Volo- dylematy...

09.01.12, 13:44
Tak mi się podobał, że chciałam go ze Stanów sprowadzać a teraz jak mam go już w domu to jednak stwierdzam z przykrością, że to "tylko" Volosad
Fakt, że kolorystycznie mi się dalej podoba, wcześniej z Volo podobały mi się tylko 2 modele: Raspberry Pink / Black oraz Citrus Lime / Black już niestety nie dostępne.
Ale... to siatkowe siedzonko jakoś tak smętnie zwisa, do tego mam wrażenie, że jest zbyt szorstkie, żeby go latem używać bez tej materiałowej wkładki.
Budka duża ale tak zamocowana, że jak moja mała pociągnęła ją do przodu (przyzwyczajona do Callisto, w którym budka się naciąga) to myślałam, że ją urwie.
Kółeczka to moje dziecko ma lepsze w wózku dla lalek...
Nie zależy mi w tej chwili na amortyzacji i dużych kołach ale te wyglądają jak jakaś twardsza gąbka pokryta czymś co po pierwszym spacerze zejdzie... Czy wszystkie Volo tak mają? Czy na tych kółkach wogóle da się jeździć?
Aż się boję nim na spacer wyjechać, nawet po mieszkaniu kółka terkoczą.
Zastanawiam się czy go jednak nie oddać.
    • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 14:01
      Zapomniałam wkleić linka: www.dylanscandybar.com/index.cfm/fuseaction/product.detail/_/Maclaren-Dylans-Candy-Bar-Stroller/productID/65f5b856-d8ba-4d6c-925f-dc71d3f7e374/searchString/maclaren/
    • magda79pn Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 14:01
      dla mnie volo to najlepszy wózek przewozowy dla dziecka 2 lata + smile
    • lucyna_1980 Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 16:35
      A ta wkładka turkusowo-niebieska którą gdzieś widziałam na zdjeciach nie jest w komplecie? Dobrze rozumiem?
      • saras-wati Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 16:42
        kurcze, też myślę o volo, ale jego wygląd przeraża mnie...z drugiej strony tyle osób go zachwala...
        • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 18:28
          No właśnie, opinie ma bardzo dobre. Na pewno jest lekki i wyjątkowo łatwo się go składa i rozkłada. Co do wyglądu to jak dla mnie taka bida z nędzą...
          Gdyby kolor mi nie podpasował to nie kupiłabym go na pewno.
          Najbardziej mnie te koła martwią.
      • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 18:20
        Wkładka jest w komplecie ale chciałabym używać też wózka bez tej wkładki i jakoś tego nie widzę. Ta siateczka jest taka szorstka, w lecie przy gołych nóżkach chyba nie będzie fajnie na tym siedzieć.
        • blublusia Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 18:37
          Hmm... faktycznie ten volo jakiś inny ale wkładka super smile Ja miałam volo Citrus Lime / Black, na czarnym stelażu z czarną budką i była z niego bardzo zadowolona. Siateczka była po bokach oparcia i nie była szorstka. Wózeczek sprawował się super po mimo małych kół. Używaliśmy go dosyć intensywnie przez rok i w momencie sprzedaży wyglądał jak nowy smile Już chyba był wątek w którym dziewczyna narzekała na szybkie starcie się kół w nowym modelu volo. Czyżby maclaren coś spartolił?
          • dziustynka Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 20:37
            Hmm no jak na spacery, to ja też nie widzę tego wózka. Ja go chce jako typową podwiezdupke używać, czyli na pocztę z auta, do urzędu czy tam do jakiejś galerii ale zawsze wyprawy z autem.
            Po chodnikach to kompletnie go nie widzę skoro mi mini trzęsie czasami. No ale w domu mój egzemplarz płynie, nic nie słychać.
            Siatka też mi się nie widzi, jak będzie uwierac, to najwyżej sprzedam i kupię zwykłe volo. Strasznie mi się nie podobało wąskie siedzisko w tourze i wąska budka. Tutaj wymiary sa dla mnie właśnie akurat.
            • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 20:54
              Do galerii to pewnie będzie ok, po domu też jest ok ale jak nim specjalnie pojeździłam po nierównej powierzchni to klekoczą te kółka i chyba to już taka wada parasolek. Jedynym wózkiem, który mi nie klekotał było Callisto.
              U mnie spacery wyglądają tak, że ja prowadzę wózek a mała biegnie sobie swoimi ścieżkami ale wózek lubię mieć bo zawsze mam gdzie wrzucić kurtkę czy drobne zakupy itp. Wózek tak naprawdę służy mnie a nie mojemu dzieckusmile
              Volo jest lekkie i to jest jego główna zaleta. Myślałam, że mi będzie łatwiej zabierać taki lekki wózek, w razie czego można podnieść go jedną ręką i przenieść jak za małą muszę podbiec albo po schodach wejść.
              Tylko czy na tych kółeczkach on mi wogóle po chodniku pojedzie to mam wątpliwości, no i nie wiem czy zniosę to klekotaniesad

              dziustynka Byłaś już swoim na spacerze czy też tylko po domu jeździliście?
              • dziustynka Re: Volo- dylematy... 10.01.12, 02:13
                Nie byłam i ja na typowy spacer nim nie idę. Tylko będzie w aucie i co najwyżej po kostce do garażu. No ale nie sądzę aż tak, jak w zappie terkocza.
    • kornnella Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 20:59
      Dokładnie jak Magda napisała pow 2 r.ż to idealny wózek na lato, bardzo nam się sprawdzał jako podwieź-tyłek do piaskownicy. Dla mnie największym problemem było tylko to, ze moje dziecko nie sypiające na spacerach od ponad roku w Volo padało po 3 sekundach. Chyba urok miękkiego siedziska big_grin

      A powiedz mi jeszcze czy on ma tak jak ten zwykły takie lekko miękkie siedzisko u góry, w którym rezerwowo można główke do snu oprzeć?
      • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 21:21
        Jeżeli chodzi Ci o taki jakby rozciągnięty i zwisający materiał na górze oparcia to taksmile Jak to na rzepach podpięłam do budki to jest ok.
        Mała mi właśnie zasnęła w tym wózku więc chyba jest wygodny.

        https://www.suwaczki.com/tickers/km5sy2v4hkzglqm8.png
        • kornnella Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 22:17
          Dzieci jak na złość uwielbiają spać w tym wózku może lekka okrągłość pleców tak działa nie wiem. W każdym razie na spacerach dostawałam jasnej ch!@#$ jak młody odpływał a ja nie mogłam oparcia nawet lekko uchylić. Za to jak brałam rozkładany to już nie spał big_grin
          • magda79pn Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 22:48
            kornnella - u mnie było identycznie wink mimo wszystko kocham volo i na pewno sobie kupię smile z tym że najbardziej lubiłam stare (2006-2007) te które miały siedzisko z materiału, a plecy z siateczki, miałam dwa i w końcu tego nowego sprzedałam, bo stary był wygodniejszy smile

            osobiście zauważyłam że najbardziej ścierają się nowe czarne kółka z napisem, a najmniej stare (rok 2007) szare bez napisu smile

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wa/ki/ddgs/v8S2Qa8lgwWvKcBHhB.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wa/ki/ddgs/u4dNqaEHxzMNPckqIB.jpg
            • magda79pn Re: Volo- dylematy... 09.01.12, 22:50
              miałam trzy smile zapomniałam o tym turkusowym, bo okazało się że synuś był za mały jeszcze, więc go sprzedałam

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/wa/ki/ddgs/HwsTpspstjJCejHItB.jpg
            • dziustynka Re: Volo- dylematy... 10.01.12, 02:14
              Czarne koła z napisem to właśnie w tym modelu są.
              • magda79pn Re: Volo- dylematy... 10.01.12, 09:03
                ja tym swoim volo w paski, jeździłam może z dwa miesiące, i juz było widać że koła się krzywo ścierają (koła czarne z napisem)
                • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 10.01.12, 09:20
                  Te koła właśnie tak wyglądają jakby miały się zetrzeć po pierwszym spacerze. A Pan w serwisie nie potrafił mi odpowiedzieć czy koła da się wymienić na nowe w razie czego...
                  • magda79pn Re: Volo- dylematy... 10.01.12, 09:37
                    da się, tylko za ile? bo nie sądzę aby na gwarancji to zrobili, uznają je jako "naturalne ślady użytkowania/zużycia" wink
                    • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 10.01.12, 09:44
                      Ten serwis Maclarena nie zrobił na mnie dobrego wrażenia...
                      • tereferefretka Re: Volo- dylematy... 10.01.12, 11:19

                        z tymi kolami cos daja ciala ostatnio, znajomej sie w quescie albo triumphie starly z prawej strony tak, ze az byly prawie kwadratowe, i odmowili wymiany, bo to uszkodzenia ponoc wynikajace z nieprawidlowego uzytkowania...uncertain


                        wlasnie jak na moje oko, to to taka podwiezdupka,nie na spacer. ale w aucie warto taką mieć.

                        jak wielkosc nie robi ci roznicy, to ja bym sie zastanowila nad oddaniem maca do sklepu, skoro cie nie zadowolil, i kupnem m&p ollie, mialam krotko, ale jako samochodowka sprawdzil sie idealnie,jest wiekszy od volo, ale i oparcie sie normalnie na plasko rozklada. i nie uzywalam dla mlodszej, tylko raczej dla starszej, jak sie zmeczyla. nowka moze sie trafic za niewiele ponad 300, a ja wyrwalam caly komplet za 102.50 i sprzedalam z zyskiem...

                        no, i jako jedyny wozek-spacerowka jaki mialam, nie klekotal

                        a to volo, nie wiem, moze ten ktory ty kupilas jest jakis wybitnie ladny, ale jak dla mnie to taki kawalek materialu na patykach.
                        • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 11.01.12, 17:04
                          Wielkość i waga wózka ma akurat teraz dla mnie duże znaczenie i zależy mi na jak najlżejszym wózku. Mam jeszcze Callisto więc jeśli nie Volo to zostanie Callistosmile Moja córka na spacerach nie sypia już od wakacji, w wózku praktycznie też nie jeździ chyba, że musi bo akurat mam coś do załatwienia i nie mogę za nią latać albo się rozglądać- wtedy wózek się przydaje bo mogę ją uziemić na jakiś czassmile Dlatego też Volo dla moich potrzeb jest idealny i gdyby nie te gąbkowe kółeczka to bym nie miała żadnych wątpliwości...
                      • saras-wati Re: Volo- dylematy... 10.01.12, 12:34
                        mamaolki-fasolki napisała:

                        > Ten serwis Maclarena nie zrobił na mnie dobrego wrażenia...

                        na mnie zrobił okropne...trzy razy quest wracał do nich, bo koło ustawiało się w poprzek..dopiero po interwencji przedstawiciela maclarena, wymieli to kołosad Potem było już wszystko ok., ale niesmak pozostał...
                        • kornnella Re: Volo- dylematy... 10.01.12, 21:02
                          O tez miałam Volo z nowszego rocznika chyba 2009, kupowane w 2010 od pierwszego właściciela I własnie z kołami była maskara sad Dziewczyna od której kupowałam używała go niewiele, bo miala jeszcze coś duzego (chyba mutsiaka) i Questa. Koła wibrowały, dźwięczały, miałam wrazenie ze po kopnieciu w hamulec było lepiej, tzn tak jakby on opadał przy prowadzeniu wózka. Nie mniej jednak jeździłam nim chyba ze 3 msc, bo miał sporo zalet nawet przy tych wadach. Z serwisem miałam o tyle miły kontakt ze zadzwoniłam - Pan po wymianie trzech zdań załapał o jaka wade chodzi i zaproponował nieodpłatną naprawe z poniesieniem kosztów kuriera - tyle ze w ich stawkach sad czyli 100 zł. Olałam nie wysyłałam, ale z tego co czytam pewnie by nie podołali smile
                          • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 11.01.12, 17:14
                            Hmm... mam go już kilka dni i widzę, że córeczka go lubi więc ja też go zaczynam trochę lubićsmile
                            To siatkowe siedzonko nie jest jednak takie złe, wydaje mi się, że jest nawet wygodne bo Mała lubi w nim siedzieć. Włącza sobie DVD, zasiada w Volo i oglądasmile
                            No i wózek co wieczór służy nam do usypiania... Ostatnio są z tym problemy a w Volo Mała odpływa po paru minutachsmile
                            Chyba jednak z nami zostanie a jak mi się kółka zaczną ścierać to wtedy pomyślę co tu zrobić...
                            • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 11.01.12, 17:25
                              https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/51/35/61ca2e0d11.jpg
                              • sylki Re: Volo- dylematy... 11.01.12, 17:47
                                moja zasypia tk szybko w stokke, ten wózek ma jakieś właściwości usypiające big_grin
                              • blublusia Re: Volo- dylematy... 11.01.12, 18:33
                                No i fajny wózio smile Ja bym sobie zostawiła, a mała w nim super wygląda i jak słodko śpi smile Te volo mają coś w sobie, moja już nie sypiała w wózku a w volo padała big_grin

                                Wózeczek na prawdę śliczny smile
                                • mamaolki-fasolki Re: Volo- dylematy... 12.01.12, 10:17
                                  Decyzja zapadła, Volo zostaje z namismile Małej się bardzo podoba, mówi, że to lizaczkowy wózeczeksmile i widzę, że do siedzenia jest bardzo wygodny. Jak się nie sprawdzi na spacerach to będzie służył w domu za fotelsmile
                                  • kornnella Re: Volo- dylematy... 12.01.12, 13:37
                                    Mamaolki śliczny ten Volo nie tylko ładny smile Bardzo ale to bardzo podoba mi sie ta budka - śliczny odcień niebieskiego a czarny stelaż to już całkiem miodzio big_grin
                                  • dziustynka Re: Volo- dylematy... 13.01.12, 09:45
                                    hehe fajnie się tam skuliła z misiem.
                                    Mój też prawie odpłynął raz, ale ogólnie woli ten wózek pchać i podnosić. Jest taki lekki, że spokojnie może sprawdzić podwozie, co uwielbia wink (oczywiście z lekką pomocą)

                                    ps. Ja nadal nie jeździłam poza domem.
    • agaciha Re: Volo- dylematy... 12.01.12, 10:54
      Mam 4 wozki i najchetniej siegam po Volo smile Kupilam jak mlodszy nie mial jeszcze roczku- na podwozenie i odprowadzanie starszaka do szkoly. Super sie nim jezdzi z 2 latkiem. Nawet jak zasnie to tragedii nie ma. Ja bardzo lubie tego kurdupla.
    • cortinka Re: Volo- dylematy... 13.01.12, 20:50
      Mam kilka wózków i jako podwieź-dupka Volo jest najlepszy. Tak go lubię, że mam dwa Volo smile Gdyby nie to, że chcę kupić Zappa, to całkiem poważnine rozważyłabym zakup Candy (wiem, to się powinno leczyć wink
Pełna wersja