mamaolki-fasolki
09.01.12, 13:44
Tak mi się podobał, że chciałam go ze Stanów sprowadzać a teraz jak mam go już w domu to jednak stwierdzam z przykrością, że to "tylko" Volo

Fakt, że kolorystycznie mi się dalej podoba, wcześniej z Volo podobały mi się tylko 2 modele: Raspberry Pink / Black oraz Citrus Lime / Black już niestety nie dostępne.
Ale... to siatkowe siedzonko jakoś tak smętnie zwisa, do tego mam wrażenie, że jest zbyt szorstkie, żeby go latem używać bez tej materiałowej wkładki.
Budka duża ale tak zamocowana, że jak moja mała pociągnęła ją do przodu (przyzwyczajona do Callisto, w którym budka się naciąga) to myślałam, że ją urwie.
Kółeczka to moje dziecko ma lepsze w wózku dla lalek...
Nie zależy mi w tej chwili na amortyzacji i dużych kołach ale te wyglądają jak jakaś twardsza gąbka pokryta czymś co po pierwszym spacerze zejdzie... Czy wszystkie Volo tak mają? Czy na tych kółkach wogóle da się jeździć?
Aż się boję nim na spacer wyjechać, nawet po mieszkaniu kółka terkoczą.
Zastanawiam się czy go jednak nie oddać.