Dodaj do ulubionych

samotne kobiety w podróży

19.05.04, 23:33
hej, z pewna dozą niesmiałości musze sie przyznać, że tak naprawdę nigdzie
nie podrózowałam, oprócz kilku pobliskich krajów Europy. Marzę o
podrózowaniu, ale jestem kobietą, i niestety moich fascynacji podrózami nie
dzieli nikt z bliskich, a sama boje się wyruszyć w nieznany świat. Podziwiam
wszystkie kobiety podróżujące w ten sposób. Odezwijcie sie i podzielcie się
swoimi uwagami na temat podrózowania samotnych kobiet. Od czego zacząć?
Obserwuj wątek
    • noroc Re: samotne kobiety w podróży 20.05.04, 20:46
      kobietą nie jestem,pisze bo przypomniała mi sie podróż pociagiem do Rumuni. W
      miescie Arad kumpel pytał o informacje po angielsku sek w tym ze zapytana pani
      była z wysp brytyjskich i niewiele mu pomogła... za to dotrzymała towazystwa
      przez jakieś 100 km jazdy tym samym pociagiem co my...to wystarczyło by
      opowiedzieć historie co my i co ona sama tu robi tz w rumunskiej Transylwani w
      nocnym pociagu. Okazało sie ze jest nauczycielka lubi podróżować sama mimo ze
      jak twierdziła jej chłopak był skłonny jej toważyszyc, ale ona nie chciała...co
      zaopserwowałem: miała bardzo mały plecaczek, podejzewam ze karta platnicza sie
      miescila, to dało jej nieco przewagę nad tym ze nie zwracano na nią tyle uwagi
      co na nas. Druga sprawa wazna w podrózy to, to ze starała sie zawsze być w
      toważystwie które nie przysiadało sie do niej lecz odwrotnie to ona szukała
      potencjalnego "naiwnego" w tym przypadku nas a po naszym wyjsciu z przedziału
      przeniosłasie gdzie indziej (nie lubiła ciszy, a raczej mysli ze moze byc
      przerwana w najmniej odpowiednim momecie)
      i zapamietałem jeszcze cos według jej relacji polska wydała sie jej
      niebezpiecznym krajem o wiekszym ryzyku niz omawiana rumunia.. La revedere
      • nenufer Re: samotne kobiety w podróży 18.08.04, 13:46
        Również marzę o podróżowaniu nie mając zbyt dużej gotówki i jestem sama marzę o
        wyjeżdzie do Włoch , Wiednia , Paryża nie lubię również wycieczek
        zorganizowanych ponieważ za mało się zwiedza . Uwielbiam dużo chodzić i
        podziwiać architekturę ,przyrodę i zachody słońca . Nigdy jeszcze sama się nie
        wybrałam na wycieczkę zagraniczną ale jestem zdecydowana realizować swoje
        marzenia. Jeśli są chętne samotne panie w wieku 40 lat to może podróże
        zrealizujemy wspólnie. Miłego dnia pozdrawiam wszystkie podróżniczki.
        • diafora Re: samotne kobiety w podróży 02.04.05, 09:07
          To kwestia nastawienia - jeśli się boisz - ściągniesz na siebie uwagę agresora.
          Ja podróżuje samotnie od dawna - pieszo i rowerem. Wystarczy być rozsądnym i
          czujnym. Albo wybierać miejsca odludne. Za pierszym razem na pieszej wędrówce (
          120 km po Słowińskim Parku Krajobrazowym ) udawałam... kobietę w ciąży. Miałam
          takie ciążowe ogrodniczki, a zamiast brzuszka - torebkę z dokumentami i
          pieniędzmi. Efekt przerósł moje najśmielsze wyobrażenia - kobiety sie mną
          opiekowały, a mężczyźni trzymali się na dystans. Znajoma powiedziała, że ciąża
          panów przeraża lub odstręcza, a to było mi wyjątkowo na rękę. I nikt nigdy nie
          odmówił mi noclegu...
        • skrzynka67 Re: samotne kobiety w podróży 17.08.05, 16:11
          mam podobne "problem". Tez jestem samotna i także uwielbiam podróże. Ale te
          zorganizowane przez siebie, tam gdzie ja chcę jechac i mieć tyle czasu na
          kontemplację poszczególbych miejsc ile mi potrzeba, a nie tyle ile mi ktos
          wyznaczy. Niestety również w moim otoczeniu brak takich osób. Chętnie więc
          połaczę siły (do 40-tki brakuje mi 2 lat, więc chyba jest OK). Pozdrawiam i mam
          nadzieję na kontakt.
          • mechamachiselim Re: samotne kobiety w podróży 12.06.07, 10:57
            Witam, mam 37 lat. Uwielbiam podróżować. Ostatnio odkryłam uroki Afryki, tzn.
            na razie tylko Afryki Północnej. W ubiegłym roku spędziłam wakacje w Tunezji, w
            tym roku byłam tam w kwietniu i marzę o tym, aby wrócić jeszcze w lipcu. Do tej
            pory zawsze podróżowałam w towarzystwie męża fotografa. Niestety wiele się
            zmieniło i jestem samotną kobietą, która ma nadzieję na dokonanie czegoś
            niezwykłego. Chętnie nawiążę kontakt z innymi niezależnymi kobietami, które
            zamiast wieść monotonne życie, chcą żyć ciekawie, poznawać świat i nie dawać
            się facetom. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kontakt.
            • lidkatom Re: samotne kobiety w podróży 23.01.11, 11:43
              Ja też bardzo lubię podróżować. Wprawdzie mam męża ale on toleruje tylko wyjazdy na narty w góry a na inne szkoda mu kasy. Do tej pory jeździłam z córka , ale teraz studiuje i nie możemy wybrac sie razem. w zeszłym roku byłyśmy na objeździe Syria Jordania , a potem na pbycie stałym w Egipcie w Sharma... i wybralysmy się z lokalnego biura do Jerozolimy. Chciałybym spróbowac jechac bez biura podrózy bo jest taniej i zwiedza sie to co się chce. ozdrawiam Lidia T
        • diana_s Re: samotne kobiety w podróży 28.04.07, 14:24
          Czesc podroznicy!
          Ja kocham podrozowac. Jest to moja najwieksza pasaja. Bylam juz sama w USA,
          Słowacji, Wloszech itd, ale jak doskonale wiecie podrozowanie samemu nie jest
          ani bezpieczne, ani przyjemne. W moim przypadku grono znajomych stopniowo sie
          wykruszylo, bo ten się hajtnął, a ten wyjechał i w pewnym momencie zostałam
          sama. Powiedziałam sobie jednak, że nie bedzie mnie to ograniczac. Dzieki
          swojej determinacji zaliczylam kilka wyjazdow. Mam 23 lata i jestem singlem z
          Wrocławia.Chciałabym nawiązać kontakt z osobami tak samo kochajacymi podroże,
          bez roznicy czy sa kobietami czy mezczyznamismileOsoby te powinny byc tylko
          otwarte i ciekawe swiata i chetne do wyjazdow (nie chodzi mi tutaj o jakies
          specjalnie ekskluzywne wycieczki). Chodzi mi o osoby, z ktorymi bedzie mozna
          cos zaplanowac w 100%. Oprocz tego nawiąże takze kontakt z osobami
          wybierajacymi sie do pracy w Anglii lub Irlandii, bo sama mysle o wyjezdzie do
          pracy, a z kims to zawsze raźniej.Możecie do mnie pisać na: diana_s@gazeta.pl.
          Z przyjemnością odpiszę.
        • habima Re: samotne kobiety w podróży 10.11.08, 01:35
          Witaj, jeśli masz ochotę odezwij się do mnie. Jestem łodzianką, nie lubię
          podróży zorganizowanych, ale chętnie wyjeżdzam z przyjaciółmi. Wówczas
          zwiedzamy, trochę leniuchujemy. Czasem trudno jest kogoś znaleźć na dłuższy lub
          krótszy wyjazd. Uwielbiam zwiedzać, zatem zapraszam. habima@gazeta.pl
    • bird-dogging samotna kobieta w podrozy 21.05.04, 15:13
      kazda podroz zaczyna sie od zrobienia pierwszego kroku
      jezdze sama po Polsce, jezdze sama po swiecie. w pewnym momencie okazalo sie,
      ze znajomi z ktorymi spedzalam wakacje zalozyli rodziny, wszyscy pracujemy,
      dopasowanie planow urlopowych pol roku wczesniej nie jest mozliwe.. co bylo
      robic? do wyboru mialam: nie jezdzic (niemozliwe!), jezdzic na wycieczki
      zorganizowane (nie cierpie!) jezdzic sama - okazalo sie, ze nie jest to takie
      trudne
      najpierw byly samotne wloczegi po polskich gorach, a potem przyszla pora na
      realizacje marzen: Turcja, Grecja, Nepal
      najpierw zastanawiam sie dokad chce jechac, potem czytam, kupuje bilet i...juz
      nie ma wyjscia!wink bo oddanie biletu po prostu sie nie oplaca.
      samodzielne wyruszenie w podroz nie znaczy, ze bedziesz caly czas sama! po
      drodze poznaje sie ludzi, mozna sie do nich dolaczyc. wszystko zalezy od ciebie!
      jesli masz jakies pytania - pisz
      smile
      • kim136 Re: samotna kobieta w podrozy 21.05.04, 16:18
        Dzięki za odpowiedź smile
        Myslę, że nie bedę miała wyboru i wkońcu sama zaczne podróżować, do tej pory
        udawało mi się zorganizować kilka osób na wyjazd, jednak jest to coraz
        trudniejsze ze względu na jak sama powiedziałaś rodzinę, pracę, finanse itd. W
        tym roku jeszcze sobie oduszczę dalekie podróże, wybiorę się tylko do Chorwacji
        na tydzień, ale w przyszłym roku napewno wybiorę sie w swoją samodzielną
        podróż. Naprawdę z fascynacją czytam wypowiedzi na tym forum i czuję się taka
        zamknieta w czterech ścianach, a prawdą jest,że jak ktos bardzo chce podróżowac
        nic go nie zatrzyma smile Udanych i ciekawych podróży. Pa
        • mgrzeg33 Re: samotna kobieta w podrozy 31.03.12, 21:58
          hej,
          ja sie wybieram sama tajlandia - malezja - singapur -laos w kwietniu 2012 (wylot z PL 4.4)
          no i pytanie do bardziej doswiadczonych forumowiczek: czy jest cos, na co powinnam uwazac, miejsca, ktore lepiej ominac, takie tam
          wyjazd tuz tuz a ja coraz bardziej przerazona - w tej chwili boje sie malezji/singapuru - bo islamskie - czy slusznie? zaczynam rozwazac rezygnacje z tych terenow na poczet pozostania caly czas w tajlandii- zdaje mi sie najbezpieczniejsza
          na dzien dzisiejszy mam 1 bilet powrotny do BKK na 32 dni i..nic wiecej
          dziekuje za wszelkie porady dla poczatkujacych backpackerowsmile
          pozdr
      • josephine123 Re: samotna kobieta w podrozy 11.07.04, 23:10
        może tym razem się wyśle...
        poważnie myślę o Grecji-przemieszczaniu się po Peloponezie. Wszystko wskazuje
        na to,że miałabym jechać sama. I boję się, zwłaszcza pełnych turystów pól
        kempingowych lub ich alternatywy czyli samotnego biwakowania na dziko, no i
        jeżdżenia lokalnymi autobusami. Czy mogłabyś podzielić się ze mną swoimi
        wrazeniami na ten temat? no i czy samotna, młoda (po 20stce)kobieta może tam
        podróżować nie będąc ciągle, nachalnie zaczepiana? dzięki za info.

        josephine123@poczta.fm
        • krafla Re: samotna kobieta w podrozy 12.07.04, 11:44
          Josephine, tego samego mozesz sie obawiac w Polsce. Nie mam juz 20 lat, nie
          jestem dlugonoga blondynka, chodze w spodniach i t-shirtach i wczoraj w czasie
          weekendowego wyjazdu, w jednym z malych miasteczek Polski poludniowej spotkalam
          sie z takimi zaczepkami, z takim chamstwem ze strony facetow, z cmokaniem,
          pogwizdywaniem. Potwornosc.

          Jasne, ze w Grecji szanse na zaczepki sa 100 razy wieksze niz w Skandynawi lub
          w Holandii, ale bez przesady. Samotne kobiety podrozuja po krajach arabskich i
          po Ameryce Lacinskiej. Wiele zalezy od Twojego nastawienia, ubioru i
          zachowania. Im bardziej prowokujacy w swiadomosci facetow ubior tym szanse na
          zaczepki wieksze. Samotna kobieta wieczorem w barze jest dla nich
          zaproszeniem. Ale ostre i wyrazne nie powinno wystarczyc. Szczegolnie w
          Grecji. Naucz sie mowic glosno i wyraznie "nie", nie nos mini tylko szorty,
          nie chodz z golym brzuchem w srodku miasta etc. Samotnego biwakowania na dziko
          nie polecalabym Ci nigdzie (no moze za wyjatkiem Skandynawii). To zly pomysl
          nie tylko dla samotnej kobiety. A campingi wszedzie sa zatloczone w szczytowym
          sezonie. Na to jest dobre rozwiazanie - jechac po sezonie. Jest mniej ludzi,
          taniej, ogolnie przyjemniej. No chyba, ze przeraza Cie wlasnie brak ludzi.
          Wtedy jedz w sezonie. Nic Ci sie nie moze stac w autobusie pelnym turystow.
          Tzn. w kontekscie bycia samotna kobieta. Bo kieszonkowiec moze Cie okrasc
          nawet jak bedziesz w 100 osobowej grupie.
        • bird-dogging grecja samotnie 15.07.04, 10:16
          spokojnie, wszystko dla ludzismile
          jezdzialm pociagiem i promami. pociagi byly nocne, zeby oszczedzac na
          noclegach. wrazenia duzo lepsze niz po podrozy PKP.
          campingi - spalam w tanich kwaterach, bylam tam we wrzesniu, wiec i ceny byly
          nizsze. po prostu nie przepdam za campingami, a biwakowania na dziko nie
          polecam.
          zaczepki... ubranie - podstawa. ja jestem blondynka, wiec... przyjmujesz reguly
          gry i wyznaczasz granice. oni zaczepiaja, ty nie reagujesz.a jesli reagujes zi
          dajesz sie poderwac, to liczysz sie z konsekwencjami.
          ale bez przesady, inaczej bedziesz wiecznie zestresowanawink zdrowy rozsadek to
          podstwa. powdzenia
          smile))
        • bird-dogging Re: Do bird-dogging>>> 19.10.05, 11:56
          hej
          wydaje mi sie, ze sierpien to nie jest najlepsza pora - monsuny, acz ma to
          swoje dobre strony - tansze bilety i malo tursytowwink
          jako ze goralka ze mnie duchowa, wloczylam sie po gorach; standardowa trasa w
          rejonie Everestu; samolotem z Katmandu do Phaphlu, potem na nozkach dwie
          petelki:
          a)Gokyo Ri
          b)baza pod Everestem
          w sumie prawie 4 tygodnie w gorach... to byly czasysmile
          jesli potrzebujesz wiecej info - pisz na maila
    • bakier Re: samotne kobiety w podróży 21.05.04, 22:20
      kim
      najwazniejsza w tym wszystkim jest zawartosc kasy. Od tego jest uzaleznione
      gdzie pojedziesz i w jakich warunkach bedziesz wypoczywala czy zwiedzala.
      Ja nie dysponuje zbyt wielka , dlatego wybieram hotele klasy turystycznej i
      najczesciej jezdze poza tzw. sezonem np. w czerwcu. Jest naprawde duzo taniej i
      nie ma takiego tloku jak w sezonie. Tropiki wole zwiedzac w porze deszczowej.
      Teraz mam oko na Maroko.
    • madziabisqp Re: samotne kobiety w podróży 22.05.04, 12:38
      polecam wybrac sie do azji poludniowo wschodniej. tam nigdy nie jest sie
      samemu. twoja samotnosc skonczy sie gdy tylko tam dotrzesz. podrozniko jest tam
      tylu, ze az trudno to opisac. zaraz kogos poznasz, do kogos sie przylaczysz.
      podrozowalam tak po tajlandii i bylo super. wystarczy byc otwartym na innych a
      bedzie super.

      pozdrawiam
      magda
    • doro33 Re: samotne kobiety w podróży 23.05.04, 00:20
      kim136 napisała:

      w przewodnikach lonely planet ( i moze innych takze ) z reguly jest maly
      rozdzial o tytule " podrozujace kobiety " ja wprawdze nigdy sama nie
      podrozowalam ale zawsze lubie sobie ten rozdzial poczytac . pozdraiam

      > hej, z pewna dozą niesmiałości musze sie przyznać, że tak naprawdę nigdzie
      > nie podrózowałam, oprócz kilku pobliskich krajów Europy. Marzę o
      > podrózowaniu, ale jestem kobietą, i niestety moich fascynacji podrózami nie
      > dzieli nikt z bliskich, a sama boje się wyruszyć w nieznany świat. Podziwiam
      > wszystkie kobiety podróżujące w ten sposób. Odezwijcie sie i podzielcie się
      > swoimi uwagami na temat podrózowania samotnych kobiet. Od czego zacząć?
    • paolina24 Re: samotne kobiety w podróży 23.05.04, 21:06
      Coz, mnie tez sie marza samotne podroze... Mieszkam na stale we Francji i od
      czasu do czasu - jesli mam jakas "chwilke" (i nie tylko) - jezdze tu i tam,
      glownie pociagami, czasem stopem, rzadko sama, najczesciej w czyims
      towarzystwie (choc zalezy to od pokonywanych odleglosci i wyznaczonego celu).
      Przyznam jednak szczerze, ze nieco boje sie samotnych wyjazdow, a ze nie stac
      mnie (nie)stety na luksusy, to musze sie ograniczac do jazdy pociagiem
      albo "stopem", do noclegow w roznych dziwnych miejscach... Podziwiam te
      dziewczyny, ktore maja odwage podrozowac w pojedynke nie tylko
      po "bezpiecznych" krajach, ale takze bywac w miejscach calkiem egzotycznych,
      odludnych, raczej nietypowych dla samotnych kobiet. Ja sama, choc uwielbiam
      podroze, waham sie przed podjeciem takiego ryzyka i nie wiem, czy kiedykolwiek
      zdecyduje sie na dluzsza, samotna wyprawe.

      kim136 napisała:

      > hej, z pewna dozą niesmiałości musze sie przyznać, że tak naprawdę nigdzie
      > nie podrózowałam, oprócz kilku pobliskich krajów Europy. Marzę o
      > podrózowaniu, ale jestem kobietą, i niestety moich fascynacji podrózami nie
      > dzieli nikt z bliskich, a sama boje się wyruszyć w nieznany świat. Podziwiam
      > wszystkie kobiety podróżujące w ten sposób. Odezwijcie sie i podzielcie się
      > swoimi uwagami na temat podrózowania samotnych kobiet. Od czego zacząć?
      • kim136 Re: samotne kobiety w podróży 23.05.04, 21:22
        Myślę w ten sam sposób. Uwielbiam podróżować i podziwiam kobiety, które
        wybierają się w samotne podróże. JA nie wyobrażam sobie wysiąść w dalekim,
        obcym kraju (nie mówię o Europie)i co dalej... Wszystko wydaje mi się trudne,
        czy znajdę nocleg, czy się dogadam, mnóstwo wątpliwości. Myślę, że w pierwszą
        taką daleka podróż lepiej wybrać się z kimś doświadczonym, to jest tak jak
        pierwszy wyjazd za granicę, nie wiesz co cię czeka, ale wystarczy,że pojedziesz
        raz i cała Europa staje się taka mała. Myślę, że wkońcu się odważę i pojadę smile
        • krafla Re: samotne kobiety w podróży 25.05.04, 10:44
          jestem kobieta i czasami podrozuje samotnie po swiecie. Duze znaczenie ma to
          gdzie sie jedzie samej. Na pewno samotnej kobiecie latwiej w Azji, czarnej
          Afryce niz np. w krajach arabskich czy niektorych czesciach Am. Pld. Ale tez
          nie ma reguly.

          Wbrew obiegowej opinii samotne podrozowanie jest bardzo latwe. Pytasz "co
          zrobic jak znajdujesz sie w obcym kraju". Odpowiedz jest taka sama jak jestes
          sama czy jak jestes z kims. Znalezc hotel. Czy w pierwsza daleka podroz
          lepiej pojechac samej czy z kims? Tez zalezy gdzie ale na pewno nie powinnas
          rezygnowac z wyjazdu dlatego, ze nie masz towarzystwa. Z drugiej strony np.
          nie polecalabym Ci aby Twoja pierwsza samotna podroz, gdzies daleko poza Europe
          byla np. do kraju arabskiego. Sila rzeczy bedziesz tam wzbudzac duzo wieksze
          zainteresowanie niz gdzie indziej. Zreszta tez nie ma reguly. Moje
          wspomnienia z Jordani sa inne od tych z Maroka (Maroko duzo gorsze pod wzgledem
          nachalnosci miejscowych facetow). Kolejna uwaga - po Czarnej Afryce podrozuje
          sie duzo trudniej niz po Ameryce Pld czy Azji. Trudniej ale ciekawiej. Nie
          wiem co Cie pasjonuje i jakie masz fundusze, ale jest na swicie kilkadzisiat
          krajow, w ktorych jako samotna, biala kobieta bedziesz sie czuc dobrze,
          bezpiecznie i milo. Poza tym, jak sie podrozuje samemu spotyka sie mnostwo
          ludzi bo bardzo wiele osob podrozuje samotnie.

          Jedna uwaga powyzej byla wazna - ta o pieniadzach. Nie zgadzam sie, ze to
          wylacznie kwestia kasy bo moge powiedziec, ze to prawie wylacznie kwestia
          nastawienia ale w przypadku samotnie jezdzacych kobiet kasa ma jedno istotne
          znaczenie - hotele. W wieksozsci biednych panstw najtansze hotele w miastach
          czesto sluza rownoczesnie za burdele i sa dosyc niebezpieczne. Mowie o tych z
          kategori poczatek "bottom end" w przewodnikach LP. Warto dla wlasnego
          bezpieczenstwa zaplacic troche wiecej a czuc sie dobrze i z przyjemnoscia
          wracac do hotelu.

          Podrozuje duzo, czasami sama, czasami we dwie kobiety. W tych kwestiach mam
          pewne doswiadczenie wiec jesli masz jakies pytania to pisz
          (ania_paulina@hotmail.com), chetnie odpowiem.

          Pozdrawiam
          Paulina
    • pannda moja rada: JECHAĆ!!!!!!!!!! 25.05.04, 13:53
      Spędziłam pół roku podróżując sama po Egipcie i Sudanie. Kraje arabskie są
      absolutnie pozytywne. Wszystko zalezy od Ciebie - każda akcja wywołuję
      reakcję winkSzacunek wywołuje szacunek, uśmiech - usmiech - i tak dalej smile
      Niewątpliwie dni w podróży to najlepsze dni mojego życia - jedyne które zdają
      się mieć sens i wartość.. Nad czym wy się zastanawiacie?!!! jeju............
      Gdybym miała forsę podróżowałabym całe życie..

      Ja podchodzę od tego tak: A dlaczego mam sobie nie poradzić? Nie znaleźć tego
      czego akurat potrzebuję lub pomocy w znalezieniu? Co niby ma mi sie stać?
      Zawsze jest ok smile Trzeba zdać sobie sprawę, że większość krajów do których sie
      wybieramy jest bezpieczniejsza od Polski smile - a reszta to tylko nasze
      wyobrażenia smile


      Służę swoimi radami jakby komuś były potrzebne wink
      • graza4 Re: moja rada: JECHAĆ!!!!!!!!!! 25.05.04, 14:00
        No coz, trudno sie nie zgodzic smile
        Lepiej jechac samej niz potem zalowac, ze sie nigdzie nie bylo. Co krajow
        arabskich i w ogole muzulmanskich, to samotnie podrozuje sie latwiej dojrzalym
        kobietom, tak slyszalam. Jesli jest sie wysoka blondynka o jasnej karnacji to
        sila rzeczy zwrace sie na siebie uwage samym wygladem, niezaleznie od stroju, i
        to moze byc meczace.
    • graza4 Re: samotne kobiety w podróży 25.05.04, 13:55
      Mysle, ze warto wziac pod uwage to co napisaly madziabisp i krafla, to bardzo
      trafne uwagi. Nie mozna porownac samotnego podrozowania po Tajlandii i po
      krajach arabskich, nie mowiac o Pakistanie. Mysle, ze na pierwszy raz Tajlandia
      i okolice nadaja sie doskonale, o powodach pisala madziabisp. Dla mnie wyjazd
      do Azji pd-wsch (lecialam do Bangkoku) byl moja pierwsza podroza poza Europe, i
      to w dodatku samotna, i naprawde nie ma sie czego bac. Spedzilam tam kilka
      miesiecy, podrozowalam sama, czasami z kims - wszystko ma swoje uroki. Co do
      bazy noclegowej to akurat tam jest swietnie rozwinieta i tania, smialo mozesz
      nocowac nawet w najtaniszych "guethousach". Warto wziac tez pod uwage opcje
      natychmiastowej "ewakuacji"(zaraz po przylocie) do mniejszego miasteczka i
      zostawienie sobie Bangkoku na pozniej. W mniejszej miejscowosci (chociazby
      pobliska Ayuthaya) szybciej i latwiej oswoisz sie z egzotyka i nowa sytuacja.
      Pozdrawiam i zachecam!
      • graza4 Re: samotne kobiety w podróży 26.05.04, 10:40
        Ja w tym roku chce pojechac do iranu, ale raczej pojade w towarzystwie, o ile
        konec końcow uda mi sie je zorganizowac. Byc moze bedziemy jechac we dwie z
        moja kolezanka. Mysle, ze tak podroz jest mozliwa dla samotnej kobiety,
        chcociaz nie zawsze konsulat chce takiej osobie wydac wize, tak slyszalam, ale
        nie jest to regula. Poza tym mysle, ze na pewno jesli jedzie sie pierwszy raz
        do iranu, nie zna sie za dobrze perskiego (lub w ogole), jest sie mloda i
        wyrozniajaca sie z tlumu (wzrostem czy karnacja) kobieta, to taki wyjazd moze
        byc meczacy czy stresujacy. Ja juz troche jezdzilam sama, ale pomyslalam, ze do
        Iranu wolalabym pojechac na razie z kims. Jezeli jestes zaintersowana wyjazdem
        w towarzystwie to daj znac. Pozdrawiam!
    • kim136 Re: samotne kobiety w podróży 26.05.04, 12:25
      Wielkie dzięki wszystkim za informacje i porady. Wasze opinie motywuja mnie
      coraz bardziej do wyjazdu smile. Mam nadzieję, że to forum będzie dla wszystkich
      kobiet (i nie tylko) ciekawym miejscem do podzielenia się wspamnieniami i
      doświadczeniami z samotnych podróży. Pozdrawiam, i szerokiej drogi ... Kim.

      Ja niestety nie moge pozwolic sobie w tym roku na jakąs dalsza podróż, ale
      dzieki wam marzę juz o mojej podróży, może w przyszłym roku. Liczę na was i
      wasze opinie. Pa
      • kim136 Re: samotne kobiety w podróży 17.06.04, 17:31
        Jeszcze jedna kwestia. Takie podróże wymagają czasu. JAk to robicie, skąd macie
        takie długie urlopy. Przecież nie można byc globtroterem 2 tygodnie w roku.
        Macie takich wyrozumiałych szefów? Mój z krzywa miną daje mi 2 tygodnie sad

        Pozdrowionka dla wszystkich
        • krafla Re: samotne kobiety w podróży 24.06.04, 10:31
          to problem zapewne kazdego kto pracuje. Czasami niestety to sa wlasnie dwa
          tygodnie. Czasami dluzej. Ale jednak wiekszosc z nas am 26 dni urlopu max i
          nie przeskoczy tego. Niektorzy jada na dluzej np. przy okazji zmiany pracy i
          robia sobie przerwe. Nie wiedze jednak problemu z 2 tygodniowym wyjazdem.
          Lepiej chyba jechac na 2 tygodnie i zobaczyc mniej niz nei jechac w ogole. I
          nie sluchaj tych madrali, ktorzy z autorytarna mina beda mowic "na krocej niz 3
          miesiace to w ogfole nie warto jechac". Bzdura. Znam takich co byli 3 misiace
          w Am. PLd i zobaczyli x a ja to samo x zobaczylam bedac na krotszych wyjazdach,
          ale kilka razy. Mam przyjaciela, ktory akurat w Am. Pld zobaczyl niemalze
          wszystko. W sumie byl tam pewnie z rok, ale zajelo mu to wiele lat, poniewaz
          nigdy nie mial wiecej niz 3-4 tygodnie. I co, ktos powie, ze nei warto bylo?

          Pozdrawiam
        • madziabisqp Re: samotne kobiety w podróży 24.06.04, 14:21
          o tym czy się jest globtroterem nie świadczy to ile czasu spędzasz w podróży
          ale to jak ten czas spędzasz. skoro nie można sobie pozwolić na wielomiesięczne
          wypaday to trzeba maksymalnie wykorzystywać mozliwośći jakie się ma. oczywiście
          długie podróże dają większą szansę na poznanie kultury miejsca, które się
          odwiedza, ale nie sądzę aby możliwość wyjazdu tylko na np. 2 tygodnie mogła
          mnie zniechęcić do podróży. ja staram się połączyć pasję z pracą, choć wiem, że
          to nie jest łatwe. mam w tym roku tylko 2 tygodnie urlopu więc wybrałam małe,
          aczkolwiek bardzi ciekawe państwo - Jordanię - i w dwa tygodnie zobaczę
          wszystko co będzie warte zobaczenia. a potem wam o tym opowiemsmile))
          pozdrawiam
          magda
      • graza4 Re: samotne kobiety w podróży 03.06.04, 09:10
        Jezyk obcy to podstawa, chociaz trudno uczyc sie jezyka kazdego kraju, do
        ktorego sie jedzie. Angielski w wielu miejscach jest wystarczajacy, chociaz np
        w wielu krajach afrykanskich duzo lepszy (a moze niezbedny) jest francuski, a
        do Ameryki Lacinskiej po prostu szkoda jechac nie znajac choc troche
        hiszpanskiego. Tak naprawde chyba mniej wazna jest znajomosc struktur
        gramatycznych, poprawnosc, czyli to na co sie zwraca uwage na kursach. Duzo
        lepiej sie sprawdza otwartosc i umiejetnosc dogadania sie na wszelkie sposoby.
        Ale mysle angielski warto podszkolic, czy poduczyc sie innego jezyka, zawsze
        czlowiek czuje sie pewniej, poza tym latwiej wtedy porozmawiac z innym
        podroznymi, ktorych spotyka sie na szlaku, dowiedziec sie czegos nowego.
      • krafla Re: samotne kobiety w podróży 03.06.04, 13:54
        Im wiecej jezykow tym lepiej ale z drugiej strony ja znalam po hiszpansku
        cztery zwroty gdy pojechalam po raz pierwszy do Am. Pld. Moj francuski tez jest
        mniej niz podstawowy a dalam sobie swietnie rade we francuskojezycznej Afryce.
        Tu tez duza kwestie ma nastawienie. Usmiech i nieporadne proby powiedzenia
        czegos w miejscowym jezyku zazwyczaj nastawiaja ludzi pozytywnie.

        Angielski to jednak podstawa. Nie dogadasz sie specjalnie po angielsku w
        bardzo wielu miejscach swiata ale mimo tego nie wyobrazam sobie podrozowania
        bez znajomosci angielskiego. Szczegolnie, ze w sytuacji gdy nie znasz
        miejscowego jezyka, jestes troiche zagubiona, nie mozesz czegos znalezc, zawsze
        znajdzie sie jakis inny turysta, ktory moze byc bardzo pomocny. No a z nim na
        pewno dogadasz sie po angielsku (no chyba, ze jest Francuzem smile))
        • ry-bka Re: samotne kobiety w podróży 25.06.04, 08:49
          Ale się zmotywowałam czytając wasze wypowiedzismile Jestem właśnie przed
          dwutygodniowym urlopem na którego termin nie miałam wpływu.
          I szykuje mi się samotna podróż. Bardzo chcę pojechać gdzies zagranicę- jakąś
          bliską- np. do Bułgarii, czy chociaż w Tatry Słowackie. Pierwszy samotny wyjazd
          zaliczyłam w zeszłym roku - były to polskie góry. I było naprawdę super.
          Poznałam fajnych ludzi i bardzo się dowartościowałam , że potrafię sobie sama
          ze wszystkim poradzić. Wcześniej dużo jeździłam z moim facetem ( byłym -
          niestetysmile )- byłam w Turcjii i Syrii. Ale widzę że bez wsparcia na męskim
          ramieniu też sobie niźle daję radę. I naprawdę szkoda nie pojechać nigdzie
          tylko dlatego że nie ma się z kim. Zresztąmoże to właśnie okazja żeby poznać
          kogoś na kolejne podróże. Więc chyba te góry w Bułgarii zostaną zdobyte!
          A na przyszły rok marzy mi się Malismile))
          pozdrawiam wszystkie samotne podróżniczki!
          kasia
    • ewamewa2 Re: samotne kobiety w podróży 05.07.04, 16:07
      dziewczyny, jesli chodzi o Azje Płd-wsch to naprawde nie ma się czego bać,
      wystarczy spróbowac nie rzucxać się nadmiernie w oczy, nie prowokowac, bardziej
      ubrac niz rozebrać choć upał doookoła i wszystko musi byc ok. Samotnie
      włóczyłam się po Induiach i Nepalu. Co prawda moja sytuacja była troszke inna,
      bo po pierwsze w Indiach byłam juz wcześniej w towarzystwie (wyłacznie
      damskim), a po drugie generalnie za drugim razem wylądowałam w Indiach na
      rocznym stypendium i moje samotne podróze trwały po 2-3 tyg., po trzecie w
      Indiach chyba czuje się jak u siebie, choc beżole potrafią doprowadzić do
      furii. A Nepal to co innego, po Indiach czujesz się tam jak w spa: spokój,
      cisza, śmietniki, polski papier toaletowy..A na koniec: dziewczyny i tak nigdy
      nie bedziecie tam same i zdane wylacznie na siebie, chetnych do pomocy sa
      tysiace, tylko nie wszyscy oczywiscie sa uczciwi .Biala Madam wzbudza szacunek.
      • emisaw Re: samotne kobiety w podróży 05.07.04, 20:49
        Hej "dziewczyno z Indii"smile. ja wlasnie mam okazje wyjechania do tego kraju na dluzej, ale wielu znajomych przestrzega mnie przed bieda,chorobami itd. Czy moglabys mi napisac gdzie dokladnie jestes (bylas) i jak tam wyglada zycie...(chyba najlepiej na mejla:emisaw@gazeta.pl) Bylabym bardzo wdzieczna.
    • a.n.i.a Re: samotne kobiety w podróży 06.07.04, 08:59
      Bardzo fajny wątek. Pozdrawiam Cię kim136 i podzielam Twoje fascynacje i obawy
      niestety. W tym roku z racji różnych zawirowań życiowych doszłam do wniosku że
      nie ma co dłużej zwlekać, pora zaczać podróżować w te miejsca, o których zawsze
      marzyłam, ale problem mam ten sam -nie mam z kim. Wszyscy znajomi mają rodziny,
      albo kogoś i głównie zajmują się dorabianiem się po kolei: lepszego samochodu,
      większego telewizora itd. Ja tego nie potępiam, ba sama też lubię luksus, choć
      daleko mi do niegosmile, ale on szczęścia nie daje, a to co możesz przeżyć
      podczas podróży-zobaczyć piękne miejsca, poznać inspirującyh ludzi, poczuć
      odmienny rytm życia -to jest to czego nikt ci nie zabierze. Może banał, ale
      łatwo o tym zapomnieć.Od dłużego czasu czytam to forum i inne podróżnicze i tak
      cholernie wszystkim zazdroszcze , ale dopiero niedawno uwierzyłam, że przecież
      ja też tak mogę. W każdym bądź razie pozdrawiam wszystkie samotne podróżniczki-
      podziwiam Was kobiety!A Tobie i sobie życzę odwagi aby realizować swoje
      marzenia!

    • woman_and_child Re: samotne kobiety w podróży 05.08.04, 12:56
      Witajcie,
      Podzielam Wasze pasje, uwielbiam podróżować. Zwiedziłam spory kawał Europy,
      byłam też w Turcji i Syrii. Dotychczas podróżowałam w towarzystwie, ale teraz
      szukam osób w podobnych okolicznościach życiowych.
      Jestem mamą 3 letniego chłopaczka i odżyły we mnie moje pasje, tzn. wraz ze
      wzrostem sysnka jawią sie coraz bardziej realnie. Synek jest na tyle duży, że
      mogłabym gdzieś się z nim wyprawić (Bułgaria, Rumunia, Czarnogóra, ponownie
      Turcja bo chyba długo będę tam wracać i wiele innych, również dalszych), tak mi
      się przynajmniej wydaje. Planuję urlop na początek września i targają mną
      torsje na myśl o wyjeździe na dwutygodniowy zestaw hotelowy. Chciałabym
      odwiedzić fajne miejsca z moim małym podróżnikiem. Czy są wśród Was również
      mamy? Czy odważyłybyście się na wyjazd z dzieckiem? A może są i chciałyby z
      nami wyjechać? Moze nie tylko mamy? Dziewczyny, napiszcie, jestem absolutnie
      otwarta na kraje do zwiedzania, na ile tylko udźwignie to nasz budżet.
      Pozsdrawiam i podziwiam Was, sama miałam wiele obaw, ale prysnęły po
      przeczytaniu Waszych postówsmile Pozdrawiam serdecznie
      • reska Re: samotne kobiety w podróży 12.08.04, 08:59
        Zachęciłyście mnie do samotnej podróży. Zdecydowałam się wyjachać i rozważam
        dwa miejsca: Grecja albo Armenia. Może macie jakieś sugestie, który z tych
        krajów wybrać jako cel samotnej podróży?
        I mam jeszcze jedno pytanie: pozdróżowanie to także chodzenie po górach i
        kąpiele morskie. Czy chodzicie samotnie w góry? A jak sobie radzicie nad wodą,
        zostawiacie dobytek na brzegu czy pod opieką poznanych osób?
        • gajasirocco Re: samotne kobiety w podróży 12.08.04, 13:05
          Dlaczego Armenia???
          Samodzielnie zwiedziłam wiele krajów, zwłaszca arabskie, bo tam czuję się
          najbezpieczniej, Egipt, Tunezja, Maroko, Syria, przejechałam całe płd. wybrzeze
          Turcji i dalej do Syrii, objechałam Sri Lankę, w zeszłym roku Krym...też
          myślałam o Armenii...lecz w tym roku chyba pojadę popływać z delfinkami w
          Chorwacji...
      • gajasirocco Re: samotne kobiety w podróży 12.08.04, 13:12
        Podróżuję od dziecka, najpierw samotnie, pózniej z małymi dziećmi-pierwsze
        wyjazdy za granicę z 1-miesięcznymi dziećmi, objechałam kawał świata, niestety
        dzieci wyrosły i znów muszę podróżować sama- nie potrafię żyć bez podróży i
        oczywiście służę radą, bo z dzieciakami objechałam całą Europę, Egipt, Tunezję,
        Izrael...a w ogóle to Warszawiaków zapraszam do Karawanseraju- na Jelonkach-
        więcej inf. na forum krajearabskie
        • kim136 Re: samotne kobiety w podróży 08.03.06, 13:40
          Jejku, dawno nie wchodziłam na to forum. BArdzo sie cieszę, że mój post cały
          czas jest aktualny. W moim życiu przez ten okres wiele sie zmieniło. Jestem
          mamą 2 m-cznego Antosia i powoli odżywaja marzenia o podróżach. Cieszę się, że
          piszą osoby mające dzieci. Jestem szczęśliwą mamą i tym bardziej chciałabym
          pokazać mojemu synkowi świat. Może mamy podróżujące z dziećmi podzielą się
          wrażeniami i opiszą w jaki sposób pogodziły macierzyństwo z podróżowaniem.
          Pozdrawiam wszystkich. Kim
    • daleko dlaczego samotne?? 15.08.04, 12:02
      Witam wszystkie Panie!
      Z wielkim podziwem sie czyta o Waszych dokonaniach!
      A samotnie podrozujecie z zalozenia, braku towarzystwa czy innych powodow?
      Czasami tez tam sie mi zdarza, choc chcialbym poznac wspoltowarzyszke na
      podrozowanie po swieci przez cale zycie...
      Pozdrawiam serdecznie i jak najwiecej odwagi drogie Panie!!
      • gajasirocco Re: dlaczego samotne?? 15.08.04, 13:07
        Samotne, bo nikt nie podziela naszych zainteresowań.
        Tak bardzo lubię podróżować, że zamiast przekonywać kogoś do wspólnego wypadu,
        wolę się spakować- biorę śpiwór, karimatę i jadę w świat. Samotnie objechałam
        Sri Lankę, dotarłam przez Turcję do Syrii, Maroko, Tunezję, Egipt, w zeszłym
        roku Krym, gdzie pływałam z delfinami, a teraz się zastanawiam, gdzie wyruszę w
        pażdzierniku- może znów delfiny, bo niedawno adaptowałam cudowną delfinicę i
        powinnam ją odwiedzić.
        Już nie zastanawiam się z kim, tylko gdzie! A w ogóle to marzę do Timbuktu i
        wiem, że tam kiedyś dotrę!
    • kim136 Re: samotne kobiety w podróży 23.08.04, 23:27
      Bardzo się cieszę, że tyle dziewczyn odpisało na mój post. Naprawdę wasze
      wspomnienia i rady "nakręceją" mnie coraz bardziej i napewno w przyszłym roku
      wyjadę w do jakiegoś ciekawego regionu świata. Napewno odezwę się jakiś czas
      przed podróżą bo mimo wszytko chciałabym podróżować z kimś. Życze wszystkim
      wspaniałych wypraw, i odezwijcie się, żeby podzielić się wrażeniemi i udzielić
      kilku rad. Widać nie ja jedna na świecie z zainteresowaniem śledzę wasze
      wyprawy. Dzięki Pa. Kim
    • ivis Re: samotne kobiety w podróży 26.08.04, 16:29
      coś wiem o podróżowaniu samotnie, sprawia ogromną frajdę. Najgorszy sposób
      wyjazdów to jednak delegacje. Niby jedzie się do kraju nieznanego ale trzeba
      dbać o " wycieczkę " a to już mniej zabawne. Zazdroszę Wam wszystkim możliwości
      tak długich wyjzadów. U mnie wydracie urlopu na 2 tygodnie graniczy z cudem
      chyba że posiłkuję się wykupionym cichcem biletem. W tym roku jakoś oklapłam i
      siedzę czytając jak wypoczywają inni. Tylko, że ja już też nie chcę jeździć
      sama. Marzy mi się móc po powrocie wspominać z Kimś podróż, oglądać zdjęcia
      razem i w podobnym klimacie td.... Szkoda że marzenia się nie
      spełniają...............
      pozdr.
    • 212women Re: samotne kobiety w podróży 28.08.04, 09:40
      Ciekawy wątek. Szkoda tylko, że tak późno go odkryłamsad Być może, że
      znalazłabym tu towarzyszkę do podróży. Też lubię podróżować, i podziwiam
      samotne kobiety w podróży. Wątek budąjący, że jednak też samemu można zwiedzać
      świat, ale czy nie braknie mi tej odwagi do samotnej eskapady .... Wiem, wiem
      do odważnych świat należysmile
      Pozdrawiam wszystkich
    • kaja_ Re: samotne kobiety w podróży 03.10.04, 13:27
      super, że trafiłam na ten wątek!
      no właśnie samotne podróżowanie to chyba coś dla mnie, bo nie mam znajomych,
      którzy w równym stopniu co ja kochają podróże, dla których jest to - i będzie -
      pasją nr 1
      męczą mnie też kompromisy na jakie trzeba iść podróżując ze znajomymi - myślę
      sobie wtedy, że jestem tam może osttani raz a nie obejrzę tego co pragnę
      zobaczyć
      potem się okazuje, że tej znajomości i tak już nie ma a ja nie obejrzałam tego
      co chciałam sad
      ostatnio poznałam nowych ludzi w związku z moim hobby, weszłam sama do nowej
      grupy a potem dołączyła koleżanka, która tylko tam bywała
      i widzę różnice w nawiązywaniu kontaktów - i myślę że podobnie jest w podróży -
      jak byłam sama to łatwiej mi było ich poznać, łatwiej im było zbliżyć się do
      mnie, wzbudzałam też uczucia opiekuńcze no bo sama
      a jak się jest nawet w dwie osoby to trudniej komuś z zewnątrz nawiązać kontakt
      dobrze kombinuję?
      zresztą to naturalne - łatwiej zagadać do jednej osoby niż dobrze zgranej
      bandy wink
        • aisza5 Re: samotne kobiety w podróży 11.10.04, 17:23
          Ja ostatnio często zaglądam na forum kraje arabskie, bo pojawiają się tam
          oferty dla singli bez dopłat, np. tania Djerba, Synaj...lub czekają ludzie na
          dokwaterowanie.
          zajmuje się tym BP Sirocco.TUR - www.sirocco.turystyka.net
          • borasca0107 Re: samotne kobiety w podróży 14.10.04, 03:02
            Hej Kim!

            Od czego by tu zaczac - moja rada - jesli tylko marzysz o podrozach to nie masz
            na co czekac tylko pakuj plecak i w droge.
            Ja osobiscie zawsze marzylam o tym aby podrozowac, ale nigdy nie mialam z kim
            wiec siedzialam w domu - bo nie do pomyslenia bylo dla mnie aby wyruszyc
            gdziekolwiek samotnie. W pewnym momencie caly moj swiat przewrocil sie do gory
            nogami i zaczelo mi byc wszystko jedno co sie ze mna stanie - moje dawne
            marzenia wrocily w tym czasie ze zwiekszona sila - cos w rodzaju tonacego
            chwytajacego sie brzytwy. Paniczny strach przed samotna podroza gdzies sie
            zapodzial. Zaczelam koncentrowac sie na planowaniu jakiejkolwiek wyprawy -
            tylko nie mialam na to pieniedzy. Wpadlam wiec na pomysl, ze najtaniej bedzie
            wyjechac gdzies pod namiot na rowerze. Jak pomyslalam tak zrobilam. Pierwsza
            wyprawe zaliczylam w Finlandii i Szwecji z grupa ludzi z Polski poznanych przez
            internet, a potem juz samotnie kanadyjskie gory Skaliste, wschodnie wybrzeze
            Kanady w Nowym Brunszwiku i Nowej Szkocji, w tym roku w marcu bylam w Nowej
            Zelandii i w Hong Kongu - teraz planuje wyjazd w okresie swiatecznym do
            Tajlandii i Kambodzy a potem w maju Nepal i Tybet.

            Najwiekszym wydatkiem dla mnie jest zawsze bilet lotniczy - cala reszta jest
            juz 'groszowa'. Rower pakuje w karton i przewoze samolotem, zabieram ze soba
            dokladnie zaplanowane menu na wszystkie dni podrozy - witaminy, power
            bars/batony energetyczne, i dwie zupki japonskie dziennie - na miejscu musze
            sie wiec martwic tylko o wode i miejsce do rozbicia namiotu. Jazda rowerem
            jest cudowna chociazby z tego wzgledu, ze mimo zmeczenia bardziej intensywnie
            wchlania sie atmosfere otoczenia. Zawsze mozna sie zatrzymac jesli sie ma na
            to ochote aby zrobic chociazby zdjecie - samochod i autobus czy pociag niestety
            nie zatrzyma sie gdzie chcemy. Wymyslilam sobie taka forme podrozy bo bardzo
            chcialam gdzies wyjechac a nie stac mnie bylo na zorganizowana wycieczke,
            autobusy, hotele - a teraz? Teraz nie wyobrazam sobie zycia bez moich wypraw
            rowerowych. Uwielbiam czuc dwa pedaly pod stopamismile, miec niebo nad glowa i
            wiatr we wlosach - nawet jesli to oznacza przedzieranie sie przez strugi
            deszczu czy czasami sniegu!

            Ludzie sa bardzo pomocni - jadac samotnie jestes zmuszona do tego aby spytac
            sie chociazby kogos o droge. A jadac bez wystarczajacej ilosci pieniedzy, jest
            sie zmuszonym aby zapukac do jakiegos gospodarza i zapytac o pozwolenie
            rozbicia namiotu. Nawet nie wyobrazasz sobie ile przyjazni przez przypadek
            nawiazalam w ten sposob!!

            Gdybys miala ochote powiedziec teraz - no dobrze - ale nie masz kondycji
            itp. smile
            Ja wsiadajac na rower na swojej pierwszej wyprawie bylam przerazona chociazby
            tym czy kola nie skreca mi sie w osemkesmile - bagaz w sakwach wazyl 45kg, ja
            wazylam wtedy prawie 90kg!!!! + absolutnie zero kondycji wiec ogolnie wygladalo
            to jak prawdziwe rzucanie sie z motyka na ksiezyc smile - a jednak mi sie udalo
            pokonac wszystkie przeciwnosci.... wiec jesli tylko sobie cokolwiek
            zaplanujesz, wywalisz strach za okno, i zaczniesz dozyc do celu - to glowe
            daje, ze Ci sie uda przezyc swietna przygode, czego Ci naprawde z calego serca
            zycze - WARTO - w koncu jedno mamy zycie, mlodosc tez nie trwa wiecznie smile

            Pozdrawiam wszystkich baaaaaaaardzo serdecznie!

            ponizej zalaczam linki do swoich trzech zdjec - niestety nie mam jeszcze swojej
            wlasnej strony internetowej.. grrrr

            groups.msn.com/TorontoandAreaCyclists/shoebox.msnw?action=ShowPhoto&PhotoID=4

            groups.msn.com/TorontoandAreaCyclists/shoebox.msnw?action=ShowPhoto&PhotoID=16

            groups.msn.com/TorontoandAreaCyclists/shoebox.msnw?action=ShowPhoto&PhotoID=17
            • jutan Re: samotne kobiety w podróży 15.10.04, 17:39
              Witaj Borasca0107!
              Twój post jest na tym forum bardzo potrzebny, powinien być na drugim miejscu.
              A ja biję duże BRAAAAAAAAAAWA z uznania i podziwu. Taki sposób podróżowania też
              mi jest bardzo bliski.
              Pozdrawiam
              • borasca0107 Re: samotne kobiety w podróży 18.10.04, 05:41
                jutan napisał:

                >Taki sposób podróżowania też mi jest bardzo bliski.

                Hej Jutan,
                Serdeczne dzieki za mile slowa!
                Tez podrozujesz rowerem?
                Z wielka ochota poczytalabym o Twoich doswiadczeniach!!!
                Pozdrawiam serdecznie i czekam (jestem pewna, ze nie tylko jasmile
                na opowiesci!
                • jutan Re: samotne kobiety w podróży 20.10.04, 08:13
                  Witajcie Samotne Podróżniczki
                  Zachęcony przez Borasca0107 w najbliższym czasie napiszę o swoich
                  doświadczeniach i przeżyciach z samotnych podróży do których nie zawsze
                  skłaniała mnie sytuacja, często był to właśnie mój wybór. Podczas takiej
                  eskapady całe piękno chłonę wszystkimi zmysłami i radość z prawie, że
                  nieograniczonej wolności daje poczucie niezwykłego zadowolenia z każdej wyprawy.
                  Aby jednak być bliższym prawdy muszę zaznaczyć, że każdy wybór jest też w
                  pewnym stopniu rezygnacją z innych bliskich nam wartości, a więc jak zwykle -
                  coś za coś, i tak to wygląda.
                  Pozdrawiam
              • borasca0107 Re: samotne kobiety w podróży 18.10.04, 06:08
                aisza5 napisała:

                > Jestem pełna podziwu i brak mi słów!
                > Gdybyś poszukiwała kompanki do następnych podróży- to jestem gotowa! Kupuję
                > rower, pakuję się i w drogę!!!

                Hej Aisha,
                Podoba mi sie Twoja determinacja! smile
                Dzieki serdeczne za mile slowa!
                Serio - jesli tylko masz ochote (lub ktorakolwiek z czytelniczek lub
                czytelnikow!) dolaczyc do mojej nastepnej krotkiej wyprawy to serdecznie
                zapraszam!!! Moje wymogi = duza doza poczucia humoru - reszta sama sie ulozysmile

                Tym razem planuje wyjazd w okresie bozonarodzeniowo-noworocznymsmile - wylot 24-go
                grudnia i powrot 3-go stycznia - trasa krotka, ale napewno egzotyczna -
                zwiedzanie Bangkoku w Tajlandii i Angkoru w Kambodzy - no i oczywiscie
                przemieszczanie sie na rowerze. W zaleznosci od trasy, warunkow pogodowo
                techniczych i byc moze ksiezycowychsmile, proba dotarcia do Laosu.
                W tych krajach rozbijania namiotu nie biore pod uwage z tego wzgledu, ze
                noclegi sa dosyc tanie. Z powodu upalow, mozna powiedziec, ze obciazenie
                roweru tez nam nie grozismile - kilka rzeczy na zmiane i miejce na wode i
                pozywienie i mozemy pedalowacsmile Absolutny gwozdz calego programu rowerowego to
                aparat fotograficzny i ochota na robienie mnostwa zdjecsmile oraz wieczorny opis w
                specjalnym notatniku wrazen z calego dnia.

                Jesli ktos z Was rzeczywiscie chcialby
                dolaczyc do mnie to byloby naprawde SUPER!

                na wszelki wypadek podaje swoj adres:
                borasca0107@yahoo.com

                Pozdrawiam serdecznie
                i czekam na listy!
                • aisza5 Re: samotne kobiety w podróży 18.10.04, 18:13
                  Idealny termin! Nie lubię Świat ani Sylwestra, więc jestem gotowa, tylko nie
                  mam takiego extra roweru, który można spakować- to będzie największy problem i
                  jeszcze ten wymóg- dobry humor, a ja jestem smutasem!
                  • borasca0107 Re: samotne kobiety w podróży 19.10.04, 06:49
                    aisza5 napisała:

                    > Idealny termin! Nie lubię Świat ani Sylwestra, więc jestem gotowa, tylko nie
                    > mam takiego extra roweru, który można spakować- to będzie największy problem
                    i
                    > jeszcze ten wymóg- dobry humor, a ja jestem smutasem!

                    :o))
                    hmmm... stan smutasny mija po pierwszym dniu jazdy - zaczynamy sie skupiac na
                    odciskach w pewnych miejscach ciala, bolach miesni i na widok kawalka plaskiej
                    podlogi, gdzie mozna spokojnie rozciagnac swoje kosci na noc, buzia sama smieje
                    sie od ucha do ucha smile

                    z pakowaniem roweru nie ma problemu - pakowanie polega na odkreceniu przedniego
                    kola, pedalow, trzeba skrecic kierownice i to wszystko zapakowac w specjalny
                    karton po rowerze. Ja tutaj nie mam problemu z takim kartonem, ale gdy bylam w
                    Polsce dwa lata temu i przed powrotem zaczelam biegac po sklepach rowerowych w
                    poszukiwaniu takiego kartonu, sprzedawcy patrzyli troche dziwnie na mnie.
                    Kartonu nie dostalam - zapakowalam wiec wszystko w worek foliowy, luzne czesci
                    przykleilam do ramy aby nic niepotrzebnie sie nie telepalo. Taki pakunek mozna
                    przewiezc samolotem bez problemu. To jest wliczone w cene biletu pod warunkiem,
                    ze calosc bagazu w kilogramach bedzie sie miescic w oznaczonym limicie
                    wagowym. Niektore liniie lotnicze pobieraja dodatkowe oplaty za rower ale to
                    sa chyba grosze - ja do tej pory nie musialam doplacac.

                    wiec jedziesz? smile
                    • aisza5 Re: samotne kobiety w podróży 19.10.04, 09:10
                      a w ogóle- to uwielbiam jeżdzić na rowerze, nawet teraz w pracy stoi mój
                      ukochany jednoślad i kiedy mam pół godzinki wolnej, to wsiadam i pedałuję wśród
                      drzew- lecz on nie nadaje się na podróż samolotem. Wolę jednak podróżować
                      innymi środkami lokomocji- na wielbłądzie, osiołku, autostopem, pociągami,
                      lokalnymi busikami...z plecakiem, karimatą, śpiworem...jeżeli jesteś z
                      Warszawy, to wpadnij do mnie na pogaduszki!
            • yashmine1 Re: samotne kobiety w podróży 12.01.06, 01:42
              Witaj, przeczytałam Twój list na forum pt. Samotne kobiety w podrózym bardzo
              mnie to zainteresowało, sama tez jezdze sporo na rowerze, ale dotad nie tak
              daleko. Chetnie nawiążę z Toba kontakt, podaje email sevilliana@wp.pl,
              Pozdrawiam, Iwona z Krakowa
              • borasca0107 Re: samotne kobiety w podróży 16.01.06, 07:43
                yashmine1 napisała:

                > Witaj, przeczytałam Twój list na forum pt. Samotne kobiety w podrózym bardzo
                > mnie to zainteresowało, sama tez jezdze sporo na rowerze, ale dotad nie tak
                > daleko. Chetnie nawiążę z Toba kontakt, podaje email sevilliana@wp.pl,
                > Pozdrawiam, Iwona z Krakowa

                slysze rower wiec sie meldujesmile)) - chociaz nie jestem
                pewna czy to bylo skierowane do mniesmile

                Pozdrowionka
    • madziabisqp sama w Indiach 18.10.04, 06:15
      witam serdecznie
      da sie w pojedynke!!! serio!!!!
      wlasnie jestem w indiach. przyjechalam tu co prawda w sprawach sluzbowych, ale
      tak sie zlozylo ze weekend spedzilam sama lazac po delhi. i zyje. nie jest tak
      zle. wystarczy miec pewna siebie mine i wcale tak wiele osob nie zaczepia.
      w przyszlym tygodniu mam jeszcze w planie samotny wyjazd do Agry (trzeba
      zobaczyc Taj Mahal) i do Jaipur. dam wam znac jak to jest samemu w tych
      miastach w indiach.
      1.5 tygodnia temu wrocilam z podrozy po Jordanii. nie bylam co prawda sama ale
      z dwoma innymi dziewczynami. bylo super, bardzo bezpiecznie, mimo ze bez
      meskiego towarzystwa. bardzo milo, jordanscy arabowie sa raczej dyskretni (jak
      na bliski wschod). tak wiec goraco zachecam - podrozojcie bez wzgledu na
      wszystko!!! da sie, trzeba tylko chciec smile
      pozdrawiam
      magda
        • amcapol sluze pomoca w Kalifornii 28.10.04, 20:54
          Drogie podrozniczki. Imponuje mi wasza chec podrozowania i to samotnie. Jezeli
          los was rzuci do USA i Kalifornii to chetnie oprowadze, powoze i pokaze swe
          okolice.. Moze dzieki temu Forum znajdziecie kolezanke do podroz. Pozdrawiam.
          • plascyzna Re: sluze pomoca w Kalifornii 21.02.05, 15:39
            jakze milo mi sie zrobilo, czytajac ten topic!
            dziewczyny do przodu!
            tesh jestem sama i planuje wyjazd, bo nikt ze znajomych nie podziela mojej
            fascynacji trampingiem... owszem sa chetni, chca pojechac na wschod, ale pod
            warunkiem, ze zawiezie sie, odstawi do pokoju z klima w 4*hotelu, a pozniej
            bedzie sie ich wozic klimatyzowanym autokarem...
            sama mam troche doswiadczenia w podrozach, jezdze sama po polsce, troche
            jezdzilam z kumepelami po europie, ale nie ruszalam sie dalej...
            pomysl kielkuje od kilku lat, teraz mysle, ze jush najwyzsza pora na jego
            realizacje...
            termin, powiedzmy poki co odlegly, ale niestty jush teraz musze sie zajac
            omowieniem szczegolow technicznych, bo za moment rozpoczyna sie goracy okres w
            mojej pracy i nie bedzie czasu nawet na caffe.
            a wiec, mozecie ominac intro...
            planuje wyprawe w rejon: tajl-kambodza-loas-vietnam, moze jesce birma, jesli
            zdaze, bo program i tak wydaje sie imponujacy.
            termin: pazdziernik/listopad, w kazdym razie w porze suchej
            jesli beda chetne/ chetni, zapraszam na pogaduchy: plascyzna@o2.pl
      • basiaap Re: sama w Indiach 27.08.06, 13:11
        Ja rowniez podrozuje sama, ze wzgledu na to, iz moi rowiesnicy nie podzialaja
        moich pasji. Pierwsza samotna wyprawe zaliczylam majac 20 lat. Wybralam sie do
        Stanow Zjednoczonych na rok ( dziekanka po 1-ym roku studiow). Pracowalam i
        mieszkalam w roznych czesciach tego kraju. Zaliczylam jeden stan i jechalam
        dalej, wprawdzie znalezienie pracy na drugim koncu Us nie bylo latwe,ale zawsze
        sluzyl mi pomoca Internet. Raz zdarzylo sie tak, ze nie mialam gdzie spac...
        Prace mialam z zamieszkaniem i niestety po kilku dniach moi pracodawcy oznajmili
        mi, ze musze sie wyprowadzic ( a byl to 2-gi dzien mojego pobytu na
        Florydzie),wiec jestem do wszystkiego przyzwyczajona i nie ma takiego miejsca na
        ziemi do ktorego balabym sie pojechac. Czasem trzeba wszystko postawic na jedna
        karte, byc upartym, pewnym siebie i nieraz pokornym wobec wlasnej bezradnosci. A
        jesli chodzi o zaczepki w podrozy, to wydaje mi sie, ze wszystko zalezy od
        ciebie samej, oko za oko, zab za zab. Tutaj nalezy kierowac sie zdrowym
        rozsadkiem i wszystko bedzie OKsmile! (Kiedys bylam brunetka, teraz blondynka).
        Podczas tegorocznych wakacji odwiedzilam dwa kraje europejskie, a w kolejnym
        planie mam roczna podroz dookola swiata, wczesniej jednak musze skonczyc studia!
        Pozdrawiam
    • vitamine Re:wróciłam z Syrii 18.03.05, 14:45
      Dziewczyny!Podróżowanie to moja pasja i fakt, że jestem kobietą wcale nie
      powstrzymuje mnie od jej realizowania. Zwiedziłam już spory kawałek świata, a
      mam zaledwie 22 lata. Właśnie wróciłam z Syrii i jak ktoś pisał wcześniej tak
      naprawdę rzadko byłam sama, cały czas sie kogos poznaje w podróży.W wakacje
      ruszam z kumpelami do UK (jak pół Polski pewnie) zarobić troszkę i po raz
      pierwszy nie sama ruszam na Bliski Wschód- Syria, Jordania, Liban.Chce się ktoś
      dołączyć?
        • vitamine Re:wróciłam z Syrii 07.04.05, 22:14
          Podróz planuję drogą lądową, żeby było jak najtaniej...ruszam okolo 24 wrzesnia
          i poniewaz musze wrocic na uczelnię (z poślizgiem czasowym) spędzę tylko okolo
          3 tygodni na Bliskim Wschodzie...chociaz ostatnimi czasy zastanawiam się nad
          przeniesieniem daty wyjazdu znowu na zime; wszystko zalezy od tego czy wyjade
          na Sokratesa do Niemiec. A koszt...hmm, około 1500 zł trzeba mieć wink
          Pozdrawiam
      • klaryska Re:wróciłam z Syrii 14.12.06, 11:32
        vitamine napisała:

        > Dziewczyny!Podróżowanie to moja pasja i fakt, że jestem kobietą wcale nie
        > powstrzymuje mnie od jej realizowania. Zwiedziłam już spory kawałek świata, a
        > mam zaledwie 22 lata. Właśnie wróciłam z Syrii i jak ktoś pisał wcześniej tak
        > naprawdę rzadko byłam sama, cały czas sie kogos poznaje w podróży.W wakacje
        > ruszam z kumpelami do UK (jak pół Polski pewnie) zarobić troszkę i po raz
        > pierwszy nie sama ruszam na Bliski Wscihód- Syria, Jordania, Liban.Chce się ktoś
        >
        > dołączyć?
        no a tam powinnas rozeznac teren zanim poznasz kogos, niestety mloda dziewczyna
        w wlk. Brytanii moze miec wiecej klopotow niz w Syrii.
        Nie wiem czy pokazuja w <pl, programy na temat handlu zywym towarem, bo jest to
        500 000 kobiet rocznie.
        Uwazaj w Wlk.Brytanii i nie badz zbyt ufna.
        pozdro ze Szwecji.
    • rasta69 Re: samotne kobiety w podróży 06.04.05, 16:11
      Czesc. rzeczywiscie duzo dziewczyn podrozuje. piewrwszy raz spotkalem taka
      samotna podrozniczke w stambule. samotna tylko z nazwy. na dworcu o cos nas
      spytala, a poniewaz znalismy dobry i tani hostel kolo blekitnego meczetu, to
      zabrala sie z nami. pozniej lazilismy razem przez kilka dni.
      rowniez bylem ciekawy jak sobie radzi sama w podrozy i czy to nie wariactwo.
      okazalo sie, ze selene zawsze spotyka kogos w podrozy. w stambule 4 super
      przystojnych polakow, w iranie, indiach, kambodzy i gdzies tam jeszcze ktos
      inny. jesli czlowiek jest otwarty, a przy tym ostrozny, to zawsze znajdzie sie
      dobry kompan w drodze.
      i jeszcze uwaga z punktu widzenia faceta: mnie strasznie imponuja i kreca
      podrozniczki. to jest jakis niesamowity gatunek kobiety. odwaga, spryt,
      inteligencja, ta sama ciekawosc swiata i czesto inne spojrzenie na swiat.
      przyznam sie, ze mam slabosc do kobiet, ktorych marzenia wykraczaja poza
      standard a cieple kluchy lubie tylko na talerzu smile)

      pozdro smile
    • mary_jane Re: samotne kobiety w podróży 07.04.05, 14:12
      Cześć, mnie też bardzo interesują podróże, świadczy o tym mój wybór studiów a
      studiuje turystykę. Mam identyczne obawy co Ty. Podróżowanie samemu to nie jest
      zbyt wielka przyjemność, no chyba, że ktoś jest mega samotnikiem i lubi
      zapuszczać się w dalekie wyprawy samotnie. Ja jednak do takich osób nie należe,
      podejrzewam że Ty teżpodobnie, ale to tylko moje przypuszczenia niczym nie
      uzasadnione. Jeżeli jestem w błędzie to mnie popraw smile
      Ciekawa jestem co robisz w kierunku podróży tzn czy to jest Twoje
      hobby,pracujesz w tej pracy, czy poprostu i aż zarazem marzysz o podróżach?
      Ja bardzo bbym chciała podróżować i pisać o wyprawach w jakich bym brała
      udział. Może to zabrzmi dość banalnie ale chciałabym pokazać ludziom świat o
      jakim nie mają pojęcia. Przybliżyć "czytelnikom" ludzi, ich kultury, ich
      świat ;świat o jakim większość z nas nie śniła. Byłabym najszczęśliwszą osobą
      na ziemii gdyby moje marzenie się spełniło.
      Co do podróżowania najlepiej zacząć od zdecydowania gdzie tak na prawdę chcesz
      wyjechać, co zobaczyć, z jaką kulturą się zetknąć, ogólnie obrać kierunek. Gdy
      już ostatecznie zdecydujesz nastąpi jeden tych najprzyjemniejszych (moim
      zdaniem)etap zbieranie map informacji o tym gdzie się zatrymać, gdzie jeść,
      dokonać rezerwacji itp. Zaplanować podróż tak żeby nie wydać za dużo kasy a
      jednocześnie zobaczyć tyle ile się da, spędzić ten czas tak żeby potem
      wspominać tą podróż nie żałując niczego. Teraz zostało Ci już tylko spakować
      się, jechać i bawić się dobrze, robić mase zdjęć, nagrań, wywiadów itp żeby móc
      za ileś tam lat to odtworzyć i powspominać jak cudny to był wyjazd. A jeżeli
      udało by Ci się zaleźć towarzysza lub towarzyszkę podróży (czego Ci serdecznie
      życzę bo i raźniej wtedy i bezpieczniej z pewnością też) to jeszcze lepiej
      bomiałabyś z kim wspominać extra wyprawę, napotkanych ludzi oraz przeżyte
      przygody bo one są zawsze. Pozdrawiam serdecznie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka