littlebaby.pl moja historia :/ :(

  • zslis [...] 09.05.12, 21:15
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • kikibruksela [...] 18.05.12, 13:37
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • monastrella Re: To juz przesada 20.05.12, 19:24
    Zdecydowanie odradzam korzystanie z usług sklepu Littlebaby. Obsługa nierzetelna i nieprofesjonalna; brak informacji o statusie zamówienia, wysyłanie informacji nieprawdziwych i mylących. A przede wszystkim, składanie pustych obietnic i niedotrzymywanie terminów. Pod koniec lutego 2012 zamówiłam w tym sklepie wózek Peg Perego, który miałam otrzymać w ciągu tygodnia. Ostatecznie wózek dotarł do mnie wieczorem 29.03 – kilkanaście godzin przed planowanym z dzieckiem wyjazdem.
    Oto w skrócie moja historia (uprzedzając zarzuty sklepu, że jest „oczerniany” – informuję, że mam wszystkie maile jako dowody moich twierdzeń). 29.02 – złożenie zamówienia. 2.03 – potwierdzenie ze sklepu, że płatność dotarła. Zapada cisza. 8.03 – mój mail do sklepu z pytaniem o status zamówienia. Odpowiedź: sklep czeka na dostawę wózka. Żadnego wyjaśnienia, żadnych przeprosin za opóźnienie – jakby obietnicy, że wózek będzie dostarczony w ciągu tygodnia nie było. Czekam jednak dalej. 19.03 zaczynam się niepokoić, dzwonię do sklepu, gdzie każą napisać maila. Dostaję odpowiedź: „Zamówienie zostało przygotowane do wysyłki, o numerze paczki poinformujemy osobnym mailem”. Zapada ponownie cisza, wózka nie ma – czyli mail o przygotowanym do wysyłki zamówieniu to blef. 21.03 – mój kolejny mail; informuję sklep, że planuję wyjazd i muszę mieć informację o terminie dostawy wózka. Brak odpowiedzi. 22.03 wysyłam maila, informując sklep, że chcę anulować zamówienie. 23.03 dzwoni do mnie pan ze sklepu, przepraszając i obiecując, że wózek otrzymam najpóźniej 27.03. Te ustalenia sklep potwierdza mailowo. Co ciekawe, w rozmowie telefonicznej pan twierdzi, że nie dostał mojego maila, w którym chciałam anulować zamówienie. Problem zostaje więc zignorowany, a sklep składa kolejne obietnice. Znów ich nie dotrzymuje, 27.03 wózka nie mam. Ponownie wysyłam mail, tym razem zdecydowanie wyrażając chęć anulowania zamówienia. Informuję sklep, że od 30.03 nie będzie mnie pod wskazanym wcześniej adresem. Jestem właściwie zdecydowana w trybie pilnym kupić wózek gdziekolwiek indziej, obawiam się jednak wysłania do mnie wózka przez Littlebaby w jakimś późniejszym terminie, sklep nie reaguje bowiem na moje maile dotyczące chęci anulowania zamówienia. Cała ta sytuacja jest niezwykle stresująca – nie wiem, co robić, a wózka potrzebuję pilnie (30.03 wyjeżdżam z dzieckiem!!!). Sklep dzwoni do mnie następnego dnia (28.03), twierdząc, że przecież umawialiśmy się, że wózek „zostanie wysłany” do 27.03 (co było nieprawdą, w mailu wyraźnie napisano, że wózek do tego dnia zostanie dostarczony). Tak czy inaczej, wózek wysłano rano 28.03 (sprawdziłam w firmie kurierskiej), otrzymałam go wieczorem 29.03.
    Konieczność mailowego i telefonicznego dopytywania się o status zamówienia, kolejne obietnice bez pokrycia składane przez sklep, zastanawianie się, czy nie kupić wózka gdzie indziej, obawa, że wózek nie dotrze i zostanę bez wózka na wyjazd, składanie wózka w ostatniej chwili, nieprzyzwyczajone do wózka dziecko itp. – w sumie, zakup w sklepie Littlebaby kosztował mnie mnóstwo stresu i zmarnowanego czasu. W ramach rekompensaty obiecano mi dosłanie gratis torby do wózka – do dziś jej nie otrzymałam i nie liczę już nawet na jej dosłanie.
    Dużo kupuję przez Internet – z tak niskim poziomem obsługi nie spotkałam się nigdzie. Z tego co widzę w komentarzach, sklep na każdy problem znajduje jakieś usprawiedliwienie. Jakości obsługi jednak nie poprawia.
  • klamerkaa [...] 24.05.12, 14:43
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • maciej-1976 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 08.06.12, 12:44
    Witam
    mam ten sam problem nawet wózek tej samej firmysmile
    ,tyle że mój termin mija w najbliższy poniedziałek.
    Zastanawiam się jak z Panem skontaktować aby połączyć siły i razem działać w ramach prawa przewidzianych KPC i KPK.
  • maciej-1976 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 11.06.12, 23:19
    Kiedy czytamy "fora"jak jest problem, również gdy sie pojawi stajemy sie irracjonalni dlatego proponuje wszystkim rozgoryczonym tu użytkownikom porozmawiać z przedstawicielami sklepu o którym tu rozmawiamy.Niestety mi też zabrakło zimnej krwi bo ciężko sie dodzwonić ale tam pracują ludzie!!!!Temat z wózkiem sie trochę przedłużył ale pieniądze dziś mam na koncie i Panu Pawłowi winny jestem przeprosiny co teraz tu czynie bo gośc jest uczciwy i nie zawsze wszystko zależny od niego może Was zaskoczę to też człowiek!!Dziękuje za szybki zwrot pieniędzy po wniosku z mojej strony o rezygnacji z zakupu po przeczytaniu tych postów.
    PS Dalej czekam za wózkiem od Pana Pawła tyle że pieniądze mam zwrócone !!!! smile
  • zslis [...] 12.06.12, 09:01
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • maciej-1976 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 12.06.12, 09:27
    Nie oceniam i nie dyskutuje na temat innych, opisałem moja sprawę i uważam , że emocje są złym doradcą.W piątek 08/06/12 wyszedł temat rezygnacji z zamówienia i wczoraj tj 11/06/12 pieniądze zostały mi zwrócone także w mojej ocenie wszystko odbyło sie w sposób prawidłowy i uczciwy, (mówimy o kwocie 1350 PLN) .Pozdrawiam
  • sylki Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 12.06.12, 16:57
    Tiaaaaa, to że tobie się udało, cóż miałeś farta, ale jak widać inni nie mieli.
  • aniulka64 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 14.06.12, 22:54
    mieli szczęście...ale jak widać na wielu forach inni nie...a oto moja historia: w połowie kwietnia zamawiany i opłacony domek do ogrodu, padła na drugi dzień informacja ze czeka się do 2 tyg. na realizację zamówienia, po miesiącu nic, więc pytanie co i jak - poprosili o więcej czasu, bo mają dużo zamówień i się nie wyrabiają..zgoda, ale potem nic ani domku ani wiadomości o co chodzi, telefon do sklepu-niby że towar jest na magazynie ale kurier musi odebrać-tydzień i nic...więc prośba o zwrot kasy, potem tel. że maja "globalny"problem z zamówieniem tego domku bo cos tam z Włoch i wogóle ściema, więc mówię że jak z Włoch jak tydzień temu było info że jest u nich na magazynie...prośba o zwrot kasy...anulacja zamówienia ok. 2,5 tyg. temu-brak kontaktu ze sklepem,zero odpowiedzi, sprawa zgłoszona do rzecznika... no i tak zachowują się ludzie sprzedający produkty dla dzieci...moje gratualcje..pewnie niedługo znowu zarzucicie posta ze sprostowaniem jakie to oszczerstwa są przeciwko wam zarzucane...z resztą ta wasza formuła sprostowania jest na większości forach...nawet was nie stać aby indywidualnie odnieść się do zarzutów!!!Brawo oby więcej takich przedsiębiorców!!!
  • aleowwa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 15.06.12, 10:45
    Proszę napisać do producenta domku, iż firma Pana Pawła podaje info, że to z winy producenta włoskiego, braków w ich magazynach itp. nie otrzymała Pani domku ponad miesiąc. Klient traci zaufanie nie tyle do Pana Pawła bo to oczywiste ale do producenta, na pewno znanego na rynku robiąc mu czarny marketing.
    Ja napisałam do producenta fotelika, odpowiedź poniżej:
    Jak zobaczycie firma Littlebaby nigdy nie współpracowała z producentem, z którego to winy miały być opóźnienia.
    Witam Panią,

    Jako oficjalny dystrybutor marki Cybex na terenie Polski, uprzejmie
    informujemy, że ani nasza firma, ani firma CYBEX
    nie współpracujemy bezpośrednio z firmą Little Baby i w związku z tym
    nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za jej zobowiązania
    i deklaracje w stosunku do klientów. Nie mamy również wiedzy skąd
    pochodzą oferowane przez tę firmę foteliki Cybex
    .
    Niestety, w Internecie pojawiają się nierzetelne firmy, które swoim działaniem
    szkodzą wizerunkowi marki. Producent stara się temu zaradzić i obecnie
    zaplanowane są pewne prawne kroki w stosunku do tej firmy, które mamy nadzieję
    ograniczą jej działania szkodzące marce CYBEX.
    Ze swojej strony możemy tylko przeprosić Panią za niedobre doświadczenia,
    niezawinione jednak ani przez nas jako dystrybutora, ani przez producenta.
    Możemy tylko zasugerować publikowanie negatywnych komentarzy o tej firmie
    w Internecie, żeby uprzedzić innych, potencjalnych klientów tej firmy,
    nie koncentrując się jednak na marce, czy producencie, który jest tutaj bez winy.
  • ania.tar Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 25.06.12, 18:22
    Ja niestety też zostałam ofiarą "sklepu" littlebaby.pl. Nie doczekałam się wózka z fotelikiem, mimo tego, że przedpłata za zamówienie na konto dotarła 31.05.2012. dzisiaj jest 25.06 i nie mam ani wózka, ani pieniędzy.

    Zastanawiam się skąd się biorą te pozytywne opinie sklepie na opineo, skoro tak wiele jest negatywnych opinii na forach. Szkoda, że zaufałam pozytywnym opiniom.
    Nie popełniajcie mojego błędu.
  • nikolagra Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 27.06.12, 11:52
    Moja negatywna opinia też niestety się nie pojawiła. Niestety mam nieodparte wrażenie, że te wszystkie pozytywy są dodawane przez sam sklep. Dodałam opinię na dedo.com.pl i praktycznie tego samego dnia zostało dodane mnóstwo pozytywnych opinii o tym sklepie. Zadziwijające smile Nieprawdaż ?
  • agnes_nyc Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 28.06.12, 08:09
    nikolagra napisał(a):

    > Moja negatywna opinia też niestety się nie pojawiła. Niestety mam nieodparte wr
    > ażenie, że te wszystkie pozytywy są dodawane przez sam sklep. Dodałam opinię na
    > dedo.com.pl i praktycznie tego samego dnia zostało dodane mnóstwo pozytywnych
    > opinii o tym sklepie. Zadziwijające smile Nieprawdaż ?


    Moze przeszli nawrocenie i sumienie ich zaczelo grysc smile hehehhee choc szczerze watpie
  • gula83 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 05.07.12, 09:15
    pragne uspokoic wszystkich zaniepokojonych! mialam problem z tym sklepem gdyz zamowilam wozek i fotelik i troche sie naczekalam. Najwazniejesze ze wszystko dotarlo po 1,5tygodniu od terminu. wlasciciel przeprosil i tlumaczyl ze mieli problemy z dostawca dhl. zeby przesylka wreszcie do mnie dotarla-doplacil innej firmie zeby dostarczyli w sobote.tak czy siak na szczescie calosc zakonczyla sie pomyslnie. wierze ze nerwy u wszystkich sa duze (sama takie mialam)ale mi pomagalo jak przeczytalam jakies pozytywne zakonczenie sprawy wiec sama postanowilam napisac. czekajcie cierpliwie i "meczcie" sprzedawce ile sie da!smilepowodzenia
  • sylki Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 06.07.12, 14:43
    1,5 tyg, dziewczyno, tu ludzie czekają miesiącami!
  • magmtg Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 09.07.12, 20:29
    Uwaga na sklep Littlebaby.pl
    Zacznijmy od początku.
    Zapytanie mailowe o towar skutkuje natychmiastowym ( około godz. 22 pomimo że sklep pracuje do 16.) telefonem od pana, z propozycją by zamówienie odbierać nie przez pocztę polską tylko przez kuriera. Rozmowa bardzo miła żonie udało się zamiast opłaty kurierskiej utargować dodatkowy produkt. Jest Fajnie. Złożenie zamówienia 5.06 czerwca jest momentalnie potwierdzone jednak tu już może przez źle dobraną składnię występuje zwrot w mailu od firmy: „jednocześnie informujemy, iż do tej pory nie otrzymaliśmy jeszcze płatności za zamówienie.” No moment dopiero co zamówiłem. Ale OK. Dokonujemy opłaty 6.06. i otrzymujemy standardową wiadomość :” Szanowny Kliencie - informujemy, że płatność za twoje zamówienie dotarła na nasze konto - w związku z czym rozpoczynamy realizację Państwa zamówienia. O dalszych etapach realizacji zamówienia będziemy informować w osobnych wiadomościach zamówienia o dostępności 24 lub 48 godzin są realizowane 'od ręki' - pozostałe produkty są produktami 'na zamówienie' i termin ich realizacji jest uzależniony od dostępności u dostawcy”. Przyjmujemy do wiadomości. Po kilku dniach (dłużej niż w innych sklepach) nie otrzymujemy informacji więc piszemy maila.
    Otrzymujemy standardową formułkę:” Państwa zamówienie jest obecnie w trakcie realizacji.
    Wszystkie zamówienia realizowane są w kolejności ich składania
    W momencie wysyłki poinformujemy Państwa o tym fakcie mailem z numerem listu przewozowego.”
    Nieukontentowani odpowiedzią dzwonimy. Pani zapewnia że do 14 dni roboczych jak jest według niej w regulaminie (w regulaminie jest okres 30!!! dni – miesiąc czekania) towar powinien do nas dotrzeć w innym przypadku zgodnie z regulaminem powinniśmy zostać poinformowani. No to czekamy.
    20.06 Po kolejnej interwencji mail ze sklepu :„Informujemy, iż towar z Państwa zamówienia został przygotowany do wysyłki - o fakcie wysyłki towaru zostaną Państwo poinformowani osobnym mailem.
    Trochę informacji – mieszkamy 60 km od biura firmy więc myślimy iż paczka powinna do nas dotrzeć maksymalnie następnego dnia.
    21.06 Mail :” Towar powinien dotrzeć w ciągu 3 dni roboczych” Czekamy.
    25.06 mija trzecia doba robocza więc pytamy co się dzieje?
    Odpowiedź :” Bardzo przepraszamy za wydłużony okres realizacji zamówienia spowodowany okresem dużej ilości wysyłek.

    Państwa przesyłka nie została jeszcze wysłana, dlatego też zwracamy się z pytaniem, czy mogą Państwo poczekać jeszcze kilka dni na jego realizację, czy też mamy dokonać anulacji zamówienia. Ze swojej strony zapewniamy Państwa, iż dokładamy wszelkich starań, aby zamówienia były realizowane w jak najkrótszym okresie czasu jednak nie ukrywamy, że w związku z dużą ilością wysyłek występują opóźnienia w wysyłkach niektórych towarów
    Jednak liczymy na Państwa zrozumienie i bardzo prosimy o okazanie cierpliwości.

    Licząc na Państwa zrozumienie będziemy oczekiwać na informację zwrotną czy wyrażają Państwo zgodę na dodatkowe kilka dni oczekiwania
    Jednocześnie serdecznie przepraszamy za zaistniałą sytuację”
    Wyrażamy zgodę. Standardowa formułka jak się potem okazuje. Zaczynamy czytać opinie o tym sklepie i zauważamy bardzo duże podobieństwa z naszą sytuacją.
    Następnie występuje sytuacja jakby pan blokował nasze telefony i nie odpowiadał na maile. Dzwonimy wiec z innego nr tel i używamy również połączenia skype jest 29.06.
    Pracownik sklepu zmienia nam status zamówienia na Towar wysłany. Uff no to chyba będzie dobrze?
    Jednocześnie zostajemy poinformowani że :” przesyłki wychodzą bezpośrednio z magazynów dostawców - prześlemy prośbę o numery listów przewozowych - prosimy oczekiwać na maila z tymi numerami oraz na przesyłkę” i mamy czekać maksymalnie do wtorku 3.07.
    3.07 z powodu iż nasze nr tel są panu znane i nie odbiera od nas połączeń prosimy osobę z rodziny o wykonanie tel do pana. Oczywiście uzyskuje połączenie! Po czym nagle pan przypomina sobie nr do nas i dzwoni z informacją iż postara się o nr listów przewozowych.
    5.07 mail ze sklepu „W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej - informujemy, iż zamawiane produkty powinny dotrzeć do Państwa za pośrednictwem firm kurierskich w ciągu 48 godzin roboczych”
    6.07 mail „Firmy kurierskie DPD oraz GLS - oczywiście jeżeli przesyłki nie dotrą do Państwa maksymalnie w poniedziałek - możemy dokonać zwrotu za produkty, które nie dotarły. Będziemy wdzięczni za kontakt w momencie otrzymania przesyłek”
    Mamy 9.07 nasza cierpliwość się skończyła. Poinformowaliśmy firmę że żądamy zwrotu pieniędzy w ciągu trzech dni. Natychmiast oddzwania do nas pani wielce zdziwiona że nic do nas nie doszło, mniemając iż może nas w domu nie było, nikt nie dzwonił (kurier jeżeli nie ma odbiorcy w domu ma obowiązek zadzwonić na nr podany mu przy przesyłce! Żadnego tel nie było!!!)
    Ciekawe jak długo poczekamy na nasze pieniądze???
    Nie polecamy. Unikajcie sklepu jak ognia choćby było najtaniej na świecie.
  • nikolagra Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 09.07.12, 21:03
    Witam!

    naprawdę Pana rozumiem - bo przeszłam taką samą drogę.
    Niestety, podjęłam decyzję o dokonaniu zakupu w sklepie Littlebaby.pl na podstawie opinii na Opineo. Co jest totalną głupotą, ponieważ praktycznie nie da się tam dodać negatywu. Jedna wielka ściema!!!

    Ten sklep cały czas stosuje takie same kłamstwa. Mi nawet podawali fikcyjne numery przesyłki. Naprawdę szkoda gadać. Ostatecznie się udało otrzymać zamówienie, więc Mam kilka rad, jeżeli mogę smile
    1) ten zapis o 30 dniowym oczekiwaniu w regulaminie pojawił się po 22.06. Więc Pan obowiązują stare zasady. Wcześniej było tak: " Zamówienia na produkty o dostępności 24 lub 48 godzin są realizowane "od ręki" - pozostałe produkty są produktami "na zamówienie" i termin ich realizacji jest uzależniony od dostępności u dostawcy częstotliwości dostaw oraz ilości wysyłek. W przypadku gdy występuje konieczność dłuższego oczekiwania na realizację - termin ustalany jest indywidualnie."

    2) Zgodnie z USTAWĄ z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny:

    Art. 7.3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.

    W internecie można policzyć ile tego się nazbierało smile

    3) Także proponuję zgłosić sprawę do Inspekcji Handlowej. Ona może, na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 15 grudnia
    2000 r. o Inspekcji Handlowej (Dz. U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1219, z późn. zm.),
    przeprowadzić ze sprzedawcą postępowanie mediacyjne zmierzające do polubownego zakończenia sporu. W celu wszczęcia mediacji należy złożyć odpowiedni wniosek.
    We wniosku należy zawrzeć pełne dane adresowe konsumenta oraz przedsiębiorcy,
    informacje dotyczące przedmiotu sporu i jego wartości, okoliczności zawarcia umowy i opis dotychczasowego przebiegu sporu oraz żądanie skierowane do przedsiębiorcy.
    Przykładowe formularze wniosku dostępne są w siedzibie tut. Inspektoratu oraz na
    stronie internetowej www.ihlublin.pl.
    Ponadto informuję, iż z uwagi na położenie siedziby sprzedawcy, właściwym
    miejscowo do wszczęcia postępowania mediacyjnego jest Pomorski Wojewódzki
    Inspektor Inspekcji Handlowej w Gdańsku. Wniosek o mediację można skierować
    drogą elektroniczną bezpośrednio do Wojewódzkiego Inspektoratu w Gdańsku (adres e-mail: sekretariat@ihgd.pl).

    4) Musi Pan żądać zwrotu pieniędzy i złożyć wniosek o rezygnacji na ich formularzu. Inaczej oni cały czas będą mówili, że wysłali a nic Pan nie otrzyma.

    Życzę Powodzenia
  • kagri Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 18.07.12, 00:31
    Witam!

    Czytałem historię i normalnie jest wyreżyserowana przez Pana ze sklepu. Te same zagrania i wymyślone historię. Identycznie u mnie też było. Zaraz po dokonanym zamówieniu (początek maja 2012 zamówiony i opłacony towar) kontakt ze strony sklepu błyskawiczny, bardzo miły głos Pana ("do rany przyłóż"). Do dnia dzisiejszego 18.07.2012 zamówienie nie dotarło. Zmiany statusu zamówienia: przygotowanie do wysyłki, towar wysłany. Pisze kolejne emaile, miły Pan dzwoni i dalej mataczy, że dziwne, ze nie dotarło bo oni wysłali. Mówię Panu, że jakbym otrzymał, to byłoby potwierdzenie z mojej strony. Jak nie wina dostawcy, to kuriera, a może nikogo nie było w domu i tak ciągle wymyśla. Zamawiam nie pierwszy raz i kurierzy zawsze dzwonią. Ale najlepsze, to wymyślił, że wyśle dubla, skoro pierwsza przesyłka nie dotarła. Gdyby dotarły dwie to jedną miałbym odesłać- to już hicior. Tego jeszcze nie było! ODRADZAM TEN SKLEP! SAME KŁOPOTY! Zgłoszę to na Policję, bo to już kpina, firma przetrzymuje kasę (wpłaciłem około 400zł) i nie realizuje zamówienia.
  • 1marekmurdza Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 27.07.12, 21:26
    Moja historia jest podobna do opisywanych. Towar zamówiłem 03.07.12 i po 3 tygodniach ,,wysyłki'' straciłem cierpliwość. Zapłaconą kwotę za wózek sklep oddaje już prawie tydzień, oczywiście obiecując, że zwrot gotówki nastąpi w ciągu 3 dni. Stwierdziłem , że nie ma co wierzyć w zapewnienia, w poniedziałek jeżeli nie będzie gotówki na moim rachunku bankowym informuję policję. Szkoda dzwonić do nich i ich prosić. Nie polecam zakupów w wymienionym sklepie.
  • gumis155 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 01.08.12, 22:36
    Śmiac mi sie chce jak czytam te wszystkie brednie tak strasznie pokrzywdzonych - Tao sie bowiem sklada' że czesto dokonuje zakupów w tym sklepie i nikt mnie nie oszukal. Fakt że czasem trzeba poczekac dłużej na jakiś produkt ale jest to zrozumiale biorąc pod uwage , że w obecnych czasach wiekszośćsklepów ściąga towar pod klienta, dlatego wlasnie w internecie jest taniej niz w stacjonarnych sklepach. Szkoda , że w dzisiejszych czasach w naszym kraju fora internetowe służą jedynie do poniewierania innych co chyba się wiąże z naszą narodową mentalnością. Proponuję wiec zastanowic sie nad sobą i skontaktowacć się ze sklepem bo z pewnością pomogą rozwiązać problem zamiast żalić się bez sensu. Tam również pracują ludzie i trzeba czasem zrozumieć że jak mają dużo klientów to też muszą znaleźć czas dla każdego.Szkoda że z opiniami zwykle jest tak że jak ktoś jest zadowolony to żadko kiedy pisze ale jak coś się nie uda na czas to zaraz chejże wylewać gorzkie żale. Jeszcze raz podkreślę- Ja jestem bardzo zadowolony i nie dlatego że mam szczęście lecz normalne ludzkie podejście. Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych
  • malgonia_27 [...] 02.08.12, 18:30
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • karolina2ka [...] 07.08.12, 19:13
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • karolina2ka Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 07.08.12, 19:36
    po zamieszczeniu negatywnych opinii, sprzedający skontaktował się ze mną bezzwłocznie, przepraszając i obiecując zwrot pieniędzy wraz z odsetkami
  • stary_mielczanin Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 14.08.12, 14:36
    22 maja złożyłem zamówienie na robota Mindstrom Lego. Cena z wysyłką 1105 pln.
    Niezwłocznie zacząłem być nękany telefonami ze sklepu, że jeżeli natychmiast ureguluję należność, przesyłka dotrze przed 1 czerwca, tj. przed Dniem Dziecka.
    Dokonałem przelewu 23 maja.
    Po licznych monitach mailowych i telefonicznych, 8 czerwca otrzymałem mailową wiadomość, że towar jest przygotowany do wysyłki.
    Po kolejnych licznych monitach mailowych i telefonicznych, 22 czerwca otrzymałem mailową wiadomość, że towar został wysłany. Nikt jednak nie potrafił mi podać nru listu przewozowego ani innych szczegółów.
    25 czerwca anulowałem zamówienie i zażądałem zwrotu przedpłaty wraz z należnymi odsetkami.
    Ponieważ takowych nie otrzymałem, 20 lipca złożyłem stosowne doniesienie na Policji.
    Od tej pory nie musiałem już nikogo interpelować, 13 sierpnia otrzymałem należność i część (nie całość) należnych odsetek. Resztę Policja zapewne także wyegzekwuje.
    Wszystkim klientom oszukiwanym przez littlebaby radzę zatem nie wdawać się w pyskówki z właścicielem sklepu, ale niezwłocznie składać doniesienie o popełnieniu przestępstwa.
    Oczywiście na forach internetowych i na portalach z opiniami należy przestrzegać przed takimi sklepami/sprzedawcami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja