blublusia
25.11.11, 20:12
Witajcie dziewczyny.
Byłam dzisiaj na większych zakupach z moją córcią w wózku P&T sport. Mam go od około dwóch miesięcy. Na początku byłam wniebowzięta, że duże koła, że wysokie oparcie (mała ma 104cm wzrostu) no ale dziś to była jakaś masakra. W tych ciuchach zimowych, z obładowanym koszem z zakupami ledwo się dotoczyłam do domu. Ciężki ten wóz jak szlak a wraz z moją w dodatku sporą pociechą to jest koszmar. Żeby mała chciała chodzić w takie trasy po nogach to by było super. A tu wielkie D. Wyje jak ma iść bez wózka więc biorę i cisnę z nią na zakupy. Jesteśmy w trakcie diagnozowania autyzmu i może to też dlatego jest problem z chodzeniem bo już ma ten rytuał wózka. Nie wiem, ale tak to tłumaczę sobie.
No i przez ten szalony dziś męczący dzień pomyślałam że mogłam kupić BJ mini bo pewnie by się w nim zmieściła a i lżej by mi było ją pchać. Co myślicie?
Sprzedać szybko i kupić BJ? Oczywiście mam na myśli tanią używkę.
Czy zostać z tym co mam?