analyss
23.10.11, 23:08
tak sobie myślę o zimie i pomysłu nie mam
bo jest tak, że z racji braku placu zabaw/ rozrywek w bezpośrednim sąsiedztwie jeździmy sobie wózkiem (także korzystając z autobusów) w różne miejsca, gdzie się Młody (prawie 21 mies.) bawi.
a jak to bedzie zimą? w sensie że nie wyobrażam sobie, że on sobie polata, a potem ja mam go na powrót włożyć do śpiwora w zaśnieżonych butach?
pozostaje mi tylko koc?
w dodatku koców za bardzo nie lubię, no i nie mam żadnego fajnego nawet. a na duze zimno wydaje mi się że koc się średnio sprawdza, jest przewiewny, nie okrywa dobrze dziecka itepe.
podzielcie się proszę, jeśli macie jakieś fajne patenty wypróbowane na starszakach.