mak-111
07.05.11, 00:54
w marcu kupilam bjcm. po ok.2 tyg. zaczelo mi skrzypiec kolo. napisalam do pana z ekowozkow, w ktorym kupilam i po przeslaniu fotki gwarancji dostalam nowe kolo. niestety ono tez piszczalo. zglosilam to i tym razem serwis zazyczyl sobie wozek do sprawdzenia. wyslalam, obejrzeli, nasmarowali czyms i przyslali wozek z notatka, ze "wozek sprawny". przez jakis czas kolo nie skrzypialo (albo moze raczej skrzypialo mniej). niestety ostatnio zaczelo wydawac koszmarne dzwieki, a przy skrecaniu wrecz wyje. wiec zmienilam kolo na to pierwsze, ktore "tylko" skrzypi. i teraz juz nie wiem co mam z tym zrobic. moj m ciagle mi powtarza, ze pyka i skrzypi i gdera mi nad glowa, ze wozek mial byc taki super, a mnie zaczyna to coraz bardziej wkurzac. czy pisac znowu do pana z ekowozkow? czy pisac juz do serwisu? a moze do nich zadzwonic?
no kurde cala przyjemnosc ze spacerow mi przechodzi, bo mysle tylko o tym, ze lada moment i to kolo zacznie tak przerazliwie piszczec, skrzypiec i jeczac

. poradzcie co zrobic.ostatnio zaczelam nawet myslec o tym zeby go sprzedac, ale ten wozek jest dla mnie idealny i lepszego w tej cenie i tak skladajacego sie nie znajde

.