tereferefretka
12.09.12, 10:02
nie wiem, czy to u mnie w mieścinie mamusie są niedoinformowane, czy ze mną cos nie halo, wiadomo, zwracam uwagę na wózki, przeważnie bardziej na bobasa siedzącego w środku, ale wczoraj to się we mnie zagotowało,
albo jakiś pech,albo nie wiem co, spotkalam wczoraj ze 3 matki z dzieciakami w wieku mojej (ok.2-2.5roku,dzieciaki w parasolkach)
i mialy zlozone spacerowki, cholera, ten dzynks nie byl dociagniety, i jedna szla pod wysoki kraweznik z chicco liteway, zdazylam doslownie do mojej mamy powiedziec ze zaraz jej sie dziecko wysypie,albo zlozy w pol razem z wozkiem, i cholera patrze a tu cyk, wozek w pol, a chlopiec wypada, bo jak mamusia stwierdzila odpiął się z pasów, (na co nawet moja mama-niekoniecznie znawczynia powiedziala, ze musial byc nie zapięty bo odpiąc to wcale nie jest takie proste....)
masakra, jak mozna nie czuc ze wozek jest niezabezpieczony?
szczęscie w nieszczesciu ze to bylo tylko podwyższenie chodnika, a nie na przejsciu dla pieszych na przyklad
nawet nie chce myslec co by było przed ulicą