katka_tk
01.04.11, 23:12
poradzcie coss

mam dwulatke w domu, ktora juz prawie nie potrzebuje wozka, ale we wrzesniu urodze kolejnego bomblika dla ktorego wozek bedzie mi potrzebny, ale zwrotny, do prowadzenia jedna reka, lekki.
mam problem z wózkiem, poniewaz posiadam aktualnie 3 i zaden nie jest tym czego szukam

1) mamas and papas na pompowanych nie skretnych kołach: jest duzy, ciezki ma gondole i spacerowke, mało zwrotny, nie nadaje sie ani do bloku na 3 pietro bez windy ani na spacer z biegajaca dwulatka, generalnie porazka. Ale jest na wsi u rodzicow i na tamtych terenach wystarczy, generalnie nie oplaca sie go sprzedac, bo odkupilam uzywany.
2)graco: jest zwrotny, lekki, skladany, spacerowka z kompatybilnym fotelikiem, bylby rewelacyjny gdyby nie jesten maly defekt: podnozek skontruowany jest tak, ze opada nizej, nie mozna calkowiecie polozyc dziecka na plasko, mniejsze dziecko w tej spacerowce zjezdza po prostu z powodu tego podnozka. nie chcialabym go sprzedawac w zwiazku z tym, ze za nowy dalam smieszne pieniadze (250 zl) i pasuje mi ten fotelik co go wpinam.
3) easy go senso: spacerowka parasolka, niby wszystko ma czego potrzebuje: podnoszony podnozek, dziecko nie zjezdza, mozna polozyc (ale nie calkiem plasko) ale tak badziewny w prowadzeniu, ze wole na spacery chodzic bez, generalnie porazka.
I mam dylemat co zrobic: przmeczyc sie i potem sie wszystkich pozbyc, pozbyc sie spacerowki, i kupic cos innego?
Mąż jak widzi, ze przegladam fora i sklepy z wozkami to dostaje bialej goraczki.
W ogole to najwiekszy problem nie tkwi w samym wozku tylko w tym, ze za bardzo nie mam go jak wnosci na to 3 pietro. Klatke mam tak skonstruowana, ze nie ma połpieter, tylko 16 stromych schodow i to tak waskich, ze trzeba isc bokiem, a z wozkiem z dzieckiem po cesarce to kiepsko to widze. Nawet z dwulatka ze reke nie da sie isc rownolegle tylko trzeba przed nia, bo juz trudno sie wymiescic.
Kurcze, ja wiem, ze na pewno da sie cos wybrac sensownego i spelniloby moje oczekiwania.
Bo myslalam, o lekkiej spacerowce, rozkladanej na plasko z wkladka dla niemowlaka, ale zeby mozna bylo przodem dziecko widziec. i wydaje mi sie, ze kiedys widzialam cos takiego z chicco, na pewno ma to jeden z modeli mc larena, tylko, że zarabiam 1200 zł i i wyadac 2500 na wozek to jest zdecydowanie za duzo. co byscie poradziły?
podobaja mi sie modele 4 kolowe, z niezbyt duzymi kołami, koniecznie skretnymi.
starsza w gondoli jechała 2 razy, tak wyła, ze w koncu spadlam na pomysl z tym fotelikiem i to bylo to, kupilismy wozek z kompatybilnym fotelkiem, tylko tak chciala się wozić. ale wtedy nie wiedzialam, ze nie podnoszony podnozek moze byc problemem, stad kupilam spacerowke, ktora miala podnoszony podnozek, skretne kolka, inne rzeczy jak kosz, daszek, folie itp, przystepna cene ale okazalo sie, ze albo jestem za niska (156) i nie umiem prowadzic tego wozka, albo on tak badziewny, caly zaczal skrzypie po tygodniu, w sklepie nie przyjeli reklamacji gdyz: kolka beda skrzypiec bo trzeba je smarowac ( w nowym wozku) a konstrukcja nie skrzypi i to moje widzimisie. (konstrukcja skrzypi, gdy siedzi w niej moja 2 latka a jak sie facet w sklepie zaparał calym ciezarem tylko na ramie to faktycznie wtedy nie skrzypaiło) moze oddac do rzeczoznawcy, ale nie wiem czy gra warta swieczki (250zł).
poradzicie cos?