pona85
29.11.11, 13:59
Hmm właśnie się okazało, że w pierwszych dniach prawdopodobnie lecę do ciepłego kraju

Mieliśmy jechać na narty do Livigno ale śniegu brak

skoro urlopy zaklepane to zmieniliśmy kierunek na plażę
Czyli: albo muszę kupić teraz parasolkę, i do piątku ją mieć albo jakoś upchnąć Donkey'a do samolotu
W sumie na tą chwilę wolę drugą opcję, bo parasolkami się nie interesowałam i nie chcę na szybkiego jej kupować.
Macie jakieś propozycje jak Donkey'a zapakować? Mogę go nadać jako bagaż (ale w co go zapakować żeby nie ucierpiał?)
Mogę go wziąć pod sam samolot i oddać na płycie, ale tutaj też może ucierpieć, tym bardziej, że trzeba go złożyć a co za tym idzie zdjąć dwa siedziska (czyli w sumie będą 3 części) i też coś z nimi zrobić

ta wersja mi bardziej odpowiada, bo na rękach Dziekci nosić po lotnisku nie będę. Ale jak go zapakować, żeby nic mu się nie stało?