littlebaby.pl moja historia :/ :(

  • kabaczek99 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 02.12.13, 15:41
    Przyłączam się do opini negatywnych .Czekam na zwrot gotówki za hustawkę GRACO od 10-10 .
    nr zamówienia 10013592 , solidarnie odzyskamy te pieniądze.
    Firma zostanie zapewne natychmiast skontrolowana przez odpowiednie instytucje , które już zostały powiadomione ; ile osób z Państwa otrzymało paragon zakupu ??? To jak nazwać taką sprzedaż , w której pobrano należność a nie wydano paragonu i towaru...
  • usia.w88 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 02.12.13, 19:11
    emplo nie rozumiem dlaczego mój post został usunięty, ale oczywiście nie poprzestaną na tym, proszę podaj mi swój sposób na odzyskanie pieniędzy z tej firmy
  • usia.w88 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 02.12.13, 19:13
    ta firma znana jest różnym instytucjom np. US w Gdańsku, trzeba nagłośnić sprawę, żeby firma zaprzestała swoich praktyk przyjmowania pieniędzy i nie wysyłania towaru
  • emplo Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 03.12.13, 09:13
    Dlatego, ze uzylas slowa oszust. A pan Pawel Borysewicz oszustem nie jest. Formalnie oczywiscie - nie zapadł w jego sprawie sadowy wyrok skazujacy za oszustwo. Nie zapadl dlatego, ze zadna sprawa nie trafila jeszcze do sadu. Policja umarza postepowanie jak tylko poszkodowany dostanie zwrot pieniedzy lub towar.
    Uwierz lub nie - wiekszosc osob pieniadze odzyskuje. Tylko trwa to kilka ladnych miesiecy.

    Natomiast moderatorzy forum trzesa portkami jak tylko dostana maila od pana Pawla z prosba o usuniecie jakiegos wpisu jako niezgodnego z regulaminem. Jako, ze pan Pawel sledzi ten watek na biezaco, wpisy sa usuwane w tempie iscie blyskawicznym...

    Moge ci wyslac maila na adres gazetowy? Duzo do pisania w tym temacie mam...
  • usia.w88 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 03.12.13, 14:54
    emplo wyślij mi proszę maila i cennymi informacjami usia.w@wp.pl wink
  • usia.w88 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 03.12.13, 21:33
    5 sierpnia 2013 roku zamówiłam w firmie littlebaby.pl (North Prestige) plac zabaw dla dzieci na kwotę ponad 4000zł. numer zamówienia 10013350, oczywiście placu zabaw nigdy nie otrzymałam Zamówienie anulowałam po miesiącu oczekiwania na towar, a pieniędzy do dzisiaj nie dostałam. Patrząc na wpisy w necie takich osób jak ja są setki, więc chętnie zajmę się sprawą i przygotuję pozew zbiorowy. Osoby poszkodowane proszę o kontakt usia.w@wp.pl
  • emplo Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 11.12.13, 14:00
    Pozytywne informacje dla wszystkich czekających na zwrot pieniędzy:

    dziecko.trojmiasto.pl/Klienci-wciaz-sie-skarza-na-gdanski-sklep-internetowy-n75232.html
    Miejmy nadzieje, że niebawem sprawa trafi przed oblicze sądu...
  • osiba [...] 14.12.13, 16:54
    Treść postu jest niedostępna.
  • oszukana111 [...] 17.12.13, 10:00
    Treść postu jest niedostępna.
  • usia.w88 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 17.12.13, 19:35
    W ubiegłym tygodniu po trzech miesiącach oczekiwań otrzymałam od sklepu littlebaby zwrot kwoty 4200zł. za zamówiony w dniu 5 sierpnia plac zabaw, którego nigdy nie dostałam. Dodatkowo w ramach przeprosin za zwłokę w zwrocie pieniędzy w sobotę otrzymałam od sklepu przesyłkę z dwoma zabawkami dla dzieci.
  • madziuniaryb [...] 19.12.13, 21:45
    Treść postu jest niedostępna.
  • kaplinka [...] 20.01.14, 15:00
    Treść postu jest niedostępna.
  • uplink1 Re: problemy... 20.01.14, 15:21
    Nie czekaj, szkoda czasu. Zażądaj formularza anulowania zamówienia/zwrotu gotówki. Opisz ich na opineo i wszędzie gdzie się da, bo inaczej będą Cię ignorować.

    Pozdrawiam
  • gatunias Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 24.01.14, 12:58
    Odradzam wszystkim jakikolwiek kontakt ze sklepem littlebaby.pl. Nikomu nie życzę zakupów w tym sklepie, kontaktu z obsługą czy samym właścicielem. 7. lipca 2013 roku zamówiłam krzesełko firmy Fisher Price za 604,20zł + 25zł za kuriera (Zamówienie nr 10013265), dla miesięcznego wówczas Synka. Do dzisiaj nie mam ani krzesełka (zakupionego w tym sklepie, w innym kupiłam i zakup wraz z dostawą zajął mi 3 dni), ani nie mogę doprosić się zwrotu pieniędzy. Moje liczne telefony i maile z prośbą o zwrot pieniędzy, wezwania do zapłaty wysłane pocztą przez mojego prawnika nic nie dają. Właściciel jest miły i uprzejmy, i zawsze słyszę "do jutra do 12.00 pieniądze będą u Pani na koncie". Przychodzi "jutro" po 12 i nic, i tak mija kolejny dzień. W trakcie ostatniej rozmowy telefonicznej, mój mąż usłyszał poza licznymi K...., że jest PAJACEM i KRETYNEM, że nr kom mojego męża właściciel sklepu wpisał już sobie jako ten, którego nie będzie odbierał. Jeszcze raz szczerze odradzam.
  • gatunias Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 28.01.14, 14:16
    I znowu minął kolejny dzień. I znowu, jak przypuszczałam, słowa właściciela sklepu littlebaby.pl okazały się nic niewarte. Moje zamówienie krzesełka firmy Fisher Price serii Zen z 7. Lipca 2013 (zamówienie nr 10013265), zostało anulowane 09.09.2013 po dwóch miesiącach oczekiwania i przekładania kolejnych terminów. W ciągu tych dwóch miesięcy dostałam wiadomość na maila o zmianie statusu zamówienia na „towar przygotowany do wysłania” i dwa razy o wysłaniu produktu. Mijały kolejne tygodnie i wysłana paczka do mnie nie trafiała. Po kolejnych telefonach i mailach dowiadywałam się, że zaszła pomyłka, ktoś coś pomylił. Od września próbuję doprosić się zwrotu pieniędzy. Wysłuchuję pani odbierającej telefon, że Ona nie wie, że przekaże Szefowi, a tamten do mnie oddzwoni. Nie oddzwonił nigdy. Zachodzę w głowę, jak taki sklep ma szansę istnieć i funkcjonować, dlaczego nikt się tym nie zainteresuje? Przecież mój przypadek nie jest odosobniony?
  • emplo Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 28.01.14, 16:58
    Niestety to wina naszych organów ścigania i innych urzędów odpowiedzialnych za kontrolę przedsiębiorstw i ochronę konsumenta.

    Problem w tym, że Policja umarza postępowanie jak tylko klient sklepu otrzyma zwrot pieniędzy. A otrzymuje prędzej czy później. Jeśli tylko jest wystarczająco wytrwały. Paweł Borysewicz doskonale wie co robi. Zaciąga u klientów nieoprocentowaną pożyczkę i oddaje ją dopiero jak jest przyciśnięty do muru.

    Moja rada jest taka - zgłoś sprawę na Policji - koniecznie w Gdańsku, tam znają littlebaby.pl bardzo dobrze.

    Powiadom również Urząd Kontroli Skarbowej w Gdańsku. Tam również wiedzą dużo na temat littlebaby.pl.

    Nie zaszkodzi zadzwonić do Państwowej Inspekcji Handlu w Gdańsku.

    Tak jak pisałaś, tajemnicą jest, jakim cudem taki sklep jeszcze funkcjonuje...
  • gatunias Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 29.01.14, 13:44
    Dziękuję, tak zrobiłam. Wykonałam telefon do Urzędu Kontroli Skarbowej i na Komendę Policji w Gdańsku. Ciekawa jestem ile osób walczy obecnie ze sklepem LITTLEBABT. PL i jego właścicielem o zwrot pieniędzy. Bardzo proszę te osoby o kontakt. Myślę o napisaniu pozwu zbiorowego.
  • anna3317 [...] 30.01.14, 16:55
    Treść postu jest niedostępna.
  • anna3317 prawda boli-właściciela littlebaby 30.01.14, 17:46
    nie kupujcie w littlebaby chyba że chcecie podarować swoje pieniądze właścicielowi.Ja czekam kiedy komornik odzyska moje.
  • anna3317 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 30.01.14, 17:57
    właśnie też się przekonałam że niektórzy boją się pana Pawła, moja wypowiedż tez została usunięta.Ja już mam za sobą wizytę na policji i doniesienie o przestępstwie -sprawa pana Borysewicza jest już u prokuratora i takich osób jest niestety bardzo dużo.Ale niech każdy zaczyna od pozwu w sądzie-potem komornik.(moj nr zamówienia to 10012563 złożone w lutym 2013)Teraz jestem już u komornika,czekam na wynik
  • bler1177 [...] 01.02.14, 17:35
    Treść postu jest niedostępna.
  • anna3317 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 01.02.14, 20:33
    Witam.Nie wiem kto panu doradził rzecznika praw konsumenta ale to jest ostatnie miejsce gdzie się idzie(zresztą jak i inspektor izby handlowej,nie zaszkodzi ale i nie pomoże)Pozew składa się pisemnie na formularzu jaki dostanie pan w każdym sądzie(dobrze jest dołączyć dowody wpłaty,korespondencję ze sklepem itp.)Tu sprawa z góry jest wygrana bez niczyjej pomocy.Oczywiście wysyła pan to do sądu pod który należy nieuczciwy sprzedawca(opłata 30 zł).Dostaje pan wyrok.Po uprawomocnieniu się wyroku,jeżeli nie otrzymał pan swoich pieniążków,trzeba odesłać wyrok(oryginał-jeśli chcemy uniknąć kolejnej opłaty)z pismem o następującej treści:proszę o wydanie klauzuli wykonalności na nakaz zapłaty po jego uprawomocnieniu się.Sąd takową przyśle i z tym pismem i nakazem zapłaty idzie pan do komornika sądowego(u siebie w miejscu zamieszkania-nie musi to być w Gdańsku)Tylko znów trzeba liczyć się z kosztami (w sumie nawet ok200 zł)Wszystkie koszty do odzyskania jeżeli komornik jest skuteczny.Opłata jest ważna przez 10 lat-można więc składać ciągle na nowo wnioski,jeżeli za pierwszym razem się nie powiedzie.Radzę też iść na policję.Chociaż sprawą już zajmuje się prokurator to im więcej zgłoszeń tym lepiej.Najważniejsze to się nie poddawać nie ważne jakie to kwoty,dlaczego ktoś ma żerować na pieniądzach niewinnych ludzi którzy chcieli tylko kupić coś dzieciom.
  • jawiemal Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 01.02.14, 23:36
    Ludzie przestrzegam was przed zakupami w tym sklepie bo będziecie mieli niepotrzebne
    nerwy i ogromne problemy z odzyskaniem swoich pieniędzy.Kupiłem u nich gokart na pedały 23-08-2013r nr zamówienia 10013431 i do tej pory nie mogę odzyskać pieniędzy.
    We wtorek byłem na policji i policjant dodzwonił się do Pana Borysewicza który zapewnił że do piątku odda pieniądze ale oczywiście tego nie zrobił.Jestem umówiony na poniedziałek w celu złożenia zawiadomienia.Facet sam wystawia sobie pozytywne komentarze pod różnymi nickami żeby poprawić "sprzedaż"
    Trzymajcie się daleko od tego sklepu bo to totalna porażka.
    W przyszłym tygodniu znów się odezwę.
    NEGATYW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • ibx [...] 09.02.14, 12:28
    Treść postu jest niedostępna.
  • anna3317 [...] 09.02.14, 14:57
    Treść postu jest niedostępna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja