś lekki spadek 100 gr.
            ograniczyłam owoce bo po wczorajszym podliczeniu wyszło że jem dużo węgli( w owocach) no i sporo kalorii przepada, lepiej się podbiałczyć :)
            Niebieska co u Ciebie ?
            • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 03.05.13, 16:48
              A nic ciekawego . Dzisiaj stoję. Jestem zła na tą pogodę. Nic nie idzie po mojej myśli. Jem na okrągło galaretki z herbaty.
              • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 03.05.13, 17:51
                ja tez w kiepskim nastroju.
                Młodsza się pochorowała i kiepsko śpię od 2 dni :/
                I tez jem non stop galaretki :D a wolałabym czekoladę a jeszcze bardziej to tort węgierski :D
                Idę zrobić kawkę... i nie wiem czy nie wleję do niej mleka....
                • kaludynna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 03.05.13, 19:41
                  Dziewczyny to ja :) ta sama Kaludyna, tylko ze z dodatkowym N w srodku ;) Z kontem mi sie cos porobilo, haslo zmienilam chyba mialam jakies zacmienie bo zupelnie zapomnialam na jakie, no i juz nie moglam odzyskac juz go, no wiec nowego nika mam, ale w miare blisko starego :)

                  Mizia, mam nadzieje, ze bez mleka ta kawa jednak byla? :>
                  lepiej nie myslec o tym co sie chce zjesc podczas diety, ja mialam taki patent jak cos za mna chodzilo to pisalam to sobie na liscie rzeczy do zjedzenia po diecie, zeby na pewno potem nie zapomniec, bo by mi zal bylo ;) pomagalo!
                  (dwie takie listy mialam, jedna na utrwalanie, druga juz po utrwalaniu ;))

                  Wspolczuje pogody, szkoda, ze taka akurat teraz...
                  • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 03.05.13, 20:53
                    Cześć Kaludynno :* też ładnie :)
                    Wlałam tego mleka do lawy ...ale ociupinkę ;)

                    Co do smaczków to mam nadzieję że się nie wysypię od raZU na pierwszej imprezie...
                    mięska będę jeść, sałatki , surówki też... choć pewnie będą doprawiane cukrem...
                    najgorzej będzie z ciastami ... jak będzie szpajza to pewnie też zjem :)
                    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 03.05.13, 21:27
                      A za mną już chodzi śmietana. Opętała mnie ;-). Cały czas walczę z pokusami i cały czas zadaję sobie pytanie kiedy .......... kiedy wreszcie dojdę do celu no i na jak długo.
                      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 10:27
                        Bry :)
                        u mnie nadal deszczowo :/
                        Waga w dół :D czekam na przebicie nowych oporów ;)
                        może jutro...
                        a na śniadanie miałam 1/2 startego,małego jabłka, galaretka z herbaty i 100 gr truskawek lekko oprószonych stewiowym pudrem :D pyszne !
                        takie małe szaleństwo :)

                        qrcze, zaczynam kochać moje uda :D
                        jeszcze nie są smukłe... ale...są miłe dla oka ;)
                        mam mocną budowę, gruby kościec i nigdy nie będę filigranowa...
                        ale zaczynam się zastanaiwać jak bym wyglądała ważąc 50 kg :)
                        obecnie jest 53.
                        co do brzucha to niestety szału ni ma...
                        mam już taki pomarszczony fałd ponadwymiarowej skórki...
                        cóż w ubraniu nie widać :D a małżonek nie narzeka ;)
                        • kaludynna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 14:43
                          A ile Ci juz spadlo MIzia? I ile to dni juz masz na koncie?
                          skora na brzuchu i wszdzie indziej sie naciagnie, chociaz czesciowo na pewno. Tylko daj jej czas.
                          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 15:31
                            Dziś mam 22 dzień i wagę 53, w 2 dniu ładowania było 60. Nie zważyłam się jak zaczęłam brać hcg :/może 58,5 ?
                            Fajnie by było gdyby się wciągła :D
                            Ale i tak przeżyję ten zwisik brzuszny. Warto :)
                            • kaludynna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 15:36
                              Mizial, ale cos mi nie pasuje - jak ladowalas to nie bralas HCG?
                              • kaludynna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 15:36
                                Sorry za to l na koncu Mizia, nie wiem skad sie tam wzielo ;)
                                • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 19:16
                                  Kaludyna źle napisałam ...
                                  3 dnia rano -czyli po 2 dniach ładowania ważyłam 60 kg.zważyłam się dopiero pierwszego dnia 500 kcal. Szkoda, ale tak przynajmniej mam"gwiezdne straty "(tak mi tłumacz google przetłumaczył "stellar loses")
                                  • kaludynna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 19:26
                                    aha, to oki ;)

                                    a te gwiezdne straty to tlumaczenie doslowne :) to stosunkowo nowe okreslenie, bardzo luzne, potoczne, mozna by to przetlumaczyc na polski jako np. "mega straty" :)
                                    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 20:53
                                      Właśnie odrobiłam pracę domową z angielskiego a Wy mi tu nowe słówka wrzucacie ;-). Jasny gwint !!!!! A ja znowu stoję . Mleko odstawione ,węgli zero i takie same spadki. Zostało mi 1,5 tygodnia do końca. Generalnie jestem zmęczona tą walką z wiatrakami i dobrze ,że mam koła zadanego z tym angielskim to przynajmniej się nad wagą tak nie rozczulam.
                                      • kaludynna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 21:12
                                        Niebieska, ja Ci sie nei dziwie, ze masz juz dosc, zrobilas te 3 rundy w bardzo krotkim okresie czasu w koncu.
                                        A skoro ten angielski Ci tak pomaga, to moze podrzuce Ci jeszcze pare slowek? :P
                                        • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 21:21
                                          Taa najlepiej jakieś przekleństwa ;-) to ponoć najszybszej się zapamiętuje. A mnie jakoś szybko nie idzie. Tak Kaludynko w krótkim czasie III tury bo wielkich sukcesów wagowych nie odnosiłam. Na początku wydawało mi się ,że po II turach będzie te 20 kg mniej i będę happy. A tu trzecia mija i 20 kg nie będzie. Teraz przerwa już dłuższa bo o ile pamiętam to po III 10 tygodni. Więc wakacje mam z głowy a na jesieni cdn. Byleby tylko za wiele nie wróciło .
                                          • kaludynna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 21:50
                                            tak, teraz 10 tygodni. jak bedziesz uwazac to nie wroci. Latem jest tez fajnie, pomaga to, ze sie jednak wiecej ruszamy, sa owoce i warzywa i chetne sie je zjada, nie kusza az tak tuczace potrawy.
                                            • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 04.05.13, 22:17
                                              Ja juz sobie strategię żywieniową obmyślam ;)
                                              Na utrwalanie i na poutrwalanie .
                                              I tak sobie wymyśliłam że skoro węgle z tłuszczem powodują odkładanie się
                                              tkanki tłuszczowej to będę robiła sobie dni tłuszczowe i węglowe.
                                              I tak w dni węglowe będę jadła chudo-dukanowo czyli jakieś ciasto sobie machnę na otrębach,
                                              bułeczek twarogowo-otrębowych napiekę i skonsumuję z serem piórko i wędliną,
                                              a w dni tłuszczowe to będę na LCHF sobie lecieć czyli białka i tłuszcze (z warzywami )
                                              taki plan mam dla siebie bo ja muszę być czymś ograniczona, mieć bacik nad sobą.
                                              Kaludyna, Niebieska skomentujcie proszę :) bo wydaje mi się to niegłupie ;)
                                              • pozytywnie78 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 05.05.13, 08:31
                                                Dziewczyny wy to jesteście rzeczywiście zawziętuszki, i specjalistki od odżywiania :) Podziwiam waszą wiedzę i determinację, ja dzięki tej diecie zrozumiałam jedno, że jak się nie łączy węgli z białkiem i resztą to się po-prostu chudnie, albo przynajmniej nie tyje :P . Wcześniej jakoś tej prawdy nie odkryłam, nie chciało mi się wierzyć przynajmniej.
                                                • pozytywnie78 Mizia 05.05.13, 08:38
                                                  Twoja waga to przy jakim wzroście ty masz taką wagę ?
                                                  • mizia30 Re: Mizia 05.05.13, 10:48
                                                    pozytywnie- mój wzrost to 160 cm :)
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 05.05.13, 09:35
      Dziś delikatnie w dół. Mizia ja tak samo albo podobnie kombinuję tylko widzisz w dukanie to miałyśmy gotowca 1/1, 3/3, 5/5 . Ja robiłam 5/5 bo jak spróbowałam 1/1 to ciągle mi się w głowie mieszało. Jest tylko takie ale że powinnyśmy trochę tych tłuszczy teraz przyjąć bo po hcg wiadomo ,że mamy braki i jak tu to ogarnąć . Zrobić np 3 dni tłuszczowe / duuuuuuuuużżżżżżżooo śmietany :-)/ i 3 dni białka? A węgle z czym i kiedy wprowadzić? Gdyby nie to ,że jestem odtłuszczona ;-) i zbliżają się owoce to chętnie na dukana bym wskoczyła. Dukan przy hgc to pikuś. Ale po półrocznym poście to ja tych owoców i warzyw potrzebuję bez ograniczeń przynajmniej na ten moment. No nie wiem? Już czas rozpocząć dysputę na ten temat co by się mentalnie przygotować. Piszcie...
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 05.05.13, 10:59
        U mnie 100 gr w górę ;)
        Wczoraj się opiłam "grzańca" herbaty i chyba załapałam wodę .

        Dukan mnie zmęczył no i brakowało mi tłuszczy, orzechów, serów... śmietany ;)
        Niebieska ja wolę system 1/1 i takim trybem szłam i takim pójdę.
        Jeszcze ważna uwaga dotycząca ilości białka- ustalić poziom na 1-0,8 gr wagi należnej i nie jeść więcej bo nadmiar białka te z może spowodować wzrost wagi. zostanie "przerobione" na glukozę (węgle) i się odłoży. lepiej dołożyć tłuszczu .
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 06.05.13, 07:55
      Jak tam po weekendzie? U mnie waga delikatnie w dół. W pracy szok po wolnym.
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 06.05.13, 19:51
        Wagowy constans, powrót do 53, pomimo tego że byłam baaaaaardzo niegrzeczna :D
        jesli jutro rano nadal będzie 53 to już nie biorę granulek i wychodzę z diety :)
        Co do nastrojów to są kiepskie...
        Praca be...
        Z tego egzystencjonalnego smutku wypiłam pół litra mleka w kawach latte ;)
        Nie dałam już rady ....
        • pozytywnie78 Mizia 06.05.13, 20:49
          I tak jesteś super dzielna i super waga,gratuluje :)
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 06.05.13, 20:51
      Oj Ty grzesznico ;-). Mizia i tak fajnie Ci poszło więc niema co się zamęczać. Mnie akurat teraz trochę ruszyło więc trwam. Ale tak jak pisałam mam już dość. Tzn jak nie ma spadków nie ma motywacji bo choćby niewielki zawsze mile widziany.
      • niuchcia Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.05.13, 15:08
        Witajcie dzielne dziewczynki!!!!
        Codziennie jestem z Wami i w cichości Wam dopinguję. Uczyłam się na Waszych doświadczeniach i tym sposobem tydzień temu zakończyłam z sukcesem 1 turę z hcg z wynikiem ok.-8kg(24dni z tab.homeo.). Wynik naprawdę powalający dla mnie bo po tysiącu diet nie wierzyłam, że waga tak pięknie mi spadnie! I muszę dodać, że wiele Wam zawdzięczam!!!! Naprawdę!!! :-) Dziękuję sedecznie!!!
        Ale teraz na utwalaniu mam duże problemy.....Już po 2 dniach waga 2kg do góry!!! Jadłam tylko białka: wędzona makrela+troszkę kiszonej, obiad to pieczony kurczak (ale o nim marzyłam!!!!) I pewnie za dużo soli po póżniej po dwóch dniach ścisłej, głodówkowej diety waga znów spadła,,,do niedzieli.... bo w ten dzień wizyta teściuniów i wszystko padło, nie wytrzymałam psychicznie....:-( i zeżarłam wszystko jak świnia....(przepraszam prosiaczki...),
        od wczoraj tylko mięcho gotowane i jajka....ale waga znów 2kg na plusie....
        Wiem, że nie mogę grzeszyć, ale naprawdę nie wiem co jeść by nie przytyć....Piszecie, że jecie kiełbachy, kotlety i śmietane.... mój organizm tego nie wytrzyma, będę przybierać na wadze bo widzę co się dzieje!!....Co robić???Co jeść??? Płakać mi się chce, bo jak sobie pojem -nie obżeram- to waga w górę, jak utrwalić to co osiągnęłam? Poradźcie mi coś!
        Już wolę być na diecie 500cal i wiadomo co mam jeść i że nie przytyję...za 2 tyg. zaczynam 2turę z granulcami i naprawdę nie mogę się jej doczekać....
        • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.05.13, 16:02
          Niuchcia świetny wynik ! brawo :)
          Z utrwalaniem to faktycznie łatwo nie jest.
          Ja zakładam kontrolę kaloryczną i zamierzam nie przekraczać 1500 kcal.
          Pisałyśmy wyżej z Niebieską o naszych "projektach" na utrwalanie.
          Myślę że 3-tygodniowa przerwa pomiędzy turami jest błędem.Możesz zacząć kolejną turę po 6 tyg.
          • niuchcia Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.05.13, 17:01
            mizia30, ale ja chcę już schudnąć!!!!
            , obawiam się, że po 6tyg.przytyję z 5kg i wogle nic mi się nie będzie chciało....
            • niuchcia Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.05.13, 17:03
              A zostało mi 10kg nadwyżki....hm...
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.05.13, 18:22
      Niuchcia jeśli chcesz więcej schudnąć to dlaczego zrobiłaś krótki protokół? 6 tygodni przerwy jest po to aby organizm odzwyczaił się od HCG. Jeśli ten okres skrócisz najprawdopodobniej dieta po prostu nie zadziała. Nawet u niektórych osób te 6 tygodni to zbyt krótka przerwa i organizm na dietę nie reaguje. U mnie po każdej turze wracało ok 2 kg więc nie szlochaj. Dziwne jest tylko to ,że u Ciebie te kilogramy od razu wskakują. Może za bardzo urozmaiciłaś "dietę utrwalającą". Niestety i tu trzeba się uzbroić w cierpliwość i po mału wprowadzać kolejne produkty, przy okazji obserwując reakcję na wadze. Jeśli coś nie dla nas waga od razu da Ci znać - wtedy odstawiasz taki produkt i dopiero za jakiś czas próbujesz go na nowo wprowadzić. Zresztą to Doktor dokładnie opisuje w książce.
      • niuchcia Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.05.13, 18:46
        Diety nie urozmaicałam, dosłownie rybka + kurczak pieczony ze skórką!!! Ale to woda mi się tak zatrzymała bo po 2 dniach niby spadło, ale w jeden wieczór jadłam wszystko, węgle i to w czekoladowej postaci, lody, chleb, ale nie tak dużo co namieszałam i 2kg w górę. Teraz waga mi stanęła, choć wczoraj jadłam tylko gotowaną wołowinę i 3 jajka-może to za dużo?
        Dziś 3 jajka, cały cyc kurzęcy i 150g duszonej rybki z ogórkiem, a niedawno usmażyłam mięcho wieprzowe na oleju bo deprecha mnie dopada i jeść się chce, więc dziś pewnie i tak za dużo.....nie liczę kalorii, ale od jutra zacznę i tyle....
        Protokół krótki bo tylko tyle tabletek miałam, robiłam pierwszy raz i w sumie dopiero teraz pojęłam, że można przedłużyć i dokupić tabletów....kurcze,że wcześniej na to nie wpadłam!!!
        Czytałam książkę ze 3razy, ale teoria a praktyka to co innego...
        niebieskaa4, myślisz,że 3tyg.po w sumie krótkiej turze to za krótko....?
        Szczerze mówiąc już bym zaczęła....zamówilam granulki tam gdzie mizia30 i kladynna i odliczam dni.... W książce pisze o minimum 3 tyg.......
        • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.05.13, 19:05
          Trzy tygodnie utrwalania i trzy przerwy w sumie 6 po I turze po II 8 tygodni , po trzeciej 10 itd.
          Jak tak zamieszałaś / na węgle zdecydowanie za wcześnie / to potrzeba z tygodnia żeby wagę unormować. Na utrwalaniu możesz jeść jogurt grecki , białe sery a po trochu wprowadzać żółte. Nic nie piszesz o warzywach a przecież są bardzo ważne. Ja upiekłam sobie pasztet bez zagęszczaczy. Galaretki z herbatek, galaretki mięsne, orzechy, pestki - oczywiście wszystko z umiarem.
          • niuchcia Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.05.13, 19:17
            No tak, masz rację, dla mnie 3tyg. utrwalania to była ta przerwa...oj,oj, blondynka ze mnie jak nic...;-). Dobrze, grzecznie poczekam....
            warzyw to symbolicznie jadłam, przyznaję, bo miałam schizy, że lepiej na węgle w nich uważać,
            Dla mnie to najlepiej rygor działa, jak mam już jakąś wolność to się gubię, bo wiele ostatnich lat albo odchudzałam się albo szalałam do granic....zero równowagi....
            wstyd się przyznać, że normalnie jeść nie umiem, ale warto się nauczyć, i będę próbować.
            Czytam jak to Wy robicie i też się nauczę, a co!!! ;-) dam radę!
            Muszę sobie zaplanować jadłospis.
            Dzięki za wsparcie i dobre rady!!!
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.05.13, 19:50
      Pisząc o warzywach miałam na myśli te dozwolone ;-). Bez ziemniaków, buraków, kukurydzy itp. Ale brokuła, kalafiora, rzodkiewki, ogórki świeże , kiszone, kapusta kiszona..........Naprawdę jest z czego wybierać. Tłusty biały ser i pomidory czy rzodkiewka, albo z cebulką :p . Robiłam takie zapiekanki w mikrofali żółty ser + szynka czy dobra gatunkowo kiełbasa oj mogłabym bez końca aż mi ślinka cieknie.
      • niuchcia Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.05.13, 20:17
        Mi też już ślinka cieknie....mniam....:-)
        Na jutro śniadanko zaplanowane: ziarnisty + ogórek + szczypiorek, pomidorek też wrzucę, a co tam;-),
        obiadek, nie wiem , może nóżkę obrobię...kilka ich czeka na schrupanie :-)
        Cóż....będę uczyć się jeść normalnie -trzy, cztery posiłki, co?
        • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 08.05.13, 15:57
          Cześć dziewczęta kochane :)

          dziś pierwszy dzień bez hcg ...
          wczoraj miałam kryzys... zjadłam chyba kilo truskawek, zalałam je litrami latte , przegryzając suszoną, indyczą krakowską i szynką konserwową... masakra...
          więc stwierdziłam że czas zakończyć II turę :)
          wczoraj było 52,6 ...dziś rano 53,1... nie dziwne :D
          zobaczymy co zobaczymy jutro :)
          trzymajcie kciuki bo utrwalanie to chyba najtrudniejsza część tej diety :)
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 08.05.13, 21:06
      No to Mizia dałaś czadu. To co zjadłaś to na pewno duuuuuużo więcej miało niż 500. U mnie dziś postój :-(. Dopiero co wróciłam. Padam na twarz.
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 09.05.13, 17:08
        Dziś drugi i zarazem ostatni dzien bez hcg :)
        Nie odczuwam żadnego głodowego dyskomfortu. Zjadłam nawet później niż zwykle .
        Objadania się truskawkami ciąg dalszy... czuję że zaraz pęknę ;)
        Waga wróciła do 52,7 , mam nadzieję że jutro też będzie 52 z przodu :)
        • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 09.05.13, 17:36
          Nooo Mizia, poszalalas! :D a ile dniowa ta diete teraz przeprowadzilas?
          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 09.05.13, 20:50
            27 dni razem z wyjściem :)
            dalej pożeram truskawki ;)
            Kaludyna, jak myślisz czy mogę truskawki na utrwalaniu ? Bo chciałabym je już jutro kąsnąć z jogurtem....
            • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 09.05.13, 21:27
              27 dni to tak żydowskim targiem ;) ale i tak lepsze 27 niż 23. Ale Ty i tak juz chuda jestes to co Ci tam ;)
              Truskawki i inne owoce z diety teoretycznie na utrwalaniu można jeść, ale lepiej uważać na poczatku, jak sie nagle dodaje wiecej białka i tłuszcze, bo owoce jednak zawierają sporo węgli. No i z jogurtami tez bezpieczniej nie przesadzać ale to juz wiesz :)
              • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 09.05.13, 22:53
                Dzieki za info :*
                Waga jest Ok i dlatego stwierdziłam że czas kończyć ( no i impreza w niedzielę).
                Wprawdzie kusiła mnie wizja sprawdzenia jak będę wyglądać ważąc 50 kg ;) ale rozsądek( i smaczki ) zwyciężył.
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 10.05.13, 07:45
      Mizia zazdroszczę i gratuluję. U mnie znowu postój. Dopadła mnie alergia. Słabo się czuję.
      • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 10.05.13, 12:16
        Niebieska :* ale alergia jaka, na pylki? Mi sie właśnie moja wiosenna kończy powoli, znam ten ból. To tez moze sie przyczyniać do zastoju, w końcu to tez jaki tam stan alarmowy w organizmie.
        • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 10.05.13, 15:15
          Kaludynko u mnie brzozy pylą teraz. Nos zapuchnięty gardło też. Muszę leki włączyć . Tak zwlekałam ze względu na samochód. Ale będę brać na noc i powinno być ok.
          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 10.05.13, 18:51
            Bry popoŁudniowo :)
            Dziś pierwszy dzień utrwalania.
            Rano gastroskopia a potem jajca na boczku .
            Musiałabym policzyć dzisiejsze jedzonko :)
            uuuuuuuuuuu policzyłam, trochę na wyrost ale wyszło 2500 kcal ups.
            • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 10.05.13, 19:39
              Mizia, no to sie okaze co na to waga jutro i bedziesz wiedzeic jak postepowac dalej :)

              Niebieska - a ja znow chyba najbardziej reaguje na deby, taki zolty pyl z tego wszeedzie byl, ale juz sie sknczylo. TU u nas jest taki specyficzny mikroklimat, ze co 2 osoba ma alergie. Ja nigdy w zyciu nie mialam nic, a teraz od paru lat mam, moj maz tez, corka tez od tego roku. I wszyscy dookola tak samo ;)
              • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 11.05.13, 09:55
                Witam deszczowo :/
                Rano obudziłam się lekko spuchnięta, stopy i dłonie...
                Waga 53,4, bez dramatu ale dziś poza sniadaniem ( zupa mleczna na siemieniu zmielonym i z rozbełtanym jajkiem) mięsko gotowane i warzywka. No i muszę znów zacząć pić bo wczoraj poza kawą to tylko kubek herbaty zaliczyłam...

                Niebieska, Kaludyna dobrze prawi :) Alergia= stan zapalny=wzrosty
                • pozytywnie78 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 11.05.13, 19:30
                  dziewczyny ja już powoli też wymiękam,i za niedługo dołączę do tego wątku utrwalanie, na moim sumieniu już dużo grzeszków, teraz żeby tylko nie utyć
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 11.05.13, 19:11
      Z nosa cieknie, oczy bolą - wiosna pełną gębą ;-). U mnie też deszczowo i raczej zimno- cóż przecież to weekend więc jak ma być? Jeszcze parę dni i dołączę do Miziaczki z utrwalaniem. Wiem dziewczyny ,że alergia nie jest bez wpływu ale ja już mam po dziurki w nosie tych wszystkich przeciwności. Jak nie urok to przemarsz wojska.
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 13.05.13, 14:31
      Chciałam pociągnąć aż zużyje krople ale nie dam rady. Poddaję się. Małe spadki ,ciągle zastoje chyba na ten moment się wypaliłam. Więc jeszcze jutro krople od środy 500 bez hcg a od soboty utrwalanie. Żeby nie zostać demotywatorem nie będę pisać ile w tej turze straciłam.
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 13.05.13, 18:45
        Melduję się pokomunijnie :D
        Waga w górę ... Niestety ;) objadłam się nieprzyzwoicie .
        dziś starałam się pościć ....wyszłoby mi gdyby nie 500 gr truskawek ;)

        Niebieska kończ bo faktycznie coś jest nie halo :/ może na homeopatycznym pójdzie lepiej :)

        Kaludyna pytanie do Ciebie, czy spotkałaś się z opinią że hcg powoduje znaczne pogubienie endodmetrium ? Kolezanka była u gina w trakcie protokołu i dostała skierowanie na pobranie wycinka do badań, no i się zastanawiamy .
        • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 13.05.13, 19:20
          > Kaludyna pytanie do Ciebie, czy spotkałaś się z opinią że hcg powoduje znacz
          > ne
          pogubienie endodmetrium ? Kolezanka była u gina w trakcie protokołu i do
          > stała skierowanie na pobranie wycinka do badań, no i się zastanawiamy .

          Mizia, watpie troche, ale kto wie? Nie spotakalam sie niestety z tym wczesniej.

          Niebieska, domyslam, ze Ci nie jest latwo, jestes bardzo dzielna! nieraz o tym myslalam! :*
          • taischa mam pytanie 13.05.13, 20:15
            Witam wszystkie osoby udzielające się i bywające na tym forum. Nie wiem czy w tym wątku ale jako ,że aktywny to spróbuję.
            Jestem piąty dzień na diecie, a 3 dzień na 500 cal, no i dzisiaj nie jestem w stanie zjeść kolacji, na samą myśl, że miałabym coś zjeść to robi mi się niedobrze, dzisiaj tylko 288 cal, czy mam się zmuszać do jedzenia czy odpuścić ?
            Po 2 dniach na 500 cal schudłam 2, 3 kg. Mam sporo do zrzucenia bo startowałam z 67 kg, a cel to 57 kg tylko niepokoi mnie brak apetytu na 3 dzień.
            • niebieskaa4 Re: mam pytanie 13.05.13, 21:12
              Też mi się tak zdarzało ,że nie miałam ochoty na jedzenie / choć to rzadkie /. Jeżeli zdarzy się to raz na jakiś czas o odpuść sobie posiłek. Gdyby jednak często - to byłby znak ,że coś jest nie tak. Ja taki brak apetytu miałam przy zapaleniu oskrzeli. Jechałam na jabłkach i pomarańczach przez kilka dni i o dziwo chudłam. Ale nie polecam takiego dietowania!!!!! A 10 kilo do zrzucenia to pikuś ;-).
              • pozytywnie78 Re: mam pytanie 13.05.13, 21:34
                w książce jest odpowiedź na to pytanie , konieczne jest spoczywanie 500cal i regularnych posiłków z tego względu, żeby organizm pamiętał,że dostanie posiłek o określonej porze i nie zaczął magazynować na czarna godzinę , niestety to jest prawda, przykładem jestem ja nieraz nic nie jadłam całymi dniami i nic nie chudłam, powodzenia w diecie ;)
                • taischa Re: mam pytanie 13.05.13, 21:45
                  Dzięki za odpowiedz, dziś już nie będę na siłę jadła - ale jakiegoś pomidora jeszcze przed snem wcisnę w siebie, a od jutra będę pilnowała godzin posiłków aby jeść wg planu. Ale swoją drogą jakie to cudowne uczucie - sytość i brak ochoty na łasuchowanie.
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 15.05.13, 08:08
      Mizia i jak Ci idzie ? Robisz wyłączność jedzenia? Wrzuć przykład na oba zestawy. Ja jestem 1 dzień 500 bez hcg. Od soboty utrwalanie. Od poniedziałku urlop. Mam duże zaległości w ogrodzie i muszę trochę podgonić angielski chyba skupię się na słówkach i słuchaniu podkastów . Rower dałam do przeglądu więc plan zajęć na urlop oho ho. Ale uczyć się mogę i na rowerze i przy pracach w ogrodzie. Taka smutna refleksja mnie dopadła po ostatnich tygodniach w pracy mojego M że na stare lata za chlebem trzeba będzie ruszyć w świat. W ojczyźnie chyba już nie ma szans na normalne jutro. Ja na razie jako urzędnik nie jestem zagrożona ale moje zarobki to nawet na rachunki nie starczą .
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 15.05.13, 22:12
        Niebieska ja też urzędnik i do tego samorządowy :/
        Z emigracji wróciłam 8 lat temu ale mam ochotę ponownie wyjechać :/

        A teraz w temacie ;)
        Leciutko idę w górę , nie wiem dlaczego.
        dziś miałam 53,6 , wczoraj 53,2.
        Wczoraj nie wytrzymałam i wszamałam 3-4 plasterki "piórka"
        Może to dlatego ?
        Póki co lecę na tłuszczach i białku bo tak wygodniej.
        Nie wiem czy nie odstawię nawet jajek jeśli tendencja wzrostowa się utrzyma.
        Przede mną jeszcze jedno wyzwanie mianowicie druga komunia...
        niestety przy pierwszej totalnie przegięłam ... nie wiem czy nie polegnę i przy drugiej...
        niestety ...
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 16.05.13, 08:14
      Smutna Miziu ta nasza ojczysta rzeczywistość. U mnie objawów odstawienia na razie nie ma. Jakoś jeden dzień zleciał aby do soboty.
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 16.05.13, 22:56
        Dziś znów 200 gr w górę :/
        Qrcze lecę na 54 .
        na fali smutku popłynęłam na lody...
        jutro dzień płynny...
        a w niedzielę komunia....
        • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 17.05.13, 08:02
          Ostatni dzień 500. Wczoraj miałam moment kryzysu piekłam chleb i bułki i tak mi pachniało . Chłopaki jeszcze ciepłe chrupali......... Dotknęła mnie wczoraj taka sytuacja osoba tęga z którą widzę się często - stoimy i rozmawiamy , podchodzi do nas dziewczyna którą już z pół roku nie widziałam. Gratuluje mi nowej figury a na to ta druga znajoma / ta tęga / zaczyna mnie krytykować że mnie popier ....... na punkcie odchudzania , że tylko kurczaki jem itp. Zrobiło mi się przykro bo ja jej wagi i sposobu odżywiania nie osądzam.Ona przez ten okres kilku miesięcy do mnie nic nie powiedziała. Że fajnie, nie fajnie ...... A tu jak obcy zwrócił uwagę to miała tyle do powiedzenia. Tym bardziej mi przykro że wiecie ile ta moja dieta trwa i jak muszę walczyć o każde deko . Inna sprawa, że każdy może tą dietę stosować. Ach smutno i przykro mi.
          • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 17.05.13, 15:57
            Niebieska, bardzo nieprzyjemne i przykre :( ale ja Ci powiem co przez nia przemowilo - zazdrosc, nic innego. Zwlaszcza, ze sama przy kosci, moze probowala sie odchudzac i jej nie wyszlo, a wyglada, ze Tobie idzie tak z gorki ;) nigdy nie wiadomo. Skoro nie rozmawialyscie o tym to ona nie zdaje sobie z tego sprawy ile Cie to kosztuje, musialbys jej to wyartykulowac jasno, bez zwahan, zwlaszcza, ze ona swoja opinie juz wyrazila wcale niepytana.

            Mizia, oj martwie sie o Ciebie.... tylko nie lody, nie idz na zla droge prosze, szkoda tylu wyrzeczen, bo przeciez teraz bedzie Ci sie kazdy gram wegla odkladal, kazda kaloria :( wroc na dobra droge, a wszystko sie naprawi jeszcze!
            • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 17.05.13, 17:51
              Niebieska, bardzo nieprzyjemna i nieżyczliwa osoba :/ a jako ze jest bardzo "nie" to nie powinnaś się nią przejmować i cieszyć z jej złośliwości bo to zazdrość i złość przez nią przemawia.

              Kaludyna no mam bardzo pod górkę na tym utrwalaniu :/
              Pewnie ciężko mi będzie na kolejnej komunii...
              szpajza i kopa( deser z bitej śmietany)będzie ale słodzone cukrem.... ciast i tortu sobie odmówię ...
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 17.05.13, 20:42
      Tak macie rację dziewczyny ,że to zazdrość. Ale o diecie to ja z nią rozmawiać nie mam po co bo ona na wszystko ma swoją najlepszą i najmądrzejszą receptę. I ona jest taka pokrzywdzona bo na nią nic nie działa. Tyle tylko ,że na każdej z diet wytrzymuje 2 -3 dni ! No i efektów nie widzi............. A szkoda śliny. A Ty Miziaczku rzeczywiście wpadasz w węgle za szybko. To będzie bolało ....
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 18.05.13, 13:51
        Niebieska chyba zaczyna boleć :/
        wczoraj wieczorem jeszcze poprawiłam :/
        dowiedzieliśmy się że z bardzo dużym prawdopodobieństwem małżonek straci pracę bo mają zlikwidować jego zakład pracy.
        • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 18.05.13, 19:48
          Cóż Mizia na pewne rzeczy wpływu nie mamy a na inne tak. Ucieczka od problemów w jedzenie to błędne koło - jesteś w dołku zajadasz, waga rośnie Twój nastrój spada ...... jesteś w głębszym dołku itd.......... Nie ma sensu lepiej weź miotłę i się wyżyj z pożytkiem dla siebie i otoczenia. Ja wiem ,że łatwo się mówi ale jestem w podobnej jak Ty sutuacji i wcale mi nie do śmiechu.
          • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 18.05.13, 20:33
            Mizia :* wiem, ze na pewno nie jest Ci latwo, ale bardzo mądrze Niebieska pisze, posłuchaj jej rad.
            • anul.a79 witam się i ja:) 18.05.13, 22:59
              hej, podczytuję Was już jakiś czas, a że dzisiaj zaczęłam dietę, postanowiłam się przywitać bo liczę na Wasze wsparcie i sama postaram się wspierać jak będę umiała. Dietą zaraziła mnie Kaludyna, która bardzo we mnie wierzy hehe:) a ja postaram się jej i siebie nie zawieść:P :)
              dietę 500kcal zacznę w poniedziałek, jestem pełna nadziei, że uda mi się na tej diecie w końcu schudnąć. Jestem "gruba" od zawsze, jednak 2 ciąże, słabość do słodkiego sprawiły, ze wrzuciłam spoooro kg na kark i zamiast je gubić dokładam powoli kolejne. A ja niestety nie jestem osobą z nadwagą, ale otyłością.. o bmi ok 38...
              ja nawet nie marzę by być osobą w rozmiarze S;) ja marze o rozmiarze 40/42.. do którego dzieli mnie ok 40 kg. Właśnie te 40 kg mniej to moja najniższa waga w zyciu dorosłym, moje nieśmiałe marzenie. Ale na początek każdy kg utracony będzie dla mnie bardzo ważny, bo od 2 lat oszukuję się ze chcę schudnąć a po kątach się zajadam..

              no nic, na razie jeszcze raz wertuję ksiażkę, podczytuję Was drugi raz i nadal nie wiem czy smarować pyszczek i ręce od poniedziałku!!;) (polećcie jakiś konkretny krem proszę:) )
              zaopatrzyłam się w magnez+potas, mam pastę elmex, dziś jeszcze wysmaruję się na maxa i zrobię maseczkę na buzię:) jutro jeszcze luz a od poniedziałku.. no dieta!:)
              trzymam za Was kciuki i proszę o to samo:)
              • niebieskaa4 Re: witam się i ja:) 19.05.13, 16:33
                Witamy, witamy.
                Jeśli chodzi o kremy no to tu jest problem. Każda z nas ma inną skórę a złotego środka nie ma. Tutaj jest trochę informacji
                forum.gazeta.pl/forum/w,101414,140674061,,kosmetyki_w_czasie_diety_HCG.html?v=2
                tutaj masz wypowiedź Mizi:

                Re: niebieskiej II podejście
                Autor: mizia30 10.03.13, 12:24
                Dodaj do ulubionych
                Odpowiedz cytując Odpowiedz
                Niebieska polecam Ci ten specyfik smile
                allegro.pl/vichy-nutriextra-krem-odzywczo-regenerujacy-100ml-i3071325403.html
                allegro.pl/vichy-nutriextra-krem-200-ml-okazja-i3074388245.html
                allegro.pl/vichy-nutriextra-krem-140ml-do-ciala-apteka-i3087358933.html
                W nazwie musi być krem bo była-jest lżejsza wersja występująca jako mleczko ....chyba.
                JA mam bardzo suchą skórę ( niedoczynność tarczycy) i daje radę.
                • anul.a79 Re: witam się i ja:) 19.05.13, 18:32
                  Dzieki Niebieska, przeglądam te kremy na allegro (te vichy), czy stosowałaś je też na twarz bo one niby do całego ciała są?
                  dziś mam drugi dzień z hcg, czyli jem jeszcze bezkarnie;) a jutra zaczynam się bać, a z drugiej strony nie mogę się doczekać:)
                  będę pisać i liczę na Wasze wsparcie:) jak będę robiła coś źle piszcie.
                  Myślę ze będę jadła mniej wiecej tak:
                  6,30 owoc
                  10 miesko + warzywa
                  13-14 owoc
                  16-17 mięsko + warzywa
                  co sądzicie? czy moze lepiej inaczej to rozplanować?
                  planuję też spacerować po pracy, z raz w tyg basen, ale tak lekko, powolne pływanie..
                  liczę ze waga będzie spadać ładnie, ale jak pisałam, wychodzę z wagi naprawdę dużej.

                  Kaludyna a Ty jak tam?:)
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 19.05.13, 18:50
      Aniu powiem Ci ,że teraz to bym miała kłopot z kremem jak bym była ma HCG bo ja muszę mieć wysoki filtr. Tym Vichy możesz spokojnie na twarz smarować. Pamiętaj tylko ,że my z Mizią jesteśmy tarczycowe więc skóra bardzo sucha. I ten krem właśnie dla takiej skóry jest. Do rąk możesz stosować sok z cytryny.
      Właśnie wróciłam z roweru. 17 km w godzinkę po Jurajskich górkach - myślę ,że jak na pierwszy trening nie jest źle. Endomodo mi napisał ,że spaliłam ponad 500kal ;-). chyba trochę przesadził. Ser niestety wyszedł mi gorzki :-( może przez wczorajsze burze. Pierwszy raz mi się to przytrafiło.
      • anul.a79 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 19.05.13, 21:21
        ja mam skórę normalną.. myślisz ze moze być. Bo muszę coś kupić.
        No i do rąk, bo ręcę muszę smarować kilka razy dziennie, też widziałam z tej serii ze jest.
        No chyba ze jest coś innego co się nadaje na hcg, jakiś inny krem. Ja się kompletnie na tym nie znam, mam swój krem garnier, który mi służy bardzo fajnie i używam go juz ze 2 lata.
        • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 19.05.13, 22:23
          jezusie przenajswiętszy !!!!!

          Te kremy to nie na hcg !!! ja je uzywam poza odchudzaniem , są świetne ale nie na hcg!!!

          W trakcie protokołu to używałam tego owsianego co go Kaludyna polecała .
          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 19.05.13, 22:27
            Ufff

            Dobra, teraz na spokojnie :)
            Wróciłam z komunii...
            Mniej objedzona niż ostatnim razem ;)
            Tortu ni ciast nie jadłam , jadłam szpajzę...ale z czym ona była ? to kto wie.
            na pewno z cukrem :/ aaa i jeszcze kopę jadłam... tam było trochę biszkoptu i owoce z syropu ale skupiłam się na bitej śmietanie.

            poza tym mieska, warzywa, rosół bez makaronu :)
            Jutro dzień płynny, albo ze stekiem.
            Podobno za często nie można a już miałam w sobotę...
            ale muszę uśrednić ilość kalorii na dwa dni ;)
            • mizia30 Uwaga o kremach 19.05.13, 22:41
              Niebieska poszłam sprawdzić do wątku cośmy tam pisały no i chyba się nie zrozumiałysmy :(

              Re: niebieskiej II podejście
              niebieskaa4 10.03.13, 10:32 Odpowiedz
              Mizia tzn że teraz już nie używasz tego balsamu tylko wróciłaś do swoich kosmetyków? Pytam bo szukam do swojej suchej skóry czegoś co będzie działało przez cały dzień. A nie przez godzinę. I jak na razie nie znalazłam.


              I ja Cię zrozumiałam że chodzi o specyfik poza dietą bo Ty wtedy też utrwalałaś...
              i tak Ci odpisałam :
              Re: niebieskiej II podejście
              mizia30 10.03.13, 12:24 Odpowiedz
              Niebieska polecam Ci ten specyfik :)
              allegro.pl/vichy-nutriextra-krem-odzywczo-regenerujacy-100ml-i3071325403.html
              allegro.pl/vichy-nutriextra-krem-200-ml-okazja-i3074388245.html
              allegro.pl/vichy-nutriextra-krem-140ml-do-ciala-apteka-i3087358933.html
              W nazwie musi być krem bo była-jest lżejsza wersja występująca jako mleczko ....chyba.
              JA mam bardzo suchą skórę ( niedoczynność tarczycy) i daje radę.
              • mizia30 Re: Uwaga o kremach 19.05.13, 22:47
                Anula79 witaj :)
                sorry ze tak chaotycznie :*
                Kremu uzywałam tego :
                Katleen ja używałam tego : allegro.pl/3-x-200ml-balsam-aveeno-problemy-skorne-i3057195549.html , Kaludyna też tego uzywała.
                allegro.pl/3-x-200ml-balsam-aveeno-problemy-skorne-i3173463889.html
                • anul.a79 Re: Uwaga o kremach 19.05.13, 23:30
                  na allegro nie widzę tych aveeno, ale tutaj np są.
                  www.niemieckachemia.pl/pl/producer/Aveeno/193
                  czyli z tej serii można tak?
                  a on się będzie nadawał do twarzy i rąk? niby jest co całego ciała..
                  a powiedzcie, tak czytam ze te kremy nadają sie dla dzieci z problemami skórnymi.. bo ja takie mam i smarujemy się emolium, w sumie fajnie na syna działa, ale ewentualnie ten krem tez można dla dzieci tak?
                  • niebieskaa4 Re: Uwaga o kremach 20.05.13, 08:54
                    Anula przepraszam za ten kremowy błąd. Mizia ma rację byłam wtedy na utrwalaniu. Ale jak się jest raz na HCG raz na utrwalaniu od jesieni to się w główce może pomieszać.
                    A utrwalanie znowu idzie mi do bani. Bez grzechów , bez obżarstwa i po 2 dnia plus 1kg. Płakać mi się chce. A miało być tak pięknie ................
                    • kaludyna Re: Uwaga o kremach 20.05.13, 15:13
                      Niebieska, wiesz, ze to czesciowo jest woda, a czesciowo wypelnione jelita wieksza iloscia jedzenia, zreszta Ty masz takie wahania wagi, wierze, ze utrwalasz uczciwie, wiec spokojnie, spadnie :*

                      Mizia, no tym razem bylas grzeczniejsza ;) choc cukru na pewno nie uniknelas, ale starania sie licza!

                      Ania!! tak sie ciesze, ze jestes juz tu z nami :D zycze Ci pieknych wynikow tak wagowo jak i w cm! z pewnoscia beda :)
                      No i ja tez wlasnie razem z Ania zaczynam swoja trzeacia runde (nareszcie!), dzis pierwszy dzien 500 kalorii. Tak wiec jedni utrwalaja, inni dietuja i tak w kolo ;)

                      A co do kremu tego Aveeno, ja go uzywalam i teraz tez bede uzywac na cialo i na twarz, jest niezly. Mysle, ze i dla dziecka spokojnie sie nada, jest raczej lagodny, wiec sproboj i zobacz. Z tego linku co podalas, to ja mam ten , bo ten obok po prawej to jest jakas podrobka. Ale wcale nie wszystkie kosmetyki z Aveeno sa dobre na hcg, inne zawieraja tluszcz, wiec tylko ten jak juz.

                      p.s. Niebieska, fakt, mniej mnie ostatnio, ale najpierw bylou nas pakowanie, potem przeprowadzka, a teraz sa remonty ;)
                      • anul.a79 Re: Uwaga o kremach 21.05.13, 10:57
                        hej, za mną I dzien na 500 kcal
                        trochę bolała mnie głowa, ale przewietrzyłam się i było lepiej
                        a wieczorem dopadł mnie głód ale taki wiecie - coś bym zjadła..
                        ogólnie jest ok.
                        na razie spadło mi od wagi wyjściowej (z I dnia przyjmowania hcg) 0,9 kg

                        mam tylko pytanie czy wędzona pierś z kurczaka można?
                        dziś taką miałam ze sobą, zrobiłam sobie sałatkę z niej (ok 120g) + pomidor, ale mam dylemat czy można ją jeść.
                        NO i używanie soli..lepiej odstawić czy spoko?

                        Kaludyna no to I dzien za nami:) lecimy drugi, tzn ja tak, Ty niedługo zaczniesz:)

                        • kaludyna Re: Uwaga o kremach 21.05.13, 14:02
                          juz zaczelam ;) tez zyje i mam sie dobrze, choc glowa mnie i wczoraj bolala i dzis cmi.

    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 21.05.13, 16:32
      Anula a sama wędziłaś czy kupna ta pierś? Bo jak sama to ok a jak kupna to nie wiadomo czym była zaprawiana przed wędzeniem. Sól wiadomo zatrzymuje wodę i generalnie jest niezdrowa. Ja mocno ograniczyłam ale nie zrezygnowałam.
      No a jeśli chodzi o ból głowy to chyba standard w pierwszych dniach :-(. U mnie dalej +1 :-((((!!! A co u Mizi ???????????//
      • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 21.05.13, 17:43
        Chyba tak, bol glowy na poczatku to standart raczej u wszystkich. Mi juz przechodzi bo procha zjadlam.
        Anula, wiec ja tez sie nad ta piersia kurza wedzona zaczelam zastanawiac, bo jak ona kupna to faktycznie, nie wiadomo czym potraktowana :/ tluszczu moze i nie miec ale kto wie czy cukru nima w tym. Domowo wedzona to spoko jak najbardziej.
        no i sol faktycznie, zatrzymuje wode i wzmaga apetyty jednak. Ja uzywam bo mieso bez soli jest fuj, ale uwazam z iloscia.

        Niebieska, trzymaj sie, jak sie dobrze odzywiasz to spasc musi!
        Mizia gdzies Ty, co u Ciebie?? nie znikaj tak!
        • monikes178 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 21.05.13, 18:24
          Witam Wszystkich.
          Zaczynam właśnie moją przygodę z hcg. Krople kupiłam homeopatyczne z firmy Biovea. Martwiłam się czy będą działać, ale po 3 dniach stwierdzam, że jednak działają! O dziwo schudłam 0,4 kg już po 2dniach obżarstwa. Wczoraj -pierwszy dzień diety 500kcal i dziś 0,7 kg w dół :) Dodam, że ciągle chce mi się pić, więc wypiłam wczoraj ponad 3l płynów. Biorę też dodatkowo keton malinowy, który był w zestawie z kroplami oraz wyciąg z jagód acai i witaminę b12, potas i mgb6. Trochę też odczuwałam głód, ale dało się to przeżyć i strasznie rozbolała mnie głowa- dopiero później się zorientowałam, że to skutek kropli. To podsumowanie moich 3 dni. Jestem pełna energii i dobrego nastawienia...
          Pozdrawiam :)
          • monikes178 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 21.05.13, 18:32
            monikes178 napisał(a):
            Hej Dziewczyny,
            przeniosłam się do Was z " moje pierwsze podejście".
            Pozdrawiam i dodaje moje posty z tamtego tematu :)
            > Witam Wszystkich.
            > Zaczynam właśnie moją przygodę z hcg. Krople kupiłam homeopatyczne z firmy Biov
            > ea. Martwiłam się czy będą działać, ale po 3 dniach stwierdzam, że jednak dział
            > ają! O dziwo schudłam 0,4 kg już po 2dniach obżarstwa. Wczoraj -pierwszy dzień
            > diety 500kcal i dziś 0,7 kg w dół :) Dodam, że ciągle chce mi się pić, więc wyp
            > iłam wczoraj ponad 3l płynów. Biorę też dodatkowo keton malinowy, który był w z
            > estawie z kroplami oraz wyciąg z jagód acai i witaminę b12, potas i mgb6. Troch
            > ę też odczuwałam głód, ale dało się to przeżyć i strasznie rozbolała mnie głowa
            > - dopiero później się zorientowałam, że to skutek kropli. To podsumowanie moich
            > 3 dni. Jestem pełna energii i dobrego nastawienia...

            > Dziś mój drugi dzień z hcg +500 i o dziwo od wczoraj 1,2 kg mniej - jestem w szoku! Startuję z wagi 75 przy wzroście 160, więc mam sporo do zarzucenia , ale stosowałam już tyle diet, że się bałam, że ta też nie zadziała. I chyba też sprawdza się w moim przypadku to, że im ktoś ma więcej do zarzucenia tym więcej się chudnie.
            Dodam, że ja nigdy chudzielcem nie byłam i odchudzałam się odkąd byłam nastolatką. Ważyłam tak średnio ok 60 kg.Miałam tzw pełne biodra i uda, ale moja sylwetka równoważyła się za to też pełnym biustem, który niestety po każdej diecie malał-a miało maleć co innego...
            Mam 35 lat, troje dzieci i po każdej ciąży coś mi zostało- i tak po ciąży trzeciej ważyłam 85 kg, ale wzięłam się za siebie i schudłam do 70 kg. Całe życie też starałam zdrowo się odżywiać. Jadłem dużo warzyw, owoców, kasz, pieczywo tylko razowe, nic tłustego, zero fast food-ów, chipsów i kolorowych napojów, ale za to kochałam słodycze i domowe wypieki i to było dla mnie zgubne. Oczywiście nie stroniłam też od aktywności fizycznej, jeździłam na rowerze, albo ćwiczyłam callanetics, albo uprawiałam nordick walking a nawet biegałam. Zaczęłam biegać zeszłej jesieni-kilka miesięcy i przerwałam zimą. Kilka miesięcy temu znów zaczęłam biegać, ale strasznie zaczęły puchnąć mi łydki, więc zrobiłam sobie przerwę. Teraz jeżdżę rowerem - tak "lajcikowo", bo na diecie hcg nie można się zbyt forsować...
            Wypróbowałam też dietę Dukana, bo po kilku latach niefrasobliwego życia i nie pilnowania wagi, znów dobiłam do 85kg, ale wzięłam się za siebie i cztery lata temu schudłam do 66 kg. Byłam bardzo zadowolona, wyglądałam szczupło, oczywiście zmalały mi cycki i musiałam pogodzić się z tym, że w tyłku mniej niż 98cm mieć nie będę i moje uda zawsze będą grube. Zawsze też byłam bardzo zbita w sobie i wyglądałam na mniej niż ważyłam. Przez parę lat po Dukanie przybyło mi 4 kg, więc w zeszłym roku zastosowałam na dietę kopenhadzką. Schudłam te 4 kg, ale tak mi się wszystko rozregulowało, że w ciągu roku przytyłam 9 kg, więc dobiłam do 75 kg.
            I dowiedziałam się o diecie hcg + 500. Przeczytałam książkę, wszystkie fora, kupiłam krople i jestem na diecie hcg. Jem 1jabłko, 1pomarańczę, 200g piersi z kurczaka i 250-300g warzyw: kalafior, pomidory, cukinia lub świeży ogórek - te warzywa jem osobno; strasznie duż piję- ciągle mnie suszy-ok 3,5 -4l płynów, woda, woda z cytryną, herbata z malwy. Wczoraj piłam też yerba mate-taką słabą- ale strasznie głodna się po niej zrobiłam, więc chyba nie będę jej piła. Ale się rozpisałam...,mam jakiś przypływ energii... To chyba jakś euforia odchudzania z hcg... Pozdrawiam.
            Poprzedni
            Sortuj: drzewkoPokaż wszystkie
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 21.05.13, 19:57
      Witam Nowe Dietowiczki :-* :-* . Mam nadzieję ,że to forum pomoże Wam a na pewno wesprze w walce o wymarzoną figurę.
      • anul.a79 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 09:30
        hej,
        widzę Monikes ze razem zaczęłysmy, Ty, ja i Kaludyna dietę w sobotę, a od poniedziałku 500 kcal.
        U mnie dziś spadek 1,1 kg, wiem ze to początek to leci, ale ogólnie miło się na sercu robi jak widać spadek.
        Nosi mnie jednak trochę na jedzenie, głodna nie chodzę, ale mam w głowie ciągle ze to bym zjadła, czy to. Ale dzielnie to odpycham od siebie;)
        co do tej piersi wędzonej, to kurcze dałyscie mi do myslenia.. to jest kupna. Wczoraj jadłam i dzisiaj też 100 g juz wciągnełam. Tłuszczu tam ani grama, ale rzeczywiście sama nie wędziłam.
        A jak Wam idzie?
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 10:23
        Cześć dziewczyny :*
        Witam nowe dietowiczki i życzę wytrwałości i sukcesów :)

        Qrcze, cierpię na niedoczas ;)
        Krótkie sprawozdanie:
        Waga przedkomunijna 53,5 czyli ładnie :)
        Waga 2 dni po komunii 54 :/
        Wczoraj zaliczyłam duże ilości nabiału i rano palce miałam podpuchnięte więc się nie ważyłam...
        Niestety pewnie z uwagi na wyskoki komunijne, utrwalanie ponownie idzie mi kiepsko :/

        Kaludyna fajnie że znów z nami będziesz :*
        Niebieska :*
    • monikes178 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 12:51
      Hej dziewczyny,
      dziś mój 7dzień z hcg i 4,5 kg mniej... Jestem pod wrażeniem, że kilogramy tak lecą... Czuję się świetnie! Namówiłam moją siostrę, żeby przeszła na dietę hcg- u nas nadwga to rodzinne... Razem będzie nam raźniej. Pozdrawiam i sukcesów życzę :)
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 14:02
      No brawo dziewczyny. Monika a te krople ile kosztowały . Podeślij linka może komuś się przyda. U mnie cały czas ten 1 na + . Ale to chyba najspokojniejsze utrwalanie jaki miałam . Jeden skok i stoi. Z jednej strony fajnie ,że nie mam huśtawki a z drugiej wkurza ,że na plusie.
      • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 14:50
        Ale tu ruch, super!! Mizia, alez ja tu jestem ciagle z Wami! Tylko niestety ostatnio nie zawsze mam czas pisac, nieraz zaczne i nie skoncze, ale zawsze sprawdzam co u Was :* Co do wagi to niezle jak tylko pol kg wiecej masz :) teraz grzecznie sie trzymaj i zleci.

        Niebieska, no faktycznie, Ty to zwykle mialas skoki po 2 kg przeciez, a tu prosze, skoczylo raz i sie trzyma, to lepsze jednak. Poza tym przeciez moze spadsc, kto wie?

        Ania, ja tak jeszcze myslalalm o tym kurczaku wedzonym i wiesz co, ja bym go na razie jadla na Twoim miejscu dalej, jak waga spada to najwazniejsze, jak potem bedzie cos nie tak, to przestaniesz go jesc i juz. Skoro nie ma tluszczu na nim i Ci pomaga przetrwac to to jest najwazniejsze. A w koncu ilez cukru oni tam mogli dodac?? w owocach jest go przeciez wiecej :)

        Monika piekny wynik! bardzo milo widziec ten entuzjazm i super, ze tak sie dobrze tez czujesz :) chociaz to idzie w parze zwykle - brak glodu, dobre samopoczucie z fajnymi spadkami.

        a ja tez sie czuje coraz lepiej kazdego dnia, w tym razem i dziwo poranny glod mi tak nie dokucza jak przedtem na poczatku diety. Teraz to nawet kulki pod jezykiem mnie nasycaja na jakis czas ;) potem kawa, herbata i idzie.

        p.s. pewnie, ze margaryna niezdrowa jest, przeciez to tluszcze trans.
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 15:41
      Dziewczyny każda z nas jest aktywna zawodowo i ma milion różnych obowiązków co ma ścisły związek z brakiem czasu, ale jak napisze choć jedno zdanie to mi od razu lepiej. :-* :-*
      • monikes178 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 16:05
        Podaję linka do stronki:
        www.biovea.com/pl/results.aspx?PageNo=1&KW=Hcg
        • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 18:47
          dziewczyny zwróćcie uwagę że na tej stronie z produktem jest tabelka a tam informacja o zwiekszeniu ilości kalorii do 800 a mężczyźni do 1000. To absurd -zbyt mało - ale chyba warto uważać na ilość spożywanych kalorii.
          Dziś np machnęłam 300 ml ubitej kremówki ... ilościowo niedużo ;) ale kalorycznie ....
          • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 19:16
            > dziewczyny zwróćcie uwagę że na tej stronie z produktem jest tabelka a tam info
            > rmacja o zwiekszeniu ilości kalorii do 800 a mężczyźni do 1000. To absurd -zbyt
            > mało - ale chyba warto uważać na ilość spożywanych kalorii.

            Pewnie, ze absurd. 500 kal z hcg jest ok, ale juz 800 bez hcg to bedzie przeciez glodowka.
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 20:59
      "Dziś np machnęłam 300 ml ubitej kremówki ... ilościowo niedużo wink ale kalorycznie .... "
      No to jestem lepsza od Ciebie :-) bo właśnie wcinam 0,5 . Miałam mało tłuszczowy dzień : jajecznica z cebulą, galaretki , jabłko no to teraz dopchałam się śmietaną. Wiem późno już ale wcześniej nie mogłam.
      • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 21:06
        Mizia cenowo z przesyłką to chyba Hamerykańskie taniej wychodzą bo te ceny szokujące.
        • anul.a79 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 22.05.13, 23:11
          hej, to ja też się wieczorową porą przywitam
          dzisiaj dzień udany, chociaż słaba jakaś jestem
          ale nie ssie mnie, tylko mam głoda psychicznego, ale chyba juz mniejszego
          wybyłam tez na godzinny spacer wieczorem z czego jestem zadowolona
          dziś pojadłam truskawek, normalnie o tej porze bym nie kupiła;)
          ten filet wędzony mi pasuje.. będe obserwować czy mi nie szkodzi;)
          generalnie jest ok:)
          • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 23.05.13, 00:04
            Anulo Droga, dobrze ze dobrze, cieszę sie :) tylko slabaś powiadasz, a zazywasz suplementow?? Potas, magnez? Ewentualnie mozna dorzucić wit B12 jeszcze.
            • anul.a79 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 23.05.13, 10:29
              hej, waga dalej mi ładnie spada a mnie to motywuje do dalszej diety..:) w sumie spadło mi 3,1 kg od wagi wyjściowej.
              Kaludyna biorę magnez+potas.

              ogólnie jest ok:)
              • monikes178 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 23.05.13, 13:03
                Hej Dziewczyny,
                To mówicie dziewczyny, że te moje krople drogo wychodzą? A ja byłam taka zadowolona, że kupiłam taniej, bo na Allegro po 3 stówki są. No i też się martwiłam, że z tej hameryki to długo będą szły- a ja chciałam JUŻ zacząć się odchudzać...
              • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 23.05.13, 14:49
                Anula, waga spada Ci bardzo ladnie co mnie bardzo cieszy :D
                Dobrze, ze glod Ci nie dokucza, tylko tak mysle, o tych Twoich slabosciach, skoro regularnie bierzesz suplementy to nie powinnas ich miec. Mysle, ze sproboj zwiekszysc ilosc kulek z 3 do 5. I zobacz czy bedzie lepiej. Ja mialam slabosci w pierwszej rundzie i w drugiej tez, to na dluzsza mete nie zdaje egzaminu, bo bardzo sie dieta dluzy, nie masz na nic sily.
                I kombinowalam, zmniejszalam ilosc kulek do 2, omijalam dawki, nic nie pomoglo, wiec w tej rundzie wiekszylam i zaczelam od razu od 5 zamiast 3. I wiesz, ze roznica jak niebo i ziema?? Czuje sie swietnie, nie jestem wcala, a wcale slaba, ani juz teraz prawie glodna - choc pierwsze dni bylam troche. Sproboj zwiekszc, moze i Tobie pomoze?? Opcje masz rozne, mozez zwiekszyc ilosc brac np. po 4 kulki 3 razy dziennie, albo jak wolisz to dodaj dodatkowo jedna taka sama porcje jak teraz, po 3. Starczyc Ci na pewno starczy, bo ich tam jest duzo, ja w pierwszej rundzie bralam z mezem kulki i na jednej butelce przeszlismy oboje runde, z tym ze on zrobil krotka.
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 23.05.13, 19:14
      Monika w sprawie ceny z przesyłką to poczekamy co Mizia powie bo ona ostatnio w tej kwestii działała. Poprzedni razem o ile dobrze pamiętam to paczka bardzo szybko do niej dotarła i cena też była konkurencyjna.
      U mnie dziś delikatnie mniej . Może jednak uda się to kilo zlikwidować. A tak mi przyszło do głowy ,że taki stabilny okres mi się zaczął bo może dopiero teraz te leki tarczycowe zaczęły działać? Czy na reakcję potrzeba tyle czasu / miesiąc i trochę/?
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 23.05.13, 23:05
        hejka :)
        Co do ceny granulek to za 1 razem wyszły 123 pln z wysyłką a teraz przy zakupie 2 szt wychodziły 100 pln z wysyłką , szły 8 dni :)

        Niebieska może masz rację...zanim Twoje organy się wysyciły hormonem musiały mieć na to trochę czasu... Cieszę się ze jest lepiej bo myslałam że te zastoje to wina kremu :/ i naszego niedogadania się .

        U mnie brak stabilności...ale co wczoraj znów lody jadłam... dziś już kupiłam 3 kremóweczki i może jutro ukręcę swoje lody :)
        Jutro się zważę i zobaczymy...
        • anul.a79 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 24.05.13, 08:58
          hej, witam w kolejnym dniu, już piąty dzień leci. Zleciało 4 kg. Jestem w szoku, ale fajnie. Chociaż wiem ze to się niedługo ukróci.. ;)
          Czuję się dobrze, trochę słaba wieczorami, ale chyba trochę z kazdym dniem mniej, ale spróbuję Kaludyna jutro brać wiecej kulek i zobaczę jak będzie. Wszak weekendy są najtrudniejsze z jedzeniem dla mnie, no ale jestem dobrej myśli ze nie dam się skusić na nic niedozwolonego.
          miłego dnia
Pełna wersja