afroddytta
30.11.11, 21:02
Tak mi smutno, bo właśnie oddałam (na szczęście w dobre ręce-koleżance) swój pierwszy zakupiony wózek. Niby stary i sama gondolka, ale on nie prowadził się, on płynął

Nawet mój mąż go żałuje

Nie wiem co to za model, ale drugiego tak płynącego nie miałam (MB jeszcze też nie miałam, ale jest światełko w tunelu), nawet z nim na rolkach śmigałam
A czyszcząc go koleżance odkryłam nową, praktyczną funkcję-gondolka się składa na płasko, szkoda, że dopiero teraz takie odkrycie poczyniłam, bo kilka wyjazdów z nią zaliczyliśmy i nie była poręczna do pakowania, ale przynajmniej koleżanka skorzysta.
Wklejam fotkę na pamiątkę