littlebaby.pl moja historia :/ :(

  • mrs.norris Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 28.09.12, 08:56
    W pełni się zgadzam. Do mnie wysłał towar dopiero po tym jak zaczęłam działać - wystawiać negatywne opinie, wysyłać pisma i nie odbierać od niego telefonów.
    To skandal, że policja do tej pory nie zrobiła nic z tym gościem!
    On jest bardzo sprytny, jak widzi, że ktoś jest zdetrminowany to robi ruch, który pokazuje, że miał dobrą wolę. Zachęcam wszystkich do wystawiania negatywnych opinii na portalach i działań prawnych. To jedyny sposób na odzyskanie pieniędzy/towaru.
    Swoją droga Opineo to jest kpina. Żeby zamieścić negatywną opinię, użerałam się cały dzień z moderatorem i żenującymi reklamacjami właściciela sklepu, w tym czasie on wystawiał sobie pozytywne opinie bez problemu. Szkoda, że się nie zabrał za robienie przelewów skoro ma taką kolejke, że nie jest się w stanie obrobić biedaczek.
  • ivona.niknet3 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 28.09.12, 08:59
    dokładnie, wielce mówi,że to wyjątkowa sytuacja i że dla mnie przyspieszy temat a mówi tak każdemu i twierdzi, że ma mnóstwo przelewów. co tyle zwrotów? to ciekawe... on po prostu nie ma naszych pieniedzy aby zwracac je od razu i tyle!!
  • anma09 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 30.09.12, 23:18
    to ja w przeciwieństwie do Ciebie nie dostałam swojej przesyłki którą zamówiłam 3 miesiące temu- wózek dla mojej córki- 1900 zł, wpłaciłam pieniądze od razu, do dziś nie mam pieniędzy ani wózka, moje dziecko ma już prawie 2 miesiące,a ja nie mogę doprosić się o zwrot mimo,że zamówienie anulowałam ponad miesiąc temu, co sądzić o tym sklepie i jego właścicielu...?
  • miki-pilot Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 01.10.12, 21:33
    Witam, jak ostatecznioe skończyła się przygoda z littlebaby?
    Pytam, bo na nasz wózek czekamy już też grubo ponad miesiącsad

    pozdrawiam
  • martuska1982 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 02.10.12, 17:42
    Agutek, tak całkiem obiektywnie mówi się,że jedna jaskółka wiosny nie czyni. wink
    Nie tylko na tym forum,ale też na innych można znaleźć bardzo negatywne opinie o w/w firmie,więc nie sądzę,żeby każdy pisał,że czeka na wózek kilka tygodni czy miesięcy,bo nie podał numeru domu czy mieszkania,albo pomylił ulicę. wink
    Tobie się udało, pewnie tzw.błąd statystyczny. wink
  • 1magda_k Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 04.10.12, 10:28
    Opis swojej "przygody" z littlebaby przesłałam do redakcji Uwaga! TVN. Może Wy też spróbujecie. Jak dostaną kilka zgłoszeń od poszkodowanych to zainteresują się tematem. Byłoby ciekawie...
  • s3rm Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 04.10.12, 11:29
    I jeszcze moja opinia o tym sklepie,
    W dniu 1.08.12 zapytałem o dostępność fotelika ROMER Baby Safe Plus SHR II w odpowiedzi potwierdzono dostępność oraz poproszono o nr kontaktowy w celu ustalenia szczegółów. Po podaniu telefonu bardzo miły Pan wydzwaniał kilkukrotnie w celu zachęcenia do zawarcia transakcji oraz oczywiście potwierdzając dostępność fotelika. Podczas rozmowy dopytałem jeszcze o dostępność bazy Baby Safe Iso-fix oraz dopytałem o dostępność łóżeczka turystycznego BABY DESIGN – DREAM. Po telefonicznym potwierdzeniu dostępności wszystkich trzech produktów oraz o kilkukrotnym zapewnieniu o szybkiej realizacji zamówienia (do końca tygodnia lub początek przyszłego) zdecydowałem się na wpłatę za ww produkty za łączną kwotę 1348.94 PLN. W celu przyspieszenia realizacji zamówienia miły Pan poprosiło wpłatę bezpośrednim przelewem na konto lub za pośrednictwem serwisu BlueCash.pl. Biorąc po uwagę czas jaki moja małżonka miała do rozwiązania oraz zapewnienia sprzedawcy o dostępności wszystkich produktów przelałem całą kwotę za pośrednictwem serwisu BlueCash.pl licząc na szybką realizację zamówienia. Jeszcze tego samego dnia tj. 1.08.12 dostałem potwierdzenie ze sklepu o zaksięgowaniu przelewu.
    Na tym miła współpraca ze sklepem LITTLEBABY.PL się zakończyła.
    Teraz następuje okres wyczekiwania, mailowych oraz telefonicznych zapytań co z dostarczeniem towaru zgodnie z zawartą umową?
    Nie będę tu przytaczał kilkudziesięciu maili oraz treści rozmów telefonicznych ale zapewniam wszystkich potencjalnych zainteresowanych o tym, że nie warto tracić zdrowia i pieniędzy na telefony wysłuchując tych wszystkich zapewnień „że już”, „że towar w przygotowaniu”, „że wysyłka gotowa”, „że dostawca zawinił” itd.
    Po wykonanym telefonie notabene dość przykrym dla mojej małżonki – (to ostrzeżenie dla wszystkich przyszłych mam i ojców) do firmy LITTLEBABY.PL 24.08 został dostarczony fotelik wraz z bazą oraz paragonem na całość zamówienia ! czyli razem z łóżeczkiem, które to nie zostało dostarczone.
    Nadmieniam, że w tym dniu kilkukrotnie wydzwaniał sprzedawca ze sklepu z prośbą wystawienie pozytywnej opinii na jednym z serwisów, a na moje zapytanie co z łóżeczkiem dostałem odpowiedź, że awansem mogę przecież to zrobić, a łóżeczko zaraz wysyła drugim kurierem.
    Dnia 28.09.2012 firma zadeklarowała zwrot na konto kwoty za łóżeczko, a którego do teraz nie zrealizowała.
    Na zakończenie krótkiej recenzji z mojego najgorszego zakupu w Internecie - od momentu jego powstania, przedstawiam w skrócie:
    Łóżeczko, fotelik i baza zostało zamówiona i opłacona 1.08.2012
    Paragon wystawiony z datą 22.08.2012
    Fotelik i baza dostarczona 24.08.2012
    Do teraz 4.10.2012 łóżeczko nie zostało dostarczone (zwrot kwoty na konto również).
    Przypominam iż jestem w posiadaniu wystawionego paragonu na wszystkie opłacone produkty, a towar nie został dostarczony!.
    W moim przypadku Firma ewidentnie przetrzymuje nie swoje pieniądze i z premedytacją nie realizuje zawartych w umowie zadań, a tylko „łaska” właścicieli decyduje o tym kiedy dostaniemy zamówiony i opłacony towar. Jest to moja pierwsza opinia w tym serwisie chociaż z zakupów internetowych korzystałem już wiele razy ale niestety zostałem zmuszony do wystawienia opinii negatywnej o tym sklepie.
    Jeszcze raz przestrzegam przed tym sklepem ponieważ przy produktach dla najmłodszych liczy tylko i wyłącznie spokój, którego w pod adresem LITTLEBABY.PL nie znajdą przyszli Rodzice.
  • agaqool Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 04.10.12, 17:58
    O, niezły pomysł, muszę go dołączyć do repertuaru działań. Z chęcią przyłączę się też do pozwu zbiorowego. Wprawdzie moja historia ma "zaledwie" miesiąc, ale osoby pokroju Pana Pawła budzą we mnie poczucie misji. Zrobię więc wszystko co możliwe, aby nie tylko odzyskać moje pieniądze, ale również przestrzec innych potencjalnych kupujących. Dzisiaj byłam już w banku i u Miejskiego Rzecznika Konsumentów, kończę pisać notkę na bloga.

    Moja historia ze sklepem Littlebaby.pl jest następująca:
    - 2.09.2012 (32 dni temu) zamówiłam i opłaciłam zestaw klocków lego na urodziny synka oraz otrzymałam potwierdzenie zaksięgowania wpłaty
    W ciągu pierwszych 3 tygodni od złożenia i OPŁACENIA zamówienia:
    - nie otrzymałam przesyłki
    - nie otrzymałam zwrotu pieniędzy
    - nie otrzymałam żadnej informacji o statusie mojego zamówienia
    - nie otrzymałam odpowiedzi na żaden z 3 moich maili w tej sprawie
    Po 3 tygodniach wysłałam więc maila z informacją o krokach jakie planuję podjąć wobec sklepu i stał się cud! Właściciel do mnie zadzwonił, a moje zamówienie zostało przekazane do realizacji . Poproszono mnie, abym wstrzymała się z tymi działaniami i zadzwoniła za 2 dni po numer listu przewozowego.
    Wcześniej napisałam jednak już opinię na opineo. Więc po tych 2 dniach to właściciel do mnie zadzwonił z prośbą o wykasowanie mojej opini, bo "jest widoczna". Uprzejmie odmówiłam, pytając o obiecany numer listu przewozowego, ale dowiedziałam się, że otrzymam go wieczorem, gdyż wysyłki są w trakcie. Oczywiście, nie otrzymałam go do dziś, a właściciel sklepu zyskał 11 dni spokoju oferując w zamian jedynie przeciąganie sprawy i mętne tłumaczenia np.: 3 tygodnie nie dostała Pani od nas wiadomości? - pewnie podała Pani niewłaściwy mail itp.

    Teraz postanowiłam zmienić taktykę:
    - nie będę już odbierała telefonów od sklepu, bo nie zrealizowano ani jednej obietnicy z poprzednich rozmów, a nie chcę kolejny raz usłyszeć, że dostanę paczkę - wolę dostać paczkę smile
    - zgłaszam sprawę gdzie to tylko możliwe, już bez ostrzegania, że to uczynię, bo i po co?
    - byłam cierpliwa przez miesiąc, a teraz równie długo i równie cierpliwie będę prowadziła misję uświadamiania potencjalnych kupujących z kim mają do czynienia.
  • katiuszka79 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 06.10.12, 14:14
    Witam!!!
    Ja równiez miałam tego pecha, że skorzystałam z oferty Littlebaby.pl.
    2 miesiące czekamy na wózek i materac, łącznie 1500zł. Najpierw Pan wydzwaniał do nas do Anglii po kilka razy na dzień, podobno mieli jakiś problem z płatnością przez kartę kredytową. Teraz się okazuje, że dobrze wiedział, że nie można w ten sposób zapłacić, bo już dawno starcili możliwość korzystania z tej opcji. Bank ich zablokował. Pan prosił o przelew na konto, co tez uczyniliśmy. Zaraz pojawił się u nas meil, że zapłata wpłynęła, zamówienie w realizacji. Za miesiąc, kiedy nic się nie działo, napisaliśmy co z naszymi zakupami. Natychmiast przesyłka zmieniła status na "przygotowana do wysłania"!!! Po miesiacu dopiero ją przygotowali??? ok...czekamy nadal...nic się nie dzieje, za dwa tygodnie od tego meila znowu piszemy gdzie nasze zakupy. Pan odpisuje, ze mają bardzo dużo zamówień i wysyłek (smiech!!!) i że jakbyśmy mogli to prosi poczekać kilka dni lub anulować zamówienie. Poczekaliśmy, bo nie mielismy już czasu na szukanie wózka w innych sklepach, wyjeżdzaliśmy do Anglii. Sądzieliśmy, że lada dzień otrzymamy w końcu nasze zakupy. Minęły kolejne 2 tygodnie, dalej nic. Wróciliśmy do Anglii, pisaliśmy kolejne meile. Zero odpowiedzi. Tknięta złym przeczuciem, weszłam na inne strony niż Opineo.pl, gdzie nie było prawie w ogóle negatywnych opinii, czym się oczywiście sugerowaliśmy. To co przeczytałam, to się prosi o wkroczenie policji, sądu i wszelkich instytucji w obronie praw konsumenckich!!! Natychmiast napisałam kolejny meil, zagoziłam oddanie tej sprawy do w/w instytucji, jednocześnie próbowałam dodać opinię na Opineo.pl. Oczywiście nie dało się, ale dosłownie za 5 minut Pan do nas napisał, z tym, ze wysłał skopiowanego meila sprzed 3 tygodni!!! Nawet nie pofatygował się, żeby coś nowego wymyślić!!!! Koniec końców na razie jest taki, że wysłał nam formularz do anulowania zamówienia, ja do niego codziennie piszę, że nie zostawię tej sprawy i gdzie tylko będę mogła będę o tym pisała, na razie odpisał, że otrzymał formularz i zwrot pieniędzy będzie w środę, czyli 10 października 2012r. Zobaczymy...nie łudzę się, że to następi, ale jak pisałam, nie odpuściy!!!
    To się dosłownie w głowie nie mieści, jak funkcjonuje prawo w naszym kraju. Nam, pokrzywdzonym, ne wolno użyć słowa na "o" celowo nie pisze jakiego, żeby moderator nie usunął mojego wpisu. A ten Pan nadal może prowadzić działalność i ciągle sprzedwać niby towar nowym klientom. Życzę wszystkim pomyślnego zakończenia "interesów" z panemPawłem i jego pseudo sklepem!!!! Jak możecie to piszcie gdziekolwiek się da, na Opineo.pl, Ceneo.pl itp....im więcej naszych historii, tym mniej naciągniętych innych klientów.
    Pozdrawiam!!!
    Katiuszka
  • rafalbu [...] 08.10.12, 11:32
    Treść postu jest niedostępna.
  • ta-ewa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 12.10.12, 09:35
    1only napisała:

    " nie czekajcie ani chwili bo
    > będziecie ostatni w kolejce, składam wyrazy współczucie ale wszyscy mogliśmy cz
    > ytać opinie zanim kupiliśmy w tym pseudosklepie"

    Nie wiem czy orientujesz się, ale właściciele miast zająć się tym, czym powinni, pilnie śledzą fora i gdzie mogą ingeruja i prawdziwe opinie o wszelkich ich sklepach są na bieżąco usuwane. A przypatrzcie się pozytywnym opiniom i wyciągnijcie wnioski...
    Ja po zakupach w jednym z ich sklepów i po całych przebojach (jak każdy) wyleczyłam się i wyczuliłam na wszelkie zakupy w internecie. Szkoda, bo przez takich tracą uczciwi sprzedawcy. Ale skoro nic nie robi się w tym kierunku, żeby wyeliminować z rynku - można zmienić nazwę i działać dalej, to sorry, ale coś jest nie tak.
    Tak jak 1only radzę działać skutecznie i szybko - wszelkie możliwe instytucje powiadomić (nie tylko prokuraturę i policję). Czas w tym przypadku nie jest dobrym doradcą.
  • tim.my Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 16.10.12, 22:02
    Powiem krótko - ciężko jest uwierzyć, że 2osobowa firma potrafi narobić takiego zamieszania.... widzę, że forum ucichło, czyżbyście odzyskali Państwo pieniądze?
  • sylki Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 16.10.12, 23:30
    Nie sądzę, ale jest tu cos takiego jak cenzura niestety
  • anma09 [...] 17.10.12, 12:36
    Treść postu jest niedostępna.
  • anma09 dlaczego mój wpis został usunięty? 23.10.12, 21:21
    Jestem jedną z klientek tego sklepu, który nadal nie zwrócił mi pieniędzy, chyba tu można wypowiadać sie na ten temat, nie przypominam sobie żebym użyła niecenzuralnego słowa!!!
  • agnes_nyc Re: dlaczego mój wpis został usunięty? 23.10.12, 21:37
    anma09 napisała:

    > Jestem jedną z klientek tego sklepu, który nadal nie zwrócił mi pieniędzy, chyb
    > a tu można wypowiadać sie na ten temat, nie przypominam sobie żebym użyła niece
    > nzuralnego słowa!!!

    administracja usuwa my jako moderatorki nie mamy nic do powiedzenia - zapewne bylo slowo ktorego uzyc nie mozna sad
  • wozkomania Re: dlaczego mój wpis został usunięty? 23.10.12, 23:19
    usuwają również wpisy z
    - nr zamówienia w danym sklepie
    - gdy podane jest nazwisko właściciela/li w/w sklepu

  • anma09 bez nazwy sklepu:) 24.10.12, 16:25
    Nie trzeba podawać nazwy ani nazwiska właściciela, i tak wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Szanowny pan nawet po ostatecznym wezwaniu do zapłaty nie raczył ruszyć palcem aby przelać mi pieniądze. Teraz sprawą zajmuje się pih w Gdańsku, ciekawe czy coś zrobią. Nie odpowiada na maila, jest niedostępny pod telefonem, na swojej stronie ma nową funkcję czat na żywo- ale niestety, mój adres ip jest na czarnej liście i nie mogę sobie z nim poczatowaćsmile, czy wy też tak macie? Dlaczego tacy ludzie jak on są poza prawem, niczym się nie przejmuje, policja 1,5 miesiąca prowadzi dochodzenie i nic... żałosne, a on dalej prowadzi sobie sklep i przetrzymuje tysiące nie swoich pieniędzy i żadna instytucja państwowa nic z tym nie może zrobić, czy znów będzie pisał, że takie posty jak ten to konkurencja i czarny PR.
  • 1jokk [...] 26.10.12, 23:29
    Treść postu jest niedostępna.
  • 1jokk [...] 05.11.12, 20:43
    Treść postu jest niedostępna.
  • 1jokk proszę o nieusiuwanie moich wpisów 05.11.12, 20:47
    Dlaczego moje wpisy są usuwane? jak mamy walczyć ze sklepem Little Baby? 36 dni temu odstąpiłam od umowy ze sklepem Little Baby i ponad 5 tys. nie odzyskałam! to skandal! nie odpuszczę temu człowiekowi, sprawa jest już od dawna w prokuraturze, składam też pozew sądowy.
  • niutek6 [...] 07.11.12, 18:55
    Treść postu jest niedostępna.
  • alleo1 Re: dlaczego mój wpis został usunięty? 07.11.12, 19:30
    Wczoraj napisałam tu kilka słów- dziś nie ma po nich najmniejszego śladu (nawet w postaci informacji pod nickiem "treść postu usunięta" czy podobnej). Nie użyłam nazwiska, nazwy sklepu, numeru zamówienia ani tym bardziej inwektyw, które się cisną na usta na myśl o w/w.
    A podobno żyjemy w ustroju wolnym od cenzury...
  • sylki Re: dlaczego mój wpis został usunięty? 07.11.12, 21:04
    Przykro mi, ale my juz nie mamy nic do powiedzenia, administracja robi sobie co chce. Przykre to, zwłaszcza, ze wiele wpisów jest usuwana nieslusznie.
    Mam wrażenie, że ktoś dostał narzędzie i sobie używa.

    na nasze pytania administracja nie odpowiada.
  • alleo1 Re: dlaczego mój wpis został usunięty? 07.11.12, 22:28
    Sylki, ale ja wiem, że to nie Wy i do Was pretensji nie mam.
    Przykre to, bo w zasadzie moglibyśmy oczekiwać pomocy w bronieniu się przed nieuczciwością, a nawet w zwalczaniu pewnych praktyk (ale przecież wcale tego się nie domagamy), a zamiast tego zatyka się nam usta i naraża kolejne osoby na stratę czasu, nerwów i nierzadko pieniędzy.
    No cóż, pozostaje wierzyć w karmę... wink
    Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja