Dodaj do ulubionych

Gubię się w tym wszystkim...

08.01.12, 14:55
Zaczynam rozglądać się za wózkiem, bo szósty miesiąc to już nie przelewki smile Ale jak mi Bóg miły - łatwiej mi przychodzi kupienie wszystkiego innego niż wózka, bo przecież tego jest tyle, różni się to tałatajstwo tyloma parametrami, rozpiętość cen jest taka że o niczym nie świadczy, atestów tyle, ze głowa zaczyna boleć...

Dziewczyny i chłopaki - co jest najważniejsze wózku? Na co zwrócić uwagę?
Mieszkamy na 4 piętrze bez indy (potem prawdopodobnie na 1-szym) więc wiem, ze waga wózka jest ważna. Środowisko poruszania się typowo miejskie, ale z możliwością wyjazdu na działkę rekreacyjną, więc ciut dróg leśnych wchodzi w grę.
Mamy spory samochód (combi) więc nie musi mieć małych rozmiarów i składać się w pudełko zapałek.
Ważna jest cena, bo nie chcemy wydawać na wózek więcej niż 1000 zł, a byłoby fajnie, gdyby udało się wydać mniej wink
Pytanie czy wózki typu:
allegro.pl/kunert-polskie-wozki-na-paskach-fotelik-gratis-i2027087259.html
allegro.pl/kunert-wozek-volver-fotelik-gratisy-i2018552762.html
allegro.pl/covi-3w1-folia-moskitiera-przewijak-gratis-i2027470039.html
allegro.pl/nowa-generacja-super-cena-tylko-teraz-gratisy-i1962902748.html
są do przyjęcia?
Wolałabym nowy ze względu na gwarancję. I proszę, nie przekonujcie mnie, że "jak dołożę 300/500/700 zł to mogę dostać używanego mercedesa wśród wózków" bo tym sposobem zawsze się znajdzie powód żeby dołożyć jeszcze trochę i kupić lepszy, a nie możemy sobie na to pozwolić.

I może byście znawczynie i znawcy tematu przypięli szpilką najważniejsze info na górze, bo to co jest to mało szczegółowe, a trochę głupio pytać za każdym razem, jak ktoś nowy się pojawia... bo pewnie wątków było już kilka a ja jestem po prostu ślepa.
Obserwuj wątek
    • annulka79 Re: Gubię się w tym wszystkim... 08.01.12, 15:10
      Wózki w typie zalinkowanych Kunertów odpuść sobie bo są ciężkie ogromnie, niewygodne a prowadzenie ich przypomina manewrowanie czołgiem. Piszę szczerze i wierz mi szybko będziesz chciała się go pozbyć a chętnych tłumu nie będzie (no chyba że za 50 - 100 zł).

      Wszystkie zaproponowane wózki ważą zbyt dużo by je wnosić, wnioskuję że masz możliwość zostawiania wózka na dole, ew. stelaża w bagażniku?

      Jeśli ma być nowy to polecam Jedo. Wózki nie do zdarcia a chętni na używane są wiec jeśli będziesz chciała się go pozbyć i kupić lżejszą spacerówkę to sprzedając spokojnie odzyskasz połowę ceny.
      Np:
      allegro.pl/nowy-nowy-nowy-jedo-bartatina-classic-3w1-full-i2024817130.html
      allegro.pl/jedo-bartatina-alu-plus-najtaniej-poznan-i2037498137.html
      allegro.pl/wozek-jedo-bartatina-freeline-2w1-i2025931671.html
      Fantastyczna gondola, spacerówka też niezła. Jedynie nie jestem przekonana do transportowania go na 4 piętro ...
      • sposobuzycia Re: Gubię się w tym wszystkim... 08.01.12, 15:16
        Mogę zrobić tak, że stelaż zostawię na dole klatki schodowej (ew. wózkownia, piwnica), a na górę będę wnosić tylko gondolę/nosidełko (to z tego co czytałam nie przekracza ok 4-5 kg+ waga dziecka).
        Samochodem jeździ mąż, ja nie, nie mam prawa jazdy.
        • annulka79 Re: Gubię się w tym wszystkim... 08.01.12, 15:34
          Wygodne rozwiązanie smile
          Większość gondolek faktycznie tyle waży (4 - 5,5) i dasz radę z wniesieniem. Bebecar ma 7 kg i tej nie polecam wnosić nigdzie.

          W takim przypadku zastanów się nad tym Jedo.
          Sprawdzaj też oferty na tej stronie. Mają X-landery używane ale po gruntownej renowacji, z roczną gwarancją producenta:
          www.nextway.pl/wozki/2-in-1/x-t/x-t-grey-orange-oferta-nr409/
          www.nextway.pl/wozki/
    • berciunia1 Re: Gubię się w tym wszystkim... 08.01.12, 15:23
      każdy byle nie typu "czołg" jak ten z 1- go linka
      ja i tak wolałabym używanysmile ale z gwarancją
      np jedo fyn lub jedo vedi- można kupić ok 700zł z roczną gwarancją.
      albo x lander spacerowy NOWY plus do tego używana gondolka, , którą po zakończeniu użytkowania spokojnie odsprzedasz a na podwozie msz normalną 2 letnią gwarancję - i zmieścisz się w 1000 zł
      np 3 kołoay allegro.pl/x-t-x-lander-gratis-spiworek-folia-wysylka-0l-i2029460811.html
      lub allegro.pl/x-lander-xa-2011-spiwor-folia-mega-promocja-grati-i2040444760.html i do tego gondolka używana można kupić na allegro 0d 100-200zł na poszukanie gondolki masz jeszcze sporo czasu bo az 3 mce
      : )))
      • saras-wati Re: Gubię się w tym wszystkim... 08.01.12, 16:03
        a może taki?
        allegro.pl/wozek-deltim-puma-okazja-wyprzedaz-i2026353518.html
        nie wydaje mi się, iż wózki deltim bardzo odbiega od jedo czy roanawink na pewno jest tańszywink

        Tu kolory nie są najfajniejsze, ale na pewno miło bujasmile
        allegro.pl/klasyczny-deltim-leo-3w1-pelen-zestaw-za-699zl-i2042957669.html
      • aminkowa Re: Gubię się w tym wszystkim... 08.01.12, 16:58
        Mogę się podpisać pod postem saras-wati. Mam właśnie wózek Delti Leo, jako wersja głęboka jest godny polecenia (na wahaczach+skrętna oś, łatwo się podbija, w miarę lekko się prowadzi jak na wózek bez skrętnych kół), ale spacerówka już mnie nie urzeka, jeśli chodzi o wygląd samego wózka, chociaż jest porządnie wykonana, nie będę jej pewnie zbyt długo używać, gdyż mam jeszcze dodatkowo dla synka wózek trójkołowy. Mój synek ma 6,5 msca i jeszcze jeździmy gondolą , jeszcze z miesiąc pewnie da radę (synek z tych większych dodatkowo kombinezon i kocyki robia swoje). W internecie znajdziesz fajniejsze kolorki tego wózka.
        Polecam też jedo bartatinę, znajoma ma super obszerna gondola na pasach, łatwo się prowadzi.
      • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 09.01.12, 11:43
        zgodzę się z poprzednimi postami
        JEDO!
        sami szukaliśmy długo wózka - 3 piętro i kombi
        wiele osób namawiało nas na x-landery i inne cuda
        fartem udało nam się kupić Jedo 4yns
        Lekki nie jest to fakt, ale...
        sprawdza się zarówno w sklepach jak i PRLowskich chodnikach - skrętne koła dmuchane + dobre amortyzatory
        dobrze ustawiony środek ciężkości - łatwo wjeżdżać na krawężniki i schodki
        ścieżki polne (bez przesady oczywiście) też pokona
        poza tym, że swietnie się prowadzi, ma dużą gondolę którą bardzo szybko się demontuje.
        Fotelik zakłada sięw 15 sek i tyle samo demontaż. Złożenie ramy i schowanie do bagażnika to betka dla jednej osoby (nawet jeśli to drobniutka kobieta to powinna dać sobe radę). My dcchowaliśmy do naszego bez zdejmowania gondoli.
        Na dalsze wyjazdy można zdjąć koła co znacznie ułatiwa pakowanie.

        Ogólnie poza tym, że jest dosyć masywny wózek to ma same plusy
        nam udało się (w zeszłym roku) wyrwać komplet (śpiwór, parasolka, moskitiera, folia, fotelik, spacerówka, osłona na nóżki, gondola, torba, osłona od wiatru) za ok 800 zł - co było niewątpliwie okazją

        spacerówka jeszcze nie przetestowana - ale zapowiada się całkiem optymistycznie

        niech nikt nie posądzi mnie o krypto reklamę - ale ja uważam, że jest to jeden z najlepszych wózków na naszym rynku
          • annulka79 Re: Gubię się w tym wszystkim... 09.01.12, 14:55
            A może jednak używany na gwarancji?
            allegro.pl/jedo-bartatina-2w1-na-gwarancji-i2042319371.html

            ten jest w zestawie z bezpiecznym i wygodnym fotelikiem Maxi Cosi Citi (nowy ok 350)
            allegro.pl/wozek-3w1-bartatina-stan-idealny-na-gwarancji-i2030131819.html
            • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 09.01.12, 15:23
              annulka79 napisała:

              > A może jednak używany na gwarancji?

              popieram!
              nowy wózek to strata na "dzień dobry" - o ile jeszcze kupno "chodliwego" modelu daje szansę na późniejsze odsprzedanie, to jeśli nie trafisz z modelem to zostaniesz z nimk na dobre

              my kupiliśmy używany z gwarancją - jeszcze chyba ze 4 miesiące zostały smilesmilesmile
                • annulka79 Re: Gubię się w tym wszystkim... 09.01.12, 17:37
                  E tam straszne wink
                  Zacytuję jednego przyszłego tatę który przejął się pojazdem dla pierworodnego: "Już szybciej samochód bym kurcze kopił" tongue_out
                  Krótko używane Jedo będą w dobrym stanie a po roku sprzedasz je z całą pewnością bo to popularne wózki z dobrą opinią. Będę tylko namawiała na fotelik np. Maxi Cosi ( choćby najtańszy model Citi ) bo jest bezpieczniejszy, wygodniejszy i ma lepszą tapicerkę niż ten jedowy a nie kosztuje wcale bardzo dużo.
                • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 07:45
                  Straszne straszne 
                  Pamiętam jak my szukaliśmy wózka – ileż to czasu człowiek przeglądał fora i inne źródła informacji smile
                  Też nie chcieliśmy czekać do ostatniej chwili – i w sumie dobrze, bo termin nam się skrócił o miesiąc
                  Teraz jesteśmy na etapie szukania fotelika i nosidła turystycznego – wierz mi, że wcale łatwo nie jest

                  My podczas szukania wózka postawiliśmy kilka warunków i tego się trzymaliśmy
                  1. Pozytywne opinie w sieci. Trzeba tylko pamiętać, że 99% pozytywnych opinii (np. w ceneo, skąpcu itp.) to opinie wystawione przez przedstawicieli itp. Jeśli trafisz na 2 -3 negatywne to trzeba zacząć sie zastanawiać. Na forach sprawdzaj czy osoby piszące komentarze to nie są nowe nicki, takie „jednorazowe” co by sprzedać towar
                  2. Duża gondola – u nas to był jeden z warunków bo wychodziło nam, że będzie jeszcze używana w zimie. Faktycznie – ciepłe ubranko + kombinezon + śpiwór + ew. kocyk = ciasnota w małej gondoli. Jeśli miesiące użytkowania gondoli nie wypadają na okres „zimny” to nie musisz na to zwracać uwagi.
                  3. Koła duże, pompowane, skrętne (jeżeli do tego rozstaw jest szeroki to już jest nieźle) – bo taki wózek dobrze prowadzi się w sklepie, na chodniku i na ścieżce w parku
                  4. Rama aluminiowa, składana – co prawda nie nosisz tego wózka na 8 piętro ale, do samochodu trzeba go włożyć wink
                  5. Amortyzatory – rzecz gustu, jedni wolą paski inni amory
                  6. Komplet tzn – spacerówka + śpiwór + folie osłony itd. Itp. – bo komplet jest tańszy!
                  7. Używany nie nowy – bo nowy to strata kasy na dzień dobry. Jeśli wózek ma być dobry to nowy będzie kosztował od 1000 w górę (goły bez dodatków, albo z niewielką ich ilością). Używka na gwarancji może być o połowę tańsza.

                  Zawsze możesz przymierzyć Siudo wózka w sklepie, a potem poszukać na sieci wink Zakup z komisu dziecięcego to też nie jest głupi pomysł. W Lublinie trochę tego jest, a na pewno jest niezły komis w Świdniku (mają dobre ceny i można się dogadać żeby znaleźli coś konkretnego)

                  Życzę powodzenia – to dopiero początek drogi przez mękę

                  Ps. Tak na marginesie polecam zakup „płytki oddechu” czy inaczej „czujnika oddechu”. To takie płytki które wkłada się pod materac i jeśli dziecko wpadnie w bezdech i nie wyczują ruchu w łóżeczku, załącza się alarm. My kupiliśmy przypadkiem ale… warto było.
                  • sylki Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 08:17
                    nie zgodze sie z jednym,
                    szeroki rozstaw, niejednokrotnie taki rozstaw stwarza problem przy przejezdzaniu przez kasy sklepowe, czy tez drzwi i wjazd do niektorych wind.
                    Szeroki rozstaw nie wiaze sie z tym, ze wozek supr pokonuje kazdy teren, mnostwo jest wozkow z malym rozstawem, a w terenie sa po prostu swietne.
                    • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 08:48
                      sylki napisała:

                      > nie zgodze sie z jednym,
                      > szeroki rozstaw, niejednokrotnie taki rozstaw stwarza problem przy przejezdzani
                      > u przez kasy sklepowe, czy tez drzwi i wjazd do niektorych wind.
                      > Szeroki rozstaw nie wiaze sie z tym, ze wozek supr pokonuje kazdy teren, mnostw
                      > o jest wozkow z malym rozstawem, a w terenie sa po prostu swietne.

                      wózki nie mają rozstawu szerszego niż wózki inwalidzkie (poza wyjątkami oczywiście) - więc bez problemu mieszczą się w przejazdach kasowych i windach (wyjątkiem są wózki dla bliźniakówwink )

                      szeroki rozstaw to stabilność. W takim wózku środek ciężkości ustalony przy osi nie powoduje przechyłów wózka. Wąski rozstaw osi to siłą rzeczy mniejsza stabilność - wózek potrafi się przechylić (dlatego wózki 3 kołowe mają przesunięty srodek cięzkości na tylną oś - inaczej wywracałyby się przy byle nierówności).
                      Nie znam wózka z wąskim rozstawem który byłby stabilniejszy w terenie od mojego Jedo (czy nawet niekórych modeli X-landera).
                      Zgodnie z prawami mechaniki jeżeli wózek A i wózek B będa miały srodek ciezkości na tej samej wysokości, to stabilniejszy będzie wózek z szerszym rozstawem. Dlatego samochody terenowe mają wysunięte na zewnątrz koła wink

                      Tkak czy inaczej to kwestia gustu - jedni wolą waskie wózki inni szerokie.
                      co kto lubi wink
                      • sylki Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 09:01
                        wózki nie mają rozstawu szerszego niż wózki inwalidzkie (poza wyjątkami oczywiś
                        > cie) - więc bez problemu mieszczą się w przejazdach kasowych i windach (wyjątki
                        > em są wózki dla bliźniakówwink )

                        Widzisz tylko, że ty piszesz coś z teorii, a ja z praktyki, więc skoro piszę, że się nie mieszczą, to się nie mieszczą big_grin
                        X-landerem niejednokrotnie musiałam przejeżdżać ze ściągniętym kołem, bo się nie mieściłam, to samo było ze starszym graco, nie mieściłam się w drzwiach własnego mieszkania (stare budownictwo więc drzwi nietypowe)
                        To samo tyczy się niektórych Mutsy itp wózków, niejednokrotnie widziałam jak rodzice się męczyli, bo rozstaw był za szeroki.
                        Tak więc, kilka cm różnicy nie robi w stabilności czy też jezdności wózka, ale już daje nam możliwość w swobodnym poruszaniu się w niektórych miejscach.

                        Dalej więc się nie zgodzę, że najlepsze wózki, to te z największym rozstawem kół big_grin
                        Trochę jednak modeli przetestowałam.
                        • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 09:45
                          sylki napisała:

                          > wózki nie mają rozstawu szerszego niż wózki inwalidzkie (poza wyjątkami oczywiś
                          > > cie) - więc bez problemu mieszczą się w przejazdach kasowych i windach (w
                          > yjątki
                          > > em są wózki dla bliźniakówwink )
                          >
                          > Widzisz tylko, że ty piszesz coś z teorii, a ja z praktyki, więc skoro piszę, ż
                          > e się nie mieszczą, to się nie mieszczą big_grin
                          > X-landerem niejednokrotnie musiałam przejeżdżać ze ściągniętym kołem, bo się ni
                          > e mieściłam, to samo było ze starszym graco, nie mieściłam się w drzwiach własn
                          > ego mieszkania (stare budownictwo więc drzwi nietypowe)
                          > To samo tyczy się niektórych Mutsy itp wózków, niejednokrotnie widziałam jak ro
                          > dzice się męczyli, bo rozstaw był za szeroki.

                          Problemem X-landera są wystające piasty kół - sam rozstaw jest niewiele szerszy niż rozstaw Jedo Fyn - ale piasty potrafią przyhaczyć.
                          Oczywiście zawxze można znaleźć drzwi czy przejazd przez który się nie zmieścimy, ale ja nie ze swoim wózkiem nie trafiłem jeszcze na takie miejsce - a wjeżdzam nim nawet do takich sklepików jak osiedlowa "stonka".
                          W stare drzwi nie zmieści się nawet niejeden wózek z węższym rozstawem wink

                          Prowadziłem kilka wózków "węższych" i wolę te z szerszym rozstawem – oczywiście nie polecam nikomu jazdy trolejbusem czy pociągiem z szerszym wózkiem.

                          > Tak więc, kilka cm różnicy nie robi w stabilności czy też jezdności wózka, ale
                          > już daje nam możliwość w swobodnym poruszaniu się w niektórych miejscach.
                          >
                          > Trochę jednak modeli przetestowałam.

                          Tak jak już pisałem rzecz gustu – ja wolę stabilniejszy i szerszy niż węższy i „swobodniejszy”. Nie mieszkam w dużym mieście gdzie trzeba się przepychać między innymi na chodniku, natomiast miałem porównanie do „Merc-baby” (czy coś takiego) na parkowej ścieżce, gdzie znajomy rodzic miał problemy z przechyłem wózka a ja jadąc obok praktycznie żadnych.
                          > Dalej więc się nie zgodzę, że najlepsze wózki, to te z największym rozstawem kó
                          > ł big_grin
                          Ależ jak najdalej mi od stwierdzenia, ze to są najlepsze wózki. Każdy ma swoje plusy i minusy – trzeba znaleźć coś dla siebie. Za szeroki będzie zły, za wąski też niedobry – trzeba znaleźć taki który będzie nam osobiście odpowiadał
                          • sylki Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 10:26
                            natomiast miałem porównanie do „M
                            > erc-baby”
                            (czy coś takiego) na parkowej ścieżce, gdzie znajomy rodzic mi
                            > ał problemy z przechyłem wózka a ja jadąc obok praktycznie żadnych.
                            > > Dalej więc się nie zgodzę, że najlepsze wózki, to te z największym rozsta
                            > wem kó

                            I tu jest klucz big_grin
                            Baby merc to badziew, więc nie ważne jaki będzie miał rozstaw kół, porównanie z tym czymś jest niestety ale srednio trafione wink
                              • annulka79 Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 13:46
                                Z tym rozstawem kół to faktycznie czasem centymetry nie pozwolą przejechać przez kasę w supermarkecie. I jakoś nie zauważyłam różnicy w stabilności wózków nieco szerszych i węższych (może z powodu niewielkiej różnicy w wysokości? co by prawa mechaniki się zgadzały smile
                                Co do porównania z wózkiem typu Baby Merc to nie tylko względem stabilności wyniki będą podobne wink
                                • tereferefretka Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 13:55
                                  nie wiem, jak to mozliwe, ale tak sobie pomyslalam, ze przeciez w supermarketach kasy dla niepelnosprawnych sa 2x takie jak kasy zwykle(chodzi mi o szerokosc), wiec jesli moj mutsy urban sie blokowal w kasie,a dokladniej w tych barierkach tuz za kasa, to porownanie go do wozka inwalidzkiego, i przeciez, ze musi sie zmiescic, jest jak kula w plot. juz o osiedlowym sklepie nie wspominam, bo nie bylo szansy tam wjechac. kolezanka ma x-a i do zadnego sklepu nie wjezdza, bo a to za wysoko, i schodki przeszkadzaja, wciagnac go ciezko, a potem cyrk przy kasie ze sciaganiem kolek...
                                  aa i dodam tylko, ze kasa pierwszenstwa kobiet w ciazy i ludzi z dziecmi (smiechu warte, jak nagle wszyscy udaja ze nie widza jak do kasy podchodzi rodzina z dzieckiem, bezcenne), sa tej samej szerokosci co standardowe kasy. to glupie uncertain

                                  • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 14:02
                                    tereferefretka napisała:

                                    > nie wiem, jak to mozliwe, ale tak sobie pomyslalam, ze przeciez w supermarketac
                                    > h kasy dla niepelnosprawnych sa 2x takie jak kasy zwykle(chodzi mi o szerokosc)
                                    > , wiec jesli moj mutsy urban sie blokowal w kasie,a dokladniej w tych barierkac
                                    > h tuz za kasa, to porownanie go do wozka inwalidzkiego, i przeciez, ze musi si
                                    > e zmiescic, jest jak kula w plot. juz o osiedlowym sklepie nie wspominam, bo ni
                                    > e bylo szansy tam wjechac. kolezanka ma x-a i do zadnego sklepu nie wjezdza, bo
                                    > a to za wysoko, i schodki przeszkadzaja, wciagnac go ciezko, a potem cyrk przy
                                    > kasie ze sciaganiem kolek...

                                    jeżdże regularnie z Jedo na zakupy - biedronka, lidl, kaufland, Stokrotka - nigdzie nie było problemu. Jedo wąski nie jest, ale znowu najszerszy też nie - swoją drogą jeśli coś nie zmieściłoby się w tych kasach przez które my przejeżdżamy to musiałby to być naprawde szeroki wózek.
                                    Może w innych miastach jest inaczej ale u nas nie spotkałem sięz przypadkiem żeby wózek inwalidziki miał problem z przejechaniem przez bramkę. Z drugiej strony supermarketów nu nas nie uświadczysz smilesmilesmile

                                    > aa i dodam tylko, ze kasa pierwszenstwa kobiet w ciazy i ludzi z dziecmi (smiec
                                    > hu warte, jak nagle wszyscy udaja ze nie widza jak do kasy podchodzi rodzina z
                                    > dzieckiem, bezcenne), sa tej samej szerokosci co standardowe kasy. to glupie uncertain
                                    >

                                    ktoś nie pomyślał i tak je zaprojektował
                                    • tereferefretka Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 14:29
                                      ja glownie na mysli mam tesco, bo tylko tam zdarza mi sie bywac z dzieciakami,ze wzgledu na to, ze tam polujemy na ubranka bielizniane wink
                                      urban sam w sobie moze takiego duzego rozstawu nie ma, ale juz wystajace kolpaki, ktore sie rysuja o wszystko czego dotknie wozek, dodaja pare cm.

                                      • aga_1980_31 Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 14:42
                                        Zgadzam się co do problemu jakim jest niemieszczenie się wózka w bramkach sklepów uncertain Miałam Urbana i tylko w kasie dla inwalidów oraz "duże gabaryty" wózek przejeżdżał bez problemu niestety te kasy nie zawsze są otwarte mówię tu o tych powiększonych a do tych z pierwszeństwem nie staję nigdy oprócz ciąży. Kilkukrotnie ochrona musiała mi pomagać przenosić wózek nad bramką uncertain A hipermarkety oszczędzają miejsce i na pierniczą tyle kas które i tak nie są wszystkie otwarte. No ale liczy się ilość nie jakość uncertain

                                        ---
                                        https://suwaczki.maluchy.pl/li-49350.png
                                        https://suwaczki.maluchy.pl/li-49351.png
                                        • tereferefretka Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 14:56
                                          aga_1980_31 napisała:

                                          > Zgadzam się co do problemu jakim jest niemieszczenie się wózka w bramkach sklep
                                          > ów uncertain Miałam Urbana i tylko w kasie dla inwalidów oraz "duże gabaryty" wózek pr
                                          > zejeżdżał bez problemu niestety te kasy nie zawsze są otwarte

                                          Aga, twoje 'kolpako-felgi" tez byly takie porysowane??

                                          ja swojego stelaza urbana uzywalam w sumie 6-7mcy a wygladalo to jak po trojce dzieci conajmniej..;/ jakosc wykonania tragiczna.
                                          • aga_1980_31 Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 15:09
                                            Tak niestety ale jak go sprzedawałam to mój tata jako, że jest lakiernikiem samochodowym pięknie je polakierował smile Także mój Urban po wymianie całej rączki ( reklamacja ) i odmalowanymi kołpakami poszedł jako prawie nówka i odzyskałam 85% ceny big_grin
                                            • tereferefretka Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 16:05
                                              no to niezle wink u mnie dosc odwrotnie, spacerowka plus spiwor i torba byly warte ponad 2000(mowie o cenach zakupu, siedzisko stan idealny, i typowe slady na stelazu), sprzedalam za 800 haha tongue_out ale mialam tak ogromna chec sie go pozbyc, ze nie zastanawialam sie nawet, poza tym sie zlicytowal, wiec co ja mialam do gadaniabig_grin
                                              dalam sie w to wkrecic bo mojemu sie os skretna podobala. nigdy wiecej big_grin

                                              a co do pepco, tez wlasnie w jakiejs gazecie mi smignely te ubranka, ale ja kolo siebie chyba nigdzie blisko nie mam, a moja mala jest takim morusem, ze o ile do roku czasu bylam zachwycona jakoscia cherokee i f&f i stosunkiem jakosc=cena, tak teraz jakies to takie powyciagane sie robi po praniu, i niewyględne zbytuncertain jakby troche gorsze
                                        • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 15:11
                                          sylki napisała:

                                          > Ja jeździłam xlanderem do cerfura i tesco, lipa totalna.
                                          > Moja siostra tym wózkiem wlidlu koło sciąga, nie wiem jakim cudem ma tam przeje
                                          > chać wózek inwalidzki

                                          nasz pojazd w cerfurze dawał radę - ale może dlatego, że to mąłe miasteczko i nie cerfur taki raczej "małomiasteczkowy" a nie hipermarket smile
                                          X-landery mają to do siebie, ze w wielu modelach piasty w kołach są wystające i to powoduje problem z przejazdem.

                                          Chyba njalepiej trzymać się zasady, że jesli wózek niski to może być wąski, im wyższy tym rozstaw kół powinien być odp. szerszy - jeśli znajdziemy złoty środek czyli nie za niski i nie za szeroki no to "jestesmy w domu".
                                          Problem roziwazuje bardzo czesto regulacja wysokości "kierownicy" smile


                                          PS. Własnie za to, że w sklepach jest dużo miejsca, i wszedzie możńa dojśc na piechotę (oraz inne takie plusy) cenię sobie życie w małym miasteczku smile
                                          • sylki Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 15:17
                                            Mam stokke xplory
                                            wózek o małym powiedzmy (57 cm z kołami razem) rozstawie kół, a wysoko osadzonym siedzisku, nigdy mi się nie wywrócił, nawet w autobusie, gdy postawiłam go w poprzek.
                                            Tak więc kwestia jeszcze dobrego wyważenia wózka wink

                                            Co do małych miast, to tak wszędzie blisko, ale kurcze ja mieszkałam większość swojego życia w ścisłym centrum Szczecina i uwierz, że również miałam wszędzie blisko wink
                                            Teraz mieszkam w części tzw sypialnianej, w sumie też nie mam daleko, ale już na piechotkę się nie da wink
                                            • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 15:26
                                              sylki napisała:
                                              > Tak więc kwestia jeszcze dobrego wyważenia wózka wink
                                              >
                                              nisko położony środek ciężkości
                                              ot cała tajemnica wink



                                              > Co do małych miast, to tak wszędzie blisko, ale kurcze ja mieszkałam większość
                                              > swojego życia w ścisłym centrum Szczecina i uwierz, że również miałam wszędzie
                                              > blisko wink
                                              > Teraz mieszkam w części tzw sypialnianej, w sumie też nie mam daleko, ale już n
                                              > a piechotkę się nie da

                                              ja miałem ptzyjemność pomieszkiwać w sypialni Lublina - póki cżłowiek stanu wolnego to jest ok
                                              jednak wolę małe miasta smile do parku 2 minuty, do sklepu 3
                                              godziny szczytu to korek na 10 minut
                                              • sylki Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 15:33
                                                Hehehe, a widziałeś ten wózek? big_grin
                                                Nie wiem gdzie on może mieć nisko środek ciężkości big_grin
                                                Choć ja się nie znam na środkach wink


                                                Wiesz, do parku miałam 10 min spacerkiem idąc pięknymi alejkami spacerowymi
                                                Do sklepu, również hipermarketu rzut beretem, dosłownie kolejne 10 min spacerkiem wink

                                                Ja naprawdę nie potrzebowałam samochodu, tramwaju czy autobusu by załatwić to co chciałam.
                                                UM też blisko, bo koło parku, poczta pod nosem big_grin, na basen kilka minut piechotą.
                                                Kurcze, ale dobrze mi tu gdzie mieszkam, nie wiem czy chciałabym wracać do centrum.
                                        • annulka79 Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 15:22
                                          Ja właśnie w Tesco mogłam przejechać tylko przez kasę dla niepełnosprawnych bo wózek nie mieścił się w bramkach, był to ogromniasty ... Buzz tongue_out
                                          Speedi jest szerszy nieco i z tego co pamiętam ma szerokość taką jak Fyn, xlander , więc w tych miejscach niewiele by przejechało.
                                          Nie miesiłam się wózkiem w wielu sklepach ... do sklepu osiedlowego przejechałam przez drzwi ale dalej już nie weszłam bo np. stały skrzynki. Miło za to wspominam Biedrinkę i Lidla (bo nowe pewnie) przejeżdżałam przez KAŻDĄ kasę.
                                      • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 15:16
                                        tereferefretka napisała:

                                        > ja glownie na mysli mam tesco, bo tylko tam zdarza mi sie bywac z dzieciakami,z
                                        > e wzgledu na to, ze tam polujemy na ubranka bielizniane wink
                                        tak na marginesie polecam PEPCO
                                        mająubranka "
                                        made in India" i o ile rozmiarówka jest znacznie zanizona to jakosc - cacko
                                        przynajmniej w porównaniu do ceny
                                        my się tam zaopatrujemy
                                        poza tym mają niezłe przeceny na książeczki dla dzieci
                                          • pomilak1 Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 16:36
                                            X landerem spokojnie przejeżdżałam w lidlu czy realu, na ścisk ale przejechałam w społemsmile
                                            co do pepco to mam mieszane uczucia-kupiłam dres dla synka i po jednym praniu się zmechaciłuncertain chyba też zależy jaki ciuchsmile ale mają fajne tanie zabawki-mój miłośnik traktorów rujnował mój portfel miniaturkami z Siku aż tu nagle wyczaiłam bardzo podobne a 50% tańsze w Pepcosmile
                                            Teraz jeżdżę węższym wózkiem i mam mniej stresu czy się zmieszczę smile
          • toya666 Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 09:17
            sposobuzycia napisała:
            > Tak, ale te są droższe - sensowne zestawy zaczynają się od ponad tysiąca złotych
            > - a tyle raczej ni wydamy.


            Powiem tak: dobrze obserwuj allegro i tablica.pl
            Mi się udało dostać Jedo Fyn na 650 zł. Używana była tylko gondola. Spacerówka wciąż w folii (ale nie ma parasolki ani śpiworka, tylko osłonkę na nóżki).
            Można trafić dobrą ofertę. Zobacz TUTAJ: tablica.pl/oferty/?q=jedo+fyn&search[order]=cheapest
            Może daj też ogłoszenie na Szafa malucha?

            Poza tym uważam, że są inne rzeczy, na których można trochę oszczędzić (ciuszki 2nd hand, nie kupować karuzeli nad łóżeczko, 3 kocyki zamiast 10, oszczędzić sobie kupno mniej niezbędnych gadżetów.......), ale wózek powinien być dobry i wygodny zarówno dla dziecka, jak i dla Ciebie.

            Wczoraj miałam nieprzyjemność pchać Teutonię bez skrętnych kół. Niby Teutonia super firma, ale dla mnie to jest koszmar, jeśli wózek nie ma skrętnych kół. Przy każdym skręcie trzeba wózek podbijać uncertain uncertain Na prawdę odradzam, bo będziesz się z tym męczyć przez jakieś 2 lata.
            • sposobuzycia Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 09:49
              Stwierdziliśmy, że rzeczywiście chyba zdecydujemy się na te X-landery 2w1 po renowacji i na gwarancji, bo fotelik i tak trzeba by dokupić jakiś lepszy, więc nie ma co płacić za niego w zestawie. A chyba i łatwiej będzie go potem sprzedać. Dokupimy też jakieś akcesoria typu parasolka (małe pojawi się w maju więc się przyda) czy torbę (zresztą ja szyję więc może wcale nie będę kupować tylko sobie uszyję taką, jakiej będę potrzebować).

              Ej, naprawdę szybciej zdecydowaliśmy się na samochód (chyba w 3 godziny tongue_out)
              • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 09:51
                sposobuzycia napisała:

                > Stwierdziliśmy, że rzeczywiście chyba zdecydujemy się na te X-landery 2w1 po re
                > nowacji i na gwarancji, bo fotelik i tak trzeba by dokupić jakiś lepszy, więc n
                > ie ma co płacić za niego w zestawie. A chyba i łatwiej będzie go potem sprzedać
                > . Dokupimy też jakieś akcesoria typu parasolka (małe pojawi się w maju więc się
                > przyda) czy torbę (zresztą ja szyję więc może wcale nie będę kupować tylko sob
                > ie uszyję taką, jakiej będę potrzebować).


                kupcie jeszcze moskitierę i folię - inaczej wyjście do parku czy poza miasto może okazać się udręką wink
            • urzednik.ilawa Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 09:50
              toya666 napisała:
              >
              > Powiem tak: dobrze obserwuj allegro i tablica.pl

              dokładnie!
              częsato zdarza się tak, że wózek jest nie w tej kategorii co powinien - tak było z moim
              trzeba pilnować i sprawdzać kilka razy dziennie
              okazje znikają w ciągu kilku godzin

              jeszcze jedna uwaga
              sprawdzaj allegro późnym wieczorem albo wczesnym rankiem
              jest pewna prawidłowość (sprawdzona!)
              otóż wózek sprzedają Ci którzy mają dziecko - a takie osoby jeśli pracują przez cały dzień, a dzieckiem zajmują się po południu to czas mają późno wieczorem i dopiero wtedy siadają do kompa wink
              • sylki Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 10:28
                urzednik.ilawa napisał:

                > toya666 napisała:
                > >
                > > Powiem tak: dobrze obserwuj allegro i tablica.pl
                >
                > dokładnie!
                > częsato zdarza się tak, że wózek jest nie w tej kategorii co powinien - tak był
                > o z moim


                Oj prawda big_grin
                a i czasami nie warto wpisywać nazwy modelu, tylko nazwę firmy
                > trzeba pilnować i sprawdzać kilka razy dziennie
                > okazje znikają w ciągu kilku godzin
                >
                > jeszcze jedna uwaga
                > sprawdzaj allegro późnym wieczorem albo wczesnym rankiem
                > jest pewna prawidłowość (sprawdzona!)
                > otóż wózek sprzedają Ci którzy mają dziecko - a takie osoby jeśli pracują przez
                > cały dzień, a dzieckiem zajmują się po południu to czas mają późno wieczorem i
                > dopiero wtedy siadają do kompa wink
                • annulka79 Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 13:58
                  Dokładnie tak jak piszą dziewczyny.
                  Dobrze wpisywać w wyszukiwarce na głównej stronie Allegro bo widziałam już wózki w "akcesoriach dla dzieci" albo "rowerach i pojazdach" big_grin

                  Można też sprawdzić w aukcjach zakończonych, bo czasem wózek nie sprzedaje się od razu, a można skontaktować się ze sprzedającym przez allegro.

                  Co do moskitiery, ktoś tu dobrze pisał, bardzo przydatna rzecz ale spokojnie można dokupić uniwersalną.
    • panna.w.drodze Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 14:45
      kup ze skrętnymi przednimi kołami, ja mam jeden (gondolę) bez skrętnych (przeznaczony na taką pluchę jak obecnie, zostawiam na klatce), natomiast do użytku, powiedzmy wink częstszego kupiłam wózek, który jeździ jak marzenie wink

      bez skrętnych i to co zalinkowałaś to koszmar, koromysło takie że hej

      kup używany, a może ktoś znajomy Ci sprzeda albo pożyczy?
      • sposobuzycia Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 14:52
        Pierwsze linki już porzucone tongue_out
        Nawet dziś spotkałam jakąś dziewczynę z x-landerem takim jak chcemy kupić (nawet kolory te same big_grin). Zapytałam jak się użytkuje, stwierdziła, ze świetnie, oprócz tego, że spacerówkę może zamontować tylko w jedną stronę - od siebie, czyli nie widzi dziecka, a przy małym byłoby to wskazane. No ale nie można mieć wszystkiego smile

        Wiadomo, moskitiera, folia była w komplecie tego wózka smile
        • sylki Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 15:22
          Wiesz co, a może teutonia używana?
          Na allegro można je dostać w śmiesznych cenach, a jakość jest świetna, dodatkowo można wyłapać wózek na gwarancji, bo one mają jej 3 lata
          Przekładane siedzisko, duża buda
          Osobiście miałam model Cosmo
          • panna.w.drodze Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 15:52
            Teutonia jest świetna, koleżanka ma i faktycznie - godna polecenia.

            I autorko, radzę wybrać model gdzie siedzisko się przekłada, bo jak dziecko nie będzie Cię widziało to może się zapłakać sad

            Szukaj teraz ofert, używany to jest to. Tylko (na boga!) jak będziesz kupowac przez int. to proś o dodatkowe szczególowe zdjęcia - Sylki wie jak sie wrobiłam uncertain
                      • panna.w.drodze Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 18:04
                        no niestety... dla niewtajemniczonych: dzwoniłam 2x i pytałam o uszkodzenia (praktycznie brak), na aukcji opis: "stan bardzo dobry" no i zrobiłam przelew ...
                        oczywiście wszystko było kłamstwem, rok prod. stan...
                        nie wiedziałam że można być aż tak bezczelnym (telefon wyłączono), ale mam nauczkę (mąż mnie tak pociesza)

                        zdam relację, jak już będzie po wink
                            • tereferefretka Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 20:26
                              hmm i co, nie chcieli oddac kasy??
                              juz nie pytam o jaka kwote chodzi bo to nieistotne, ale nie mozna odpuszczac !
                              i powiem Wam dziewczyny, ze to allegro wcale kupujacych nie chroni, spory nic nie przynosza, komentarze negatywne wiele razy uniewazniaja w nieuzasadnionych przypadkach, bez sensu...

                              a to bylo jakos niedawno? rozgladalam sie od kilku mcy za cameleonem, wiec jak mowisz sylki, ze w aukcji cacy, to i ja pewnie bym sie nabrala...
                              • mama1dawidka Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 20:37

                                --ZaleZy bo przewaznie to tYlko kupujacy maja ta ochrone
                                I przez to zrezygnowalam z paypala
                                Raz babkq kupilq ode mnie wozek uzywany
                                I jak go dostala to mi pisze ze on nowy nie jest! Gdzie w ogloszeniu bylo uzywany
                                Napisala do paypala i co odeslala wozek a ja za przesylke w plecy bylam
                                Raz co mi uznali jak sprzedalam rame z cameleona to pani po mies uzytkowania sie przypomnialo zeby ja oddac bo niby sie popsula na szczescie babka nie miala juz numeru ogloszenia bo bym zostala bez ramy i kasy woec nie zawsze jest ze programy chcronia i sprzedajacych niestety sad raz tez mi sie zdazylo ze sprzedalam siedzksko musty babka otwarla paczke i pisze ze zepsute oczywiscie zwrotu nie przyjelam ale ciekawilo mnie czy serio czy tylko podmiamke chciala zrobic
                                Na szczescie tylkp trzy taki przypadki mialam i mam nadzieje nigdy wiecej /(
                                https://www.suwaczki.com/tickers/klz9tv7385hljm4u.png
                                https://www.suwaczki.com/tickers/zem320mmgsul9ah5.png
                                • tereferefretka Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 20:45
                                  hmm mamadawidka, jestes jakby po drugiej stronie wink ja oczywiscie staram sie zrozumiec,bo czasami po prostu rozchodzi sie o cwaniactwo kupujacych,bo sie nie podoba kolor albo cos tam...
                                  i ja nie widzialam tego co kupila panna.w.drodze, ale wiem, jak mnie baba naciela, nic nie wspomniala,ze kola sa popsute, i o wyblaknieciach wspominala jako o drobnym detalu, a nie o tym, ze wszystko, (procz gondoli) jest w zupelnie innym kolorze niz pisze...
                                  jesli co innego jest na obrazku i slyszysz zapewnienia, ze jest ok, i super, to kazdy by sie naciął...

                                  a w tym wlasnie konkretnym wypadku chodzilo mi o program ochrony kupujących, czy Panna.w.drodze nie dostala zwrotu kasy, mi dziewczyny pisaly, ze cos sie zglasza, potem do allegro jakis protokol i na tej podstawie oddaja.
                              • panna.w.drodze Re: Gubię się w tym wszystkim... 11.01.12, 20:52
                                zapomnij o kasie smile chamskie odpowiedzina moje maile, tel. wyłączony... przekazałam na Policję zawiadomienie i podjełam kroki na drodze postępowania cywilnego

                                nie popuszcze babie, oszustka podła, wypchneła z domu grata (wózek podarty, połamany, skręcony śrubami, stelaż zdarty do czarnego, tak uszkodzony że nie ma wszystkich funkcji itd.) i jeszcze pieniądze dostała... tyle że kto celowo wprowadza w błąd podlega karze pozbawienia wolności od 6mcy-8lat, biedna nie wie o tym ...

                                głupia nie jestem więc będzie miała ciepło

                                A jakiś czasem po tej akcji kupiłam drugiego cameleona (jak to brzmi! drugiego, hehe) i wziełam za pobraniem. Sprzedająca nie miała nic przeciw. Wózeczek jest super smile
                • tereferefretka Re: Gubię się w tym wszystkim... 10.01.12, 21:45
                  hmm no ostatnio,zanim kupilam od misiuni cameleona byl za 2100 z fotelikiem, ponoc uzywany niecaly rok, nawet moj m powiedzial, ze mi kupi(a to mu sie nie zdarza czestotongue_out) ze wzgledu na to, ze kolor taki jak chcialam(szary+roz canvas), i spiwor byl parasolki i inne bzdety, ale nauczona doswiadczeniem, chcialam wysylke za pobraniem, i pani zaczela cos sciemniac, z dowodem zakupu, ze nie wie czy ma itd itd(a pytalam, w sprawie ew.reklamacji czy wozek na gwarancji, bo logicznie myslac, to by wskazywalo na to, ze tak), i ze o wysylke musi meza spytac, czy moga za pobraniem, ale widzialam,ze ktos kupil,bo na drugi dzien go juz nie bylo
                  • urzednik.ilawa a co ze spacerówką 11.01.12, 07:53
                    wykorzystam rozwinięty już wątek
                    za czas jakiś - czyli ok 6 mies - dziecię moje osiągnie wiek niemal roczny i wtedy ruszy z nami w góry. Oczywiście trasy to będa raczej doliny, bo Orla Perć to jeszcze chyba za wcześnie wink

                    Mamy spacerówkę Jedo - jeszcze nie przetestowaną
                    myśleliśmy o zakupie jakiejś spacerówki którą można by zabrać ze sobą - czyli typu parasolka.
                    Oczywiście coś w rozsądnej kwocie - bo będzie tylko sporadycznie do użytku
                    coś polecacie?
                    a moze zabrać ze soba Jedo (chyba wejdzie do bagażnika dachowego wink )

                    i tak na marginesie
                    jakieś opinie o nosidłach turystycznych?
                    ostatnio uciekła nam auckja nosidła Deuter - za śmieszne pieniądze - cóż za gapowe się płaci smile

                    • saras-wati Re: a co ze spacerówką 11.01.12, 08:12
                      Dla roczniaka spróbowałabym zabrać nosidło ergonomiczne - bardzo wygodnie nosi się w nich dzieci - polecam tuli lub manduca - można za rozsądne pieniądze kupić na forum o chustach lub na stronie chusty.infowink

                      co do spacerówki, to nie widzę w górach żadnej parasolkisad Może warto sprzedać cały zestaw i kupić coś innego?
                      • urzednik.ilawa Re: a co ze spacerówką 11.01.12, 08:20
                        saras-wati napisała:

                        > Dla roczniaka spróbowałabym zabrać nosidło ergonomiczne - bardzo wygodnie nosi
                        > się w nich dzieci - polecam tuli lub manduca - można za rozsądne pieniądze kupi
                        > ć na forum o chustach lub na stronie chusty.infowink
                        >
                        w jakich sa cenach te nosidła?
                        czemu nie turystyczne ?



                        > co do spacerówki, to nie widzę w górach żadnej parasolkisad Może warto sprzedać
                        > cały zestaw i kupić coś innego?
                        zestaw zostanie wink chcemy dokupić coś jeszcze - poza gorami będą jeszcze wypady na Roztocze i inne takie wink
                        • sylki Re: a co ze spacerówką 11.01.12, 08:47
                          Możecie Jedo sprzedać i kupić np Out'n'About Nipper V2, może nie jest najtańszą spacerówką, ale też i nie najdroższą, ale wystarczy wam raczej do końca wózkowania, oraz nada się w każdy teren.
                          Dodatkowo wózek jest lżejszy od Jedo, co zaraz zrobi się dość istotne wink, poza tym spacerówka Jedo nie ma rewelacyjnych opini, nie są najgorsze, ale pare niedociągnięć siedzisko podobno ma.

                          Ewentualnie zapolować na używanego Mountain Buggy Urban Jungle lub Baby Jogger City Elitte

                          Fakt sa 3 kołowy, ale osobiście w teren polecam tylko 3 kołowe, są po prostu najlepsze.
                        • saras-wati Re: a co ze spacerówką 11.01.12, 20:05
                          Polecam nosidło ergonomiczne, bo jest lekkie, świetnie odciąża kręgosłup i bardzo wygodne dla dziecka np. manduca pozwala na noszenie dziecka z przodu, na plecach, a nawet na biodrzesmile

                          Spacerowałam z 1,5 roczniakiem w manduce i naprawdę nie czułam ciężaru - przy tym nosidła ergonomiczne mają przepiękne wzory - np. nasze rodzime tulismile Jesli jesteś zainteresowany, to naprawadę polecam lekturę forum chusty.info - tak wszelkie sprzęty do noszenia są dokładnie opisane i podzielone na grupy: chusty, mei tai, nosidła, pouchesmile
      • sposobuzycia Re: Gubię się w tym wszystkim... 14.01.12, 22:17
        Ostatnie pytanie - gdybyście miały do wyboru X-landera ze spacerówką montowaną w jedną stronę (dziecko patrzy przed siebie) albo jedo ze spacerówką montowaną w dwie strony to który byście wybrały? Trochę nam się zakup opóźni, ale w naszym przedziale cenowym niestety x-landery xq nie występują (albo jeszcze nie trafiliśmy na jakąś megapromocję), a niestety nie mamy jak dołożyć kolejnych x-set złotych do zestawu. Który zatem z tych dwóch?
        x-lander xa czy jedo? Oczywiście x-lander używany po renowacji, a jedo nowy...
          • asia-81 Re: Gubię się w tym wszystkim... 15.01.12, 16:01
            Moja przyjaciólka ma xlandera ale 3kołowkę i klnie na niego. Ostatnio byłyśmy razem na spacerze i byłamw szoku, ale co chwilę dentki jej z kół spadały. Całe ręce miała w błocie bo ciągle coś w tych kołach grzebałą lub naciągała.Poza tym strasznie ciężko się prowadzi. Ja jak moj synek był mały też miałam wózek 3kołowy ale w ogóle niebo a ziemia w prowadzeniu. Nie kupiłabym xlandera.
            • sylki Re: Gubię się w tym wszystkim... 15.01.12, 16:10
              No popatrz, mialam xlandera 3 kołowego, moja siostra i kilka koleżanek ma model XA (czterokołowy), po osiedlu śmiga z 10 tych wózków i jakoś żadna z osób prowadzących je nie ma wyżej opisanych problemów.
              Xladnera nie prowadzi się ciężko, wręcz odwortnie.
              Osobiście jakbym miała wybierac między Jedo a Xlanderem, wybrałabym tego drugiego.
              Jedo nie wystarczy ci do końca wózkowania. Obracane siedzisko fajne, ale nie jest niezbędne.
              Xlander spokojnie wystarczy do ok 3r.ż
                  • tereferefretka Re: Gubię się w tym wszystkim... 15.01.12, 21:23
                    ja sie nie zgadzam, ze x-lander jest to 3r.ż...

                    to siedzisko jest bardzo krotkie jesli chodzi o wysokosc, a chyba nie fajnie sie wozi dziecko jak nie moze glowy oprzec, bo mu nie starcza oparcia.

                    jak dla mnie, to x-lander jest taki sobie, choc jak na pol-polski produkt, to i tak (wizualnie,dla mnie) atrakcyjniejszy niz jedo.

                    jedo ma chociaz obszerna gondole, ta w x-landerze jest mala(chyba najmniejsza z mozliwych)
                    • sylki Re: Gubię się w tym wszystkim... 15.01.12, 21:53
                      W x landerze (gondoli) moja siostra woziła swojego syna długo, a nie był to malusi chłopczyk. Młody ma teraz 1 rok i 4 mies. nosi rozmiar ciuchów między 86 a 92, w spacerówce ma dalej zapas nad głową.
                      Moja koleżanka woziła w x landerze swoje dziecko do 3 r.ż. jakoś nie widze 3 latka w Jedo, a co do oparcia w xlanderze, można je zrobić do pionu.
                      • tereferefretka Re: Gubię się w tym wszystkim... 15.01.12, 22:13
                        w ogole, 3 latek w wozku wielofunkcyjnym wyglada troche nieszczesliwie, u mnie na przyklad jest moda na wozenie tak duzych dzieci w czolgach na srebrnych chromowanych kolach,ale to wiadomo, inna historia.

                        na poczatku sobie myslalam, kurcze, moze to taki sposob na zrzucanie zbednych kg, ale po doglebniejszym zbadaniu tematu sadze, ze wrecz przeciwnie, zeby popchac taki pojazd z takim pasazerem, to trzeba pochlonac odpowiednia porcje kalorii,co by nie zemdlec po drodze wink

                        moja znajoma w tej gondolce powozila 4mce, mlody nie dosc ze sie jej zsuwal, i kopal w brzegi nogi wywalajac na zewnatrz, to i w obwodach byl spory, wiec tak sobie bylo, jak lato ubieglego roku chlodne, i trzeba bylo go ubrac cieplej.

                        a potem gehenna, bo ryczal jak bóbr jak mamy nie widzial. do tej pory jeszcze pokwękuje na spacerach.

                        mogliby wpasc na genialny pomysl montowania spacerowki w 2 kierunkach...to chyba wtedy nie mialabym sie do czego przyczepic wink
                    • agnes_nyc Re: Gubię się w tym wszystkim... 16.01.12, 07:48
                      tereferefretka napisała:

                      ja sie nie zgadzam, ze x-lander jest to 3r.ż...


                      ja tez sie z toba zgadzam tereferefretko moja kolezanka ma x-landera (nie wiem z ktorego roku ale jej corka urodzila sie w 2009 r) ma duze dzieko bo urodzilo sie 4200 i 59 cm w gondoli powozila 2 miesiace dziecko i pozniej przesiedli sie do spacerowki. Dziecko w 2011 skonczylo 2 latka i juz w lato komicznie wygladalo w x-landerze ten wozek juz byl dla niej za maly czasem jak jada do lasu to biora ten wozek ale budke ma na glowie. Takze dla wiekszych dzieci x-lander sie nie nadaje i nie mysle zeby duzy 3-latek sie w nim miescil skoro duza 2 latka sie nie miescila - czesto biora odemnie bj i zapewne chetnie by go kupili gdyby nie to ze juz Ala to duza dziewczynka i chodzi na nozkach i nie oplaca im sie wywalac kasy na wozek dla niej.
                    • pomilak1 Re: Gubię się w tym wszystkim... 16.01.12, 11:33
                      kurcze czemu wszyscy piszą że gondola w xlanderze jest najmniejsza z możliwych????ma 74cm i owszem nie jest mega duża ale też nie jest mała!mój syn jeździł do 6m-ca (przesadziłam go do spacerówki bo już byłam ciekawa jak się ja użytkuje) córka jeździła do 5,5 m-ca i przesadziłam ją do spacerówki z tego samego powodu co synka. Koleżanka do dziś jeździ gondolą a jej synek ma prawie 8m-cy i waży prawie 9kg.
                      Zastanawiałabym się nad Jedo TYLKO i wyłącznie z powodu możliwości obrócenia siedziska przodem do mamy. Mam XQ i własnie dlatego go wybrałam, to że go nie użytkuje w wersji spacerowej wynika tylko z mojego wózkowego maniactwa i posiadania jeszcze 2 innych wózków.
                      • agnes_nyc Re: Gubię się w tym wszystkim... 16.01.12, 11:46
                        pomilak1 napisała:

                        > kurcze czemu wszyscy piszą że gondola w xlanderze jest najmniejsza z możliwych?
                        > ???ma 74cm i owszem nie jest mega duża ale też nie jest mała!mój syn jeździł do
                        > 6m-ca (przesadziłam go do spacerówki bo już byłam ciekawa jak się ja użytkuje)
                        > córka jeździła do 5,5 m-ca i przesadziłam ją do spacerówki z tego samego powod
                        > u co synka. Koleżanka do dziś jeździ gondolą a jej synek ma prawie 8m-cy i waży
                        > prawie 9kg.
                        > Zastanawiałabym się nad Jedo TYLKO i wyłącznie z powodu możliwości obrócenia si
                        > edziska przodem do mamy. Mam XQ i własnie dlatego go wybrałam, to że go nie uży
                        > tkuje w wersji spacerowej wynika tylko z mojego wózkowego maniactwa i posiadani
                        > a jeszcze 2 innych wózków.


                        Pomilak
                        gondola ma 74 ale odejmij na glowke (przeciez nie dasz glowki dziecka wysoko bo by ocieralo o material wozka) i na nozki tez odejmij i jesli ktos urodzi duze dziecko w przypadku mojej kolezanki 59 cm i dodamy 5 cm na luzy to zostaje malo miejsca.
                        Kolezanka nie posluchala mnie i kupila wozek z gondola choc ja jak wrozka mowilam jej ze bedzie duze baby po tatusiu a ona swoje to wyszlo na to ze stracila 400 zl na gondoli bo wozek z gondola byl 500 zl drozszy a w wiekszoci jezdzili w foteliku
                        • tereferefretka Re: Gubię się w tym wszystkim... 16.01.12, 13:22
                          ponadto, ma jajowaty nieco ksztalt, to jeszcze ja zmniesza, i poprostu optycznie jest mala, gondola jedo wyglada na ogromna, takie jest przynajmniej moje spostrzezenie.
                          jedna znajoma ma x-landera a druga miala jedo bartatine, dzieci gabarytowo i wiekowo bardzo podobne,jedna w x-landerze wozila tak jak mowilam 4-5mcy syna, potem gehenna w spacerowie.
                          w jedo druga wozila corke prawie 8mcy (a nie jest to male dziecko, zapewniam....)
                          • pomilak1 Re: Gubię się w tym wszystkim... 16.01.12, 15:34
                            Pewnie, różne są dziecismile To że wizualnie jest mała to dla mnie żaden argument...
                            ja byłam zadowolona z gondoli zarówno tej z 2008 jak i teraz, więc z czystym sumieniem mogę ją polecićsmile
                            Teraz bym już nie kupiła wózka bez obracanego siedziska- dlatego mam xq,cameleona i bee+. Uważam że x lander dawno powinien zrobić xa z obracanym siedziskiem i wtedy byłby to wózek prawie idealny za małe pieniądze.
                            Jedo do mnie wizualnie nie przemawia i tylesmile
                          • agnes_nyc Re: Gubię się w tym wszystkim... 16.01.12, 18:47
                            sylki napisała:

                            > Piszesz od rzeczy, moja mała mieściła się w niej mając 6 miesięcy, więc nie prz
                            > esadzajmy.
                            > Budka na głowie, ciekawe bardzo, no chyba ze dziecko majac 2 lata jest wzrostu
                            > 4 latka big_grin


                            jesli to do mnie to nie pisze od rzeczy smile tylko to co widzialam i z informacji przekazywanych przez kolezanke mysle ze jakby wozek bylby dobry to jezdzilaby nim bo ogolnie byla bardzo zadowolona z x-landera a kupila jakas parasolke nazwy nie pamietam jedna z tanszych i w tym wozku Ala jako tako wyglada. Jest wysoka i do szczuplych nie nalezy byc moze dlatego ten wozek jest dla niej za maly smile



                            pisalam ze to duza dziewczynka po tatusiu a tatus ma prawie dwa metry i Ala nie jezdzi juz x-landerem bo jest za duza do niego
                • sposobuzycia Re: Gubię się w tym wszystkim... 16.01.12, 09:47
                  Pewnie dla starszaka kupię parasolkę potem bo też mi się nie będzie chciało targać czołgu na każdy spacer, ale nie chciałabym kupować nowego wózka co roku.
                  Zdecydowaliśmy się na Jedo Fyn. Nowy, z pełną gwarancją, kolory też nam się spodobały (czarny z miodowymi dodatkami i kawałek tkaniny jest w paseczki - kolor classic 132 smile), czekamy na pieniądze i zamówienie big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka