Dodaj do ulubionych

trek wokol Annapurny-podziele sie info

08.01.08, 14:03
Miesiac temu wrocilam z Nepalu, zrobilam przepiekny trek wokol
Annapurny, 16 dni w gorach, cudowne krajobrazy i niesamowici ludzie.
Juz mysle kiedyznow tam wrocic smile))
Jesli ktos poszukuje info na temat tej trasy/Nepalu chetnie sie
podziele, polece przewodnika z Kathmandu.
Moj trek byl udany rowniez dzieki temu przewodnikowi, b.dobrze mowi
po angielsku (co w Nepalu nie jest takie czeste), ma duze
doswiadczenie gorskie, chlopak jest do rany przyloz.Jesli ktos szuka
przewodnika, to moge go baaardzoo polecic: hiranmagar@hotmail.com
piszcie jak macie jakies pytania
pozdrawiam migotka


Obserwuj wątek
      • migo-tkaa Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 13.01.08, 21:06
        hejka, przewodnika zalatwilam przed wyjazdem, permity na trek
        wiadomo na miejscu w KTH, zalatwial nam przewodnik. Bylam jeszcze z
        jedna osoba. Polecam bardziej listopad niz pazdziernik ze wzgedu na
        zdecydowanie mniejsza ilosc ludzi na szlaku, w pazdzierniku jest tam
        ponoc podobnie jak u nas w Tatrach w sezonie, ale plusem jest to, ze
        jest cieplej, mniej sniegu wyzej itp.W listopadzie jest juz co
        prawda zimniej, ale nam z pogoda sie b udalo, na przeleczy Thorong-
        La (5400 mnpm) bylo mase sniegu - 10, ale niebiesciutkie niebo
        przepiekne widoki! Nocuje sie w logde'ach we wioskach, nie bylo
        problemu z miejscami.
        pozdrawiam


        > czesc
        >
        > zalatwialas trekking bedac na miejscu w nepalu czy jeszcze przed
        > wyjazdem?? jak to wyglada cenowo? ile osob w grupie? gdzie
        > nocowalisci??
        >
        > dzieki
        > magda
      • jetlag1 Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 13.01.08, 23:04
        sherpa migo-tki napewno byl bardzo dobry,
        dla porownania zerknij na strone www.himatreknepal.com
        z uslug Govindy korzystalem raz, moi znajomi trzykrotnie.
        w 2006 zrobilismy Everest trek, spanie w lodges, trzy posilki
        dziennie,6 osob, koszt @$40us dziennie od lba.
        za rok wracam na Annapurne, rowniez z Govinda.
        jetlag
          • migo-tkaa Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 14.01.08, 22:32
            Mordial, czy chodzi Ci o GPS-y? Wystarczy mapa, opisy trasy w
            przewodniku (jesli masz osobistego przewodnika to oczywiscie nie
            musisz sie tym bardzo przejmowacsmile Co do reszty sprzetu typu ubior
            trekera, wszystko mozna kupic w Kathmandu za b. male pieniadze. Nie
            trzeba miec rakow, czekanow itp, wystarcza ew. kijki trekingowe.
            Co to znaczy dobry przewodnik? Dla mnie to przede wszystkim ktos kto
            dobrze zna angilelski (patrzac na przewodnikow innych turystow to
            wcale nie takie czeste)-mozna sie wtedy wielu kultorowych spraw
            dowiedziec wprost od niego (nie wszystko mozna wyczytac w
            przewodnikach, ksiazkach), ktos kto wie jak sie dobrze aklimatyzowac
            w wysokich gorach.
            pozdrawiam
            migotka
        • katahdin Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 13.09.08, 14:31
          jetlag1 napisał:
          > dla porownania zerknij na strone www.himatreknepal.com
          > za rok wracam na Annapurne, rowniez z Govinda.
          > jetlag

          Jak ida przygotowania , plecak spakowany, a moze juz w drodze ?
          Na stronke przy okazji zerkne, napisz jak bylo,
          Zycze udanej wyprawy.
          ---
          Life's an adventure, don't miss out...
    • kornel-1 Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 05.06.08, 09:17
      migo-tkaa napisała:
      > Miesiac zrobilam przepiekny trek wokol Annapurny, 16 dni [...]
      > piszcie jak macie jakies pytania

      No, fajnie.
      Ile kosztuję permit na ten treking kupowany bezpośrednio i a ile poprzez
      przewodnika? Jak długo trwa załatwianie permitu?

      Kornel
      • katahdin Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 07.06.08, 19:54
        kornel-1 napisał

        > Ile kosztuję permit na ten treking kupowany bezpośrednio i a ile
        poprzez przewodnika? Jak długo trwa załatwianie permitu?

        Jesli dobrze pamietam permit wystawiany jest od reki,
        kosztowal 2000 na ich pieniadze. (grosze)

        Do autorki
        z moich obliczen wynika, ze bylas w polowie listopada,
        czy nie jest za pozno ?

        ---
        Life's an adventure, don't miss out...
        • migo-tkaa Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 30.06.08, 10:15
          tak, na przeleczy Thorung La-najwyzszy punkt na treku, bylam w
          polowie listopada. Przed przelecza juz padal snieg, na samej
          przeleczy tez go duzo bylo, w nocy jak wychodzilismy bylo -10
          (troche zimno w porownaniu z upalem na poczatku i koncu trasy).Ale
          listopad ma te zalety, ze jest owiele mniej tloczno na trasie niz w
          pazdzierniku! Jesli masz jeszcze jakies pytania, to chetnie odpowiem.
          migotka
          • kasiavox25 Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 16.08.08, 20:33
            Hej Migotko,
            Tez będę tam na treku w połowie listopada smile , organizację mamy
            dopiętą z bywalcami, ale chciałabym zasięgnąć takiej kobiecej rady.
            Jak bardzo trudna jest ta trasa dla kogoś o przeciętnej sprawności?
            Fittness klub odwiedzam regularnie (3x w tyg.) i lubię się zmęczyć,
            ale to nie to samo co kilka dni marszu pod górkę. W górach bywam
            zwykle na lataniu (paralotnie) i nie ma tam zbyt wiele podejść żeby
            się sprawdzić. Czy kije trekingowe pomagają?

            Pozdrawiam serdecznie,

            Kasia
            • saqqara Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 22.08.08, 08:32
              Zrobilam te trase na przelomie paz/lis 2007.

              dla osoby "czynnej fizycznie" trasa nie jest trudna. oczywiscie
              trzeba sie przestawic na "nepalskie rowno" czyli 300 m podejscia, by
              za chwile 300 m zejsc.
              z wlasnego doswiadczenia polecam wchodzenie po schodach z plecakiem,
              do srodka 6-8 butelek z woda (o ile nie masz mozliwosci pojechac np
              miesiac przed wyjazdem w polskie gory). po pierwsze przyzwyczaisz
              sie do plecaka, po drugie niezle podrasujesz wydolnosc pluc. o
              nogach nie wspominam.

              zycze udanej wycieczkismile ja swoja juz planuje i nie moge sie
              doczekac. jak to mowia: po pierwszym wyjezdzie do Nepalu, czlowiek
              dzieli zycie na to "przed Nepalem", i na to "po"
              big_grinD
          • saqqara Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 26.11.09, 19:46
            trek dookola Annapurny zrobilam 2 lata temu, ale w tym roku
            podchodze do ABC i wiem, ze ceny sa takie same na obu trasach.

            generalnie na jedzenie i noclegi trzeba liczyc dziennie okolo 15
            dolarow. porter-choc oni wola slowo asystent to osoba ktora poniesie
            nam bagaz. koszt 10-12 dolarow za dobe (w tym jest ich
            wynagrodzenie, noclegi i jedzenie). pamietac trzeba ze asystent to
            nie przewodnik. asystent bedzie niosl, ale slabo zna angielski wiec
            na dlugie opowiesci liczyc nie mozna. przwodnik w okoliach 20
            dolarow dziennie. angielski zna dobrze, ale o niesieniu mowy nie ma.

            na tej trasie asystent w zupelnosci wystarczy, bo idzie sie sciezka
            jak dla jakow i zgubic sie trudno.
              • saqqara Re: trek wokol Annapurny-podziele sie info 21.04.10, 21:11
                a prosze bardzosmile)

                koniec grudnia w Nepalu to czas, kiedy powyzej 3000 m czlowiek nawet
                nie mysli rozbierac sie do spania, a do jedzenia zasiada w czapce,
                rekawiczkach i kurtce puchowej. Tym razem byla krotsza petelka,
                (rowniez ze wzgledu na brak czasu) na trasie Pokhara-Nayapul-Poon
                Hill-Ghorepani-Tatopani.

                Jadac do Nepalu grudzien-marzec trzeba jechac nastawionym na zimno.
                i to takie porzadne. Zatem puchowe kurtki, cieple polary, i przede
                wszystkim wlasciwy spiwor, to podstawa. W ciagu dnia, jak sie
                czlowiek zmeczy, to jest cieplo i opalic sie mozna. Ale wieczory i
                noce to hardcore, tym bardziej ze teahousy to domki prawie-
                tekturowe, w ktorych spiac widzi sie niebo w dziurze miedzy oknem a
                sciana. cieplo jest jedynie w "stolowce", ale ona do spania
                zarezerwowana jest dla porterow, wiec obsluga spi w ciepelku, a
                burzuje marzna w pokojachsmile

                Trasa sklada sie w sumie z samych schodow. Pierwsze 3 dni to tysiace
                schodow w gore i tysiace schodow w dol. nawet drogowskazy pokazuja:
                8 tysiecy schodow do kolejnej wioskiwink drugiego dnia czlowiek czuje
                kazdy miesien w okolicach tylnej czesci ciala, tym bardziej ze
                schody sa niewymiarowe i trzeba wysoko podnosic nogi. ale jesli
                trafi sie z pogoda, widoki sa niesamowite, gdyz ciagle widzi sie
                Annapurny i charakterystyczny Rybi Ogon.

                A potem idzie sie na Poon Hill, slynny punkt widokowy, na ktorym o
                swicie widac wylaniajace sie z mrokow szczyty Annapurna i Daulagiri
                Range oraz Rybi Ogon czyli Machhapuchhre. pobudka kolo 4tej,
                podejscie w ciemnosciach i niezlych mrozie. w ciagu godziny robi sie
                okolo 500 m w pionie (idzie sie noga za noga w tlumie), aby
                najpozniej o 6tej stanac na szczycie. Z prawej pojawia sie wielkie,
                czerwone slonce, i Daulagiri robi sie rozowa. A potem to sie stoi z
                rozdziawiona geba i nawet mroz nie doskwiera. Poon Hill to doskonale
                miejscie dla tych, ktorzy nie maja czasu/ochoty na dlugi trekking, a
                jednak chcieliby chociaz z daleka popatrzec na te "najwyzsze gory".

                Idac dalej w kierunku Tatopani i slynnych goracych zrodel mija sie
                mnostwo ogrodow z pomaranczami i mandarynkami, ktore mozna kupic za
                grosze. Niestety, grudzien to nie czas bananow, a banany w Nepalu sa
                warte grzechu!

                Ceny:
                w KTM i Pokharze mozna stracic fortune, szczegolnie jak sie traci
                rozum na widok ich ksiegarni. na trekkingu nie ma zbyt wielu
                mozliwosci wydawania kasy. zasada jest jedna: spisz w teahousie i
                tam jadasz-za nocleg placisz grosze, ludzie zarabiaja na jedzeniu.
                nocleg w dwojce to koszt 150 rupii (2$), na kolacje mozna wydac na
                jedna osobe 1000 rupii, ale mozna i 300. wszystko zalezy od tego, co
                sie zamawia i co pije. jedzenie typu kluski lub pizza oraz piwo sa
                znacznie drozsze niz dal bath i herbata.

                to chyba tylesmile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka