1mzeta
10.11.11, 00:25
Się rozwózkowałam z deka- kupiłam dzisiaj Nunę- do piątku ma przyjść. Tak czytam te fora wózkowe i czytam i się rozmarzyłam o czymś nowym do wypróbowania i okazja mi się nadarzyła- kontuzjowana sporo jestem, do Pl lecę w sobotę sama z małym i tak sobie pomyślałam, że nie dam go rady targać po lotnisku za rękę albo na rękach więc wózek potrzebuję- a mojego BJ Mini brać nie chcę bo jak widzę co się z wózkami robi podczas załadunku i w jakiej formie one potem na taśmach wyjeżdżają to Nunę zamówiłam dzisiaj- a tu mi mąż za pół godziny po zakupie dzwoni,że on jednak dał radę wymusić urlop w pracy i mnie zawiezie- w sensie leci ze mną. Jeszcze go nie poinformowałam o nowym wózku ha ha.
Muszę tylko skoczyć i jakiś gruby ortalion kupić żeby torbę przenośną na ten wózek uszyć bo mimo,że tanio go kupiłam to jednak mi go będzie szkoda trochę bo wózek w opisie,że prawie jak nowy, kilka razy użyty- no i mam nadzieję, ze sprzedawca z ebaja mnie nie wych....a bo kupiłam od kobitki co nic jeszcze nie sprzedała, a nie chce mi się o kasę szarpać w razie czego- no i że dojdzie najpóźniej w piątek po południu jak się umówiłyśmy co do wysyłki.