Utrwalalanie i nie tylko ;-)

    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 10:27
      Kaludynko ale Ty to masz szerszy światopogląd. Ludziom u Was chce się pisać i dzielić doświadczeniami a tutaj sama widzisz......
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 13:12
      Wieczorem jak będę w domu to wrzucę linka do granulek. Strona z zakupami u nich nadal nie działa ale Dzielna Wojownicza MIZIA opatentowała inny sposób zakupów. Ale to niech Miziaczek sam streści :-*
      • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 13:33
        ja moge juz podac teraz:
        www.intermountainhcg.com/hcg-pellets.html
        tylko, ze strony zakupowe nadal nie dzialaja. Ale telefonicznie/emailowo mozna zamowic bez problemu, zawsze tak jest.
        • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 18:00
          Zgłasza się dzielna, wojownicza Mizia ;)

          Sposób jest taki ;)
          Piszemy email z chęcią zakupu i wtedy dostajemy maila z aktywnym linkiem do płatności PayPal ( adres mailowy: customerservice@intermountainhcg.com )

          Po przejściu z linka jest opcja płatności z kontem PP lub bez -> ale wtedy potrzebujesz kartę kredytową. Wybieramy opcję "bez konta PayPal" wpisujemy w tabelki dane , które są wymagane i woila :D
          Spróbuję założyć konto PP bo podobno można nawet jeśli nie posiadamy karty kredytowej, niestety mnie jej posiadania banki odmawiają ;)
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 18:09
      Ostatnio nabyta przeze mnie wiedza nt płatności zagranicznych jest taka ,że jak założy się konto na PayPal to można je skonfigurować zarówno z karta kredytową jak i kontem bankowym. Więc jest to rozwiązanie dla osób nie posiadających karty kredytowej ew znajomych z kartą ;-). Ale ja sama nie mam doświadczeń w tym temacie więc opieram się na info od wujka Google.
      • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 18:11
        Hej Misiu
      • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 18:12
        ja tu nie pomoge bo co prawda mam konto na paypal, ale tylko na karte, no i w ogole jakos malo uzywam go, chyba mi sie przeterminowalo juz zreszta ;)
        • thelemitkaa Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 20:29
          Wrr nie mam ani karty kred. ani paypal... do takich rzeczy zabieram sie jak pies do jeża. Szkoda, ze nie ma opcji zakupu "dla matołków" - płace przy odbiorze. Znalazłam dobrą stronkę do zakupów z US, ale polska i płatnosc zwyklym przelewem, ale granulek nie maja, zwykle hcg homeo flte.com Osobiście jeszcze z niej nie korzystałam ale znajoma, której 'sprzedalam' diete owszem i wszystko z transportem-platnoscia bylo OK
          • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 20:54
            Niestety to nie jest dobra strona... Z przykroscia musze Cie poinformowac, ze maja tylko i wylacznie oszukane hcg. Chociaz moze nie tak do konca oszukane, bo nie pisza, ze jest to homeopathic hcg, oni w sumie pisza otwarcie, ze to jest activator albo "hormone free", czyli, ze nie zawiera hormonu, tylko jakies tam wspomagacze dietetyczne.
            Zatem te hcg mimo nazwy nie maja NIC wspólnego z hcg, przykro mi, ze ludzie sie nabierają, ale trzeba jednak zrobic rekonesans w sieci i kupować z pewnego źródła.
            • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 22:38
              Telemitka wszystko jest dla ludzi. Trzeba się naumieć nowych rzeczy pamiętaj ,że jak stoisz to się cofasz. A tak na serio to tutaj jak w życiu coraz to nowe wyzwania przed nami i albo z tarczą albo na tarczy nasz wybór. Mizia przetarła szlaki i ja ją zamęczam pytaniami ale obiecuję ,że jak przebrnę to sama będę służyć pomocą. No i w między czasie pisania dostałam linka do płatności i tak .... w linku było napisane ,że można płacić kartą kredytową albo debetową. Nie wiem jak z debetową bo ja akurat zapłaciłam kredytową. I pomimo innego adresu karty i wysyłki płatność została przyjęta. Z tego wynika ,że działa to na podobnych zasadach jak nasz PayU przy płatnościach np na allegro. Wcale nie musisz mieć u nich konta możesz płacić i debetową i kredytową kartą. Natomiast jakby nie chciał przyjąć karty debetowej to albo przyjaciel z kartą albo założenie konta i powiązanie go rach. w banku. System sam prowadzi. Uff teraz zobaczymy czy wszystko dobrze zrobiłam. Ale potwierdzenie wpłaty to pewnie jutro będzie.I dopiero wtedy dadzą znać o wysyłce.
              • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 25.06.13, 23:04
                Odpowiedź już dostałam. Piszą ,że mam czekać 2-4 tygodnie ale do Mizi przychodziło chyba po 8 dniach więc myślę,że aż tyle to trwać nie będzie. Przysłali mi jeszcze pliki z inf o diecie i przepisy no niestety oczywiście po angielsku ;-). Czy kiedyś na tyle nauczę się tego języka żeby móc czytać ze zrozumieniem ???????????????
                • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 26.06.13, 00:28
                  Ja mysle ze jak piszą tyle to moze tyle trwać. U Mizi było wtedy inaczej, nie mieli problemów wtedy, a teraz maja. No i pewnie wiecej jest oczekujących klientów, więc odrobienie zaległości i wysłanie do wszystkich tez musi potrwać.
              • thelemitkaa Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.06.13, 10:07
                Tak jest, mea culpa i czyste 'niechciejstwo'...ale i tak musiałam jechac po skierowanie na usg /mam mega wyczuwalna aorte brzuszna i historię tetniakow w rodzinie.../ więc przy okazji recepta na jedną fiolke pregnylu, więc zapas na runde 3 mam. Zwiększyłam dawke zwietrzalego pregnylu, tak jak mówiłyście i spadki z 0,2 /o ile byly/ weszly na 0,4 - miło! dziekuje za rade! Wiec w końcu jestem "sześćdziesiątką"!! :) 35 dzien i 9kg mniej /liczac bez nadwyzki z obzarstwa/
            • thelemitkaa Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.06.13, 10:00
              Co do stronki, dziękuję za ostrzeżenie, ehhh trzeba na wszystko uwazac. co do samego hcg to ja miałam wcześniej ten tylko z innej strony i ten też kupiła znajoma tylko na flte.com /w tydzien zrzuciła 4kg, wiec mam nadzieje, ze nie trafila na podrobe i to nie sama woda :)/
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.06.13, 09:22
      Przyszedł mi balsam aveeno. No powiem fajny. Cena wysoka ale to ponad pół litra więc w sumie nie jest źle. Od niedzieli mam migrenę i cały czas jadę na prochach .
      • anul.a79 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.06.13, 09:45
        hej, witam się, u mnie dieta trwa, nie jest źle, waga poszła w końcu w dół;) takie codzienne spadki motywują. Schudłam 11,5 kg od najwyższej wagi na tej diecie. Jestem zadowolona bardzo. Przeciągnę dietę póki mam jeszcze trochę kulek, marzę jeszcze o zgubieniu 4 kg.. bardzo mocno marzę.
        Ogólnie dieta toczy się ok, czasem jakiś maly grzeszek wskoczy, ale ogólnie dobrze jest u mnie. Nawet nie myślę ze znów zbliża się weekend..a wtedy mi sto razy trudniej!

      • thelemitkaa Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.06.13, 10:09
        chcialam się upewnic - ten balsam mozna stosowac w czasie brania hcg? to zaraz go kupie /mam dosc oliwki mineralnej ;/
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.06.13, 10:56
      Tak można . Mizią dała linia do kremu aveeno na allegro i jest link do chemii niemieckiej gdzie mają ten balsam. Z przesyłką 60 parę zł. Dostawa w ciągu 2 dni.
      • young_17 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.06.13, 12:54
        Ciekawa grafika, o tym jak otyłość wpływa na cały nasz organizm: zęby, mózg, serce, polecam poczytać: odkrywcy.pl/kat,111396,title,Zycie-w-rozmiarze-XXL-przyczyny-i-skutki-otylosci,wid,15761639,wiadomosc.html
        • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 27.06.13, 20:39
          O ja kupiłam ten co Anula
          www.niemieckachemia.pl/pl/p/Aveeno-Daily-Moisturizing-Lotion-532ml18-uncji/2685
          a Mizia ten
          allegro.pl/3-x-200ml-balsam-aveeno-problemy-skorne-i3341622824.html
          Ten co ja kupiłam ma pompkę i to dla mnie jest plus. Rano posmarowałam sobie ręce i do tej pory mam taki delikatny "film" na skórze. Nie jest klejący ładnie się rozprowadza. To tyle na pierwsze doświadczenia.
          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 28.06.13, 17:50
            A ja spróbuję zastosować do masażu ten : wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=44427
            ostatnim razem zrobiły mi się smętne"zwiski" skórne , zamierzam się smarować-masować za pomocą bańki chińskiej :)
            Skład prawie taki sam jak ten : wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=385
            myslę że chyba można :)
            Ktoś się wypowioe ?
            • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 28.06.13, 19:15
              Mizia, na pewno nie zaszkodzi, a pomoc moze. Ja mam gdzies info co stosowac na luzna skore po hcg, poszukam i wkleje, ale to nie teraz bo mam urwanie glowy w pracy.
              Niebieska jak migrena?? juz po niej mam nadzieje??
            • thelemitkaa Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 28.06.13, 20:00
              ja mam tą oliwke z ziaji do masazu rewelacja, nie ma efektu "chlodzenia" czego baaaardzo nie lubie, no ale to raczej wieczorem bo troche czuc tą oliwke na skorze /moze brudzic ubrania/ a banki chinskie robią baaardzo duże siniaki na początku (mam i leza zbierajac kurz), a jeśli ktoś ma "pajączki" na udach to nie jest zalecane
              • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.06.13, 07:37
                Myslałam o użyciu jej w trakcie protokołu bo w składzie ma olej mineralny żeby już w trakcie chudnięcia na nią zadziałać.
                U mnie problemem jest brzuch ( od biustu do pępka) i ramiona (wewnętrzna strona) uda są śliczne ;)

                No i w kwestii utrwalenia :/
                Niestety poszło marnie :/

                NIe da się utrwalić wagi nie trzymając się sciśle zaleceń protokołu.
                Moje 2 komunie , urodziny brata i teściowej zaburzyły ten cykl i wagowo znalazłam się w punkcie wejścia na II turę :/
                No cóż do 3 razy sztuka :)
                Z uwagi na to że biorę homeo zaczęłam szybciej ( bałam się do jakiego pułapu wagowego dojadę ) i mogę powiedzieć że nie było problemu z brakiem wrażliwości na hcg.
                Waga ładnie spadła, podobnie jak w poprzedniej turze.
                Uffff to tyle.

                Może by założyć osobny wątek o samym utrwalaniu?
                Można by go zatytułować " Ku przestrodze" ;) i pisać czego ABSOLUTNIE nie można robić na utrwalaniu....bo niby się wie ale pewnie wiele z nas myśli że drobne grzeszki się nie liczą...a liczy się wszystko.

                Miłego dnia :)
                • anul.a79 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.06.13, 09:19
                  Mizia Twój pomysł super:)
                  tym bardziej patrzę ze swojego punktu, że niedługo zaczynam moje pierwsze w zyciu utrwalanie i strasznie sie boję, zeby waga mi nie wróciła. Na diecie mi ok, wiem co mam jeść a utrwalanie mnie naprawdę przeraża i mam obawy czy uda mi się wagę utrzymać. Dlatego zakładajcie doświadczone taki wątek koniecznie:D

                  a co do mnie-rozwalam 12sty kilogram;) jestem bardzo zadowolona z tej diety.
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.06.13, 09:57
      Ja pomimo kilku utrwalań jakimiś konkretnymi wnioskami nie dysponuję. Coś w moim organizmie jest nie tak i utrwalanie wcale mi nie idzie. Mimo trzymania się zasad waga skacze, idzie do góry. Samo utrwalanie przedłużałam i skutki żadne. Więc na moje "dobre rady " nie liczcie. Fakty są takie ,że od października do tej chwili schudłam przy najniższej wadze 17 kg / trzy 40 dniowe protokoły !!!/ . Innym udaje się to w 1,5 protokołu!!!! Z czego jakieś 4 kg już odzyskałam . Dwa momentalnie na utrwalaniu i dwa po wprowadzaniu innych produktów. Na razie waga stoi ale muszę uważać. Nadmieniam ,że nie jadam jakiś kalorycznych produktów , tylko od czasu do czasu bułkę czy kromkę chleba. Nie słodzę, nie jem ziemniaków. Generalnie to i tak jestem zadowolona bo sylwetka mi wysmuklała. Mam szczupłe kostki ,które to od lat miałam słoniowe. Nie mam jakiś zwisów. No biust mi podupada ale jak ma się 40+ to raczej standard. Z moich przemyśleń i tego co pisze Mizia może HCG na tarczycowe laski działa gorzej niż Homeo. Może w tym tkwi problem i jak dostanę granulki to pójdzie mi lepiej niż przy II i III turze. Po niedzieli robię wyniki i mam wizytę u endo zobaczymy jak reaguje na leki tarczycowe i co z tarczycą dalej. Następna sprawa ja w tym roku zupełnie jestem na bakier ze sportem. Ani nie wyjechaliśmy w góry ani pogoda nie pozwala mi na rower. Przy moich zajęciach dodatkowych nie mam kiedy iść na siłownię czy inne zajęcia zbiorowe gdzie grafik działa motywująco. Ale w lipcu mam wakacje od angielskiego więc może uda mi się w te dni wcisnąć jakiś sport.

      Głowa dalej mnie ćmi ale da się wytrzymać.
      Miziu trzymam kciuki bo u Ciebie to sprawa łatwa do rozwiązania - nie grzeszyć i już.

      --
      Jeśli potrafisz iść przez życie bez zaznawania bólu, to prawdopodobnie jeszcze się nie urodziłeś. (Neil Simon)
      • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.06.13, 15:48
        u mnie w sumie do tego samego sie sprowadza, nie podjadac, trzymac sie zasad i bedzie dobrze, w zasadzie chyba u wiekszosci tak jest. I z tego co czytam, nie ma tu znaczenia ktore to utrwalanie - pierwsze czy dziesiate. Niektorzy maja jednak pod gorke, jak Niebieska, Ty zupelnie nietypowa jestes dietetycznie, no ale ciesze sie, ze udalo Ci sie stracic to co staracilas! :* Oby homeo faktycznie dzialalo lepiej!

        Moje pierwsze utrwalanie poszlo mi rewelacyjnie, trzymalam sie skrupulatnie zasad tego co wolno, a do tego mialam ciagle niestrawnosci, bolal mnie brzuch po wszystkim, wiec jadlam naprawde malo aby bolu uniknac, wszystko to mi wyszlo na dobre bostracilam jeszcze 2 kg. ;) W czwartym tyg. juz bol zelzal i zaczelam jesc normalnie, wiecej, dodalam wegle, coraz wiecej i roznych;) bo bylam na wakacjach, kilogram mi podskoczyl i tak zostalo az do drugiej rundy, ale nic poza tym, a dogadzalam sobie na wyjezdzie naprawde niezle, az sie balam wejsc na wage po powrocie.

        Drugie utrwalanie bylo inne, brzuch mi tym razem nie dokuczal, totez jadlam wiecej i ciezej mi bylo utrwalic. Mimo, ze jadlam to co dozwolone! Moze to jednak klucz? iIlosc? Moim bledem bylo tez to, ze nie robilam dni stekowych, teraz wiem, ze to jest podstawa, bez nich nie ma szans na zredukowanie tego co wzroslo i na dobre utrwalenie. Tak wiec waga rosla sobie powoli, ja sie staralam, ale chyba za malo, drugi blad to taki, ze widzialam, ze waga nie ustabilizowala mi sie dobrze, a mi mo to nie przedluzylam utrwalania, a powinnam byla, no i w efekcie waga ciagle powolutku sie piela w gore, dosc niekontrolowanie i tak wrocilo mi pare kg. Mimo, ze wcale sie nie objadalam i uwazalam.

        Moje wnioski: utrwalic dobrze wage, to jest absolutna podstawa, potem mozna juz jesc dowolnie, ale te 3 pierwsze tygodnie musza byc super restrykcyjne. Jak trzeba to i 4 tygodnie. I dni stekowe gdy podskoczy powyzej 1 kg, natychmiast, to wtedy spadnie. Tak jak pisze doktor, zeby od razu to robic nie zwkelac bo tak sie utrwali, zostanie i potem bedzie trudniej zbic.
        • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.06.13, 17:37
          Ok, dokopalam sie tego info odnosnie smarowidel i innych suplementow skornych. To jak sie okazuje, stosuje Dr. Kruse na swoich pacjentach, przez rok czasu to stosuje, po ukonczeniu diety:

          "... after my patients lose their weight we use a few things to tighten skin over about 12 months.....high dose Vit K2 and teprenone (Oral and topical), caprylic acid (oral and topical) and high dose dietary palm and coconut oil. It does amazing things to adipocytes and the skin once the weight is gone..."

          mowa o tym tu:
          hcgdietinfo.com/hcgdietforums/f5/loose-skin-10-lbs-goal-31747/index2.html

          • mizia30 Kaludyna a przetłumacz to ładnie :* 29.06.13, 18:47

            Bo moje tłumaczenie z google-tłumaczem jest takie dość toporne ;)

            A co myslisz na temat tego olejku co go wyżej wkleiłam ? Możnaby na HCG go stosować ?
            dziś się lekko namazałam po ramionku i brzuchu...
            Wogóle jakoś mnie ciągnie do jedzenia :D
            Mimo że się ciepło zrobiło.
            • kaludyna Re: Kaludyna a przetłumacz to ładnie :* 29.06.13, 19:28
              prosze:

              po utracie wagi, przez 12 miesiecy dr serwuje im:

              duze dawki wit. K2 [chyba doustnie]*
              Toprenone - doustnie i miejscowo
              kwas kaprylowy - doustnie i miejscowo
              olej palmowy i kokosowy [w domysle, ze doustnie bo nie jest napisane wyraznie jak]

              Powyzsze zabiegi dzialaja rewolucyjnie na adipocyt [komórki tłuszczowe].

              *wszystko w [] to dopisek tlumacza ;)
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 29.06.13, 20:12
      Kaludyna pisze o dniu steka byle prędko. No np mnie nie było to dane sprawdzić bo po prostu jak potrzebowałam to nie mogłam dostać wołowiny!!!!! Więc tak na przyszłość - trzeba wcześniej zrobić zapasy !!!/ Q..wa tylko jeszcze kartek nam brakuje !!/ wiem przemawia przeze mnie frustracja, ale rozwala mnie to ,że w kraju ,który był potentatem w produkcji wołowiny doprowadzili do tego ,że trudno ją dostać a jak już się trafi to cena zwala z nóg. Takie przykłady mogłabym mnożyć ale za dużo goryczy by mi się ulało. Tak więc drogie UTRWALACZKI zapasy wskazane.
      • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 30.06.13, 10:06
        Trochę poczytałam i może jest w tym coś ale garść leków co rano mnie przeraża. Jeszcze jedno mi przyszło na myśl. Ty Kaludynko tak jak i ja po I turze miałyśmy problemy żołądkowe "te kamienie w brzuchu". U mnie bez mała 2 tygodnie. Więc też jadłam bardzo delikatnie i niewiele. I chyba mniej problemów z wagą miałam aczkolwiek i tak mi wzrosła. A po II i III miałam znowu tak jak i Mizia wilczy apetyt. Buch pełen a jeść się chce . Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłam. I być może tu jest problem - jakieś braki w organizmie robią taki zamęt? Może na amerykańskim forum były podobne przypadki? Nadmieniam .że jadłam tylko dozwolone produkty!!!
        • anul.a79 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 01.07.13, 11:58
          hej, fajnie ze piszecie o utrwalaniu, ale proszę napiszcie jak przykładowo wyglądało u Was menu na utrwalaniu. U mnie ten czas się zbliża i boję się niemiłosiernie nie stracić efektow..
          Ja juz po tych tygodniach widzę w sobie rozluźnienie, łatwiej mi o jakiś kęs niezdrowy, moze juz zmęczenie dietą:(? I przez to boję się tego ważnego utrwalania, bo ja słaba dietkowiczka jestem...
          wczoraj dalam ciała, przekichałam dzień i mam dzis moralniaka. A jednocześnie uświadamiam sobie, ze ja naprawde muszę się bardzo pilnować. Dziś już się na nowo staram, bo mam wagową zwyżkę i mi uwiera.
          Trudne to wszystko!
        • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 01.07.13, 15:15
          > Trochę poczytałam i może jest w tym coś ale garść leków co rano mnie przeraża.
          > Jeszcze jedno mi przyszło na myśl. Ty Kaludynko tak jak i ja po I turze miałyśm
          > y problemy żołądkowe "te kamienie w brzuchu". U mnie bez mała 2 tygodnie. Więc
          > też jadłam bardzo delikatnie i niewiele. I chyba mniej problemów z wagą miałam
          > aczkolwiek i tak mi wzrosła. A po II i III miałam znowu tak jak i Mizia wilczy
          > apetyt. Buch pełen a jeść się chce . Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświad
          > czyłam. I być może tu jest problem - jakieś braki w organizmie robią taki zamę
          > t? Może na amerykańskim forum były podobne przypadki? Nadmieniam .że jadłam tyl
          > ko dozwolone produkty!!!

          Niebieska, a wiesz, ze ja o tym calkiem zapomnialam, ze na utrwalaniu po II turze tez mnie meczyl ten wilczy glod! Juz teraz pamietam dlaczego nie robilam dnia stekowego i nie ograniczalam sie bardziej, po prostu bylam ciagle strasznie glodna, jadlam a dalej bylam glodna jak bym glodowala caly dzien! I pamietam, ze szukalam informacji na ten temat, ale nie moglam za wiele znalezc, niektorzy wspominali tym, ale nie za wiele i nie wiem jak to sie u nich konczylo. Wszyscy niemal jednak pisza o fatum rundy drugiej ;) nawet i bez glodu wielu osobom sie nie utrwala waga dobrze, a co za tym idzie - czesciowo wraca.

          Ale moje wnioski sa takie, ze ten glod jest efekt chyba nadmiernego obciazenia organizmu, utraty wagi, organizm chyba walczy o stracone zapasy stad generuje taki glod. Tak czy inaczej, ciagle jest dla mnie jakis fenomen, nierozgryziony jak na razie.
    • niebieskaa4 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 02.07.13, 20:02
      Tutaj cisza ,a ja jestem wściekła bo wyniki tarczycowe do bani. Napisałam do Mizi i na forum Hashimoto mam nadzieję ,że coś mi podpowiedzą. No i chyba problem spadków się przynajmniej częściowo rozwiązał. Leki nie działają to tarczyca nie działa jak tu chudnąć?
      Anula menu na początek dokładnie takie jak na diecie z pominięciem owoców a dodaniem tłuszczy. Czyli mięcho smażymy na smalcu albo klarowanym maśle, mięcho może być tłuste, boczuś i po mału wprowadzasz jajeczka, i robisz na boczku jajecznicę albo sadzone. Kupujesz dużo śmietany kremówki . Ubijasz ją i wcinasz, dodajesz do kawy, do mizerii ....... Dokładasz po jednym produkcie i sprawdzasz jak reagujesz.
      • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 07.07.13, 18:13
        Niebieska mam nadzieję że po zwiększeniu dawki będzie lepiej :*

        Widać i na forum nastały wakacje :)
        mnie się wyklarował wyjazd wakacyjny, którego nie planowałam ;)
        Tak więc wychodzę diety na +- 10 dni a potem wracam do hcg.
        Zobaczymy jak to wyjdzie.
        Powodzenia zyczę Wam dietowiczki i trzymajcie kciuki żebym za duzo nie przytyła...bo nie ma siły żeby będąc w Krku nie zjeść sernika nowojorskiego i nie wypić przepysznej kawy na promenadzie ;) a frytki z rozmarynem.... wino ...
        • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 08.07.13, 04:21
          > ...bo nie ma siły żeby będąc w Krku nie zjeść sernika nowojorskiego

          W Krakowie? A to sie ciut zdziwiłam. Myślałam, ze tam sie jada kremowki i inne tradycyjne polskie desery, ale widać wszystko sie zmienia :)

          Tak czy inaczeh Mizia - udanych wakacji!!!! :)
          • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 08.07.13, 22:58
            NIe w Krakówku ;) tylko
            na wyspie Krk , w mieście Krk czyli w Chorwacji :)
            • kaludyna Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 09.07.13, 17:15
              ahaa, to w Chorwacji :)
              super! noo to tym bardziej baw sie dobrze! Have fun, and enjoy your New York style cheescake :D
              • mizia30 Re: Utrwalalanie i nie tylko ;-) 09.07.13, 18:49
                Thx :*
Pełna wersja