koza_w_rajtuzach
15.02.12, 13:14
Tak, wiem, dziecko w tym wieku powinno chodzić samo na własnych nóżkach, ale ja niezmotoryzowana, wszędzie mamy raczej dość daleko (mieszkamy poza centrum) i nie wszędzie da się syna ciągnąć pieszo, szczególnie, że ma teraz bóle wzrostowe. Sprawa wygląda w ten sposób, że nasz Buggster jest już na wykończeniu, poza tym niedługo mały pójdzie do przedszkola, gdzie idzie się 40 minut moim tempem, tempem syna trwałoby to najmniej godzinę, a taka codzienna wędrówka może być męcząca dla takiego smyka. Do przedszkola mogę dojeżdżać autobusem szkolnym, ale z będziemy musieli wracać pieszo, także potrzebuję wózka, który bardzo łatwo się składa, mieści się do autobusu, nie zajmuje dużo miejsca lub po prostu jakieś nosidło, które mogłabym przy dłuższych trasach wykorzystywać. Poza tym często jeżdżę autobusem lub pociągiem do siostry do innego miasta, tam też dużo chodzenia, bo siostra mieszka z dala od przystanku, poza tym z reguły chcemy w wiele miejsc pójść, a ten mój Buggster mnie wkurza, ja po prostu przez taką ilość przemierzanych kilometrów wszystkie wózki dobijam w dość szybkim czasie.
Jakieś rady? Bo rady typu, że za duży na wózek/nosidło nie przyjmuję do wiadomości.
---
Klara (styczeń 2006)
Staś (styczeń 2009)