Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach

22.11.11, 15:00
i wspólnych korytarzach.
Przecież to buractwo i poza tym łamanie przepisów wspólnoty i przeciwpożarowych.
Czemu to robicie?
    • tereferefretka Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 15:03
      kto robi, ten robi. nie trzymam, bo by mi ukradli, a sasiedzi moze maja taka potrzebe, za malo miejsca etc...
      • aga_1980_31 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 15:06
        Ja też nie trzymam bo by mi ukradli ale także nie robię tego ze względu na sąsiadów którym na pewno by to przeszkadzało z w/w względów.
    • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 15:07
      Jezuu, Gazeta nawet tu przyszłaś ten temat męczyć big_grin
      Nie trzymam, bo by mi ukradli, wciągam wózek na 2p, wciągałabym i na 4p jakbym musiała.

      Buractwem jest wiele rzeczy, mi wózek dziecięcy na klatce nie przeszkadza i buractwem nie jest. Bardziej wku... mnie różnego radzaju kwiaty w wielkich doniczkach.
      • gazeta_mi_placi Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 15:48
        Oczywiście, że jest buractwem, tak samo jak trzymanie jakichkolwiek innych prywatnych rzeczy na wspólnej klatce schodowej.
        Do przechowywania wózków służy wózkownia, a jak jej nie ma to prywatna piwnica lub wykupiona komórka lokatorska bądź po prostu korytarz we własnym mieszkaniu, a nie na klatce schodowej.
        Poza tym jest to wbrew przepisom przeciwpożarowym
        Nie popieram kradzieży, ale w tym przypadku ten jeden plus, że kradzież uczy ludzi kultury i poszanowania wspólnej przestrzeni.
        • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 15:53
          bla bla bla bla,
          mi nie przeszkadza, nie przeszkadzają mi też sanki, które stoją zaraz przy drzwiach mieszkania. Nie przeszkadzają mi na chwilę wystawione śmieci.

          Wózek trzymam w domu, sanki zdarza się, że na klatce.smieci, zwłaszcza na makulature czasami na klatce.

          Widocznie jestem burakiem big_grin
          I jak z tym żyć, chyba się potnę makulaturą tongue_out big_grin
          • tempera_tura Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 09:53
            To u mnie same buraki na klatce. Każdy coś tam trzyma (wózki, sanki, pudła bóg wie z czym, krzesełka dzla dzieci, foteliki, śmiecie...) Miejsca na klatce bardzo duzo, nikomu to nie przeszkadza, taka wspólnota burakówsmile
            • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 10:04
              No burak buraka burakiem pogania, no 3 razy B :p
              Jak wy tak możecie mieszkać, normalnie sodoma i gomora
              tongue_out
              • sposobuzycia Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 25.11.11, 12:22
                No weźcie buraki jedne. U nas duży korytarz, ale tak ustawione drzwi, że nie ma jak zostawić wózka. A jak ktoś mieszka w kawalerce, to gdzie ma trzymać?
                • jolanka-5 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 25.11.11, 20:14
                  Od paru dni czytam wątek i dziś mnie olśniło, że jestem szczęściarą. My mamy gazetamipłaci tylko raz na jakiś czas na forum a ktoś go/ją ma jako sąsiada/sąsiadkę , albo co gorsza męża/żonę. I jak tu żyć z takim paranoikiem na co dzień ? A my - luzik, nie musimy smile.
    • magdashero Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 15:15
      wózek buractwem? a wszelkiej maści rowerki dziecięce i nie tylko dziecięce, sanki ociekające z topniejącego śniegu, to dopiero buractwo...a nie zapomniałam hitem buractwa jest wystawianie worka ze śmieciamiwink! wielkie kartony po pizzcy

      a co do wózka to trzymają bo:
      1. w domu nie ma miejsca
      2. nie ma siły/nie chce się wciągać/wnosić
      3. jest im tak wygodnie

      czy przeszkadza sąsiadom? to zależy od sąsiadów, moim nie i jak nie ma wózka bo schowałam do garażu to zaraz mnie alarmują a gdzie wózek Pani?
      Ja trzymałam na klatce nowe wózki i stały nic się nie działo, to zależy od współsąsiadów i miejsca gdzie się mieszka, ale stokke to jednak nie będę trzymać bo wiem że je kradną pod "zamówienie"
    • misiunia22.0 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 15:18
      tez nie trzymam kiedys musiałam i to był prawdziwy burak co mi ten wózek wyprowadził;p mimo jednego jedynego mojego dziecka w całej klatce a buraCtwem jest trzymanie i kwiatków kaktusów zwłaszcza jak i smieci ii butów n a klatkach;p bo wozek jest dla dziecka i kazdy normalny to powinen rozumiec w sumie kazdy kiedys miał lub bedzie miec dziecko a trzyamnie czegos poza wozkiem na klatce jes BURACTWEM;P;P!!!!
    • annulka79 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 15:19
      Nie trzymałam tak jak poprzedniczki bo bałam sie ze go ukradną (sąsiadce zginął) teraz na klatce stoją 3 wózki, czasem nawet 4 (12 mieszkań) i jakoś nikt nie mówi że to buractwo tylko spokojnie przechodzimy obok.
      • tereferefretka Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 15:34
        oooj jesli kwiatki w plastikowych doniczkach sa buractwem, to u mnie jest jeszcze gorzej, mamy w klatce 10 mieszkan, po 2 na pietrze, mieszkam na 2, pode mna sasiadka wylozyla sobie na podlodze(na klatce!) linoleum, uwaga imitujace klepke podlogowa,slizga sie czlowiek na tym jak nie powiem co...brzydkie to,niepraktyczne, ale kwiatki owszem, rowniez na klatce hoduje... to jest buractwo....
        -
        im bardziej poznaję ludzi...to wiecie...
      • gazeta_mi_placi Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 15:50
        Oczywiście, że buractwo tak samo jak buractwem jest rzucanie petów na ulicy mimo, że rzadko kiedy ktoś się odważy prosto w oczy powiedzieć takiemu palaczowi, że jest burakiem.
        Czy to oznacza, że palacz rzucający petami nie jest burakiem bo nikt nie powiedział mu to prosto w oczy?
        • lucyna_1980 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 16:06
          Zieeeeeew......

          A to co ty gazeta uprawiesz to NATRĘCTWO - idź sobie poszukaj innego forum i tam sobie opisuj jak to cię dzieci wkurzają i wszystko co z nimi związane. Precz stąd!!!
          No już!!!! Myk, myk, myk....
          • saras-wati Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 16:22
            a wiecie, jak teraz mam fajnie? mieszkam na poddaszu i na samym końcu korytarza - tylko ja tam chodzę i w sumie ze trzy MB zmieściłabym nie zagracając korytarza(przepisowe półtora metra dla pieszych zostajesuspicious), bo robi się kwadrat tuż przy mych drzwiach...gdybym trzymała tam wózki, a nie trzymamwink, to jestem przekonana, że nikomu to nie przeszkadzałoby - jak już napisałam - nikt tam nie chodzi, nawet pani sprzątaczkasuspicious Dwa zdecydowanie taki wózek upiększyłby ten korytarzsmile)

            poza tym kompletnie mnie nie interesuje, jeżeli ktoś coś trzyma na klatce, nawet jeśli utrudnia mi to przejście - wtedy to sobie przestawięwink może być, że kiedyś będę zmuszona coś ja zostawićwink

            gazeta, jak Cię to denerwuje, to idź powiedz to sąsiadom albo zalinkuj im tą dyskusję albo inną, bo pewnie gdzieś się toczą inne rozmowy odnośnie takich braku umiejętności dogadania się z własnymi sąsiadamiwink

            przypomniało mi się, że przy starszym dziecku, trzymałam spacerówkę na klatce, mieszkałam wtedy chyba na parterze - jeśli przyszłabyś i powiedziała, jak beznadziejnie utrudniłam Ci życie, to pewnie schowałabym ten wózeksmile

            nie uważacie, że zanikają pewne wartości, które kiedyś dominowały na tzw. blokowiskach? sąsiedzi są bezimienni, a my mamy postawy roszczeniowe? zwłaszcza na nowych osiedlach, gdzie ludzie kompletnie się nie znają i zamiast porozmawiać o problemie, to wylewają swoje frustracje na forach albo dzwonią do ochrony czy innych służbwink

            taki to o to sobie "off topic" popełniłambig_grin

          • pomilak1 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 16:28
            Lucyna znowu muszę przecierać monitor big_grinbig_grinbig_grin
            no tak widzę, że założycielce wątku ewidentnie coś dolega... nie muszę trzymać wózka na klatce, nie mam sąsiadów więc nie muszę się stresować czy jest nim taki nadgorliwiec...ALE jeżeli bym mieszkała w typowym bloku i miała 44metry to na pewno bym tam nie trzymała wózka!nie widzę żadnego buractwa (jeju co to za określenie...) w tym stanie rzeczy...owszem jeżeli bym tam nastawiała całą moją "kolekcję" to mogłoby to komuś przeszkadzać, ale jeden wózek POTRZEBNY dla dziecka?! jeju kobieto opanuj się!
            • lucyna_1980 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 17:07
              Gazeta słynna jest z tego że nie lubi dzieci, biega po różnych forach i pisuje takie ot posty...że wózki przeszkadzają, że jak dziecko płacze to okna zamykać by sąsiedzi nie musieli słuchać, że dzieci brudzą, głośno się bawią itd... itd...
              Ale nie wpadła chyba na to, że rozwiązaniem jej problemów nie jest post na forum, że wystarczyło by zapukać do sąsiada i powiedzieć "ostatnio potknełam się o wózek stojący na klatce i tak mocno pierdolnęłam łbem w futrynę, że padło mi na mózg"
              Każdy by zrozumiał......
              • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 17:13
                Ale nie wpadła chyba na to, że rozwiązaniem jej problemów nie jest post na foru
                > m, że wystarczyło by zapukać do sąsiada i powiedzieć "ostatnio potknełam się o
                > wózek stojący na klatce i tak mocno pierdolnęłam łbem w futrynę, że padło mi na
                > mózg"
                > Każdy by zrozumiał......

                hahaha, Lucy ja cię proszę, ty następnym razem ostrzegaj przed czytaniem tongue_out, no w tytule postu
                UWAGA MOŻESZ SIĘ OBSMARKAĆ tongue_out
                • lucyna_1980 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 17:19
                  Znowu wena twórcza mnie dopadła.... big_grin
            • gaga-sie Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 17:54
              Pomilak, gazeta to facet. Przylazł tu, żeby włożyć kij w mrowisko, nudzi mu się i tak zakłada wątki.
              • pomilak1 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 22:07
                Gaga dzięki za oświecenie, irytują mnie tacy ludzie z takim podejściem, ale chyba o to im chodziuncertain
                Lucyna Sylki ma rację, ostrzegaj przed napadem weny, to sobie zestaw do czyszczenia przygotuję tongue_out
    • liveveb Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 17:40
      gazeta_mi_placi, jak przeszkadzają ci wózki, a jak inni piszą dzieci, pewnie głosni sąsiedzi, zapewne również koty i psy, to mam jedną radę - KUP DOMEK JEDNORODZINNY - i wszystkie problemy masz z głowy!!!
    • mama1dawidka Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 17:46
      Bo chcemy sie pochwalic wink
      I sprawdzamy czy bezpieczna okolica czy ukradna wozek czy nie wink
      A jak ukradna to kupujemy jeszcze drozszy i czekAmy ukradna? Zaden problem
      Kupujemy nowe
      Noi oczywiscie stawiamy zeby sasiadka czasem nie postawila w tym miejscu
      Rowera wink
      • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 17:47
        hahahaha, no przestańce bo się kawy napić nie mogę przez was tongue_out
        • lucyna_1980 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 17:54
          Ty się nie chwal, że kawę pijesz bo jak gazeta się dowie to tez się wk..rwi big_grin
          • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 17:56
            hahahaha no tak, zamiast pilnować dzieci, to ja kawę piję i w necie siedzę big_grin
            • lucyna_1980 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 18:03
              No co Ty... takich rzeczy w ogole nie pisz... big_grin
              • agnes_nyc Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 18:10
                hehhheee potraficie rozweselic
              • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 18:12
                Oj tam już lece dzieci z klatki zbierac bo za bardzo krzyczą tongue_out
            • blublusia Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 18:09
              Na dzień dobry pozdrawiam dziewczyny smile

              Uśmiałam się big_grin

              Ja nie trzymałam, nie trzymam wózków na klatce z powodów:
              1 Szkoda by mi było jakby ukradli
              2 Jestem przewrażliwiona na punkcie czystości i jakoś nie ufam przechodzącym obok ... smile
              3 Lubię patrzeć na swoje wózeczki big_grin no teraz mam już tylko jeden big_grin
              4 Lubię patrzeć na swoje wózeczki i je polerować big_grin
              5 Lubię patrzeć na swoje wózeczki big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

              A jeśli ktoś trzyma to ma widać jakiś powód. Mi nie przeszkadza nic na klatce o ile mam dostęp do swojego mieszkania smile
              • lucyna_1980 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 18:18
                No jasne... a niech tam sobie stoi co chce.. póki mam miesce żeby przejść ze swoim wózkiem big_grin
          • saras-wati Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 18:42
            lucyna_1980 napisała:

            > Ty się nie chwal, że kawę pijesz bo jak gazeta się dowie to tez się wk..rwi big_grin


            hahahasuspicious
            • didis Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 19:11
              Dla mnie szczytem "buractwa"jest używanie w ogóle tego słowa. Widać, co sobą panienka reprezentuje, weszła by się podroczyć. Życie ludzi strasznie doświadcza...
              • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 19:13
                eee tam, życia nie znasz wink
                Doświadcza najbardziej spotkanie z gazetką na forum tongue_out
              • kasjopeja84 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 19:25
                To ze mnie jest podwójny "burak", bo trzymam "aż" 2 wózki na klatce tongue_out
                W domu nie bardzo mam na nie miejsce, po za tym musiałabym za każdym razem, jak wrócę ze spaceru myć koła, bo mój synek uwielbia się nimi bawić smile
                Klatkę mam wielkości ok 60 m2 jak nie więcej i moje wózki nikomu nie przeszkadzają.
                • gazeta_mi_placi Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 19:54
                  Czyli wspólną klatkę schodową można zasyfić, ale własnego mieszkania już nie.
                  Takie syfiary powinny mieszkać tam gdzie brud nikomu nie przeszkadza to jest w oborze.
                  • mama1dawidka Precz z wozkami na klatce!!!! 22.11.11, 20:11
                    Ze gazetamiplaci nie zostal pOlitykiem hehehe
                    Tak masz racje wprowadz porzadek z tymi syfiarami!!! Jak one tak moga
                    Ico zrobimy z tym?? Moze do trybunalu napiszemy???

                    Precz z wozkami na klatce!! Precz z wozkami!!!!
                    Moze zalozymy klub nielubiejacych wozkow na klatce?
                    Albo przeszkolimy ze w razie pozaru skakac z okna bo na przejscie
                    Szans nie ma sad normalnie nie usmialam sie tak dawno
                    Gazetamiplaci serio rozweselasz smile
                    Meeega watek hehehehe
                    • sylki PRECZ Z PRECZEM :p n/t 22.11.11, 20:59

                  • monikamar3-3 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 26.11.11, 21:33
                    Popieram.
                    • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 26.11.11, 21:46
                      Popierasz co?
                      To, że gazeta g... wie, jak jest na naszych klatkach, w naszych wspólnotach i czy naszym sąsiadom przeszkadzają wózki dziecięce.
                      No proszę cię big_grin
                      • monikamar3-3 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 27.11.11, 12:25
                        NIe bede rozprawiać na temat co Gazeta wie a czego nie wie, wspomne tylko że przepisy przeciwpożarowe wyraźnie zabraniają trzymania jakichkolwiek prywatnych rzeczach na klatkach schodowych a także na korytarzach w piwnicy -u nas trzymaja np podarte puste pudla po meblach, czesci po samochodach, czasem rowery i wózki. Dodam że w zeszłym roku w naszym bloku ulatniał sie gaz, przyjechała straż pożarna i jeden ze strażaków pyta sie mnie czy to mój stół stoi na klatce schodowej (dzwoniłam po straz wiec byłam na koytarzu kiedy przyjechali żeby szybciej wskazać mieszkanie gdzie ulatniał sie gaz), odpowiedziłam że nie, a on na to żeby przekazać sąsiadce żeby go zabrała (nie było jej wtedy w domu). tyle w temacie.
                        • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 27.11.11, 23:15
                          tiaaaaa
                          no faktycznie big_grin
                          • monikamar3-3 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 28.11.11, 14:04
                            No faktycznie, faktycznie. Kto nie wierzy, jego sprawa smile
    • gazeta_mi_placi Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 19:53
      "Zachowanie właścicielki lokalu, która zastawia wspólny korytarz prywatnymi przedmiotami jest zdecydowanie niewłaściwe. Zasady kultury wymagają uzgodnienia takich działań z sąsiadami, zaś przepisy prawne nie pozwalają na korzystanie z części wspólnej w sposób, który utrudnia korzystanie z niej przez innych współwłaścicieli (art. 13 ust. 1 uwl). Takie korzystanie z części wspólnej nie jest również zgodne z jej przeznaczeniem (art. 12 ust. 1 uwl).

      Wspólnota jako dysponent części wspólnej ma prawo do zapobiegania naruszeniom prawa do korzystania z części wspólnej. Istnieją zatem podstawy prawne domagania się od właścicielki lokalu, by zaprzestała naruszać interesy innych właścicieli lokali. Zarząd powinien pisemnie wezwać taką osobę do usunięcia prywatnych przedmiotów z korytarza, a w razie braku reakcji – poinformować, że w określonym terminie zarząd sam doprowadzi do ich usunięcia i złożenia w miejscu, z którego właścicielka będzie mogła je odebrać (depozyt, magazyn, przechowalnia). Zarząd może też zdecydować o przeniesieniu prywatnych przedmiotów w inną część nieruchomości wspólnej, w której będą mniej uciążliwe (np. strych). Takie działania warto przeprowadzić w obecności policjanta (np. dzielnicowego), który sporządzi stosowną notatkę. Należy też spisać protokół z takich czynności w celach dowodowych.
      Konflikt można też rozwiązać na drodze sądowej, korzystając z powództwa negatoryjnego (art. 222 par. 2 kodeksu cywilnego). Powód - Wspólnota lub pojedynczy właściciel lokalu - żądałby zaprzestania naruszenia prawa własności poprzez zastawianie korytarza i wydanie nakazu usunięcie z niego przedmiotów prywatnych. Po korzystnym wyroku (raczej pewnym) można skierować sprawę do komornika, by dokonał egzekucji wyroku czyli usunął sporne przedmioty."


      Niektóre Panie nie wyszły z własnej obórki na wsi gdzie najwyraźniej się wychowały i nie umieją żyć w miejskim budownictwie wielorodzinnym.
      • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:10
        No ale przyszłaś tu po to by nas wyzywać, czy zapytać?
        Bo jak wyzywać, to nie to forum niestety, niestety nie dla nas big_grin

        Dodam jeszcze, że jeżeli ogół sąsiedzki zgadza się na trzymanie przez innch wózków na klatce, to nic tobie do tego i wyzywanie nas na nic się zda big_grin

        My mamy swoja obore ty masz swoja i tego sie trzymaj big_grin
        • mama1dawidka Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:16
          sylki napisała:

          > No ale przyszłaś tu po to by nas wyzywać, czy zapytać?
          > Bo jak wyzywać, to nie to forum niestety, niestety nie dla nas big_grin
          Jak to nie wkoncu musi ktos prawde napisac hehehe
          >
          > Dodam jeszcze, że jeżeli ogół sąsiedzki zgadza się na trzymanie przez innch wóz
          > ków na klatce, to nic tobie do tego i wyzywanie nas na nic się zda big_grin
          >
          > My mamy swoja obore ty masz swoja i tego sie trzymaj big_grin
          Sylki koles ma kompleksy i chce poprawic sobie samoocene
          Pozwol mu na to niech wypowie swoja ilosc slow wink
          Moze jeszcze czegOs ciekawego sie dowiemy
        • saras-wati Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:17
          sylki, a nie można tego wątku do kosza? jakiś obłęd? cytowanie artykułów etc.? możemy pożartować, ale po co obrażać ludzi, których się nie zna?

          gazeta, proponuję wydrukować cytowane artykuły lub po prostu pogadaj z ludźmi, którzy Ci klatkę zastawiająwink
          chyba, że masz misję, hehsuspicious
          • gazeta_mi_placi Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:25
            Problem dotyczy ogółu, a nie jednej jedynej wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej.
            Widać to choćby nawet po tutejszych Pańciach przyklaskujących zagracaniu wspólnej przestrzeni.
        • mak-111 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:22
          a ja trzymam wozek na klatce obok mojego mieszkania. nikomu nie przeszkadza, bo nikt tam procz mnie nie chodzi. sasiedzi tez trzymali i tez nikomu nie przeszkadzalo. jak wozek nasyfi podloge to ja wycieram. nie bardzo rozumiem w czym problem. to chyba oczywiste, ze jak zrobi sie syf to sie po sobie sprzata. mysle, ze to sztuczne tworzenie problemu tylko po to by zaistniec na tym forum. w koncu na innych gazeta juz jest znana a tu chyba jeszcze sie nie udzielala wink.
      • lucyna_1980 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:14
        Gazeta - jesli przeszkadza Ci wózek stojący na Twojej klatce lub na klatce której bywasz idź do własciciela wózka i mu o tym powiedz. I tyle....
        Nie pomoże? Napisz do swojej wspólnoty skargę. Tak załatwiają sprawę poważni ludzie.
        Zajmnie Ci to mniej czasu niż pisanie laboratów na tym forum...

        Ty chyba z tych co bezimiennie lubią robic wielkie halo, ale stanąć oko w oko z winowajcą sie boją i jak mijasz sąsiadke od wózka to spuszczasz głowę w dół...
        • gazeta_mi_placi Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:23
          Ale po co? Wózki tajemniczo znikły po telefonie do administracji. Widać, że jak za dotknięcie czarodziejskiej różdżki ich mieszkanie powiększyło się tak, że wózki znalazły w nich swe miejsce.
          Od tego jest administracja osiedla aby zajmować się takimi sprawami, Ty na ten przykład szarpiesz się z pijanym sąsiadem czy wzywasz odpowiednie służby (policję), a gdy ktoś zastawi Twój samochód a Ty spieszysz się do lekarza czy po dziecko pokornie czekasz godzinami na właściciela samochodu czy dzwonisz po SM? Jednak wiem, że buracki zwyczaj wystawiania wózków na klatkach schodowych jest bardzo powszechny stąd mój apel.
          • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:29
            Ale jaki apel, czy ty to nazywasz apelem.
            Wyzywanie od buraków, wybacz, ale wątek nadaje się do usunięcia, w sumie nie wątek, ale twoje burackie wpisy.
            Wiem, że umiesz pisać dosadnie nie obrażając, ale to tu nie wiem czemu ma służyć!
          • mak-111 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:30
            a dla mnie buractwem jest poruszanie w kolko tego samego tematu na roznych forach. zupelnie jak lipcowa ze swoimi czapeczkami.
            • afroddytta Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:51
              Jak mi zastawią samochód to też taki apel zamieszczę na forum smile , z chamstwem trzeba walczyć wszystkimi sposobami.

              A odnośnie wspólnoty to macie rację kiedyś było zupełnie inaczej. Moi rodzice mieszkają w kamienicy, na klatce jest 6 mieszkań (są również nowi lokatorzy) i atmosfera jest prawie rodzinna, ludzie sobie klucze zostawiają jak wyjeżdżają, kwiatki podlewają, sąsiedzi zostawiają dzieci u moich rodziców jak coś nagle wyskoczy itd.
              Natomiast u mnie na osiedlu są śmieszne przypadki, sąsiad wymieniał dach, jak to w domkach szeregowych dachy domów są połączone i robotnicy mocując dach stanęli na dach sąsiada-już była awantura, po straż miejską chciał dzwonić. Inny sąsiad donosił, że jego sąsiad wyciął drzewo w ogródku, albo rzucał ogryzkami w psa sąsiadów itd. -więc taka ogromna miłość sąsiedzka jak u gazety wcale mnie nie zaskakuje smile
              • magdashero Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 21:24
                no to ja mieszkam na nowym osiedlu a sąsiadów mam jak ze staregowink są super i to w dodatku w większości starsi ludzie, tzn. mogliby być moimi rodzicami, klucze jak najbardziej zostawie, Młodą na 20 min jak starszaka do p-kola odprowadzam, ba ja oboje chorzy byli to nawet po chleb i mleko mi sąsiadka skoczyłasmile

                a jak sąsiad z dołu zrobił bibę z bębnami i karoke to żeby się nie wnerwiać hałasem po prostu się na nią "wbiliśmy"big_grin
                • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 10:02
                  haha, normalnie byłabyś moją ulubioną sąsiadką big_grin
        • rebelka1986 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:38
          Mi wózki nigdy nie przeszkadzały. Sama zostawiam wózek na wspólnym korytarzu, ale ja mieszkam w domu dwurodzinnym. Za dużo bardziej "burackie" uważam zachowanie sąsiadki mojej teściowej, która na wspólnej klatce rozwiesza swoje pranie.
          • gazeta_mi_placi Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:43
            A czemu? Stosując argumentację Mam wystawiających wózki na klatkę schodową może w swoim mieszkaniu nie ma miejsca na rozwieszanie prania?
            Matki mają prawo "nie mieć miejsca w mieszkaniu na wózek dziecięcy", ale inne osoby nie mają prawa "nie mieć miejsca w mieszkaniu na pranie lub inne rzeczy"?
            • agnes_nyc Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 22.11.11, 20:51
              gazeta jeszcze raz napiszesz na tym forum i cie zbanuje

              to forum nie jest najwyrazniej dla ciebie

              i nie obrazaj forumek
    • joann_80 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 12:08
      powiem tak , na forum mojego osiedla jest tak samo marudny, czepiający się wszystkiego i wszystkich forumowicz. ma nawet podobny styl pisania . Nick: *****( imię) stolec big_grin
      Nic dodać nic ująć.
      • joann_80 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 12:10
        aha ,żeby nie było OT. Wózek trzymam na klatce, jestem burakiem . Wszystkie osoby korzystające z wózków trzymają je na klatce. Czy jesteśmy mniejszymi burakami jak napiszę ,że to jest wyznaczone , nie zamknięte miejsce pod schodami?
        • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 12:12
          No jak pod schodami, to ok, bo nie przeszkadza big_grin
          Tak więc burakami nie jesteście wink
          • saras-wati Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 12:21
            na moim osiedlu czepiają się niektórzy nawet o to pod schodami, które miało być tymczasową wózkownią, dopóki nowa wspólnota czegoś nie wydzieliwink
            • joann_80 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 12:42
              saras-wati napisała:

              > na moim osiedlu czepiają się niektórzy nawet o to pod schodami, które miało być
              > tymczasową wózkownią, dopóki nowa wspólnota czegoś nie wydzieliwink


              ciekawe czym argumentują swoje czepialstwo. Namiot chcą rozbić pod tymi schodami czy jak? big_grin
              • saras-wati Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 13:16
                nie mam pojęciawink Nie trzymam tam wózka, nie wnikam...ale mamy sporo przyjemniaczków, zwłaszcza jedno małżeństwo, któremu wszystko przeszkadza - począwszy od sąsiada który wykańczał mieszkania(jak można na nowym osiedlu wykańczać mieszkaniewink) po dzieci bawiące się na jedynym skrawku zieleni, po auta zaparkowane niesymetrycznie i tak dalej...
          • joann_80 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 12:39
            sylki napisała:

            > No jak pod schodami, to ok, bo nie przeszkadza big_grin
            > Tak więc burakami nie jesteście wink


            ufff jaka ulga wink
    • gazeta_mi_placi Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 13:48
      Nic tu po mnie, same agresywne docinki bez MERYTORYCZNEJ argumentacji, ale tak już jest jak ktoś ma rację.
      • saras-wati Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 13:50
        no to cześćsuspicious
      • mama1dawidka Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 14:35
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Nic tu po mnie, same agresywne docinki bez MERYTORYCZNEJ argumentacji, ale tak
        > już jest jak ktoś ma rację.
        Tak masz racje same agresywne baby
        Nic tu po tobie wink
      • joann_80 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 24.11.11, 00:19
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Nic tu po mnie, same agresywne docinki bez MERYTORYCZNEJ argumentacji, ale tak
        > już jest jak ktoś ma rację.

        no to Ci pa big_grin
        • niektorymodbija Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 24.11.11, 12:51
          Ja z premedytacja planuje trzymanie wozka na klatce (zachecona dodatkowo przykladem sasiadow). Klatka jest szeroka, nikomu nie bedzie zawadzal. A wozkownia w piwnicy (schody, schody....). W mieszkaniu miejsca brak. Pranie jakos sie zmiesci, bo istnieja np. podwieszane suszarki, ale podwieszanego wozka jeszcze nie widzialam :p
          • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 24.11.11, 13:06
            Oj oj, są wiszaki na wózki big_grin, tylko że nie każdy się nadaje, poza tym raczej wolałabym nie wieszać brudnego wózka na ścianie w przedpokoju haha
            • niektorymodbija Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 24.11.11, 17:20
              Ok, tyle ze u mnie w przedpokoju to ew. na suficie i to nie wiem czy sie zmiesci.
              Ale kuszaca wizja ozdoby sciany w pokoju big_grin
    • lucyna_1980 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 23.11.11, 14:58
      Idź na forum Niemowlę pisac apel by matki nie karmiły piersią w miejscach publicznych bo brzydzisz się oglądać ich rozstępy na piersiach...
      i tak w kółko....

      Pa, pa!!!
    • monikamar3-3 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 26.11.11, 21:30
      Musze zgodzić sie z Tobą, Gazeta. Mieskam na 4 piętrze (bez windy) nigdy nie trymalam wózka na korytarzu bo zwyczajnie nia chcialoby mi sie go targać poza tym obawiałabym sie kradzieży (mam concorda fusiona). Ale zgadzam sie Toba poniewaz uważam tak samo jak Ty że to zwykłe buractwo. mam sasiadke (naprzeciw ) która namiętnie wystawia swoje śmieci (rano, a wyrzuca wieczorem, kiedys były tam jeszcze w tych śmieciach pampersy z kupa, i worek śmierdzial niemiłosiernie), ta sama sasiadka kilka miesiecy trzymala na korytarzu stara, wielka odrapaną ławę. Nienawidze wrecz jak musze przeciskać sie przez czyjeś rowerki, wózki i inne klamoty , tym bardziej ze mamy waska klatkę schodową, a ja schodze z dzieckiem i sporym psem na smyczy. Dodam takze że niewybaczalne i wrecz chamskie jest zastawianie DZWI DO PIWNICY! Przeważnie wózkami, ale takze rowerami, sankami itp. Dla mnie to powazny problem, bo zeby dostac sie do piwnicy i wyjechać swoim wózkiem musze wytargać czyjś klamot na zewnatrz, z dzieckiem na ręku + plus wielki pies na smyczy. Dodam że najczesciej dzwi zastawiaja Ci którzy mieszkaja na parterze i pierwszym pietrze. Ludzie, pomyslcie o innych i zabierajcie swoje graty do swoich domow , piwnic itp. pozdrawiam
      • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 26.11.11, 21:48
        Rozumiem, że zwróciłaś sąsiadce uwagę że jej śmieci śmierdzą, wózek przeszkadza itd?
        • monikamar3-3 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 27.11.11, 12:18
          Oczywiście! Niestety smieci nadal czasem wystawia (ale juz nie na cały dzien na szczęscie) Powiesiłam kartke na dzwiach do piwnicy zeby nie zastawiac wejscia i poki co problem sie skonczył. Wczesniej jesli ktos zastawia lczyms wejscie to było to wystawiane na zewnatrz, przed klatke. Na razie problemu juz nie ma i mam nadzieje ze nie bedzie.pozdrawiam
          • saras-wati Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 27.11.11, 12:23
            No widziszwink Wystarczy z kimś porozmawiać, bo może nie zdaje sobie sprawy z problemu? Jeśli natomiast innym sąsiadom nie przeszkadza, to dlaczego ktoś nie ma sobie ułatwić życia?

            Sęk w tym, ze gazeta wylewa frustracje w internecie, zamiast uprzejmie porozmawiać z sąsiadami?

            Aha, żeby nie było, iż stronnicza jestem, bo nie trzymam wózka na klatce(choć również mieszkam na samej górze), choć nawet gdybym go tam trzymała, nikomu nie przeszkadzałoby, bo jest tam już wyłacznie moje mieszkaniewink No chyba, ze ktoś chciałby się przyczepić - uprawiać taka niską sztukę dla sztukiwink
            • monikamar3-3 Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 27.11.11, 12:33
              dla mnie nie przeszkadzało by tak trzymanie wózkow bo sama jestem matka i potrafie zrozumiec ale naprawde sa klatki (jak u nas ) że naprawde nie ma miejsca, i człowiek sie przeciska ze swoim dzieckiem, wózkiem i psem czasem smile Ale problem jeszcze był taki że mimo wyraźnych próśb sasiedzi namiętnie zastawiali dzwi do piwnicy wiec zarówno ja jak i moje koleżanki (takze w innym blokach) wystawiali te rzeczy na zewwnatrz, poa tym wieszanie kartek z pośba o niezastawienia drzwi do piwnicy u nas jakby poskutkowały :0smile ps. O przepisach pp wypowiedzialam sie wcześniej .
              • sylki Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 27.11.11, 23:18
                Tylko, że nie wszystkie klatki są małe. Tu chodzi o Gazete, która zakłada enty wątek, bo ma misje big_grin
                Zeby nie było, nie trzymam wózka na klatce i nikt u mnie tego nie robi, ale w klatce obok i owszem i tam wózki nie przeszkadzają, bo stoją w takim miejscu, że nie mają prawa przeszkadzać wink
    • analyss Re: Trzymanie wózków dziecięcych na klatkach 27.11.11, 22:07
      uff, jaka to ulga, mam aż dwie kępy buraczanych liści na głowie smile
      dzięki Wam laski, pośmiałam się trochę wink
      ja wózki trzymam aż dwa - ale szcześliwie mieszkam na samy końcu korytarza, więc prawie nikt tu nie chodzi. dodam, że w moim bloku nie ma wózkowni, piwnic, ani żadnych schowków, po prostu NIC. a ja nie posiadam przedpokoju (taki cudny projekt JW Constr. jak może znacie).
      więc po prostu nie mam wyjścia.
      wspólnota uchwaliła regulamin odnośnie przechowywania rzeczy na klatkach i róznych takich, jak coś komuś przeszkadza to zgłasza do wspólnoty i wtedy sie rozmawia. wózków nikt sie nie czepia, bo wiadomo, że w tych mieszkaniach nawet za bardzo się nie da wjechać wózkiem do środka.
      tak sobie rozważam, że niektórzy zastąpili trzepanie konia klepaniem w klawiaturę i w ten sposób ich ego przyjemnie puchnie i nabrzmiewa ("ale im pokazałem/ napisałem!"). co ja myślę o takim zachowaniu to nie będę tego nazywać, bo i po co....
    • iberka zgłaszam się 08.12.11, 15:57
      jako kolejny burak z wózkiem na klatce schodowej, czy mam zgłosić też moich sąsiadów ? wink
      Co lepsze na klatce mamy etż kwiatyw doniczkach, w każdym bloku an moim osiedlu stoją, bo mieszkańcy tego chcieli smile chyba musimy zmienić nazwę ulicy na Buraczaną

      Iza
Pełna wersja