Dodaj do ulubionych

WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;)

11.02.11, 19:48
Z Agnes stwierdziłyśmy, że wózki wózkami, ale może przydałby się jeden wątek do pogadaniu nie tylko o wózkachsmile
Najważniejsze by trzymać się drzewka. Jak któraś chce założyć nowy temat, to musi odpowiedzieć na konkretnie tego posta itd
Obserwuj wątek
      • mama1dawidka moj maz mnie zabije :( 11.02.11, 20:41
        mialo nie byc o wózkach ale kurde bedzie :p
        własnie upolowalam buggstera
        mam nadzieje ze wart swojej ceny
        tylko mam maly problemik jak powiedziec o tym mezowi..... to w sumie drugi wózek w tym miesiacu
        jak przekonujecie swoich facetów do kupna nastepnego wózka?
        • sylki Re: moj maz mnie zabije :( 11.02.11, 20:49
          uuuu ciężka sprawa. Mój mąż się już przyzwyczaił, u mnie prosta sprawa jak mam kasę to kupie, nie mam, nie kupię i chodzę struta wink Tak było przy bboo. Chciałam mieć i bboo i slaloma R (kochałam go za kolorwink) ale ostatecznie sprzedałam slaloma by miec bboo.
          • mama1dawidka Re: moj maz mnie zabije :( 11.02.11, 20:58
            eh troche za duzo znowu smile
            kupilam rocznego buggstera bynajmniej z opisu wynika ponic babka ma papiery i rachunek
            kolor czarny (mam nadzieje ze dziecko sie nie ugotuje heheh) zeby mi kurde starczyło to bym moje quinniaki i tego buggstera sprzedała na bugaboo nawet froga a wy mi dalej powiedzcie jak mu to powiedziec smile
        • coco_rosie Re: moj maz mnie zabije :( 11.02.11, 21:11
          Ponoć wiele kobiet ukrywa zakupy odzieżowe przed mężami, udając, że jakiś ciuch mają od dawna, więc może spróbuj w ten deseń i udawaj, że macie ten wózek od zawsze wink

          A poza tym z takim tempem to jeszcze dwa miesiące i się przyzwyczaiwink
                  • berciunia1 a jak się u Was zaczęła mania wózkowa? 11.02.11, 22:19
                    oczywiście podejrzewam, że od pierwszej ciązysmile ale coś Was skłaniało do zmian- napiszcie.
                    U mnie się zaczęło jak ukradli mi mój pierwszy wózek chicco 6WD- sztywny klekot ale nikt takiego nie miałsmile poza tym w 2005 roku nie było zbyt dużego wyboru w wózkach 3 w 1 a na takowy się uparłam. był tez dość lekki jak na te czasysmile wszyscy jeszcze wtedy jeździli czołgami - no i się doigrałam skradziono mi w go biały dzieńsad
                    potem kupiliśmy na szybko baby design walker i po 4 dniach sprzedałam- tym się nie dało jedzić na gładkich powierzchniachsmile masakra jakaś
                    potem chicco ct 04 kolor alaska i tak później poleciałosmile
                    poza tym od dziecka uwielbiałam wózki, obserwowałam, uwielbiałam wozić dzieci sąsiadek itp.smile
                    a jak u Was się zaczęło?
                    • saras-wati Re: a jak się u Was zaczęła mania wózkowa? 12.02.11, 07:41
                      U mnie zaczęła się przy drugim dziecku przez to forum i internetwink Przy pierwszym(2006) kupiłam deltima na pompowanych kołach, bardzo fajnie amortyzowanego, choć okropnie wielkiego, potem zmęczona tym wózkiem kupiłam lekkie graco mojo, jak mała miała 10 miesięcy i koniecwink

                      Natomiast teraz, to zupełnie inaczej wyglądawink Lubię ładne, estetyczne rzeczy, by fajnie się tym jeździło, dziecku było wygodnie etc. Jednak mam niemały problem, bo wraz ze skończeniem 6 miesięcy stała się antywózkowasad Mamy ergo i ono większość czasu ratuje mi życie. Choć przyznam, że do mini już się przyzwyczaiłasmile No, ale mała rośnie i myślę, że po wakacjach nie będę miała siły dźwigać jej na plecach, więc zostaną nam tylko wózkismile
                      • pomilak1 Re: a jak się u Was zaczęła mania wózkowa? 12.02.11, 07:57
                        i u mnie przez to forum smile na poczatku byłam "zielona" w temacie, wszytskie polecane modele zapisywałam na kartce a potem szukałam o nich w necie i tak kupiłam dla synka x landera xa 3w1 z MC smile jakoś odpuściłam forum po porodzie bo nie było czasu,ale z czasem znowu tu zaglądałam no i się zaczęło tongue_out myślę że gdybym wczesniej zaczęła wymieniać to bym popróbowała więcej wózków a tak głównie na tapecie są lekkie spacerówki, parasolki tongue_out
                        obecnie dylemat buggster, zapp czy volo (mam BJ CM w domu) jak kupię zappa lub volo to BJ zostanie ale jak buggstera to bym musiała mini sprzedać a kocham ten wózek tongue_out
                          • didis Re: a jak się u Was zaczęła mania wózkowa? 12.02.11, 10:06
                            HEHE, zawsze lubiłam gadżety, a wózek. Lubię wózki o oryginalnym wyglądzie z tej wyższej półki: więc miałąm 2 bugaboo, chciałabym bee+, ale pewnie nie dam rady. MBsmile, ale też z limitowanej edycji, Maclarena(sprzedany), ale kolorystyka Bed of roses była pięknabig_grin
                            Marzy mi się stokke (chodzi jedynie o wygląd, tak do CH - zwarac uwagębig_grin) no i nowy orbit babybig_grin. Mąż...cóż już kręci nosem bo nie mogę bugaboo sprzedać jakoś...w sumie nie wiem czemu.
                            • tygisek Re: a jak się u Was zaczęła mania wózkowa? 12.02.11, 10:53
                              ja nie bede wyjatkowa....moja mania wozkowa zaczela sie od forum oczywiscie!
                              jakies siedem lat temu postanowilam zglebic wiedze (jako, ze pierwszy wozek kupilismy zupelnie bezmyslnie jak sie okazalo) zajrzalam do internetu, bo w miasteczku, gdzie mieszkam niestety jesli idzie o sklepy z wozkami dla dzieci bylo baaaardzo biednie (teraz jest troszeczke lepiej ale do pelni szczescia to jeszcze wiele brakuje), no i wsiaklam od kors smile
                              Moje spojrzenie rozjasnila i na moje zainteresowanie wozkami wplyw miala wowczas Pinik (glownie), Niekwestionowana Ekspertka Wozkowa - jesli tu zagladasz to bardzo pozdrawiam!
                              No ale tez Inne Dziewczyny i Was rowniez pozdrawiamwink
                            • agnes_nyc didis 13.02.11, 09:23
                              a moze pusc go od 1 zl z reguly wozki osiagaja cene ktorej ty oczekujesz

                              licytacja to wieksza adrenalina wiec to kreci ludzi hehehe
                  • pomilak1 Re: moj maz mnie zabije :( 12.02.11, 07:52
                    ojjjj bugster to kolejny wózek który mi się marzy tongue_out u mnie z M raczej nie ma problemu ale muszę jeden sprzedać no i choć trochę mu się musi podobać bo przecież też nim jeździ uncertain dlatego też musiałam na razie odpuścić bboo sad ale i tak go kupię jak juz "fasola" będzie na świecie tongue_out
          • tygisek Re: moj maz mnie zabije :( 11.02.11, 21:31
            nie smiejcie sie, znam laske, ktora kupila kilka wozkow w tajemnicy przed mezem, trzymala je u kolezanek po piwnicach i innych dziwnych miejscach, co jakis czas wjezdzala nowa bryka do domu i udawala ze nic sie nie zmienilo, maz przymkal na to oko, ale kiedys nie wyrobil...nie moge wam powiedziec, jak sie wyrazal o malzonce i jej "madrosci" (ona bowiem uwazala, ze on jest tak ciemny, ze nie widzi roznicy..), bo to chyba niecenzuralne

            mi osobiscie najbardziej podoba sie wersja z propozycja "pojezdzenia" i trzepotanie rzesami smile
            jak tylko bede miec sposobnosc uprzejmie donosze, ze skorzystam wink
            • szawra Re: moj maz mnie zabije :( 11.02.11, 22:25
              Ja właśnie dzisiaj kupiłam wymarzonego Maclarenka, chociaż moż nie do końca, bo marzyłam o XT, ale już za pożno, córka za duża. Ale kupiłam ładnego używanego Questa z 2010 roku i znów jestem szczęśliwa. Jak adrenalika opadnie znowu zacznę czegoś szukać pewnie.
              Mąż jeszcze nie wie, ale najpierw sprzedałam dwa wózki i za to kupiłam.
              Przez ostatnie dni podgadywałam,że w końcu kupię Maclarenka. Coś tam mamrotał pod nosem z dezaprobatą i chyba z niedowierzaniem. Ale ja mu mówię, że to takie moje hobby, które niestety jest tylko czasowe, bo córka niedługo wyrośnie z wózków. Poza tym powiedziałam mu, że on lubi oglądać samochody a ja lubię oglądać wózki, więc niech się nie dziwi.
            • saras-wati Re: moj maz mnie zabije :( 12.02.11, 07:38
              Ja mam określoną pulę, którą operuję od pierwszego wózkawink Sprzedaję, ewentualnie dorzucam coś do puliwink Męża informowałam o 3 pierwszych wózkach - teutonię, to nawet ze mną wybierałsmile Natomiast teraz widzę, że go to irytuje, więc widzi wózek dopiero, jak już jestwink Właściwie to powiedziałam mu, że skoro 99% spacerów dwa, a latem i więcej razy dziennie to moja działka, więc się nie wtrącawink
    • cortinka Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 11.02.11, 22:27
      A mój mąż, kiedy dzisiaj zobaczył nowe Volo (śliczne smile, zapytał: "Który to już nasz ostatni wózek, kochanie? Może kupić Ci większy samochód, żebyś je miała stale pod ręką? Porobię Ci takie półeczki w bagażniku, chcesz?" I takie tam teksty smile
      I cały wieczór się ze mnie nabijał, liczył te wozki, gubił się w obliczeniach ("a nie dwudziesty czwarty był Frog, nie Cameleon. Cameleon chyba był czterdziesty"- czterdziestu wózków oczywiście nie miałam).
      Miał taki ubaw, że warto było jednak kupić to Volo.
      • vanillafields Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 11.02.11, 23:47
        Noooo, znam to z autopsji, dzisiaj odebralam nowego Fizza (okazja byla, za 1/2 ceny nowiutki, blisko mnie) a mialam gotowke hehe. No i czeka sobie w bagazniku. Sie nie bede chwalic, ale pewnie maz kiedys zobaczy.. Juz przestal komentowac, nie kupuje sobie torebek ani bizuterii tylko te wozki big_grinDDD
        https://www.suwaczek.pl/cache/3182457d54.png
    • emma301 Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 12.02.11, 08:41
      U mnie zainteresowanie wózkami też zaczęło się od forum. I tak, kupiłam, polecany przez Was bboo, który (dacie wiarę????) od tygodnia leży w pudełku. Może dzisiaj go złożę. Mojemu M powiedziałam, że zakupiłam lżejszy wózeczek, taki, żebym sobie sama dała z nim radęsmile
      Lubię tu zagladać. Pzdr
        • tygisek Wózki czyli nasz Bzik a snobizm :) 12.02.11, 12:09
          czasem sie zastanawiam jak wsrod "spolecznosci" w jakiej zyjemy i funkcjonujemy jest postrzegane nasze hobby wozkowe? Jak to jest u was? Czy ten bzik wlasnie jest traktowany przez blizszych i dalszych z przymruzeniem oka, czy tez spotyka sie z ostra krytyka (ktora oczywiscie sie nie przejmujemy, hihi)?
          Ja, przyznam szczerze, czerpie przyjemnosc z posiadania wozka, ktory procz tego, ze jest wygodny i odpowiedni dla dziecka i funkcjonalny i wygodny i niezawodny, jest tez poprostu ladny i wyjatkowy w jakis sposobsmile oczywiscie mam wielka ochote wyprobowac jeszcze wiele fajnych wozkow, choc pewnie nie uda mi sie zrealizowac tego z roznych powodow: glownie braku czasu ale tez z roznej grubosci portfela - a niestety modele jakie mnie interesuja, jadnak swoje kosztuja wink czy to juz snobizm?
          Nie jest to dla mnie zadnen problem, tylko tak mie czasem nalatuje glupia mysl wink

          • lucyna_1980 Re: Wózki czyli nasz Bzik a snobizm :) 12.02.11, 12:36
            To zależy jaka to społeczność wink społeczność typu rodzina męża puka sie w czoło bo se wymyślam i nie mam na co wydawać pieniędzy - w ogóle po co mi dwa wózki!!!??? ale nic z tego sobie nie robię i zawsze znajdą coś by skrytykować, że z wózkiem coś nie tak.
            Natomiast rodzina z mojej strony nie jest taka zawistna i zawsze sie cieszą jak sprawiam córce nowy model. Jak kupłam bee+ to tylko moja mama zapytała czy to ostatni hehe smile no nie wiem, nie wiem...
            Ale powiem wam, że wiekszość w moim mieście nie zna tej marki i co za tym idzie i ceny tego wózka, więc ludzie podchodzą neutralnie. Najlepsze akcje są jak zaczepiają mnie mamuśki bo wózek jednak zwraca uwagę i pytają a co to za marka? Bugaboo. Acha... A ile kosztuje? Tyle i tyle i widzę, że kobita ma stan przedzawałowy i dopiero wtedy pojawiają się w oczach napisy " ta to chyba zgłupiała" smile))
            Ale ja mam to w nosiesmile
          • isabel_o Re: Wózki czyli nasz Bzik a snobizm :) 12.02.11, 14:57
            Ja się wypowiem w swoim imieniu czyli typowej wózkomaniaczki ale myślę, że większość wózkomaniaczek tak to widzi. To, że tak często zmieniałam wózki to napewno nie snobizm ale za to z całą pewnością NAŁÓG. Do którego zresztą długo sama się przed sobą nie przyznawałam mając zawsze argument na to dlaczego muszę zmienić kolejny wózek. Ale faktycznie obawiałam się tego, że rodzina, sąsiedzi mogą potraktować to jako snobizm. Ludzie z boku przecież nie wiedzieli, że ja odmawiałam sobie innych rzeczy a zamiast tego kupowałam wózek. Jak dostawałam jakieś pieniądze na imieniny czy inne uroczystości to zamiast sobie coś kupić to od razu przeznaczałam je na tematy wózkowe... Ale na tym właśnie polega nałóg. Na szczęście jestem już chyba wyzwolona bo od listopada nie kupiłam żadnego wózka smile Nareszcie wkroczył zdrowy rozsądekwink Ale zanim wkroczył przerobiłam "stado" wózków. Na stanie mam kilka i zostaną już ze mną do końca wózkowania wink
            • sylki Re: Wózki czyli nasz Bzik a snobizm :) 12.02.11, 15:07
              sabel_o napisała:

              > Ja się wypowiem w swoim imieniu czyli typowej wózkomaniaczki ale myślę, że więk
              > szość wózkomaniaczek tak to widzi. To, że tak często zmieniałam wózki to napewn
              > o nie snobizm ale za to z całą pewnością NAŁÓG. Do którego zresztą długo sama s
              > ię przed sobą nie przyznawałam mając zawsze argument na to dlaczego muszę zmien
              > ić kolejny wózek. Ale faktycznie obawiałam się tego, że rodzina, sąsiedzi mogą
              > potraktować to jako snobizm. Ludzie z boku przecież nie wiedzieli, że ja odmawi
              > ałam sobie innych rzeczy a zamiast tego kupowałam wózek. Jak dostawałam jakieś
              > pieniądze na imieniny czy inne uroczystości to zamiast sobie coś kupić to od ra
              > zu przeznaczałam je na tematy wózkowe... Ale na tym właśnie polega nałóg. Na sz
              > częście jestem już chyba wyzwolona bo od listopada nie kupiłam żadnego wózka smile
              > Nareszcie wkroczył zdrowy rozsądekwink Ale zanim wkroczył przerobiłam "stado" wó
              > zków. Na stanie mam kilka i zostaną już ze mną do końca wózkowania wink

              Podpisuję się pod tym wszystkimi moimi kończynami.
              Nikt nie wie ile muszę sobie odmówić przyjemności, by móc kupić sobie "nowy" wózek.
              Dla niektórych, to dziwne, że zamiast kolejnej szmaty sobie na dupe, wolę odłozyć kasę i kupić wózek big_grin

              Ja już pisałam, że nas zrozumieć może ktoś kto ma manie, może być inna, ale ważne że mania wink
          • vanillafields Re: Wózki czyli nasz Bzik a snobizm :) 15.02.11, 01:33
            Kilka moich kolezanek z dziecmi wozkowymi to im jest obojetne, nawet szmatka na kiju (jak ta parasolka w zalaczonym linku) jest dobra, byle tylko bylo gdzie dziecia wsadzic. A ja kocham wozki, i wole kupic fajny wozek niz nowe buty (takie moje zboczenie....). Ale jeszcze nikt mnie sie nie zapytal "Ile ty masz tych wozkow", chociaz ostatnio to sie spotykalam z zaprzyjaznionymi mamusiami z innym wozkiem kazdym razem....
            https://www.suwaczek.pl/cache/3182457d54.png
    • saras-wati załamałam się:( wciąż wózkowo 13.02.11, 08:59
      Marzy mi się MB...tak w ogóle, to się zastanawiam, dlaczego jak półtora roku temu szukałam wózka na forum, to nikt nie doradził mi urbana z gondoląsad No, ale teutonia też była cudownasmile

      Wymierzyłam bagażnik mojego nowego, mniejszego samochodu i wychodzi na to, że ani urban, ani tym swift nie wejdziesad Właśnie przed chwilą znalazłam parametry po złożeniu...ech...przecież nie powiem mężowi, że muszę jeździć jego samochodem, bo mi się wózek nie zmieściwink Zwłaszcza, że wymieniłam samochód na mniejszy, bo marudziłam, że poprzedni duży i nigdzie nie mogę zaparkowaćwink
      No pat...muszę zatem pożegnać marzenia o MB lub powrócić do tematu trzeciego dziecka, hehe. Choć pewnie przy takiej alternatywie, to chętniej odda mi swój samochódbig_grin
        • pomilak1 Re: załamałam się:( wciąż wózkowo 13.02.11, 13:15
          ja też znowu mam dylemat tongue_out chciałabym coś dokupić do mojego BJ i tak baaardzo mi się podoba Mac volo w czerwone paski z czerwoną budą( ale będzie dostępny w marcu uncertain )no i drugi typ to quinny zapp który do zawsze mi się podobał wizualnie tongue_out i nie wiem czy kupić używanego zappa czy nowego maclarena sad wózek dla 2,5 latka ale lubiącego jeździć w wózku smile
          a wy co byście wybrały?? big_grin
          Saras kup tego MB!!! big_grin
          • saras-wati Re: załamałam się:( wciąż wózkowo 13.02.11, 19:56
            didis, ja go nie muszę wozićwink ale nie mogę go też nosićsad Mieszkam na poddaszu i pomimo, że to strzeżone osiedle, to trochę się boję - bo już 3 w ciągu ostatnich lat były spore kradzieże wózków w mojej okolicysad więc chyba spałabym na karimacie obok MBbig_grin

            pomilak, ja chyba kupiłabym volosmile
            • isabel_o Re: załamałam się:( wciąż wózkowo 13.02.11, 21:51
              Saras ja nic nie chcę mówić , ale przypomnij sobie jak mailowałyśmy zanim kupiłaś mini i wtedy trochę namawiałam Cię na MB Swiftsmile I nadal namawiam wink Bo jest zgrabniutki (nie taki wielki jak elite czy urban) a prowadzi się bajecznie! Tylko kurczę kiepsko masz z tym wnoszeniem, szkoda, że windy nie masz. Jak chcesz to mogę jutro zważyć swifta i potestować jak się z nim chodzi złożonym w ręku. Bo przyznam się, że nie wiem nawet jak się w takiej sytuacji spisuje bo go składam już przy samochodzie jak mam go włożyć do bagażnika albo przy schowku gdzie go trzymam...
                      • saras-wati Re: załamałam się:( wciąż wózkowo 15.02.11, 12:30
                        no to dałam nie powiem, co...kupując dwa mini, questa i tfk, na każdym tracąc 40% w tym czasie, miałabym swifta...tylko wtedy chciałam lekki wózek...

                        pojadę tam na początku marca, może mają obniżkę jeszcze? sprzedam mini i ergo, to miałabym na swifta...tylko jeszcze ostatnia kwestia - czy wejdzie do bagażnika?

                        Isabel, a mogłabyś mi podać wymiary swifta od rurki, do rurki - tzn. szerokość siedziska? A nie będziesz się w najbliższym czasie pozbywać swifta? Tak pytam, bo nie do końca kojarzę, w jakim wieku są Twoje pociechywink
                        • isabel_o Re: załamałam się:( wciąż wózkowo 15.02.11, 12:54
                          Od rurki do rurki (mierzone mnie więcej w połowie wózka) jest ok. 38 cm. Samo siedzisko jest węższe.
                          Nie będę się pozbywać tongue_out
                          Wiesz co szkoda mi. Niby faktycznie dzieciaki już spore bo najmłodszy ma 2,8 l. Ale nadal mocno wózkowy. I śpi w wózku po 2 godz. Ja swifta lubię zabierać na wyjazdy gdzie wiem, że będzie różny teren do spacerów (piach, lasy)... W zeszłym roku na wakacjach w swifcie jeździł mój średniak a miał wtedy skończone 4 lata! Dużo w nim sypiał też... W tym roku dziadkowie zabierają średniaka na wakacje i teściowa zażyczyła sobie właśnie swifta dla niego, bo kiedyś dałam jej mini i strasznie się umęczyła w manewrowaniu i prowadzeniu i odkąd w zeszłym roku wypróbowała swifta to nie chce żadnego innego bo lekko się jej prowadziło z wiekszym jednak ciężarem. A planują długie spacery. Może to niektórych dziwić, że dla wtedy już 5-latka będzie zabierany wózek... Ale on niestety jest słabym dzieckiem. Szybko się męczy, potrzebuje snu w dzień. Jak na swój wiek jest dosyć niski. Nie wiem czy ta jego słaba kondycja jest związana z jego budową (ma "szewską klatkę") A przy tym w zeszłym roku tak ciężko przechodził ospę wietrzną , że wylądował w szpitalu i lekarz nam wtedy powiedział, że dziecko będzie miało rok wyjęty z życia tzn. ciągłe infekcje itd. bo przy tak ciężkim przebiegu ospy organizm jest bardzo wyczerpany i ma małą odporność sad Generalnie bida z niego i nie żałuję mu wózka jak chce. Także swifta się nie pozbędę. Tym bardziej, że on udźwignie spory ciężar i w zeszłym roku jak wracałam z plaży a w środku siedział najmniejszy i średni się domagał również wózka to rozkładałam oparcie na płasko i sadzałam jednego za drugim i było supersmile W tym roku też tak będę robić. W to lato swifcik pojedzie najpierw ze średniakiem a potem jak będziemy jechać wszyscy...
                          • saras-wati Re: załamałam się:( wciąż wózkowo 15.02.11, 14:38
                            współczuję choróbsad Moje ospę przechodziły też w zeszłym rokusad Bardzo stresowałam się, bo młode miało wtedy 6 tygodnisad Byliśmy w blokach startowych do szpitala - lekarz nas nieźle nastraszył i powiedział, że maluch ze dwa tygodnie młodszy miałby spore zagrożeniesad

                            Wracając do swifta, jednym słowem wózek polecasz zdecydowanie?! Postaram się poczekać może do wiosny - liczę, że znowu będą przeceny w świecie dziecka, a może coś trafi się po drodze? Tylko ja mam pewne obiekcje. W starym wątku pinik pisała, że jej 2,5 latem szorował włosami po budce...Ja dzieci mam raczej spore...myślisz, ze wystarczy do końca? Choć z drugiej strony, jeśli nie wystarczy, to będę mieć pretekst do kolejnej wymiany?

                            Isabel, a mam ogromną prośbę - miałaś mini, nie zrobiłaś może jakiś porównawczych fotek? Jestem ciekawa, jak te wózki wyglądają obok siebie? Zaspokoiłabyś moją ciekawość, dopóki nie pojadę do sklepusmile
                              • isabel_o Re: 20% zniżki 15.02.11, 17:51
                                Tylko zaznacz im, że chcesz 2010 bo na sklepie do tej pory mieli wystawione te stare swifty. Dla mnie zamawiali specjalnie z everbaby bo na sklepie był właśnie ten stary rocznik...
                                    • saras-wati Re: 20% zniżki 15.02.11, 18:55
                                      a nasza forumowiczka mi napisała...

                                      co do zniżki, to buusad ona nie obowiązuje MBsad no, ale jest i tak w fajnej cenie, bo 1579. Właśnie jestem po rozmowie w świecie dziecka...
                                      • isabel_o Re: 20% zniżki 15.02.11, 20:00
                                        Nieeeeee. Ktoś Cię wprowadził w błąd! Starsze nie prowadzą się gorzej. Różnica jest przede wszystkim w budzie. Buda jest trochę wyżej dzięki czemu starczy dla starszego dziecka. Jest głębsza i ma wyjmowany daszek przeciwsłoneczny (taką siateczkę sztywną). Buda w starym modelu była na stałe zespolona z wózkiem.
      • agnes_nyc Re: Agnes, a jak Twój dół? 13.02.11, 10:15
        dzieki za troske ale juz przeszlo - wczoraj tez dowiedzialam sie ze moj M wysylal mi bee+ wiec polepszyl mi humor w wieczorkiem hehehee
        chociaz zrboil mi prezentacje video jak rozkladal bee+ i rozklada zachwala go zachwala i sam stwierdzil ze fajny wozek mi juz gol skacze a ten na koniec mowi
        '' wozek naprawde warty zakupu i jeszcze jedno ten model bedzie do kupienia w marcu w PL bo moja zona zakupila BJ wiec ten jest do sprzedazy sad mam nadzieje ze zartowal "
            • ylunia78 dziewczyny Wy tak naprawdę?..... 13.02.11, 21:59
              Tylko wózki z górnej półki kupujecie?
              Ja też kilkakrotnie przy pierwszym i teraz zamierzam przy drugim dziecku zmieniać wózki,.ale tu czytam tylko o takich co to same firmowe i za "pokaźne"kwoty.
              Ja poprzednio miałam chicco 4wd tech (3w1)i potem kilka innych spacerówek,mniej znanych marek.Ale tu....?wow same firmówkiwink
              • sylki Re: dziewczyny Wy tak naprawdę?..... 14.02.11, 08:20
                ylunia78 napisała:

                > Tylko wózki z górnej półki kupujecie?
                > Ja też kilkakrotnie przy pierwszym i teraz zamierzam przy drugim dziecku zmieni
                > ać wózki,.ale tu czytam tylko o takich co to same firmowe i za "pokaźne"kwoty.
                > Ja poprzednio miałam chicco 4wd tech (3w1)i potem kilka innych spacerówek,mniej
                > znanych marek.Ale tu....?wow same firmówkiwink

                gdyby nie rynek wtorny' to wiekszosci z tyvh wozkow bym nie miala.
                Jedyne nowe jakie posiadalam, to byly wozki za normalne kwoty czyli
                x lander xt (nie wiem czemu dziewczyny na niego narzekaja)
                graco (nawet nie wiem co to byl za model bo to daaawno bylo 2001r)
                jane slalom reverse (ale to tylko dlatego ze ZUS mi zalegal z kasa i jak juz w koncu wyplacili, to sobie moglam pozwolic wink)
              • isabel_o Re: dziewczyny Wy tak naprawdę?..... 14.02.11, 08:50
                Ja prawie wszystkie wózki ustrzelam z okazyjnych ofert. Np. Bj elite z de kupiłam dużo taniej bo miał być niby powystawowy a przyszedł zapakowany fabrycznie nowiutki smile Swifta kupiłam jak świat dziecka zrobił -30% na wózki. Cameleona kupiłam używanego za naprawdę okazyjną cenę smile Pierwszego bee kupiłam bo Świat dziecka wychodził z marki bugaboo i zrobili wyprzedaż a moje bee było ich ostatnią sztuką i w dodatku z wystawy więc mi sprzedali za niesamowicie niską cenę big_grin itd... Więc zawsze starałam się szukać jakiś okazji i często najpierw trafiała się jakaś super okazja i w wyniku tego decyzja o kupnie... Oczywiście gdyby nie moje nałogowe ciągoty wózkowe to nie zwracałabym uwagi na okazje i nie grzebałabym w internecie za wózkami bo wystarczyłby mi 1 wózek + jedna parasolka jak to było gdy miałam pierwsze dziecko - córkę 10 lat temu! Nałogowcem wózkowym stałam się dopiero przy synkach. A wszystko dlatego, że różnica między nimi jest 2 lata i szukałam jakiegoś dobrego rozwiązania... Wtedy będąc jeszcze w ciąży z trzecim kupiłam od Agnes phil&tedsa big_grin A że mi się nie sprawdził bo maleństwo się w nim darło to grzebałam dalej. A to za wózkiem dla średniaka a to za wózkiem dla maluszka. I zaczęła się rotacja... Peg perego uno, aria, pliko, maclareny i leciało dalej. Tylko zazwyczaj na stanie miałam 2 wózki (po jednym dla każdego synka) i jak chciałam kupić następny to sprzedawałam któryś z tych co miałam. I nawet nie wiem kiedy zaczęłam gromadzićuncertain Pewnie było na zasadzie, że trafiła się super okazja i nie było czasu na sprzedaż a potem szkoda było sprzedawać itd... Na szczęście się wyciszyłamwink Oj trzeba uważać jak to z każdym nałogiem zresztą, ale jak można odbierać sobie tę "odrobinę" przyjemności jak całe dnie lata się wokół dzieciaków... wink
              • vanillafields Re: dziewczyny Wy tak naprawdę?..... 15.02.11, 01:41
                No ja tez szukam okazji, jedyny wozek ktory kupilam blisko ceny 'sklepowej' (tylko 20 % rabatu) to baby jogger mini.. Tak to uzywane (np Buga kupilam za mniej niz sprzedalam, bo dodatki osobno od wozka i wyszlo mi na plus wink i czasem mam farta i ustrzele nowy albo z wystawy (z reguly z metkami jeszcze) za doslownie pol ceny... No i wychodzi mi na zero, bo wozki nie stoja, tylko sprzedaje i kolejny kupuje smile. Wlasciwie to jestem tylko do tylu z kasa za pierwszy wozek ktory kupilam (tez okazyjnie smile
                https://www.suwaczek.pl/cache/3182457d54.png
      • pomilak1 Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 14.02.11, 14:13
        no o czym maniaczki miały by gadać? tongue_out big_grin
        Co do walentynek to my kameralnie tongue_out ciasteczko w kształcie serca i bukiecik z bombonierki -w ciaży jestem to M pomyślał że chyba lepsze czekoladki od prawdziwych kwiatów tongue_out , w sumie miał rację bo wsunęłam od razu tongue_out big_grin
        • tygisek Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 14.02.11, 21:56
          a ja Wam opowiem, co mnie spotkalo dzis na Walentynki...to sie nadaje na ksiazke....
          wczoraj nasze starsze dziecie zabrala tesciowa na noc, mlodsze bylo wyjatkowo laskawe i przespalo niemalze cala noc (ale z soboty na niedziele nie spal wogole - ten typ tak ma i niestety nie wiemy co z tym zrobic, ja w kazdym razie od niespania czasem nie wiem na jakim swiecie zyje i powoli dostaje obledu...). Moj Malz wraz z synkiem pozwolili mi zatem pospac dluzej(do 8, zeby nie bylo), jako ze ferie i ze walentynki....chwile przed osma wyciagnal mnie pecherz z lozka, nie przyzwyczajony, ze jego wlascicielka o tej porze jeszcze zalega, udalam sie zatem do lazienki, za chwile pukanie, wchodza moi panowie i Malz informuje mnie uprzejmie, ze przyszla do mnie....POLICJA....
          no wiec umylam zeby, zalozylam szlafrok i udalam sie z Panami przywitac i zapytac, co jest powodem ich wizyty - a Malz cofa mnie z przedpokoju spowrotem do sypialni i mowi, ze mam sie ubrac, bo mam sie z Panami gdzies udac....
          Na poczatku pomyslalam sobie, ze to jakies zarty, potem jak ich zobaczylam, to sie zdziwilam na dobre, a jak juz dowiedzialam sie ze mam z nimi isc, to nogi mi sie ugiely, bo naprawde ani nic nie przeskrobalam, ani nie bylam swiadkiem zadnych niefortunnych zdarzen, nie mam mandatow, nie mam nawet punktow karnych, nie pale papierosow, ni trawy i innych swinstw, nie pije alkoholu w miejscach publicznych, nie bywam, nie rozrabiam, nic nic normalnie nic, nawet sasiadow nie mam za sciana, zeby slyszeli jak czasem "kurwuje na otaczajaca mnie rzeczywistosc"....
          Panowie mnie wylegitymowali pomiedzy sznurowaniem jednego a drugiego buta, poradzili zabrac ze soba cos do jedzenia i picia, bo niewiadomo ile "to"moze potrwac, zapytalam co to jest to "to", bo wczesniej mi mowe odebralo normalnie jak nie mi....
          Oni na to ze idziemy, oni dokladnie nie wiedza, ale maja nakaz DOPROWADZENIA mnie do sadu! na 10, a byla 8:15...zapytani za co, odpowiedzieli, ze w celu zlozenia oswiadczenia majatkowego smile zamiast jednak do sadu, zawiezli mnie na komende, gdzie spedzilam na krzeselku kolejne poltorej godziny pod czujnym okiem pani sierzant (miala mundur i jakies znaczki na pagonach, ale o jej stopniu dowiedzialam sie bo rozmawiala przez telefon)...w miedzyczasie zadzwonila tesciowa, ze moja coreczka ma temperature skarzy sie na bol brzuszka i glowy...w miedzyczasie inny niemily pan starszy ranga niz sierzant zapytal mnie czy mam jakies dlugi...wiec odpowiedzialam grzecznie zgodnie z prawda, ze mam jedynie karte kredytowa, ale jak mniemam z nia powinno byc wszystko w porzadku...przed 10 pojawili sie ci sami przystojni Panowie Policjanci, w towarzystwie 3 mezczyzn o takim wygladzie i spojrzeniu mniej wiecej "piec lat bez wyroku i strach sie bac", z informacja, ze "jedziemy", na wszelki wypadek jeden z Panow policjantow usiadl ze mna z tylu (co polecil mu ten drugi Pan policjant) w radiowozie interwencyjnym!!!! jakby mi przyszlo jechac z tymi zbirami samej z tylu, to bylam gotowa plakac i zemdlec, bo naprawde wygladali nieciekawie). W sadzie do ktorego mnie doprowadzono bylo mnostwo ludzi i juz tam sie zalamalam, raz ze z ilosci tych ludzi, dwa, ze to rzeczywiscie byla jakas egzekucja dlugow...Panowie policjanci tez sie zalamali, gdyz chyba mieli tam tkwic dokad nie odbeda sie "rozprawy"- poszli zasiegnac jezyka, ale uprzejma Pani sedzina (chyba czy tam kto) powiedziala, ze DOPROWADZENI w pierwszej kolejnosci....
          koniec koncow okazalo sie, ze: nie zaplacony zostal mandat wystawiony przez Straz Miejska (czy tam juz policje niewiem) za fotke z fotoradaru, uwaga uwaga: 50 zl.......
          fakt mial miejsce rzeczywiscie, jakies dwa lata temu, dostalam fotografie, mandat i przekazalam go w rece szanownego Malza, coby go zaplacil, zreszta przy okazji ze swoim, i okazalo sie ze tego nie zrobil......dostalam jeszcze jakies przypomnienie, ktore w czasie wakacji odebral (i podpisal polecony) brat mojego Malza - na nasze nieszczescie mieszkamy nad biurem naszej firmy, ten sam adres, te same nazwisko...i jakos to sie zapodzialo i do mnie nie dotarlo..... no mowie Wam, takie rzeczy tylko w Erze, ale Walentynki mialam przednie....
          Roztrzesiona i zaplakana (bo nerwy mi juz puscily kompletnie) wrocilam do domu i myslalam ze zabije mojego Ukochanego......nie dostal ode mnie zadnej Walentynki, poza kwitkiem z sadu za uiszczona naleznosc.
          Do dzis w zyciu bym nie przypuszczala, ze za niezaplacone mandaty Policja DOPROWADZA do sadu, myslalam, ze to jakis komornik moze zapukac i wziac telewizor, lub cos innego, no ale zeby za 50 zl taka akcja??? Fajnie, prawda? Na koniec oswiadczam: Nie wyssalam sobie tego z palca, zeby Was rozbawic smile
    • agnes_nyc Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 15.02.11, 07:40
      hehehe no to niedlugo bedziemy do pierdla wysylac katalogi z wozkami zeby nam dziewczyny z obiegu nie wypadly hehehe

      a mi sie udalo z mandatem bo akurat wyjechalam i nie moglam poswiadczyc zdjecia mama poszla powiedziala ze jestem za granica i nie mogli mi nalozyc mandatu hehehe przed uplywem roku dzielnicowy chodzil i szukal mnie jeszcze choc wyslalam mu pismo z USA ze jestem w ciazy i nie wroce przed pazdziernikiem ale ten swoje a moze oszukala i szukla pukal do sasiadow az go opierniczylam i dal spokoj sprawa po roku sie przedawnila i moj wyjazd uchronil mnie przed mandatem hehehe
        • tygisek Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 15.02.11, 08:30
          wydaje mi sie i nie to ze sie bronie przed odpowiedzialnoscia i platnscia, ze cala ta operacja, nawet zwazywszy na koszty pracy ludzkiej i zuzytej benzyny policyjnej oraz srodka trwalego, kosztowala wiecej niz 50 zl i to grubo, a wystarczylo wyslac chocby jesze jeden list ponaglajacy za max 5 zl, napewno bym to zaplacila, bo to naprawde bylo zwykle przeoczenie....w naszym kraju nigdy nie bedzie lepiej jak urzednicy beda rozpiepszali za przeposzeniem bylo nibylo nasza kase i to jest najsmutniejsza konkluzja sad
            • tygisek Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 15.02.11, 09:18
              Didis! myslalam o tym wlasniebig_grin
              a co do podatkow i sciaganiu mandatow to tez tak myslalam...do wczoraj....mowie Wam, dziwny kraj dziwne obyczaje, dochodze do wniosku, ze tu nadal nie znasz dnia ani godziny...dzis juz ze mnie emocje lekko splynely
              • isabel_o Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 15.02.11, 09:30
                Ja też jak zaczęłam czytać to pomyślałam sobie, że mąż w walentynki jakąś niespodziankową akcję przyszykował... Ale jak doczytałam dalej to byłam w szoku. Serdecznie Ci współczuję! Jestem w stanie sobie wyobrazić ile nerwów się najadłaś... sad Biedactwo! Wózek na przeprosiny jak nic się należy wink
                        • saras-wati Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 15.02.11, 18:57
                          wiesz, ja to jestem prawie zdecydowana...jakbym sprzedała mini i ergo...boję się tylko jednej rzeczy...już raz sprzedałam mini i strasznie żałowałam. No mam sentyment do tego wózka i tak naprawdę jeszcze nie nacieszyłam się nim, bo mam go właściwie od listopada, a dzieci chorują mi na zmianę, wiec jestem uziemionasad

                          Myślicie, że rozkocham się w MB i porzucę miłość do mini... muszę podjechać do świata dziecka...
                            • saras-wati Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 15.02.11, 19:07
                              wrzuć foto buggstera do wątku ze zdjęciamismile Ja, jak dzieci wyzdrowieją i będę mieć chwilę, to cyknę parę fotek mini...no właśnie...dlatego pojadę do sklepu i dokładnie pomierzę MBsmile no i wciąż nie wiem czy mi się zmieści do bagażnikawink no i nie chcę się pozbywać ergo, ale mała rośnie i noszenie jej jest coraz cięższe, no a skoro miałabym mieć MB, to chyba na wypady w góry ergo już się nie przyda, skoro to terenowy wózekwink
                                • saras-wati Re: WĄTEK DO POGADANIA O...NICZYM ;) 15.02.11, 19:39
                                  no nie dziwię się, że wahasz się czy sprzedać! piękny ten wózeksmile Mi jedynie rama się nie podoba...Woziłaś nim młodsze dziecko?

                                  Ja się cały czas zastanawiam czy skoro jesteśmy już przy takich wózkach, jak mini, to jest sens wracać do wózka typu MB? Zawsze tak rozumowałam, że dzieci wyrastają z wózków dużych, amortyzowanych na rzecz lekkich parasolek...choć z drugiej strony przecież swiftem może pojeździć do końca wózkowania, prawda? no, ale może mnie męczyć ciągłe pakowanie go do bagażnika(o ile tam się w ogóle zmieści?) i co wtedy? Trzeci raz kupię mini?
                        • saras-wati sylki 15.02.11, 18:59
                          Widzę, że szalejeszwink tu teutonia, zaraz miniwink Ja też nakręciłam się na MB, bo chyba na dwójce dzieci zakończymy, więc zostały mi dwa lata wózkowaniawink
                            • didis saras 15.02.11, 19:07
                              A gdzie czytałaś o tym, że łatwiej się prowadzi 2010 MB, bo ja jak kupowałam nie znalazłam takich opinii. Ciekawa jestemsmile
                              No i jeszcze bee+
                              • saras-wati Re: saras 15.02.11, 19:12
                                w mailu dziewczyny mi napisały, całkiem niedawno, bo jak wiesz stopniowo nakręcam się na MBwink Twój wózek piękny, oglądałam właśnie w galeriismile

                                didis, a Ty też już kończysz wózkowanie? Jaki stan dzieciowy u Ciebie? Bo jak masz wypróbować jeszcze 3 wózki? Mi do szczęścia brakuje tylko MB, ale najbardziej to chciałabym MB z gondolą...ale to już nie do spełnienia marzeniasmile Jednak mam dwie młodsze, bezdzietne jeszcze siostry, więc będę miała komu wybieraćbig_grin Tak ta, która pierwsza urodzi: zestaw MB z gondoląsmile
                                • didis Re: saras 15.02.11, 19:15
                                  No ja w planach mam 3, ale na jakiś czas robię sobie przerwę - 5-6 letniąbig_grin
                                  Mały ma 8 mcy i muszę wypróbować ile się dabig_grin Chociaż szczerze powiem, że między 2007 a 2010 nic się nie zmieniło (niewiele)
                                • isabel_o Re: saras 15.02.11, 22:52
                                  Jeśli chodzi o MB to starsze nie prowadzą się gorzej na 100%! Swifta mam nowego a urbana miałam z NZ. Ancia z forum miała swifta starego a potem nowego i była zachwycona prowadzeniem i starego i nowego. Różnica jest przede wszystkim w budzie. Buda jest trochę wyżej dzięki czemu starczy dla starszego dziecka. Jest głębsza i ma wyjmowany daszek przeciwsłoneczny (taką siateczkę sztywną). Buda w starym modelu była na stałe zespolona z wózkiem a w nowym nie.
                                  • isabel_o Re: saras 15.02.11, 22:54
                                    Aha i kształt budy jest troszkę inny, te nowe MB są bardziej owalne. Ale mogę zapewnić, że MB z NZ prowadziły się wspaniale! Zresztą Tygisek może to potwierdzić jeśli chodzi o urbana smile
                                    • tygisek Re: saras 16.02.11, 00:14
                                      Moge i potwierdzam smile prowadzi sie wspaniale, nie mialam dotad tak super prowadzacego sie wozka, odkad go mamy Malz za kazdym razem niemal wyrywa mi go z rak, tez za nim przepada...rozbestwilam sie tym wozkiem na calego, nawet wpad mi szalony pomysl kupienia jeszcze swifta zamiast mini np smile tylko wiem, ze odebralabym sobie przyjemnosc pojezdzenia BJ no i bagaznik dalej bylby glownie na wozek a moj czas skladania i wkladania wozka do niego tez by sie nie zmienil wink wiec poki co pozostanie w sferze szalonych pomyslow, w kazdym razie MB to juz na zawsze dla mnie beda wozki doskonale i warto zrobic dla nich rewolucje w wozkowym taborze!
                          • sylki Re: sylki 22.02.11, 11:07
                            saras-wati napisała:

                            > Widzę, że szalejeszwink tu teutonia, zaraz miniwink Ja też nakręciłam się na MB, b
                            > o chyba na dwójce dzieci zakończymy, więc zostały mi dwa lata wózkowaniawink

                            hehe, no u mnie kariera powolutku dobiega końca, jeszcze może 2 lata i finito sad
    • saras-wati sobotnio;) 19.02.11, 21:46
      Mój mąż odkąd sprzedałam teutonię irytuje się, kiedy wspominam o wózkach, więc nie mówięwink Jak kupuję wózek, to widzi go przed drzwiami albo w mieszkaniu, ale nigdy przed zakupem etc. - obejrzy i właściwie nawet nie komentujewink Generalnie nie orientuje się(rzadko chodzi na spacery, bo od rana do nocy spędza czas w firmie) czy nie nastąpiła zmiana wózka etc. Dlatego uśmiałam się dzisiaj, kiedy wspomniałam, że chcę sprzedać wózek, a on pyta 'masz dwa'?
      haha, nie był nawet zdziwionybig_grin jednym słowem grunt pod swifta przygotowanysmile
      • sylki Re: sobotnio;) 21.02.11, 10:41
        big_grin
        zaradnosc przede wszystkim wink

        Mój mąż, to wózka złożyć nie umie, choc z buggsterm o dziwo sobie radzi, ale on srednio skomplikowany.
        Slaloma za to ile razy bym mu pokazała, to i tak nie umiał złozyc czy tez rozłozyc wink
        • saras-wati Re: sobotnio;) 21.02.11, 10:47
          mój radził sobie świetnie z teutonią, maclarena za chiny nie mógł opanować, choć przyznam, że i ja się nieźle napociłamuncertain no teraz z mini, to wiadomobig_grin
          • sylki Re: sobotnio;) 21.02.11, 10:59
            saras-wati napisała:

            no teraz z mini, to wiadomobig_grin

            a nie wiem, nie wiem wink
            ale się dowiem big_grin

            Na spacer to nie wiem niestety kiedy wyjdę, bo mała zapalenia ucha się nabawiła sad
            • emma301 Re: sobotnio;) 21.02.11, 11:31
              narobiłyście mi chęci na MBsmile
              właśnie spisalam różnice między Swiftem a Urbanem
              gdzie w stolicy sa "od ręki"? jesteśmy tu do końca tygodnia na feriach
              pzdr
              • saras-wati emma301 21.02.11, 11:41
                haha, tylko nie wykup mi swifta, bo zostało tylko parę sztukwink a tak serio, to dzwoniłam do świata dziecka(akurat na al.krakowskiej) i mają całkiem fajną cenę(choć nie obejmuje ich promocja 20%) - swifta kosztuje u nich 1579wink ile urban, to nie wiem, bo mnie interesuje ten mniejszybig_grin
                • emma301 Re: emma301 21.02.11, 11:49
                  dzięki, będę w świecie dziecka w środę
                  dopiero złożyłam cameleona, więc muszę dać Małżowi czas na oswojenie się najpierw z tą nowościąsmile
                  ale chętnie się poprzymierzamy...
                  pozdrawiam Emma
                  • saras-wati Re: emma301 21.02.11, 11:52
                    no faktsmile ale masz czas, bo widzę, że Twój maluszek ma dopiero 5 miesięcy, moja gwiazda(choć z tego samego roku) ma już skończone 13 miesięcy, więc muszę się pośpieszyćsmile
                            • emma301 Re: emma301 21.02.11, 14:32
                              jak już się nim nacieszę i zakupię swifta/urbana - mogę Ci wypożyczyćwink
                              no właśnie, młody ma prawie pół roku, a myślę już o 3 wózku, jak tak dalej pójdzie, chyba rzeczywiście otworzę wypożyczalniębig_grin
                              • saras-wati Re: emma301 21.02.11, 15:08
                                ooo, to świetny pomysł - z chęcią skorzystałabym z takowych wypożyczalni i wtedy dopiero kupno wózka, którego jest się już pewnym, bez eksperymentowaniasmile Może to pomysł na biznes? Tylko ciekawe, ile jest wózkomaniaczek, które korzystałyby z takiego serwisu?
                                • saras-wati Re: emma301 21.02.11, 17:41
                                  wiesz, jakbyś była w środę i miała chwilę - mogłabyś tak orientacyjnie porównać pod względem gabarytów mini i swifta, zwłaszcza, jak to wygląda po złożeniu, ale też szerokość siedzisko i wysokość budki? Niestety mogę najwcześniej wybrać się za tydzień do sklepu, a jestem bardzo ciekawawink
                                  • emma301 Re: emma301 21.02.11, 20:46
                                    postaram się, choc obiecać nie mogę
                                    u mnie zakupy wygladają tak, że M lata z wózkiem pod sklepem, a ja buszuję w środku
                                    nie wiem ile w te mrozy "wylata" big_grin
            • saras-wati Re: sobotnio;) 21.02.11, 11:34
              moje dziewczynki po kontroli, na szczęście zdecydowana poprawabig_grin Na spacer możemy wyjść w czwartek, o ile nie będzie większego mrozu niż -5...powiem Ci, że tym zapaleniem płuc, to bardzo się zestresowałamsad Zresztą oprócz zapalenia płuc, miały również zapalenie uszu, więc wiem, co niestety przechodzisz...Na szczęście obyło się bez szpitalasmile U mnie luty każdego roku wypada tak nieciekawie - w zeszłym roku była ospa...

              Dużo zdrówka dla Twoich szkrabów!!
              • sylki Re: sobotnio;) 21.02.11, 12:13
                U mojej najmłodszej większy katar zawsze kończy się zapaleniem ucha, na dodatek 4 jej idą uncertain
                U nas piekne słońce i tak myślę, czy nie pójść na krótki spacer. Mała gorączki nie ma, a w śpiworze magdowym super ciepło jest przecież big_grin
      • black.sally heh 21.02.11, 16:50
        ja swojego tak nakręciłam,że nawet przy ostatniej aukcji na allegro sam kazał mi podbijac cenębig_grin
        A jeszcze 2dni wcześniej pytała po co mi wózek znowuwink
        • jombusiowa a jak przekonać.... 22.02.11, 10:57
          ja się już prawie przekonałam do BJ, zwłaszcza,że dzieć młody-8,5 miesiaca no i na wycieczki do sklepu to mamy ergo,ale mąż ciągle uważa,że to za "spejsowy" jest.
          Mówi,że już woli klasyczne-ja mu o tej budce, amortyzacji...ale średnio idzie. macie pomysły?
          • sylki Re: a jak przekonać.... 22.02.11, 11:05
            U mnie prosta zasada, to ja muszę pchać wózek, to ja spędzam większość czasu na spacerach z dzieckiem i w związku z czym to JA wybieram wózek tongue_out
            on może miec ewentualnie swoje ale do koloru ;p
          • mama1dawidka noi stało sie co mialo sie stac :) 23.02.11, 10:26
            mój buggster jeszcze nie przyszedł
            ale.... znowu kupilam tym razem maxi cosi mura smile
            kurde dziewczyny chyba mi ten komputer zabrac trzeba bo to cholera juz trzeci w tym miesiacu sad
            i napewno z jakims bede musiala sie pozegnac sad
            tylko z którym?
            ta mura to musle ze duza jest czyli zostanie i nie wiem co dac od sprzedania senzza zappa? kórde co byscie wywaliły ze swojej listy?
            do tego buggster mi dojdzie noi bynajmniej jednego musze sprzedac bo M moze tego juz kategorycznie nie wytrzymac sad
              • mama1dawidka Re: noi stało sie co mialo sie stac :) 23.02.11, 10:42
                w sumie to teutonie sprzedalam
                i poki co to mam tylko własnie sennza zappa ta mure po ktora dziisja jade noi buggster na którego czekam sad a buggster kolor czarny ponoc połroczny czy roczny jakos tak
                a mura mi sie spodobala bo ma przekladane siedzisko a ja jednak wole jak widze malą smile
                noi nigdy nie mialam i jak zwykle okazja byla szkoda tylko ze takich okazji na bugaboo nie ma
                eh dziewczyny jak tak dalej w tym miesiacu pódzie to w przyszlym albo komis otworze albo m mnie wyrzuci wink noi i głebi duszy mam nadzieje ze ten mura jest wyzszy od zappa i senzza