Dodaj do ulubionych

wrocilam z Kostaryki i Meksyku (miasta)

10.05.03, 00:08
Hej,
jak w temacie, zainteresowanym sluze szczegolami praktycznymi, w skrocie:
Kostaryka to kraj dzungli, ale takiej bardziej amazonskiej, mnostwo zwierzat
(glownie niewielkich, malpy, leniwce, ostronosy, robale najrozniejsze,
jelenie, zolwie, krokodyle i ptaki oczywiscie). Kraj typowo na wycieczke "w
nature", zabytkow nie stwiedzono specjalnie, maista - lepiej nie wspominac.
Aha - no i najwazniejsze - czynne wulkany i wulkany "polczynne" - latwe do
zdobycia.
Temperatura przyjemna - ok 30oC w wyzszych partiach, 40oC na wybrzezu.
Tanio. Noclegi - w parkach narodowych na campipngach (namiot), poza - takie
jakby dawne osrodki wczasowe (ten standard) albo B&B.
Bezpiecznie - nie kradna bardziej niz u nas, a co najwazniejsze - nie
napadaja. Ludzie bardzo sypmatyczni, mowia tylko po hiszpansku.
Nie potrzebujemy wiz, a doleciec mozna np przez Meksyk (miasto).
Wkrotce (kolo wtorku) powinny byc zdjecia na www.heller.pl/maciek (na razie
sa tam zdjecia z innych kontynentow).
Marzena
Obserwuj wątek
    • chrupo Re: wrocilam z Kostaryki i Meksyku (miasta) 19.05.03, 01:00
      Kurcze nie zuwazylem tego watku i wypowiadam sie dalej na poprzednim , ale za
      nastepnym razem to zmieniesmile)
      pozdr
    • malawi3 Re: wrocilam z Kostaryki i Meksyku (miasta) 20.05.03, 11:12
      Hej,
      faktycznie mozemy sie przeniesc na jeden temat.
      zdjecia z Kostaryki juz sa....

      Co do zdjec z Botswany to lwy sa akurat z Linyanti i Savute, w Chobe natomiast
      widzielismy swietna sytuacje jak stado bawolow polowalo na 5 lwic.wygladalo to
      jak wielki wir z bawolow (my bylismy w srodku i tylko modlilismy sie zeby
      ktoras lwica nie skoczyla nam na maske), a polowanie bylo powazne i z
      rogami.Wszystko sie dobrze dla lwic skonczylo, niestety ja nie robilam zdjec bo
      mialam kiepska cyfrowke, a potem zginal nam film z tym wszystkim... zalujemy go
      do dzisiaj.
      W sumie w botswnanie lwow bylo od metra, kilka na Kalahari (w khutse sa nawet
      take, ze nei wolno spac na jednym z miejsc campingowych, bo nauczyly sie nawet
      na samochody wlazic, troche w moremi i oczywiscie linyanti. tam tez byly hipki
      (to on nas podszedl, a nie my jego i byl bardzo nami zdziwiony, bo tam nie ma
      wcale turytow, bylismy caly czas sami). oczywiscie mogl nas zaatakowac, ale
      mial ostro pod gorke czego nei widac. no i pewnie ze bysmy mu nie uciekli. ale
      to i tak nic w porownaniu do przejazdu prze rzeke w zambii w zeszle wakacje,
      kiedy sprawdzaliimy w kakowej cieczy stan dna i glebokosc i w wodzie po uda.
      jak cos plusnelo po drugiej stronie lachy do ktorej dochodzilismy w tej wodzie
      towykonalismy odrot taktyczny - do przejscia bylo 50 metrow, ale to bylo
      najdluzsze 50 metrow w moim zyciu. a o rzut kamieniem pluskalo sie cale stado
      hipkow i krokow, jak sie potem okazalo. wiecej do wody w afryce nie wleze,
      nawet po kostki....
      kostaryka fajna bardzo, jak chcesz wiecej wiedziec to pytaj, poki mam adresy na
      swiezo smile)))
    • ania_p3 Re: wrocilam z Kostaryki i Meksyku (miasta) 05.01.04, 13:15
      Cześć !
      Mam pytanie ile kosztuje taki wyjazd i gdzie go załatwić żeby nie nabili mnie w
      przysłowiową butelkę.
      • malawi3 Re: wrocilam z Kostaryki i Meksyku (miasta) 09.01.04, 09:07
        Czesc,
        wyjazd organizujesz sama - nie ma problemu zupelnie - bilety najlepiej w
        Lufthansie, chyba ze masz wize amerykanska, bo wszystko inne lata przez USA i
        bez wizy sie nie da (dodatkowe 400PLN trzeba na nia policzyc, nawet na taka
        przesiadkowa, a formalnosci takie same jak przy normalnej).Na miejscu
        wynajmujesz samochod - mozna korzystac z autobusow, ale wtedy trzeba wszedzie
        niezly kawal dochodzic, no i problem z namiotem i jedzeniem. Samochod ok 600$
        na dwa tygodnie - ale rozwiazuje wszelkie problemy logistyczne, jezdzisz tez
        wtedy po niesamowitych drogach, ktorymi autobus juz niekoniecznie pojedzie.
        Spanie - w parkach narodowych na campingach (wyjatek Mauel Antonio, gdzie spi
        sie w pensjonatach). Nie potrzeba rezerwacji. Jedyne - samochod przed wylotem
        warto zarezerwowac bo tak jest taniej - mozesz np w Avisie (ale
        ogolnoswiatowym, avis.com) - maja dobre ceny. Jedzie sie w okresie do konca
        kwietnia, bo potem leje i nie bardzo ma sens.
        Koszty:
        bilet przez Meksyk (mozna zostac na dwa dni) - ok 800$
        samochod - 300$/tydzien (terenowy, Suzuki, niekoniecznie ale przydaje sie na
        dzikich drogach)
        spanie, jedzienie - taniej niz w Polsce (supermarkety tansze, camingi grosze).
        po przylocie do San Jose polecam na nocleg pensjonat www.vidatropical.com -
        transport z lotniska wliczony w cene). San Jose nie ma co zwiedzac, bo nic
        ciekawego tam nie ma.
        Jak chcesz cos wiecej wiedziec, pisz smile)))
        Marzena
        • kreola Re: wrocilam z Kostaryki i Meksyku (miasta) 11.01.04, 21:15
          Co do biletów - taniej możesz kupić jeszcze jutro w promocji British Airways.
        • em.erka Re: wrocilam z Kostaryki i Meksyku (miasta) 14.01.04, 15:04
          hej Marzena jestem bardzo zainteresowana twoimi podróżami, interesuje mnie
          jedynie spanie jak najtaniej załatwic i gdzie tego szukać bo zastanawiałam się
          jechac w ciemno i tam na miejscu sobie poszukac czegoś taniego, ale nie wiem
          czy to jest dobry pomysł.Wiadomo samolot to nie problem tani znalezc ale te
          noclegi ? gdzie tego szukac moze masz jakies linki.
          Czekam na info.

          Ja bardzo chcialabym wybrac sie na Dominikane ale nie moge znalezc noclegow bo
          nie wiem gdzie tego szukac, mam jedynie namiar na jakis Hotel w Punta Cana.
          • malawi3 Re: wrocilam z Kostaryki i Meksyku (miasta) 16.01.04, 16:41
            Czesc,
            na miejscu nie ma problemu - jak w Polsce. Najlepiej tylko pierwsza noc sobie
            zarezerwowac (bo zmiana czasu jest duza) zeby sie nie petac niepotrzebnie.
            Najlepiej cos blisko lotniska - wtedy masz transport w cenie. Dlatego polecam
            vidatropical bo sa blisko (5 minut od lotniska) i wysylaja po gosci
            taksowkarza.
            W parkach narodowych zadnego systemu rezerwacji nie ma.
            Co do Dominikany - to jednak najtaniej chyba wychodzi kupienie oferty last
            minute - bedzie taniej niz na miejscu. Oczywiscie nie mysle o super tanich
            hotelikach lokalnych - bo wtedy musisz doplacac za sporty wodne. Dominikana
            jest trudniejsza do zwiedzania, bo dla kazdego jestes potencjalnym zrodlem
            kasy - w Kostaryce turysci traktowani sa calkowicie obojetnie.
            Marzena

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka