Dodaj do ulubionych

littlebaby.pl moja historia :/ :(

29.09.11, 14:41
uwzajacie na liitlebaby.pl
ja po niemal 2 miesiacach czekania na zamowione zabawki anulowalam transakcje - placilam karta kredytowa i mozna tak zrobic zgalaszajac sprawe bankowi i uratowalam kilkaset zl dzieki temu
ale szlag mnie i tak trafial

generalnie sklep najpierw niby czekal na zabawki, potem juz nie bylo odpowiedzi na maile uncertain wiec powiadomilam mBank i mi transakcje anulowali zglaszajac sprawe do Visy.. wiecej takich zgloszen i sklep utraci mozliwosc realizacji platnosci kartami kredytowymi jako niegodny zaufania dla Visy

jak u nich zamawiacie to radze wybierac opcje: platnosc przy odbiorze

Obserwuj wątek
        • malenstwo2010 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 29.09.11, 20:39
          ja też miałam podobną historię związaną właśnie z Littlebaby. Zamówiłam u nich fusiona w kolorze bamboo, który w statusie na str. inter. był dostępny, zrobiłam przelew, okazało się że nie mają tego koloru, w zamian miałam dostać kolor sahara. Czekałam na ten wózek miesiąc czasu, telefony rzadko odbierali, musiałam ich trochę postraszyć, ja w sumie też się strachu najadłam bo pieniądze mieli na koncie a ja wózka nie miałam przez miesiąc czasu od momentu zamówienia. Opisywałam kiedyś tą historię na forum tylko nie pamiętam czy na tym czy też na zwykłym wózkowym
    • noiosa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 07.10.11, 23:18
      Obawiam się, że i ja stałam się "ofiarą".
      3 tyg. temu w sklepie Littlebaby zamówiłam fotelik samochodowy. Cena była atrakcyjna więc na wszelki wypadek poszukalam opinii nt sklepu bo zwykle atrakcje sa podejrzane. Opinie były pozytywne, sklep chwali się programami ochrony klienta, współpracą z allegro itp.
      Zanim dokonałam wplaty napisalam do sklepu z pytaniem o formę opisu przelewu, odpowiedz przyszła szybciutko. Pieniądze zostały przelane i następnego dnia roboczego przyszło potwierdzenie otrzymania przelewu i informacja o rozpoczęciu realizacji zamówienia, którego termin zalezy od dostepności produktu. Jako, że na stronie nie znalazlam informacji o dostępności to poslalam kolejnego maila z pytaniem (przy okazji zauważyłam, że cena fotelika się zmieniła - na wyższą). Napisali mi, że do 2 tyg. towar powinien dotrzec. Minęly 2 tyg. i nadal cisza... Napisalam ponownie maila i odpowiedzieli, że w przeciągu następnego tygodnia powinien do mnie dotrzec bo czekają na dostawę. Ów tydzień wlaśnie się skonczył a fotelika ani widu.. Zadzwonilam pod nr podany na stonie - miła Pani powiedziala, że w spr. wysylek trzeba kontraktowac się przez e-maila z magazynem bo tylko oni sie zajmują wysylką. Kiedy powiedzialam jej , ze pisalam na adres magazynu i nikt się nie odezwał zasugerowala wyslanie zapytania z formularza ze strony co uczyniłam. Odpowiedzieli nawet szybko, że przepraszają ale mają natłok wysylek (ciekawe skąd akurat w tym okresie taki natłok ) i się nie wyrabiają itp. i że mogę poczekać jeszcze parę dni albo anulowac transakcję. Jak poczytalam (już dokladnie) opinie to okazało się, ze to u nich częsta praktyka a zwrot pieniędzy wcale nie jest taki łatwy.

      Poczekam jeszcze tydzień, jeśli nic się nei zmieni to trzeba będzie cos z tym zrobić. Zacznę od Rzecznika Praw Konsumenta i wystawienia negatywnych opinii na portalach (na każdą reagują). Dla mnie to niepoważne działanie.

      Czy ktoś już z nimi walczył i wygrał??
      • lucyna_1980 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 07.10.11, 23:47
        Jakie magazyny? szopa za domem? tam tez ma komputer i odczytuje maile? -hehe
        Gdzieś w necie widziałam zdjęcie jak wyglada "firma" tej Pani...
        Granie na zwłokę... bo pewnie faktur nie popłaciła i nie moze zamówić Twojego fotelika.
        Na pocieszenie dodam, że wiele takich nieprzyjemnych sytuacji kończyło się szczęśliwie, ale potrafią ludziom cisnienie podnieść.
        Naciskaj - nie odpuszczaj..
      • noiosa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 27.10.11, 19:38
        A ja może ku pocieszeniu tych, którzy jeszcze się użerają ze sklepem, informuję, że po 42 dniach od zamówienia W KOŃCU dostałam fotelik!! Wprawdzie od 2 tygodni byl "wysyłany" i po pierwszym "wysłaniu" okazało się, że "nie może być wysłany bo był uszkodzony" ... i zaproponowano mi inny kolor, na co przystałam bo nie lubię się poddawać wink.

        Ostatecznie dziś dotrał a dodatkowo mam obiecany zwrot kosztów przesyłki "za obsuwę". Ale to się dopiero okaże.

        Tak czy owak, gdybym wiedziała, że transkacja przybierze taki kształt to bym wolała chyba dopłacić i kupić gdzie indziej ale bez stresu, ciągłego pisania maili, dzwonienia itp. Gdyby sklep bardziej skupił się na jakości i terminowości obsługi a przede wszystkim na rzetelności udzielanych informacji może kosztem nieco wyższych cen to lepiej by na tym wyszedł bo aktualnie zraża sobie tylko klientów a taki "wirtualny smrodek" będzie się za nimi ciągnął.

        Mam teraz nauczkę, że oglądając opinie o sklepach warto poczytać te negatywne, nawet jeśli są w zdecydowanej mniejszości % bo jeśli historie w nich opisane są podobne to istnieje spore ryzyko, że może i nam się taka przygoda trafić...

        Trzymam kciuki za wszystkich klientów Litllebaby.pl mających kłopoty z uzyskaniem tego czego oczekiwali. Tu trzeba mieć anielską cieprliwość i stalowe nerwy smile. Zawsze pozostaje możliwość zwrócenia się do UOKIKu czy Państwowej Inspekcji Handlowej a także skorzystanie z pomocy np. Ceneo, które powinno dbać o rzetelność opinii o sklepach ocenianych na ich stronie.
      • salissoglio5 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 09.02.12, 14:21
        Przylaczamy sie do Panstwa negatywnych opinii. Zamowilismy klocki Lego na poczatku grudnia, 22. grudnia odpowiedziano, ze zamowienie prawdopodobnie nie zostanie zrealizowane. W zwiazku z tym poprosilismy o zwrot gotowki, ktorej do dnia dzisiejszego nie otrzymalismy. Zalosne tlumaczenia, ze sklep wykonuje od kilku do kilkunastu przelewow dziennie nie sa dla nas oczywiscie zadnym usprawiedliwieniem, przekazalismy wiec sprawe do Rzecznika Praw Konsumenta i przekazemy tez naturalnie odpowiednich organow sadowych. Zaskoczyly nas nieprzyjemnie informacje podawane przez Panstwa, iz wlasciciel otworzyl juz nowe sklepy pod innymi nazwami. Mam nadzieje, ze ich przyszli klienci zdolaja wczesniej przeczytac nasze opinie i powaznie rozwazyc ewentualne zakupy.
      • magmtg Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 09.07.12, 20:29
        Uwaga na sklep Littlebaby.pl
        Zacznijmy od początku.
        Zapytanie mailowe o towar skutkuje natychmiastowym ( około godz. 22 pomimo że sklep pracuje do 16.) telefonem od pana, z propozycją by zamówienie odbierać nie przez pocztę polską tylko przez kuriera. Rozmowa bardzo miła żonie udało się zamiast opłaty kurierskiej utargować dodatkowy produkt. Jest Fajnie. Złożenie zamówienia 5.06 czerwca jest momentalnie potwierdzone jednak tu już może przez źle dobraną składnię występuje zwrot w mailu od firmy: „jednocześnie informujemy, iż do tej pory nie otrzymaliśmy jeszcze płatności za zamówienie.” No moment dopiero co zamówiłem. Ale OK. Dokonujemy opłaty 6.06. i otrzymujemy standardową wiadomość :” Szanowny Kliencie - informujemy, że płatność za twoje zamówienie dotarła na nasze konto - w związku z czym rozpoczynamy realizację Państwa zamówienia. O dalszych etapach realizacji zamówienia będziemy informować w osobnych wiadomościach zamówienia o dostępności 24 lub 48 godzin są realizowane 'od ręki' - pozostałe produkty są produktami 'na zamówienie' i termin ich realizacji jest uzależniony od dostępności u dostawcy”. Przyjmujemy do wiadomości. Po kilku dniach (dłużej niż w innych sklepach) nie otrzymujemy informacji więc piszemy maila.
        Otrzymujemy standardową formułkę:” Państwa zamówienie jest obecnie w trakcie realizacji.
        Wszystkie zamówienia realizowane są w kolejności ich składania
        W momencie wysyłki poinformujemy Państwa o tym fakcie mailem z numerem listu przewozowego.”
        Nieukontentowani odpowiedzią dzwonimy. Pani zapewnia że do 14 dni roboczych jak jest według niej w regulaminie (w regulaminie jest okres 30!!! dni – miesiąc czekania) towar powinien do nas dotrzeć w innym przypadku zgodnie z regulaminem powinniśmy zostać poinformowani. No to czekamy.
        20.06 Po kolejnej interwencji mail ze sklepu :„Informujemy, iż towar z Państwa zamówienia został przygotowany do wysyłki - o fakcie wysyłki towaru zostaną Państwo poinformowani osobnym mailem.
        Trochę informacji – mieszkamy 60 km od biura firmy więc myślimy iż paczka powinna do nas dotrzeć maksymalnie następnego dnia.
        21.06 Mail :” Towar powinien dotrzeć w ciągu 3 dni roboczych” Czekamy.
        25.06 mija trzecia doba robocza więc pytamy co się dzieje?
        Odpowiedź :” Bardzo przepraszamy za wydłużony okres realizacji zamówienia spowodowany okresem dużej ilości wysyłek.

        Państwa przesyłka nie została jeszcze wysłana, dlatego też zwracamy się z pytaniem, czy mogą Państwo poczekać jeszcze kilka dni na jego realizację, czy też mamy dokonać anulacji zamówienia. Ze swojej strony zapewniamy Państwa, iż dokładamy wszelkich starań, aby zamówienia były realizowane w jak najkrótszym okresie czasu jednak nie ukrywamy, że w związku z dużą ilością wysyłek występują opóźnienia w wysyłkach niektórych towarów
        Jednak liczymy na Państwa zrozumienie i bardzo prosimy o okazanie cierpliwości.

        Licząc na Państwa zrozumienie będziemy oczekiwać na informację zwrotną czy wyrażają Państwo zgodę na dodatkowe kilka dni oczekiwania
        Jednocześnie serdecznie przepraszamy za zaistniałą sytuację”
        Wyrażamy zgodę. Standardowa formułka jak się potem okazuje. Zaczynamy czytać opinie o tym sklepie i zauważamy bardzo duże podobieństwa z naszą sytuacją.
        Następnie występuje sytuacja jakby pan blokował nasze telefony i nie odpowiadał na maile. Dzwonimy wiec z innego nr tel i używamy również połączenia skype jest 29.06.
        Pracownik sklepu zmienia nam status zamówienia na Towar wysłany. Uff no to chyba będzie dobrze?
        Jednocześnie zostajemy poinformowani że :” przesyłki wychodzą bezpośrednio z magazynów dostawców - prześlemy prośbę o numery listów przewozowych - prosimy oczekiwać na maila z tymi numerami oraz na przesyłkę” i mamy czekać maksymalnie do wtorku 3.07.
        3.07 z powodu iż nasze nr tel są panu znane i nie odbiera od nas połączeń prosimy osobę z rodziny o wykonanie tel do pana. Oczywiście uzyskuje połączenie! Po czym nagle pan przypomina sobie nr do nas i dzwoni z informacją iż postara się o nr listów przewozowych.
        5.07 mail ze sklepu „W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej - informujemy, iż zamawiane produkty powinny dotrzeć do Państwa za pośrednictwem firm kurierskich w ciągu 48 godzin roboczych”
        6.07 mail „Firmy kurierskie DPD oraz GLS - oczywiście jeżeli przesyłki nie dotrą do Państwa maksymalnie w poniedziałek - możemy dokonać zwrotu za produkty, które nie dotarły. Będziemy wdzięczni za kontakt w momencie otrzymania przesyłek”
        Mamy 9.07 nasza cierpliwość się skończyła. Poinformowaliśmy firmę że żądamy zwrotu pieniędzy w ciągu trzech dni. Natychmiast oddzwania do nas pani wielce zdziwiona że nic do nas nie doszło, mniemając iż może nas w domu nie było, nikt nie dzwonił (kurier jeżeli nie ma odbiorcy w domu ma obowiązek zadzwonić na nr podany mu przy przesyłce! Żadnego tel nie było!!!)
        Ciekawe jak długo poczekamy na nasze pieniądze???
        Nie polecamy. Unikajcie sklepu jak ognia choćby było najtaniej na świecie.
        • nikolagra Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 09.07.12, 21:03
          Witam!

          naprawdę Pana rozumiem - bo przeszłam taką samą drogę.
          Niestety, podjęłam decyzję o dokonaniu zakupu w sklepie Littlebaby.pl na podstawie opinii na Opineo. Co jest totalną głupotą, ponieważ praktycznie nie da się tam dodać negatywu. Jedna wielka ściema!!!

          Ten sklep cały czas stosuje takie same kłamstwa. Mi nawet podawali fikcyjne numery przesyłki. Naprawdę szkoda gadać. Ostatecznie się udało otrzymać zamówienie, więc Mam kilka rad, jeżeli mogę smile
          1) ten zapis o 30 dniowym oczekiwaniu w regulaminie pojawił się po 22.06. Więc Pan obowiązują stare zasady. Wcześniej było tak: " Zamówienia na produkty o dostępności 24 lub 48 godzin są realizowane "od ręki" - pozostałe produkty są produktami "na zamówienie" i termin ich realizacji jest uzależniony od dostępności u dostawcy częstotliwości dostaw oraz ilości wysyłek. W przypadku gdy występuje konieczność dłuższego oczekiwania na realizację - termin ustalany jest indywidualnie."

          2) Zgodnie z USTAWĄ z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny:

          Art. 7.3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.

          W internecie można policzyć ile tego się nazbierało smile

          3) Także proponuję zgłosić sprawę do Inspekcji Handlowej. Ona może, na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 15 grudnia
          2000 r. o Inspekcji Handlowej (Dz. U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1219, z późn. zm.),
          przeprowadzić ze sprzedawcą postępowanie mediacyjne zmierzające do polubownego zakończenia sporu. W celu wszczęcia mediacji należy złożyć odpowiedni wniosek.
          We wniosku należy zawrzeć pełne dane adresowe konsumenta oraz przedsiębiorcy,
          informacje dotyczące przedmiotu sporu i jego wartości, okoliczności zawarcia umowy i opis dotychczasowego przebiegu sporu oraz żądanie skierowane do przedsiębiorcy.
          Przykładowe formularze wniosku dostępne są w siedzibie tut. Inspektoratu oraz na
          stronie internetowej www.ihlublin.pl.
          Ponadto informuję, iż z uwagi na położenie siedziby sprzedawcy, właściwym
          miejscowo do wszczęcia postępowania mediacyjnego jest Pomorski Wojewódzki
          Inspektor Inspekcji Handlowej w Gdańsku. Wniosek o mediację można skierować
          drogą elektroniczną bezpośrednio do Wojewódzkiego Inspektoratu w Gdańsku (adres e-mail: sekretariat@ihgd.pl).

          4) Musi Pan żądać zwrotu pieniędzy i złożyć wniosek o rezygnacji na ich formularzu. Inaczej oni cały czas będą mówili, że wysłali a nic Pan nie otrzyma.

          Życzę Powodzenia
        • kagri Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 18.07.12, 00:31
          Witam!

          Czytałem historię i normalnie jest wyreżyserowana przez Pana ze sklepu. Te same zagrania i wymyślone historię. Identycznie u mnie też było. Zaraz po dokonanym zamówieniu (początek maja 2012 zamówiony i opłacony towar) kontakt ze strony sklepu błyskawiczny, bardzo miły głos Pana ("do rany przyłóż"). Do dnia dzisiejszego 18.07.2012 zamówienie nie dotarło. Zmiany statusu zamówienia: przygotowanie do wysyłki, towar wysłany. Pisze kolejne emaile, miły Pan dzwoni i dalej mataczy, że dziwne, ze nie dotarło bo oni wysłali. Mówię Panu, że jakbym otrzymał, to byłoby potwierdzenie z mojej strony. Jak nie wina dostawcy, to kuriera, a może nikogo nie było w domu i tak ciągle wymyśla. Zamawiam nie pierwszy raz i kurierzy zawsze dzwonią. Ale najlepsze, to wymyślił, że wyśle dubla, skoro pierwsza przesyłka nie dotarła. Gdyby dotarły dwie to jedną miałbym odesłać- to już hicior. Tego jeszcze nie było! ODRADZAM TEN SKLEP! SAME KŁOPOTY! Zgłoszę to na Policję, bo to już kpina, firma przetrzymuje kasę (wpłaciłem około 400zł) i nie realizuje zamówienia.
          • 1marekmurdza Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 27.07.12, 21:26
            Moja historia jest podobna do opisywanych. Towar zamówiłem 03.07.12 i po 3 tygodniach ,,wysyłki'' straciłem cierpliwość. Zapłaconą kwotę za wózek sklep oddaje już prawie tydzień, oczywiście obiecując, że zwrot gotówki nastąpi w ciągu 3 dni. Stwierdziłem , że nie ma co wierzyć w zapewnienia, w poniedziałek jeżeli nie będzie gotówki na moim rachunku bankowym informuję policję. Szkoda dzwonić do nich i ich prosić. Nie polecam zakupów w wymienionym sklepie.
            • gumis155 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 01.08.12, 22:36
              Śmiac mi sie chce jak czytam te wszystkie brednie tak strasznie pokrzywdzonych - Tao sie bowiem sklada' że czesto dokonuje zakupów w tym sklepie i nikt mnie nie oszukal. Fakt że czasem trzeba poczekac dłużej na jakiś produkt ale jest to zrozumiale biorąc pod uwage , że w obecnych czasach wiekszośćsklepów ściąga towar pod klienta, dlatego wlasnie w internecie jest taniej niz w stacjonarnych sklepach. Szkoda , że w dzisiejszych czasach w naszym kraju fora internetowe służą jedynie do poniewierania innych co chyba się wiąże z naszą narodową mentalnością. Proponuję wiec zastanowic sie nad sobą i skontaktowacć się ze sklepem bo z pewnością pomogą rozwiązać problem zamiast żalić się bez sensu. Tam również pracują ludzie i trzeba czasem zrozumieć że jak mają dużo klientów to też muszą znaleźć czas dla każdego.Szkoda że z opiniami zwykle jest tak że jak ktoś jest zadowolony to żadko kiedy pisze ale jak coś się nie uda na czas to zaraz chejże wylewać gorzkie żale. Jeszcze raz podkreślę- Ja jestem bardzo zadowolony i nie dlatego że mam szczęście lecz normalne ludzkie podejście. Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych
              • martuska1982 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 02.10.12, 17:42
                Agutek, tak całkiem obiektywnie mówi się,że jedna jaskółka wiosny nie czyni. wink
                Nie tylko na tym forum,ale też na innych można znaleźć bardzo negatywne opinie o w/w firmie,więc nie sądzę,żeby każdy pisał,że czeka na wózek kilka tygodni czy miesięcy,bo nie podał numeru domu czy mieszkania,albo pomylił ulicę. wink
                Tobie się udało, pewnie tzw.błąd statystyczny. wink
      • agnieszka2403 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 10.07.14, 09:26
        witam,
        dołącze swoją historie bo jest bardzo podobna lecz jeszcze o takim zagraniu właściciela nie czytałam jak zastosował wobec nas... Omówie sytuacje w skrucie.
        Zamowiliśmy wozek dnia 23 maja 2014r na kwote ponad 1000zł, lecz z przyczyn wynikających ze strony sklepu (min - nieterminowość) zrezygnowałam z zamówienia dnia 6 czerwca 2014r. Przelew miał być zrobiony w ciągu 3 dni roboczych i tak w kółko pare razy., po czym Pan stwierdził ze go nękam i nasz kontakt telefoniczny się w dniu dzisiejszym kończy - 7.07.2014r i ze dziś znowu wieczorem mam dostać potwierdzenie przelewu - oczywiście po raz kolejny było to kłamstwo, a na dodatek zaczął mnie straszyć że za wystawione przeze mnie opinie w internecie na ich temat on zajmie się oczernianiem mojej firmy. Dnia 8 lipca postanowił po raz pierwszy zadzwonic od nich mój mąż. Pan stwierdził ze do godz 19 będzie przelew na naszym koncie i ze będzie do nas dzwonił o 19. Ku naszemu ogromnemu zdziwieniu zadzwonił - kazał sprawdzić konto a on poczeka "na słuchawce". Oczywiście przelewu nie było - poprosiliśmy w takim razie o wysłanie potwierdzenia przelewu. Pan się zgodził - w 10min miał być u nas na mailu. Zdziwienie było ogromne gdy mail przyszedł - z załącznikiem - ale do czasu jego otwarcia - w załączniku była pusta kartka.... Poprosilismy o czytelny plik z potwierdzeniem. Oczywiście odzewu brak - a w trakcie kolejnej rozmowy telefonicznej Pan stwierdził ze zrobil wszystko co do niego należało, nie czuje się winny, ze plik mu się otwiera czytelny itd., itp. i się rozłączył. A do tej pory pieniędzy jak nie było tak nie ma. Chamstwo i bezczelność!!!! Teraz wiem że nie warto ich prosić o powierdzenie przelewu - bo jeśli wyslą to pustą kartke jak nam.
        • agnieszka2403 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 10.07.14, 21:36
          witam ponownie, również Pana Pawła
          na początku przepraszam za błąd - oczywiście "w skrócie"
          otóż domyślam się że po moim komentarzu zamieszczonym poniżej jak również po innych na innych portalach Pan Paweł dojrzał w końcu do decyzji zwrotu pieniędzy za anulowane przeze mnie zamówienie dnia 6.06.2014r. smile Osobiście nawet zadzwonił i poinformował o przelewie smile DZIEKUJE. Wszystko by było pięknie i ładnie gdyby nie kolejne groźby ze strony właściciela po wykonanym przelewie np. przysłany mail na początku prośba a za chwile wezwaniem do usunięcia komentarzy i opinii z internetu naruszających ich dobra osobiste zgodnie z art 212 k.k a w przeciwnym razie sprawa zostanie zgłoszona na Policji o naruszenie dóbr osobistych oraz do sądu z powództwa cywilnego za zniesławienie a także kolejne groźby pod adresem mojej firmy.
          Powiem Panu tak - bo wiem że Pan to przeczyta - napisałam prawde i komentarza nie usunę. Jeżeli uważa Pan prawdę jako zniesławienie - trudno. Proszę to zgłosić na Policje itd. Jedyne za co przepraszam za to za słowa typu "chamstwo i bezczelność" -może były za mocne, ale moja cierpliwość w tamtym momencie się skończyła- ile można Pana prosić o zwrot pieniędzy i dostawać w kołko nieprawdziwe objetnice ??? a i jeszcze jedno - opinie negatywne na innych portalach usune bo pieniądze Pan w końcu mi zwrócił a dodam neutralne - ku przestrodze innych Pana klientów żeby w razie czego wiedzieli jak wyglądało w tym przypadku Pana zachowanie w stosunku do mojej osoby, bo może się to niestety przytrafić każdemu.
          Pozdawiam.
    • staszekkam Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 08.12.11, 11:41
      Również zdecydowanie odradzam!

      16 dni oczekiwania na produkt, który był już niedostępny u producenta (sklep sprawdził to dopiero po moich prośbach), następnie 16 dni oczekiwania na zwrot (nastąpił po wielu wezwaniach do zapłaty i zapowiedzi skierowania sprawy na policję).

            • sabinapa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 15.12.11, 15:14
              z tego co widzę ceneo 06.12.2011 zablokowało ich ofertę www.ceneo.pl/3049-0a, wiec na pewno jest z tym sklepem nie w porządku.

              sprawdziłam tez opineo www.opineo.pl/opinie/littlebaby-pl. po naszych monitach ściągnęli im wszystkie nieprawdziwe i podejrzane opinie, a było ich z tego co pamiętam ponad 600. Samo opineo przyznało ze sklep oszukiwał klientów. Teraz się sytuacja wyklarowała i wiadomo z jakim sklepem ma się do czynienia.

                • net_eklerka Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 12.01.12, 14:40
                  Nie chce sie rozpisywać wiec w skrócie .....1 grudnia zamówiłam wózek. W związku z długim terminem oczekiwania i moim wyjazdem musiałam anulować zamówienie. 7 grudnia potwierdzone anulowanie przez sklep. Od tamtej pory czekam na zwrot pieniędzy. Pan Paweł wymyśla kolejne bajki co do wysłania przelewu i pyta zdziwiony czy nie ma przelewu jeszcze? NIE PANIE PAWLE, NIE MA! Nie mam zamiaru dłużej czekać na swoje pieniądze i zgłaszam sprawę do RPK i policje, Allegro i gdzie tylko się da! Pozdrawiam wszystkich i przestrzegam przed zakupami w tym sklepie!

                  Niech odezwą sie Ci, którzy odzyskali swoje pieniądze.......
              • raf.78 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 16.02.12, 22:49
                Apeluję do wszystkich którzy zostali oszukani przez ten sklep aby jak najszybciej podejmowali wobec tego sklepu a raczej jego właściciela kroki na drodze prawnej bo po opiniach jakie są na forach między innymi tym, opineo i innych widać, że pętla na jego szyi zaciska się dość szybko i jak tak dalej pójdzie a nic nie będziecie robić żeby prawnie zabezpieczyć sobie zwrot pieniędzy to wpłaconych pieniędzy już nie odzyskacie. Ciekawe czy na moją opinię też odpisze, że ja to konkurencja która go zniesławia. A ja tylko wpłaciłem 1600zł 03.11.2011 na wózek dla dziecka którego nie mam do tej pory nie mam no i oczywiście pieniędzy też mimo złożonej rezygnacji 15.01.2012r. Ja już podjąłem kroki aby się zabezpieczyć w celu odzyskania pieniędzy więc jeszcze raz mówię (piszę) róbcie to samo bo nagle okaże się, że tej firmy już nie ma.....
                • tmichaluk Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 16.02.12, 23:17
                  Podpisuję się pod komentarzem raf.78.
                  Załatwcie sobie formalną podkładkę.
                  Wpis właściciela tutaj wygląda na akt desperacji i gaszenie pożaru, nad którym nie panuje. Panie Pawle - nie musi Pan odpisywać, że martwię się niepotrzebnie sprawami Pana firmy - chodzi mi o interesy klientów sklepu.

                  Dla porządku ja swoje pieniądze odzyskałem - po miesiącu czekania anulowałem zamówienie po kolejnym miesiącu i trzech tygodniach dostałem przelew - szczęściarz ze mniesmile. Pomógł wpis na opineo i zgłoszenie sprawy do banku. W sprawie wpisu właściciel nadal go blokuje, zaproponowałem "łagodniejszą" wersje, mam nadzieję, że moderator to puści.
        • ewa04052002 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 05.01.12, 13:30
          zgadzam się z Pani opinią.
          Po wplacie na konto sklepu od 28 października czekałam na paczkę dla dziecka za prawie 200 zl. Miał to być prezent na gwiazdkę. Oczywiście paczka nie doszła na czas, więc zrezygnowałam i poprosiłam o zwrot kasy, lecz do tej pory nic nie wpłyneło na konto. Będę musiała zająć się tą sprawą i ją gdzieś zgłosić.
      • anetasie Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 20.01.12, 16:59
        Witam. Szkoda że wcześniej nie czytałam opinii o tym sklepie. Miałam taki sam problem. Zamówiłam fotelik który w opisie był jako dostępny 19.10.11 w ten sam dzień przelałam pieniądze i zaczęły się schody. Czekałam miesiąc, nie mogłam już dłużej i zrezygnowałam z zakupu. Po ponagleniu telefonicznym dopiero po dwóch tygodniach dostałam anulację zamówienia(niby przeoczyli mojego maila). Przed Świętami sklep skasował stacjonarny nr tel na infolinię nie mogłam się dodzwonić. W styczniu byłam zdecydowana pójść na policję o czym poinformowałam właściciela. Dopiero była jakaś reakcja. Właściciel kręcił strasznie, a to że pieniądze będą na następny dzień a to że jest jakaś kolejność zwrotów. Na szczęście się doczekałam 19.01.12 mam pieniądze na koncie. Może są one dzięki temu że to nie była aż tak duża kwota bo 380 zł. Napisałam też recenzję w Opineo i tam dopiero rozgorzała dyskusja z właścicielem, nawet zadzwonił do mnie z propozycją gratisika dla dziecka. Potrafi takie rozmowy prowadzić widocznie dużo ich miał. Ale ja chcę przestrzec przed tym sklepem innych. Życzę aby jak najszybciej Państwa pieniądze znalazły się na kontach
          • anetasie Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 21.01.12, 09:35
            Witam. Dokładnie też myślałam o napisaniu do moderatora opineo, tylko nie wiem jak się za to zabrać. W mojej dyskusji zawsze ostatnie zdanie ma właściciel littlebaby, aż mnie to denerwuje do tego stopnia że zaprzestałam dyskusji, opineo się nie odzywa niestety. W między czasie czytałam tam kilka negatywnych opinii których w tej chwili już nie ma. Mam nadzieję że poszkodowani klienci nie skusili się gratisikiem tylko walczą o wystawienie negatywnej opinii. Pozdrawiam
            • tmichaluk Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 21.01.12, 20:46
              Właściciel ma też drugi sklep beautymania.pl. Podobny model działania i podobne komentarze.

              Napisałem list do Miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta w Gdańsku. Mam nadzięję, że się ustosunkuje. Liczę na Państwa pomoc, jeżeli MRK będzie chciał szczegółów kilku innych spraw.
              Pracuję również kilkaset metrów od biur UOKiK w Warszawie, w razie potrzeby pofatyguję się tam osobiście.
              Mam nadzieję, że Państwo również podjęli bardziej zdecydowane kroki i nie dają się nadal zwodzić telefonami i mailami sklepu. Nie można zgadzać się na podobne praktyki. Nawet jeśli nam uda się odzyskać za kilka tygodni pieniądze pewnie pojawią się kolejni zwodzeni klienci a jak napisał to ktoś w jednym z pierwszych wątków z firmy wypączkują inne sklepy.

              P.S. Forum Opineo jest następne na mojej liście. Niestety siedzibę ma we Wrocławiu więc osobiście ich na razie nie odwiedzę.
              • alleo1 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 24.01.12, 22:00
                "Forum Opineo jest następne na mojej liście. Niestety siedzibę ma we Wrocławiu więc osobiście ich na razie nie odwiedzę."

                Możesz mi zdradzić, co konkretnie masz na myśli? Podpadli Ci czy szukasz u nich wsparcia?

                Poniżej zamieściłam ciąg dalszy mojej żenującej historii- może zechcesz się zapoznać. I mały dopisek odnośnie zwrotu pieniędzy, któryprzed chwilą umieściłam na forum Zakupy:
                "Chociaż, jak czytam, że Ci, którzy rezygnowali w końcu z zakupu, czekali na zwrot pieniędzy po kilka miesięcy... No cóz, zaryzykowałam...
                Swoją drogą, pamiętam, jak konsultowałam ze Sprzedawcą swoje zamówienie w momencie jego składania (był pewien problem z danymi adresowymi). Ponieważ w rozmowie przyznałam się, że będę płacić za pośrednictwem mbanku, a nie zdążyłam wypełnić przelewu tuż po rozmowie, to po kilkudziesięciu minutach miałam kolejny telefon z pytaniem, co się dzieje, bo jeszcze nic nie wpłynęło im na konto. Skoro zatem Pan (zawsze ten sam- a więc zakładam, że właściciel firmy) ma wgląd na konto i potrafi tak skrupulatnie kontrolować kiedy spływają należności (a akurat przy tej opcji przelew następuje w momencie jego zlecenia), to ciekawe dlaczegóż to nie potrafi w ten sam sposób zwrócić pieniędzy... "

                "Liczę na Państwa pomoc"
                Chętnie się przyłączę, o ile to jeszcze aktualne. Też pracuję w Wawie, więc jakby co, proszę o kontakt.
                • aleowwa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 15.02.12, 22:43
                  Identyczna sytuacja:
                  Zamówienie ... potem mój wyjazd...2dni po zamówieniu telefon od Pana czy anulować może zamówienie czy zatrzymać do czasu, który podałam... padło jeszcze pytanie w jakim banku mam konto bo jakby to był mBank toby Pan widział odrazu wpłatę ... to się nazywa bezczelność. a na $$ czekałam 3 miesiące, mimo z kolei moich telefonów z pytaniem kiedy zostanie wykonany przelew zwrotny!!!!!!

                  • tereferefretka Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 15.02.12, 23:19
                    a ja- jako na szczescie bierny obserwator, dodam od siebie ze dla mnie to swinstwo, dla was to towar jak towar,ale dla kogos kto u was zamawia, niestety juz nie,czesto to artykuly potrzebne na juz.
                    traktowanie wplat klientow za towar ktorego byc moze sie nie doczekaja,jako nieoprocentowany kredyt na poczet zapewne niepoplaconych faktur,bez ktorych co jasne-towaru nie bedzie. (mozna poczytac tu,jak i na forach dot.sklepu beautymania.pl ktory zdaje sie dziala w ten sam sposob)
                    jak dla mnie, Pan nie jest konkurencjja dla nikogo.
                    moze tez zostane okrzyknieta konkurencja,bo tez prowadze Sklep, na szczescie inaczej dzialajacy, i traktujacy ludzi,
                    tlumaczenie sie" jestesmy tylko ludzmi" brzmi bardzo mizernie w porownaniu do opinii wielu klientow,ktorzy mowia,ze dopominacie sie (zespole littlebaby.pl) o wplate,a potem cisza...
                    wlasnie,jak dla mnie, to jest bardzo malo ludzkie zachowanie...

                    ot,cala prawda.
                    nie wiem,czy to forum zostalo stworzone po to,by Pana oczerniac, sadzac po dacie zalozenia,i dacie zalozenia watku-szczerze watpie.

                    w tej chwili,ta branza jest tak rozwinieta,ze takie numery sie skoncza predzej niz to sie moze wydawac, bo ludzie kieruja sie opiniami- raczej tymi dobrymi, zanim zdecyduja sie na zakup...
              • zwierzo_zwierzo Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 21.08.12, 00:02
                Służę w takim razie szczegółami swojej sprawy i proszę o kontakt i wskazówki co robić dalej.

                Urodzinowy prezent dla synka zamówiłam ok. 17.07. W mailu zaznaczałam, że interesuje mnie dostawa przed 01.08. Tłumaczyłam, że to prezent na urodziny. Niestety te argumenty nie podziałały i dostałam mało wiarygodną wymówkę, że akurat ten mail nie doszedł. Potem było kilka innych terminow dostawy. Ostatni - dziś. Mam już tego dosyć. Ci ludzie skrzywdzili moje dziecko i mam ochotę iść z tym do sądu. Proszę o kontakt (devildoll@szeptem.pl) innych poszkodowanych albo o wskazówki co z tym fantem zrobić.
    • alleo1 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 24.01.12, 21:31
      Witam ponownie. Przychodzę z dalszym ciągiem mojej historii- niestety okazuje się, że chyba skrewiłam... Tak to jest, jak człowiek uczy się dopiero na własnych błędach. Oczywiście mam na myśli siebie. sad
      Może wy chociaż nauczycie się czegoś na podstawie cudzych... wink
      Pozwólcie, że znów posłużę się ctrl+c i ctrl+v i znów zamieszczę list, jaki wysmarowałam- tym razem do Opineo:
      "Dzień dobry!
      Z zaskoczeniem i wielką przykrością stwierdziłam dziś, iż proces reklamacji, jaką złożyłam wobec niewywiązania się Sprzedawcy z umowy, został zakończony (w załączeniu przedstawiam zrzut ekranu przedstawiający zapis procesu). Chciałabym jednak poinformować, że niestety sprawa dla mnie nie jest zakończona pozytywnie, albowiem przesyłki nadal nie otrzymałam i wobec powyższego podtrzymuję każde ze słów, jakie umieściłam w opinii zamieszczonej w serwisie Opineo.pl.

      Rozumiem, że spór został zakończony zgodnie z punktem 31. Regulaminu Serwisu, brzmiącym: "Rozstrzygnięcie reklamacji następuje w ciągu 7 dni od zamieszczenia ostatniej wypowiedzi w procesie reklamacyjnym.". Jednakowoż chciałabym stwierdzić, iż zostałam ponownie "wykiwana" przez sprzedawcę, który poprosił mnie o dodatkowe dni na dostarczenie przesyłki- jak widać on już dokładnie znał sposób Państwa interpretacji tego zapisu- a ja, przystając na takie rozwiązanie, pozbawiłam się szansy na ustosunkowanie do sprawy. Wynika to zapewne z mojego braku doświadczenia w tego typu postępowaniu, albowiem (na szczęście!) jest to mój pierwszy proces reklamacyjny, choć zakupów przez internet dokonuję dość często. Nigdy dotąd jednak nie natrafiłam na przypadek Sprzedawcy choćby odrobinę zbliżony do opisywanego tutaj.

      Gwoli ścisłości: po umieszczeniu mojej opinii w Serwisie, we wtorek 10. stycznia Sprzedawca skontaktował się ze mną telefonicznie, a ja po dłuższej dyspucie wyraziłam zgodę na dodatkowe dni na realizację umowy. Sprzedawca zapewniał, że klocki zostaną wysłane najpóźniej w piątek 13. stycznia, bezpośrednio od "dostawcy" (jak to określił mój rozmówca) i dotrą do mnie najpóźniej we wtorek 17. stycznia 2012. Tego samego dnia Sprzedawca telefonował do mnie jeszcze raz, proponując zwrot kosztów przesyłki wobec "i tak długiego czasu oczekiwania". Poprosiłam, aby wszelkiego tego typu deklaracje Sprzedawca przesyłał mi na adres mailowy- niestety nie doczekałam się już żadnej wiadomości, wszelki kontakt się urwał, a przesyłka nigdy do mnie nie dotarła. Jedyną "pociechą" może być fakt, że propozycja podobnej treści pojawiła się w Państwa Serwisie, aczkolwiek uzasadnienie jest "nieco" inne, niż to, które podano w rozmowie telefonicznej.

      Moja interpretacja przytaczanego powyżej zapisu Regulaminu - wyglada na to, że niestety błędna - była taka, że skoro Sprzedawca 10. stycznia zamieścił wypowiedź na temat naszych ustaleń, dotyczących dodatkowego terminu na realizację umowy, to mój głos w sprawie może sie pojawić dopiero, gdy umowa zostanie zrealizowana (w wersji optymistycznej) lub gdy minie wyznaczony termin (co właśnie niestety nastąpiło). Nie odzywałam się bezpośrednio po rozmowie również dlatego, że obawiałam się, że zamieszczenie komentarza pozbawi mnie możliwości opisania tego, co się wydarzyło potem- czyli m.in. poinformowania o tym, czy i w jaki sposób Sprzedawca wywiązał się z umowy. Niestety, przez ostatni tydzień nie miałam możliwości zamieścić tej informacji, a teraz okazuje się, że już nie mogę tego uczynić.

      Liczę zatem, że przychylą sie Państwo do mojej prośby i jednak zamieszczą opinię w Serwisie wraz z powyższym oświadczeniem. Wszakże Serwis powstał między innymi po to, by chronić klientów przed nieuczciwymi sprzedawcami, informować o potencjalnym zagrożeniu i informować o praktykach sprzedawców (oby zawsze o tych dobrych!), więc ta opinia jest głosem ważnym z punktu widzenia wszystkich Waszych Użytkowników. Zostawiam to Państwu pod rozwagę.

      Niezależnie od Państwa decyzji zamierzam tę sprawę przedstawić potencjalnym klientom tego sklepu, bo uważam, że należy się im prawda i przestroga. Działania moje mają na celu ochronę przede wszystkim moich przyjaciół i rodziny, ale też innych osób, które podobnie jak ja mogą stać się ofiarami opisanych powyżej praktyk owego Sprzedawcy.

      Poza tym oczywiście zamierzam złożyć zawiadomienie o popełnionym przestępstwie.
      Z wyrazami szacunku,
      [imię i nazwisko]"

      Jak myślicie, czy Opineo przejmie się moją sprawą? Zamieści list? Tak z ciekawości pytam...

      Aaaa, dotarło do mnie, że nie znacie treści zamieszczonych przez sklep. Proszę bardzo:

      littlebaby-pl (10 stycznia 2012 | 13:25:27)
      Witamy Pani Elżbieto - bardzo dziękujemy za kontakt telefoniczny oraz wyjaśnienie sprawy - tak jak mówiliśmy towar oznaczony jest jako "dostępny na zamówienie" gdyż jest ciężko osiągalny w Polsce - Pani zamówienie zgodnie z ustaleniami telefonicznymi zostanie dostarczony maksymalnie na początku przyszłego tygodnia. Jednocześnie będziemy zobowiązani za anulację opinii w momencie otrzymania przesyłki. Z poważaniem
      Littlebaby

      littlebaby-pl (10 stycznia 2012 | 13:29:57)
      Pani Elu - jeszcze jeden temat - w momencie otrzymania przesyłki bardzo prosimy o przesłanie danych do przelewu zwrotnego - wykonamy zwrot za koszty przesyłki w ramach rekompensaty
      • anetasie Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 08.02.12, 18:21
        widzę że właściciel zna wszystkie kruczki i korzysta jak może sad Napisałam też negatywa na opineo i niestety zauważyłam ,że tam decyduje o zamieszczeniu opinii tylko i wyłącznie właściciel. Moderator opineo w ogóle się nie włącza do rozmowy reklamacyjnej i moja opinia nie została zapisana. Na szczęście ja odzyskałam pieniądze(po 2 miesiącach od rezygnacji).
    • aleowwa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 08.02.12, 14:05
      Ja się bujam ze zwrotem pieniędzy od 4 grudnia!!!! zaznaczam ze zwrotem!!! wcześniej 1,5 dostawałam pokrętne wyjaśnienie na temat fotelika - żeby na końcu się dowiedzieć że to producent zmienił kolekcję ( suspicious tak z dnia na dzień) także wysłałam ok. 15 maili może na 3 mi odpowiedzieli, poza tym dzwonię co 2 dzień i słyszę że tak tak juz jest w przygotowaniu przelew ale robia je w kolejności. WOW ładna kolejka jak z 4 grudnia była anulacja. Chetnie podam priv nr do szefa littlebaby.pl jakby ktos miał problemy.
          • 1piotr82 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 10.02.12, 12:53
            SZANOWNI PAŃSTWO!!! Przestrzegam szczerze przed działalnością tego sklepu, jest to machina do wyłudzania pieniędzy, jakąż świnią trzeba być, by oszukiwać w ten sposób rodziny z małymi dziećmi, bo przecież wszyscy szukaliśmy w serwisie firmy NORTH-PRESTIGE przedmiotów dla naszych milusińskich... Nasza historia jest niestety podobna do Państwa przykrych doświadczeń... Na początku grudnia ub. r. kupiliśmy z zona za ciężko uciułane pieniądze wózek MACLAREN w wymarzonym przez zonę kolorze. Do tego dawali atrakcyjną cenę, sklep posiada dobrze postawiona stronę, chwali się programem ochrony kupujących, a na Opineo ma dużo dobrych opinii. Dopiero późnej boleśnie przekonałem się, że jest to wynikiem fatalnej polityki Opineo, w wyniku której usuwane są wszystkie negatywne komentarze dla tej firmy... Wózek, jak się pewnie Państwo domyślacie, nigdy do nas nie trafił, podobnie jak zwrot pieniędzy za zakupiony towar. Poważnie nadszarpnęło to nasz budżet i spowodowało konieczność drastycznych cięć... Krótko mówiąc ledwo wystarcza nam w tym miesiącu na życie. Sprawę zgłosiłem do Rzecznika Praw Konsumenta w Warszawie, idę też na Policję, ale powiedziano mi, że sprawa może długo potrwać i nie mogę już nigdy nie zobaczyć moich pieniędzy. Zwracam się do Państwa z prośbą o poradę, jakie jeszcze mam środki do dochodzenia swoich praw, i czy w ogóle jest szansa na odzyskanie wpłaconej oszustowi sumy. Podaje swojego mejla (smeagol82@op.pl), jeśli ktoś z Państwa mógłby w jakikolwiek sposób pomóc, będę bardzo wdzięczny za informacje. Jednocześnie apeluje do Państwa o umieszczanie wszędzie gdzie to możliwe negatywnych komentarzy, sam wstawiam je w miarę możliwości kiedy się da i gdzie się da pod imieniem Piotr. Oszust dalej bowiem prowadzi swoją działalność i kolejne osoby są pozbawiane w ten sposób pieniędzy. Może jeśli się zjednoczymy, łatwiej nam będzie dochodzić swych praw, a przynajmniej ukrócimy działalność wyłudzacza. Pozdrawiam serdecznie
            Piotr Lasek
            Ps. pracuje w centrum, gdyby ktoś chciałby się w naszej wspólnej sprawie spotkać, proszę o kontakt!
          • sylki MNIE SIĘ NIE MIEŚCI W GŁOWIE 14.02.12, 22:02
            to co urządza ADMINISTRACJA gazety.pl.
            Co to jest za usuwanie wpisów, oszukanych zostało tyle osób, ktoś włazi na nasze prywatne forum zaczyna się szarogęsić i bez słowa wyjaśnienia robi pseudo porządki, bo jakiś nieuczciwy sprzedawca, który przywłaszcza sobie na długie miesiące cudze pieniądze jest niezadowolony.
            Cholera, a co z tymi,którzy czują się oszukani ???

            Dodam, że dane sprzedawcy są ogólnie dostępne, tak samo jak i większości sprzedawców czy też osób prowadzących DG, nie rozumiem tego postępowania totalnie.
            • sklep-littlebaby Re: MNIE SIĘ NIE MIEŚCI W GŁOWIE 15.02.12, 19:48
              OFICJALNE SPROSTOWANIE SKLEPU LITTLEBABY

              Szanowni Państwo – w związku z nagminnym umieszczeniem na forum komentarzy mający na celu oczernić nasz sklep – jednoznacznie stwierdzamy, iż nigdy nikogo nie oszukaliśmy i nie zamierzamy oszukiwać. Istniejemy na rynku od wielu lat I cieszymy się dobrą opinią wśród wielu tysięcy klientów, których zamówienia mieliśmy okazję realizować.
              Jak każdy sklep otrzymujemy czasem komentarz negatywny – co jest naturalnym zjawiskiem, gdyz nie ma sklepu, który miałby same opinie pozytywne. Również jesteśmy tylko ludźmi I mamy swoją moc przerobową – także zdaża się, że jakies zamówienie może mieć dłuższy okres realizacji.
              Zdecydowaliśmy się odpisać na tym forum, ponieważ nie możemy dłużej godzić się z faktem, iż pewne osoby kryjące się pod nickami – nagminnie nas oczerniają wbrew naszej woli zarzucając nam zupełnie bezpodstawnie oszustwa. Chcemy podkreślić, iż nigdy nikogo nie oszukaliśmy, gdyż zależy nam na naszych klientach I nawet jeżeli jakieś zamówienie realizowane jest w dłuższym okresie czasu – bądź jego wyjaśnienie I pozytywne zakończenie zajmuje nam więcej czasu – nie oznacza to, że kogoś oszukaliśmy. Wszystkie zamówienia są realizowane a zwroty do klientów wykonywane. Jeżeli ktoś ma zastrzeżenia do naszej pracy to prosimy pisać bezpośrednio do nas a z pewnością spotka się z pozytywnym zakończeniem sprawy. Na forum wypowiada się wiele osób, które najprawdopodobniej działają w imieniu konkurencji lub poprostu odczuwają przyjemność w bezpodstawnym oczernianiu naszego sklepu. Niestety żyjemy w czasach, kiedy duża ilość osób może napisać w internecie niestworzone historie I czują się w ten sposób bezkarne.
              CHCEMY STANOWCZO OZNAJMIĆ, IŻ W STOSUNKU DO OSÓB, KTÓRE OCZERNIAJĄ NAS BEZPODSTAWNIE BĘDZIEMY WYCIĄGAĆ KONSEKWENCJE NA DRODZE PRAWNEJ.
              Serdecznie dziękujemy za możliwość naszego wypowiedzenia się, jak również dziękujemy naszym stałym klientom za wsparcie.

              Z poważaniem
              Ekipa sklepu LITTLEBABY
            • alleo1 Re: MNIE SIĘ NIE MIEŚCI W GŁOWIE 16.03.12, 21:17
              Właśnie się zorientowałam, ze moje (i nie tylko moje) wypowiedzi tutaj zostały ocenzurowane- i pierwszą moją myślą było, że to Moderatorzy, a teraz jestem w szoku głębokim! Skoro Sprzedawca uznał, że kłamię, to dlaczego nie pozwał mnie do Sądu?! Z przyjemnością udostępnie dokumentację dotyczącą moich zakupów u wyżej wymienionego.
              Administrator chyba się zapędził w ochranianiu swojej... <wypikano słowo> Toż za treść mojej wypowiedzi odpowiadam ja!
                          • sabinapa Re: A nie idzie zlozyc pozwu zbiorowego? 17.02.12, 10:11

                            Znajomy poradził mi jak zmusić takiego delikwenta do płatności i ukrócić taką działalność. Bo kogo może się bać taki człowiek.

                            Policji, sądu, uokiku, opineo ? NIE .

                            Na pewno boi się kontroli z Urzędu skarbowego. Na pewno nie zaksięgował waszych wpłat jako dochód i nie rozliczył się z US, bo przecież nie wystawił rachunku. A z tego co właściciel się tłumaczy ludzie czekają w kolejce na przelew. Czyli można się wnioskować, że nie ma płynności i spłaca poprzedników ze świeżych wpłat.

                            W przypadku firmy NORTH-PRESTIGE Paweł Borysewicz sprawę musicie zgłosić do I Urzędu skarbowego w Gdańsku , podam adres:

                            Pierwszy Urząd Skarbowy w Gdańsku, ul. Rzeźnicka 54/56, 80-822 Gdańsk, tel. (058) 321-23-00, fax: (058) 321-23-01, e-mail: us2205@pm.mofnet.gov.pl

                            Z tego co podawał „sierski „ właściciel sklepu jest już na liście dłużników www.wsipolska.com.pl/gielda.html miejsce 553

                            Problem ma także w sklepie beautymania.pl www.opineo.pl/opinie/beautymania-pl,negatywne

                            Wiec dopóki Pierwszy Urząd Skarbowy się tym nie zajmie to nic się nie zmieni i kolejni ludzi będą w tarapatach. Im więcej ludzi zgłosi problem do US tym szybciej problem się rozwiąże
                            • alleo1 Re: A nie idzie zlozyc pozwu zbiorowego? 16.03.12, 21:55
                              A to dopiero- sabinapa uświadomiłaś mi, ze ja również nie dostałam rachunku/paragonu. Co prawda moje zlecenie po dwóch miesiącach bojów zostało zrealizowane i - mało tego- otrzymałam od Sprzedawcy zwrot kosztów wysyłki, choć się o to nie ubiegałam, ale od stycznia do dziś toczy się mój spór ze Sprzedawcą na Opineo, dotyczący negatywnej opinii, jaką tam zamieściłam. Przypuszczam (ba! nawet jestem pewna), że zwrot kosztów za przesyłkę miał mi zamknąć usta, spowodować, że poczuję się usatysfakcjonowana lub zobowiazana do usunięcia krytycznych słów. Tyle tylko, że nie po to pisałam reklamację, by "wyłudzić" (tak, tak, teraz Sprzedawca sugeruje mi takie działanie!) od niego te 48 złotych, ale po to, by przedstawić potencjalnym klientom PRAWDZIWY obraz postępowania rzeczonego Sprzedawcy. I tak od poczatku stycznia po dziś dzień toczę spór w Serwisie i czekam dnia, gdy Moderator upubliczni treść owej dyskusji.
                              Skupiona na powyższej zupelnie nie zwróciłam uwagi na brak rachunku. Mam jednakowoż potwierdzenie wpłaty na konto Sprzedawcy oraz jego oświadczenie, że wie o tym, iż towar odebrałam. Myślę, ze US będzie zainteresowany sprawdzeniem zaksiegowania owych środków.
                        • 1piotr82 Re: A nie idzie zlozyc pozwu zbiorowego? 17.02.12, 12:26
                          Szanowni Państwo! Bardzo wam dziękujemy z żona za wsparcie i porady. Nie damy się nigdy zastraszyć temu oszustowi i będziemy walczyć do odzyskania pieniędzy, albo dopóki oszust nie poniesie zasłużonej kary. Podaje jeszcze raz mejla: smeagol82@op.pl; jak tez tel. 667248183. Jeśli ktoś z Państwa chciałby skontaktować się ze mną w spr. pozwu zbiorowego, chętnie odpowiem na wszelkie pytanie i przyłącze się do takiej inicjatywy. W chwili obecnej sami nie mamy za bardzo czasu ani pieniędzy aby się procesować z powództwa cywilnego, nasz synek leży ciężko chory w szpitalu. Może razem uda nam się coś zdziałać, widziałem informacje o tego typu pozwach na stronach UOKiK, muszę się wczytać.
                          • sklep-littlebaby Re: Ostateczne stanowisko sklepu 17.02.12, 13:10
                            Szanowni Państwo - jeszcze raz - ostatecznie stwierdzamy, że nasz sklep nikogo nie oszukał - a wszystkie oskarżenia o oszustwo są pomówieniem. Mamy dużą ilość zamówień każdego tygodnia - i niektóre sprawy załatwiamy szybciej, inne wymagają dłuższego czasu - jesteśmy w ciągłym kontakcie z naszymi klientami i nie można nas pomawiać - tylko dlatego, że okres oczekiwania na dane zamówienie, czy też zwrot danej osobie wydaje się długi czy też krótki - ponieważ nie jest to żadnym oszustwem. Nie zamierzamy więcej brać udziału w tym forum, ponieważ jest to bezcelowe i nieustannie jesteśmy pomawiani. Jeżeli dana osoba (realny klient) ma uwagi w danej sprawie, czy też jest niezadowolona z jakiegoś powodu - jesteśmy do dyspozycji - numer tel. /58/ 739 58 62 - oraz adres mailowy sklep@littlebaby.pl. chcemy również dodać iż istniejemy na rynku długi czas i nie mamy ani zwyczaju ani zamiaru oszukiwać klientów. Z naszej strony to wszystko - tak jak pisaliśmy jesteśmy do Państwa dyspozycji pod podanymi wyżej kontaktami. Na tym zamykamy temat z naszej strony. Z poważaniem Littlebaby
                              • salissoglio5 Re: Ostateczne stanowisko sklepu 18.02.12, 20:51
                                Witam, okazalo sie wlasnie, ze w koncu przelano odpowiednia kwote na nasze konto, po bagatelka uplywie ponad 2 miesiecy od ich przekazania z naszej strony na konto firmy. Czyzby pomogly informacje i uwagi, jakie sobie tutaj przekazywalismy z forumowiczami? Mam nadzieje, ze pozostali z Panstwa tez w koncu otrzymaja nalezne sumy.
                            • straq Problem z zamowieniem 04.03.12, 08:33
                              Piszą Państwo, że niezadowoleni klienci mogą się z Państwem kontaktować i wyjaśniać sprawę.
                              Piszę na forum, gdyż podane przez Państwa telefon i email na nic się nie przydają. Dzwoniąc telefonicznie dowiaduję się, że pod numerem telefonu można tylko złożyć zamówienie, informacja o statusie jest tylko przez email. Ja swoje zamówienie złożyłem 12 lutego, a dzisiaj mamy 4 marca i nadal nie wiem jaki jest jego status (zamówienie nr 9515320). Po wpłaceniu środków za pośrednictwem płatności allegro, dostałem potwierdzenie zapłaty i na tym wszelki kontakt mailowy się urwał. Minął tydzień i nic. Napisałem maila na którego nie było odpowiedzi. Później kolejnego, wtedy dostałem automatyczną informację że w sklepie jest remanent potrwa do 24 lutego i po tym terminie będą odpowiadać na wszelkie zaległe maile, nic z tych rzeczy odpowiedzi jak nie było tak nie ma. Wszelkie próby kontaktu przez telefon kończyły się tym, że Pani odbierająca nic nie wie i żeby pisać na maila – NA PEWNO "Jeszcze tego samego dnia odpowiedzą". Dodatkowo widzę, że strona Littlebaby zmieniła szatę graficzną, nie można się już logować przez dane z allegro, więc już nawet nie mam dostępu do podglądu statusu zamówienia.
                              Jeśli faktycznie są Państwo uczciwi to liczę, ze znając status zamówienia skontaktują się ze mną i wyjaśnią sprawę, o czym niezwłocznie napiszę na forum.
                              • alleo1 Re: Problem z zamowieniem 16.03.12, 22:04
                                "dostałem automatyczną informację że w sklepie jest rem
                                > anent potrwa do 24 lutego i po tym terminie będą odpowiadać na wszelkie zaległe
                                > maile"

                                Kolejna ciekawostka!
                                Tymczasem ja trzec miesiąc toczę spór na Opineo i tylko w lutym (mimo remanentu???) Sprzedawca zabierał głos siedmiokrotnie- w dniach: 6, 7, 9, 10, 13, 21 i 24.
                            • nana7279 Re: Ostateczne stanowisko sklepu 06.03.12, 01:00
                              HAHAHA... dobre...
                              I co - czuje sie skrzywdzony opinia ludzi..?
                              A jak sie czuja Ci, od ktorych wyludziles czlowieku pieniadze..?

                              Och... biedys Pan za te pomowienia, doprawdy wspolczuje, ze pomawiaja wyimaginowani ludzie (nierealni klienci) oraz policja..?
                              TYLKO, ze sam zapracowales na to czlowieku - sprzedajac towar, ktorego w ogole nie posiada, tym samym wyludzajac pieniadze od ludzi - to panski sposob z zona zarabiania na zycie ?

                              Ludzie rozwazcie - zgloszenie swoich spraw na policje i w prokuraturze o defraudacje (przywlaszczenie cudzego mienia jest przestepstwem ) !!!
                              Wszelkie reklamacje dot. zwrotu platnosci karta rozpatrzywane sa przez bank (wiekszosc w takich sytuacjach pozytywnie) !!

                              Walczcie o swoje - takich naciagaczy trzeba puscic z torbami !!

                              Dodam jeszcze 2 ciekawostki - czy wiedza Panstwo, o sklepie: littlebaby.pl ,ze Ceneo nie współpracuje ze sklepem od 2012-03-01.
                              Podobnie jak wspolpracujacy z platfora i.store - sklep beautymania.pl (juz nie istnieje) a Opineo, rowniez wykopalo ich ze wspolpracy !!

                              SA NIEWIARYGODNI !!!

                              To jeden i ten sa wlasciciel, na ktory zarejestrowane sa sklepy - littlebaby.pl czy nie istniejacy beautymania.pl

                              Radze nie kupowac u nich - chyba, ze ktos chce stracic pieniadze - bo Pawel B. figuruje na liscie dluznikow (poz. 553 - KRAJOWA I MIĘDZYNARODOWA LISTA DŁUŻNIKÓW )


                              sklep-littlebaby napisał:

                              > Szanowni Państwo - jeszcze raz - ostatecznie stwierdzamy, że nasz sklep nikogo
                              > nie oszukał - a wszystkie oskarżenia o oszustwo są pomówieniem. Mamy dużą iloś
                              > ć zamówień każdego tygodnia - i niektóre sprawy załatwiamy szybciej, inne wymag
                              > ają dłuższego czasu - jesteśmy w ciągłym kontakcie z naszymi klientami i nie mo
                              > żna nas pomawiać - tylko dlatego, że okres oczekiwania na dane zamówienie, czy
                              > też zwrot danej osobie wydaje się długi czy też krótki - ponieważ nie jest to ż
                              > adnym oszustwem. Nie zamierzamy więcej brać udziału w tym forum, ponieważ jest
                              > to bezcelowe i nieustannie jesteśmy pomawiani. Jeżeli dana osoba (realny klient
                              > ) ma uwagi w danej sprawie, czy też jest niezadowolona z jakiegoś powodu - jest
                              > eśmy do dyspozycji - numer tel. /58/ 739 58 62 - oraz adres mailowy sklep@littl
                              > ebaby.pl. chcemy również dodać iż istniejemy na rynku długi czas i nie mamy ani
                              > zwyczaju ani zamiaru oszukiwać klientów. Z naszej strony to wszystko - tak jak
                              > pisaliśmy jesteśmy do Państwa dyspozycji pod podanymi wyżej kontaktami. Na tym
                              > zamykamy temat z naszej strony. Z poważaniem Littlebaby
                • aleowwa PROSZĘ ZWRÓCIĆ UWAGĘ 17.02.12, 14:00
                  Szanowni Państwo,
                  Zagłębiając się w temat nie tylko sklepu littlebaby.pl ale także beautymania, prosze zwrócić uwagę, że kilkanaście osób jeszcze nie odzyskało pieniędzy, a większość wpisów na forach dotyczy wpłacenia pieniędzy w listopadzie, grudniu. nie podajemy swoich kwot jednak można przyjąć, iz suma sumarum zbiorcza kwota jest znaczna.
                  Co robia obie te firmy z naszymi pieniędzmi??
                  w sumie tez moge poprosić Państwa o wpłatę kilkuset złotych na moje konto i zwrócic je po 2, 3. juz mam nawet plan co mogłabym robić za te pieniądze, a jeżeli machina w tych sklepach toczy się na okrągło ...
                  Piękny sposób na nieoprocentowany kredyt!!!!!
    • mag.82 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 10.02.12, 12:36
      ODRADZAM TEN SKLEP! 11.01.2012 zamówiłam telefonicznie wózek, za który od razu zapłaciłam. 13.01.2012 otrzymałam maila, że pieniądze wpłynęły na konto i została rozpoczęta realizacja zamówienia i jego czas wynosi do 14 dni (roboczych jak się później okazało). Ponieważ przez kolejny tydzień nie otrzymałam żadnej informacji na temat statusu zamówienia wysłałam zapytanie czy ten wózek w ogóle będzie (w innych sklepach otrzymywałam informację ze tego koloru wózka nie ma już w ogóle u importera). Na 2 kolejne takie maile z mojej strony otrzymywałam opdowiedzi, że został zamówiony u dostawcy i obecnie firma oczekuje na jego dostawę. Dnia 30 oraz 31.01.12 wysłałam zapytanie kiedy w końcu otrzymam wózek bo właśnie mijało 14 dni i powinien być on już u mnie...Wówczas otrzymałam wymijającą w mojej ocenie odpowiedź, że powinien być dostarczony na przełomie bieżącego i kolejnego tygodnia. Oprócz wysyłanych przeze mnie maili, mąż wykonywał telefony do firmy i suma sumarum okazało się że tego wózka w ogóle nie będzie a cały czas Nas zwodzono i wymyślano historyjki o dostawie tego wózka! Po co w ogóle Państwo przyjmują zamówienie skoro wiedzą że nie będzie można go zrealizować?! 03.02.2012 anulowałam zamówienie, wysłałam formularz zwrotu...Do środy 08.02.2012 pieniądze miały być na moim koncie...Pieniędzy nie ma a właściciel firmy wymyśla bajki o kolejności wykonywania przelewów! UWAZAJCIE NA TEGO SPRZEDAWCE! Rzecznik Praw Konsumenta mowi ze maja 14 dni na zwrot pieniedzy jesli tego nie zrobia to wtedy on zajmie sie tą sprawą...
    • celk.a31 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 10.02.12, 12:48
      uwaga na sklep littlebaby.pl , zamówienie złożyłam 19 grudnia i naiwnie przelałam pieniądze. U dostawcy sklepu littlebaby udało mi się w dniu 16 stycznia uzyskać informację, że sklep mojego zamówienia nie złożył ! (prawie miesiąc czasu przetrzymywał moje pieniądze) niestety do dnia dzisiejszego zwrotu kasy nie mam , sprzedawca wysyła wymijające odpowiedzi, brak konkretów i brak kasy !!!
        • sierski Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 10.02.12, 14:58
          PAN sprzedaje na allegro pod imieniem zony

          allegro.pl/listing/user.php?us_id=3897407
          dopiero po założeniu sporu ALLEGRO OK 2 TYGODNIE towar DOSZEDŁ

          WSZYSTKIM WSPÓŁCZUJE JA WYSTAWIŁEM NEGATYWA ALE SKĄD POZYTYWNE OPINIE

          pan już jest KRAJOWEJ I MIĘDZYNARODOWEJ LICIE DŁUŻNIKÓW

          www.wsipolska.com.pl/gielda.html miejsce 553

          Życzę powodzenia walczcie o swoje.
          • agnes_nyc Info 11.02.12, 16:22
            Informujemy iż my jako moderatorki nie mamy nic wspolnego z usunietymi wpisami

            sprawe wyjasniamy z administracja
            • sklep-littlebaby Re: Info 15.02.12, 19:45
              OFICJALNE SPROSTOWANIE SKLEPU LITTLEBABY

              Szanowni Państwo – w związku z nagminnym umieszczeniem na forum komentarzy mający na celu oczernić nasz sklep – jednoznacznie stwierdzamy, iż nigdy nikogo nie oszukaliśmy i nie zamierzamy oszukiwać. Istniejemy na rynku od wielu lat I cieszymy się dobrą opinią wśród wielu tysięcy klientów, których zamówienia mieliśmy okazję realizować.
              Jak każdy sklep otrzymujemy czasem komentarz negatywny – co jest naturalnym zjawiskiem, gdyz nie ma sklepu, który miałby same opinie pozytywne. Również jesteśmy tylko ludźmi I mamy swoją moc przerobową – także zdaża się, że jakies zamówienie może mieć dłuższy okres realizacji.
              Zdecydowaliśmy się odpisać na tym forum, ponieważ nie możemy dłużej godzić się z faktem, iż pewne osoby kryjące się pod nickami – nagminnie nas oczerniają wbrew naszej woli zarzucając nam zupełnie bezpodstawnie oszustwa. Chcemy podkreślić, iż nigdy nikogo nie oszukaliśmy, gdyż zależy nam na naszych klientach I nawet jeżeli jakieś zamówienie realizowane jest w dłuższym okresie czasu – bądź jego wyjaśnienie I pozytywne zakończenie zajmuje nam więcej czasu – nie oznacza to, że kogoś oszukaliśmy. Wszystkie zamówienia są realizowane a zwroty do klientów wykonywane. Jeżeli ktoś ma zastrzeżenia do naszej pracy to prosimy pisać bezpośrednio do nas a z pewnością spotka się z pozytywnym zakończeniem sprawy. Na forum wypowiada się wiele osób, które najprawdopodobniej działają w imieniu konkurencji lub poprostu odczuwają przyjemność w bezpodstawnym oczernianiu naszego sklepu. Niestety żyjemy w czasach, kiedy duża ilość osób może napisać w internecie niestworzone historie I czują się w ten sposób bezkarne.
              CHCEMY STANOWCZO OZNAJMIĆ, IŻ W STOSUNKU DO OSÓB, KTÓRE OCZERNIAJĄ NAS BEZPODSTAWNIE BĘDZIEMY WYCIĄGAĆ KONSEKWENCJE NA DRODZE PRAWNEJ.
              Serdecznie dziękujemy za możliwość naszego wypowiedzenia się, jak również dziękujemy naszym stałym klientom za wsparcie.

              Z poważaniem
              Ekipa sklepu LITTLEBABY
              • 2agnieszka21025 Re: Info 02.05.13, 21:58
                Tak oczywiście sklep odpowiada na maile ale do momentu wpłacenia pieniędzy na konto, a kontakt telefoniczny też tylko w celu złożenia zamówienia bo na temat realizacji zamówienia pani nic nie wie trzeba pisać. A kontakt z panem Pawłem dopiero po wystawieniu negatywnych opini i jeszcze się głupio pyta dlaczego wystawiam negatywne opinie na ich temat. do tego po tym jak przez półtorej miesiąca nie otrzymałam zabawki dla dziecka, w między czasie kurier jechał do mnie tydzień czasu, następny tydzień czasu szło do mnie potwierdzenie wysyłki, przelewy od nich też księgują się tygodniami.
              • agnes_nyc Dziewczyny poszkodowane 15.02.12, 21:14
                Macie tutaj info od Pana ze sklepu zgodnie z jego slowami zwraca pieniadze wiec zglaszajcie sie do sklepu po odbior kasy - piszcie mejle - jesli w ciagu tygodnia nie dostaniecie zwrotu to piszcie na forum moze dzieki temu watkowi odzyskacie kase

                Zycze powodzenia
                • sklep-littlebaby Re: Dziewczyny poszkodowane 15.02.12, 21:36
                  Oczywiście zapraszamy wszystkich klientów, którzy mają pytania bądź problem z zamówieniem do kontaktu ze sklepem - z pewnością pomożemy wyjaśnić wszelkie sprawy tak aby znalazły swój pozytywny finał. Z poważaniem Littlebaby
    • sklep-littlebaby Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 15.02.12, 19:45
      OFICJALNE SPROSTOWANIE SKLEPU LITTLEBABY

      Szanowni Państwo – w związku z nagminnym umieszczeniem na forum komentarzy mający na celu oczernić nasz sklep – jednoznacznie stwierdzamy, iż nigdy nikogo nie oszukaliśmy i nie zamierzamy oszukiwać. Istniejemy na rynku od wielu lat I cieszymy się dobrą opinią wśród wielu tysięcy klientów, których zamówienia mieliśmy okazję realizować.
      Jak każdy sklep otrzymujemy czasem komentarz negatywny – co jest naturalnym zjawiskiem, gdyz nie ma sklepu, który miałby same opinie pozytywne. Również jesteśmy tylko ludźmi I mamy swoją moc przerobową – także zdaża się, że jakies zamówienie może mieć dłuższy okres realizacji.
      Zdecydowaliśmy się odpisać na tym forum, ponieważ nie możemy dłużej godzić się z faktem, iż pewne osoby kryjące się pod nickami – nagminnie nas oczerniają wbrew naszej woli zarzucając nam zupełnie bezpodstawnie oszustwa. Chcemy podkreślić, iż nigdy nikogo nie oszukaliśmy, gdyż zależy nam na naszych klientach I nawet jeżeli jakieś zamówienie realizowane jest w dłuższym okresie czasu – bądź jego wyjaśnienie I pozytywne zakończenie zajmuje nam więcej czasu – nie oznacza to, że kogoś oszukaliśmy. Wszystkie zamówienia są realizowane a zwroty do klientów wykonywane. Jeżeli ktoś ma zastrzeżenia do naszej pracy to prosimy pisać bezpośrednio do nas a z pewnością spotka się z pozytywnym zakończeniem sprawy. Na forum wypowiada się wiele osób, które najprawdopodobniej działają w imieniu konkurencji lub poprostu odczuwają przyjemność w bezpodstawnym oczernianiu naszego sklepu. Niestety żyjemy w czasach, kiedy duża ilość osób może napisać w internecie niestworzone historie I czują się w ten sposób bezkarne.
      CHCEMY STANOWCZO OZNAJMIĆ, IŻ W STOSUNKU DO OSÓB, KTÓRE OCZERNIAJĄ NAS BEZPODSTAWNIE BĘDZIEMY WYCIĄGAĆ KONSEKWENCJE NA DRODZE PRAWNEJ.
      Serdecznie dziękujemy za możliwość naszego wypowiedzenia się, jak również dziękujemy naszym stałym klientom za wsparcie.

      Z poważaniem
      Ekipa sklepu LITTLEBABY
      • sklep-littlebaby OFICJALNE SPROSTOWANIE SKLEPU LITTLEBABY 15.02.12, 19:55
        OFICJALNE SPROSTOWANIE SKLEPU LITTLEBABY

        Szanowni Państwo – w związku z nagminnym umieszczeniem na forum komentarzy mający na celu oczernić nasz sklep – jednoznacznie stwierdzamy, iż nigdy nikogo nie oszukaliśmy i nie zamierzamy oszukiwać. Istniejemy na rynku od wielu lat I cieszymy się dobrą opinią wśród wielu tysięcy klientów, których zamówienia mieliśmy okazję realizować.
        Jak każdy sklep otrzymujemy czasem komentarz negatywny – co jest naturalnym zjawiskiem, gdyz nie ma sklepu, który miałby same opinie pozytywne. Również jesteśmy tylko ludźmi I mamy swoją moc przerobową – także zdaża się, że jakies zamówienie może mieć dłuższy okres realizacji.
        Zdecydowaliśmy się odpisać na tym forum, ponieważ nie możemy dłużej godzić się z faktem, iż pewne osoby kryjące się pod nickami – nagminnie nas oczerniają wbrew naszej woli zarzucając nam zupełnie bezpodstawnie oszustwa. Chcemy podkreślić, iż nigdy nikogo nie oszukaliśmy, gdyż zależy nam na naszych klientach I nawet jeżeli jakieś zamówienie realizowane jest w dłuższym okresie czasu – bądź jego wyjaśnienie I pozytywne zakończenie zajmuje nam więcej czasu – nie oznacza to, że kogoś oszukaliśmy. Wszystkie zamówienia są realizowane a zwroty do klientów wykonywane. Jeżeli ktoś ma zastrzeżenia do naszej pracy to prosimy pisać bezpośrednio do nas a z pewnością spotka się z pozytywnym zakończeniem sprawy. Na forum wypowiada się wiele osób, które najprawdopodobniej działają w imieniu konkurencji lub poprostu odczuwają przyjemność w bezpodstawnym oczernianiu naszego sklepu. Niestety żyjemy w czasach, kiedy duża ilość osób może napisać w internecie niestworzone historie I czują się w ten sposób bezkarne.
        CHCEMY STANOWCZO OZNAJMIĆ, IŻ W STOSUNKU DO OSÓB, KTÓRE OCZERNIAJĄ NAS BEZPODSTAWNIE BĘDZIEMY WYCIĄGAĆ KONSEKWENCJE NA DRODZE PRAWNEJ.
        Serdecznie dziękujemy za możliwość naszego wypowiedzenia się, jak również dziękujemy naszym stałym klientom za wsparcie.

        Z poważaniem
        Ekipa sklepu LITTLEBABY
                  • sylki Re: aha 15.02.12, 21:43
                    Jakiego oczerniania, ludzie piszą jak jest, a wy twierdzicie, że jest inaczej, kilkanaście osób przeciw jednej, no jakoś bardziej wierze tym ludziom.
                    To, że administracja woli zwinąć ogon pod siebie, to już ich problem. Osobiście nie usunęłabym żadnego wpisu, bo żaden nie łamał prawa.
                    Dodam, że dane właściciela sklepu są dostępne publicznie, więc to też nie jest łamanie prawa.

                    Za to przetrzymywanie pieniędzy jest łamaniem prawa.

                    Najlepiej gówno zamieść pod dywan big_grin
          • sklep-littlebaby Re: OFICJALNE SPROSTOWANIE SKLEPU LITTLEBABY 15.02.12, 20:31
            Szanowni Państwo

            Wydaliśmy już oficjalne sprostowanie w tym temacie - mamy dosyć komentowania postów bez pokrycia. Jeżeli ktoś z Państwa wypowiadających się na forum ma jakiekolwiek zastrzeżenia - chętnie służymy pomocą - prosimy o przesłanie maila z numerem zamówienia i opisem problemu - z pewnością pomożemy w pozytywnym sfinalizowaniu sprawy. Z poważaniem LITTLEBABY