sylki 21.05.12, 13:05 Jakiś czas temu obiecałam chyba Martuśce, że założe takowy i zapomniałam Poprawiam się zatem Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pomilak1 Re: Wątek, do pogadania off top :D 21.05.12, 17:22 No to ja zaczynam byłam dziś z M w p-lu na występie u mojego starszaka rozczula mnie ten mój mały artysta jak widzę ile pracy jego pani włożyła, żeby maluchy fajnie wypadły to już trochę mam stresa przed powrotem do pracy od września Odpowiedz Link
misiunia22.0 Re: Wątek, do pogadania off top :D 21.05.12, 20:05 wierze i tez je podziwiam;p my jutro mamy ale po dniu sląskim w naszym przedszkolu podziwiam te panie same były poprzebierane, kazda grupa swoj repertuar plus panie swoj no super;p ja bym nie dała rady z taka dzieciarnia zwłaszcza w tym wieku;p Odpowiedz Link
tygisek Re: Wątek, do pogadania off top :D 21.05.12, 20:06 tez mam stresa przed wrzesniem....moj Mlody idzie od wrzesnia do przedszkola.... mam przypuszczenie, ze wywala nas po miesiacu z kazdego przedszkola w miescie, moze do konca roku przedszkolnego wystarczy dla nas placowek w Swidnicy, liczac ze w jednym zabalujemy nie wiecej niz miesiac....kocham mojego syna nad zycie, jest bardzo bystry, wiecznie usmiechniety, nadsprawny jak na jego wiek, kochany slodki i wogole, ale ma takie pomysly, tak rozrabia z tym usmiechem na ustach, no poprostu slodki dran, ze nie wiem, czy znajdziemy przedszkole ktore go ogarnie wogole przyjmie jeszcze w swoje progi w przyszlym roku...ja po niespelna trzech latach ledwo daje rade i slowo daje, gdyby On byl pierwszym dzieckiem, to my wiecej dzieci bysmy nie mieli.... Odpowiedz Link
magda79pn Re: Wątek, do pogadania off top :D 21.05.12, 20:21 a ja niedługo idę rodzić kto wie, może jutro Odpowiedz Link
sylki Re: Wątek, do pogadania off top :D 21.05.12, 20:39 Ale ten czas zleciał Jakoś tak ciąże innych lecą jak za pstryknięciem palca Odpowiedz Link
tygisek Re: Wątek, do pogadania off top :D 21.05.12, 20:58 Magda trzymamy kciuki za Was, no i koniecznie daj znac jak juz bedziecie we Dwoje Odpowiedz Link
thektoska Re: Wątek, do pogadania off top :D 13.06.14, 14:54 Magda dolaczam sie do trzymanych kciukow i czekam na dobre wiesci Odpowiedz Link
thektoska Re: Wątek, do pogadania off top :D 13.06.14, 14:56 wow wroc, to bardzoi stara wiadomosc. Szczerze przyznam, ze zdziwilo mnie to ,ze nie wyczytalam nigdzie wczesniej ze jestes w ciazy..... oczywiscie nie mam mozliwosci wykasoawnia tamtego postu Odpowiedz Link
isabel_o Re: Wątek, do pogadania off top :D 21.05.12, 20:41 Aga nie martw się. Mój średniak też taki jest i przedszkolanki świetnie sobie z nim radzą! One już mają swoje spodoby a i syn z przedszkola zadowolony Odpowiedz Link
pomilak1 Re: Wątek, do pogadania off top :D 21.05.12, 20:56 Tygisku spokojnie!w grupie też będzie inaczej, będzie się musiał podporządkować no i czy będzie chciał czy nie jednak słuchać n-lki musi a w p-lu jest tyle zajęć że nie będzie miał czasu na wymyślanie tak jakoś się utarł stereotyp, że my nic nie robimy tylko kawkę popijamy, a taka prawda że ja w ciągu dnia nie mam kiedy iść do toalety, bo non stop się coś robi, jak nie z dziećmi to dla dzieci (przygotowuje zajęcia, coś do zajęć itd) Odpowiedz Link
tygisek Re: Wątek, do pogadania off top :D 21.05.12, 21:13 no nie, ja nie jestem z tych co mowia ze panie przedszkolanki nic nie robia!! ja raczej z tych co podziwiaja, bo ja bym nie dala rady, ja bym miala 20 haczykow na scianach i na kazdym wisialoby grzecznie dziecko i machalo sobie nozkami!!! Odpowiedz Link
pomilak1 Re: Wątek, do pogadania off top :D 22.05.12, 07:49 Tygisku absolutnie nie miałam na myśli, że Ty tak myślisz napisałam tylko, że taki stereotyp się utarł a co do tych haczyków to musiałoby ich być 25 no i nie powiem czasami taki haczyk by się przydał, przynajmniej jeden ale stoliczek i krzesełko zazwyczaj wystarcza na ochłonięcie Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Wątek, do pogadania off top :D 21.05.12, 23:01 Fajny wątek. Tak was czytam i próbuję się zorientować która ile pociech ma. Ja mam jedno i narazie chyba niestety więcej się nie dorobię. Co do przedszkoli to w piątek idę do takiego jednego na piknik rodzinny. Z okazji dnia matki moja chrześniaczka będzie występowała w przedstawieniu. Odpowiedz Link
pomilak1 Re: Wątek, do pogadania off top :D 22.05.12, 07:51 Martuska ja mam 2 obydwoje z lipca-jedno skończy 4, druga rok więcej nie planowanych nie planuję Też idę na piknik ale do synka, więc jako udzielająca się mamuśka upiekę ciasto, a co Odpowiedz Link
tygisek Re: Wątek, do pogadania off top :D 22.05.12, 08:04 ja tez mam dwojeczke Cora skonczy 9 lat w pazdzierniku a Syn 3 tez w pazdzierniku... jedna artystka drugi lobuziak, i na tym chyba tez zakonczymy Odpowiedz Link
magda79pn Re: Wątek, do pogadania off top :D 22.05.12, 13:10 ja też mam dwa, do końca maja obydwóch z marca 6 i 9 lat trzecie też będzie chłopcem Odpowiedz Link
aga7-77 Re: Wątek, do pogadania off top :D 22.05.12, 19:16 Ja też mam dwójeczkę i dla odmiany u mnie oboje z września Syn będzie miał we wrześniu już 10 lat, a córa dwa latka. Odpowiedz Link
szangala_23 Re: Wątek, do pogadania off top :D 10.01.15, 14:12 a widzisz jaki los jest przewrotny Marta Odpowiedz Link
tygisek Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 20:55 to mialo byc moje pytanie Iza!!! mysle o Didis ostatnio i o Wicie.... widze, ze nie tylko ja heloł, ktos wie co z Didis? Odpowiedz Link
sylki Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 21:03 Oczywiście, że wiemy , wsio ok, choć czasami mamy ochotę komuś tyłki skopać Odpowiedz Link
lucyna_1980 Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 21:11 Żyje ma się dobrze Wit także także spokojnie.. Powiadomię, że czekacie na odzew... Odpowiedz Link
isabel_o Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 21:14 Powiedz jej, że brakuje nam jej tu! Odpowiedz Link
tygisek Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 21:14 kanieszno! i kopa, ze o nas zapomniala Odpowiedz Link
afroddytta Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 21:26 Ja też się zastanawiam, ale mam zamiar sprawdzić w długi weekend, bo będę w Poznaniu To ktoś się pisze na jakieś spotkanko/kawkę itd.? Bo jakoś terminy muszę podogrywać, więc jeśli macie czas, to się umówmy na konkretny termin, może wieczorkiem, bo wtedy będę pewni wolniejsza. To jeszcze 2 tyg. więc może Magdę na pierwszy spacer zabierzemy Odpowiedz Link
magda79pn Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 22:40 tak mi się ta ciąża ciągnie, że tej końcówki mam już dosyć na spacer spoko, możemy iść a potem muszę się ostro za siebie brać, tak żebym mogła jak najszybciej usiąść na dupie do połowy sierpnia muszę być już w dobrej formie, bo dziewczyny o śpiworki pytają Odpowiedz Link
afroddytta Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 22:48 A ja 8 czerwca będę świętować roczek mojego malucha, aż niemożliwe jak to szybko zleciało, już jest taki wielki, zaczyna chodzić, gdzie jest moje słodkie bobo? Mój najstarszy tymczasem traci swój pierwszy ząb, ogólnie bardzo przejęty, bo wszystkim kolegom i koleżankom już dawno powypadały, a on tyle czekał. Ale jak ja sobie przypomnę ten koszmar wypadania zębów, to wydaję mi się, że to była jedna z najnieprzyjemniejszych rzeczy dzieciństwa, nie wydaje Wam się? Odpowiedz Link
chubabubba Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 22:56 Moj Baby Lex od kilku dni porusza sie na dwoch lapkach jak ten czas minal...... Normalnie nie moge uwierzyc ze ma juz ponad roczek.. Nadal jest mamy malym rzepem cycoholikiem i niech tak jeszcze dlugo zostanie Odpowiedz Link
tygisek Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 23:01 tak, dokladnie mam takie same odczucia, ja trzymalam zeby mleczne do ostatniej niteczki, pooralam sobie dziasla, a wyrwac nie dalam, nawet przyczepialam nitke do zeba i do klamki, zamykalam sie w ciemnej lazience i siedzialam i czekalam az ktos otworzy drzwi i wyrwie zab, oczywiscie jak ktos bral za klamke to ja bieglam za tymi drzwiami, zeby przypadkiem mi zeba nie wyszarpalo i tym sposobem dorobilam sie krzywych zebow, ktore korygowalam aparatem w wieku 30 lat +...ale teraz za to juz lubie dentyste! po 30 latach polubilam, na szczescie mam mpcne zeby, moze nie najprostsze, ale za to zdrowe Odpowiedz Link
pomilak1 Re: A gdzie się podziała didis? :( 22.05.12, 07:55 Afrodytta też nie wiem kiedy ten czas tak zleciał. Moja mała będzie miała roczek 17 lipca, a dopiero co na porodówkę jechałam. Jeszcze nie chodzi sama, ale raczkuje z prędkością światła i chodzi przy meblach a co do zębów, jakoś mi się źle nie kojarzy Odpowiedz Link
tygisek Re: A gdzie się podziała didis? :( 21.05.12, 22:57 no bo co my bez Ciebie zrobimy, a wlasciwie nasze dzieciaki ? marznac maja zima? wiadomo, jak spiwor to od Forumowej Magdy! ja sie zalapalam, mam super spiworko-szmatke letnia, bardzom zadowolona mam juz mojego GT do ktorego byl dedykowany, musze tylko wyszarpac go z Urbana i zainstalowac w koszu w GT, coby byl pod reka w razie potrzeby! zaluje ze nie poprosilam o woreczek z polarku do schowania, musze cos wykombinowac Odpowiedz Link
afroddytta Re: A gdzie się podziała didis? :( 22.05.12, 15:22 Ja sobie uszyłam worek z ortalionudo letniego śpiworka , taki jak do turystycznego śpiwora i w sumie to super sprawa, teraz tylko muszę dorobić jakieś rzepy aby właśnie przypinać sobie do stelaża pod wózkiem. Taki woreczek z polarku to chyba by się nie sprawdził, chyba że na tyle duży aby swobodnie śpiworek włożyć. Mój worek jest malutki i wciskam tam śpiwór i zajmuje na prawdę mało miejsca. Jak już dorobię te rzepy to wkleję Wam fotkę jak przymocowałam, u mnie w UJ, bo do CM mi kolorystycznie nie pasuje. Jeszcze myślę o jakimś obszyciu pałąka, coś fajnego dla dziecka do zabawy itd., tylko te z "metkami" czy tasiemkami jakoś mnie nie przekonują, może widziałyście coś fajniejszego, potrzebuję inspiracji Odpowiedz Link
tygisek Re: do Afro :) 22.05.12, 17:03 no nie, wrocilo do mnie, i z gazety i z tlenu...jaki jest ten trzeci? napisz do mnie, ja musze teraz wyjsc, bede wieczorem, mam cos fajnego byc moze dla Ciebie Odpowiedz Link
didis jestem jestem 23.05.12, 22:17 ostatnie zaniedbałam to i owo, ale żyję i często podczytuję Odpowiedz Link
didis Re: jestem jestem 23.05.12, 22:18 A no i dziękuję za troskę - kochane jesteście. Już niedługo rok od wypadku, a Wit chodzi, ba nawet biega! Odpowiedz Link
tygisek Re: jestem jestem 23.05.12, 22:36 Ucaluj Wita od forumowych ciotek, to naprawde super wiesci! Pamietasz jak mowilam, ze male dzieci maja niesamowita zdolnosc regeneracji? widze to po moim, az trudno uwierzyc ze jako dziewieciomiesieczne dziecko mial wgnieciona czaszke i kiepskie rokowania na przyszlosc... jedyne co nam nie pozwala zapomniec o tej traumie, jaka przezylismy, to jego ponadprzecietna zywiolowosc Odpowiedz Link
srebrno-listka magda79pn 21.05.12, 23:46 Magda, tez juz mam dośc na kiedy masz termin? Odpowiedz Link
olus22 Re:off top 22.05.12, 10:38 A ja myślałam że moje są jeszcze małe dziewczynki (2 i 5 lat) ale czytając was to moje już wielkie dziewczyny. Odpowiedz Link
magda79pn Re: magda79pn 22.05.12, 13:11 srebrno-listka napisała: > Magda, tez juz mam dośc na kiedy masz termin? ======================== trudno zgadnąć bo nie znam daty OM, podałam lekarzowi "z kapelusza", tak jak mi się wydawało, że to było coś około 30 maja Odpowiedz Link
srebrno-listka Re: magda79pn 22.05.12, 20:46 O, to idziemy łeb w łeb, jeśli można tak powiedzieć Odpowiedz Link
gaga-sie Re: magda79pn 22.05.12, 13:18 No Mamuśki, to trzymajcie się tam na tych porodówkach i czekamy na nowych wózkowiczów! Pochwalcie się jak najszybciej! Odpowiedz Link
martuska1982 Re: magda79pn 22.05.12, 14:40 jaki to żal musi byc jak dziecko z wózka wyrasta, a tyle nowości wózkowych. ja bym chciała żeby mój mały nie urósł, na szczęście motorycznie on nieco opóźniony. Znaczy w sumie to nie na szczęscie, bo martwiłam się i ciagle matwię. Od początku z raczkowaniem, siadaniem itp.miał problemy, był zawsze w końcówce normy. Teraz ma 16miesięcy i nie chodzi, dopiero kilka pierwszych kroków postawił, znaczy z trzymaniem lata śmiga pełen wypas ale sam się boi. Na szczęscie powoli próbuje, bo ja już miałam wizję rehabilitacji. jednak w sensie wózkowym to dobrze, bo nie ma wyjścia, więc jeździ. a ja mogę sobie kupować. Odpowiedz Link
sylki Re: magda79pn 22.05.12, 14:51 Martuśka nie wydziwiaj, normalnie ci się dziecko rozwija , a jak u niego z mową? Odpowiedz Link
tygisek Re: magda79pn 22.05.12, 15:08 no troche zal ale taka jest kolej rzeczy, ale nie ma sie co zamartwiac na zapas, teraz korzystamy, a potem znajdziemy sobie innego swira Odpowiedz Link
martuska1982 Re: magda79pn 23.05.12, 23:17 tygisek napisała: > no troche zal ale taka jest kolej rzeczy, ale nie ma sie co zamartwiac na za > pas, teraz korzystamy, a potem znajdziemy sobie innego swira Haha! Na przykład takie wózeczki na kółkach, co mają torby. Takie dla starszych pań. Odpowiedz Link
afroddytta Re: magda79pn 22.05.12, 15:14 Tak, nie przesadzaj. Mój średni też zaczął chodzi jak miał rok i 3 mies. Ale to i tak nic, mój najstarszy miał 3 lata i szedł do przedszkola i nic nie mówił, poza mama, tata i chyba tyle. Normalnie pewnie bym też świra dostawała (szczególnie po poczytaniu info w necie, na różnych forach w szczególności), ale moja przyjaciółka jest logopedą i była pewna, że wszystko jest ok. Jednak wyglądało to dziwnie, jak maluchy w przedszkolu o głowę niższe nawijały, a mój nic, ale rozumiał wszystko i panie w przedszkolu się śmiały, że niby nic nie mówi, ale on jeden np. zwrócił pani uwagę, że woda do mycia rąk jest za gorąca itd. Teraz to buzia mu się nie zamyka Ale dopiero przy drugim synu widzę, że rozwój mowy u niego nie przebiegał książkowo tzn. np. nie miał etapu powtarzania słów, obecnie mój 2l 8mies. już od niedawna wszystko powtarza raz lepiej, raz gorzej, a mój najstarszy w ogóle tego etapu nie miał, nic nie mówił a potem nagle po prostu zaczął, bez powtarzania, składania wyrazów itd. A tak w kontekście mojej męskiej drużyny to 5,5 r (dokładnie dziś i właśnie rano przyszedł z zębem w ręce ), 2l 8mies. i prawie roczniak i ....... czekamy na dziewczynkę No może czekamy, ale z tą dziewczynką to mam coraz większe obawy czy ja to bym się odnalazła nagle w dziewczyńskich świecie, no i ona z taką starszą bandą, także chyba wersja lightowa z kolejnym synem nie byłaby taka zła, no ale mieć córkę to jednak zupełnie coś innego Odpowiedz Link
gomilu Re: magda79pn 22.05.12, 15:36 U mnie tez trójeczka. Najpierw był syn 11 lat i potem długo nic - 9 lat przerwy i posypało sie córka 3 lata i córa 1 rok . Każde inne, szczególnie 3 latka czasem sie zastanawiam czy nie podmieniona ? Co do przedszkola to maja tez idzie od września i mam kłopot bo od kilku miesięcy mamy akcje NOCNIK i ponoszę notorycznie klęskę w tym temacie. Odpowiedz Link
afroddytta Re: magda79pn 22.05.12, 16:04 U mnie też każdy inny.Niby fizycznie nie są podobni do siebie, ale i tak każdy do męża podobny i gdzie tu sprawiedliwość! Odpowiedz Link
dima1312 Re: magda79pn 22.05.12, 16:50 u nas różnica 13 lat! dla tego taki świr z wózkami kiedyś nie było w czym wybierać najlepsze to były Emmy i Ingleziny....Magda i Srebrna fajnie macie! też trzymam kciuki za was! Odpowiedz Link
tygisek Re: magda79pn 22.05.12, 17:00 Ale ale, Afroddytto, czyz Ty chcesz nam powiedziec, ze JUZ czekacie??? czy, ze dopiero macie w planach? czy ja jakos cos zle zrozumialam Odpowiedz Link
magda79pn afroddytta 22.05.12, 17:06 u mnie tak samo... starszy trochę do ojca podobny, trochę do teścia młodszy - trochę do ojca i baaardzo do teściowej a ten trzeci... no marzyłoby mi się, żeby chociaż do mnie był podobny, jak już nie jest dziewczynką Odpowiedz Link
calineczka793 Afrodytta 22.05.12, 19:40 lejesz miód na me serce - mój 2,5 latek mówi tata, mama, da, amam, duzo, loda, sisi i wiele innych wyrazów zrozumiałych tylko dla niego...chodziłam z nim po logopedach, neurologopedach i nic - mowa bierna idealna - wszystko rozumie, ale mówić nie chce - my go rozumiemy - podobno wyjściem jest posłane go do przedszkola - idzie od września - zobaczymy. Teraz jeździmy na neuromasaże, podobno ma nie wyciszone odruchy niemowlęce - galanta i baginskiego i stąd może być to proste opóźnienie mowy - pożyjemy zobaczymy, jednak Twój post jakoś napawa mnie optymizmem Dziękuję... afroddytta napisała: >i ....... czekamy na dziewczynkę No może czekamy Ale, że dobrze rozumiem - JUŻ czekacie? Ja baardzo chciałabym 3 dziecie - Starszak 2,5, Młodziak 7 m-cy - ale u nas to chyba byłby cud, jakby się jeszcze udało Odpowiedz Link
afroddytta Re: Afrodytta 22.05.12, 22:26 Spoko, spoko, nie rozpędzajcie się, chyba źle się wyraziłam, na razie na nic nie czekamy w dosłownym znaczeniu. Choć mój plan zakładał, że już moglibyśmy czekać, ale mąż generalnie ma dość, ale i tak jak zwykle z powodów zdrowotnych mamy zakaz. Ja bym chciała jeszcze jednego malucha, ale szybko, z różnicą nie większą niż 3 max 3,5 roku A wracając do mojego starszaka, ja nawet z nim po żadnych terapiach nie chodziłam. Nie wiem jakby to było gdyby nie przedszkole, pewnie by się dłużej ciągnęło, bo jednak jak się jest wśród innych dzieciaków to trzeba się jakoś dogadać. Mój średniak po naszym niedawnym tygodniowym urlopie ze znajomymi, gdzie w sumie była 10 dzieciaków, które szalały razem od świtu do nocy to zrobił gigantyczny postęp, dosłownie nie to samo dziecko wróciło, nawet nauczył się imienia psa, aby się z nim móc bawić Odpowiedz Link
martuska1982 Re: magda79pn 23.05.12, 23:16 sylki napisała: > Martuśka nie wydziwiaj, normalnie ci się dziecko rozwija , a jak u niego z mo > wą? Też nie za bardzo. Głównie się wydziera jak coś chce, pokazuje palcem, ostatnio zamiast ryczeć na coś co pokazuje potrafi zaintonowac głos jakby pytał "chcesz? widzisz?", takie yyy? No ale co do chodzenia, to pierwsze kroki ma za sobą, tylko leniuszek jest i bardziej nie chce mu sie rozbujać. Pediatra kazała mi go przepasać pod pachami zwiniętą pieluchą tak żeby miał wolne ręce i pokazać, ze ma asekurację i wiecie co? To działa! Dziś tak go prowadziłyśmy na zmianę z siostrą. Szedł kilka kroków niemal wisząc na pielusze, ale jak poczuł, ze ma asekurację poleciał za piłeczką, siostra zwolniła pieluchę tak, że już go nie podpierała, a ten szedł jakby nigdy nic. Cieszy mnie to niezmiernie, bo on od początku jakis taki felerny mi się urodził. mieliśmy przeżyć co nie miara, a i po wykluczeniu strasznej choroby nie było wesoło, bo choć dziecko wesołe, brechowe wręcz, raczej nie chorowite to jednak opóźnione, a wkoło pełno "życzliwych" co straszą Bóg wie czym. Odpowiedz Link
monitkao Re: magda79pn 24.05.12, 09:10 Martuska powiem Ci, że moja starsza córka zaczęła samodzielnie chodzić w 18 miesiącu. Wcześniej chodziła ale tylko za ręce, bała się puścić. Mam giętkie stawy po mnie i duże płaskostopie po moim małż, te dwie wady spowodowały że jej stopy " nie układały" się prawidłowo podczas stania. "Leciały" jej do środka. Teraz ma prawie 5 lat i goni jak inne dzieci, choć nadal się wszystkiego boi. Ale gaduła z niej jest po początku, na roczek mówiła już dużo, a teraz pani w przedszkolu musi ją rozdzielać z jej przyjaciółką, bo cały czas gadają i nie dają zajęć prowadzić. Odpowiedz Link
martuska1982 Taaa daaam! :D 03.06.12, 17:46 Mój syn chodzi! Wreszcie! 6 czerwca skończy 17 miesięcy. Już się bałam, że bedzie raczkował do osiemnatki. Do tej pory robił po kilka kroczków od mebla do mebla, tak to tylko z trzymaniem. Ale dzis jakby nigdy nic zaczął sobie po mieszkaniu chodzić. Idąc za ciosem wyszliśmy z nim na dwór, na starówce jest plac z płyty, więc dosyć gładko, a że ciagle tam jakies atrakcje (dziś klauni na szczudłach, baloniki, panowie na bicyklach) to dzieciak mi latał jak szalony. Chciał biegać, ale jeszcze za słabą stabilność ma. No ale grunt, ze chodzi. Nachodził sie nieźle. Jestem taka dumna. Obędzie się bez rehabilitacji. Odpowiedz Link
pomilak1 Re: Taaa daaam! :D 03.06.12, 18:25 Gratulacje dla malucha! moja ma 10m-cy i wyczekuję już tego momentu nie usiedzi chwili w wózku (jak nie jedzie) na rękach też nie lubi, więc wszędzie chodzi na czworakach już jej kupiłam nakolanniki z frotki przy meblach chodzi, na kilka sekund się puści i stoi. Starszak w jej wieku już pomykał,więc już by mogła ruszyć Odpowiedz Link
tygisek Re: Taaa daaam! :D 03.06.12, 18:38 Moi tez oboje zaczeli w wieku 9 msc synek i 10 corka...syn to wogole dziecko bez instynktu samozachowawczego-dla niego nie ma rzeczy strasznych, a jedyne czego sie boi to ciemnosc, choc tak naprawde nie mial zadnych przykrych doswiadczen zwiazanych z "ciemnym pomieszczeniem czy cos", jeszcze respekt czuje przed goracym i to wszystko, co go jeszcze jest w stanie lekko wystopowac...takze i te bojace bardziej i te megaodwazne - rozne dzieci sa i nie wiadomo, co lepsze ja czasem mam dosc...ostatnio maz sie ze mnie smial, jak filizanke w locie zlapalam i sie nie potlukla...ale refleks cwicze przy moim synku, jest szybki jak blyskawica... Odpowiedz Link
tygisek Re: Taaa daaam! :D 03.06.12, 18:28 Gratulacje! widzisz, On czekal na Specjalna Okazje, a nie tam, bez okazji, ot tak.... A Dzien Dziecka, to dobra okazja, zeby Starych zadziwic i publika byla, i atrakcje!!! teraz to juz Go nie zatrzymasz Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Taaa daaam! :D 03.06.12, 18:32 Dziękujemy za gratulacje. Niby to zwykłe chodzenie, ale dla mnie to już niemal na cud zakrawało. Cieszę się jak nie wiem. Pewnie nawet matura na piątkę w jego wykonaniu mnie tak nie zachwyci jak ta dzisiejsza piesza wycieczka. Mam tylko nadzieję, ze synek nie pogniewa się teraz z wózkiem, bo mamusia chciałaby jeszcze coś tam pokombinować, może pokupować jakieś nietestowane dotychczas przez nas modele. Odpowiedz Link
afroddytta Re: Taaa daaam! :D 03.06.12, 21:04 Super, gratulujemy Z bieganiem to jeszcze trzeba trochę poczekać. Pamiętam jak mój starszak nie umiał biegać tzn. dziecko długo prawie biega ale nie odrywa dwóch nóg, więc szybciutko to robi i śmiesznie to wygląda, coś jak Korzeniowski . Dopiero po jakimś czasie umie normalnie biegać (tj. odrywać obie nogi od ziemi), jest to na pewno spory przełom. Odpowiedz Link
calineczka793 Ależ jestem zła...grrr... 22.05.12, 19:45 Oddałam auto do serwisu w ramach gwarancji...padło koło dwumasowe objęte gwarancją, a Ci "MONDRZY" inaczej napisali, że koło padło w skutek eksploatacji...no masakra...właśnie jestem po rozmowie z rzeczoznawcą - taka taktyka ubezpieczycieli działających w imieniu Forda... Ehhh muszę się skontaktować w tej sprawie z prawnikiem, no nie popuszczę - w gwarancji jak byk pisze o objęciu koła dwu masowego naprawą w ramach G12. Odpowiedz Link
calineczka793 Re: Wątek, do pogadania off top :D 22.05.12, 19:47 A z pozytywów Starszaka odpieluchowuje od 1,5 tyg. i od 4 dni jest sucho - taraaaa - sam leci, ściąga majtki, załatwia co trzeba, strzepuje, myje łapska - ale żeby nie było tak pięknie, to co drugi dzień kupsko w matach jest - do tego chyba nie dorósł jeszcze Odpowiedz Link
sylki Re: Wątek, do pogadania off top :D 22.05.12, 22:34 moja po 2 dniach lata na nocnik, ale tylko jak nie ma majtek, gdy sa majty sika w nie jak w pieluche haha Odpowiedz Link
olus22 Re: Wątek, do pogadania off top :D 22.05.12, 22:37 Cholercia i ja muszę zacząć swoją odpieluchowywać ale jakoś ciężko mi to przychodzi bo nie mam czasu. Odpowiedz Link
afroddytta Re: Wątek, do pogadania off top :D 22.05.12, 22:43 Od dwóch dni ciepełko miałam mojego też do ogródka bez pieluchy puszczać, ale od dwóch dni ma gorączkę. Ile razy się mam za niego zabrać, to coś się dzieje i znowu nic Może jutro się coś uda. Odpowiedz Link
sztucznamrowka Re: Wątek, do pogadania off top :D 08.05.13, 15:05 Ja powinnam mojego synka odpieluchowywać ale jakoś nie mogę się za to zabrać... Jak ostatnio babcia go zapytała "Kiedy będziesz robił na nocniczek?" mój synek odpowiedział, że NIGDY!! O zgrozo! Odpowiedz Link
pomilak1 Re: Wątek, do pogadania off top :D 08.05.13, 16:57 sztucznamrowka przy synku dość długo szło odpieluchowanie, chociaż na 2 latka już chodził bez pieluchy, ale trzeba go było pilnować. A teraz przy córce sama byłam zaskoczona, odpieluchowała się mając 18 m-cy Także dziecku musi to samo przyjść, chociaż ja uważam, że można w tym dziecku pomóc np oswajając go z nocnikiem Moja córę zaczęłam sadzać jak miała ok 8m-cy Na pewno się odpieluchuje, do szkoły z pieluchą nie pójdzie Odpowiedz Link
afroddytta Re: Wątek, do pogadania off top :D 08.05.13, 17:15 Widzę, że mój wpis o odpieluchowywaniu sprzed roku, więc średniak już dawno odpieluchowany, ale teraz muszę się wziąć za 2latka, a mam wielki brzuch i jestem megaspuchnięta i po prostu nie chce mi się tej całej gimnastyki , ale cóż mam nadzieję, że się za to wezmę i się uda. Mój 2latek delikatnie mówiąc jest bardzo do przodu, ciekawa jestem czy to kwestia charakteru czy dwóch starszych braci, ale czasami średniak za nim nie nadąża Odpowiedz Link
jprzeczek Gdzie kupić dobrze uszyty komin dla dziecka 29.10.15, 18:49 Gdzie kupić dobrze odszyty komin dla dziecka lub komplet czapka+komin. Najlepiej z bawełny w połączeniu z minky. Widzę na allegro tego trochę, ale chciałabym namiar na konkretny nick żeby nie kupić czegoś krzywo uszytego, co podniesie mi tylko ciśnienie. Odpowiedz Link
mamalilundy Re: Wątek, do pogadania off top :D 24.04.14, 22:46 uff znalazłam wreszcie ten wątek. Kurcze, chcę kupić fotelik na rower, żeby mąż mógł zabierać córkę na spacery i nie wiem jaki. Może któraś z was mogłaby coś polecić?? Zależy mi przede wszystkim na bezpieczeństwie i wygodzie. Z góry dziękuję Odpowiedz Link
darusia2012 Re: Wątek, do pogadania off top :D 24.04.14, 23:44 Też mam hamax model siesta z odchylanym oparciem do spania-choć z tym już chyba przesadzilam Odpowiedz Link
saras-wati stacja kamczatka 08.05.13, 13:55 zapraszam do obejrzenia teledysku odejdź - ciekawam opinii Waszych stacja-kamczatka.muzzo.pl/ Odpowiedz Link
escapezone POMOCY ! :) 08.05.13, 15:00 Dziewczyny poszukuję takiego cuda dla syna... www.julia.org.pl/index.php?203,big-motor-bobby-bike-policja najlepiej nowy , bo coś z uzywanych widziałam to w opłakanym stanie. niemieckiego nie znam dobrze więc mam utrudnione zadanie. Moze ktoras z was widziala gdzies na stronach, niekoniecznie polskich...chcialabym synowi kupic ....a musi miec cos stabilniejszego, 4 kołowca juz jezdzik mamy, a rowerek biegowy odpada. z gory bede wdzieczna za pomoc Odpowiedz Link
chubabubba Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 17:45 www.amazon.de/gp/aw/d/B003Y73TBS/ref=redir_mdp_mobile?ascsubtag=6h_F_NfJSG82GQzBNLjMOw&camp=1638&creative=6742&creativeASIN=B003Y73TBS&linkCode=asn&smid=AX0EOJR6GRLFJ&tag=mainseek-new-21 Tutaj masz Odpowiedz Link
chubabubba Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 17:51 Moje jezdza na takich: www.remi.biz/produkt,jezdzik-motor-czerwony,119,16,,.html Sluza nam juz od 8 lat mamy dwa na stanie i ciagle uzywaja Odpowiedz Link
escapezone Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 18:43 dzieki, a czy one skrecaja? cos stabilnego szukam, dzieki za strone niemiecka ni w ząb nie kumam, wiec dla mnie utrudnione zamawiac z takich stron Odpowiedz Link
escapezone Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 18:49 chubabubba a czy on stabilny jest bardzo bo bardzo zalezy mi na stabilnosci dla syna , boje sie zeby nie przewracal sie na boki stad afrodytta polecila mi ten big bobby tylko bede musiala poszukac pomocy osoby znajacej niemiecki i majacej mozliwosc mi zamowic bo ciemna jestem w tym nie ukrywaja Odpowiedz Link
chubabubba Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 18:56 Wiesz co, on jest na dwoch kolkach czyli sie przewraca ale moj 2-latek dobrze sobie radzi juz od pol roku. Dopiero teraz zobaczylam, ze chcesz cos z dwoma kolkami z tylu. Ja tez nie znam niemieckiego ale od czego wujek google tlumacz a pisac do nich mozna po angielsku) Odpowiedz Link
escapezone Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 19:01 znajac moje szczescie to wole poprosic kogos i dac mu kase, tylko nikogo nie mam kto zna niemiecki i moglby pomoc, no mojemu synkowi zabroniony rowerek biegowy wiec szukam czegos stabilnego, mamy bmw ale za niskie sie robi wiec czas na zmiane a nie moge patrzec na malego jak stoi smutny bo inni czyms smigaja ;] Odpowiedz Link
chubabubba Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 19:03 www.amazon.de/gp/aw/d/B009USPWL0/ref=mp_s_a_1?qid=1368032519&sr=8-1&pi=SL75 Jest taki, jak chcesz to moge sprobowac Ci zamowic tylko sprawdze czy wysla do Pl Odpowiedz Link
escapezone Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 20:18 dzIeki,ten model podobno jest mniej stabilny poszukam jeszcze gdzieś tamtego nawet używany żeby był w B.d stanie bo na allegro jest jeden ten co chce ale stan masakryczny Odpowiedz Link
gniesia007 Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 20:47 To moze tu maja www.brykacze.pl/product,big_jezdzik_motor_bobby_bike_policja,2029.html www.ekspertbaby.pl/jezdzik-motor-big-bobby-bike-policja-p-2233.html Odpowiedz Link
escapezone Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 20:50 W Little baby jest zdjęcie ale nie maja na stanie tego 3koliwego, w bryk... Maja tej firmy 2kolowy który odpada, jakby był w Little to bralabym za pobraniem Odpowiedz Link
escapezone Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 20:53 W ekspert aby sprzedaż jest wstrzymana bo klikam w zakładkę kontakt a tam pusto... Odpowiedz Link
gniesia007 Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 20:27 Moze tu maja littlebaby.pl/p/11/1554/big-jezdzik-motor-bobby-bike-policja-56336-rowerki-i-pojazdy.html Odpowiedz Link
afroddytta Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 20:32 Ale chyba od littlebaby nie ma co kupować, pełno wątków o ich oszustwach Odpowiedz Link
gniesia007 Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 20:39 Wlasnie spojrzałam na linka i cos mi sie skojarzyla nazwa, heh wlasnie mialam pisac zeby nie brac pod uwage linku Nigdy nie bylam na ich stronie i nie zwrocilam uwagi Odpowiedz Link
tereferefretka Re: POMOCY ! :) 08.05.13, 20:41 no,ja sie zastanawiam,czy kiedykolwiek mieli cos na czas i sprzedali komus bez przykrych przygód,czy to tylko zwykła lipa ten sklep Odpowiedz Link
mama1dawidka daj szybko znac b o sie konczy za 15 minut na ebay 08.05.13, 21:06 jak mi zaplacisz za przesylke do pl to moge zamowic tylko pisze szybko do ilu licytowac www.ebay.de/itm/BIG-Bobby-Bike-Polizei-Motorad-/111060646901?pt=DE_Allesf%C3%BCrsKind_Spielzeug_Kinderfahrzeuge&hash=item19dbbafbf5 Odpowiedz Link
afroddytta Re: daj szybko znac b o sie konczy za 15 minut na 08.05.13, 21:10 Dobijam się drzwiami i oknami do Ciebie Wszystko u Ciebie ok? Odpowiedz Link
mama1dawidka Re: daj szybko znac b o sie konczy za 15 minut na 08.05.13, 21:13 Afro wlasnie odpisalam na maila Odpowiedz Link
escapezone Re: daj szybko znac b o sie konczy za 15 minut na 08.05.13, 21:26 to nie ten jeździł, link wklejalam n początku postu ,ten co szukam 3kolowy jest, afrodytta ma taki, jakby był taki to oczywiście koszta wszystkie bym pokryła przepraszam ze z opóźnieniem odpisuje ale syn wariuje i juz nie nadarzam ze wszystkim Odpowiedz Link
mama1dawidka Jestem rypnieta 09.05.13, 08:53 Kurde to juz paranoja dzisiaj snilo mi sie ze kupilam neona Ale dwujke i za mama mi tez przyniosla bbo neuna dwujke Powiedziala ze to okazja byla a ja prawie ryczalam majac dwa neony Bo chcialam trojke neona To juz chyba nie jest zdrowe jak mi sieten neon po nocach sni Albo proroczy sen zwiastujacy okazje Odpowiedz Link
martuska1982 mam zgryzotę 16.01.14, 01:53 Odgrzebuję stary wątek, bo mam pytanie do mam chłopców 3letnich i starszych.Pytanie niewózkowe dodam, dlatego tutaj. Powiedzcie mi jak się rzecz miała/ma z napletkami waszych synów? Z rad której szkoły stulejkowej korzystałyście? Odsuwać czy nie? Jeśli odsuwać to od kiedy to robiłyscie? Jak wyglądały napletki waszych synów w trzecim roku życia? Pytam, bo mieliśmy dziś przygodę u lekarza. Skopiuję moją opowieść, którą wkleiłam na innym forum, bo pisac nie mam sił. ******** Byłam u pediatry dziś z kaszlem młodego, bo w nocy kaszel się nasilił i jak był suchy tak zaczął mi się wydawac taki mokry i głęboki i chciałam sprawdzic czy płuca i oskrzela czyste. Przy okazji zapytałam o jego stulejkę i tej części wizyty darowac sobie nie mogę. Normalnie aż płaczę. Powiedziała, ze do trzeciego roku życia się czeka jak się sprawa napletka rozwinie, ale moze zerknąć. Zajrzała Adamowi w gacie, zaczęła ściągać napletek trochę. Nie zaniepokoiło mnie to, bo do tej pory każdy lekarz i w tej i w poprzedniej przychodni lekko skórę napletka ściągał, by zajrzeć czy skóra nie jest zaklejona, czy mocz ma możliwośc ujścia. Jednak dziś na badaniu ona sciąga powoli i sciąga, a Adam na moich kolanach zaczął drżeć.Spytałam go o co chodzi, a on na to, ze boli. Ja do lekarki, ze jak go boli to moze niech lepiej nie rusza, a ona na to "nieeee, ładnie idzie" i nagle mach! gwałtownym ruchem ściągnęła mu napletek w dół az ukazała się cała - dośc spora - główka penisa, dziecko w ryk niemiłosierny, aż mnie zabolało. Musiałam go dobrą chwilę uspokajać i już w tamtej chwili żałowałam, że poprosiłam ją o skontrolowanie adamowego napletka. Po powrocie do domu było ok, bawił się, nic nie narzekał, aż do siusiu. Ja mu na siusiu sciągam majtki, a na nich krew. Adaś się wysiusiał i nie narzekał na zaden ból, ale ostatnie krople moczu, które poleciały mu po udach były podbarwione krwią. Potem trochę chodził i łapał się za krocze mówiąc,że siusiak boli, jednak nie przesadnie. Wieczorem jak się juz zbieraliśmy do wyjścia (bo byłam w domu u rodziców) mówię mu, by zrobił siusiu.On na nocnik, puścił strumień i nagle przerażone oczy, płacz i woła ze sie boi. Normalnie siedze i płacze zła na siebie i na tą durną babę. Głównie jednak na siebie, że w ogóle dałam komukolwiek dotknąć mojego syna w tym miejscu. Teraz zgodnie z sugestią magister z apteki polewam mu cewkę moczową rywanolem i przykładam w pieluchę gazę nasączoną rywanolem. Mam gazik zmieniac i napletek płukać rywanolem po każdym siusianiu w ciągu dnia (w nocy Adam nie siusia). Mam nadzieję, że szybko się zagoi i nie bedzie już go szczypało, ale jeszcze większą mam nadzieję, że baba nie zrobiła mu tym poważniejszych szkód. Boję się też, by przez strach przed bólem nie wstrzymywał moczu czym może doprowadzić do problemów z pęcherzem. Ehh...mówię wam, biedne dziecko i to z mojej winy, bo zaufałam lekarce. Odpowiedz Link
magda79pn Re: mam zgryzotę 16.01.14, 07:40 dobrze zrobiła, to nie twoja wina, ciesz się że masz z głowy ja kiedyś z jednym synem byłam u chirurga prywatnie i ten to dopiero potraktował go jak rzeźnik, jeszcze 200zł skasował szkoda że ci żelu przeciwbólowego nie przepisała, jakby go bolało bardzo jeszcze dziś to idź ponownie (bez niego, żeby juz nie oglądała, bo się mały przestraszy) po receptę. będzie dobrze Odpowiedz Link
roga.laa Re: mam zgryzotę 16.01.14, 08:32 a ja ci powiem , że nie dobrze zrobiła - mój miał to samo - lekarka mogła go znieczulić choć na chwilę lignocainą, i zsunąć napletek. dziecko bało mi się załatwić przez parę dni, jak sikał to płakał, mówił że go boli. na napletku zrobiła się mała rana. a i mało tego , ten "zabieg" wcale nie pomógł, napletek jak nie schodził wcześniej tak i potem też nie schodził sam, ale żę dziecko coraz ciekawsze to sobie "ćwiczy" w kąpieli no i dopiero są efekty. synowi został uraz(minęły 3 lata, a ma 9), napletek jak pamięta to ściąga, być może jak będzie starszy i będą problemy to będziemy działać. Odpowiedz Link
roga.laa Re: mam zgryzotę 16.01.14, 08:36 a jeszcze pod prysznic możesz go wsadzać - łatwiej będzie mu się wysikać no i może w aptece może kupisz lignocainę do znieczulania miejscowego (żel, na błony śluzowe) na chwilę pomoże Odpowiedz Link
koala0405 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 08:49 Też przez to przechodziliśmy za starszakiem w ubiegłym roku. Lekarz pediatra skierował syna na zabieg chirurgiczny ale teściowa /lekarz ginekolog/ poleciła wizytę u jej znajomego urologa. Ten po prostu ściągnął napletek. Udało się, synek nawet nie pisnął. W domu zauważyliśmy krew więc robiliśmy okłady z rumianku i wszystko pięknie się zagoiło. teraz nie ma żadnego problemu a uniknęliśmy interwencji chirurgicznej. 2 m-ce temu a naszego maluszka lekarka stwierdziła stulejkę i powiedziała, że za ok. rok czeka nas zabieg. Już się nie fatygowaliśmy do urologa. Mąż przy kąpieli próbował lekko ściągnąć ale się nie udało. Po którejś kąpieli posmarował siusiaka oliwką i napletek ściągnął bez problemu choć kropla krwi była. Nie było konieczności przemywania rumiankiem czy rywanolem. Teraz jest ok. Nie wiem która szkoła jest lepsza. Czy ściągać na siłę czy raczej nic nie gmerać choć znam kilka przypadków zabiegów u 10-11 letnich chłopców. Chyba lepiej zrobić to gdy dziecko malutkie. Odpowiedz Link
monika_kas Re: mam zgryzotę 16.01.14, 09:01 Wiecie co mój mały ma 17 miesięcy... Ja nigdy nic tam nie ruszałam... Chyba jest jeszcze czas co? Kurcze właśnie zdałam sobie sprawę że jestem z tym temacie zupełnie zielona... Odpowiedz Link
eve_81 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 09:31 No ja mialam pierwsza córke, więc z tych sprawach też byłam zielona, ale ja w zasadzie majstruje po kapieli (ja albo mąż) i jakiś czas temu lekarka powiedziala nam, że nie ma stulejki i nie będzie. Odpowiedz Link
magda79pn Re: mam zgryzotę 16.01.14, 10:03 ja mojemu delikatnie tą skórę naciągam (nic na siłę), teraz ma 18 miesięcy i ma ją przyklejoną tylko w połowie więc napewno nie będzie już problemów, bo i reszta się odklei po tej wizycie u chirurga ze średnim, powiedziałam sobie, że nawet gdyby to miało trwać całe 3 lata, to sama mu to zrobię, delikatnie i powoli, a nie na siłę tak jak oni robią Matruśka, mnie się wydaje, że twój Adaś nie miał mocno tej skóry przyklejonej, lekarka raczej ma wyczucie, jakby nie szło to by raczej nie ryzykowała, nadal uważam że ci pomogła i zrobiła to za ciebie ============================ monika_kas napisała: > Wiecie co mój mały ma 17 miesięcy... Ja nigdy nic tam nie ruszałam... Chyba jes > t jeszcze czas co? Kurcze właśnie zdałam sobie sprawę że jestem z tym temacie z > upełnie zielona... > > > Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 10:13 No ok Magda, spoko. W tym punkcie mi ulżyłyście ze zmartwieniami.Tylko no własnie co dalej. odsuwać mam tak jak ona, zeby się zołądź pokazała, tylko, ze jest ciągle waską, spuchnięte, poranione i nie idzie. Mąż pójdzie po ten żel (ten co pisałyście lingocaina to bez recepty?) i będę smarowała, jak ból zniknie choć na chwilę to może łatwiej będzie się przebić.Tylko czy mam to na siłę robić? mam wrażenie, że ta skóra ciągle jest bardzo wąska, teraz tylko dodatkowo opuchnięta. Nie wiem czy nie isć od razu do urologa. Odpowiedz Link
magda79pn Re: mam zgryzotę 16.01.14, 10:18 no właśnie nie pamiętam chyba powinnaś teraz mu przemywać, żeby opuchlizna zeszła, i spróbować np za dwa dni, i to we wannie, w ciepłej wodzie, nie na sucho ================= martuska1982 napisała: > No ok Magda, spoko. W tym punkcie mi ulżyłyście ze zmartwieniami.Tylko no własn > ie co dalej. odsuwać mam tak jak ona, zeby się zołądź pokazała, tylko, ze jest > ciągle waską, spuchnięte, poranione i nie idzie. > Mąż pójdzie po ten żel (ten co pisałyście lingocaina to bez recepty?) i będę sm > arowała, jak ból zniknie choć na chwilę to może łatwiej będzie się przebić.Tylk > o czy mam to na siłę robić? mam wrażenie, że ta skóra ciągle jest bardzo wąska, > teraz tylko dodatkowo opuchnięta. > Nie wiem czy nie isć od razu do urologa. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 10:24 w wodzie to ja już w ogóle tego nie chwycę. Czytałam, że można na sucho pod warunkiem, że po kąpieli, wtedy skóra jest rozgrzana po kąpieli i lepiej ukrwiona, lepiej się rozciąga. No nic, znajomej chirurg dziecięcy zalecił po dwóch dniach odsunąć, wiec nic w takim razie nie ruszam. Okład z rywanolu lekarka kazała by miał ciągle w pieluchomajtkach (do pieluch przez to musimy wrócić ), ale czy to się jakoś gryzie z innymi specyfikami? Np. czytałam że alantan łagodzi ból i opuchliznę. Mozna przepłukać rywanolem, posmarować alantanem i na to zrobić okład z rywanolu jeszcze? Czy to bez sensu. Kurna, ona mi tylko o okładach z rywanolu mówiła, ale ja chcę mu jakos bardziej ulżyć, zwłaszcza, ze rywanol nie uśmieża bólu. Sorki dziewczyny, ze tak truję, ale wśród was jest najwięcej doświadczonych z chłopcami w takim wieku mam. Poza tym ja mam jakiegoś pierdolca, że zrobię mu krzywdę i to będzie rzutowało na całe jego zycie. Odpowiedz Link
magda79pn Re: mam zgryzotę 16.01.14, 10:27 Spoko, krzywdy mu nie zrobisz, zobacz jak mu życie polepszyłaś, będzie mógł sex uprawiać ============================================= martuska1982 napisała: > w wodzie to ja już w ogóle tego nie chwycę. > Czytałam, że można na sucho pod warunkiem, że po kąpieli, wtedy skóra jest rozg > rzana po kąpieli i lepiej ukrwiona, lepiej się rozciąga. > No nic, znajomej chirurg dziecięcy zalecił po dwóch dniach odsunąć, wiec nic w > takim razie nie ruszam. Okład z rywanolu lekarka kazała by miał ciągle w pieluc > homajtkach (do pieluch przez to musimy wrócić ), ale czy to się jakoś gryzie > z innymi specyfikami? Np. czytałam że alantan łagodzi ból i opuchliznę. Mozna > przepłukać rywanolem, posmarować alantanem i na to zrobić okład z rywanolu jesz > cze? Czy to bez sensu. > Kurna, ona mi tylko o okładach z rywanolu mówiła, ale ja chcę mu jakos bardziej > ulżyć, zwłaszcza, ze rywanol nie uśmieża bólu. > > Sorki dziewczyny, ze tak truję, ale wśród was jest najwięcej doświadczonych z c > hłopcami w takim wieku mam. Poza tym ja mam jakiegoś pierdolca, że zrobię mu kr > zywdę i to będzie rzutowało na całe jego zycie. Odpowiedz Link
mad_milk Re: mam zgryzotę 16.01.14, 10:58 Ja pracuję w szpitalu dziecięcym i jak wszędzie są dwie szkoły. Jedna ściąga, druga nie. Ja z tych co nie ściągają na siłę ale delikatnie odsuwam, choćby po to żeby przemyć wodą w czasie kąpieli. Jeżeli zrobił się stan zapalny i moczenie w riwanolu nie pomaga (w kubeczku zrobić roztwór albo kupić gotowy w aptece i włożyć siusiaka do kubka z wodą na kilka minut), to może psiknij octeniseptem. Coś mi się w głowie kołacze, że do smarowanie przepisywali hydrocortison (w aptece bez recepty) ale nie wiem czy u takiego malca. Żel z lignocainą jest na receptę. Sikać może w misce/wanience z wodą. A poza tym jak bym do tej lekarki zadzwoniła i zapytała co robić bo krew leci, dziecko boi się zrobić siusiu, ponieważ porywcza jestem, to bym opier.... i więcej do niej nie poszła. Będzie dobrze a pretensje nie do siebie tylko do lekarki. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 11:15 Dzięki Mad_milk za słowa otuchy. W tej przychodni, do której chodzimy moja mama ma znajomą pielęgniarkę (moja mama emerytowana pielęgniarka, stad zna w wielu przychodnaich pracowników). Ja jestem chora, a do przychodni mamy 40 minut drogi.Siostra obieała, ze przekaże mamie i mama dizś pójdzie dowiedzieć się co i jak w sensie jak będzie jej znajoma to pójdą na dziedzięcy i tam z kartą Adka może uda się załatwić receptę na lignocainę. Aptekarka zdziwiła się w rozmowie z mężem że takiego zabiegu dokonała pediatra i poza zaleceniem okładów z rywanolu nie przepisała nic znieczulajacego czy przeciwbólowego. W każdym razie jak uda się załatwić tą maść to w sobotę przy kąpieli spróbujemy odsunąć, chyba ze będzie jeszcze spuchnięte, to w niedzielę. Jak do poniedziałku opuchlizna nie zejdzie to lecę do pediatry, ale tym razem innej. Do tej pani chodzić juz nie będziemy. Odpowiedz Link
mad_milk Re: mam zgryzotę 16.01.14, 11:27 Bobodent i calgel jest bez recepty i ma ligno w składzie. Może choć na chwilę ulgę przyniesie. Ja swoim pacjentom smaruje żelem wyjętym z lodówki. Chłód też dobrze znieczula Odpowiedz Link
eve_81 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 12:05 Poczekaj napewno żeby to się zagoiło. Teraz mały ci nie da napewno. Urologa możesz dla spokojnosci nawiedzić za jakiś czas. No ja lekko naciagam tak czy siak. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 13:47 Jeszcze raz wszystkim wam dziewczyny dziękuję ogromnie za wyjaśnienia, opowieści i słowa otuchy. Nie mam tak naprawdę nikogo wokół, kto miałby synów w wieku mojego bądź starszych. Na forum dla mam głównie dziewczynki, a jak chłopcy to młodsi, starsi czy rówiesnicy zupełnie siusiakowo bezproblemowi. Naprawdę nie wiedziałam, kogo pytać, a w przychodni to się bałam że wszystkie jeden front i jedna szkoła i jak tam się radzić? Zreszta skoro pediatra po takim "zabiegu" na siusiaku nie przepisała nic na ból to o czym to swiadczy? Tak czy siak mam już załatwione trzy ampułki lignocainy, musze tylko zgłosić się do mamy je odebrać do soboty, bo wieczorem w sobotę chcemy po kapieli spróbowac odsunąć napletek. Znieczulonko się wtedy przyda. Chociaż jak odsypiaam w pokoju syna nieprzespana noc to podobno normalnie zrobił siusiu na nocnik, uradowany i sam zdziwiony powtarzajac, ze nic nie boli. Zmienili z mężem okład z rywanolu i tak sobie smiga w pieluchomajtkach. Dzielny chłopak, w nagrodę obiecałam mu, ze wyjdziemy robić aniołki na sniegu, ale mi gardło zacisnęło i mówić nie mogę, boje się, że sie bardziej doprawię. ehhh.... No ale jak się obiecało. Odpowiedz Link
koala0405 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 15:35 Martuśka weź wyrzuć te pieluchomajtki....chcesz siusiaka zagotować? Moja teściowa mówiła żeby siusiaka maścią clotrimazol /przeciwgrzybiczy/ potraktować jak się gorzej goi ale ja się bałam. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 16:15 dobrą wentylację mają, kupujemy mu te pampersa z bohaterem bajki Dalej Diego. Nie poci sie w nich, a rywanolem urąbałby mi wszystkie majtki na żółto. Kitka, gratulacje ogromne. Odpowiedz Link
monikamar3-3 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 09:04 My bylismy z naszym synem w wieku 3,5 roku u urologa dzieciecego po tym jak nasz pediatra stwierdzil stulejke (nie zgadzalam sie z nim..) ale do specjalisty oczywiscie pojechalismy. Pan doktor jak tylko zobaczyl siusiaka to od razu powiedzial ze nie ma mowy o stulejce bo prostu ma przyklejony naptetek, ale jest dzurka na tyle spora ze bez trudu maly moze zrobic siusiu, nie robi sie balon itp. I mowil ze napletek odsuwac, delikatnie w kapieli i nie na sile, zeby nie bolalo. I ze jak sie nie bedzie dalej odklejal to mamy sie zglosic do niego ale najwczesniej za 3 lata. Absolutnie nie kazal odklejac na sile. Tak tez robimy i napletek pomalu ale odleja sie. W internecie jest tez film z wykladu jakiegos urologa dzieciecego ktory dokladnie wszystko tlumaczy i wyznaje ta sama szkole co lekarz u ktorego bylismy. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 09:11 oglądałam ten film, dlatego do drugiego roku życia nic tam nie ruszałam, po drugich urodzinach raz na jakiś czas lekko po kąpieli starałam się odsunąć,ale napotkawszy opór przestawałam. Co do Adasia to po poświęceniu połowy tej nocy na studiowanie publikacji (nbie for) na temat stulejki też nie jestem pewna czy u niego faktycznie o stulejkę chodziło czy tylko przyklejony napletek. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 09:07 Szczerze przyznam, ze ulżyło mi po waszych słowach. Noc mam nieprzespaną niestety, ciągle o tym myślałam, a że do tego sama kaszlę i jestem chora to podwójnie spać się nie dało. Syn trzymał mocz ponad 12 godzin, dizś wymyśliłam, że wejdzie do wanny z tatą, tata pokaże mu jak wygląda siusiak, jak się zsuwa napletek (u nas w domu nie ma tabu, nie kryjemy nagości, jedynie seksu przy dziecku nie uprawiamy ). Adaś w wannie dał dotknąć siusiaka, napletek ma czerwony i poharatany, ale dał się kawałeczek zsunąć, zrobił duuużo siusiu, ale i jemu i nam ulżyło. Powiedzcie mi w takim razie, poza tymi płukankami i okładami z rywanolu, poza tym żelem uśmieżającym ból co robić? Mojej znajomej chirurg dzieciecy po odklejeniu napletka (u nich był stan zapalny) kazał po dwóch dniach znów na siłę całkowicie odsunąc napletek, całkowicie do ukazania się główki, po to by napletek gojąc się nie zwęził się ponownie. Czy też mam tak zrobić? Odpowiedz Link
koala0405 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 09:18 niestety teraz podczas każdej kąpieli musicie odciągać napletek, żeby się nie przykleił Ja jeszcze po kąpieli smaruję siusiaka linomagiem, maścią. Mój starszak nic już nie pamięta z tamtej wizyty. Wg mnie urolog lepiej wie co robić niż taki chirurg, który chce od razu ciąć. Odpowiedz Link
monikamar3-3 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 09:32 Wg mnie urolog lepiej wie co > robić niż taki chirurg, który chce od razu ciąć. zgadzam się w 100%. !! Odpowiedz Link
ania.nie.nie Re: mam zgryzotę 16.01.14, 09:43 U nas po odklejaniu napletka bylo zalecenie zeby do calkowitego wygojenia odciagac smarowac jakas mascia (nie pamietam jaka bo to bylo z 5 lat temu) zeby spowrotem sie nie przykleil. U mojego Stefka nie dotykam na razie, tzn tyle co w kapieli delikatnie.. Stefcio ma dopiero 15 mies wiec mysle ze mam jeszcze czas.. A skoro jest juz taki off top to sie pochwale 9 stycznia urodzilam Lucje, moje malenstwo (4050g I 56 cm) ma sie swietnie.. Ja po cesarce srednio..bo mam problemy ze szwem/blizna.. Rosnie mi kolejny uzytkownik wozkowy Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 09:46 Ania.nie.nie gratulacje. Co do tego odciagania to jak rozumiem mam odciągać aż pojawi sie cała głowka tak jak u lekarza wczoraj? To srednio, bo raz, ze jest walka z synem (własnie przed chwilą po kąpieli próbowałam mu to zrobić), a dwa to nie idzie nijak.Napletek jest popękany, czerwony, napuchnięty i nadal wąski. Odpowiedz Link
koala0405 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 10:36 Martuśka zrób napar z rumianku i mocz siusiaka w kubku z tym ciepłym naparem ok. 5-10 minut. I tak róbcie kilka razy dziennie. Jak zobaczysz że się goi np. za dwa dni to spróbuj delikatnie podczas kąpieli ponownie odciągnąć napletek. A jak nie da się to zaraz po kąpieli posmaruj trochę maścią linomag i jeszcze raz spróbuj. Jak synek będzie płakał, że go boli to niech sam próbuje. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 10:49 Dzięki Koala, spróbuję. Troche już mam dzięki wam lepszy humor. Bałam się, że coś źle zrobiła lekarka, naczytałam się, że odklejanie powinno byc bezbolesne, nie na siłę i się zmartwiłam. Odpowiedz Link
aszyk71 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 14:02 Mój synek, również miał stulejkę. W prawdzie jest teraz już nastolatkiem, ma 14 lat i może te kilkanaście lat temu były inne metody na odklejanie napletka ale nam bardzo pomogła maść hydrocortison. Moja pediatra preferowała szkołę nieściągania tylko naciągania. Niestety jak mój synek miał 2-3 latka to przy siusianiu robił mu się balon i dopiero później wypływał mocz. Smarowałam przez miesiąc hydrocortisonem i po którejś kąpieli udało mi się ściągnąć napletek tylko młody zaczął krzyczeć i za nic nie mogłam z powrotem ściągnąć napletka, trwało to chwilę ale dla mnie to była cała wieczność, ręce mi się trzęsły, mały się darł, dramat. Po tym zdarzeniu rozmawiałam z pediatrą i ona nie kazała ściągać, na pewno nie na siłę. Po kolejnych 3 latach temat wrócił. Dostałam skierowanie do chirurga. Bojąc się zabiegu, wróciłam do hydrocortisonu. Smarowałam dobry miesiąc, nawet dłużej. Na wizycie chirurg bez problemu ściągnął napletek i powiedział, że żadnej stulejki tu nie ma. Syn nie miał nigdy stanów zapalnych i teraz wszystko jest w porządku. Minęło kilka lat może teraz są inne metody ale uważam, że zawsze możesz spróbować z hydrocortisonem. Będzie dobrze, mały zapomni o tym incydencie, mój syn nic nie pamięta . Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 14:41 z tego się własnie cieszę, ze ma dopiero trzy lata i nie będzie nic pamiętał. Ja mając 6 szłam na operację przepukliny i choć bólu nie pamiętam to z samego tego wydarzenia mam przebłyski kilku scen do dziś. On mając 6 lat też może by zapamiętał coś. Odpowiedz Link
pomilak1 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 17:12 Ech no nas też problem też dotyczy Kuba ma 5,5 l. i nadal napletek cały nie schodzi Lekarka każe stopniowo, byliśmy u chirurga w tamte wakacje i też nic nie kazał robić, smarowaliśmy maściami i nie ma efektu Teraz muszę iść do urologa i zobaczę co powie Stwierdzam, że lepiej to zrobić wcześniej i mieć spokój, także martuska ciesz się, że macie to juz za sobą, teraz tylko wygoić i luz Odpowiedz Link
pomilak1 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 17:13 kkitka GRATULACJE! spokojnej i zdrowej ciąży życzę! Ania.nie.nie Gratulacje urodzenia córci!Duża dziewczynka! Odpowiedz Link
magda79pn Re: mam zgryzotę 16.01.14, 09:57 GRATULUJĘ !!! === ania.nie.nie napisała: > U nas po odklejaniu napletka bylo zalecenie zeby do calkowitego wygojenia odcia > gac smarowac jakas mascia (nie pamietam jaka bo to bylo z 5 lat temu) zeby spow > rotem sie nie przykleil. U mojego Stefka nie dotykam na razie, tzn tyle co w ka > pieli delikatnie.. Stefcio ma dopiero 15 mies wiec mysle ze mam jeszcze czas.. > A skoro jest juz taki off top to sie pochwale 9 stycznia urodzilam Lucje, mo > je malenstwo (4050g I 56 cm) ma sie swietnie.. Ja po cesarce srednio..bo mam pr > oblemy ze szwem/blizna.. > Rosnie mi kolejny uzytkownik wozkowy Odpowiedz Link
monikamar3-3 Re: mam zgryzotę 16.01.14, 10:33 Gratuluje corci!! ja rodze w maju, prawdopodobnie tez dziewczynke i bede miala druga cesarkę... Odpowiedz Link
kkitka Re: mam zgryzotę 16.01.14, 15:26 Aniu moje gratulacje I skoro na nowo odżył ten wątek to i ja mam się gdzie pochwalić, że w ciąży jestem! Początek dopiero, bo 5 tydzień, ale radość przeogromna Termin na połowę września. Odpowiedz Link
yvoneczek Re: mam zgryzotę 16.01.14, 16:48 To może ja jeszcze napisze co miałam robić z napletkiem, z tym że u nas była trochę odmienna sytuacja. Mój syn miał operację spodziectwa i w związku z tym trzeba było wcześniej odkleić napletek. Lekarz kazał robić to stopniowo, po 2-3mm a później przy każdej zmianie pieluch smarować w tym miejscu maścią Alantan Plus (zielona tubka) aż do wygojenia, żeby napletek znów się nie przykleił. Jeśli masz jakieś pytania gorąco polecam napisanie maila do lekarza, który operował mojego syna mieczyslaw@smigielski.net . Zawsze odpisuje, zazwyczaj jeszcze tego samego dnia, ma też swoją stronę z poradami www.smigielski.net. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: mam zgryzotę 18.01.14, 15:30 yvoneczek napisała: Jeśli > masz jakieś pytania gorąco polecam napisanie maila do lekarza, który operował m > ojego syna mieczyslaw@smigielski.net . Zawsze odpisuje, zazwyczaj jeszcze tego > samego dnia, ma też swoją stronę z poradami www.smigielski.net. Dziękuję za radę. Skontaktowałam się z tym lekarzem, odpisał dośc szybko. Napisał, że jest przeciwnikiem ściągania napletka na siłę, że stało się i trudno, teraz nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji, wiec trzeba tylko robić to co jej nie pogorszy. Kazał nic nie ruszać, nie odciągać, robić zabiegi rywanolem jk dotychczas, a gdyby szczypało czy piekło przy siusianiu poradził smarować alantanem. Tak więc idąc za radą urologa postanowiłam nie gmerać mu tam nic, a w poniedziałek lub wtorek (jak mi głos pozwoli, bo póki co tylko skrzypię, straciłam głos przez angine) pójdę jeszcze raz do przychodni na konsultację, ale tym razem do innej pediatry. Notabene ta najfajniejsza, najbardziej oblegana w naszej przychodni nazywa się dokładnie tak jak ten warszawski urolog. Póki co młodemu po każdym siusianiu delikatnie myję siurka odsuwając skórkę dosłownie na 1-2mm, polewam to rywanolem i okładam gazą nasączoną rywanolem, pakuję to do gaci i tak do następnego siusiania chodzi. Odpowiedz Link
martuska1982 strona główna onetu 28.01.14, 21:50 ciekawie, dosyć egzotycznie wygląda zdjęcie do artykułu na głównej stornie onetu. wiadomosci.onet.pl/religia/bezboznica/c0pg1 Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Wątek, do pogadania off top :D 13.06.14, 11:35 Pomilak chyba ostatnio znaleźć nie mogla, wiec podbijam w gore. Odpowiedz Link
pomilak1 Hehe to ja szukałam:D 13.06.14, 18:27 Chciałam się wyżalić, że nastąpił definitywny koniec wózkowania Moja córka tydzień temu załapała jazdę na dwóch kółkach i nie chce widzieć NIC innego niż swój rower Niby super, ale tak jakoś teraz wręcz głupio mi ją wsadzić do wózka taka dorosła mi się wydaje, a przecież za m-c skończy dopiero 3 latka Odpowiedz Link
agusia041 Re: Hehe to ja szukałam:D 13.06.14, 18:49 Czy to znaczy, że nie kupisz już żadnego wózka?!!! Nie wierzę.... Mój też śmiga na biegowym puky, długo utrzymuje równowagę, pewnie też szybko nauczy się na zwykłym. Ale 3 lata skończy dopiero w styczniu, a że zima to nie pora na rower, więc mam jeszcze czas co najmniej do przyszłej wiosny Tylko mój uwielbia wózki, a Twoja już od dawna ma na nie alergię Odpowiedz Link
pomilak1 Re: Hehe to ja szukałam:D 13.06.14, 20:09 Agusia MUSZĘ coś kupić na wyjazd, ale sama już nie wiem co teraz na limango są toury za 399zł, ale miałam już ten wózek i mi nie podszedł, choć cena mnie kusi Nosi mnie żeby coś kupić, ale jak patrzę na moją dużą pannę to się zastanawiam czy w ogóle kupować coś na ten wyjazd czekam na testy joie i zobaczę Odpowiedz Link
martuska1982 Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 15:17 Dziewczyny, może któraś z was pracuje w zusie lub jest oblatana? Bo mam problemy z l4, znaczy z zasiłkiem za l4, załacili mi dużo za mało i zastanawiam się na jakich zasadach oni to wyliczjaą. Jutro oczywiscie jadę z rana do zusu to wyjasniać, ale do jutra wiele godzin i mnie to męczy, spać też pewnie nie będę mogła. Odpowiedz Link
betty1234 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 15:25 Marta jak masz ciążowe to 100% ze średniej liczą. A masz uaktywniony profil na pue? Tam mogłabyś sprawdzić co i od czego wyliczyli. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 15:45 Ja wiem, ze 100% liczą, ale jak średnią wyliczyli? Jeśli przepracowałam połowe lipca, pełen sierpien i wrzesień bez dwóch dni, to powinni do sredniej wziac tylko sierpień, bo biorą (tak mi w zusie mówili) tylko pełne przepracowane miesiące. Wiec czemu za ostatnie zwolnienie (od 13.listopada do 11 grudnia) dostałam 400zł? Odpowiedz Link
zoja1977 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 15:59 Wiesz, czasami zus nie wypłaca za pełne zwolnienie tylko za miesiące, więc może jest to od 13 listopada do końca listopada. Wtedy by się zgadzało ? Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 16:06 zoja1977 napisała: > Wiesz, czasami zus nie wypłaca za pełne zwolnienie tylko za miesiące, więc może > jest to od 13 listopada do końca listopada. Wtedy by się zgadzało ? Nie, bo to by wyszło 18 dni czyli 400zł to dużo za mało. Poprzednio za 16 dni dostałam 611zł. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 16:08 Poza tym poprzednio zapłacili mi za 3 dni października (bo liczy się dopeiro od 34.dnia l4) do 12.listopada, czyli za okres z l4, a nie miesiecznie. Głupi ten zus. mam ogromną nadzieję, ze to jakiś babol pani myślącej juz o swietach.Jak nie to przyjdzie mi sie powiesić.No i dziwna byłaby to srednia, skoro pracowałam wprawdzie na minimalnej krajowej, ale po 8 godzin dziennie. Co za pojebany kraj. Odpowiedz Link
dorocik833 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 16:58 martuska1982 napisała: > Poza tym poprzednio zapłacili mi za 3 dni października (bo liczy się dopeiro od > 34.dnia l4) do 12.listopada, czyli za okres z l4, a nie miesiecznie. > Głupi ten zus. mam ogromną nadzieję, ze to jakiś babol pani myślącej juz o swie > tach.Jak nie to przyjdzie mi sie powiesić.No i dziwna byłaby to srednia, skoro > pracowałam wprawdzie na minimalnej krajowej, ale po 8 godzin dziennie. > Co za pojebany kraj. A Zus nie liczy średniej z trzech miesięcy ostatnich ale tych gdzie nie było żadnego dnia zwolnienia? tak cos mi się wydaje ale nie jestem pewna. może jakaś księgowa się znajdzie i cos poradzi Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 17:00 Tak, liczy, ale miesiace musza być pełne przepracowane, a ja pracowałam od połowy lipca do 28 września. Do sredniej za miesiac bierze sie pod uwagę tylko pełne przepracowane miesiące. Taką informację uzyskałam w zusie. Odpowiedz Link
izi-76 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 19:05 Martuska a masz ksero zwolnienia , sprawdź czy lekarz zaznaczył że to 100% płatne bo jak nie to wypłacili Ci tylko zwykłe L4, mi kiedyś lekarz zrobił taki numer Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 19:24 izi-76 napisała: > Martuska a masz ksero zwolnienia , sprawdź czy lekarz zaznaczył że to 100% pła > tne bo jak nie to wypłacili Ci tylko zwykłe L4, mi kiedyś lekarz zrobił taki nu > mer Zaznaczony był kod B, sprawdzam za kazdym razem. Poza tym mi nie lekarz wypisuje tylko położna po wizycie i zawsze patrzę jak to robi. Zreszta gabinet prywatny ginekologiczny, tam l4 niemal w stu procentach wypisuje się cieżarnym. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 19:27 I jeszcze coś. Sto procent płatne powinno być ponad 1100zł, więc nawet gdyby mi policzyli 80% to 400zł byłoby grubo za mało. Ale cieszę się, ze kombinujecie, odpowiadacie. Co kilka głów to nie jedna. Już chyba jednak wiem co sie stało. Postanowili wypłacać mi bez uprzedzenia w transzach. Mam kontakt z kilkoma ciężarnymi laskami na l4 i większosc z nich dostaje w ratach, mało która od razu za cały miesiąc. Odpowiedz Link
jprzeczek Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 20:13 Tak to jest. Mi zus wypłacał też dziwne kwoty. Wypłacali z początku w różnych terminach, później jak już wyrównali, to płacili raz na miesiąc. Nie mniej jednak nigdy po zsumowaniu, przeliczeniu na dni, uśrednieniu i innych kombinacjach, to nie było 100% moich zarobków. Odpowiedz Link
jprzeczek Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 20:16 Próbowałam zrozumieć ich matematykę, ale za każdym razem wychodziło mi coś innego. Raz obcięli mi dwadzieścia parę złotych, innym razem 5zł, później już tego nie obliczałam. Nie dociekałam też w zusie, więc nie umiem Ci teraz wytłumaczyć dlaczego tak to wyglądało. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 20:25 Ja tam mam czas, mogę do nich codziennie jeździc i sie naprzykrzać póki mi nie wyjaśnią. Odpowiedz Link
djanuska Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 20:56 Na pewno Ci wypłacili nie za całe zwolnienie, tak jak napisałaś - płacą w transzach. W Twoim przypadku biorą wynagrodzenie za sierpień (bo to jedyny pełen przepracowany miesiąc),czyli 1680 brutto minus 13,71%, to podzielone przez 30 dni.Wychodzi brutto za jeden dzień choroby, to razy ilość dni zwolnienia (29).Mamy wynagrodzenie brutto,od którego odjąć jescze należy 18% i pomniejszyć o kwotę wolną. Wyjdzie 1195 (+-,bo juz nie liczyłam dokładnie kwoty wolnej na 29 dni tylko za cały miesiąc). W tytule przelewu powinni napisać za jaki okres wypłacają zaiłek chorobowy. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 20:59 djanuska napisała: > Na pewno Ci wypłacili nie za całe zwolnienie, tak jak napisałaś - płacą w trans > zach. W Twoim przypadku biorą wynagrodzenie za sierpień (bo to jedyny pełen prz > epracowany miesiąc),czyli 1680 brutto minus 13,71%, to podzielone przez 30 dni. > Wychodzi brutto za jeden dzień choroby, to razy ilość dni zwolnienia (29).Mamy > wynagrodzenie brutto,od którego odjąć jescze należy 18% i pomniejszyć o kwotę w > olną. Wyjdzie 1195 (+-,bo juz nie liczyłam dokładnie kwoty wolnej na 29 dni tyl > ko za cały miesiąc). > W tytule przelewu powinni napisać za jaki okres wypłacają zaiłek chorobowy. No i własnie jak sama sobie na logikę liczyłam to wyszła mi przybliżona kwota, też plus minus jakieś złotówki. Niestety nic nie wpisali w tytule przelewu. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 21:02 tylko takie coś było w tytule przelewu - ja nic z tego nie rozumiem, widzę tylko date dzisiejszą Świadczenie ZUS 280000U141209D0000001 Odpowiedz Link
thea19 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 21:40 zus lubi placic w ratach. przy dlugich zwolnieniach to norma, moj malz nieciezarny przeciez, dostawal 3 przelewy w miesiacu, za kazdym razem w innej kwocie i w innym terminie. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Pytanie nie wózkowe 09.12.14, 23:48 No własnie i wszystko Gniesia wylicza i się okazuje, ze to sa raty, bo inaczej byc nie moze i co wiecej to dopiero płatośc za październik, listopada nawet nie ruszyli w tych przelewach, a tu już połowa grudnia. Obym do świąt jeszcze kilka stów dostała, bo rachunki nie poczekają. Odpowiedz Link
mama1dawidka Warszawa jest piekna :) 26.07.14, 10:19 Pozwolilam sobie wyszukac watek Ale Wam dziewczyny zazdroszcze tym Co w Warszawie mieszkaja Piekna jest Wczoraj chyba przeszlam z 20 km Taka zachwycona jestem ze Hej Napewno tu jeszcze kiedys wroce A teraz IDE dalej w ta Cudowna Warszawke Odpowiedz Link
chubabubba Re: Warszawa jest piekna :) 26.07.14, 11:20 A nie moglas sie odezwac ze przyjezdzasz?? Odpowiedz Link
mama1dawidka Re: Warszawa jest piekna :) 26.07.14, 11:38 E Tam w sumie zaluje ze nie napisalam bYm mogla w czesci was poznac w realu Napewno nie Ostatni raz tu jestem Tylko chodze po tych zlotych trasach I zadnego sklepu z wozkami nie ma A swoja droga Jaka polecacie restauracjii Gdzie idzie dobrze zjesc? Odpowiedz Link
escapezone Re: Warszawa jest piekna :) 10.01.15, 15:02 Kochana dawaj cynk jak będziesz w stolicy za tamta pomoc wisze ci jakąś flaszkę Odpowiedz Link
wrzesniowa_panna Rower kolejny po biegowym 10.01.15, 12:39 Dziewczyny jako że macie też starsze dzieci to temat rowerów nie jest Wam pewnie obcy Młody ma 3 latka ale jest wysoki. Miał najpierw puky lrm a potem lr l1 br i oba super się sprawdziły. Ostatnio Młody chce rower z pedałami i zastanawiam się jaki wybrać. Bardzo podoba mi się kolejny Puky ale cena (ok 800zł) jest za wysoka. Doradzicie na jakie firmy warto patrzeć? Odpowiedz Link