duraczek littlebaby.pl moja historia :/ :( 29.09.11, 14:41 uwzajacie na liitlebaby.pl ja po niemal 2 miesiacach czekania na zamowione zabawki anulowalam transakcje - placilam karta kredytowa i mozna tak zrobic zgalaszajac sprawe bankowi i uratowalam kilkaset zl dzieki temu ale szlag mnie i tak trafial generalnie sklep najpierw niby czekal na zabawki, potem juz nie bylo odpowiedzi na maile wiec powiadomilam mBank i mi transakcje anulowali zglaszajac sprawe do Visy.. wiecej takich zgloszen i sklep utraci mozliwosc realizacji platnosci kartami kredytowymi jako niegodny zaufania dla Visy jak u nich zamawiacie to radze wybierac opcje: platnosc przy odbiorze Odpowiedz Link
dziustynka Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 29.09.11, 17:12 Napisz może na Zakupach. Odpowiedz Link
dima1312 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 29.09.11, 20:23 kurcze! a ja u nich kupiłam i było ok. ale to było na samym początku oni są z Gdańska a ja z Gdyni to gdyby coś spaprali pojechałabym do nich z aferą całe szczęście ze odzyskałaś pieniądze! Odpowiedz Link
malenstwo2010 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 29.09.11, 20:39 ja też miałam podobną historię związaną właśnie z Littlebaby. Zamówiłam u nich fusiona w kolorze bamboo, który w statusie na str. inter. był dostępny, zrobiłam przelew, okazało się że nie mają tego koloru, w zamian miałam dostać kolor sahara. Czekałam na ten wózek miesiąc czasu, telefony rzadko odbierali, musiałam ich trochę postraszyć, ja w sumie też się strachu najadłam bo pieniądze mieli na koncie a ja wózka nie miałam przez miesiąc czasu od momentu zamówienia. Opisywałam kiedyś tą historię na forum tylko nie pamiętam czy na tym czy też na zwykłym wózkowym Odpowiedz Link
chubus Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 29.09.11, 22:11 O shit!!!!W poniedziałek zakupilam u nich siedzisko do zappa extra bo mi rozwalili w samolocie grrr. Ciekawe czy dostane Odpowiedz Link
noiosa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 07.10.11, 23:18 Obawiam się, że i ja stałam się "ofiarą". 3 tyg. temu w sklepie Littlebaby zamówiłam fotelik samochodowy. Cena była atrakcyjna więc na wszelki wypadek poszukalam opinii nt sklepu bo zwykle atrakcje sa podejrzane. Opinie były pozytywne, sklep chwali się programami ochrony klienta, współpracą z allegro itp. Zanim dokonałam wplaty napisalam do sklepu z pytaniem o formę opisu przelewu, odpowiedz przyszła szybciutko. Pieniądze zostały przelane i następnego dnia roboczego przyszło potwierdzenie otrzymania przelewu i informacja o rozpoczęciu realizacji zamówienia, którego termin zalezy od dostepności produktu. Jako, że na stronie nie znalazlam informacji o dostępności to poslalam kolejnego maila z pytaniem (przy okazji zauważyłam, że cena fotelika się zmieniła - na wyższą). Napisali mi, że do 2 tyg. towar powinien dotrzec. Minęly 2 tyg. i nadal cisza... Napisalam ponownie maila i odpowiedzieli, że w przeciągu następnego tygodnia powinien do mnie dotrzec bo czekają na dostawę. Ów tydzień wlaśnie się skonczył a fotelika ani widu.. Zadzwonilam pod nr podany na stonie - miła Pani powiedziala, że w spr. wysylek trzeba kontraktowac się przez e-maila z magazynem bo tylko oni sie zajmują wysylką. Kiedy powiedzialam jej , ze pisalam na adres magazynu i nikt się nie odezwał zasugerowala wyslanie zapytania z formularza ze strony co uczyniłam. Odpowiedzieli nawet szybko, że przepraszają ale mają natłok wysylek (ciekawe skąd akurat w tym okresie taki natłok ) i się nie wyrabiają itp. i że mogę poczekać jeszcze parę dni albo anulowac transakcję. Jak poczytalam (już dokladnie) opinie to okazało się, ze to u nich częsta praktyka a zwrot pieniędzy wcale nie jest taki łatwy. Poczekam jeszcze tydzień, jeśli nic się nei zmieni to trzeba będzie cos z tym zrobić. Zacznę od Rzecznika Praw Konsumenta i wystawienia negatywnych opinii na portalach (na każdą reagują). Dla mnie to niepoważne działanie. Czy ktoś już z nimi walczył i wygrał?? Odpowiedz Link
lucyna_1980 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 07.10.11, 23:47 Jakie magazyny? szopa za domem? tam tez ma komputer i odczytuje maile? -hehe Gdzieś w necie widziałam zdjęcie jak wyglada "firma" tej Pani... Granie na zwłokę... bo pewnie faktur nie popłaciła i nie moze zamówić Twojego fotelika. Na pocieszenie dodam, że wiele takich nieprzyjemnych sytuacji kończyło się szczęśliwie, ale potrafią ludziom cisnienie podnieść. Naciskaj - nie odpuszczaj.. Odpowiedz Link
lucyna_1980 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 07.10.11, 23:49 Sorry - pokręciło mi się... myślałam o Happybaby Ale nie odpuszczaj Odpowiedz Link
sylki Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 08.10.11, 00:15 hahaha Lucy tak myślałam ze ci sie pokićkało A swoją drogą, mnie zastanawia jakim cudem happy baby utrzymuje się tak długi czas na rynku. Odpowiedz Link
lucyna_1980 Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 08.10.11, 00:22 Wybacz - nawąchałam się lakieru do paznokci.... Odpowiedz Link
sylki Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 08.10.11, 00:26 hahah Lucyna, ja pije piwo, wolałabym nie opluć komputera Odpowiedz Link
noiosa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 27.10.11, 19:38 A ja może ku pocieszeniu tych, którzy jeszcze się użerają ze sklepem, informuję, że po 42 dniach od zamówienia W KOŃCU dostałam fotelik!! Wprawdzie od 2 tygodni byl "wysyłany" i po pierwszym "wysłaniu" okazało się, że "nie może być wysłany bo był uszkodzony" ... i zaproponowano mi inny kolor, na co przystałam bo nie lubię się poddawać . Ostatecznie dziś dotrał a dodatkowo mam obiecany zwrot kosztów przesyłki "za obsuwę". Ale to się dopiero okaże. Tak czy owak, gdybym wiedziała, że transkacja przybierze taki kształt to bym wolała chyba dopłacić i kupić gdzie indziej ale bez stresu, ciągłego pisania maili, dzwonienia itp. Gdyby sklep bardziej skupił się na jakości i terminowości obsługi a przede wszystkim na rzetelności udzielanych informacji może kosztem nieco wyższych cen to lepiej by na tym wyszedł bo aktualnie zraża sobie tylko klientów a taki "wirtualny smrodek" będzie się za nimi ciągnął. Mam teraz nauczkę, że oglądając opinie o sklepach warto poczytać te negatywne, nawet jeśli są w zdecydowanej mniejszości % bo jeśli historie w nich opisane są podobne to istnieje spore ryzyko, że może i nam się taka przygoda trafić... Trzymam kciuki za wszystkich klientów Litllebaby.pl mających kłopoty z uzyskaniem tego czego oczekiwali. Tu trzeba mieć anielską cieprliwość i stalowe nerwy . Zawsze pozostaje możliwość zwrócenia się do UOKIKu czy Państwowej Inspekcji Handlowej a także skorzystanie z pomocy np. Ceneo, które powinno dbać o rzetelność opinii o sklepach ocenianych na ich stronie. Odpowiedz Link
staszekkam Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 08.12.11, 11:41 Również zdecydowanie odradzam! 16 dni oczekiwania na produkt, który był już niedostępny u producenta (sklep sprawdził to dopiero po moich prośbach), następnie 16 dni oczekiwania na zwrot (nastąpił po wielu wezwaniach do zapłaty i zapowiedzi skierowania sprawy na policję). Odpowiedz Link
duraczek Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 15.12.11, 12:28 Ma.ggi nie poddawaj się - dzwon pisz, groz napisaniem na Policje i do Izby Skarbowej/urzędu skarbowego Powodzenia życzę Odpowiedz Link
sabinapa Re: littlebaby.pl moja historia :/ :( 15.12.11, 15:14 z tego co widzę ceneo 06.12.2011 zablokowało ich ofertę www.ceneo.pl/3049-0a, wiec na pewno jest z tym sklepem nie w porządku. sprawdziłam tez opineo www.opineo.pl/opinie/littlebaby-pl. po naszych monitach ściągnęli im wszystkie nieprawdziwe i podejrzane opinie, a było ich z tego co pamiętam ponad 600. Samo opineo przyznało ze sklep oszukiwał klientów. Teraz się sytuacja wyklarowała i wiadomo z jakim sklepem ma się do czynienia. Odpowiedz Link