littlebaby.pl moja historia :/ :(

  • ma.ggi [...] 28.12.11, 20:59
    Treść postu jest niedostępna.
  • ewa04052002 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 05.01.12, 13:30
    zgadzam się z Pani opinią.
    Po wplacie na konto sklepu od 28 października czekałam na paczkę dla dziecka za prawie 200 zl. Miał to być prezent na gwiazdkę. Oczywiście paczka nie doszła na czas, więc zrezygnowałam i poprosiłam o zwrot kasy, lecz do tej pory nic nie wpłyneło na konto. Będę musiała zająć się tą sprawą i ją gdzieś zgłosić.
  • sylki Ewa 05.01.12, 13:40
    na policję i to szybko
  • agnes_nyc [...] 05.01.12, 13:42
    Treść postu jest niedostępna.
  • alleo1 [...] 07.01.12, 00:47
    Treść postu jest niedostępna.
  • noiosa [...] 07.01.12, 19:29
    Treść postu jest niedostępna.
  • agnes_nyc [...] 08.01.12, 09:37
    Treść postu jest niedostępna.
  • net_eklerka Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 12.01.12, 14:40
    Nie chce sie rozpisywać wiec w skrócie .....1 grudnia zamówiłam wózek. W związku z długim terminem oczekiwania i moim wyjazdem musiałam anulować zamówienie. 7 grudnia potwierdzone anulowanie przez sklep. Od tamtej pory czekam na zwrot pieniędzy. Pan Paweł wymyśla kolejne bajki co do wysłania przelewu i pyta zdziwiony czy nie ma przelewu jeszcze? NIE PANIE PAWLE, NIE MA! Nie mam zamiaru dłużej czekać na swoje pieniądze i zgłaszam sprawę do RPK i policje, Allegro i gdzie tylko się da! Pozdrawiam wszystkich i przestrzegam przed zakupami w tym sklepie!

    Niech odezwą sie Ci, którzy odzyskali swoje pieniądze.......
  • tmichaluk [...] 12.01.12, 21:09
    Treść postu jest niedostępna.
  • net_eklerka [...] 13.01.12, 01:23
    Treść postu jest niedostępna.
  • ewelina.online [...] 16.01.12, 08:37
    Treść postu jest niedostępna.
  • tereferefretka Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 16.01.12, 13:27
    a mi sie wydaje, czy firma konczy dzialalnosc? ostatnio strona nieczynna.
  • agnes_nyc Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 17.01.12, 13:03
    tereferefretka napisała:

    > a mi sie wydaje, czy firma konczy dzialalnosc? ostatnio strona nieczynna.


    strona nadal istnieje


    dziewczyny poszkodowane czy cos juz wiadomo w tej sprawie czy policja zajela sie tym Panem macie jakies info
  • anetasie Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 20.01.12, 16:59
    Witam. Szkoda że wcześniej nie czytałam opinii o tym sklepie. Miałam taki sam problem. Zamówiłam fotelik który w opisie był jako dostępny 19.10.11 w ten sam dzień przelałam pieniądze i zaczęły się schody. Czekałam miesiąc, nie mogłam już dłużej i zrezygnowałam z zakupu. Po ponagleniu telefonicznym dopiero po dwóch tygodniach dostałam anulację zamówienia(niby przeoczyli mojego maila). Przed Świętami sklep skasował stacjonarny nr tel na infolinię nie mogłam się dodzwonić. W styczniu byłam zdecydowana pójść na policję o czym poinformowałam właściciela. Dopiero była jakaś reakcja. Właściciel kręcił strasznie, a to że pieniądze będą na następny dzień a to że jest jakaś kolejność zwrotów. Na szczęście się doczekałam 19.01.12 mam pieniądze na koncie. Może są one dzięki temu że to nie była aż tak duża kwota bo 380 zł. Napisałam też recenzję w Opineo i tam dopiero rozgorzała dyskusja z właścicielem, nawet zadzwonił do mnie z propozycją gratisika dla dziecka. Potrafi takie rozmowy prowadzić widocznie dużo ich miał. Ale ja chcę przestrzec przed tym sklepem innych. Życzę aby jak najszybciej Państwa pieniądze znalazły się na kontach
  • tmichaluk [...] 20.01.12, 20:16
    Treść postu jest niedostępna.
  • anetasie Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 21.01.12, 09:35
    Witam. Dokładnie też myślałam o napisaniu do moderatora opineo, tylko nie wiem jak się za to zabrać. W mojej dyskusji zawsze ostatnie zdanie ma właściciel littlebaby, aż mnie to denerwuje do tego stopnia że zaprzestałam dyskusji, opineo się nie odzywa niestety. W między czasie czytałam tam kilka negatywnych opinii których w tej chwili już nie ma. Mam nadzieję że poszkodowani klienci nie skusili się gratisikiem tylko walczą o wystawienie negatywnej opinii. Pozdrawiam
  • tmichaluk Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 21.01.12, 20:46
    Właściciel ma też drugi sklep beautymania.pl. Podobny model działania i podobne komentarze.

    Napisałem list do Miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta w Gdańsku. Mam nadzięję, że się ustosunkuje. Liczę na Państwa pomoc, jeżeli MRK będzie chciał szczegółów kilku innych spraw.
    Pracuję również kilkaset metrów od biur UOKiK w Warszawie, w razie potrzeby pofatyguję się tam osobiście.
    Mam nadzieję, że Państwo również podjęli bardziej zdecydowane kroki i nie dają się nadal zwodzić telefonami i mailami sklepu. Nie można zgadzać się na podobne praktyki. Nawet jeśli nam uda się odzyskać za kilka tygodni pieniądze pewnie pojawią się kolejni zwodzeni klienci a jak napisał to ktoś w jednym z pierwszych wątków z firmy wypączkują inne sklepy.

    P.S. Forum Opineo jest następne na mojej liście. Niestety siedzibę ma we Wrocławiu więc osobiście ich na razie nie odwiedzę.
  • alleo1 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 24.01.12, 21:31
    Witam ponownie. Przychodzę z dalszym ciągiem mojej historii- niestety okazuje się, że chyba skrewiłam... Tak to jest, jak człowiek uczy się dopiero na własnych błędach. Oczywiście mam na myśli siebie. sad
    Może wy chociaż nauczycie się czegoś na podstawie cudzych... wink
    Pozwólcie, że znów posłużę się ctrl+c i ctrl+v i znów zamieszczę list, jaki wysmarowałam- tym razem do Opineo:
    "Dzień dobry!
    Z zaskoczeniem i wielką przykrością stwierdziłam dziś, iż proces reklamacji, jaką złożyłam wobec niewywiązania się Sprzedawcy z umowy, został zakończony (w załączeniu przedstawiam zrzut ekranu przedstawiający zapis procesu). Chciałabym jednak poinformować, że niestety sprawa dla mnie nie jest zakończona pozytywnie, albowiem przesyłki nadal nie otrzymałam i wobec powyższego podtrzymuję każde ze słów, jakie umieściłam w opinii zamieszczonej w serwisie Opineo.pl.

    Rozumiem, że spór został zakończony zgodnie z punktem 31. Regulaminu Serwisu, brzmiącym: "Rozstrzygnięcie reklamacji następuje w ciągu 7 dni od zamieszczenia ostatniej wypowiedzi w procesie reklamacyjnym.". Jednakowoż chciałabym stwierdzić, iż zostałam ponownie "wykiwana" przez sprzedawcę, który poprosił mnie o dodatkowe dni na dostarczenie przesyłki- jak widać on już dokładnie znał sposób Państwa interpretacji tego zapisu- a ja, przystając na takie rozwiązanie, pozbawiłam się szansy na ustosunkowanie do sprawy. Wynika to zapewne z mojego braku doświadczenia w tego typu postępowaniu, albowiem (na szczęście!) jest to mój pierwszy proces reklamacyjny, choć zakupów przez internet dokonuję dość często. Nigdy dotąd jednak nie natrafiłam na przypadek Sprzedawcy choćby odrobinę zbliżony do opisywanego tutaj.

    Gwoli ścisłości: po umieszczeniu mojej opinii w Serwisie, we wtorek 10. stycznia Sprzedawca skontaktował się ze mną telefonicznie, a ja po dłuższej dyspucie wyraziłam zgodę na dodatkowe dni na realizację umowy. Sprzedawca zapewniał, że klocki zostaną wysłane najpóźniej w piątek 13. stycznia, bezpośrednio od "dostawcy" (jak to określił mój rozmówca) i dotrą do mnie najpóźniej we wtorek 17. stycznia 2012. Tego samego dnia Sprzedawca telefonował do mnie jeszcze raz, proponując zwrot kosztów przesyłki wobec "i tak długiego czasu oczekiwania". Poprosiłam, aby wszelkiego tego typu deklaracje Sprzedawca przesyłał mi na adres mailowy- niestety nie doczekałam się już żadnej wiadomości, wszelki kontakt się urwał, a przesyłka nigdy do mnie nie dotarła. Jedyną "pociechą" może być fakt, że propozycja podobnej treści pojawiła się w Państwa Serwisie, aczkolwiek uzasadnienie jest "nieco" inne, niż to, które podano w rozmowie telefonicznej.

    Moja interpretacja przytaczanego powyżej zapisu Regulaminu - wyglada na to, że niestety błędna - była taka, że skoro Sprzedawca 10. stycznia zamieścił wypowiedź na temat naszych ustaleń, dotyczących dodatkowego terminu na realizację umowy, to mój głos w sprawie może sie pojawić dopiero, gdy umowa zostanie zrealizowana (w wersji optymistycznej) lub gdy minie wyznaczony termin (co właśnie niestety nastąpiło). Nie odzywałam się bezpośrednio po rozmowie również dlatego, że obawiałam się, że zamieszczenie komentarza pozbawi mnie możliwości opisania tego, co się wydarzyło potem- czyli m.in. poinformowania o tym, czy i w jaki sposób Sprzedawca wywiązał się z umowy. Niestety, przez ostatni tydzień nie miałam możliwości zamieścić tej informacji, a teraz okazuje się, że już nie mogę tego uczynić.

    Liczę zatem, że przychylą sie Państwo do mojej prośby i jednak zamieszczą opinię w Serwisie wraz z powyższym oświadczeniem. Wszakże Serwis powstał między innymi po to, by chronić klientów przed nieuczciwymi sprzedawcami, informować o potencjalnym zagrożeniu i informować o praktykach sprzedawców (oby zawsze o tych dobrych!), więc ta opinia jest głosem ważnym z punktu widzenia wszystkich Waszych Użytkowników. Zostawiam to Państwu pod rozwagę.

    Niezależnie od Państwa decyzji zamierzam tę sprawę przedstawić potencjalnym klientom tego sklepu, bo uważam, że należy się im prawda i przestroga. Działania moje mają na celu ochronę przede wszystkim moich przyjaciół i rodziny, ale też innych osób, które podobnie jak ja mogą stać się ofiarami opisanych powyżej praktyk owego Sprzedawcy.

    Poza tym oczywiście zamierzam złożyć zawiadomienie o popełnionym przestępstwie.
    Z wyrazami szacunku,
    [imię i nazwisko]"

    Jak myślicie, czy Opineo przejmie się moją sprawą? Zamieści list? Tak z ciekawości pytam...

    Aaaa, dotarło do mnie, że nie znacie treści zamieszczonych przez sklep. Proszę bardzo:

    littlebaby-pl (10 stycznia 2012 | 13:25:27)
    Witamy Pani Elżbieto - bardzo dziękujemy za kontakt telefoniczny oraz wyjaśnienie sprawy - tak jak mówiliśmy towar oznaczony jest jako "dostępny na zamówienie" gdyż jest ciężko osiągalny w Polsce - Pani zamówienie zgodnie z ustaleniami telefonicznymi zostanie dostarczony maksymalnie na początku przyszłego tygodnia. Jednocześnie będziemy zobowiązani za anulację opinii w momencie otrzymania przesyłki. Z poważaniem
    Littlebaby

    littlebaby-pl (10 stycznia 2012 | 13:29:57)
    Pani Elu - jeszcze jeden temat - w momencie otrzymania przesyłki bardzo prosimy o przesłanie danych do przelewu zwrotnego - wykonamy zwrot za koszty przesyłki w ramach rekompensaty
  • alleo1 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 24.01.12, 22:00
    "Forum Opineo jest następne na mojej liście. Niestety siedzibę ma we Wrocławiu więc osobiście ich na razie nie odwiedzę."

    Możesz mi zdradzić, co konkretnie masz na myśli? Podpadli Ci czy szukasz u nich wsparcia?

    Poniżej zamieściłam ciąg dalszy mojej żenującej historii- może zechcesz się zapoznać. I mały dopisek odnośnie zwrotu pieniędzy, któryprzed chwilą umieściłam na forum Zakupy:
    "Chociaż, jak czytam, że Ci, którzy rezygnowali w końcu z zakupu, czekali na zwrot pieniędzy po kilka miesięcy... No cóz, zaryzykowałam...
    Swoją drogą, pamiętam, jak konsultowałam ze Sprzedawcą swoje zamówienie w momencie jego składania (był pewien problem z danymi adresowymi). Ponieważ w rozmowie przyznałam się, że będę płacić za pośrednictwem mbanku, a nie zdążyłam wypełnić przelewu tuż po rozmowie, to po kilkudziesięciu minutach miałam kolejny telefon z pytaniem, co się dzieje, bo jeszcze nic nie wpłynęło im na konto. Skoro zatem Pan (zawsze ten sam- a więc zakładam, że właściciel firmy) ma wgląd na konto i potrafi tak skrupulatnie kontrolować kiedy spływają należności (a akurat przy tej opcji przelew następuje w momencie jego zlecenia), to ciekawe dlaczegóż to nie potrafi w ten sam sposób zwrócić pieniędzy... "

    "Liczę na Państwa pomoc"
    Chętnie się przyłączę, o ile to jeszcze aktualne. Też pracuję w Wawie, więc jakby co, proszę o kontakt.
  • aleowwa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 08.02.12, 14:05
    Ja się bujam ze zwrotem pieniędzy od 4 grudnia!!!! zaznaczam ze zwrotem!!! wcześniej 1,5 dostawałam pokrętne wyjaśnienie na temat fotelika - żeby na końcu się dowiedzieć że to producent zmienił kolekcję ( suspicious tak z dnia na dzień) także wysłałam ok. 15 maili może na 3 mi odpowiedzieli, poza tym dzwonię co 2 dzień i słyszę że tak tak juz jest w przygotowaniu przelew ale robia je w kolejności. WOW ładna kolejka jak z 4 grudnia była anulacja. Chetnie podam priv nr do szefa littlebaby.pl jakby ktos miał problemy.
  • raf.78 [...] 08.02.12, 14:28
    Treść postu jest niedostępna.
  • anetasie Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 08.02.12, 18:21
    widzę że właściciel zna wszystkie kruczki i korzysta jak może sad Napisałam też negatywa na opineo i niestety zauważyłam ,że tam decyduje o zamieszczeniu opinii tylko i wyłącznie właściciel. Moderator opineo w ogóle się nie włącza do rozmowy reklamacyjnej i moja opinia nie została zapisana. Na szczęście ja odzyskałam pieniądze(po 2 miesiącach od rezygnacji).
  • sierski [...] 09.02.12, 13:46
    Treść postu jest niedostępna.
  • aleowwa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 09.02.12, 14:11
    do sierski!!! Polecam wpisanie opinii na OPINEO!! pomaga, na drugi dzień telefon ... jeszcze czekam na $$ ale dziś ma się pojawić.
  • salissoglio5 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 09.02.12, 14:21
    Przylaczamy sie do Panstwa negatywnych opinii. Zamowilismy klocki Lego na poczatku grudnia, 22. grudnia odpowiedziano, ze zamowienie prawdopodobnie nie zostanie zrealizowane. W zwiazku z tym poprosilismy o zwrot gotowki, ktorej do dnia dzisiejszego nie otrzymalismy. Zalosne tlumaczenia, ze sklep wykonuje od kilku do kilkunastu przelewow dziennie nie sa dla nas oczywiscie zadnym usprawiedliwieniem, przekazalismy wiec sprawe do Rzecznika Praw Konsumenta i przekazemy tez naturalnie odpowiednich organow sadowych. Zaskoczyly nas nieprzyjemnie informacje podawane przez Panstwa, iz wlasciciel otworzyl juz nowe sklepy pod innymi nazwami. Mam nadzieje, ze ich przyszli klienci zdolaja wczesniej przeczytac nasze opinie i powaznie rozwazyc ewentualne zakupy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja