Zajeździłam najsolidniejszy wózek świata!

26.09.11, 23:59
Tak się chciałam pochwalić i wyżalić. Miałam niemiecki czołg: teutonię Mistral P.
Użytkowany 3 lata (dwójka dzieci) w warunkach ekstremalnych: codziennie wielogodzinne spacery po trudnym terenie, zjeżdżanie i wjeżdżanie na schody mało delikatnie, często używany jako wózek podwójny + rowerek + 10 kg zakupów. Dawał radę! Jak wierny przyjaciel.
Pokrył się rdzą, rozerwała mu się gąbka na rączce, tapicerka zagrzybiała po deszczowym lecie, wygięło się siedzisko, urwała sprzączka od paska między nóżkami, wygięła się buda, ale czołg jeździł.
Dziś spuściłam wózek z podjazdu i walnął w ścianę - pękła podpórka na nóżki...
Biedny mój wózek, tyle razem przeszliśmy! Będę go nadal używać na działce, jako awaryjny...
Chlip.
    • aguti_1 Re: Zajeździłam najsolidniejszy wózek świata! 27.09.11, 00:36
      O, moje kondolencje... I wyrazy podziwu dla wytrzymałości wózeczka. Trochę rozumiem - powinnam już pomału przestać jeździć moim wiernym, solidnym wózkiem podwójnym, którego też nie oszczędzam, ale mi żal... Coś minie bezpowrotnie sad
    • sylki Re: Zajeździłam najsolidniejszy wózek świata! 27.09.11, 08:07
      Chyba nie ma lepszej reklamy big_grin
      Coś ty dziewczyno z nim wyprawiała smile
      Współczucia, żal super wózka, ale że ty wsadzałaś dziecko w zagrzybiałe siedzisko, to już jest nieodpowiedzialne.
      • tygisek Re: Zajeździłam najsolidniejszy wózek świata! 27.09.11, 10:23
        no i ja skladam i gratulacje i podziwiam wyjatkowa wytrzymalosc wozka, i kondolencje w sprawie usmiercenia.....mam nadzieje, ze wozek zjechal z podjazdu bez Dzieciny?
        bo to juz nawet nie byloby "nieodpowiedzialne" ale duzo duzo gorzej....

        moze pownnas zatrudnic jako Testerka Wytrzymalosci Wozkowej ?? smile
      • aleksandra1357 Re: Zajeździłam najsolidniejszy wózek świata! 27.09.11, 11:35
        sylki napisała:

        > Współczucia, żal super wózka, ale że ty wsadzałaś dziecko w zagrzybiałe siedzis
        > ko, to już jest nieodpowiedzialne.

        Oj, tylko pałąk z przodu i boki pokryły się t kimi czarnymi kropkami nie do wywabienia. Prałam wielokrotnie, więc ten grzyb chyba nie wydzielał już jakiś toksycznych oparów smile
        A z podjazdu zjechał bez dziecka.
        Ech, powinnam była może więcej dbać o wózek, ale jakoś tak mi się zdawało, że wszystko zniesie.
        • sylki Re: Zajeździłam najsolidniejszy wózek świata! 27.09.11, 11:46
          Eeee no przecież znósł sporo big_grin a nawet więcej big_grin
          Normalnie nic tylko kupować teutonie ;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja